Został jednak cholerny niesmak i żal, że jest możliwość, że lekarz nie
przeprowadzi zabiegu właściwie i nie ma z tego powodu ŻADNYCH konsekwencji.
Wczoraj bawiłam się z małym i zwróciłam uwagę, że gdy jest czymś zajęty i
zaabsorbowany (czyli nie "trzyma" oczu) oko ucieka do gory jeszcze silniej niż
wcześniej. Dramat! Gdybym spotkała tą całą dr Kaczmarek to bym chyba nie
wytrzymała... Wniosek dla innych: im dalej od Krakowa tym lepiej.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.