u nas jest podobnie. od kilku lat badamy oczy i zeza...zeza pozornego. ale jak
to mozliwe, ze ewidentnie syn potrafi patrzec jednym okiem zupełnie gdzie
indziej niz drugim.
jestesmy po badaniu oczu (ok), synoptofor robiony kilka arzy zawsze wychodził
dobrze.
jednak nawet zwykły pediatra przy okazji badania dziecka zwrocił mi ostatnio
uwage na tego rozbieznego zeza.
nie wiem w czym problem...na czym to polega?
idę na kolejną, po przerwie, konsultację do dr Zamłyńskiej.
dr Seroczyńska zrobiła na mnie fatalne wrazenie. najpierw na wadę, która miała
jeszcze podbiegac pod normę wiekowa (nadzwrocznosc +1,5) w wieku 4 lat) zapisała
okularki, potem przepisała zupełnie inne okularki, po czym stwierdziła, ze syn w
ogóle nie potrzrbuje okularów, bo tylko mu zaszkodzą. wszystko w przeciągu 3
miesięcy.
najgorsze, ze nie mogła sie nadziwic, ze to sama wczesniej zapisała te okulary.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.