Do Beaty Kaczmarek idę drugi raz i jestem pozytywnie nastawiona.
za to odradzam Lidię Kućma przyjmującą na al. pokoju.Pani wykryła wadę wzroku u
syna +5 i zez na jedno oko. Po kilku latach leczenia bez żadnych efektów
zapytałam jej czy mogę jechać do Katowic na lasery bo słyszałam że one pomagają
odpowiedziałam że lasery nie są na to schorzenie,Jednak pojechałam syn miał
robiony laser dwa razy w odstępach połrocznych.Zez się wyprostował a wada
zmniejszyla się o 1,5 diopri.Gdy w czasie leczenia odwiedziłam p.doktor i
powiedziałam że leczę syna w katowicach to z oburzeniem powiedziała że nie mam
po co do niej przychodzić.Ale gdy skończyłam leczenie w katowicach wróciłam do
niej.Gdy zapytałam jej dlaczego wada tak słabo się prostuje a wiadomo że + się
redukują z oburzeniem powiedziała przecież to nie moja wina to zależy od
dziecka.A gdy poszłam z córką bo bałam się że tak jak brat ma wadę ale nie było
jeszcze widać ze zezuje pani zalecila okulary +2,5 poszłam jednak do P Kaczmarek
która powiedziała że jest wada ale u małych dzieci wada ma być a nawet powinna i
nie zaleciła okularów tylko kontrolę za rok ,chyba że coś się będzie działo to
mam dzwonić.
--
ania mama Szymona(11) i Karolinki(3)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.