Dodaj do ulubionych

dziewczyny jak sobie radzicie z nadwagą przy PCO?

25.10.04, 11:13
W listach piszecie o nadwadze przy PCO....mnie przybyło w ciągu ostatnich lat
15 kg....ciągle odchudzam się i zrzucam 5 kg, po czym wracam do poprzedniej
wagi...męczą mnie juz bardzo takie wahania....napiszcie proszę jak sobie
radzicie z nadwagą....postanowiłam także zrobić jeszcze raz wszystkie wyniki
i z tym pójśc do lekarza tym bardziej że w przysłym roku chciałabym rozpocząc
starania o baby...ale niestety nie wiem czy we Wrocławiu jest dobry
specjalista od PCO -ginekolog i endokrynolog jednoczesnie-może znacie kogoś
takiego?....napiszcie tez prosze jakie badania powinnam zrobić bo wiedże że
macie większe doświadczenie w tym temacie...pozdrowionka
Edytor zaawansowany
  • justynek13 25.10.04, 14:25
    dieta bezweglowodanow tzn prawie bez , jak dla mnie najlepsza tylko nie moge
    sie jakos zmusic
  • anettebb 25.10.04, 16:33
    no tak słyszałam to juz i nawet próbowałam ale się nie udało...bo jak długo
    mozna sie katowac tym bardziej że wokół wszyscy jedza normalnie:((...szperałam
    dzisiaj po internecie i wyczytałam że jeden z prof. endekrynologii z
    Białegostoku zaleca diete niskokaloryczną, beztłuszczową, intensywne ćwiczenia
    i leki zmniejszające łaknienie lub hamujące wchłanianie pokarów z jelita....co
    oznacza same katusze....ostatnio byłam na dwutygodniowej diecie warzywno-
    owocowej i schudłam własnie 5 kg...ale po powrocie do w miare normalnego
    jedzenia wszystko wróciło z nawiązką....moja silna wola jest mocna jedynie
    przez pare tygodni..i nic nie moge na to poradzić...jedynie jeżdzac na praktyki
    w góry które trwały z reguły dwa lub trzy tygodnie i łaczyły się z
    wielogodzinnym i intensywnym chodzeniem po górach ..wtedy chudłam...ale zaraz
    po powrocie wszystko znowu wracało do normy....a teraz w zasadzie niewiele mam
    czasu na intensywne ćwiczenia i myslenie tylko o sobie:((....tak więc pozostaje
    chyba tylko ciągle próbować:((
  • dazzle 26.10.04, 15:24
  • dazzle 26.10.04, 15:25
    No właśnie, to jak sobie radzisz? Ja mam 10 minimum do zrzucenia, optymalnie
    15...
  • justynek13 05.11.04, 15:12
    ja 5 no w marzeniach 7
  • iwtryf 25.10.04, 14:55

    Wypisz wymaluj moja sytuacja ;-)
    od 98 roku kiedy to skonczylam szkole srednia... przybralam 20 kg ;-(
    wiec jak bylo ze mna - tez jakies diety i cwiczenia i efekt albo byl albo nie
    byl - zalezny czy bralam pigulki czy nie. Jesli bralam i nic nie robilam to
    tylam, jesli bralam i robilam to chudlam - srednio 7 kg w 2 miesiace (dieta, 4-
    5 razy w tygodniu cwiczenia). Teraz nic nie biore i usilowalam zrzucic...
    koszmar. W dwa miesiace 3 kg spadlam, ale jak wrocilam do normalnego zywienia
    to wrocilo w ciagu tygodnia (i bynajmniej nie objadalam sie wtedy).

    Ostatnio czytalam na ten temat - wiec nadwaga i otylosc przy pcos sa tzw.
    wtorne - wlasnie przez zaburzenia endokrynologiczne i takie typowe leki na
    odchudzanie np. Meridia nie sa wskazane (wrecz sa zabronione), natomiast endo
    mi powiedziala, ze ostatnio hitem jest metformina - to jestlek dla cukrzykow,
    ale prowadza badania kliniczne nad jej zastosowaniem u chorych z pcos i nawet
    sa juz wyniki. Bardzo dobre.

    Nie wiem czy podawanie metforminy zalezne jest od tego czy jestes
    insulinooporna czy nie (ale dowiem sie pewnie za jakies 2 tygodnie), wiec chyba
    musialabys sobie tez zrobic badania na krzywa cukrowa i insuline.

    Co do metforminy to uwaga uwaga - wszystkie kobitki, ktore biora clo!!! -
    robiono badania i wyszlo, ze podawanie clo z metformina powoduje zwiekszenie
    plodnosci ;-) jak znajde wyniki tych badan gdzies to napisze ;-)

    co do diety niskoweglowodanowej to ponoc jest super skuteczna i bardzo polecana
    pcosowiczkom, ale ja sobie nie wyobrazam zycia bez chrupiacych buleczek czy
    makaronow... wiec nie wiem

    no i niestety cwiczenia...

    to tak ;-)

    pozdrawiam ;-)
    ----

    gg 513053
  • anettebb 25.10.04, 16:48
    wyobraź sobie że kiedyś ju.z mocno podłamana poszłam prywatnie do endokrynologa
    w związku z nadwagą a on mnie prawie że wyśmiał...bo spodziewał się raczej
    dwustukilowej baby a nie takiej co ma 78 kg a dla mnie to naprawde tragedia...w
    nic sie człowiek nie mieści...kupić jakiś ciuch i wyglądac w nim dobrze to
    wielka sztuka...wiem że sa rozmiary 42 i 44 ale ja chce wchodzić w 40, che
    wyglądac w spodniach ładnie a nie pokazywac nogi jak salcesony bo to mało
    estetyczne...interesuje mnie metformina bo z tego co czytam na forum pomogła
    juz wielu kobietom z PCOS...tylko czy lekarz chętnie mi to przepisze czy znowu
    zbagatelizuje mój problem?...irytujące jest także to że w pracy inne kobietki
    sa z reguły chude i ciągle się odchudzają z niewidocznych fałdek i komentują
    niezbyt ładnie osoby pulchniejsze argumentując to niedbaniem o siebie...ja
    staram sie dbac i jestem zadbana..jedynie w centymetram niewiele moge zdziałać
    a przynajmniej nie długotrwale...nie mam pojecia czy mam insulinooporność bo
    nikt mi nie powiedział że powinnam to sobie sprawdzić...jesli nei znajde
    dobrego lekarza to sama sobie zrobię te badania nie prosząc nikogo o
    łaskę...tylko czy moge to zrobic w ZOZie czy trzeba iść do szpitala?....ciesze
    się ogromnie że mam z kim o tym porozmawiać czyli Was Moje Drogie PCO-wki:
    )))...
  • iwtryf 25.10.04, 19:34
    no tak - ja tez jestem kolo 80tki ;-) i tez rozmiary 42, 44...
    co do mojej endo to powiedziala, ze rzeczywiscie czesto przychodza do niej
    pcowiczki juz ponad 100 - ale jak to powiedziala, jest to tylko wynikiem tego,
    ze "sa stare" i dopiero teraz zobaczyly ze cos jest z nimi nie tak.
    My gdybysmy sie za to nie zabraly (te z nadwaga), to w okolicach 50tki pewnie
    byloby nas znacznie wiecej.

    Postaraj sie pojsc do gin-endo ;-) dwa w jednym. Bo nie wszystcy endo sie tym
    zajmuja - tzn. niby jest to zaburzenie endokrynologiczne, ale sama wiesz jak
    duzo u nas o tym wiedza... postaram sie dowiedziec cos na temat wroclawskich
    lekarzy i dam Ci znac - ale to potrwa ok. tygodnia.

    co do szczuplych panienek, ktore sa w okolicy... tez mnie to troche denerwuje i
    czasem czuje sie niedowartosciowana, ale najwazniejsze jest to by wierzyc w
    siebie i dbac. Byc czysta, pachnaca, dobrze ubrana i usmiechnieta - wtedy
    szkieletorki sie schowaja ;-)


    ----

    gg 513053
  • anettebb 26.10.04, 08:41
    no to witaj w klubie 42-44:))...co do lekarzy denerwuje mnie
    jedno...niekompetencja szczególnie u ginekologów jest to widoczne...chodziłam
    do różnych lekarzy i choć juz dawno minął okres dojrzewania wmawiali mi że
    nieregularne okresy z pewnością sie wyregulują bo jestem jeszcze młoda 9Ponad
    dwudziestkę) i przepisywali trochę na chybił trafił tabletki
    antykoncepcyjne...a pierwsze co powinni zrobic to wysłać mnie na badanie
    poziomu hormonów...myslę że źle dobrane tabletki, które zreszta co chwilę
    zmieniałam przyczyniły się w jakimś procencie do mojej obecnej wagi...poza tym
    jak juz byc może pisałam nie wszyscy gin orientują się co to jest PCO...a
    przeciez nie jest to katar tylko schorzenie, które nie leczone ma swoje
    konsekwencje w postaci choćby raka macicy, cukrzycy, chorób układu krążenia
    itd. I nie jest to problem jednej ale coraz większej liczby kobiet...moja mama
    nie wiedziała, że miała PCO-co dopiero wyjaśniło jej poronienie, problemy z
    wagą, nieregularne cykle i zabieg na którym była....mam nadzieję że skutki
    nieleczenia nie będa negatywne...
    bede wdzięczna za info o wrocławskich lekarzach i tydzień to naprawde nie jest
    długo tym bardziej że dopiero za tydzień -dwa będę mogła zmienić lekarza...na
    razie kończe zasypki po wypalance i po tym zamierzam zmienić lekarza...
    własnie Moja Droga najważniejsze wierzyć i dbać o siebie...tak wiec nie dajmy
    sie szkieletorkom!!!!:))
  • iwtryf 26.10.04, 11:50
    hejka... zla wiadomosc... juz sie dowiedzialam - niestety nic nie wiem o
    wrocławskich lekarzach (mojego kumpla babcia jest profem, a to waskie
    srodowisko i poprosilam by sie jej zapytal czy ma jakis godnych polecenia.
    niestety juz odpowiedziala, ze juz nikogo tam nie zna...niestety...)
    --

    gg 513053
  • anettebb 26.10.04, 12:57
    no trudno...nic nie poradzimy...ale dziękuję za pomoc:))....chyba będę musiała
    uruchomić doktorka w rodzinie...co prawda on jest naczyniowcem, ale moze dopyta
    sie kogo trzeba...mam nadzieję że coś wymyslę w tej kwestii:)
  • iwtryf 25.10.04, 19:38
    zapomnialam o krzywej cukrowej - chyba mozna robic ja w zozie.
    Polega to na tym, ze pobieraja Ci krew na czczo, potem wypijasz 75 ml glukozy i
    potem (w zaleznosci od tego co lekarz zaleci) pobieraja Ci krew po 30 min., 60
    min., 120 min., 180 min. w tym czasie nie mozesz nic pic ani jesc.
    Ja nie mialam po 30 min. ale reszte tak.

    Co moge polecic to to, zebys wziela ze soba sok cytrynowy (taka skondensowana
    cytryne) to sobie wlejesz do glukozy, bo bez niej jest raczej nie do wypicia ;-)
    ----

    gg 513053
  • anettebb 26.10.04, 08:45
    na temat picia glukozy naczytałam się sporo...czy to naprawde jest aż tak
    wstrętne?:))....a sok można dolewać oficjalnie czy to tak cichaczem:))...to
    musze mieć skierowanie na to badanie? i od kogo interny czy ginekologa?
    pozdrowionka
  • iwtryf 26.10.04, 11:54
    mi oficjalnie powiedzialy bym przyniosla ze soba sok ;-)

    ale pewnie wszystko zalezy od pan laborantek i ich humoru danego dnia...

    co do skierowania - to lekarz pierwszego kontaktu pewnie nie da (moze, ale
    wiesz oni sie ze wszystkiego rozliczaja i sie "szczypia" z kazdym skierowaniem
    na jakies niestandardowe badanie), ja dostalam od endo, ale na pewno
    diabetolog, moze gin - nie wiem.

    to tak ;-)

    walczmy i z syndromem i z systemem...
    --

    gg 513053
  • anettebb 26.10.04, 14:00
    to nie ma mocnych biorę sok!!...bo moje kubki smakowe sa zbyt wrażliwe na
    dziwne smaki:))....przyznam denerwuje mnie ciągle tłumaczenie po co mi
    skierowanie kiedy potrzebuję pójśc do specjalisty...przecież nie chodze do
    lekarzy co tydzień tylko raz na rok lub rzadziej zazwyczaj ...ale niestety nasz
    system działa jak działa:((....jak będę juz miała lekarza i wyniki to napisze
    co i jak :))...na razie ściskam:))
  • calineczka79 27.10.04, 14:15
    Nie chcę Cię załamywać, ale jest ochydne! Ja nie miałam cytryny bo badanie
    robili mi kiedy leżałam w szpitalu i nie uprzedzili wcześniej:-( Ale same
    pielęgniarki mi mówiły, że można dodać sok, więc chyba nie trzeba się z tym
    kryć :-)
  • calineczka79 27.10.04, 14:10
    Kochane nie myślcie, że metformina zrobi coś za Was! Ja brałam, co prawda nie
    długo, bo mi szkodziła (biegunki straszne, niesmak w ustach i bóle brzucha).
    Nie schudłam ani grama! Metformina może pomóc schudnąć, ale bez diety się nie
    obejdzie - jak to mówi moja pani endo. Ja się zawzięłam i schudłam bez
    metforminy. Od połowy stycznia prawie 22kg i dalej chudnę:-) Kochane na święta
    BN ledwo się wcisnęłam w garnitur nr 42, a teraz kupiłam sukienkę nr 36!!!!!
    Byłam na diecie kopenhaskiej, a teraz po prostu omijam słodycze, pizze,
    fryteczki itp. smakołyki! Widzę efekty więc łatwo jest się pilnować. Najgorzej
    było na początku kiedy to wskazówka wagi nie chciała drgnąć ani grama w
    odpowiednią stronę. Ale potem jak ruszyła to opadała bardzo szybko i to mi
    pomaga. Kiedyś musałam zjeść choćby kawałeczek czekolody raz w tygodniu, ale
    jak patrzę na wagę to już mnie nie korci. Powodzenia Wam życzę siostry niedoli!
  • agakra 27.10.04, 15:08
    zgadzam sie z przedmowczynia, przy metforminie potrzebna jest dieta,
    ograniczenie weglowodanow, cukrów prostych i slodyczy niestety. Samo branie
    metforminy nie pomoze niestety.
  • iwtryf 27.10.04, 19:49
    niestety wiem o tym, ze bez diety sie nie obejedzie, natomiast ja bez hormonow
    w ogole nie chce drgnac, niezaleznie od tego czego bym nie robila, wiec moze ja
    dostane, a jesli tak to mnie po prostu wspomoze a nie zastapi ;-)
    --
    gg 513053
  • anettebb 28.10.04, 09:36
    Gratuluję!!!....efekt jest imponujący....szkoda tylko że ja nie mam tak silnej
    woli....załamuję się kiedy waga staje w miejscu...a dietę kopenhaską tez
    stosowałam i schudłam 5 kg, a po miesiącu wszystko wróciło do poprzedniego
    stanu..potem była dieta warzywna i znowu 5k mniej i teraz znowu waga poszła w
    górę....tak wiec mam juz dosyc....zreszta tej diety nie można długo i czesto
    stosować bo to duże obciążenie dla organizmu ...słyszałam tez że nie została
    ona opracowana przez instytucję która się podaje-to taki chwyt reklamowy żeby
    ludzie stosujący tę dietę nie mieli żadnych wątpliwości....napisz mi prosze co
    zupełnie wyeliminowałaś z jadłospisu oprócz tego co napisałaś...jesz
    węglowodanowe posiłki?...pozdrawiam
  • calineczka79 28.10.04, 12:16
    Hej anette! Nie załamuj się może po prostu dla Ciebie ta dieta nie jst
    odpowiednia. Każdy jest inny, ja się odchudzałam wiele razy i jak mi się udało
    troszkę schudnąć to zaraz po skończeniu diety przybywało jeszcze więcej niż
    było przed. Też czytałam, że diety nie można powtarzać przed upływem roku (a wg
    niektórych źródeł nawet 2 lat) - ja stosowałam tylko raz. Nie wiem kto ją
    opracował, ale wierz mi próbowałam już dużo bardziej szkodliwych rzeczy (z
    tabletkami przeczyszczającymi włącznie). Jeśli chodzi o zdrowie po diecie to
    wszystko jest OK, nie zaszkodziła (choć trochę się bałam bo mam problemy
    żołądkowo-wątrobowe). Z tego co wiem to ta dieta ma za zadanie wyregulować
    przemianę materii więc można po niej jeść wmiarę normalnie, ale myślę że to
    zależy co dla kogo jest normalne. Ja nigdy nie jadłm bardzo tłusto i bardzo
    dużo, tym bardzie denerwowały mnie uwagi lekarza "trzeba mniej jeść". Może
    dlatego nie miałam problemów po diecie. Dla mnie normalne jedzenie tzn. 3
    posiłki na dzień i zostałam przy ty że ostatni posiłek do 18 ostatnio
    wydłużyłam do 20 bo późno wstaję i późno sę kładę). Śniadania jadam dość
    skromne, bo mój organizm dużo nie potrzebuje (tzn. herbatka z 1 romką tostowego
    pieczywa i różnie z serem białym i dżemem, serem zółłtym lub chudą wędliną na
    to pomidor lub ogórek z solą, albo płatki na mleku z miodem i pestami
    słonecznika lub dyni, czasem jak mam czas ochotę to jajecznica na maśle,
    parówki drobiowe, jajka gotowane, a nawet placki z owocami). Kolacja podobnie,
    czasem jakaś sałatka, szczególnie w lato owocowa (nie dlatego żeby było mało
    kalorii ale dlatego że bardzo lubię owoce). Obiad to u mnie zawsze 1 danie (ale
    tak było zawsze). Częściej 2 danie ze względu na płeć brzydką w moim domu,
    która nie bardzo lubi zupy. Więc ziemniaczki albo ryż (makaron rzadko bo nie
    lubię) czasem nawet odsmażane. Mięso też najczęściej smażone albo pieczone
    (wiem że zdrowsze gotowane, ale ze względów zdrowotnych przez pół roku mogłam
    jeść tylko gotowane więc mi zbrzydło okropnie). Najczęściej chude mięso
    (kurczak, schab, polędwiczki itp.). Uważam na sosy, szczególnie takie na mące
    lub z śmietaną (czasem dodaję śmietanę ale chudą 9%). Bardzo dobry jest sos na
    vegecie + zupa grzybowa z torebki (tylko mniej wody niż to jest w instrukcji
    trzeba dodać). No nie wiem co jeszcze, to trudno tak wymienić wszystko na raz :-
    ) Staram się głównie o to żeby porcje nie były zbyt duże i nie dokładać sobie w
    nieskończoność jak coś jest bardzo dobre :-) Nie można powiedzieć, że cokolwiek
    wyeliminowałam całkowicie, ale bardzo rzadko jem słodycze, tzw. fast foody
    (nauczyłam się jak jestem gdzieś na mieście kupować banany - dobrze zapychają w
    takiej sytuacji, może nie są najmniej kaloryczne, ale zawsze to lepsze niż
    hamburger). A i jeszcze staram się jeść ciemne pieczywo (razowe albo
    graham).Życzę Ci (i wszystkim innym) udanego odchudzania! Ale nie próbuj zbyt
    częst stosować kopenhaskiej, bo słyszałam, że to może dać odwrotny efekt! Może
    po prostu dla Ciebie inna dieta będzie tą najlepszą :-) Pozdrawiam!
  • anettebb 28.10.04, 14:01
    dziękuję za informacje:)))...mam juz obraz tego co powinnam zmienić u
    siebie:)).., nadszedł czas na trwałe zmiany ...mam nadzieję że wytrwam przy
    swoim postanowieniu i osiągnę zamierzony cel...bo przeciez o to chodzi....chcę
    wrócić do wagi sprzed 3 lat a tym samym zwiększyć swoje szanse w walce z PCO i
    szanse na baby....pozdrawiam serdecznie
  • lea_m 04.11.04, 19:13
    ja polecam wszystkim z pco diete , albo raczej sposob jedzenia wg.
    Montigniac'a. Jest jego wiele ksiazek, zasady zywieniowe, a co najwazniejsze to
    wskazuje na isulinoopornosc i wplyw samej insuliny na nasz organizm, co dla
    PCO jest wazne,mozna kupic ksiazke "Montignac nad Wisla" gdzie sa przepisy na
    nasze warunki. Naprawde mozna byc ciagle najedzonym i chudnac. Polecam
  • agakra 05.11.04, 17:15
    bylam dzisaj w empiku i nie maja tej ksiazki, kupilam inna
  • anettebb 06.11.04, 08:42
    tak kupiłam tę książkę przez internet za chyba 30 zł...przeczytałam od deski do
    deski i na tym sie skończyło ale chyba czas najwyższy zacząć ja stosowac skoro
    piszesz że to może pomóc...pozdrawiam
  • agakra 06.11.04, 10:19
    a masz moze linka? Ja od dzisiaj ja stosuje. Bardzo mi sie podoba, a przede
    wszystkim to, ze moja trzustka bedzie wytwarzala mniej insuliny, co przy PCO
    jest Istotne. Bo to właśnie insulina (zwlaszcza jej nadmierne wydzielanie)
    powoduje ze nasze jajniki szaleja i wytwarzaja tyle pecherzykow
  • agakra 06.11.04, 10:28
    juz znalazlam i zamowilam.
  • lea_m 07.11.04, 16:02
    zapomnialam napisac ze jest jeszcze jego ksiazka "Jesc zeby schudnac" chyba
    taki tytul , ale pozyczylam wiec nie pamietam dokladnie. Opisuje tam zasady i
    podaje indeksy glikemiczne roznych prodoktow. Jest wiele informacji o indeksach
    w internecie, a to bardzo wazne przy tym sposobie zywienia.
  • anettebb 08.11.04, 10:13
    Poniżej wklejam link na stronę gdzie oferują ksiązkę "Jeść aby schudnąć" o
    której piszesz, sa także opinie, na temat diety, osób które ją stosowały -
    przyznam juz sama nie wiem co o tym mysleć bo opinie sa różne, ale może warto
    się pomęczyć? www.merlin.com.pl/sklep
  • malinaf 21.11.04, 19:25
    Witam!

    Trochęforum zamarło, przynajmniej na ten temat. Z uporem maniaka bedę promować
    CKD- dietę niskoweglową która bazuje na dobrych tłuszczach (3-omega) oraz
    białkach. SZczegóły znajdziecie na sportowym forum dyskusyjnym www.sfd.pl;
    dział odżywianie,wątek odchudzanie dla Kobiet, przegladnijcie także inne
    tematy, naprawdę warto. moderatorzy i eksperci chętnie nakierują was na
    dręczące was pytania, pomogą ułozyc dietę, policzyć zapotrzebowanie
    kaloryczne , z doswiadczenia widzę,że częste odiwedzanie tego forum motywuje do
    zrzucania zbędnych kilogramów. A przy odchudzaniu chyba to jest najwazniejsze.
    bez siły woli ani rusz. Na tym forum zdobędziecie wiedzę, która uświado
  • malinaf 21.11.04, 19:25
    sorki nie skonczyłam
    wiedza która uswiadomi wam procesy rządzące organizmem....Powodzenia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka