No to mieliście sporo szczęścia. Synkowi mojej kuzynki (która jest dla mnie jak
siostra, jestem chrzestną matką jej dziecka) operacja, a raczej jej efekty były
SZOKIEM. Nigdy wcześniej małemu oko nie uciekało do góry, teraz tak się dzieje.
Pani dr niby uspokajała kuzynkę, że to ma minąć, ale jakoś nie mija. Wygląda to
fatalnie i płakać mi się chce jak na niego patrzę bo widzę, że jeszcze trochę
cierpienia ma przed sobą.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.