> mały ma zeza rozbieżnego i teraz skośnego również, lewe oko ucieka
> na zewnątrz i do góry.
Czy oczko ucieka małemu tak jak przed zabiegiem ( chodzi mi o to czy
zez, a dokładniej jego kąt ( mimo, iż po zabiegu pojawił się skośny)
jest taki sam jak przed zabiegiem czy coś się zmieniło? Z tego co
zrozumiałam kuzynka nie była po zabiegu z małym nigdzie, choćby po
to by sprawdzić co jest nie tak, bo to, że mały zezuje dodatkowo
skośnie to od razu dało się "wyłapać" ( nie mówię tu, że chodzi mi o
dr, ale u któregokolwiek z lekarzy?)
Jeśli chodzi o dr Jochan poleć kuzynce to forum:
strabismus.phorum.pl/index.php?sid=1e94c7347fcc6f8eaf59ec130309bca3
Są tu przede wszystkim jej pacjenci i bardzo sobie dr chwalą.
Bardzo dobrze, że jest takie forum jak zezisko czy strabismus. Kiedy
ja zaczęłam leczyć synka (9 lat temu), nie miałam takiej wiedzy jak
dziś. Dziś wiem, że gdybym miała swobodny dostęp do netu i takich
forów jak to, mój syn trafił by do specjalisty od razu, nie miałabym
poczucia, że nieświadomie skrzywdziłam własne dziecko. A z takim
poczuciem żyję cały czas. Robiłam wszystko zgodnie z zaleceniami
lekarki, która prowadziła moje dziecko, a po kilku latach okazało
się, że sama mogłam się przyczynić do zwiększenia zeza mojego
dziecka. Tylko dlatego, że zaufałam. Mój syn trafił na nie
douczonych powiedzmy delikatnie lekarzy, dlatego też cieszę się, że
jest pod opieką dr Kaczmarek teraz. Ona za każdym razem nie
tylko "informuje", ale jeśli czegoś nie rozumiem, spokojnie i
bardzo rzeczowo mi tłumaczy. Może jestem postrzegana
jako "przewrażliwiona" ale życie mi dało potęznego kopniaka i teraz
wolę dmuchać na zimne.
brygida_brygida, rozumiem wasze rozczarowanie, ale znam dr Kaczmarek
nie od dziś i zapewne uprzedzała kuzynkę o możliwych komplikacjach.
Nam się udało bez komplikacji,choć decydując się na zabieg synka
wiedziałam, że coś, a przede wszystkim co, może pójść nie tak,
wiedziałam, bo o tym informowała mnie dr, ale jak już pisałam, nie
ma lekarza, który by miał 100% udanych zabiegów, nawet dr Jochan,
czy dr Wójcik ma nieudane ( poczytaj strabismusa) Oczywiście szanuję
je za to co robią dla swoich pacjentów, ale tak jak powiedziałam to
są tylko ludzie i nie zawsze wszystko układa się po naszej myśli.
Moim zdaniem kuzynka powinna jak najszybciej skonsultować się z
lekarzem, niekoniecznie z dr Kaczmarek skoro straciła do niej
zaufanie. Jest wielu innych specjalistów.
My też czekamy na zabieg drugiego oczka ( oczywiście u dr
Kaczmarek) ale jak na razie kąt zeza jest za mały i dr nie chce
ryzykować ( jak zwykle wszystko ze szczegółami:-))
Pozdrawiam was cieplutko i życzę wytrwałości w walce ze strabim.