Dodaj do ulubionych

JAK WYGLĄDA ZABIEG - OPIS DLA ZAINTERESOWANYCH

22.01.06, 16:01
Utworzyłam taki wątek dla wszystkich, którzy setki razy zadawali mi
pytanie jak wyglądały u mnie zabiegi. Opiszę to w skrócie - mam nadzieję,że
rozwieje to wątpliwości i rozjaśni tą kwestię;)

Zaczynamy od umówienia się na konsultację u pani doktor. Ja byłam
konsultowana w szpitalu w Bytomiu, ale można także w Klinice 2000 w
Katowicach. Różnica polega na tym, że w szpitalu wizyta jest bezpłatna, w
klinice płacimy (około 70 złotych - więcej o tym na liście polecającej u góry
forum). Jeśli zapadnie decyzja o zabiegu to umawiamy się na konkretny termin
lub czekamy na telefon w tej sprawie z kliniki. Koszt zabiegu refunduje NFZ.
Nie płacimy już także za wizytę kontrolną. Dzień przed zabiegiem musiałam
wykonać morfologię (w klinice na miejscu - wyniki na drugi dzień). Następnego
dnia na konkretną godzinę trzeba zgłosić się ponownie. Czeka już na nas
anestezjolog i widzimy się też z panią doktor. To dobry moment na rozmowę i
zadawanie pytań. Zabieg trwa około pół godzinki i przeprowadzony jest w
znieczuleniu ogólnym (czyli nic nie czujemy i po prostu sobie śpimy). Potem,
już na sali pooperacyjnej, budzimy się i pozostajemy jeszcze pod obserwacją
lekarza. Oczko jest zaklejone, nie boli. Pani doktor odwiedza wszystkich raz
jeszcze już po wykonaniu zabiegu, wypisuje recepty na niezbędne kropelki,
które zakrapia się według jej wskazań. Jeżeli wszystko jest w porządku -
wychodzi się do domu. Zwolnienie (L4 na drukach kliniki, podpisane przez
lekarza) dostaje się na tydzień lub dwa - zależy ile pacjent potrzebuje. Po
dwóch - trzech tygodniach trzeba zgłosić się do kontroli. Dobrze jest wykonać
badanie kątów zeza zarówno przed jak i po zabiegu.

Pozdrawiam

Ania

ps. Pozostali zabiegowicze - wpisujcie tutaj swoje uwagi i opisujcie własne
doświadczenia. Może będzie to dla kogoś pomocne. Ja zastrzegam, że jest to
jedynie zarys tego, jak to wygladało w moim przypadku.

A.
--
ZEZisko...:)))
Edytor zaawansowany
  • coola80 23.01.06, 16:22
    dzieki Aniu. Troszę rozjaśnilaś mi cała sprawę. Zadzwonię do kliniki 2000 i
    umówie się na wizytę. to na poczatek
  • coola80 23.01.06, 16:27
    aniu czy dobrze rozumiem ze nawet w klinice 2000 nie płaci sie za zabieg,tylko
    za wizyty konsultacyjne?
  • audioebooki 31.12.10, 19:27
    Tak zabieg (operację) funduje NFZ. więcej informacji tutaj znajdziecie:

    www.okulistyka.katowice.pl/index.php
  • mamusia_kasi 01.01.11, 22:20
    Taaa....

    ręce opadają.

  • aneczka42111 05.02.06, 11:14
    Załączam opis trochę bardziej "medyczny" bo chyba każ woli wiedzieć, co się z
    nim dzieje...:-)

    Podczas operacji odpreparowuje się spojówkę, cienką przezroczystą błonkę, która
    pokrywa twardówkę, i odsłania się mięśnie poruszające gałką oczną. Jedne
    mięśnie osłabia się poprzez przemieszczenie ich ku tyłowi, a drugie wzmacnia
    poprzez ich skrócenie. Takie postępowanie zapewnia proste ustawienie gałki
    ocznej.

    więcej szczegółów tutaj:
    64.233.179.104/search?q=cache:semIt4ubY-
    sJ:www.jestemchory.pl/chapter.via%3Fid%
    3D25+zeza&hl=pl&gl=pl&ct=clnk&cd=28&lr=lang_pl

    Pozdrawiam

    Ania
    --
    ZEZisko...:)))
  • aneczka42111 05.02.06, 11:16
    Można też wejść po prostu na www.jestemchory.pl i kliknąć na "choroby
    oczu" a potem operacje zeza.

    A.
    --
    ZEZisko...:)))
  • celeban4 05.02.06, 17:48
    ile kosztuje taka operacja i gdzie sie ją robi ??
  • snedocor 05.02.06, 20:54
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12236&w=35572040&a=35572040
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12236&w=33466693&a=33484894
    i wiele innych...

    Tak trudno poszukać? Bylo z kilkanascie razy!!
  • smutniutka 05.02.06, 22:13
    snedocor - dzięki
    rzeczywiscie było mnóstwo razy, nawet w tej chwili 4 watki niżej jest takie
    pytanie :-/
    --
    Forum ZEZisko zaprasza
  • megee16 30.04.06, 22:21
    No wszystko super ale jak wygląda sama operacja co oni robia i w jaki sposob...
    ja jestem umowiona na operacje na 21 czerwca a 20 ide do szpitala i operacje nie
    sa robione juz tylko w krakowie... Robione sa tez w Gdańsku bo ja tez tam
    własnie bede miała robiona bo zreszta tutaj mieszkam... Ale coraz bardziej sie
    denerwuje bo niewiem jak ona bedzie wygladała a nie moge tego nigdzie znalezc...:(
  • aleksandra1977 30.04.06, 22:45
    Choć opisywałam już to na forum, to powtórzę, żebyś już nie musiała szukać.
    operacja wygląda tak:
    rano przyszłam do szpitala jednodniowego. Przebrałam się w koszulkę i czepek.
    Dostałam dożylnie leki, które trochę mnie uspokoiły i wyciszyły oraz
    elektrolity. Stałam się odrobinę śpiąca, ale nadal przytomnie rejestrowałam
    wszystko to, co dzieje się wokół mnie.
    Przyszedł anestezjolog, wziął mnie za rękę i posliśmy na blok operacyjny.
    Położyłam się sama na stole operacyjnym.
    Operacja trwała ponad godzinę, na szczęście nie miałam żadnych dolegliwości po
    narkozie. Skrócono mi mięsień prosty przyśrodkowy o 7 mm i cofnięto mięsień
    prosty boczny o 5 mm. Pan doktor anestezjolog dobrał mi super narkozę, bo
    naprawdę bardzo obawiałam się "atrakcji" po wybudzeniu. A z całego zasypiania
    pamiętam tylko tyle, że powiedział do mnie, że zaczynamy, kazał mi głęboko
    oddychać przez maskę i podał mi 1mg atropiny. Potem jeszcze uprzedził mnie, że
    za chwilę powieki zaczną być bardzo ciężkie i będzie mi trudno złapać oddech,
    ale mam się nie bać, bo on za chwilę przejmie za mnie oddychanie. I
    odpłynęłam... A oddychanie przejął perfekcyjnie, bo potem bolało mnie gardło po
    rurce intubacyjnej.
    Obudziłam się w sali pooperacyjnej, przykryta ciepłym kocem, z opatrunkiem na
    oku. Trochę kręciło mi się w głowie. Znów dostałam kroplówkę z elektrolitami i
    lekami przeciwbólowymi. Dwie godziny później mogłam wyjść do domu. Kolejne
    godziny po prostu przespałam, a następnego dnia rano ponownie pojechałam do
    szpitala, gdzie zdjęto mi opatrunek i dostałam antybiotyk w kroplach.


    --
    Przyjaciele są jak anioły, które stawiają nas na nogi, gdy nasze skrzydła
    zapomniały jak się lata
  • gulczi 07.02.06, 14:32
    Mnie również operowała dr Jochan. To świetna specjalistka i cudowny, ciepły
    człowiek.
    Pojechałam do niej na wizytę do Bytomia. Trwała ok 3minut. Ustaliłam termin zabiegu.
    Zabieg odbył się w Katowicach w centrum zabiegowym ( komfortowe warunki,
    przemiły personel ); czekałam na niego 2 miesiące. Dzien przed operacją zrobiłam
    morfologię a już następnego dnia byłam na stole. Po narkozie czułam się dobrze;
    2godziny później byłam już w domu.
    Oczywiście wszystko na NFZ; bez zbędnych formalnosci. 3marca mam 2 zabieg.
    Naprawdę nie ma się czego obawiać; zabiegi są bezbolesne, jedynie po operacji
    mozna odczuwac pewien dyskomfort. Czas oczekiwania też jest krótki.

    Pozdrawiam serdecznie.
  • agatak7 09.02.06, 15:13
    Na prośbę Aneczki postanowiłam się podzielić zwoimi doświadczeniami na temat
    zabiegu. W końcu się zabrała, bo prosiła mnie o to już dawno.

    Byłam operowana przez Panią dr Wójcik w Szpitalu Powiatowym w Dębicy.
    Kilka dni przed zabiegiem musiałam wykonać podstawowe badzania krwi plus
    badania na krzepliwość. I EKG oczywiście.
    Do szpitala zgłosiłam się w sobotę rano. Szybciutkie przyjęcia na izbie
    przyjęć, potem badanie przez Panią dr i rozmowa z anestezjologiem.
    Sam zabieg trwał króciutko - ok 30 minut. Przed zabiegiem szybciutki zastrzyk i
    odlatujemy. Wybudziłam sie bardzo szybko - jescze zanim przewieziono mnie na
    salę opooperacyjną. Oczko było zaklejone i nic nie bolało. Już w po kilku
    godzinach mogłam sama wstać z łóżka. Noc co prawda spędziałam w szpitalu ale
    czułam się naprawdę nieźle.
    Na drugi dzień rano pielęgniarka zdjęła plasterek, Pan dr obejrzała oczko i do
    domku:-)Plus oczywiście kropelki, maść i zwolnienie.

    Nie było tak strasznie jak myslałam. Nie ma się naprawdę czego bać:-)

    Agata
  • renata10010 17.02.06, 01:34
    Mam kilka pytań. Kto kieruje na zabieg czy mój lekarz okulista czy lekarz z
    wspomnianej przez was klinice. czy NFZ wszystkim pokrywa w 100% koszty zabiegu
    i pobytu w klinice czy też są pewne warunki do spełnienia. Co jeśli jesteście
    np. spod Poznania a dzień wcześniej w klinice musicie oddać krew do badania,
    gdzie zostajecie na noc, a może takie "bezpłatne" to jest tylko dla mieszkańców
    Zabrza lub Katowic, podajcie jakieś telefony do tych szpitali by móc się tego
    dowiedzieć. Mój poprzedni lekarz od lat mnie wysyłał na operację, ale byłam
    jakoś przciwna ingerencji w oku, ale wiem, że medycyna poszła do przodu i nie
    powinnam się już tego obawiać.
  • snedocor 17.02.06, 10:43
    Na zabieg kieruje lekarz rodzinny lub lekarz operujacy (ale lepiej miec to
    skierowanie juz wczesniej - czyli od rodzinnego). NFZ pokrywa koszty w 100%,
    nocleg zalezy juz wylacznie od checi i mozliwosci danej kliniki. Tez jestem z
    Poznania i obylo sie bez najmniejszych problemow (w koncu czasy rejonizacji
    dawno juz minely) - jedyna roznica polega na tym, ze nie mamy kart chipowych a
    same ksiazeczki zdrowia. Krew mozna rownie dobrze oddac dzien wczesniej u siebie
    w miescie (np. Certus - analiza gotowa w ciagu 2h). Bardziej problematyczny jest
    nocleg po zabiegu, ale jesli "szok ponarkozowy" szybko mija, mozna wracac w
    zasadzie od razu do domu.

    Pozdrowienia,
    sned
  • kaja_01 26.02.06, 19:59
    aneczka42111 mam pytanko: mogłabys podać aderes kliniki 2000 i mniej więcej
    powiedziec jaka jest procedura żeby wogóle zakwalifikowac sie na taką operację?
    Jak starać się o dofinansowanie z NFZ?Pozdrawiam i z góry dziękuje..I jeszcze
    jedno gdzie można mieć te bezpłatne konsultacje?Jeszcze raz wielke dzięki!
  • smutniutka 26.02.06, 21:16
    Kaju,

    adres kliniki mozna znalezc na ich stronie www.klinika2000.pl/ Trzeba
    tylko chcieć poszukac...
    Pozdrawiam,

    S.

    --
    Forum ZEZisko zaprasza
  • kaja_01 27.02.06, 10:22
    Smutniutka..wiem że adres można było łatwo w miarę znaleźć..więc sorki ze o to
    tu zapytałam..chodziło mi bardzij o odpowiedź na resztę pytań..zależy mi na
    tym.. ale dzięki za odpowiedź;)
  • smutniutka 27.02.06, 17:49
    Kaja,
    to w takim razie nie rozumiem czemu o to spytałaś...
    Na resztę pytań odpowiedzi Ci nie udzielę, ponieważ ja nie miałam zabiegu i choć
    pewną wiedzę na ten temat mam, to wolę jak odpowiedzi udzielają forumowicze,
    którzy znają to dzięki własnym przezyciom.
    Pozdrawiam,

    S.
    --
    Forum ZEZisko zaprasza
  • aneczka42111 08.03.06, 04:57
    Podciągam wątek!
    --
    ZEZisko...:)))
  • smutniutka 12.03.06, 23:04
    Aniu, SLoneczko :) Nie musisz podciągać wątku :) Jest link do niego na górze :)
    --
    Forum ZEZisko zaprasza
  • aneczka42111 13.03.06, 09:50
    Monisia,

    Ja doskonale wiem, że ten wątek tam jest na górze i że wyróżniłaś go jak
    mogłaś najlepiej - bardzo Ci za to dziękuję!Ale nie wszyscy "nowicjusze" go
    dostrzegli (historia taka jak z listą polecającą i powtarzaniem tych samych
    pytań:()

    Buzka!

    Ania
    --
    ZEZisko...:)))
  • sandra1309 18.03.06, 20:26
    Cześć!
    Mojego czteroletniego synka czeka wkrótce zabieg. Jesteśmy już po konsultacji
    (również w Bytomiu) i mamy termin na 04.04.
    Czy Ty byłaś tylko konsultowana w Bytomiu, czy miałaś tam również zabieg (tzn.
    w Ośrodku Zabiegów Dziennych na Żeromskiego)? Jeśli tak, to czy Twój zabieg
    przeprowadzała dr. Jochan i czy Twoim zdaniem jest rzeczywiście taką świetną
    specjalistką jak o niej mówią?
    Pozdrawiam.
    Ola
  • aneczka42111 18.03.06, 22:34
    Wystarczy uważnie przeczytać post... :/
    Zabiegi miałam w Klinice 2000 w Katowicach, na NFZ, przeprowadziła je dr Jochan.
    Czy jest tak dobra jak o niej mówią?Nie wiem jak mówią - ja jetsem tego pewna.

    Ania
    --
    ZEZisko...:)))
  • milkakoziolek 29.03.06, 16:20
    Cześć wszystkim! :) Chciałabym opisac jak wygladał mój zabieg. Wiem, że Aneczka
    chciała wypowiedzi które nie będą odwodziły innych od zabiegu, ale przecież nie
    bedę kłamać ;). Przed zabiegiem miałam jak wszyscy badania (było to prawie rok
    temu, juz dokładnie nie pamietam jakie). W dniu zabiegu przyjechałam z
    rodzicami do kliniki, czekałam w bardzo ładnej sali wraz z drugą dziewczyną.
    Oprócz nas był jeszcze jedne starszy około 40 letni fajny Pan :) (pozdrawiam
    moich współtowarzyszy :*) Młodsza dziewczyna bardziej sie bała,ale i tak
    najbardziej bał się pan więc miał zabieg pierwszy. Kiedy nadeszła moja kolei
    pani pielegniarka zaprowadziła mnie na salę, tam połozyłam sie na takim łóżku
    jeżdżacym :p a nastepnie załozono mi wenflon (ble ;)) potem troche rozmawiałam
    z medykami a pani cos mi tam w wenflon wstrzyknęła. Doktor zapytał się czy
    kręci mi się głowie, a ja po rozwlekłym: taaaak...fikneła i już :p Obudziłam
    się jak już od podobno 2h lezałam na sali. Oko bolało niemiłosiernie,
    dostałysmy obie z dziewcznyą zastrzyki przeciwbólowe ale to nie pomogło. Teraz
    juz wiem, że po prostu okobyło zaklejone opatrunkiem i szwy 'obcierały' stąd
    ten bół :(...Całą noc nie mogłam spać, rano zdjęcie opatrunku czytanie
    tablicy , o dziwo przeczytałam nawet najnizy rząd tym horym zaropialym
    oczkiem :)...Wypis do domu, zakaz forsowania sie przez 3 miesiące i wizyta
    kontrolna za tydzień. Pamietam jeszce jak strasznie sie poryczałam, jak
    zobaczyłam to oko, wyglądałam jak potwór hehe teraz smiac mi sie chce z
    tego :). Ale ol od szwów utrzymywał się jeszce trochę i ogólnie nie przespałam
    kilku nocy ;/ Pamietam, że wtedy już więcej takiej operacji przechodzic nie
    chciałam. Efekt nadal jest, jednak dla mnie niezadowalający. Owszem w
    porówaniau w ty co było wczesniej jest o niebo lepiej, jednak zez jeszce
    pozostał...Ufff rozpisałam się, wybaczcie :)
    Do zobaczenia drodzy Forumowicze, super że jest to Forum :)
    milka
  • michaljawor1 30.03.06, 07:26
    Ania tu pisze,że zabieg taki łatwy, ty piszesz,że trudny. Sam nie wiem co o
    tym mam myśleć, lekarze mi tez odradzali, a ja bardzo bym chciał pozbyć się
    tego g... jak najszybciej!

    Michał
  • aneczka42111 30.03.06, 12:31
    Najważniejsze juz zrobiłeś: podjąłeś decyzję. Czas na czyny;)

    Ania
    --
    ZEZisko...:)))
  • libaa 04.04.08, 20:32
    mogla bys podac mi swoje gg bardzo bym prosila albo sie odezwij
    6294803 zgory dziekuje :)
  • libaa 04.04.08, 20:31
    no wlasnie ... teraz to sie troche przestraszylam jak przeczytam
    przebieg operacje tamtej dziewczyny ze bardzo bolalo po operacji oko
    i wogole... a ktos inny znowu pisal ze po opercaji nic nie boli
    mozna tylko troszke zle sie czuc;/
  • meeeggg 30.03.06, 10:28
    Bardzo chciałabym skontaktować się z osobmi, które miały zabiegi na zeza gdzieś
    w województwie małopolskim ( najlepiej w szpitalach w Oświęcimiu)

    Magda
  • moni1002 30.03.06, 13:35
    Cześć! Przeczytałam wszystkie listy i widze,że bardzo do Was pasuję. Mam 26 lat,
    mieszkam w Warszawie i nie cierpię swoich oczy. Na pierwszy rzut oka trudno
    zorientować się, że mam zez rozbieżny, ale tak niestety jest. Jestem po latach
    ćwiczeń mięśni oczu - jedna wielki bzdet, żadnej poprawy, oraz po kilku
    specjalistycznych konsultacjach. Dwa lata temu byłam poważnie zdeterminowana i
    postanowiłam skończyć ten "oczopląs"(wciaż muszę skupiać się by ustawiać gałki
    oczne w dpowiednim miejscu). Podczas konsultacji P. doktor stwierdziła, że
    raczej nie kwalifikuję sie do operacji, bo potrafię to kontrolować..., bo w tym
    wieku to już tylko chodzi o kosmetykę..., bo zabieg trzeba powtarzać itp, itd.
    Nakarmiła przy okazji mojego stracha i zbiła mnie z tropu. Ale ja mam już dość,
    nie mogę tak żyć.
    Pozdrawiam wszystkich widzących inaczej. Trzymajcie się. I nie dajcie sie
    zniechęcić opiniami lekarzy, bo każdy z nich ma inne zdanie na ten temat.
    Monia
  • milkakoziolek 30.03.06, 15:05
    Nie, zabieg nie jest trudny, moze jedynie u mnie był ten ból od szwów? nie mam
    pojecia. Sam zabieg trwał ok 50 minut, ja mogłam wyjechac dopiero rankiem
    drugiego dnia, czytałam że niektórzy juz po kilku godzinach. Zapewnie u mnie
    przydałaby sie jeszcze conajmniej jedna operacja, ale mama mówi nie, a ja sama
    nie jestem pewna co mam zrobić. Nie wiem jaki teraz mam kąt zeza, pani doktor
    mi nie powiedziała na ostatniej wizycie. Wogóle przez przeczytaniem tego Forum
    była bardzo słabo zorientowana w tym wszystkim, nawet nie wiedziałam że zez
    może przejść po zabiegu na 'drugą stronę'...Teraz postaram się bardziej
    zawalczyć o moje 'prawa'
    papa milka
  • pixie2 03.04.06, 22:54
    chcialam wam wszystkim podziekowac za te opisy i informacje. Sama borykam sie z
    tym problemem od dziecinstwa. Jak byłam mała moja mama nie wyraziła zgody na
    ingerencje hirurgiczna na moim oku. Powiem szczerze ze nie przeszkadzało mi to
    wczesniej ale teraz nie moge juz tego znieść, ze wzgledow estetycznych
    oczywiscie (mam 31 lat). Nie musze wam pisac o co chodzi bo to dla was jest
    oczywiste. Przez ta moja wadę czuje sie słabsza psychicznie, aparatu i zdjęc
    unikam jak tylko moge, nie mogę spojrzec chlopakowi w oczy bo jest mi poprostu
    głupio i wstyd, czuje sie przez to inna czytaj gorsza. Nie moge juz sobie z tym
    poradzic. Do tej pory strach paralizowal mnie przed podjeciem wlasciwej decyzji
    ale teraz dzieki wam wiem co powinnam zrobic. Mam nadzieje ze poradze sobie z
    tym. Czy mogłybyscie mi napisac czy duzo badan trzeba zrobic zanim lekarz
    podejmie decyzje o operacji i czy ktoras z was miala taki zabieg w Gdansku ?
    Dzieki za wszelkie informacje
  • aleksandra1977 03.04.06, 23:31
    Byłam operowana przez p. dr Annę Zamłyńską w Warszawie.
    1. wizyta u okulisty (standardowo czytanie literek na tablicy, badanie
    cisnienia dna oka, badanie kata zeza) do tego proba biologiczna majaca na celu
    sprawdzenie, czy po zabiegu nie bedzie dwojenia sie obrazu.
    Okulista powinien Ci powiedziec, ktore badania masz zrobic dla anestezjologa
    2. wizyta u anestezjologa, ktory bedzie usypial Cie do zabiegu i czuwal nad
    Toba w jego trakcie, a potem wybudzi Cie z tej "drzemki" :)
    Dla anestezjologa będą potrzebne następujące badania: morfologia z rozmazem,
    czas protrombinowy, układ krzepnięcia, cukier, elektrolity, OB, kreatyninia,
    badanie ogólne moczu i rtg klatki piersiowej.
    --
    Przyjaciele są jak anioły, które stawiają nas na nogi, gdy nasze skrzydła
    zapomniały jak się lata
  • matrixs1 28.04.06, 23:32
    Zna ktoś z was może nr telefonu lub adres szpitalu w Warszawie który
    przeprowadza takie operacje?
  • aleksandra1977 29.04.06, 22:25
    Ja przed zabiegiem byłam u p. dr Anny Zamłyńskiej w jej gabinecie i ona również
    mnie operowała. Istnieje możliwość 100% refundacji przez NFZ.
    Prywatnie to koszt 2000 zł (jedno oko)
    Gabinet okulistyczny dr Anny Zamłyńskiej
    ul. Chmielna 126 (róg ul. Żelaznej)
    tel. 022 654 96 58. (wizyta kosztuje 60 zł)
    Operacje odbywają się w szpitalu jednodniowym
    SENSOR CLINIQ Sp. z o.o.
    ul. Kacza 8
    01-013 Warszawa
    rejestracja: tel. (22) 322-81-81
    fax (22) 322-81-80
    email: klinika@sensorcliniq.com.pl
    www.klinika-medyczna-ibis.com.pl
    Otwarte:
    w dni powszednie od 7:30 do 20:30
    w sobotę od 8:00 do 15:00

    --
    Przyjaciele są jak anioły, które stawiają nas na nogi, gdy nasze skrzydła
    zapomniały jak się lata
  • filipek-2 02.01.09, 17:42
    Widzę iż wielu ludzi ma ten sam problem co ja , mam 38 lat , jestem
    atrakcyjna i co z tego jak mi ktoś spojrzy w oczy to odwraca
    spojrzenie . Mi też lekarze ciagle mowią że prawie nie widać , nie
    warto itd . Ciesze sie że wpadlam na to forum , zglosze soe do
    dr.Jachim .
    Bardzo dziękuje i pozdrawiam : ))))
  • weronika995 30.04.06, 13:35
    Aneczka czy ten opis tyczy się zabiegu w Bytomiu?Bo ty podobno operowalas sie w
    Katowicach ale tez u tej samej dokrorki co w Bytomiu. Jak ktos ma jeszcze
    jakies rady dla mnie to prosze.

    Weronka
  • agatak7 30.04.06, 14:50
    A co chcesz jeszcze wiedzieć konkretnie? Pytaj postaram się odpowiedzieć:)
  • weronika995 01.05.06, 14:55
    Ja chyba nie pojde na ta operacje. Wszyscy mi odradzaja i caly czas opowiadaja
    historie o bledach lekarskich.pogubilam si e w tym wszystkim i narazie zaczekam.

    Werona
  • agatak7 01.05.06, 15:07
    A może jednak jakoś Cię przekonam Weroniko:-) Chcesz zobaczyć moje oczka sprzed zabiegu i po zabiegu?
    Ja bałam się tak samo jak Ty. A dziś nie żałuję. I jestem zachwycona:-) Nie bolało nic a nic i wszystko się udało. To nie jest żadna skomplikowana operacja. To w ogóle nie jest operacja. To prościutki zabieg. Coś jak wizyta u dentysty, tyle, że pod narkozą. I nie odwlakaj, bo kiedyś prawdopodobnie dojdzie do tego, że takie zabiegi będą płatne. A to jest niestety dość duży koszt.
    A zresztą po co odwlekać?
    Pozdrawiam serdecznie
    Bądź dzielna i podejmij tą decyzję a zobaczysz jak wspaniale jest móc patrzeć na świat prostymi oczkami:-)
    Agata
  • filipek-2 02.01.09, 17:48
    Czy moze mi ktoś podac nr tel do kliniki w Bytomiu gdzie przyjmuje
    dr.Jachim?
  • aleksandra1977 01.05.06, 23:22
    Weroniko,
    OK. możesz założyć czarny scenariusz, że się nie uda, że lekarz się pomyli....
    Twój wybór, Twoja decyzja i Twoje życie. Już się wypowiadałam na temat zabiegu,
    napisałam Ci wszystko i tylko jednego nie mogę przelać na papier, bo zupełnie
    brakuje mi słów: szczęścia, które poczułam po zabiegu. Szkoda, że nie chcesz go
    poczuć tak samo jak ja i inne osoby, które dzięki zabiegowi stały się
    szczęśliwsze, pewniejsze siebie, ładniejsze i zaakceptowały siebie.
    A czy Ci wszyscy, jak się wyraziłaś, widzieli u kogoś efekty zabiegu? Jeśli
    tak, to chyba zobaczyły też, że wreszcie ktoś zaczął się cieszyć.
    Wiele osób żyje z zezem i nie są świadomi, że zeza da się wyleczyć. Wiele z
    nich oddałoby wiele, żeby być na Twoim miejscu. Mieć termin, wspaniałego
    lekarza... A Ty, jak chcesz, to gub się dalej w opowieściach osób trzecich.
    Tylko żebyś po latach nie żałowała tych ich życzliwości...
    --
    Przyjaciele są jak anioły, które stawiają nas na nogi, gdy nasze skrzydła
    zapomniały jak się lata
  • aleksandra1977 01.05.06, 23:27
    a Agatak7 ma rację z płatnymi zabiegami. Bardzo zmniejszyła się pula
    bezpłatnych zabiegów przyznawana szpitalom. W Warszawie na ul. Kaczej szpital
    dostał pozwolenie na bezpłatne zabiegi, w wysokości 40% tego, co było przyznane
    w 2005r. I niestety nic nie wskazuje na to, że sytuacja się poprawi...
    --
    Przyjaciele są jak anioły, które stawiają nas na nogi, gdy nasze skrzydła
    zapomniały jak się lata
  • agatak7 02.05.06, 07:45
    Ja się niestety obawiam nawet takiej sytuacji, że gdy zostanie wprowadzony nowy koszyk świadczeń, to zabiegi będą refundowane tylko do 18 roku zycia.
    Więc nie ma na co czekać!!
    Pozdrawiam i gratuluję prostych oczek Olu:-)
  • aleksandra1977 02.05.06, 08:49
    tak też może się zdażyć więc warto wykorzystać refundację, gdy jest jeszcze
    taka możliwość.
    Dziękuję za gratulacje :) :) :)
    --
    Przyjaciele są jak anioły, które stawiają nas na nogi, gdy nasze skrzydła
    zapomniały jak się lata
  • weronika995 04.05.06, 10:37
    Aleksandra

    Nie jestem taka przebojowa osoba jak wy tu wszyscy na forum i po prostu slucham
    innych czyli rodziny i znajomych i oni mi mowia, ze to jest bez sensu bo tylko
    mi zaszkodzi. Ja im mowie, ze jest mi bardzo ciezko ale oni tylko na to
    odpowiadaja ze ciezko to maja ludzie co sa chorzy na raka a nie ja.

    Weronka
  • aleksandra1977 04.05.06, 11:02
    Weroniko, OK. Nikt Ci przecież nie zabrania słuchać bliskich Ci osób (ja też,
    mimo swojego wieku, słucham rodziców :)). Może jest tak, że Twoja wada nie jest
    widoczna tak bardzo, jak Ci się wydaje i zupełnie nikomu z otoczenia nie
    przeszkadza? Nie wiem. Z drugiej strony skoro chcesz coś zmienić z oczami, to
    jest Ci z tą wadą źle.
    Oczywiście wybór i decyzja będzie Twoja. Mam nadzieję, że satysfakcjonująca
    --
    Przyjaciele są jak anioły, które stawiają nas na nogi, gdy nasze skrzydła
    zapomniały jak się lata
  • agatak7 04.05.06, 14:58
    Weroniko a na jakiej podstawie wnioskujesz, że wszyscy na forum są przebojowi?
    Ja wręcz przeciwnie. Jestem bardzo spokojną osobą i nawet czasami nieśmiałą. I też słucham rodziny i liczę się z jej zdaniem.
    Ale decyzja należy do Ciebie. Twoje oczka i Twoje życie:-)
    A porównywanie zeza do raka nie ma chyba sensu, co nie zmienia faktu, że zez to nie tylko kosmetyczny defekt, ale również choroba (nie śmiertelna ale choroba).
    I powiem Ci jeszcze, ze według mnie nikt kto nie miał zeza nie zrozumie tego, kto go ma, bo nie ma świadomości jak bardzo potrafi utrudnić on życie. To tak jak w przysłowiu "syty głodnego nie zrozumie".
    Pozdrawiam i życzę podjęcia słusznej decyzji. W końcu Ty wiesz co jest dla Ciebie najlepsze.
    A skoro nie chcesz to chyba nikt i nic nie jest w stanie Cię do tego przekonać.

    Agata
  • weronika995 30.04.06, 13:37
    Pisalam tu ze bardzo boje sie zabiegu bo miala w rodzinie rozne przypoadki i
    nieudana operacje, lekarz nie przyznal sie do bledu.

    W
  • gulczi 04.05.06, 15:41
    Weroniko,

    wierz mi, że nie ma się czego obawiać. Zabieg to jak wizyta u dentysty. Będziesz
    operowana przez świetną specjalistkę, która na pewno Ci pomoże.
    Moja rodzina również była przeciwna zabiegom, ale to moje życie i nie brałam pod
    uwagę opinii osób, któte na temat zeza nie mają baledego pojęcia. Liczyła się
    tylko opinia dr Jochan.
  • weronika995 06.05.06, 16:53
    Dzieki Wam za wszystkie rady, ja caly czas bardzo sie wahampo prostu. Jak rano
    patrze w lustro to tak mi sie chce plakac, ze wtedy to poszlabym na ta operacje
    od razu. Ale potem znowu mysle nad tym i boje sie. I tak w kolko.

    Werona
  • aleksandra1977 06.05.06, 19:14
    Werniko,
    nie znam nikogo, kto nie ma obaw przed pójściem na operację.
    Podejdź do tego tak: Twoja rola będzie polegała na tym, że będziesz do
    dyspozycji wspaniałego lekarza, który, wraz ze swoim zespołem, zadba o Twoje
    bezpieczeństwo. Ty będziesz grzecznie spała aź lekarz nie skończy swojej pracy.
    Jeśli boisz się np. narkozy, czy chwili zasypiania, to powiedz o tym
    anestezjologowi. W swojej długoletniej praktyce, z pewnością spotkał się x
    pacjentami mniej lub bardziej stremowanymi i doskonale wie, jak ich
    skutecznie "spacyfikować". Anestezjolog ma do dyspozycji różne leki, które
    dobiera indywidualnie dla każdego pacjenta, na podstawie wcześniej
    przeprowadzonego z nim wywiadu, więc możesz być zupełnie spokojna. Po prostu
    nie ma takiej możliwości żebyś np. nie zasnęła, czy cokolwiek czuła podczas
    zabiegu.
    A może boisz się, że się nie uda? Znam wielu lekarzy różnych specjalizacji i
    kilku mam również w rodzinie. Wiem, że o polskiej służbie zdrowia mówi się
    raczej mało przychylnie, ale przecież nie można wciąż wychodzić z założenia, że
    będzie źle. Za zabiegi nie biorą się początkujący lekarze, czy też studenci-
    praktykanci. Nie są to przypadkowi ludzie, tylko wykwalifikowani specjaliści w
    danej dziedzinie, który zdają sobie sprawę z tego, że efekt ich pracy musi być
    bez zarzutu, najwyższej jakości.
    Nie wahaj się. Po zabiegu staniesz się inną osobą. Nabierzesz więcej pewności
    siebie, Twoje reakcje będą odważniejsze i spontaniczne, a Twoi bliscy i
    znajomi, oprócz zmiany Twojego wyglądu, również dostrzegą tą zmianę. Patrząc w
    lustro nie dostrzesz w nim swoich łez już nigdy więcej.
    --
    Przyjaciele są jak anioły, które stawiają nas na nogi, gdy nasze skrzydła
    zapomniały jak się lata
  • agata.jagoda 31.05.06, 19:11
    Wiatam! śledzę Wasze forum od jakiegoś czasu. Muszę przyznać, że rozbudziliście we mnie nadzieję na pozbycie się kompleksu..Dziś jednak tę nadzieję bardzo szybko rozwiano w gabinecie okulistycznym. Stwierdzono, że czwarty stopień odchylenia (nie wiem czy czegoś w tej nazwie nie pomieszzałam)to za mało na operację, a poza tym to jestem przecież 'taka śliczniutka-operacja mi nie potrzebna i w ogóle to prawie nic nie widać, itp.' (słowa pani doktor)...nie będę tu opisywać stanu moich uczuć-myślę, że nie trudno się domyśleć jak bardzo tego typu wieści mogą byc druzgocące...Zalecono mi jednak ćwiczenie (!!!) i noszenie okularów. Stąd też rodzi się moje pytanie-czy czwarty stopień odchylenia to rzeczywiście mało (mnie się wydaje, że jednak nie!)i czy okulary+jedno ćwiczenie, którego i tak uważam nie potrafię zrobić dadzą jakieś konkretne efekty?
  • agata.jagoda 31.05.06, 19:13
    ...dodam jeszcze tylko,że chodzi o zez pionowy
  • eska761 01.06.06, 10:43
    hej Agata Jagoda:)jesli przeczytasz moje ost watki,zobaczysz ,ze u mnie rowniez
    maly kat,ilekarz uprzedzil mnie,ze im mniejszy kat tym trudniej o widoczny
    efekt,dlatego zdecydowal sie na operowanie obu oczu.W ta sb mam zabieg...i
    wielkie nadzieje.Nie wiem co zrobie jesli zabieg sie nie uda,tymbardziej ze
    place za to kupe kasy(jak dla mnie).Tez uslyszalam od pielegniarki,ze przeciez
    nic nie widac...jak tez od mamy.Ale ja wiem swoje,ciekawe czy one chcialyby
    zeza chocby najmniejszego...bede na bierzaca informowac.Pojutrze zabieg,trzymaj
    kciuki
  • agata.jagoda 01.06.06, 11:52
    Hej!
    oczywiście, że będę trzymać za Ciebie kciuki!! :) jestem pewna, że wszystko pójdzie dobrze a gdy już spojrzysz w lusterko-od nowa nabierzesz chęci do życia :)
    czy mogę spytać pod czyja jestes opieką i czy zdecydowałaś się na zabieg płatny z tego względu, iż nie było innej mozliwości?(np. brak wyraźnych przesłanek ku takiemu zabiegowi)
  • eska761 01.06.06, 17:37
    hej:)zdecydowalam sie na zabieg prywatny poniewaz mieszkam za granica i nie
    jestem ubezpieczona w NFZ.A prowadza mnie dr Staniewicz i dr Gawecki,zabieg
    bede miala wykonany w Klinice Ministerswta Spraw Wewnetrznych w Gdansku.Teraz
    lecze przeziebienie,juz jest prawie ok ale jak pech to ja...tydz temu tez okres
    teraz katar...Mysle,ze nic im nie powiem o tym katarze bo to by byla dla mnie
    masakra gdybym przez katar miala miec odwolany zabieg....
  • agata.jagoda 02.06.06, 10:35
    hej!
    jutro Twój wielki dzień :) co do kataru to chyba jednak nie powienien mieć żadnego wpływu na to czy zabieg przeprowadzą czy nie (mam nadzieje-bo to już byłby chyba wyjątkowy pech)
    będę trzymać kciuki..i czekam na pozytywne wieści po zabiegu :)
    ja, pomimo dwóch opiniii odradzajacych mi zabieg ('przecież nic nie widać', 'ludzie chorują na cięzsze choroby',...), postanowiłam skonsultować się z wychwalaną tu na forum dr Zamłyńską. Jeśli ona odradzi-to już chyba dam sobie spokój :(
    pozdrawiam :)
  • eska761 02.06.06, 20:05
    hej:)katar wyleczony:)bylam sobie dzis caly dzien w Sopocie i jest ok.Jutro
    zabieg...wielkie nadzieje,ale sama pewni wiesz jak musze sie czuc,czego
    oczekuje i jak bardzo chce by sie udalo.Mam nadzieje,ze wybor lekarza byl
    dobry...porazka na pewno odbije sie na mnie jakas depresja....odezwe sie
    wkrotce,jak bede na silach zeby usiasc do kompa i cos wystukac.Zaluje,ze sama
    nie postanowilam jechac do Zamlynskiej lub Jochan...no ale
    coz....zobaczymy.Radze Tobie zglosic sie do niej,ona na pewno nie odprawi Cie z
    kwitkiem.Pozdrawiam:)
  • wahanara 09.06.06, 11:02
    Esko761 i wszyscy inni forumowicze !
    Jestem ojcem 10 letniej córki z zezem pionowym - wahamy się cały czas z żoną
    czy musimy posłać córkę na zabieg. Dr Zamłyńska doradziła operacje u siebie już
    rok temu. Teraz tylko powtwierdziła pogłębienie się wady. Z reguły nie
    poprzestajemy na jednej konsultacji. Po następnej wizycie w klinice Mavit (W-
    wa) także doradzono operację. Córka nie ma widocznego zeza - tylko w niektórych
    momentach i go widać go tylko pod pewnym kątem, wtedy zamyka oczko jakby
    wstydząc się lub obawiając się, że poleci ono do góry. Ogląda lub czyta też pod
    pewnym kątem. W ten sposób koryguje sobie obraz. Zez tego typu powoduje brak
    widzenia przestrzennego w pewnych obszarach i może powodować w przyszłości
    niemożność wykonywania pewnych zawodów.
    W znakomitej większości wasze kłopoty z zezem dotyczą kwestii estetycznych u
    nas jest to tylko częściowe. Córka przy patrzeniu na wprost nie ma śladu zeza.
    Tym trudniej nas się zdecydować. Tym trudniej, iż jest obawa, że operację
    trzeba powtarzać, gdyż drugie, zdrowe oko "zaczyna szukać swojego miejsca". I
    to należy również operować i być może nie raz. Boimy się uruchmić lawiny
    operacji, która przysporzy dziecku bólu stresu i nie dam oczekiwanego rezultatu.
    Oczywiście moje określenia są typowo laicke i nieprofesjonalne ale może jest
    ktoś kto ma podobną sprawę i waha lub wahał się w przeszłości. Byłbym wdzięczny
    za pomoc i poradę.
    Esko 761 ; jak poszła operacja - napisz - każdy optymistyczny list zwiększa
    wiarę, że są to zabiegi coraz normalniejsze, standardowe i minimalizujące
    ryzyko. Każdy inwazyjny zabieg jest i będzie obarczony ryzykiem ale wasze i
    Twoja, esko761 dobra nowina pozwolą na nam być może na podjęcie decyzji.
    Pozdrawiam,
    Wahanara
  • nelkaa1 15.08.06, 11:12
    Witam wszystkich!
    Mam 25 lat i ostatnio podjelam decyzje o operacji. Zeza leczylam przez
    wiekszosc mojego zycia okularami z pryzmatami. Mialam okresy intensywnego
    wysilku fizycznego, kiedy to odkladalam okulary. Z tego wzgledu moje leczenie
    bywalo bardzo niekonsekwentne. Ostatnio bylam u poleconej mi pani doktor w
    Szczecinie. Potwierdzila, ze operacja jest najlepszym rozwiazaniem, bo
    okularami juz tego nie wylecze. Zastanawiam sie nad wyborem lekarza i kliniki,
    bo chcialabym zwiekszyc swoje szanse na powodzenie operacji. Czy ktos z was
    leczyl sie moze w Szczecinie? Slyszalam, ze miasto to slynie z wieloletniego
    doswiadczenia w leczeniu chorob oczu, w szczegolnosci zeza. Bylabym wdzieczna
    za wszelkie informacje na ten temat.

    Pozdrawiam wszystkich i z gory dziekuje za pomoc.

    Nelkaa
  • shoojo 15.08.06, 11:41
    Ja miałam trzy operacje w Rybniku. Wszystkie były za darmo. Pierwszą w roku 87
    to jeszcze rzęsy obcinali i narkoza załatwiła mi żołądek strasznie. Ostatnią
    1999 było już lepiej, a oko bolało jak szlag i było całe w krwi, ale to pewnie
    wiecie. Pare dni później ściągali mi szwy, oczywiście już nie pod narkozą i to
    chyba jest gorsze niż sama operacja. Wszystkie trzy operacje nie poprawiły
    specjalnie wyglądu moich oczu, ale to dlatego, że mam coś z mięśniem w lewym
    oku i oczka nie chciały pracować razem. Na kolejne operacje się nie zgodziłam.
    Mam dość. Wam jednak życzę dużo szczęścia.
  • andy1972 23.10.06, 22:55
    Witam wszystkich niezdecydwanych!
    Zeza miałem od urodzenia. Jeżdziłem z rodzicami do wielu lekarzy, nosiłem
    okulary korekcyjne ale to nic nie pomagało. Dopiero w wieku 11 lat miałem
    operacje. Operacja się udała. Wszystko było OK, ale po zabiegu czułem się
    fatalnie (narkoza, szfy), ale było warto. Po kilku latach oko znowu zaczeło
    zezować. W roku 2000 wybrałem się do kliniki na Śląsku. Po przeprowadzonych
    badaniach odradzili mi zabieg, gdyż istniało zagrożenie, że będę widział
    podwójnie. Tak więc musiałem zapomnieć o zabiegu i pogodzić się z tym.
    Na początku roku 2006 byłem u swojego okulisty na badaniach okresowych.
    Zasugerował mi, że teraz takie rzeczy się operuje. Dostałem adres do okulisty
    który przyjmuje w Rzeszowie. Zadzwoniłem, zarejestrowałem się i pojechałem.
    Przedstawłem sprawę oraz moją historię choroby. Zostałem wstępnie
    zakawlifikowany do operacji, ale wcześniej miał mnie jeszcze zbadać okulista z
    Krakowa. Przyjechalem na drugą wizytę, zostałem przebadany i zakwalifikowany do
    operacji na konkretny termin. Rozwiano wszystkie moje wątpliwości i dostałem
    odpowiedź na wszystkie moje pytania. W sumie miałem mieć trzy operacje. Za
    pierwszym razem dwie a następnie jedną. Na jednym oku trzeba było odwrócić
    zabieg wykonany w dzieciństwie, a na drugim miałem zeza skośnego. Przyjechałem
    do szpitala z badaniami na umówiony dzień. Zabieg trwał prawie godzine i
    wykonywany jest w znieczuleniu ogólnym czyli się śpi. Wszystko było OK. Na
    drugi dzień zostałem wypisany do domu. Po czterech miesiącach miałem trzecią
    operację. Jestem zadowolony z wyniku operacji. Prawie nic nie widać. Jeżeli się
    dobrze wpatrze to minimalnie jest widoczny, ale nie to co przedtem 40stopni
    odchylenia. Po zabiegu nie miałem podwójnego widzenia. Jedyny minus to w
    dalszym ciągu brak obuocznego widzenia, ale mi to nie przeszkadza, gdyż nigdy
    go nie było. Myślałem że będe najstarszy, ale na zabiegu były osoby w wieku
    pwyżej 50 lat.
    Mam nadzieje iż przekonam niezdecydowanych. Naprawdę warto. Jeżeli miałbym iść
    na zabieg co roku to bym poszedł bez wahania.
    Jeżeli ma ktoś jakieś zapytanie to proszę na forum. Chętnie odpowiem
  • kaja_01 24.10.06, 19:29
    Dzisiaj jest tydzień po.. jestem szczęśliwa, mam proste oczko..Mam nadzieję że tak pozostanie..
    O drodze do szczęścia dowiedziałam się z tego forum, za co bardzo dziękuję.
    Operowana byłam w Bytomiu, na miejscu bylam już przed 8. Początkowo zrobiono mi wszelkie potzebne badania, EKG, założono werflon. Potem już w swoim pokoju czekałam na okulistę i anestezjologa. Oboje to naprawdę bardzo mili ludzie. Anestezjolog przyszedł, przeprowadził wywiad, i wyjaśnił wszelkie wątpliwości dotyczące narkozy, potem przyszła dr Rycerska ( miałam być operowana przez dr Jochan,ale ma problemy ze zdrowiem i nie operuje),wyjaśniła co i jak będzie robione, jakie mogą być efekty. Naprawdę wszytsko rzeczowo i dokładnie, nastroiła pozytywnie na zabieg.To cudowna, i ciepła kobieta. Potem przyszła pani z tabletką, połknęłam i czekałam na efekty. Od tego czasu pamiętam jeszcze(już prze mgłę) drogę na salę operacyjną, i moment kiedy kładłam się na stół operacyjny. Te wielkie lampy, i lekarzy w zielonych kombinezonach ( tych operacyjnych). A potem... potem obudziłam się już z opatrunkiem na oczku. Było po wszytskim. Czułam się dobrze, jezczcze troszkę polezałam..dostałam wszelkie zalecenia. Popołudniu bylam już w domku. Pobyt w szpitalu wspominam bardzo miło, personel dołożył wszelkich starań żeby tak było..Mówiąc szczerze gdybym wiedziała że tak to wsyztsko będzie wyglądało moje obawy byłyby dużo mniejsze.

    Za tydzien wizyta kontrolna w Bytomiu, tymczasem jestem szczęśliwa, oczko dochodzi do formy..;)Wszytskim niezdecydowanym radzę spróbować, przed zabiegiem wszytsko wydaje się straszne, po zabiegu okazuje się że tak naprawdę nie było się czego bać. Naprawdę warto.. nie ma nic do stracenia, a to w końcu "do odważnych świat należy".Pozdrawiam cieplutko
  • lewu 26.10.06, 09:09
    Cześć Wszystkim,
    tydzien temu zajrzałam na forum i umówiłam się na badanie, które miałam
    wczoraj. Za 9 dni (4 listopada) mam operację hura hura hura - i mam nadzieję,
    że już niedługo opiszę Wam, jak było i jak jest ;)

    Ci, którzy są już "po" - wiedzą, że nie ma się czego bać (miałam już kiedyś
    znieczulenie ogólne, więc mnie nie przeraża). A piszę to przede wszystkim dla
    tych niezdecydowanych "przed" - aby wiedzieli, że można się z problemem uporać
    błyskawicznie :)
  • lewu 06.11.06, 12:46
    aleksandra1977 napisała:

    > Lewu, to wspaniale :)))))
    > Trzymam kciuki, będzie dobrze!

    Olu,
    miałaś rację - jest wspaniale!
    Właśnie spełniło się największe marzenie mojego życia.
    Za kilka dni opiszę mój zabieg. Druga operacja już chyba nie bedzie potrzebna.
    Dziękuję za wsparcie i pomoc :)
  • konrrad1985 07.11.06, 16:52
    Do aleksandry1977: Czytałem że miałaś operację zeza u dr Zamłyńskiej. Ja też
    będę miał tylko że w grudniu. Czy możesz mi powiedzieć dlaczogo poszłaś właśnie
    do niej? Czy ktoś Ci ją polecił? Nie ukrywam że mam troche obaw, jak czytam np
    w Łodzi jedenlekarz tak zooperowal dziewczyne ze miala jeszcze gorzej i wina za
    to obarczył ją. Chciałbym sie dowiedzieć czy dr. Zamłyńska zooperuje mnie
    dobrze...
  • lewu 07.11.06, 17:52
    Cześć Konradzie,
    mnie również operowała dr Zamłyńska - 3 dni temu.
    Wybrałam ją - ze względu na pozytywne opinie na tym forum (również napisane
    przez Aleksandrę). Teraz obydwie zgadzamy się, że dr Zamłyńska jest cudotwórcą.
    Zaufałam jej na pierwszej wizycie - i nie zawiodłam się.
    Powodzenia i nie trać pogody ducha :)
  • aleksandra1977 07.11.06, 20:08
    O moim wyborze właśnie dr Zamłyńskiej zadecydowało kilka spraw:
    -bardzo pozytywna opinia p. prof. Jerzego Szaflika (jest to krajowy konsultant
    ds. okulistyki, głownie chorob siatkowki). Ten profesor jest dla mnie wielkim
    autorytetem, uratował wzrok mojego taty, ktory po wypadku nie widzial 30 cm
    liter z odleglosci 1 metra, a teraz nie nosi żadnych okularów, wrocil do pracy
    i jest sprawny w 100%.
    -dzieki znajomym lekarzom w szpitalu na ul. Lindleya (pracuje w nim dr
    Zamlynska), udalo mi sie przeprowadzic wywiad odnosnie dr Zamlynskiej. I nie
    znalazlam nawet jednej osoby, ktora mowilaby zle na jej temat slyszac, z jakim
    problemem chce szukac u niej pomocy.
    -rownie pozytywne wypowiedzi pacjentow leczonych przez dr Zamlynska, ktore
    znalazlam na tym forum
    -sposob traktowania mnie podczas wizyty przez p. dr Zamlynska: wyczerpujace i
    satysfakcjonujace mnie odpowiedzi na moje pytania, brak pospiechu, dokladne
    opisanie mi zabiegu (na czym polega, jak mam sie przygotowac, jak moge sie czuc
    po).
    --
    BABY MAUS artykuły dla dzieci

    Nasz Skarb będzie z nami za...
  • konrrad1985 08.11.06, 08:36
    Dzięki:) to mnie uspokoiłście pozdrawiam. Napisze jak bedzie po zabiegu :P
  • skeeters 17.05.08, 18:52
    witam!!!
    zabieg miałem 3 dni temu. jestem w domu i podwójnie widzę. lekarka
    powiedziała że raczej minie ale się boję . ktoś mi może pomóc???
    please!!!! piter 25
  • zmeczona91 20.09.08, 15:11
    Mam pytanie, czy mogłabys podac nr telefonu doBytomia do tej okulistki, aby umowic sie z nia na taki zabieg ?
  • filipek-2 02.01.09, 18:55
    cieszę się że jest juz ok u ciebie , czy moglabyś mi podac nr tel
    do tej Pani doktor lub do kliniki w Bytomiu?

    Pozdrawiam
  • gutti18 12.01.09, 15:41
    Witam.A ma ktos może informacje na temat Pani dr.Sildatke z Gdańska??Jak u niej
    wyglądają zabiegi związane z zez?
  • agusia190108 26.08.08, 10:39
    Witam mam 22 lata od dziecka zezuje dokładnie to ucieka mi prawe oko.Nie wiem
    czemu dopiero teraz zamierzam zdecydować się na taki zabieg już dawno powinnam
    byłą to zrobić!przeszłam z tego powodu wiele upokorzeń,nawet nie mam ochoty
    patrzeć w lustro:(mam pytanie gdzie się udać do lekarza w obrębie Katowic?
    jeszcze jedno podobno istnieje zbieg laserowy czy ktoś wie coś na ten temat? z
    góry dziękuje ! pozdrawiam
  • lewu 14.11.06, 15:08
    Operację miałam 4.11 w Warszawie (Ibis Sensor Clinique, ul. Kacza), zabieg
    przeprowadziła dr Zamłyńska.

    W klinice byłam o 8.30. O ok. 8.45 przebrałam się w fartuch jednorazowy (do
    tego czepek i ochraniacze na stopy, pod tym jedynie bielizna). Przy zakładaniu
    welfronu zaczęłam mdleć (jak zwykle), więc podano mi tlen. Przez ok. pół
    godziny leżałam pod kroplówką, następnie przeszłam z anestezjologiem do sali
    operacyjnej. Położyłam się na stole, było mi bardzo zimno, zostałam okryta
    prześcieradłem. Dalej nic nie pamiętam. Obudziłam się po godzinie z opatrunkiem
    na oku, zostałam przewieziona do pokoju. Przez następne 2,5 godziny leżałam
    mocno otępiała, budziłam się i zapadałam w sen. O godz. 13 zaczęłam siadać,
    dostałam mocnych mdłości, ale przez 40 minut doszłam do siebie. O 14 mąż
    odebrał mnie z kliniki. Resztę dnia spędziłam w łóżku, głównie śpiąc - to
    skutek narkozy i bólu oka.
    Następnego dnia znów klinika i zdjęcie opatrunku. Bałam się otworzyć oko, bo
    bolało i było zaropiałe, no ale w końcu się odważyłam :) Przez kilka dni oko
    było mocno opuchnięte, łzawiło, uwierały szwy. Oko przemywałam kilka razy
    dziennie, a 5 razy dziennie zakraplałam. Dziś jestem 10 dni po zabiegu i czuję
    się dobrze. Część szwów już wypadła, oko coraz mniej czerwone, wieczorami coraz
    mniej swędzi. O bólu szybko się zapomina, a każdy dzień przynosi poprawę.

    Fajnie jest nie mieć zeza :)
  • szyszaa 22.11.06, 19:19
    A ja sie nie moge zdecydować! rodzice mi odradzaja,ze za duże ryzyko, że może sie operacja nie udać, itd. że przecież nie widać tego mojego zezka (bo oko polozone jest na wprost i może jedynie odchylac sie do środka, w druga strone ani rusz)
    Lewu czy dr Zamlynska mówiła o ryzyku, jakie moga wystapic powikłania???
  • olusia34 13.01.07, 20:04
    Cześć
    Według Twojego opisu mam podobny układ zeza
    oko jest na wprost i nie potrafi się poruszać ucieka tylko do środka
    Proszę napisz czy zrobiłaś coś z tymi swoimi oczami .
  • carlito8 28.01.07, 04:02
    Miałem bardzo dużego zeza zbieżnego. W wieku 8 lat, w klinice w Szczecinie (1984 r.) poddano mnie operacji z której to nie mam za miłych wspomnień. Przede wszystkim nie miałem znieczulenia ogólnego tylko miejscowe, więc może to było powodem mojej awersji do późniejszych zaiegów na oku. Oko nadal lekko zezuje. Zauważyłem że najczęściej jest to widoczne podczas spożywania posiłków, lub w momencie kiedy jest bardzo ciepło. Chodziłem już po różnych okulistach, nawet byłem u dr. Palacza w Szczecinie, i twierdzą oni że zez jest praktycznie niewidoczny i lepiej tego nie ruszać. Mówią że napewno są tam stare blizny pooperacyjne. Proszę o poradę! Jestem ze Szczecina. Słyszałem że najlepsi okuliści są na śląsku (Katowice). Chciałbym zoperować tą wadę i pozbyć się problemu raz na zawsze. Gdzie najlepiej się udać na konsultacę?
  • ola2513 11.12.06, 10:39
    (Relacja z zabiegu sprzed 2 tygodni opisana wcześniej w innym wątku).

    Witam was kochani
    A więc "wykonało się". Jestem w końcu po zabiegu-nie było wcale tak źle. No
    może z jednym wyjątkiem tzn. bardzo długim czekaniem w pokoju na swoją kolej
    (ponad 2 h). Póżniej to już wszystko szybko szło (przewiezienie na salę
    zabiegową, narkoza i ..... odpłynęłam). Obudziłam się w pokoju chyba po 30 min
    bo w tym czasie przywieżli koleżankę z mojego pokoju, która była w kolejce za
    mną. Droga do domu raczej krótka, ale z powodu mgły trwała może z 40 min.
    Byłam tak słaba, że zasnęłam nawet nie wiem kiedy. Dziś rano obudziłam sie z
    lekkim niepokojem, oko bardzo bolało i powiem szczerze dalej boli. Jest
    zakrwawione tylko "od strony nosa". Zakraplam co jakiś czas (min 5 razy
    dziennie)dwoma rodzajami antybiotyków (Discrtineff i Atecortin). Za 2 tygodnie
    mam się pojawić u pani doktor na kontroli-więc zobaczymy jak to wszystko
    wypadnie-szkoda tylko,że nie dowiedziałam się o kącie zeza przed jak i po
    zabiegu, bo nie mogę teraz niczego ocenić. Ogólnie bardzo cieszę się że już
    jest po wszystkim. Teraz spokojnie wypoczywam w domu.
    Dziękuję za wszystkie słowa otuchy, które naprawdę przed zabiegiem okazały się
    bardzo pomocne.
  • maxia2 29.08.07, 23:13
    Konradzie jestem z Łodzi...kto tak zepsół operację??? Czy możecie
    polecić mi jakiegoś specjalistę od operacji zeza w Łodzi? Bardzo mi
    na tym zależy.... jestem matką dziecka z zezem rozbieżnym ...jak
    podejmę złą decyzję nigdy sobie tego nie daruję:-(
  • nemezis01 22.12.07, 12:14
    Jestem 2 dni po operacji. Ludzie wszystko obyło się
    profesjonalnie.Nie mam żadnych dolegliwości. Wygladam jakbym
    wróciła z wojny z Turkami ale widzenie jest Ok. Moja operacja
    odbyła się na oba oczęta, dziś są jeszcze zapuchniete , nawet
    zaropiałe ale z godziny na godzinę jest lepiej , mam 4 tyg
    zwolnienia i po tygodniu ponoć mam przestac odczuwać dyskomfort z
    powodu szwów jakie zostały mi założone ( odczuwa się takie drobne
    igiełki w oczkach) szwy rozpuszczą się jednak same za ok 5 dni.
    Jeđli macie problem czy poddac się operacji czy nie to polecam pana
    doktora Gawęckiego i Szpital w Chojnicach( oddział okulistyczny)
    Swietna opieka lekarze i pielegniarki z tego oddziału zasługują na
    wielką szóstkę. Pozdrawiam ! jak ktoś ma jakies pytania to podaję
    maila ariadna@zn.pl Odpowiem na wszystkie bo wiem jakie macie
    rozterki. Sama czytałam to forum przed operacją i uwagi aneczki
    zachęciły mnie do poddania się tej operacji....Pozdrawiam
  • durex89 05.02.08, 22:42
    Witam.
    Na imię mi Mateusz, chodź wiem ze pewnie jeStem kolejnym który truje
    głowe tymi samymi pytaniami ale tyle tych inf. na temat zabiegu ze
    trudno mi połączyć w całość.

    Mam 19 lat, zez męczy mnie od urodzienia, postanowiłem z tym
    kategorycznie skończyć. Moje pytanie - jak siedze teraz przed tym
    komputerem i postanowilem poddać się zabiegowi od czego powinieniem
    zacząć, od A do Z. Poprostu co zrobić od początku do konca..

    dziękuje z góry za wszystkie odp.
  • kina023 16.03.08, 13:29

    tak więc mam 16 lat.
    zeza mam już od 'małego'...
    mama zawsze bała się podjąć decyzji o operacji... Teraz są tego skutki.. zez
    jest coraz bardziej widoczny, oko osłabiło się...
    Chciałabym skończyć z tym, iść na operację..
    wiele razy już przeglądałam to forum, pisałam nawet e maila do lekarzy m.in. dr
    Wójcik.
    jednak sama nic nie mogę. moje chęci nic nie dają, ponieważ mama mówi, że jak
    będę dorosła, sama pójdę i wezmę na siebie odpowiedzialność.
    nie wie, nie wiem jak ja przekonać, żeby poszła ze mną do lekarza, żebym poszła
    na tą operację... :(
  • nawoj29 17.03.08, 09:35
    W wieku 16 lat rodzice muszą wyrazić zgodę na operacje, ale do lekarza możesz
    pójść sama. Zapisz się do polecanego lekarza, poproś o diagnozę i zalecenia na
    piśmie. Następnie pokaż zalecenia lekarza (na piśmie) rodzicom i poproś o zgodę
    i towarzyszenie na zlecone zabiegi. Jeśli lekarz skieruje Cię na operację,
    poproś o zgodę na operację. Ważne, abyś poszła do polecanego lekarza.
    Radzę najpierw prosić. W razie kłopotów/ odmowy masz prawo dochodzić swoich praw
    sądownie, ale to ostateczność i odradzałabym tak radykalnych kroków. Spróbuj
    jednak najpierw polubownie.
  • agata.jagoda 17.04.08, 16:22
    Witam!
    powrocilam-juz zoperowana :)
    zabieg wykonala dr Zamlynska-radze wszystkim-jesli macie taka
    mozliwosc-walcie prosta do Niej. Po co sluchac kwestii typu 'nie
    podejme sie Pani leczenia, sama bowiem jestem uczennica dr
    Zamlynskeij' lub 'po co Pani zabieg? i tak jest Pani sliczna' hehe

    Jak to wyglada po zabiegu?
    Otoz nie za ciekawie jesli mam byc szczera.
    Oko cale czerwone, szwy uwieraja przy kazdym mrugnieciu, dodatkowo
    zasiniona powieka (co prawda na moje wlasne zyczenie gdyz
    zdecydowalam sie na zabieg w czasie okresu-a wiadomo wiaze sie to z
    gorsza krzepliwoscia krwi), zawroty glowy (slyszalam,ze to calkiem
    powszechne po zabiegu na miesniach oka).
    Oczko przemywam kilka razy dziennie, zakraplam przepisane krople...i
    czekam :)jednak czym jest ten przejsciowy stan przy perspektywie
    patrzenia ludziom prosto w oczy bez zadnych obaw?! :)

    pozdrawiam wszystkich!
  • agi1979 22.01.09, 17:01
    dopiero dzis odkrylam to forum nie moge uwierzyc ze tyle nas jest.do tej pory
    borykam sie z tym sama.mam 29 lat, zeza od 4 roku zycia,jestem juz po 2
    operacjach w dziecinstwie ale zez powrocil po kilku latach.nie cierpie swojego
    wygladu.myslalam ze nie ma juz dla mnie nadziei ale to forum znowu mi ja
    dalo.poradzcie dobrego okuliste w warszawie ktory zoperuje zeza i przywroci chec
    do zycia.pomozcie.
  • gosia.jag 19.04.08, 23:42
    Witam wszystkich bardzo serdecznie i bardzo bardzo dziękuję za to
    forum - uzyskałam tu bardzo dużo informacji za które serdecznie
    dziękuję. Ja również podjęłam decyzję o operacji zeza rozbieżnego
    choć bardzo się boję, niektóre Wasze wypowiedzi mnie uspokoiły inne
    wręcz przeciwnie ale nie zamierzam się wycofać -mój termin to 7 maja
    operacja w Poznaniu -może Ktoś też miał tu operację i zechce się
    podzielić swoimi przeżyciami ?
    Gośka
  • beatac19 22.04.08, 18:48
    hej Gosiu, ja mialam zabieg na zeza rozbieznego dwa tyg temu i
    naprawde nie ma sie czego bac. Mam 27 lat i tez mialam watpilosci,
    ale zez sie zredukowal prawie na zero i po zabiegu czuje sie juz
    dobrze i wrocilam do pracy. Zycze ci powodzenia i naprawde to nie
    jest trudna operacja, w narkozie, nic nie pamietasz, spisz sobie. A
    potemz dnia na dzien jest lepiej. powodzenia!
  • lukasz886 29.04.08, 18:34
    Hej
    Czy ktoś z was miał operację zeza naprzemiennego? Ja mam takiego, lekarz powiedziała że 10 stopni. Czy zez naprzemienny jest uleczalny?
  • beatac19 29.04.08, 19:26
    hej, oczywiscie ze tak. ja mialam zeza naprzemiennego 40 stopni,
    rozbieznego. po zabiegu na jedno oko, zez zmniejszyl sie do
    niewidzialnych 4 stopni i drugiej operacji nie trzeba. masz maly
    kat, jedna operacja moze pomoc calkowicie. zeza mniejszego niz 10
    stopni raczej nie operuje sie. poczytaj inne watki na forum,
    pozdrawiam
  • lukasz886 30.04.08, 15:11
    dzięki za odpowiedz
    dzisiaj dzwonie do kliniki 2000 i będę chciał sie umówić na wizytę do panie Jochan. Mimo że nie jest on taki duży, ale jest nie dość że szpecący to i denerwujący. Mi jest np ciężko czytać książki i mimo wszystko chciałbym poddać się tej operacji. Mam nadzieje że nie zostane odesłany z kwitkiem. Chciałbym kiedyś wiedzieć jak to się widzi obuocznie.... ehhhh:)
    pozdrawiam wszystkich
  • pati838 03.10.08, 17:05
    hej, ja też byłam w Bytomiu i umówiłam się na zabieg do Kliniki 2000,
    powiedzieli, że mam zadzwonić " na jesieni" więc postaram się dzwonić w
    przyszłym tygodniu. Za konsultację nic nie płaciłam. Teraz czekam na zabieg, a
    do Ciebie aneczka42111 mam pytanie: jakie jest to znieczulenie, do żyle, czy
    jak? Jaką miałaś wadę? Zmieniło się coś? Miałaś jakieś komplikacje? Czekam na
    odpowiedź :)
  • ona_marta 14.10.08, 09:32
    Mój zabieg przebegał w Bytomu we Wrześniu 2007r.Mam zeza
    rozbierznego.Okulista mówił że może się to pogorszyć w starszym
    wieku i żebym się zdecydowała na zabieg..Mój zez jest minimalny nie
    widać go,Ale jak wczesniej wspomniałam moze sie w przyszłoasci
    pogorszyc..Więc ,gdy pojechałam na zabieg troche sie bałam bo to
    mój ierwszy raz.....Gdy wzieli mnie na salę operacyjną niczego sie
    nie bałam wszystko mi było obojętne....Dlatego że wcześniej podali
    mi syrop GŁUPI JAŚ.....Gupiałam przez to w szpitalu...Kręciło mi sie
    w głowie...Ale było OK....Gdy się wybudziłam miałam oko zaklejone
    ręka mnie strasznie bolała bo miałam węflon jak każdy z was kto
    idzie na operacje..Miałam źle żyłę przekutą....Podali mi specjalny
    lek przeciw wymiotny abym sie dobrze czuła po zabiegu.....Pani
    dr.Johan przyszła i przepisała kropelki...Wieczorem wyjechałam z
    kliniki i pojechałam do domu.....Ale to jeszcze nie koniec...Gdy
    pojechałam do kontroli wszystko było dobrze i pani doktor
    powiedziała ze jak tak dalej pójdzie to że na drugie oko nie bede
    musiała iśc na operacje...Gdy pojechałam do okulisty okulista
    powiedział ze sie pogorszyło z drugim okiem..I ze konieczna bedzie
    operacja albo wprowadzenie okularów....Zesmuciło mnie to bo nie
    chce przezywac 2 raz tej operacjii...Mama zadzwoniła do Bytomia i
    się pytała dr.Johan czy jest konieczna ta operacja czy okulary jak
    okulista mówił...Powiedziała zebym przyjechała do Bytomia i ona
    stwierdzi czy odrazu na zabieg czy okulary..Ale powiedziała ze
    mojego zeza nie da sie zbyt okularami wyprowadzic na dobra
    droge...Mama woli abym szła na ten zabieg bo likwiduja ta klinike w
    grudniu 2008r...A ja jestem umówiona na zabieg 28 paź..Mam mało
    czasu...Trocche sie boje ale po pzreczytaniu innych jakie oni maja
    problemy to ja nie mam sie czym matrtwic....Prosze odpowiedzcie na
    ten mój post do tego 28 paź...
    I nie bójcie sie tych zabiegów bo to wyprowadzina dobre to sa
    specjalisci...Ja w 1 zab.sie bałam ze cos sie spieprzy ale teraz
    wierze w tego lekarza ze wszystko bedzie dobrze....
    Pozdrawiam wszystkich z tymi samymi problemami..:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka