Dodaj do ulubionych

Witam serdecznie!!!

02.07.04, 17:31
Cześć PCO-ski!

Super, że znalazłam to forum.
Mam 28 lat, mężatka, dwie kotki, SM i podejrzenie PCO.
Waga idealna 170 cm, 58-60 kg, mały biust, trochę włosków, całkiem fajna
cera, brak trądziku, cykle ostatnio mniej regularne.
Miałam 2 torbiele na lewym jajniku, a po kazdej takiej "burzy hormonalnej"
rzut SM.
Podejrzenie PCO wytrąciło mnie z równowagi.
Ale muszę nad soba pracować , żeby nie doszła do tego depresja.
Za dwa miesiące kończę brac copaxone - lek dla Sm - owców i chcę mieć dziecko.
Sęk w tym, że leczenie hormonami w moim przypadku może spowodowć kolejny rzut
SM. Moim celem jest utrzymanie układu odpornościowego w harmonii i
wspomaganie płodności metodami naturalnymi.
Acha! I wreszcie dotarło do mnie, że muszę się wyciszyć.
Pozdrawiam
Ania
Edytor zaawansowany
  • karolinach3 03.07.04, 13:59
    Witamy Aniu!:) Tutaj moesz sie wypakiwac i wykrzykiwac do woli;) sama to czasem
    robie;) a my bedziemy Cie uspokajac i wyciszac;) witamy:*
  • dazzle 21.09.04, 13:25
    Witaj. Jestem tutaj nowa, ale wiem, że potrzebujesz zrozumienia, pewnie tak
    samo jak ja. Poradzimy sobie z tym, wywrzeszczymy się tutaj, wyciszymy tam.
    Będą dzieci. Trzymaj się.
  • karusia4 21.09.04, 16:31
    Również jestem tu nowa - do tej pory było mnie pełno, ale na forum o
    hirsutyzmie ;-)
    O podejrzeniu na 99% dowiedziałam się wczoraj. I mam na gorąco spostrzeżenia
    1. Ja CHCĘ mieć dzieci - do tej pory to wiedziałam, ale sadziłam, że będę miała
    kiedy zechce, ile zechcę i bez jakichkolwiek problemów
    2. Muszę jakoś moje życie temu podporządkować - miałam inne plany na najblize 5
    lat niż macierzyństwo
    3. Zawsze bardzo starannie sie zabezpieczałam. Nie wiedziałam ,ze jestem taka
    bezpieczna...
  • dazzle 21.09.04, 17:25
    1. Dokładnie tak, jak Ty
    2. Ja od jakiegoś czasu miałam podejrzenia, że coś nie tak - i tym bardziej
    chciałam się starać o dziecko. Nie mam za bardzo czasu tego planować i
    podporządkowywać temu najbliższych lat, bo mam tych lat 30. Musze już i zaraz.
    A mój mąż, młodszy ode mnie, ciągle nie czuje się na siłach. Ciągle prosi o
    czas i uważa, że można tu planować poczęcie... Rozpacz.
    3. Taaa... Taka byłam ostrożna, taka zapobiegliwa. Te nerwowe spojrzenia na
    kalendarz, czy okres nadejdzie, czy pomimo zabezpieczeń nie wpadłam...
    Śmieszne. Żałosne. Jestem idiotką. Antykoncepcja dopuszcza błąd, przeoczenie. A
    mnie się to przez 13 lat nie zdarzyło??? Bzdura. Że też taka byłam w sobie
    zadufana! Taka byłam mądra, tak pięknie kontrolowałam naturę, tak fantastycznie
    miałam wszystko zaplanowane!!!! KRETYNKA.
    Nienawidzę się za te zabiegi, zapobiegliwość, za tyle zachodu, żeby nie mieć
    dziecka. NIE NA WI DZĘ
  • justynek13 22.09.04, 09:13
    prosze wyluzuj
    kazda z nas sie zabezpieczla , ja tez od 6 lat antykoncepcja i nerwowe
    spogladanie w kalendarz i histeryczny strach przed wpadką bo jeszcze nie
    teraz...
    a teraz nie moge
    rozumiem cie doskonale
    skad jesteś dazzle?
  • dazzle 22.09.04, 09:21
    Jestem z Krakowa, mieszkam w Warszawie. Właśnie zaczynam tu tzw. nowe życie. I
    nie wiem, jak to dalej będzie. Boję się. Nie wyobrażałam sobie nigdy życia we
    dwójkę, jakoś zawsze był to model z dzieckiem, a najlepiej z dwójką. A teraz mi
    się to wszystko sypie w palcach. I naprawdę jestem na siebie wściekła. O tę
    swoją pewność, że wszystko będize tak jak ja chcę i kiedy zechcę. O tę wiarę w
    lekarzy, z których żaden, do teraz, nie zapytał, nie zbadał, nie zastanowił
    się. A może po prostu jestem wściekła o chorobę. O to, że jestem ułomna.

    Spójrz mi w oczy...
    www.libiszowscy.com
  • karolinach3 23.09.04, 14:04
    Ejze ja Ci dam ułomna!!!;) wcale nie jestes ułomna bo to by oznaczalo, ze ja
    tez - a z tym się nie zgadzam!!!!! jestesmy inne troszke. to wszystko. nie
    lepsze, nie gorsze - tylko inne. Dziewczyny moje wszystkie kochane! ja sama to
    mam - wiec wiem jak to jest, ale dlaczego swoje byc lub niebyc uzalezniacie od
    zostania matka?? przeciez kobieta która nie moze urodzic nie jest wcale mniej
    wartościowa... to raz , a dwa - popatrzcie na twarze malych porzuconych dzieci
    w domach dziecka i innych miejscach... przeciez jesli jest w was tyle milosci -
    macie szanse sie zrealizowac.. Dziewczyny! ja nie wpadam i nie wpadne w panike.
    Jesli Bog czy przeznaczenie nie pozwoli mi zajsc w ciaze to znaczy ze tak ma
    byc, ze mam zostac mama dla jakiegos niekochanego malenstwa.
    poza tym - wiecej optymizmu!!
  • dazzle 23.09.04, 19:30
    Przepraszam Was. Po prostu mam doła. Tak bardzo chciałam mieć dziecko. Poczuć
    każdy moment stawania się matką. Czuć i ten ciężar i ten ból. Rodzić. Karmić
    piersią. Teraz staje to pod znakiem zapytania. Mam 30 lat, młodszego męża,
    który ciągle nie dorósł do roli ojca i PCO. Dlatego mi tak żal. Moich marzeń,
    mnie samej. I jego. Na razie nie rozumie, ale co będzie jak zrozumie?
  • oliwe 24.09.04, 21:59
    Jesteście piękną parą (oglądałam zdjęcia - ile ich jest?) I czeka Was piękne
    życie. Tak się zastanawiam, może z jakiegoś powodu musimy przez to przejść?
    Może właśnie po to by docenić urok macierzyństwa, o którym wiele z nas by nie
    myślało gdyby nie fakt, że może być z tym problem?

    --
    gg 1798510
  • dazzle 24.09.04, 23:14
    Pewnie masz rację. Ale trudno się z tym pogodzić. Chociaż pewnie jak już mi się
    uda, to naprawdę to docenię. Czego i Tobie i Wam wszystkim życzę. I dziękuję za
    miłe słowa o nas.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka