Witam jestem mamą 4 letniej eli z zezem rozbieżnym, po zabiegu we wrześniu
ubiegłego roku. my podobnie jak yogisia trafiłyśmy do prokocimia do takiej
starszej pani doktor nazwiska nie pamiętam, Ela miała wtedy 2 latka zaraz nam
powiedziała,że ona nic nie poradzi i dała skierowanie do Witkowic, tam byliśmy
kilka razy do kontroli ale już na pierwszej wizycie pani doktor powiedziała,że
będzie konieczny zabieg. Narazie jest wszystko w pożądku.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.