Dodaj do ulubionych

operacja zeza we wroclawiu - u kogo i jaki efekt?

09.03.13, 13:01
witam, prawdopodobnie bedzie potrzebna operacja korygujaca zeza u dziecka. Czy sa we wroclawiu specjalisci, ktorzy sie tym zajmuja i z jakim rezultatem. Czy ktos z forum mial u siebie lub dziecka przeprowadzana operacje we wroclawiu? Jakie macie doswiadczenie z wroclawiem, mozecie kogos polecic?
Edytor zaawansowany
  • blue_adm 09.03.13, 15:15
    Zdecydowanie polecam Katowice!!!!
  • magusk1 03.01.14, 10:02
    czy zrobiłas operacje zeza we Wrocławiu?
    mamy ten sam problem, chodizmy do dr Korendowicz i zastanawiamy się gdzie wykonac operacje
  • lillam 04.01.14, 12:34
    robilismy w Mavicie w Katowicach, operowała dr Wójcik
  • wro-tka 19.03.14, 11:25
    a ile czekałaś na termin?

    my chyba się poddamy i zapłacimy dla św. spokoju. polecono nam dr Agospowicz - najdroższą.
  • lillam 20.03.14, 12:26
    czekalilsmy 2-3 miesiace, zabieg byl na NFZ
    nam zalezalo, aby operacje przeprowadzal jak najlepszy specjalista,

    u Agopsowicz tez bylismy na 1 wizycie, czas czekania na wizyte prywatna (!) normalnym trybem 8 miesiecy! po znajomosci 2 - jezeli nie moge sie umowic do lekarza na konsultacje w rozsadnym terminie, to szukam innego, i tak trafilysmy do dr Wojcik. Tez sie czeka na wizyte, ale nie 8 miesiecy! Pod tym wzgledem Agopsowicz dla mnie to porazka.

    od zabiegu minelo juz 8 miesiecy, corka ma oczy proste jak drut, nadal cwiczymy konwergencje, aby miesnie byly silne, ale patrzac na nia nikt by nie pomyslal, ze miala zeza
  • wro-tka 25.03.14, 09:10
    do dr Wójcik się czeka dłużej niż do dr Agopsowicz ;-)
    mam termin do obu pań.

    a ile Was wyniosły koszty dr Wójcik?
    dojazdy, gabinety prywatne, ewentualne hotele po zabiegu.
  • blue_adm 25.03.14, 10:29
    Katowice. PO PROSTU.
  • wro-tka 25.03.14, 14:41
    ale katowice czy konkretny lekarz w katowicach?

    nie miejsce robi zabieg a człowiek.
  • lillam 26.03.14, 09:34
    blue-adm robi reklame dla szpitala na ceglanej w katowicach
    odradzam
    widzialam w mavicie dzieciaki operowane 2-3 raz na to samo oko, bo trzeba bylo poprawiac skutki operacji wykonanych na ceglanej wlasnie

    jesli chodzi o specjaliste to dr Wojik ma najwieksze doswiadczenie w operowaniu zeza, jezdza do niej ludzie z calej Polski, myslisz, ze rodzice trudziliby sie ciagnac do niej dzieciaki na operacje, gdyby nie byli pewni, ze im pomoze?

  • wro-tka 26.03.14, 12:31
    ależ ja nie podważam dr wójcik. ale dr wójcik nie jest jedynym dobrym specjalistą na świecie ;-)

    szukam łatwiejszej alternatywy dla wrocławia.
  • lillam 26.03.14, 09:28
    na zabieg w Krakowie na NFZ czeka sie 12-18 miesiecy, na zabieg w Katowicach na NFZ czeka sie 2-3 miesiace, prywatnie czas oczekiwania skraca sie do 2-3 tygodni w obu osrodkach, przechodzilam ta droge to wiem
    nie pamietam jaki jest dokladnie koszt operacji prywatnie - cos pomiedzy 2500-2800 zł

    inne koszty...
    wizyty w gabinecie (prywatnie) przed zabiegiem 1x, po zabiegu 1x, teraz jeździmy kontrolnie raz na pol roku/ rok- koszt 150 zł/ 1 wizyta
    dojazd Wrocław -Kraków (Katowice) - oplaty na autostradzie (ok. 32 zł) + paliwo

    na wizyty do gabinetu obracamy sie w 1 dzien, bez noclegu, wiec bez kosztow (oprocz dojazdu)
    do Katowic przyjeli corke popoludniu (matka jest z dzieckiem w pokoju), na drugi dzien rano byl zabieg, wieczorem nas wypisali, czyli jedna noc


  • wro-tka 26.03.14, 12:39
    teraz koleżanka córkę zapisała do dr wójcik i ze wskazaniem katowic.
    i...
    dwie wizyty w prywatnym gabinecie w krakowie - koszt ok. 2 x 600 zł (winiety, benzyna, obiad, parkingi).
    wizyta po zabiegu

    to razem już ok. 1800 zł

    plus katowice i nocleg dla ojca i opłaty w szpitalu za matkę.

    my niestety musimy mieć dwa noclegi ze względu na to, że młoda ma okropną chorobę lokomocyjną a po narkozie może jej się uruchomić akcja pt. rzygam całą drogę.

    zatem też kole 1000 zł musimy liczyć.

    i nie kalkuluje nam się zwyczajnie.
    niewiele więcej płacimy za komfort prywatny we wro.

    we wro leczy nas dr kolendowicz i ona z czystym sumieniem wskazała nam dr agospowicz i dr vecerovą. robią ponoć zeza bardzo ładnie.

    mam pobukowane miejsca do tych trzech pań.
    zatem w maju musimy się na coś zdecydować.

    w necie huczy od opinii dot. dr wójcik, szukam czegoś o dwóch pozostałych.
  • lillam 27.03.14, 01:04
    duze te koszty ci wyszly, pewnie liczone z duzym zapasem (600 zł jeden wyjazd do lekarza??)
    w katowicach nie pamietam czy placilam za pobyt, nocleg matki jest na rozkladanym fotelu (mialam wlasny koc i poduszke), bez wyzywienia (we wlasnym zakresie), dziecko ma zabieg, pobyt i wyzywienie na nfz
    ale tak krawiec kraje jak materii staje, z tym nie dyskutuje

    co do wroclawskich specjalistow
    pani vecerovej nie znam w ogole, nazwisko obilo mi sie o uszy, ale tylko w kontekscie, ze leczy i operuje zezy, nic wiecej
    tak samo dr Borrisova specjalista od zeza, ale poza tym nic nie wiem
    u dr agopsowicz bylismy na wizycie 1x i odnioslam mieszane uczucie, nie kwestionuje jej umiejetnosci jako lekarza, ale nie do konca bylam zadowolona z konsultacji,
    bylismy tez u dr Pellar pare razy, ale dr juz chyba nie operuje
    no i pani korendowicz, prowadzi corke juz 5 rok

    daj znac jaka podjelas decyzje i jak przebiegl sam zabieg
    a w jakim wieku jest twoje dziecko?

    u nas byly najgorsze chwile po wybudzeniu z narkozy, kiedy musialam jej przytrzymywac rece, bo chciala zerwac opatrunki


  • wro-tka 27.03.14, 10:30
    koszty - skrupulatność, moja specjalność ;-)
    600 zł :
    bak paliwa - 300 zł
    winiety do krakowa w dwie strony - 60 zł
    wizyta lekarska - 150 zł
    --
    510 zł plus obiad, parkingi, itp

    ;-)

    dr korendowicz jest mamą mojej koleżanki i mam zaufanie, że nas nie odda w złe ręce ;-)
    ona ma pełne zaufanie znów i widzi pracę dwóch lekarek - dr wójcik i dr agospowicz, ewentualnie właśnie dr vecerovą.
    dr borisova niestety nie operuje dzieci (brak narkozy w placówce).
    dr pellar faktycznie nie operuje. ponoć nawet fajnie wylicza te kąty, ale jednak czasami to operator musi podjąć inną decyzję w czasie zabiegu.

    7 kwietnia mamy ostateczną naradę w sztabie czyli u dr korendowicz.

    kosztowo jest w miarę porównywalnie, nawet jeśli dopłacimy z 500- 800 zł. ale zdecydowanie wygodniej. przeraża mnie wizja jazdy, kręcenia się pomiędzy wro-kra- kat, organizacji, urlopów.

    córka ma 4,5 roku.
    oko jej się zrobiło mega leniwe, zasłaniać sobie nie bardzo daje.
    marzy nam się miesiąc maj. aby w połowie czerwca móc już jechać spokojnie na wakacje.

    ile trwało u Twojego dziecka leczenie czy wyleczenie z zabiegu?
    z czymś mieliście problem?
  • lillam 27.03.14, 15:28
    u mlodej byl zez rozbiezny na prawym oku, ok 15 stopni, do tego krotkowzrocznosc
    problem ujawnil sie w wieku 2,5 lat, operacje miala robiona w lipcu przed I klasa podstawowki (7,5 lat, jest z poczatku roku)
    po drodze zaliczylismy niedowidzenie na prawym oku, ale zaslanianie lewego oka przez pewien czas pomoglo i widzi obuocznie, zachowala tez zdolnosc widzenia w trojwymiarze
    okulary nosi nadal, ze wzgledu na wade wzroku
    i caly czas od pierwszej wizyty cwiczymy konwergencje

    zabieg byl na poczatku lipca i wlasciwie do konca wakacji trwala rekonwalescencja
    po zabiegu oko wyglada jak przy ciezkim zapaleniu spojowek, zaczerwienione, przekrwione, lzawiace, swiatlo sloneczne ja razilo - mielismy caly czas zaciagniete rolety i polmrok w mieszkaniu
    przez dwa miesiace zakazany jest wysilek fizyczny, czyli zadne sporty, rowery, szalenstwa na podworku, trzeba uwazac, aby oka nie zatrzec i nie zrobil sie stan zapalny, nie pojawila sie ropa
    corce po zabiegu z tego szoku bólowego zrobil sie zez zbiezny, ale w miare uplywu czasu, kiedy oko sie goilo (z pomoca antybiotyku) wszystko sie ustawilo tak jak trzeba

    pytalam o wiek, bo po zabiegu wazne jest aby dziecko chcialo wspolpracowac, pozwalalo sobie zakropic oko, zechcialo cwiczyc
  • wro-tka 28.03.14, 09:10
    o!
    jakiż przypadek podobny do naszego.

    Ala ma 4,5 roku.
    jest krótkowidzem - 1,5 na oba oczy.
    jedno ucieka na zew czyli zez rozbieżny.
    i tez prawe zaczyna niedowidzieć.

    problem mamy taki, że strasznie się buntuje na zasłanianie oka.
    jak zasłaniam jej szmatką to oszukuje i albo ściąga okulary, albo odchyla opaskę.
    naklejkowych nie cierpi.

    mamy zasłaniać na 4 godz dziennie.
    czasami nawet godzina nam nie wyjdzie.
    przez rok pięknie współpracowała a teraz klops. twierdzi, że kiepsko widzi. no pewnie, że kiepsko widzi - inaczej byśmy nie zaklejali.

    temu chcemy przyspieszyć operację.


    konwergencję ćwiczymy poprzez zabawę w nawlekanie korali, składanie drobnych klocków.

    jest ciężka w współpracy - taki wiek.

  • lillam 28.03.14, 10:27
    do zaslaniania oka uzywalam obturatora, mozna kupic u optykow, np. w Fielmannie
    global.images7.fotosik.pl/4174/657fe64ee283fb70.jpg
    zaslonki naklejane, ani opaski u nas nie sprawdzily sie

    zakladalam jej do ogladania TV/DVD - jezeli chciala bajke, oko musialo byc zasloniete, poczatkowo byl bunt, ale pomalutku, powolutku zaskoczylo i z czasem wystarczylo obejrzenie jednej bajki, a oczko bylo zasloniete tyle czasu ile powinno
    to wymaga konsekwencji - bajka tylko z zaslonietym oczkiem, nie zaslonisz - nie bedzie bajki

    konwergencje cwiczylysmy od poczatku, tak jak lekarz sprawdza w gabinecie, czyli skupienie wzroku na jakims przedmiocie i zblizanie go do nosa
    caly myk polegal na tym, aby przedmioty byly ciekawe :) ja kupowalam w kwiaciarni ozdoby na piku, ktore byly kolorowe i mialy jakies charakterystyczny akcent (kolorowa kropke, duzy nos, itp.) i zblizajac zabawke do oczu corki pytalam o ten element (widzisz nos? jaki ma kolor?) i kiedy musiala odpowiedziec patrzyla na to, mozna tez samemu porobic jakies fajne obrazki i nakleic na patyczki od szaszlykow, wazne, aby dziecko zainteresowac :)
    i cwiczylysmy w systemie - czesto, ale malo powtorzen, np. przed wyjsciem do przedszkola, zaraz po przyjsciu i wieczorem w lozku po 15 powtorzen na jedna sesje
    teraz cwiczenia sa przed przyjemnosciami, chce pograc na komputerze - najpierw cwiczenie oczu, poki co system dziala

    mysmy czekali z operacja tak dlugo, jak sie dalo, rozpoczecie szkoly jest takim terminem granicznym
    raz, aby dziecko chcialo wspolpracowac, a dwa aby oko bylo juz na tyle "stabilne", czyli kat zeza nie zmienial sie, aby wystarczyla jedna operacja, a zauwazylam ze im mniejsze dziecko tym tych operacji potrzeba wiecej

    no i mloda nie wiedziala, ze jedzie na operacje, bo nie wsiadlaby w ogole do samochodu, u niej histerie wywoluje juz rutynowe pobranie krwi, to co tu mowic o zalozeniu wenflonu i narkozie
    w katowicach wenflon zakladali jej dopiero na sali operacyjnej, po podaniu "glupiego jasia", w ogole bardzo fajne maja podejscie do dzieci w mavicie, takie przyjazne, ze dzieci nie stresuja sie zabiegiem, bo wiekszosc procedur odbywa sie po uspieniu dzieci na sali

    mam jeszcze druga corke (we wrzesniu skonczy 4 lata) i tez ma problem z oczami, zezujace rozbieznie lewe oko, krotkowzrocznosc i astygmatyzm, tez jest pod opieka dr korendowicz, ale z operacja sie nie spiesze, bo chec wspolpracy ze strony mlodszej jest zerowa, a po operacji niestety trzeba cwiczyc, aby miesnie rozruszac
    i tez pewnie bedziemy operowac u dr wojcik, jak przyjdzie czas
  • wro-tka 31.03.14, 08:54
    a jaką wartość wady mają Twoje dzieci?
    i ile dioptrii przybywa Wam z roku na rok?
  • lillam 31.03.14, 09:44
    starsza ur. 2006
    2009 - OP -1,0 /OL -0,75
    04.2013 - OP -2,5/ OL -2,0
    09.2013 - OP -2,75/ OL -2,25
    2014 - OP -3,25/ OL -3,0
    operowane oko prawe

    mlodsza ur. 2010
    2013 - OP +1,0, cylinder -2,75/ OL +1,0, cylinder -2,50
    w kwietniu mamy kontrole z atropina
  • wro-tka 31.03.14, 11:53
    oj... leci...

    nasza zaczęła od -1,5 na oba oczy
    po roku... nastawiłam się na powiększenie wady a tu po atropinie wyszło, że bez zmian, albo i wada pomniejszona i jest - 1,25. zostawiliśmy szkła, bo skoro nie narzekała to znaczy, że dobrze dobrane.
    od miesiąca mi ściąga okulary i mówi, że lepiej widzi bez okularów. za tydzień jesteśmy u okulisty i muszę to zakomunikować.

    ciekawe czy cuda ...

    my mamy wizytę w kwietniu 8. a Wy? jest szansa na spotkanie? ;-)
  • lillam 31.03.14, 11:57
    u nas leci od kiedy zaczela sie nauka, najpierw nuty (gra na pianinie), a od wrzesnia szkola
    mamy wizyte na 18.04.
  • wro-tka 31.03.14, 12:09
    a gdzie gracie? szkoła muzyczna jakaś?
  • lillam 31.03.14, 12:49
    prywatnie, za duzo innych zajec, nie dalaby rady pogodzic ze szkola muzyczna 4x w tygodniu
  • wro-tka 31.03.14, 12:51
    my zastanawiamy się nad szkoła muzyczną - ale dwa w jednym. na kłodnickiej jest taka. miałam nadzieję, że tam jesteście i coś opowiecie ;-)
  • lillam 31.03.14, 13:03
    szkola muzyczna jest dla dzieci, ktore kochaja muzyke i dla niej sa gotowe zrezygnowac z innych przyjemnosci, a moja muzyke lubi :) wiec stwierdzilam, ze nie bede SIEBIE katowac dojazdami i zapedzaniem do nauki, u nas tylko szkola popoludniowa wchodzila w gre,

    pianino ma 1x w tygodniu 45 min.(uczy sie juz 2-gi rok), ale pani przerabia jednoczesnie 3-4 utwory, cwiczy codziennie min. 1h, rowniez w weekendy, a oprocz tego ma plastyke (1x60 min, prywatnie), basen (1x90 min), szachy (2x1,5h, raz w klubie, raz trener przychodzi do domu) i uniwersytet dzieci (polecam, fajna sprawa) w soboty, turnieje szachowe tez przewaznie w soboty, wiec zajec jest po kokardke, a od wrzesnia zaczyna 2-ga klase i dojdzie przygotowanie do komunii (czyli bieganie prawie codziennie na wszystkie majowe, rozance, roraty itp.), a cala logistyka na mojej glowie, wiec ja juz mowie pas :)
  • wro-tka 31.03.14, 13:24
    właśnie temu chciałabym oddać dziecko do szkoły normalno- muzycznej - dwa w jednym.
    odbieram po lekcjach / lekcjach muzycznych. zamiast siedzieć w świetlicy będzie miała zajęcia muzyczne. ;-)
    jedna szkoła, jeden budynek - a zajęcia programowe plus muzyczne.
  • lillam 31.03.14, 20:36
    :) jest to jakis pomysl

    jak bedziecie po wizycie u okulisty, napisz jaka podjeliscie decyzje co do operacji i u kogo bedziecie robic
  • wro-tka 01.04.14, 08:41
    jasne... odezwę się.
  • wro-tka 08.04.14, 21:22
    i po wizycie... narada w sztabie i... zostaliśmy odesłani do dr Barć, pracuje na borowskiej. mamy iść prywatnie i zorientować się czy nas nie zoperuje na klinikach.

    dr mówi, że zaczęli tam bardzo ładnie korygować zeza, wraca do niej dużo małych pacjentów z dobrze zrobionym okiem. że już tak nie naciska na dr Wójcik.
    mamy na Klinikach fajny termin w lipcu i warto pociągnąć temat.

    jeśli nie dr Barć to mamy zielone światło do wersji droższej czyli dr Agospowicz, która jest koleżanką dr Wójcik - ta sama szkoła, metody i sukcesy.

    zatem jutro będziemy się ustawiać na konsultacje do dr Barć, która już nas zakwalifikowała na zabieg na borowskiej.
  • blue_adm 09.04.14, 06:41
    Słabe... Podsylanie sobie pacjentow, kasa, interes się kręci, a wy się dajecie....
  • wro-tka 09.04.14, 10:39
    w sensie do kogo to było?
  • lillam 16.04.14, 09:49
    to super jak jest juz plan działania, bo najgorsze co moze byc, to niewiadoma, co dalej
    przyznam sie, ze pierwszy raz slysze nazwisko dr Barć, ale jezeli jest dobrym specjalistą i wasz lekarz prowadzący ja poleca, to faktycznie, po co szukać gdzies daleko, skoro mozna blizej
    jaki jest koszt operacji u dr Barć? a na NFZ dlugo czekalibyście?

    my w piatek idziemy z mlodsza na kontrole do dr Korendowicz i od wczoraj kropimy oczy atropina - po prostu M A S A K R A, z tym kropieniem, ale juz polmetek za mna ;)
  • wro-tka 20.04.14, 19:30
    na NFZ mamy zaklepany już termin w lipcu. dr Barć pracuje na klinikach na Borowskiej i nasz czyli i Twój lekarz dr Korendowicz zawsze o niej mówiła dobrze.
    pytanie czy dr Barć może wskazać pacjenta, którego chce operować czy decyduje o tym ordynator szpitala.

    temu też mamy wizytę prywatną u dr Barć - wywiemy się jakie są szanse na to żeby nas wzięła pod opiekę.
  • lillam 21.04.14, 08:55
    mysle, ze to nie powinno byc problemem (przy odrobinie dobrej woli lekarza), bo przeciez w ostatecznosci mozne nawet zamienic sie dyzurem z kolega i wziac swojego pacjenta, jesli zechce
  • wro-tka 07.08.14, 15:05
    pocięci jesteśmy ;-)

    ostatecznie przez dr Barć, we Wrocławiu na Borowskiej.
    wczoraj wyszliśmy ze szpitala. mamy krwiaka na oczku, niedużego.
    obsługa oddziału dziecięcego na Borowskiej - wzorowa.
    zabieg - oczko ładnie ustawione. zobaczymy jak w dalszej perspektywie.
  • lillam 08.08.14, 23:18
    to super, ze wszystko sie udalo. Krwiak sie wchlonie, teraz tylko kropic i pilnowac, aby nie wdal sie stan zapalny. I unikac slonca i duzego wysilku. Napisz jak bedziecie po kontroli :) A jak dziecko znioslo narkoze i zakladanie wenflonow? Super, ze juz po :)
  • wro-tka 10.08.14, 16:18
    tam jest tak, że dzieci dostają emlę znieczulającą zatem nic nie czują przy wkuciu.
    a przed samą operacją dostają głupiego jasia i idą na zabieg w szampańskim nastroju. wkucia na sali operacyjnej. można jechać z maskotką, mama odprowadza do sali.
    więc bardzo fajne podejście psychologiczne (moje scenariusze były po stokroć gorsze).

    po operacji córa narzekała, że ją kuje (szwy), ale pani pielęgniarka od razu kropliła znieczulaczem oko a dziecko było aktywne chwilami i potem zasypiało. po dobie mała już na nic się nie skarżyła. była w przebudzeniach histeryczna, ale dała sobie przemówić, że jak kuje to trzeba oczy zamknąć i próbować zasnąć. po kilku godzinach już zażyczyła sobie spacerów po szpitalu, rysowanek i jedzenia.

    teraz pięknie współpracuje, dostała zegarek i sama pilnuje czasu kroplenia. albo włącza sobie zegar kuchenny i przylatuje na ćwiczenia. w środę mamy pierwszą kontrolę to będę wiedzieć coś więcej.

  • alicja044 30.08.14, 22:18
    Witam, my też po zabiegu w Krakowie i nie leży sie w szpitalu jak ma sie do 200 km. do domu my za 3 godziny jechalismy do domu. Operowała dr. Filipowicz i do niej chodzimy prywatnie co roku na wizyty. Jesli ktos chce coś więcej wiedziec pytać:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka