Dodaj do ulubionych

co robicie w styczniu?

20.01.05, 21:22
Hej Dziewczyny!
Podzielmy się swoimi poczynaniami, tymi małymi i tymi wielkimi, które mają
zwalczyć nasze PCOS i przynieść upragnioną Kruszynkę :)
Będziemy mogły sobie pogadać co nam się udało osiągnąć, a co nie wypaliło -
no i może któraś z nas wkrótce przekaże WAŻNĄ NOWINĘ... Wszystkie wtedy będą
wiedziały co zrobiła by zdarzył się ten cud.

No to ja na początek :)
Teraz mam "cykl na przetrwanie". W zasadzie ten i jeszcze jeden. Miałam mieć
stymulacje Gonalem-F, ale.... oczywiście musiały pojawić się przeszkody. Moja
prolaktynka wyszła na poziomie 44,18 - jak nigdy w życiu!!! Dostałam więc
bromka na dwa miesiące i wyjaśnienie, że przy takiej prl są małe szanse na
owulację i szkoda kasy na takie drogie zastrzyki, buuuuuuuu.
Będzie to jednak pierwszy cykl, gdzie swoje pełne działanie powinna objawić
metformina. Wiele się naczytałam o tym jak pozytywnie wpływa na pojawienie
się samodzielnego jajeczkowania i szczerze mówiąc mam cichą nadzieję, że w
końcu pęcherzyk pęknie sam z siebie. Zaczynam więc od jutra (6 dc) mierzyć
temperaturę, żeby choć w przybliżeniu zorientować się, czy wydarzyło się TO :)

A co u Was?
Pzdr. A.
Edytor zaawansowany
  • magdary 20.01.05, 22:24
    czekam na poniedzialek aby zrobic druga porcje badan.
    potem juz do lekarza i czekamy na decyzje.
    a najlepsze jest to ze ja sie o malenstwo zaczne starac dopiero we wrzesniu po
    slubie.. wiec mam jeszcze chwile na zrobie porzadkow:)

    a no i sie odchudzam. moze nie intensywanie ale sie staram.
    Mag
  • magdary 25.01.05, 14:28
    we czwartek będa wyniki i od razu we czwartek mam wizytę więc nie będę musiała
    długo czekać na opinię i ewentualne leczenie :)

    juz mam dosc czekania na potwierdzenie albo zaprzeczenie.
  • doonna 21.01.05, 12:05
    a ja jestem na wakacjach od leczenia, a tak naprawdę to zaczynam od maja. mam
    te same problemy co większośc z nas, lat 29, jestem szczupła. leczę się od 10
    lat, ale dotąd się nie starałam o dziecko. teraz zrobiłam przerwę bo przez
    pnad2 lata brałam dexamethazon i żle się po nim czułam no i bromek też. prawie
    wyłysiałam :((, teraz mi jakby odrastają włosy. Co za choler.... choroba. W
    sumie teraz nic nie biorę z leków, i czuję się super zdrowa, tylko miesiaczek
    nie widać.aha moje FSH do LF to 10-5. martwi mnie to 10 FSH. ale staram się
    mysleć pozytwynie. Pozdrawiam wszystkie pokrzywdzone przez PCO :)
  • incrediblesound 21.01.05, 21:08
    Witaj Donna
    jeżleli się nie mylę to podałaś że Twoje FSH jest 10, natomiast :LH 5. Z tego
    wynika że Twoja proporcja nie wskazuje na PCOS, tylko bardziej w stronę
    zmniejszenia się rezerw jajnikowych. Czy czasem się nie pomyliłaś??? Przy PCOS
    stosunek LH : FSH jest zwykle większy od 1,5 czyli jakby Twoje LH było 10 a FSH
    5 to wskazywałoby na PCOS, jednak nie na odwrót!!! Aggulek co Ty myslisz o tym?
    Czy się mylę?
  • aggulek 22.01.05, 16:38
    Jeżeli nie ma pomyłki w przepisaniu wyników - to może okazać się, że jest tak
    jak piszesz. Trzeba byłoby znać poziom FSH i Estradiolu na początki cyklu (2-4
    dniń).
    Pzdr. A.
  • katrem 21.01.05, 12:37
    a ja walczę z bakteriami...
    i do wiosny jestem na plastrach Evry, niestety! (jajniki muszą podobno odpocząć
    od comiesięcznych torbieli zamiast owulacji)
  • aggulek 21.01.05, 15:14
    A jak działają te plastry - bo ja mam dokładnie tak samo :( Torbiele zamiast
    owu, buuuuu!!!
    Pzdr.A.
  • incrediblesound 21.01.05, 20:55
    Witam!
    Troszkę długo mnie nie było, ale nie miałam osatnio zbyt dużo czasu. Chyba
    zaczynam ufać mojej gince - na razie dzieje sie wszystko tak jak powiedziała.
    Wzięłam Diane do 25 dc, na @ czekałam długo bo 10 dni (ale to i tak krócej niż
    po duphastonie - 15). Zbadałam w 2 dc LH chciaż faktycznie po Diane się troszkę
    obniżyło jednak nie na tyle by stosunek LH:FSH był najwyżej 1,5. Do tej pory
    miałam 8,6 teraz było 6,9 przy FSH 3,3 (jednostek nie pamiętam).
    No i niestety ten cykl stracony!!! buuuuuuuu
    Ginka powiedziała że nie chce sztucznie wywoływanej owulacji przy takiej
    proporcji i że trzeba zrobić grunt pod ovu. Od 3 dc właczyłam więc Diane juz na
    21 dni, potem przerwa i znowu w 2 lub3 dc LH i FSH i dopiero zobaczymy co się
    stanie. Do tego zaczęłam brać ten siofor (metforminę) 2 razy dzienne i jestem
    wniebowzięta bo się czuje zupełnie normalnie - tzn zero skutków ubocznych!!! A
    tak się bałam że zostanie mi tylko laparo bo leku nie będę tolerwoać, a tak
    jest jeszcze szansa! Do kompletu łykam jescze 1/2 bromka żeby mi PRL nie
    skoczyła w międzyczasie. No i zgodnie z tym co mówi lekarz to wszystko co
    zrobię w tym cyklu powinno stworzyc bardzo dobre warunki do owulacji w
    przyszłym cyklu. Na początku tak się zdołowałam jak odebrałam to LH. Niestey
    należę do osób bardzo niecierpliwych, które z reguły dostają od razu to co chcą
    (moze nieciekawie to zabrzmiało?) i była to dla mnie okropna wiadomość, ze
    wszystko się opóźni... Jendak taraz zebrałam się w sobie i znajduje same plusy
    w tej sytuacji! Byc może metformina się właściwie "rozkręci" i zadziała na
    metabolizm komórkowy i moje jajniki, może faktycznie uda się obniżyć LH - skoro
    po 8 tabletkach spadło? Poprsotu styczeń natchnął we mnie nadzieje, więc
    poprostu styczeń w moim przypadku przebiega podobnie jak u Ciebie Aggulek na
    czekaniu. Dla Ciebie to pewnie też okropne?
    Acha, odnośnie plastrów - mają działanie typowo antykoncepcyjne, nie działają
    leczniczo, a kosztują sporo (ok.70PLN zestaw na jeden cykl). To nie są plastry
    specjalnie na torbiele. Poleceam Ci Diane, a prawdę przy PCOS to jedyne antyki,
    które działają zbawiennie na hormony i jajniki. Jestem tego dowodem.
    Spróbuj zasugerować swojemu lekarzowi.
  • incrediblesound 21.01.05, 21:03
    Tak się zastanwiam jak procentowo wygladają sznase kobiet z PCOS zażywających
    metforminę? Czy te kobiety które mają insulinooporność mają częsciej owulację i
    na nie metformina skutkuje lepiej niż na te, które tego nie mają?
    Tak przy okazji podaje moje wyniki w kwestii insulinooporności - moze da się tu
    coś jeszcze przeanalizować?
    krzywa cukrowa:
    na czczo: 4,56 (3,9-6,4
    po 2 godz. po obciążeniu 75g glukozy: 5,14 (max. 7,8)

    insulina: 4,55 (6-28,4)
    po 2 godz. po obciązeniu 75g glukozy: 16 (6 -28,4)

    Co Ty Aggulek o tym myślisz? Kto ma większe szanse? Która grupa kobiet z PCOS?
  • aggulek 22.01.05, 16:48
    Niestety - piszę nie z własnego kompa i nie mam przy sobie "pomocy naukowych".
    U mnie w domu remont i komputer został wyłączony z obiegu :). Może odpowiedź
    nie będzie więc zbyt dokładna.
    Jeśli chodzi o kszywą cukrowa i insulinę to na podstawie tych wyników niewiele
    można powiedzieć. Insulina działa najintensywniej od 30 do 60 min po glukozie,
    więc zrobienie drugiego pomiaru dopiero po 2 godz. nie wyjaśnia wszystkiego.
    Gdzieś przeczytałam, że po glukozie insulina powinna wzrosnąć max 5 razy w
    stosunku do wyniku na czczo (właśnie w tym czasie do godz.). Potem zaczyna
    opadać.
    Jesli chodzi o PCOS, insulinooporność i metforminę - generalnie uważa się, że
    metformina pomaga w jajeczkowaniu przy PCOS (chyba bez podziału na grupy).
    Dobre efekty daje połączenie clo i metforminy - nawet u dziewczyn, które
    wcześniej nie reagowały na clo. Jak znajdę ten artykuł to przepiszę :).
    Pzdr.A.
  • aggulek 22.01.05, 16:51
    > Jeśli chodzi o kszywą cukrowa
    KRZYWĄ - oczywiście :)
    sorki!
  • incrediblesound 22.01.05, 16:55
    Aggulek a na pękanie też działa metformina? Bo ja na clo reaguje - pęcherzyki
    rosną tylko nie pękają buuuuuuuuuuuu. Ja tak bardzo nie chcę mieć laparoskopii
    i duże nadzieje pokładam w tym sioforze. Boję sie że nie będę w tej grupie
    która doświadcza zbawiennego wpływu metforminy...
    pozdrawiam Cie serdecznie
  • aggulek 24.01.05, 19:13
    Witaj :)
    Znalazłam ten artykuł o metforminie i założyłam osobny wątek dla
    zainteresowanych.
    Jak wynika z przeprowadzonych badań połączenie clo z metforeminą u pacjentek,
    które przy samym clo nie miały jajeczkowania (w tym pękania) przynosi dobre
    efrekty.
    Mam wielką nadzieję, że u mnie się to sprawdzi - czego oczywiście i Tobie życzę!
    Pzdr.A.
  • justynek13 23.01.05, 08:01
    zostalo mi jeszcze 7 dni na diane i mam odstawic
    1 cykl nic- nie wolno sie starac
    drugi - zrobic badania w 21 dc nie starac sie
    CZUJE INTUICYJNIE ZE WLASNIE TYLKO PIERWSZY CYKL PO ODSTAWIENIU DIANE MAM Z
    OWULACJA!!!!
    ale moja lekarz mowi ze po diane koniecznie 3 miesiace przerwy zanim zazne
    starania..... CZUJE ZE TO NIE JEST DOBRY POMYSL
    niech ktos mi powie dlaczego trzeba czekac????? czy naprawde moge miec potem
    problemy jeslibym zaciazyla od razu????
  • incrediblesound 23.01.05, 09:12
    Nie wiem co Ci napisać ;-) faktycznie trochę dziwną taktykę ma ten Twój gin -
    moja ginka kazała mi w tym cyklu brać diane w kolejnym jeżeli LH i FSH wyjdą na
    odpowiednim poziomie będzie stymulacja. Po to borę diane żeby się hormony
    wyprostowały i żeby stworzyć grunt pod ovu! Obawiam się że w II czy III cyklu
    po odstawieniu hormony znowu się rozregulują a jeżeli masz niepękające
    pecherzyki to jajniki się znowu zrobią pęcherzykowate i szansę maleje. A jakei
    masz PCOS? Z czym jest problem? Czasem to aż się nie mogę nadziwić że są takie
    rozbieżności w leczeniu i nie które całkiem odwrotne!!! Ja jak dostałam dinae i
    zrobiłam wielkie oczy do ginki to ona zaraz mi wyklarowała temat, że diane to
    jest preparat leczniczy i że właśnie w takich sytuacjach jak moja jest
    zbawienny !!! Co jak co powoli zaczynam przyznawać jej rację, choćby dlatego że
    moje LH było bliskie 9 w poprzednim cyklu a po 8 tabletkach diane spadło do
    6,9 !!!
    pzdr Madzia
    (Acha, moja ginka to ma całkiem rewolucyjną metodę w walce z PCOS - biorę
    metforminę, bromek a na II fazę (oczywiście pseudo II - kiedy na 100% USG
    wyklucza owulację) zamiast duphastonu właśnie diane od 16-25 dc !!! Clo biorę
    tylko pod ścisłym monitoringiem a i tak dawkuje go ostrożnie bo zanim go wezmę
    to muszę mieć LH nie większe niż 5 (moje FSH ok.3,5) a i na początku cyklu nie
    może być żadnego pęcherzyka 10mm.)
  • incrediblesound 23.01.05, 09:14
    Acha, jakie badaia masz zrobić w 21 dc ??? Na Twoim miejscu skonsultowalabym to
    u innego lekarza. A po co właściwie bierzesz diane? Miałaś już jakieś badania;
    np. FSH, LH, PRL, estradiol, prolaktynę po stwierdzonej ovu?
  • justynek13 24.01.05, 10:19
    prawie rok temu mialam badania prolaktyny byla za wysoka - bromek
    za duzo pochodnej testosteronu- diane
    na usg jajniki policystyczne
    nigdy nie mialam sprawdzanej owu
    od 8 lat jestem na diane od roku niecalego do tego idzie bromek
    w 21 dniu mam zrobic PRL FSH LH i chyba to wszytsko no ale nie wiem czy to
    bedzie po owu, bo skad. Tzn mam plan robic testy owulacyjne w tych dwoch
    cyklach czekania.
    Ona mnie straszy ze jak zajde za szybko to poronie:-(
    oszleje chyba
    DIANE hamuje owu czyli oszczedza jajniki poza tym obok hormonow zawiera jeszcze
    cos co obniza testosteron dlatego jest rewelacyjna dla PCOwiczek
  • madzia301 24.01.05, 13:39
    gdzieś czytałam, że jajeczka zaczynają dojrzewać na 90 dni przed owu. tzn. min.
    3 mies powinno się mieć "czyste". Mi gin. zamieniała Diane na Jeanine na te
    trzy miesiące, bo podobno, po niej od razu można się starać, a po Diane musi
    być przerwa. Jak nie było Jeanine, to też mi mówiła, że będę musiała mieć 3
    mies przerwę (a np. w moim przypadku to była by tragedia)
  • incrediblesound 24.01.05, 18:47
    No to ja już nie wiem nic ;-) !!!
    Mi ginka powiedziała że mam największe szanse zaraz po diane, bo potem znowu
    wszystko się zdąży pochrzanić - tzn stosunek LH:FSH. Z tego co słyszałam i
    czytałam to nie jest kwestia tego że pęcherzyki mają dojrzewać 90 dni przed
    ovu, tylko że mają dojrzewać w odpowiednich warunkach i tylko właściwy stosunek
    LH do FSH (najwyżej 1,5) daje mozliwość dojrzewaniu wartościowym pęcherzykom.
    Dlatego w minionym cyklu chociaż pęcherzyk urósł po Clo to jednak ginka nie
    chciała w ogóle ryzykować z podaniem pregnylu na pęknięciem bo nawet jakby
    doszło do pęknięcia i ewentulanie do zap[łodnienia jajeczka to mogłoby dojść do
    poronienia. Owulacji trzeba zagwarantować możliwie jak najlepsze warunki
    hormonalne, że tak to nazwę. Dlatego szczerze "mówiąc" bardziej przekonuje mnie
    argumentacja mojej ginki.
    Jeżeli chodzi o diane to nawet mój wcześniejszy lekarz uważał, ze powinno się
    brać je nie dłuzej niż 9 miesięcy, bo wtedy diane moze przynieśc więcej szkody
    niż pożytku.
    Nie rozumiem gdzie lekarz widzi szkodliwość diane skoro każda tabletka tego
    typu już po 24 godzinach nie jest obecna w organizmie, dlatego konieczne jest
    branie antyków regulranie - nawet o ścisłej porze bo może sie ovu odblokować.
    Dwie moje znajome zaszły w ciaże właśnie zaraz po odstawieniu tabletek bo wtedy
    następuje często efekt odbicia i dochodzi do ovu, często nawet u kobiet które
    mają rzadko owulacje. Ciąże wspaniale donosiły (owe koleżanki), dzieci zdrowe.

    Acha, dlaczego gin zalecił Ci badanie LH i FSH w 21 dc? Podobno sens ma
    oznaczenie tych hormonów w 2-4 dc, prolaktyna dowolnie (przy czym jak bierzesz
    bromek to musi upłynąc min. 12 godz od ostatniej tabletki), estradiol tez nie
    nie ma sensu oznaczać dopiero w 21 dmiu - najlepiej w 2-4 żeby miec odniesienie
    jak wzrasta do owulacji. Jeszcze przypomniało mi się że progesteron też jest
    sens oznaczać wtedy jak na usg jest potwierdzona owulacja, wtedy jakieś 7 dni
    po oznacza się progesteronżeby stwierdzic czy ciałko żółte wydziala odpowiednią
    ilość progesteronu czy nie i trzeba wspomagać. Jak owu jest nie stwierdozna to
    szkoda kasy bo progestreon zawsze będzie niski.
    pzdr Madzia
  • incrediblesound 24.01.05, 18:54
    ja na Twoim miejscu zrobiłabym sobei na własną rękę monitoring - co sie dzieje
    w ogóle z pęchrzykami. Dziwie się że gin od tego nie zaczął. Co ma zamiar
    szprycować Cie czymś nie potwierdziwszy wcześniej czy jest owulacja??? Prawda
    jest taka że nie które kobiety mimo PCOS mają ovu, dlatego trzeba to
    sprawdzic!! Jeżeli masz za wysoki poziom LH co przy PCOS sie zdarza to tetsy
    ovu mogą zawsze pokazywać Ci owulacje.
    Ja ufam mojemu lekarzowi, ale nie bezgranicznie i sama wolę się ze wszystkim
    zapoznać, bo tyle się słyszy że natrafić na kompetętnego ginekologa to naprawdę
    CUD.
  • madzia301 25.01.05, 08:42
    To z mamo-tato:
    "Niewłaściwy rozwój pęcherzyków może być spowodowany przez nienormalny poziom
    FSH, albo złą odpowiedź jajników na prawidłowy poziom FSH. Należy pamiętać, że
    pęcherzyki zaczynają rosnąć na 65-70 dni przed ostatecznym etapem dojrzewania.
    Ten tzw. okres wzrostu podstawowego zachodzi podczas dwóch poprzednich cyklów
    miesiączkowych. Oznacza to tyle, że istotne jest zachowanie dobrego stanu
    zdrowia przez trzy kolejne cykle miesiączkowe, aby wykształcić pełnowartościowy
    pęcherzyk. Stan fizjologiczny w sumie z 90 dni wpływa na możliwość wystąpienia
    lub nie owulacji."
    Wiecie, ja już sama nie wiem, jak powinno być, jedno co wiem, to , że nie
    mogłam mieć żadnej przerwy, bo jedyna szansa dla mnie, to wykorzystać moment,
    gdy te jajniory się jeszcze nie otorbiły. Zgadzam się z Incrediblesound
    całkowicie, że przerwa to porażka i że gdyby mi gin. nie przestawiła Diane na
    Jeanine, to na pewno i tak bym nie miała żadnej przerwy. Pozdrawiam cieplutko.




  • justynek13 25.01.05, 11:34
    :-( ja juz nie mogę:-(((((((((((((((((((
    buuuuu
  • katrem 21.01.05, 21:31
    to są plastry antykoncepcyjne (działają jak pigułki, ale nie obciążają układu
    pokarmowego); polecam, zastąpiłam nimi Cilest, po którym miałam rewolucje
    żołądkowe!
  • incrediblesound 21.01.05, 21:38
    Żołądek być może odciąży ale to co najbardziej jest obciążone to wątroba i w
    tym Evra niczym nie różni się od zwykłych tabletek (poczytaj w ulotce). Też
    korzystałam przez jakieś 3 cykle; troszkę za drogie jak dla mnie były a
    korzyści jakoś nie były na tyle duże by tyle płacić.
  • aggulek 26.01.05, 16:40
    Hej :)
    Zbliżają się "właściwe dni" więc zaczęłam mierzyć temperaturę. Mam nadzieję, że
    bromek i metformina zadziałają i w końcu nastąpi jakieś jajeczkowanie.
    Póki co termometr ciągle wskazuje 36,3 ale daję mu jeszcze kilka dni. Jak ta
    cholerna rtęć się nie ruszy w górę to ją wsadzę do szklanki z wrzątkiem, ha ha
    ha!!!
    Pzdr.A.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka