Dodaj do ulubionych

oreracja zeza dr Kaczmarek Scanmed Kraków

19.12.10, 17:03
Wczoraj moja córka przeszla operację oczka w Krakowie. Operowała Pani dr Kaczmarek, po wcześniejszej konsultacji z dr Wójcik. Wszystko przebiegło planowo, choć pierwsza doba była bardzo ciężka - mała bardzo płakała, narzekała że okczko boli, choć tak naprawdę ją "gilgotało" jak to dziś mówi, była na lekach przeciwbólowych. Jest to chyba efekt szwów. Obecnie operacje odbywają się w Szpitalu św. Rafała. Warunki są rewelacyjny, lekarze naradę się skupiają na pacjencie, kontakt jest z nimi super - operator i anesteziolog. Oczywiście jest się z dzieckiem na sali operacyjnej aż zaśnie, potem pielęgniarki wołają jeszcze przed wybudzeniem. My spędziliśmy w szpitalu jakieś 7 godzin. Dziecko było operowane jako pierwsze, więc nie było opóźnień.
Pani Doktor jest moim zdaniem rewelacyjnym lekarzem, bardzo zatroskanym o pacjenta. Córka miała przesuwany termin 2 razy, Pani Doktror sama do nas kilkakrotnie dzwoniła w sprawie omówienia terminu. Zabieg był wykonywany w ramach NFZ, czekaliśmy 1,5 roku, ale już po roku był termin, tyle, że nam nie opdowiadał. Na razie mała jest spokojniejsza, już nie płacze. Oko jest oczywiście mocno czerwone, wyglada brzydko, ale tak ma być przez 2 tygodnie. Przed zabiegiem Pani Doktor jeszcze raz mówiala o ryzyku, po zabiegu osobiście sprawdzała oczko przed wyjściem do domu. Została omówiona opieka nad dzieckiem, wszystkie sytuacje jakie mogą się zdarzyć. Pani Doktro jest praktycznie cały czas pod telefonem, odpisuje na maile.
Pozdrawiam wszystkiem mamy i dzieci czekajace na zabieg. Będzie ciężko, ale trzeba przetrwać.
Edytor zaawansowany
  • mamusia_kasi 22.12.10, 19:22
    Propaganda sukcesu - tak to się chyba w poprzednim ustroju nazywało. Dziś nadal aktualne co widać powyżej.

    Dużo dystansu i dużo rezerwy do tej treści - polecam...

  • 12olga 23.12.10, 18:47
    Słynne są twoje ataki na forum na dr Kaczmarek - większość chyba przeczytałam. Ja mam dziecko kilka dni po operacji, więc wszystkie wiadomości na forum dotyczące operacji zeza u dziecka były dla mnie bardzo cenne. Chciałam się też podzielić swoimi wrażeniami. Nie ukrywam, że po przeczytaniu twoich "rewelacji" bardzo się bałam ryzyka związanego z operację, ale córka jest już po pierwszej kontroli i na razie wszystko jest dobrze.
    Ja dzielę się tylko swoimi odczuciami. Pomijając kwestie samej Pani Doktor to chyba dobrze, że w Krakowie można zoperować zeza u dziecka w godnych warunach nie płacąc za operację, a nie błąkać się po jakiś obskórnych szpitalach?????
    A swoją drogą dziwię się, że cały czas siedzisz na forum i żywotnie komentujesz nie mając pojęcia o czym piszesz, bo Ciebie chyba temat nie dotyczy? No i ciekwa jestem dlaczego u dr Kaczmarek, u dr Wójcik czy też w Scanmedzie można spotkać ludzi z naprawdę daleka? Może to świadczy po prostu o ich fachowości.
  • mamusia_kasi 24.12.10, 08:25
    Jakieś ataki są chyba dziełem Twojej bujnej wyobraźni.
    Nie piszę żadnych rewelacji, ale normalnie ostrzegam, że Kraków nie jest w mojej ocenie dobrym ośrodkiem leczenia zeza i są w Polsce znacznie lepsze i tyle.
    A taka nachalna reklama i bujdy na resorach o operowanym dziecku to wiesz.... Kilo kitu na agrafce:-)))))

    wesołych Świąt
  • maja285 28.12.10, 22:11
    witaj, moja córka była operowana w Katowicach w listopadzie tego roku. Zainteresował mnie kawalek Twojej wypowiedzi dotyczący ryzyka operacji zeza, z nami lekarz wogóle nie rozmawiał o czymś takim.....napisz mi proszę czego to ryzyko dotyczy?
  • mamusia_kasi 28.12.10, 22:19
    Przepraszam, że odpowiadam pierwsza, ale...

    weź na wstrzymanie jeśli idzie o to, co piszą wielbicielki krakowskiego leczenia i fanki dr Kaczmarek bo trzeba to wszystko przesiać przez sito, wziąć połowę, przesiać raz jeszcze i może wyjdzie prawda;)
    Ryzyk jak ryzyko i zabieg jak zabieg. Bez paniki zbędnej...
  • 12olga 29.12.10, 20:00
    Do maji285
    Dr Kaczmarek mówiła nam, że zabieg moze się nie udać, oko źle się ustawi i wtedy trzeba reoperować w ciągu kilku tygodni - to się ponoć zdarza bardzo rzadko, ale się dzieje. Drugie ryzyko jest takie, że w ciągu kilku najbliższych lat drugie oko zacznie zezować i trzeba go bedzie operować. Moja córka jest po pierwszej kontroli, na razie wszystko jest o.k.
    Ja osobiście lubię, jak lekarz mówi otwarcie, że coś się może nie powieść. Jak operowaliśmy przepuklinę syna, to też zostaliśmy uprzedzeni, co ewentualnie może się zdarzyć, choć zdarza się ponoć średnio raz na rok.
    Poza tym na forum można sporo przeczytać o nieudanych operacjach korekty zeza, wykonywanych także przez najlepszych specjalistów. Swojego czasu głośno było o błędzie operacyjnym dr Johansen z Katowic, był też opisany przypadek nieudanej operacji wykonanej przez Panią Doktor, która operowała moją córkę, ponoć potem dziecko trafiło wlaśnie do Johansen. Tak więc takie rzaczy się na pewno zdarzają i chyba to dobrze, jak lekarz mówi o ryzyku.
    Ciekawa jestem, jak długo Twoja córeczka do siebie dochodziła po operacji? Jak długo oczko było spuchnięte i czerwone?

    ps. do mamusi_kasi
    Nie chce mi się juz odpisywać na twoje posty i udawadniać, że moje dziecko naprawdę przeszło operację, bo w ciagu ostatnich tygodni miałam już tyle stesu, że wystarczy mi na pięć lat do przodu. Nie jesteś zadowolna z krakowiskich okulistów, nie byłaś zadowolna z dr Kaczmarek to tu nie przyjeżdżaj i nie krytykuj prymitywnie wszystkich ludzi, którzy cokolwiek o niej piszą pozytywnego. Sądząc po ilości twoich postów na tym forum ty się znasz na wszystkim najlepiej, ale daj szansę innym się spokojnie wypowiedzieć. Pisz o swoich doświadczeniach i wiedzy, bo to też ci się zdarzalo, a nie brednie trzy po trzy.
  • maja285 29.12.10, 21:42
    Witaj, dziękuję za odpowiedź. Moja córka dochodziła do siebie tak z 4 dni :) Miała operowane dwoje oczu naraz więc dyskomfort był większy, płakała rano ze nie umie otworzyć oczu. Po tych 4 pierwszych dniach musiałam mocno pilnować zeby nie skakala, schylała się itp. Po 10 dnaich poszła do przedszkola za zgodą dr Jochan.
  • jodipiku 07.02.11, 12:35
    witam
    ja mam termin na koniec lutego z synkiem...strasznie sie boje...bo w tym jednym poscie mam dwie skrajne opinie....Dr. Kaczmarek na mnie wywarla bardzo pozytywne wrazenie, po konsultacji i mam nadzieje ze i tak sie o niej wypowiem po zabiegu....trzymajcie kciuki
  • mamusia_kasi 07.02.11, 13:41
    Wiesz,
    masz pełne prawo się obawiac bo to naturalne, że boisz sie o swoje dziecko.
    ten strach jednak nie może pozbawić cię logicznego podejmowania decyzji.
    Nie ulegaj presji fanklubu dr Kaczmarek bo sprawianie dobrego wrazenia to jak na lekarza zdecydowanie zbyt mało, a dobre wrazenie czasem znika... w najwazniejszym momencie.
  • aniamarek121 10.02.11, 07:16
    nasze dziewczynki sa juz dawno po operacji u pani doktor.wiadomo,ze operacja to wielki stres zwlaszcza dla rodzicow,ale jestescie w najlepszych rekach.trzymam kciuki.
  • mamusia_kasi 11.02.11, 06:44
    Na jakiej podstawie uważasz, że dziecko, o którym mowa w wątku jest w "najlepszych" rękach? Jakie konkretne, medycznie uzasadnione argumenty potrafisz przytoczyć w tej sprawie? Najlepszych pod każdym względem czy najlepszych bo TY - NAJMĄDRZEJSZA tak uznałaś sobie?
    Kobieto, opanuj się bo zachłysnęłaś się jedną lekarką i wmawiasz każdemu, że jest ona najlepsza, ale nie umiesz chyba tego w żaden merytoryczny sposób uzasadnić!!!!!

  • mama_kiki04 17.03.11, 00:44
    Kobieto weź Ty się opanuj!!!! już nie mogę patrzeć na twoje komentarze to już jest nudne i działające na nerwy. Ja nie mam żadnego doświadczenia z żadną lekarką z Krakowa(i nie jestem z Krakowa), ale twoje już obsesyjnie chore wypowiedzi nie odstraszają mnie od skorzystania z usług pani dr. Kaczmarek-wyczytałam o niej sporo dobrych wypowiedzi i biorę ją pod uwagę oddania mojej córki w jej ręce( rozpoznanie:nadwzroczności i dużego stopnia niedowidzenia oka prawego. Zez zbieżny i skośny oka prawego oraz mały skośny zez w oku lewym). Żeby nie było też lecz niewiele było złych wypowiedzi, ale nawet najlepszemu zdarzają się niepowodzenia. Ty doświadczyłaś tych złych przykro mi i rozumiem że jesteś wściekła na dr. Kaczmarek ale co Ci daje naskakiwanie na panią dr.? Z tego co wyczytałam jest wielu pacjentów którzy z daleka przyjeżdżają do owej pani dr. i są jej wdzięczni za pomoc i mają miłe wrażenia. Ma spore doświadczenie w tym co robi i wiele sukcesów, to chyba też o czymś świadczy prawda? Nie powinnaś tak się zachowywać,jeśli ktoś oddał swoje dziecko w ręce dr. Kaczmarek i u uważa że było ich dziecko w najlepszych rękach, bo operacja powiodła się sukcesem, to jakim prawem negujesz to? Wypowiedziałaś się o swoich złych doświadczeniach,ostrzegłaś i to wystarczy nie naskakuj na każdego kto powie coś dobrego o Krakowskich lekarzach.
    Pozdrawiam
  • mamusia_kasi 22.03.11, 21:01
    Wiesz, umiejętność czytania ze zrozumieniem naprawdę czyni cuda...
    Nie naskakuję na nikogo, ale przeciwstawiam się prowadzonej tu nachalnej reklamie szanownej pani Kaczmarek przez kilka osób na tym forum. Nie są to bowiem zwykłe rady czy wskazówki dla rodziców czy pacjentów, ale wkręcanie innym na siłę i nachalne, nieustanne i do znudzenia powtarzane hasła wyjęte niczym z reklamy telewizyjnej (tylko zamiast produktu występują usługi lekarza). Ludzie, na logikę biorąc: czy tak świetny lekarz jakim, wg np. animarek i reszty, jest dr Kaczmarek potrzebuje tak prymitywnie prowadzonej kampanii w internecie? jesli jest tak dobra - wypromują ją jej sukcesy, a nie wpisy...




  • marekew 11.02.11, 09:21
    moje dzieci tez byly operowane przez pania doktor i jestesmy pelni podziwu jaki ma wspanialy kontakt z dziecmi i jakim jest dobrym specjalista i operatorem.my tez trzymamy za was kciuki
  • jodipiku 11.02.11, 10:07
    dziekuje Wam ! mam tylko pytanie, poniewaz trzeba zrobic kilka badan przed zabiegiem, powiedziano mi zeby pediatra w osrodku rejonowym wystawil skieroewanie na badania....po czym w osrodku lekarka mnie niegrzecznie piszac ochrzanila,ze to powinna pani doktor mnei skierowac itp. i co teraz? na pewno prywatnie nie pojde po place od lat skladki ZUs....kto powinien wypisac skierowanie na badania?
  • 12olga 15.02.11, 13:53
    Sierowanie na badania dla mojego dziecka wypisała nam pediatra, tylko jedno badanie było płatne ok. 25 zł, ponieważ skierowanie może dać tylko specjalista. Podejrzewam, że jeśli nawet miałabyś skierowanie od dr Kaczmarek to byłoby z prywatnego gabinetu i badania byłyby płatne, ale tego nie jestem pewna. Pediatra jest chyba niepoważny nie chcąc dać Ci skierowania. W grudniu miał też zabieg mój syn w Center-medzie na NFZ i tam można było zrobić badania za darmo, ale ja nie jestem z Krakowa i nie chciało mi się specjalnie jechać. Może w szpitalu Świętego Rafała też można zrobić takie badania przed zabiegiem za darmo? Spróbuj zadzwonić i zapytać.
    Rozumiem Twój strach przed operacją, sama to niedawno przeżywałam i powiem szczerze, że dzień operacji i kolejny były okropne, ale potem dziecko już było spokojniejsze. Moja córka dochodziła do pełnej formy 2 tygodznie. Potem już wyglądała jak przed zabiegiem, opuchlizna zeszła zupełnie i poszła do przedszkola. Dzieci różnie reagują na zabieg.
    My najedliśmy się trochę strachu, bo po zejściu opuchlizny wydałwo się, że oko zezuje w drugą stronę. Tak było przez około tydzień. Przetrząsnęłam całe forum i internet szukając wypowiedzi na temat "zachowania" oka po zabiegu. Potem to oko córki było trochę nieskoordynowane. Znalazłam kilka wypowiedzi innych osób, że u ich dzieci było tak samo i że po ok. 3 miesiącach oko powinno się prawidłowo ustawić. Napisałam maila do Pani Doktor, czy tak może się dziać i zaproponowała, że zobaczy córkę, jeśli coś mnie niepokoi. Byłyśmy w czwartek w Szpitalu i Pani Doktor badała małą ok. 15 min. Stwiedziła, że wszystko jest o.k. i nie ma powodów do niepokoju. Owszem, oko może nieznacznie "uciekać" do środka, ale za kolejne 2 miesiące powinno się wszytko wyrównać. Kamień spadł mi z serca. Dodam, że nie potraktowała tego jako wizyty prywatnej, darmowa jest także pierwsza wizyta kontrolna po zabiegu, ale to akurat standard, za tą pierwszą kontrolę płaci NFZ.
    Ja osobiście jestem bardzo zadowolona z opieki Pani Doktor. Uważam, że jest świetnym specjalistą, odpowiada zawsze na moje pytania wyczerpująco, ma rewelacyjne podejście do dzieci. Na moje maile opisywała w ciągu jednego dnia. Anstezjolog która z nią operuje też jest super (zdecydowanie mniej sypatyczne są pielęgniarki w szpitalu, ale można przecierpieć). Na pewno są też inni świetni okuliści w Polsce i ja mam świadomość, że Kraków nie jest jedynym najwspanialszym ośrokiem leczenia zeza. Ja mam do Krakowa bardzo blisko i dlatego nie szukałam lekarzy w innych miastach, bo o każdym z lekarzy można przeczytać zarówno te najlepsze jak i niepochlebne opinie. A Dr Kaczmarek operuje dużo dzieci i to z powodzeniem. Ma też pewnie jakieś nieudane zabiegi na koncie, jak każdy z operujących, nawet wybitnych specjalistów od zeza. No i poświęca pacjętom bardzo dużo czasu, mam wręcz wrażenie, że na okrągło pracuje. Nas przyjęła po wszytkich operacjach ok 17.30 a jeszcze nie wychodziła ze szpitala, a następnego dnia też operowała. Ja jestem po wrażeniem tego lekarza, a z mioimi dziećmi odwiedziłam już trochę specjalistów, także w prywatnych gabinetach.
    Zabierzcie coś do jedzenia do szpitala, bo po zabiegu dziecko dostanie tylko biszkpoty i wy sami też możecie być głodni, a tam są tylko automaty ze słodyczami. Moja córka była operowana jako pierwsza, byliśmy w szpitalu ok. 6.45 rano a wyszliśmy po godz. 15. Dziecko było głodne.
    Pozdrawiam serdecznie. Jeśli będziesz miała jakieś pytania to pisz, chętnie odpowiem.
    12olga
  • jodipiku 15.02.11, 14:26
    witam Cię serdecznie!!!!jakże dziękuję za odpis!No więc zorientowałam się w szpitalu sw. Rafala i tam wykonaja nam badania tydzien wczesniej,bez problemowi itp.Pediatre juz zmienilam, po takim podejsciu do pacjenta to wszystko przekresla.Do laryngologa sie nie moglam doprosic a inna mi wydala i dobrze ze poszlam z dzieckiem, bo ilez mozna pic syropy odczulajace?
    Wracajac do dr. Kaczmarek.Ja tez jestem pod wrazeniem profesjonalizmu i cudownego podejscia tego lekarza. Oczywiscie nie chce zachwalac przedzachodem slonca ale jestem pewna ze synek bedzie w dobrych rekach....
    Mamy zabieg o godz.12.00 i mieszkamy 6km od szpitala wiec mamy bardzo blisko.
    Moj synek chodzi do pierwszej klasy,planuje go nie poslac do szkoly na dzien przed..bo wiadomo ze po operacji 2 tyg. to ma murowane w domu.
    Mam nadzieje ze bedzie rownie szybko dochodzil do siebie jak Twoje dziecko.
    Jak cos, bede pisala i trzymaj kciuki, bo ja juz przezywam i odliczam dni....pozdrawiam
  • 12olga 15.02.11, 22:12
    Trzymam za Was kciuki, odezwij się po operacji, jestem ciekawa Twoich wrażeń i odczuć.
    Nie dopuść do poważnej choroby malego, nas nie dopuścili pierwszy raz do zabiegu, bo córka dostała antybiotyk. Od antybiotyk do zabiegu musi upłynąc min. 14 dni.
    pozdrawiam serdecznie
    12olga
  • jodipiku 18.02.11, 13:34
    witaj Olga,wyobraz sobie ze wczoraj moj synek mial wypadek w szkole.Potknal sie i uderzyl o umywalkę.Rozcial sobie lewa brew (nie ta co ma byc operowana)i porzadnie stlukl.Ma zalozone szwy i cala lewa strone opuchnieta.Dzis na badaniach w sw. rafale bylismy,bez problemow nam zrobiono,wyniki na dzis populdniu. a w poniedzialek konsultacja u dr. Kaczmarek na bociana...Boje sie ze moze nie odbyec sie zabieg...biedaczek.jestem cala w stresie.przezywalam zabieg a tu po drodze sie przytrafilo takie cos.Dobrze ze nie uszkodzil kosci policzkowej...ale uderzenie bylo bardzo mocne.Trzymaj wiec kciuki za nas...
  • jodipiku 02.03.11, 12:06
    witam po operacji.Teraz i ja moge dolaczyc sie z opinia na temat zabiegu.No wiec my bhylismy zapisani na 12.oo i tak tez stawilismy sie do szpitala, szereg formularzy,ankiet itp. dziecko na czczo bylo od godz. 6.45. Ok13.00 na izbe przyjec a pozniej czekanie w poczekalni gdzie bylo 4 dzieci...do anestezjologa weszlismy o 17.00 a o 18.00 rozpoczal sie zabieg. Maly byl wymeczony czekaniem ale wytrzymal.Ciezko bylo mu zalozyc maske, ma 7 lat wiec zrywal sobie i z niepokojem usnal.Najgorsze minuty w moim zyciu...O 19.00 wjechalismy na sale i spal 3 godziny po wybudzeniu.Byl padniety. Wstal i narzekal troche na bol oka, byl niespokojny, wypil 3 kubki herbaty i zjadl dwie porcje biszkoptow...ok.22.30 zostalismy wypisani do domu.Pani DOktor jest cudowna, mila i pelan spokoju.Maly byl w dobrych rekach.Dostalismy krople 3 x dziennie i w domu spal cala noc.Nad ranem oczko bylo zaropiale ale juz nie narzekal na szwy itp. Dzis jest 5 doba i malyu jest wesoly,panadol dostaje raz dziennie nad ranem, bo jest drazliwy ale oko jest paskudne, nadal bardzo czerwone!przemywamy sola fizjologiczna, zakrapiamy...do tego troche go kaszle i ma katar...Jak dlugo to oczko moze tak wygladac, oucniete juz nie jest ale wezsze i czerwone...

    Szpital w porzadku, warunki bardzo dobre, milo i schludnie, pielegniarki bardzo sympatyczne i uczynne.Na nic nie moge narzekac. Wszystko pelne profesjonalizmu.Jedynie to straszny poslizg jaki sie nam przytrafil....te godziny czekania byly najgorsze....
    pozdrawiam i jak cos odpowiem na puytania
  • mamaolisia 17.03.11, 17:52
    Witam serdecznie my mamy termin operacji na 29 kwietnia na 7.30 jesteśmy z pod Wrocławia. Napewno wybierzemy sie dzień wcześniej do Krakowa. Podpowiedzcie co zabrać ze sobą i wogule bardzo sie boje bo mój synek to problematyczny przypadek.
    --
    Ewa, mamaolisia-25t.c. 1100g
    zdjecia Oliwierka fotoforum.gazeta.pl/5,2,mamaolisia.html

    blog mojego Oliwierka smyki.pl/domeny/dzidzi.pl/oliwierigor/index.php?
  • 12olga 18.03.11, 09:37
    Witaj, fajnie, że macie operację rano, bo jest szansa, że nie będzie dużych opóźnień. O Pani doktor pisałam wielokrotnie, więc nie będę się powtarzać.
    Do sziptala na pewno zabierzcie piżamkę i pantofle dla dziecka, ubierz się wygodnie (jakieś lekkie rzeczy) bo to jednak dość długo trwa i w szpitalu jest gorąco. Zabierz koniecznie jakieś jedzonko dla dziecka, bo po zabiegu dostanie wodę i herbatę oraz biszkopty, ale nie każde dziecko je lubi. W szpitalu są tylko automaty, tak więc możesz zabrać jakieś jedzenie dla siebie, bo rano pewnie nic nie zjesz z nerwów, a potem jak emocje opadną będziesz głodna.
    Dziecka nie wypuszczą jeśli czegoś nie zje. No i wszystkie dokumenty, wymagane badania....
    My byliśmy w szpitalu o 6,30, dziecko było operowane jako pierwsze a wyszliśmy ok. 15,30.
    Wiem, że na nic moje pisanie, żebyś się nie denerowała, ale będzie o.k. Tych operacji robi się tam naprawdę bardzo dużo.
    pozdrawiam serdecznie.
  • jodipiku 21.03.11, 10:41
    Witajcie,tym razem to i ja sie moge wypowiedziec w tej kwestii, bo moj synek tez juz jest po zabiegu.NO wiec my mielismy 25.02 o godz. 12.00....tylko tego dnia na prawde bylo duze opoznienie i moj synek byl dpiero operowany o godz. 18.00!
    Tak wiec jesli macie byc na 7.30 to rewelacja. Pewnie operacja bedzie ok.10.00
    Pamietaj zeby dziecko bylo na czczo...juz chyba na noc nic nie powinnas mu dawac do picia i jedzenia.Do szpitala wez wszystkie dokumenty, swoj dowod, ksiazeczke zdrowia dziecka, zasiwadczenie od pediatry ze jest zdrowy, informacje o jakis uczuleniach, zabiegach itp.
    Dla synka pizamke, pantofelki, przytulanke.Dla siebie wygodne ubrane, w szpitalu jest bardzo cieplo, sa automaty z przegryzkami i piciem...ale z nerwow to raczej jedynie pic bedziesz mogla...
    Nie denerwuj sie, a tym samym nie stresuj dziecka! To podstawa. Moj ma 7 lat i wiedzal ze bedzie mial zabieg.Bo byly i mlodsze ale nie zdawaly sobei sprawy po co ida...bo mlodsze to wiadomo.
    Na poczatku rejestrujesz sie zaraz w holu przy wejsciu glownym, tam podpisujesz dokumenty itp., pozniej idziesz na izbe przyjec,nastepnie na oddzial, tam w szatni przebierasz dziecko w pizamke i czekacie , wypelniasz dalsze ankiety itp.Sa tam bardzo mile panie pielegniarki, jest wesolo i sympatycznie.POzniej czekacie w pokoju przed samym wejsciem na blok operacyjny (dziecko z jednym rodzicem) jest tam TV i kredki,wiec dziecko moze sie zajac. Ja tam speedzilam 4 godziny wiec pamietam...Jak przyjdzie Wasza kolej to rozmowa z anestezjologiem, od ktorej minie kolejna godzina....zanim przejdziesz do sali operacyjnej gdzie dziecko bedzie sie musialo polozyc, wdychac powietrze z maski (Moj zaczal sobie ja sciagac, bo mu zapach nie pasowal...i sie wyrywal...)ale dalismy rade i usnal. Najgorsze sa minuty gdy dziecko jest operowane a Ty czekasz ....czekasz....moje 40min nie zapomne do konca zycia...przykre jest wybudzanie, bo jestes przy dziecku, ktorema zaklejone oczko, jest wymeczone...spi...gdy sie wybudza to roznie reaguje, moj krzyczal, nie poznawal mnie i chcial zdajc opatrunek,z e go oczko boli...Ale tulilam, glaskalam i usnal ,,,po czym 3 godziny spal w pokoju szpitalnym.Sa pokoje po 2 lozka, przyjemnie, czysto , cicho ...Po odpoczynku, wypil 3 kubki herbaty....zjadl dwie porcje biszkoptow...i jeszcze ok.1,5 godziny misial zostac pod obserwacja.Musial cos zjesc, wypiac i sie zalatwic. W domu bylismy ns 22.30....
    Pani doktror to swietny specjalista, przemila kobieta, ktora ma podejscie do dzieci i troszczy sie niesamowicie.
    Nam minelo juz 3 tygodnie, najgorszy na prawde byl tydzien...w zasadzie an bol oczka to sie nie skarzyl wogole...po nocy przespanej spokojnie rano zdejmuje sie opatrunek, oko jest paskudne, czerwone cale i opuchniete ale zakrapia sie je 3 razy i przemywal sola fizjologiczna i opatrunkami jalowymi...MOj synek przez 3 dni bral syropy przeciwbolowe-na przemian nurofen i panadol... Pozniej nie bylo potrzeby. Muszisz pilnowac,zeby nie dziwgal, nie wysila sie, nie zabrudzil oczka.po 2 tyg. jest coraz lepiej...Moj synek po tygdniu wrocil do szkoly, na lekcje, z w-f jest oczywscie zwolniony, koledzy nosza mu plecak.OKo sie pieknie ustawilol widac jeszcze jeden szew.Po tygodniu bylismy do kontroli u Pani doktro i byla zadowolona z efektow, Wy jak jestescie zinnego miasta to bedziecie szli do kontroli gdzies u siebie,tak mysle.Ja jestem akurat z Krakowa.
    Jak cos, pisz, chetnie odpowiem. I nie boij sie, jest to przezycie, ale trzeba myslec pozytywnie i wierz, ze jest w najlepszych rekach! Takich zabieog oni wykonuja tysiace....Podzwiam z reszta...pod kazdym wzgledem.
    A zdrowie dziecka jest najwazniejsze !
  • nawoj29 22.03.11, 12:56
    Jeszcze przy okazji dodam, co znaczy na czczo - żadnego żucia gumy. Przy mnie jedna dziewczynka niby "na czczo" żuła gumę przed operacją, po czym zwymiotowała jeszcze przed operacją. Okazało się, że żucie gumy jest bardzo złe i nie wolno dzieciom dawać nic do żucia przed narkozą.
    Poza tym pozdrawiam i cieszę się waszymi sukcesami!
  • sarkaaa 25.05.11, 12:01
    My mamy termin na najbliższy poniedziałek 30.05 - na 8.30 rano, może do 13-14-tej już mała będzie po. A jak to jest z tym przemywaniem oczka? Po prostu zakraplacie oczko solą fizjologiczną czy przemywacie b. delikatnie gazikiem nasączonym przegotowaną wodą? Pewnie warto mieć w domu zapas paracetamolu/gazików/soli fizjologicznej. Coś jeszcze się przyda w domu?
  • maja285 25.05.11, 19:51
    przemywałam gazikiem nasączonym roztworem soli, ja przez pierwsze dni zaklejam na noc oko gazikiem aby przez przypadkiem młoda nie potarła, więc przyda się jeszcze plasterek :)
  • jodipiku 06.06.11, 10:46
    sol fizjologiczna i opatrunki jalowe nasacza sie woda i przemywa.jak opatrunek sciagnie sie po pierwszej nocy to pzoniej juz nie trzeba zaklejac oczka. a przeciwbolewe czyli paracetamol i ibufen t na zmiane zeby usmeizyc bol ale moj synek bral tylko przez dwa dni.na prawde bardziej panikowala a obylo sie wszytko w porzadku!powoedzenia zycze, bedzie dobrze!
  • 12olga 14.12.11, 13:45
    Witam wszystkie mamy. W poniedziek byłam na kontroli oczek mojej córki u dr Kaczmarek. 18 grudnia minie rok od operacji. Strasznie się bałam tej wizyty, wydawao mi się, że mała ma może jakąś wadę wzroku, bo przybliżała książke przy czytaniu (tereaz jest w I klasie), zeza widać nie było, ale zawsze.....
    Okazało się, że oczka są idealnie proste, ani o zezie ani o wadzie wzroku nie ma mowy. Tak więc nasze poświęcenie nie poszło na marne. Nie ukrywam, że sama operacjia była wielkim stresem, a pierwsze 2-3 dni koszmarne. Miałam też dużo wątpliwości po operacji, po dwóch tygodniach oko zaczęło jakby uciekać do środka, ustawiało się ok. 3 miesiący. Wtedy biłam się z myślmai, czy dobrze zrobiłam - mała miała zeza ukrytego więc nie był praktycznie widoczny, ale z wiekiem stałby się widoczny i potem jest też problem z prawidłowym widzeniem. Ale teraz jestem bardzo zadowolona, że zdecydowaliśmy się na ten krok i problemu już nie ma. Jestem wdzięczna też Pani Doktor, według mnie jest nie tylko znakomitym fachowce, ale też ma super podejście do dzieci. Cierpliwie odpowiada na wszystkie pytania, nigdy nie miałam wrażenia, że trzeba się streszczać i szybko opuszczać gabinet. Mam dwoje dzieci i trochę specjalistów już odwiedziłam, dr Kaczmarek jest jedenym z dwóch lekarzy, których naprawdę wysoko oceniam.
  • mesio73 20.05.13, 15:37
    Moja córka ma planowany zabieg na czerwiec.
    Mam stresa ale jak czytam Wasze wpisy to się nieco uspokoiłem.
    Najbardziej się obawiam jak zniesie narkozę

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka