Dodaj do ulubionych

Czy ktoś próbuje mnie naciągać?

06.10.10, 20:57
Witajcie, mam problem i serię pytań, proszę o cierpliwość w lekturze moich wypocin i opinię.

U mojej córki, która nigdy nie narzekała na problemy ze wzrokiem w wieku 6 lat przy okazji wizyty u okulisty (chodziło o zapalenie spojówek) stwierdzono wadę wzorku. lewe oko +1,5 prawe oko super - bez wady.
przez pół roku zaklejaliśmy dobre oko 2 godziny potem godzinę teraz wcale, ponoć na chwilę obecną zdolnośc widzenia na lewe oko to 90%
No i tu zaczynają się schody - pani doktor w pierwszej wersji mówiła, że do 12go roku życia ponosi okulary i bedzie super; teraz nagle okazało się, że gorzej nie bedzie, ale pewnie okularki do końca życia - no moze operacja po 21 r.z.
Skonsultowałam to z innym ponoć specjalistą - efekt taki - zmienic szkła na mocniejsze i zaklejać znowu oko 4! godziny dziennie. Gorzej nie będzie - jak się polepszy to fajnie a jak nie to operacja po 21 r.z. No i nie zaklejać dotychczasowym "silikonem" tylko specjalnymi plasterkami za 130zł (!) bo lepsze...
Już sama nie wiem co robić... Czy ktoś miał podobny przypadek - czy oko faktycznie jest się w stanie podnieść i wyrównać? Czy nagły ponowny pomysł zaklejania specjalnymi plasterkami jest tylko próbą naciągania? Czy nosić po prostu same okulary i czekać na zabieg w wieku 21 lat, a może nawet okulary nie są potrzebne bo"gorzej nie bedzie" ?

Dziękuję za cierpliwość i przepraszam za chaos ale piszę trochę w nerwach...

Proszę o odpowiedzi i porady
Anka
Edytor zaawansowany
  • mamusia_kasi 07.10.10, 03:59
    Czy dziecko ma zeza???? Plastry to trochę faktycznie dziwna sprawa, najlepiej udac się do specjalisty, a nie do okulisty pierwszego z brzegu albo lekarza w salonie optycznym.

  • an_ki 07.10.10, 18:20
    Nie ma zeza - byłam u specjalisty chwalonego na forum ,a ten specjalista ma przy gabinecie salon optyczny...
  • mamusia_kasi 07.10.10, 19:39
    No to sama sobie chyba odpowiedziałaś....
    Ja bym chyba odwiedziła kogoś innego.
  • maska_pl 09.10.10, 10:28
    Twój post brzmi dla mnie jakoś bardzo dziwnie - dziecko ma tylko wadę wzroku (i drobne niedowidzenie) a tu jakaś operacja po 21 roku życia, pytanie czy oczko samo się podniesie i wyrówna (gdzie podobno nie ma zeza)?
    To czym akurat zakleja się, czy zasłania oczko nie ma raczej większego znaczenia, chyba że występują jakieś podrażnienia skóry. Natomiast byłabym ostrożna z samym zasłanianiem, bo zalecone przez niedouczonego lekarza w zbyt dużej ilości moze czasem doprowadzić do zeza (nie chcę straszyć, tylko uwrażliwić na taką ewentualność)
    Raczej nikt na tym forum nie odpowie na Twoje pytania i faktycznie jedyny sposób to znaleźć dobrego specjalistę, a czasem trzeba się niestety trochę naszukać, żeby go znaleźć.
    Poza tym nie oczekuj, że ktoś powie Ci jak zachowają się oczy w danej sytuacji lub za jakiś czas. Nawet najlepsi w tym zawodzie żonglują i podejmują decyzje z pewną dozą niepewnośći 2 czy 4 godziny zasłaniania? lepiej zasłaniać, czy dać mocniejsze szkła? itd. Nikt nie zagwarantuje Ci, że po danym leczeniu wynik będzie taki to a taki.
  • an_ki 15.10.10, 18:28
    Mam mocno mieszane uczucia...
    Proszę wyjaśnijcie mi dlaczego pomimo ponoć mocnej poprawy mamy zmienić szkła na mocniejsze? Przecież to nie poprawi jakości widzenia - jeżeli dobrze widzi na +1,5 to dlaczego nagle dać +2?
  • akarola1112 18.10.10, 04:37
    Witam,
    z tego co napisałaś już dwukrotnie trafiłaś do dobrego specjalisty. Mogę tylko powiedzieć Ci, że moja córka również miała zdiagnozowane niedowidzenie w wieku 6 lat (a to bardzo późno - wcześniej przegapił tak jak u twojego dziecka pediatra - sic!). Po trzech latach zasłaniania jest prawie pełna ostrość wzroku.
    Niedowidzące oko trzeba koniecznie zasłaniać i korygować odpowiednim szkłem. Jest niewielu specjalistów, którzy wiedzą jak prowadzić dziecko.
    Skutkiem leczenia nie jest nienoszenie w przyszłości okularów ale uzyskanie pełnej ostrości wzroku. Bez tego nie ma widzenia obuocznego koniecznego do odpowiedniej integracji bodźców, widzenia głębi itp... najlepiej porozmawiaj o konsekwencjach z okulistą... u mojej córki skończyło się "tylko" na dysleksji.
    U mojej córki
  • akarola1112 18.10.10, 04:47
    aha
    piszę jeszcze do osób które nie mają pojęcia o leczeniu niedowidzenia ale udzielają rad typu " samo się wyrówna", "jakieś drobne niedowidzenie" "ja bym zmieniła lekarza"

    takie komentarze są nieodpowiedzialne i mogą doprowadzić do pogorszenia się wady wzroku u tego dziecka a w konsekwencji np. uniemożliwienie mu wykonywania wielu zawodów

    czasami mowa jest srebrem a milczenie złotem
  • 3bomba-1 16.10.11, 19:47
    Zapraszam do lektury nie zaszkodzi przeczytać kilka stron
    Naturalne Leczenie Wzroku Bez Okularów - Dr William H Bate

    www.filesonic.pl/file/1010340/Naturalne_Leczenie_Wzroku_Bez_Okular%C4%82%C5%82w_-_Dr_William_H_Bates.rar

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka