Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 308 - pazdziernikowe, juz zloto-czerwone

01.10.09, 23:23
Mam jeszcze w oczach rdzewiejace trwawki i jaskrawe jarzebiny
tatrzanskie, pieknie w gorach, chociaz Zakopane zobrzydliwione,
zabudowane do szczetu - nie ma juz ani kawalka ziemi - wszystko
idzie pod zabudowe. Pozdrawiam was serdecznie - a pisac bede jutro,
bo podroz powrotna zmeczyla mnie okrutnie!
Edytor zaawansowany
  • verbena1 02.10.09, 07:25
    Mammajko dobrze ,ze wrocilas bo pisalismy juz na marginesach
    dziesiejeksmile
    Pare dni odskoczni od codziennosci dobrze robi na dusze i cialo,
    odpocznij po podrozy i opowiedz jak bylo.
    Chyba jest pelnia ksiezyca bo nie moglam spac tej nocy, potem ,kiedy
    juz zasnelam budzik rozdarl sie na calego a za oknem jeszcze
    ciemno,brr.
    Nic wiecej nie bede pisac bo jestem jeszcze w letargu, powiem
    tylko ,dzien dobry wszystkim i zaczne powoli budzic moje szare
    komorki do zyciasmile


    --
    Zycie dzieli sie na dwa etapy: mlodosc i "swietnie wygladasz".
    Erica Jong
  • fedorczyk4 02.10.09, 10:13
    Biedna Verbenka, ja spałam jak suseł. Ale że mam dzisiaj dużo gości
    w perspektywie kolacyjnej, to się zwijam kuchennie jak w ukropie i
    porzucam Was ściskając serdeczniesmile
    --
    Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
  • flisy 02.10.09, 11:05
    Bo ja wiem czy już żółto-czerwona,,,u mnie jeszcze i trawa i drzewa w
    zieli,wprawdzie bardzo ciemnej,ale zielone smile
    --
    http://www.e-gify.strefa.pl/gify/kreskowki/walt_disney/walt_disney10.gif

    BEYOND THE BEAT GENERATION RADIO
    60s
  • luiza-w-ogrodzie 02.10.09, 12:23
    Chyba to perspektywa dlugiego weekendu wyciagnela mnie z ogolnego dola, w jakim
    tkwie od tygodnia. Dol wzial sie nie wiadomo skad - moze z powodu kurzu, albo z
    depresyjnego widoku kroliczki ktora jakos nie moze sie wyprostowac...
    A tymczasem zapowiada sie ogrodowy weekend a w niedziele pelnia Ksiezyca.
    Wlasnie przyszly burze z lekkim deszczem, w nocy maja nadejsc ulewy, jutro
    bedzie caly dzien lalo a potem przez kilka dni maja byc przelotne deszcze. W
    takim ukladzie lazenie po buszu odpada, ale sadzenie jest stosowne jak
    najbardziej. Zobaczywszy owa prognoze zamowilam dzis rano metr szescienny
    kompostu i rozrzucilam go na frontowym trawniku, zeby wsiakl z deszczem. Bola
    mnie ramiona i kark, ale jest zrobione!
    Po weekendzie czeka mnie krotki tydzien pracy - cztery dni i w dodatku bez
    szefowej (ktora pojechala na tygodniowy urlop), a potem tydzien urlopu dla mnie,
    wiec w sumie czuje sie jakbym miala dwa tygodnie wolnego ;o)
    Teraz siedze przed kompem i sprawdzam kursy ogrodnicze w pobliskim koledzu,
    chyba na poczatek zapisze sie na permakulturowy...
    Pozdrawiam znad stolu zaslanego opakowaniami nasion i magazynami ogrodniczymi -
    milego weekendu wszystkim!
    PS Mammaju, ta "zloto-czerwona" pogoda skojarzyla mi sie z burza piaskowa z
    zeszlego tygodnia ;o)
    Luiza-w-Ogrodzie
    Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń
    się. Całe życie? Załóż ogród...
  • mammaja 02.10.09, 12:42
    Jeszcze rzeczywiscie duzo jest zieleni - z okna w Zakopanym mialam
    piekne widoki smile Ksiezyc byl akurat w polowie do pelni:
    http://thumb12.webshots.net/t/68/468/5/66/18/2529566180012845432LhxcJ
p_th.jpg Ale tu bedzie malutki smile
  • mammaja 02.10.09, 12:44
    Musze powklejac w wiekszym formacie, narazie spiesze do miasta
    przed korkami. Rozleniwilam sie okrutnie, tym, ze trzy razy dziennie
    podawano mi gotowe posilki. A tu znowu trzeba myslec o karmieniu
    stada sad Sciskam smile
  • monia.i 02.10.09, 22:42
    Dobrze, że już piątek i weekend przede mną - przez te wszystkie
    wyjazdy i inne historie chałupa zaczęła pajęczyną się powlekać -
    trzeba troszku się pokrzątać. Ale to jutro - dziś jeszcze trochę
    lenistwa - po pracy odreagowałam stresy przy towarzyskiej kawie na
    mieście a teraz kontynuuję odreagowywanie podczytując to i owo
    netowo i pokrzepiając się czerwońcem. A jutro się wyyyśpię, jak
    cudnie - tydzień temu musieliśmy wstać o 4 nad ranem, żeby zdążyć na
    zawody w Malborku smile
    Pozdrowionka dla wszystkich!
  • monia.i 03.10.09, 01:51
    Mammaju - całuję Cię mocno-mocno kiss
  • mammaja 03.10.09, 10:38
    Dziekuje, Moniu za serdeczne calusy!
    Slonecznie za oknem, a ja malo mam napedu do koniecznych zajec.
    Tylko tak gapic sie na liscie winopgron, ktore wlazly wysoko na
    swierk i demonstruja swoje rozmaite kolorki. Jednak juz czerwone smile
    Milej soboty, koniecznie!
  • monia.i 04.10.09, 00:43
    Nie dodałam, ale w komplecie z całusem było mnóstwo gorących
    życzeń smile
    Widzę, że cisza na forum - to znak, że weekend wszyscy spędzają
    aktywnie smile Ja trochę ponadrabiałam okołodomowe zaległości,
    posprzątałam, pogotowałam - żeby już po południu na spokojnie
    pooglądać zmagania naszych dziewcząt z Holandią - no ale tak całkiem
    na spokojnie się nie dało, walczyły ale to chyba nie był ich dzień.
    Nic to - jutro powalczą o brąz.A wieczorem skoczyliśmy na małego
    drineczka do smoczej siostry, żeby oplotkować bieżące wydarzenia. I
    tak minął dzień smile
  • verbena1 04.10.09, 08:32
    Moniu, oswiecilas mnie w temacie, trochge dlugo to trwalo zanim
    zalapalamsmile
    Mammajko, gorace calusy z holenderskiej niziny, z bukietem
    jesiennych wrzosow i kolorowych liscismile))
    Wczoraj rozmawialam na Skype z siostra, ktora miala wczoraj imieniny
    i do glowy mi nie przyszlo ,ze ona jest Teresa, amnezja calkowita.
    Powinno sie mnie wystawic gdzies na wzgorzu na pozarcie sepom, tak
    jak to robili Indianie z niedoleznymi staruszkami.

    Zaraz wyruszam na nastepny kiermasz malarski, tym razem w
    szklarniach z kwiatami i roslinami doniczkowymi. Bedzie wielki
    festyn z muzyka ,tancami i atrystami cyrkowymi. Ciekawa jestem
    tego ,nigdy tam jeszcze nie bylam.
    Opowiem jak wroce.
    Milej niedzielismile
    --
    Zycie dzieli sie na dwa etapy: mlodosc i "swietnie wygladasz".
    Erica Jong
  • mammaja 04.10.09, 09:18
    Dzieki Verbeno, juz wyobrazam sobie ten kiermasz - napewno ciekawy,
    moze jakies fotki wrzucisz ?
    Poranek mglisty, wieczorem przychodzi grupa przyjaciol - trzeba
    jeszcze to i owo przygotowac. Tymczasem mamy problem z ciezko chora
    kuzynka meza - - wczoraj na cito szukalismy jej miejsca w domu
    opieki. Udalo sie, pewno w poniedzialek wypisza ja ze szpitala, a do
    domu w ktorym mieszka sama nie moze juz wrocic. Wiecie jakie to
    przygnebiajace, takie ubezwlasnowolnienie w gruncie rzeczy - ale bez
    calodziennej opieki pielegniarskiej nie moze egzystowac. A jedyna
    coreczka przyleciala z USA na dwa dni i odleciala, ot co.
    Zostawiajac wszystko na glowie dalszym krewnym. Nie jest to mily
    temat na niedzielny ranek. Sorki.
  • fedorczyk4 04.10.09, 11:48
    MM, późnione, ale za to najserdeczniejsze i naj, naj, naj szczersze
    życzenia od zkacowanejsmile
    --
    Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
  • fedorczyk4 04.10.09, 11:49

    --
    Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
  • fedorczyk4 04.10.09, 17:27
    Wkurwienia moje codzienne. A wśród nich wielokrotnie opisywana
    sytuacja przyjaciół z Francji. Właśnie machnełam zeznanie. Pewnie
    będę musiała jechać zaświadczać, ale oczywiście to nie jest problem
    sam w sobie ani też podstawowy. Problemem jak zwykle jest
    sukurwysyństwo ludzkie które potrafi nie mieć granic. Jak mawia
    Alutka: fascynujące! . Właściwie chyba bardzo bym nawet chciała
    zostać wezwana przed sąd. Ja tych pieprz... oskażycieli znam prawie
    równie dobrze jak oskarżonych, bywało to,to, u mnie w domu i żarło
    moją staranna sztuke kullinarną, tfu, a taka miałam okazję żeby
    podtruć! To ja, na własnym moim weselu przedstawiłam im aktualna
    wspólskarżoną z zarzutem próby zabójstwa. Żona mojego, a właściwie
    mojego le Mężą, kumpla, głowna mątwa w sprawie, była wraz ze mna
    świadkową na ślubie oskarżonych. Znowu rosną mi kły. Zaraz zacznę
    rysować nimi podłogę.
    Ogarnia mnie najbardziej przeze mnie znielubiane uczucie. Bezsilnej,
    bulgoczącej nienawiścisad
    --
    Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
  • mammaja 04.10.09, 22:23
    Fedorczyk, twoje kolejne posty tak roznia sie nastrojami, ze prawie
    nie nadazam! Nie mniej dziekuje za dobrozyczenia jak rowniez Jutce!
    Wlasnie poszli przyjaciele nakarmieni dwoma pieczeniami z sarniny,
    co to je we wczesnym wrzesniu juz przygotowalam i teraz odniosly
    wielki sukces! Moje dwie mlode corka i synowa dzielnie sie spisaly w
    sprawie ciast, tak ze mam do przodu na caly rok smile
    Zdjecia cudo!
  • fedorczyk4 04.10.09, 22:26
    mammaja napisała:

    > Fedorczyk, twoje kolejne posty tak roznia sie nastrojami, ze
    prawie
    > nie nadazam!

    Bo ja jestem cyklofreniczną cyklotymiczkąsmile)))
    --
    Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
  • fedorczyk4 05.10.09, 09:18
    Dzisiaj Śyn Środkowy ma 21 urodziny i ponieważ Tata był w rozjazdach
    i wraca dopiero dzisiaj, więc rodzinne obchody moich i Syna urodzin
    będą właśnie dzisiaj. Konfitura z szalotki i pieczeń. A na wstęp i
    deser jeszcze nie wiem co, ale wykompinuje (ort zam).
    Miłego tygodnia życzę Wszystkim

    --
    Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
  • joujou 05.10.09, 13:01
    Siedzę jak na szpilkach i czekam w chmurze dymu.


    --
    W życiu piękne są tylko chwile...
  • joujou 05.10.09, 16:59
    Napięcie ze mnie powoli uchodzi.Sprawa się rozwikłała.
    Niby nic wielkiego,a kosztowało nas to sporo nerwów.
    Teraz może być już tylko lepiej,chociaż powinnam mżonkowi
    nakopać za niemyślenie.
    Dobrze,że mam wolne,bo nie dało się dzisiaj odespać zaległej
    nocki.Zdrzemnęłam się godzinkę rano i trzeba się było jakoś
    wywlec z łóżka,szybki prysznic i do lekarza,bo miałam
    wizytę kontrolną u endokrynologa.Poplotkowałam z panią doktor,bo
    wyniki mam świetne więc my raczej o 'dupiemaryni'.
    Po powrocie znowu przyłożyłam ucho,to zadzwoniła przyjacióła
    z radosną nowiną iż udało jej się cudem załatwić bilety na
    koncert noworoczny he,he tak to jest na prowincji,że dwa
    dni i po biletach,a gdzie tu do stycznia? Kupuje się w
    ciemno,nawet dokładnie jeszcze nie wiem na kiedy i na co,ale
    te koncerty zawsze są oblegane przez publiczność więc zamówiła
    skromnie 14 biletów smile)
    Potem kolejna nowina i po spaniu.

    --
    W życiu piękne są tylko chwile...
  • mammaja 05.10.09, 18:07
    Joujou, tez mi fotosik przyblokowal fotki, wplacilam wiec cale 19
    zet rocznego abonementu i zaraz wyprobuje czy dziala. Potem bede
    pisac dalej smile
    http://images42.fotosik.pl/122/ef0e786b864f7e85med.jpg

    Taki widoczek z okna mialam przez pare dni smile
  • mammaja 05.10.09, 18:15
    no to jeszcze dwie fotki mojej corki (za pozwoleniem !)

    http://images40.fotosik.pl/206/fe5f0c786eb0fe74med.jpg

    http://images39.fotosik.pl/206/5d7bab5fdd4372dcmed.jpg
  • mammaja 05.10.09, 18:24
    Tak wiec w Tatrach bylo pieknie, chociaz pracowicie. Ale nie dla
    wszystkich. Pewna czesc osob ( razem bylo 90) olewala zupelnie fakt,
    ze "ktos " wyslal je na szkolenie i konferencje w jakims konkretnym
    celu. "Ktos" zaplacil za udzial kilka stoweczek albo lepiej. Coz z
    tego, kiedy szkolenie w Zakopcu - trzeba wiec skorzystac, a nie
    siedziac w salach wykladowych. I fru od rana w gory. A potem
    oczywiscie "certyfikaty ukonczenia" i tru tru, jakie
    podpieczetowane, jakie podpisane, pozabierali. I wiecie co ? Ja
    chyba jestem glupio i staro ( zam.), bo mnie chocby przyzwoitosc
    nakazywala uczestniczyc w wiekszosci programu. Ktory byl fajny i
    ciekawy. Uwazam, ze to normalne oszustwo. A wolne i tak bylo
    popoludniu ze dwa razy! Poza tym kwitlo zycie nocne, ale to juz inna
    bajka smile

    Fed, jezeli nie zlozylam ci jakichs zyczen, to wiesz, ze i tak
    zycze ci nieustajaco !
  • joujou 05.10.09, 20:10
    Piękne widoki i fajne fotki-jak to w górach!

    --
    W życiu piękne są tylko chwile...
  • joujou 05.10.09, 20:28
    Dowiedziałam się właśnie,że mój bratanek i chrześniak
    zarazem zamierza się żenić w okolicach czerwca.
    Niby jest jeszcze parę m-cy,ale młodzi biegają za salą i
    zespołem muz.-jest z tym ogromny problem,bo tak właściwie to
    trzeba o tym myśleć jakieś dwa lata wcześniej.
    Termin nie jest jeszcze ściśle ustalony,bo co prawda nic ich
    nie goni,ale są już na tyle dorośli i samodzielni,że podjęli
    decyzję.Wesele ma być duże,jeżeli wszyscy dopiszą to
    na 150,a nawet więcej osób.
    Dziewczyny,może któraś z Was zna jakieś odpowiednie miejsce
    lub osiągalny zespół,godny polecenia w Warszawie lub okolicach?
    Głównie chodzi o okolice Wiązowni,Falenicy,Wielki Otwock,no
    w każdym razie njlepiej ten kierunek.
    Za obie rodziny zaręczam,dziadostwa nie będzie,jakby co smile)

    Sprawa dość pilna,bo trzeba coś ustalić,a dotychczasowe lokale
    proponują wesele w piątek-wiadomo,że sobota wszystkim bardziej
    odpowiada.

    Jakby co,to bardzo proszę o informacje na pocztę gazetową.

    --
    W życiu piękne są tylko chwile...
  • mammaja 05.10.09, 20:36
    W taj okolicy mnostwo "sal weselnych" - zalezy na jaka kieszen.
    Napisze ci, ale raczej jutro. Na swietnym weselu bylam w zeszlym
    roku u celnikow w Jozefowie, musialabym wziac namiary na kontakt.
  • joujou 05.10.09, 20:40
    Mammaju będę wdzięczna.Kieszeń raczej nie uboga,ale no,żeby
    nie było przesady smile)

    --
    W życiu piękne są tylko chwile...
  • fedorczyk4 06.10.09, 09:38
    Jou, cieszę sie ze wybrneliście z problemów. W sprawach weselnych
    nie mam doświadczenia, więc Ci nie pomogę, a Syn Podstawowy
    niestety "zamkł" swoja knajpę. Nie zeby ogłosił plajtę, ale pogryzł
    sie z właścicielem murów.
    Mm, cicho wiemsmile I dodam jeszcze że mam dokładnie takie samo
    podejście do szkoleń i innych "darmowych" rzeczy. Musi tez jestem
    stara. Wku... mnie do spodu ze u nas ciągle funkcjonuje mentalność
    PRLowska, urzędowe to niczyje. Dają to brać, bija to uciekać, a w
    ogóle i w szczególe to mi sie należy za sam fakt że żyję i basta.
    Wczoraj dostałam prezent rodzinny. Komórkę full wypas z fontanną. I
    aparat i kamera i radio i walkman i internet i multimedia i gry
    wszelakie. No to mam za swoje i dzisiejszy dzień pewnie spędzę
    rozgryzajac bydle.
    A na razie tradycyjnie oddalam sie z Krowisią na Wisłę.
    Pucio, pucio.
    Wasz Fedorczyk
    --
    Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
  • mammaja 06.10.09, 10:01
    Udalo sie i kuzynke meza przewieziono ze szpitala do domu opieki w
    Aninie. Takie jedno krotkie zdanie. A za nim stoja cholerne emocje,
    bo to jest zadecydowanie o losie czlowieka - gdyby nie nagly atak
    choroby zylaby sobie kobieta w swoim pieknym mieszkaniu. A coreczka
    z Ameryki przyjedzie dopiero w listopadzie, bo nie ma wczesniej
    urlopu. Przyslala mi maila z podziekowaniem. C'est la vie, kurdemol!
    Fed, ja to sie boje tych wielofunkcyjnych wypasionych komorek, ale
    napewno bedziesz umiala zrobic z tego uzytek - nakrecisz film,
    sfotografujesz caly swiat, a czesm zadzwonisz! Prosze umiescic moj
    numer w pamieci telefonu!
    Zaraz jade do naszego nowego sekretariatu na dyzur.
    Przynajmniej "to" dziala dobrze - a tyle sie zalatwialo! Pogoda
    sloneczna, moze jakis spacer uda sie zaliczyc. Milego dnia!
  • monia.i 05.10.09, 13:11
    Fedo - to jeszcze pourodzinowo Cię wycmokam - cmok! cmok! I najlepsiejszego
    pożyczę smile
    Zimno sad
  • joujou 05.10.09, 13:14
    Limit zdjęć dla Twojego konta to 100 zdjęć
    Możesz dodać jeszcze 0 zdjęć.


    sad


    --
    W życiu piękne są tylko chwile...
  • jan.kran 05.10.09, 13:48
    Tak się zaczytałam o Twoich wyczynach kulinarno - rozrywkowych że o
    życzeniach zapomniałam...
    Ja mam handicap bo nie mam pamięci do dat...
    Składam Ci niniejszym najserdeczniejsze życzenia , oby Ci się
    wiodło !!!
    Kran
  • joujou 05.10.09, 16:22
    Kwiaty cudne,a sąsiadów,żeby co? No wiadomo,żeby ich obesrało smile)

    --
    W życiu piękne są tylko chwile...
  • mammaja 04.10.09, 09:20
    No i dlaczego wcielo mi posta ? A niech to licho. Pozdrawiam
    Verbeno! Byl dlugi i nagle zniknal!
  • jutka1 04.10.09, 09:40
    Nie wcięło, nie wcięło smile))
    Mammajko, też wczoraj przegapiłam, przepraszam - wszystkiego najlepszego!!! big_grin

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • fedorczyk4 04.10.09, 11:47
    Dołączam, reszcie do gremium. U nas w kwestii pogody, całkiem
    całkiem, przyzwoicie.
    Wreszcie podleczyłam popięćdziesiątkowego katza i ruszam do życia,
    bo wczoraj poza posprzątaniem robiłam wielkie nic. Ale impreza udała
    się nad podziw.
    Było 16 osób, atmosfera przedszkolnie radosna, nawet najpoważniejsze
    tematy kończyły się rykiem śmiechu. Ochrona wezwana przez moich
    ulubionych sąsiadów interweniowała o 22.20. Odmówiłam kategorycznie
    zmiany skali decybeli naszych rechotów. Zapytana co mają powiedzieć
    skarżepytom, poradziłam wezwanie policji. Niestety nie zrobili tego,
    a szkoda bo wśród gości była dwójka adwokatów, prywatnie cudownych
    ludzi, zawodowo bitt bulli z trismusem, oraz sędzia Wojskowego
    Trybunału Najwyższego w randze generała. Szkoda naprawdę wielkasmile))
    Ostatni gście wyszli, na paluszkach, o 4 rano. Suka nikogo nie
    zeżarła i nawet bohatersko zamiast odgryźć twarz, co było jej
    pierwszym odruchem, umkneła przed Kuzynką, która postanowiła
    bydlątku zrobić krokodylkasmile
    Równie dzielnie trzymała się Czołowa (jedna z) Feministka
    Rezczpospolitej, pomimo podpuch nie dała sie i nikogo nie zabiła,
    tylko przeszła na najradykalniejsze pozycje w dyskusji. I jako
    feministka i jako prowo/komunistka. Cudnie było.
    Przyjaciółka która jest drobną blondynką na niebotycznych obcasach,
    zawsze zrobiona od A do Z i która wygląda na wszystko tylko nie na
    to czym jest. Politechnicznym inżynierem ciepłownikiem, z kilkoma
    dodatkowymi specjalizacjami i genialnym człowiekiem, raczyła nas
    swoim niewiarygodnym śmiechem. Śmieje sie bowiem najbardziej
    tubalnym basem z jakim było mi dane spotkać się nawet w męskim
    wykonaniu. Jej mąż 195 cm wzrostu, niezwykle sprawny biznesmen, o
    naturze słodkiego niemowlęcia, wygladzie buldoga i bardzo dużej
    wiedzy, jak zwykle przysiadł Małą Czarną, moją łagodną malutką i
    okrąglutką przyjaciółkę, doktora Nauk Humanistycznych
    wyspecjalizowaną w sztuce i problematyce żydowskiej i jak zawsze
    został przez nią zimno i merytorycznie spuszczony ze schodówsmile
    Ach cóż to była za balsmile))))
    Dostałam nieoprzyzwoitą ilość kwiecia którym poniżej się chwalę. A
    na obiadkach sprzedam przepis na zraziki cielęce z szynką
    dorzewającą, w sosie winnym.

    http://images8.fotosik.pl/102/99de06a963622ae6.jpg

    http://images8.fotosik.pl/102/12dedbf2d484c368.jpg

    http://images6.fotosik.pl/543/43364af89581d50a.jpg

    http://images6.fotosik.pl/543/ed13c4b19854697a.jpg

    http://images8.fotosik.pl/102/b20bd2132a303baa.jpg
    --
    Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
  • joujou 05.10.09, 12:51
    kochana,pięćdziesiąt buziaków ode mnie i wszystkiego
    najnajnajlepszego!!!

    Nie miałam ostatnio czasu no i przegapiłam sad

    Dla synusiowi również przekaż życzonka-niech mu się
    spełniają wszystkie plany i marzenia-ciutek młodszy od mojego,bo
    mój W. z lipca smile

    --
    W życiu piękne są tylko chwile...
  • joujou 05.10.09, 12:54
    również spóżnione,ale serdeczne całuski Imieninowe smile)

    --
    W życiu piękne są tylko chwile...
  • foxie777 06.10.09, 19:55
    No i wrocilam.Oczywiscie tez sie dolaczam do zyczen.
    Bylo wspaniale i napatrzylam sie na ta cudna jesien w New England.
    Wesele udalo sie swietnie,a pobyt w domu u mojej Przyjaciolki
    w gorach byl swietny..Pogoda jak marzenie dla mnie.10 do 18 C
    Postanowilismy ,ze musimy tam wracac co roku o tej porze, tym
    bardziej ze dom jest dla nas zawsze otwarty.
    Teraz pracuje,ale moze w weekend wezme sie za te zdjecia wreszcie.
    Mam kupe spraw na glowie i kilka towarzyskich spotkan ,ale
    zobacze czy uda mi sie zorganizowac z Jutka.
    Pozdrowienia tropikalne dla wszystkich
  • verbena1 06.10.09, 20:48
    Fed, witaj w klubie piecdziesiatek! Druga polowa zycia przed Toba,
    gratuluje serdeczniesmile

    Niedzielny kiermasz w szklarni uplynal ciekawie, byla muzyczka na
    zywo, cyrk dzieciecy, tlumy ludzi i bardzo ,bardzo goraco. Naokolo
    zielen ,setki doniczek z roslinka pokojowa o nazwie zamioculkas,
    szklarnia ogromna, ciagnaca sie chyba z pol kilometra i tylko ten
    zamioculkas.
    Chcialam wrzucic pare fotek ale Fotosik zada zaplaty, zobacze czy
    przyjmie moja karte.
    Poza tym mgliscie i deszczowo, czyli byle jak.

    --
    Zycie dzieli sie na dwa etapy: mlodosc i "swietnie wygladasz".
    Erica Jong
  • dado11 06.10.09, 22:03
    Wygląda na to, że ostatnie miesiące wyssały ze mnie całą witalność, a po ślubie
    dziecięcia poczułam się jak zdechły pies... na dodatek teraz nadchodzi jesień,
    choć na ogół piękna w kolorach i świetle, to jednak przygnębiająca coraz
    krótszymi dniami, szarością, a ta tegoroczna jeszcze sucha i bez grzybkówsad
    niemniej, choć myśli mgliste, to jednak życie gna jak wariat i chciał nie
    chciał, trzeba je trzymać za szaloną uprząż... moja macierz wymyśliła podróż
    nostalgiczną w swoje rodzinne strony, więc jadę z nią na kilka dni na Pomorze,
    potem każdy weekend z wesołymi hordami gości, takie pokłosie faktu, że zostałam
    teściową... no a potem już zaraz święta i zacznie dnia przybywać, i znów
    będziemy starsi o kolejny rok... no ale przyjdzie wiosnasmile
    zatem sinusoida! ale lepsze to niż jasna prosta linia na szpitalnym monitorze...
    ok. chyba zeszło ze mnie powietrzesad
    dostałam od córeczki trochę zdjęć, więc postaram się wkleić trochę do albumu.
    Dawno tego nie robiłam, więc proszę o cierpliwość.
    Piękne zdjęcia Mm (przy okazji wszystkiego naj, naj!!!), piękne zdjęcia Fed!,
    pozdrawiam was wszystkie serdecznie, d.
    --
    Kobiety nie można zmienić. Można zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia...smile
  • mammaja 06.10.09, 22:10
    Rozumiem cie Dado doskonale, wszak dokonala sie zmiana w waszym
    zyciu, mozna rzec - milowa smile Dalsze jeszcze nadejda smile
    Dzisiaj moj syn mial niewielka operacje, niewielka ale dosyc
    niebezpieczna. Wszystko jest OK, popoludnie spedzilam z Frankiem, a
    synowa w szpitalu. Dlatego nie mam juz sily na pisanie, ani o
    weselach ani o niczym. Ale jestem bardzo ucieszona, ze to juz za
    nami.
    Wybacz Joujou, ze nie mialam czasu na domy weselne. Poprawie sie!
  • fedorczyk4 07.10.09, 11:16
    Deszcz pada od rana, a mnie znowu dopadło pod kolor pogody. Kicham
    na potręgę, nos i oczy mam płynace. Koszmar. Chyba się jednak złamię
    i pójdę do alergologa li pneumologasad
    Komórkę juz opanowałam. Jeszcze tylko muszę sobie wgrać muzyczkę na
    odtwarzacz. Pół dnia się wczoraj nią bawiłam. Z dużą radościąsmile
    A podadto nic na działkach sie nie dzieje.
    Foty w albumie obejrzałam z dużą przyjemnością. Trzeci juz raz
    powtarzam że Panna i Teściowa, łoda były zjawiskowe. Moje płatki też
    bardzo efektownie wyszływink)
    --
    Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
  • fedorczyk4 07.10.09, 11:18
    mammaja napisała:

    > Dzisiaj moj syn mial niewielka operacje, niewielka ale dosyc
    > niebezpieczna.

    Dobrze że jest już OK. Łosobiście bardzo boję sie "małych, ale
    niebezpiecznych" wykonywanych na mojej rodzinie.
    --
    Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
  • mammaja 07.10.09, 11:42
    Slubne foty urzekajace smile bardzo piekni panstwo mlodzi, a Dado jak
    druchenka smile
    Przedpoludnie jesienne, zostaje na dyzurze z F. - jego mama jedzie
    do szpitala, musimy dowiedziec sie czegos wiecej o pacjencie smile
  • foxie777 07.10.09, 19:26
    Jutko,moze mi jeszcze raz przypomnisz co mam zrobic z tymi
    zdjeciami.Zajme sie tym w ten weekend.
    To za fotosik teraz trzeba placic?Nic nie rozumiem.Dziewczyny
    wyjasnijcie.
    U nas dalej upal,ale juz czuje ze niedlugo.Cale szczescie.
    Fed,nie ociagaj sie z wizyta u lekarza,bo zawsze lepiej jest
    zapobiegac niz leczyc.
    Szykuje mi sie duzo zajec,ale to jest dla mnie normalka.
    pozdrawiam tropikalnie
  • mammaja 07.10.09, 19:43

    Poczytalam te wtorekowe re i nie moglam sie polapac jaki dzien
    tygodnia! Jednak sroda smile
    Foxie, Fotosik zarzadal oplat! Kwota 19 zl rocznie nie jest
    porazajaca, wiec wplacilam i moge dalej robic sobie albumy. W
    albumie "wlkeja sie" podobnie. Ciagle czekamy!
    Po dzisiejszym dniu jestem jeszcze z wiekszym uznaniem dla mojej
    synowej. Zajmowanie sie Frankiem przez kilka godzin jest przemile,
    ale meczace. Nie mniej spisalam sie dobrze. Ona tymczasem zjamowala
    sie moim synkiem w szpitalu smile Jednak slusznym jest, ze dzieci ma
    sie w pelni sil smile poza tym pogoda dzisiaj jakas totalnie
    zwariowana, parno mimo deszczu.
  • monia.i 07.10.09, 22:29
    Pogoda oszalała - w poniedziałek ziąb, wczoraj przejściówka, dziś z
    rańca opady marcowe a po południu niemal upał.
    Myślałam, że z tego wszystkiego wykluje się przeziębienie - no cóż -
    na razie wykluł się dół. Nie, żeby tak całkiem bez powodu - ale
    przed momentem odebrany telefon po prostu mnie dobił. Nie potężny,
    ale rączki, nóżki i wszystko mi opadło i pomyślałam sobie, że
    przewrotne, przytaczane przez Smoka czasem powiedzenie:"Każdy dobry
    uczynek musi zostać ukarany" ma chyba jakiś głębszy sens. Nużące są
    takie namolne szczypasy, nie kaleczące, ale bolesne, rozdawane przez
    los. Bardzo bym chciała, tak dla odmiany, otrzymać jakąś radosną
    wiadomość sad Dobra, przestaję marudzić.
    Dado, zdjęcia super, wyglądacie prześlicznie smile
    Foxie - z tego, co wiem, musisz założyć sobie konto na yahoo, na to
    konto Jutylda wyśle Ci kluczyk. Wklejanie do albumu musi być
    banalne, skoro i ja to potrafię.
    Mammajko - cieszę się, że z syneczkiem wszystko ok.
    Wszystkich ściskam kiss
  • jutka1 07.10.09, 22:18
    Załóż konto na yahoo.com, i napisza mi maila na adres gazetowy z nickeim z
    yahoo. Wyślę Ci na adres yahoo zaproszenie do albumu.
    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • monia.i 07.10.09, 22:34
    o - sorki, Tyldziu, chyba pisałyśmy równolegle, tyle, że ja musiałam
    jakieś swoje gorzkie żale odśpiewać - i nie wiedziałam, że juz
    odpowiedziałaś.
  • jutka1 07.10.09, 23:08
    Pisałyśmy w tym samym czasie Moniek. smile

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • mammaja 08.10.09, 02:08
    Moniu, naprawde przyjdzie dobra wiadomosc! Gwarantuje! Sciskam
    zwiedle lapki smile
  • fedorczyk4 08.10.09, 10:36
    Moniu, czasem słońce czasem deszcz. W zyciu jest kilka pewnych
    rzeczy, między innymi ta że nic nie trwa wiecznie. Nawet zła passa!!!
    Mam nadzieję że nic Ci sie więcej nie wykluło. A co do tego słynnego
    i jakże mądrego powiedzonka, to pamiętaj że są jeszcze inne np: Pan
    Bóg nie rychliwy, ale sprawiedliwy oraz że dobre uczynki zawsze do
    nas wracająsmile Podbijam moją pieczątką Mammajkową gwarancję i też
    Cię mocno ściskam.

    Sama czynię to na leżąco bo jednak jakś franca mnie przydepneła (nie
    chodzi mi wyjatkowo o moją rodzinę). Zdałam Krowaisię le Mężowi i
    zalegam z bólem krzyża i letkom gorączkom, słuchając płyty dostanej
    od Dado. . Nigel Kennedy and the Kroke Band.
    Miałam jutro iść na pogrzeb Marka Edelmana, ale obawiam się że
    jednak pozostanę w domowym zaciszu i Maćma sama odbierze zamówione
    naręcza żółtych tulipanów i spełni w naszym imieniu ostatnią posługę.

    --
    Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
  • mammaja 08.10.09, 11:31
    Biedny Fedorczyku, kuruj sie skutecznie! Znowu dziwna ciepla aura,
    dzisiaj inugurujemy 6 rok akademicki UTW, troszke przy tym pracy,
    jak zwykle. A jeszcze dyzur przy Franku, jednym slowem - biegusiem!
    Totez do wieczora!
  • mammaja 08.10.09, 22:44
    Ale sie naczytalam na forum! Nie ma cosmile No to napisze, ze wyklad
    inauguracyjny byl rewelacyjny - jak zawsze kiedy o astronomii mowi
    dr Krzysztof Ziolkowski - uczony i pasjonat - brawom nie bylo konca.
    Ale najpierw jak zawsze mnostwo drobnych klopotow, to z glosnikiem,
    to z Gaudeamusem, ale udalo sie bardzo i teraz pije wino na czesc
    wlasna smile
  • jutka1 09.10.09, 07:41
    Miałam tydzień z piekła rodem, więc mało mnie było.
    Modlę się, żeby już dziś był koniec tego koszmaru.

    Pozdrawiam i miłego dnia smile

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • verbena1 09.10.09, 08:11
    Kiedys narzekalam ,ze mam za duzo wolnego czasu i zazdroscilam co
    poniektorym ogromu zajec. No i wykrakalamsmile Teraz tyle sie
    dzieje ,ze dni leca jak oszalale. Dzis juz piatek i moje najlepsze
    zajecia ,czyli lekcje malowania. Najpierw trzeba troche poracowac
    aby na nie zarobicsmile
    Weekend zapowiada sie obiecujaca. Kupilam los na jutrzejsza loterie
    panstwowa i jesli wygram pare milionow robimy w Polsce wielka
    imprezesmile
    Jutko, zycze zasluzonego odpoczynku, oszczedzaj sie dziewczyno.
    Pozostalych chorych i zdrowych sciskam mocnosmile

    --
    Zycie dzieli sie na dwa etapy: mlodosc i "swietnie wygladasz".
    Erica Jong
  • mammaja 09.10.09, 11:40
    Sloneczny piatek, syn juz wraca do domu ze szpitala, dzien na
    luzie, jak to dobrze! Verbeno, maluj pieknie, zrobimy ci wystawe w
    Warszawie smile
  • monia.i 09.10.09, 22:02
    Dzięki za pokrzepiające słowa, mam nadzieję że nie marudzę Wam
    nadmiernie, w każdym razie naprawdę się staram - no, ale czasem mi
    się nadmiar smętku uleje wink To fajnie, że ma gdzie się ulać i
    spotyka się to pojękiwanie z ciepłem i zrozumieniem smile
    Fedo - mam nadzieję, że doszłaś już do siebie i o poranku, jak
    zwykle, Krowisia wyprowadzi Cię na spacer smile
    Jutyldo - spokoju, spokoju, spokoju życzę smile Żadnych trzęsień.
    Wszystkim miłego weekendu smile
    Jak ja lubię piątki - po południu miłe ploty w zaprzyjaźnionym
    gronie "na mieście", szybka przebieżka przez sklep w Centrum - po
    raz kolejny stwierdziłam, że z moim gustem jest coś nie teges, bo
    nic mi się nie podobało..A teraz się relaksuję i rozplanowuję
    sobotnie przedpołudnie - po południu jedziemy na imprezę powitalną
    siostrzenicy najstarszejsmile
    A na niedzielę zaplanowałam obiadek u nas i upranie znajdki.
  • jutka1 10.10.09, 09:17
    A marudź sobie, marudź Monieczku, ile dusza zpragnie. smile
    Ja też ostatnio marudna jestem smile

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • mammaja 10.10.09, 12:10
    Malo sie dzieje na dzialkach - jak widac.
    U mnie tez - codziennosc, przyszly chlody, czas prac ogrodowych.
    Nie wiem juz co zrobić z kwiatami, ktore przedtem mieszkaly zima na
    IIp. Poszukuje zimowiska dla kilku pieknych kliwii smile
    Pozdrawiam sobotnio.
  • foxie777 10.10.09, 16:16
    Moniu,zalozylam to konto zdjeciowe i czekam na kluczyk od Jutki.
    Jak juz mowimy o klopotach to wczoraj myslalam, ze mnie krew zaleje.
    Rozmawialam z Bratem ktory powiedzial ,ze przyszlo "pismo" z Sadu w
    ktorym zawiadamiaja,ze do uznania rozwodu z moim ex mezem Sedzia
    potrzebuje jego tzn exa poswiadczenia.Myslalam,ze padne.
    Przeciez kopie podsteplowana mojego rozwodu i tlumacza
    przysieglego maja.O co tu chodzi.Ja nie mam kontaktu z exem
    od 25 lat.Wyslalam Brata do kierownika kancelarji w ktorej
    zalatwialam te sprawy.Mam straszna wkurwieline teraz.
    800 zl wzieli i za co.No nic ,temat na razie skonczony.
    Czy mam sobie glowe zalatwiac z tym fotosikiem,czy po prostu wysylac
    wam zdjecia do albumu? Co myslicie?.
    U nas dalej upal,a dzisiaj robie obiad dla Rodziny.
    Baraninka,z kartofelkami i salatka z avocado i pomidorami no
    i oczywiscie dobry merlocik.
    pozdrawiam tropikalnie,ale mam burze w glowie
  • jutka1 10.10.09, 16:37
    Foxie, nie chodzi o założenie konta zdjęciowego, tylko konta (adresu)
    mailowego na yahoo.com
    Następnie piszesz mi mailem, jaki jest ten adres mailowy na yahoo, i ja na adres
    na yahoo wysyłam kluczyk.

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • mammaja 10.10.09, 20:04
    W prezencie na nadchodzace imieniny meza kupilam bilety na "Upiora
    w Operze" do Romy. Oczywiscie sama chcialam pojscsmile Nie wiecie czy
    warto?
  • foxie777 10.10.09, 21:22
    Jutko,zaraz sie za to wezme
    pozdr
  • fedorczyk4 11.10.09, 09:44
    Zamazane deszczem okna. Nudne długie tłumaczenie, powazna rozmowa z
    synem, takaż z Maćmą, w perspektywie. Bueeee i koniec. Ale za to we
    wtorek idę na Boską do Polonii. Od bardzo dawna miałam ochotę
    zobaczyć. Wprawdzie bilety mam na popołudniówkę (Maćma pogardliwie
    zignorowała) ale ja siem i tak cieszem. Mam jak kiedyś ślicznie
    napisała Mammajka "nasrój" więc jak zawsze uciekam przed
    rzeczywistością w fikcję literacką. Pochłaniam z płonacymi
    uszami "Sezonową miłość" Zapolskiej. Kocham tę kobietę!
    Przedtem pochłonełam cosik o Rembrancie i historyczną o Dymitrze
    Samozwańcu i Marynie Mniszkównie i jakąś niezliczona ilość dziwnych
    kryminałów. Dziwnych bo wynajdowanych na półkach z literaturą
    narodową, a nie z ktyminałami. Np. kryminały lapońskie, islandzkie,
    izraelkie... Niektóre to po prostu cycuś i cukierek.
    Foxie nie ustawaj w wysiłkachsmile
    Moniu, a gdzie ma Ci sie ulewć jak nie tu?
    Jutyldo ryjem do przodu!
    Mm, a może ciut relaksu w tym szleństwiesmile
    A w ogóle to znowu zrobiło sie u nas pustawo. Lx, Luiza, Ewelina,
    Gaudia... poznikało nam towarzystwo w prozie zycia.
    No i po co? (Tak zareagował przyjaciel moich rodziców na wieść ze
    właśnie ukończyłam pięćdziesiątkę)
    --
    Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
  • kan_z_oz 11.10.09, 10:31
    Wrocilam wczoraj z wakacji. Bylismy z mezem na pustyni
    australijskiej przez ostanie dwa tygodnie...
    Moje spojreznie na tzw 'problemy swiata' jest wiec nieco
    przestawione - koorwa, jakie problemy???
    Nie ma zadnych problemow - problemem jest brak wody, gdy deszcz nie
    pada od stycznia tego roku...
    Problemem jest gdy, nalezy kupowac wode z pobliskich 'stacji',
    ktorego maja studnie artezyjskie...

    Problemem jest dojazd 600km przez nieutwardzona pustynie do pipidowy
    aby dokonac zaopatrzenia...

    I w tym wszystkiem - nic nie jest problemem...woda, podstawowe
    jedzenie, spanie - wschody slonca lub ksiezyca - niesamowite - cala
    reszta to cywilizacyjny nowotwor.

    Kan
  • fedorczyk4 11.10.09, 11:01
    Słusznie prawisz Kanie, tylko że nasze codzienne życie składa sie z
    małych problemików cywilizacyjno niefilozoficznych, a nie globalnego
    spojrzenia na światsmileAcz nie da sie ukryć, że przypomnienie nam raz
    na jakiś czas o małości rzeczy przyziemnych, dobrze robi na tak
    zwany ogląd życia ogólny. Potrafi przywrócić tę, no, tak zwaną
    hierarhię.
    Mam nadzieję że wakacje były ekstraordynaryjne!
    --
    Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
  • mammaja 11.10.09, 14:22
    Tak, dobrze przeczytac o hierarchi wartosci bezwzglednych, coz,
    kiedy my majac pod dostatkiem wody i chleba tkwimy w innych
    zaleznosciach. Ot, dzisiaj niezapowiedziana wizyta zburzyla porzadek
    dnia i juz nie moge wyrobic sie a obiadem ( czesciowo zjedzonym
    przez przyjezdnychsmile Fed, jak przeczytasz naprawde fajny kryminal
    zapodaj w watku - czesto staje bezradna wobec wyboru.
    A w ogole to leje i jest ponuro, jakies mnie zaziebienia trzyma z
    powodu nieustannego wietrzenia pokoju (dym bardzo niemile widziany,
    wiec pale i tak tylko u siebie). Ale, kurna, ile mozna wietrzyc?
    Milej niedzieli, do konca jej nie zostalo tak wiele.
  • foxie777 11.10.09, 17:48
    Fed,ja mialam nadzieje,ze tu Ktos ma jakies zrozumienie spraw
    sadowych w Polsce.No bo jak mozna wytlumaczyc ostatnie "pismo"
    w ktorym podaja do wiadomosci, ze potrzebuja poswiadczenia rozwodu
    od mojego ex z ktorym nie utrzymuje kontaktow od lat.O co tu
    chodzi?.Oni po prosu mnie o tym zawiadamiaja.Rozmawialam z Mama
    i Ona uwaza,.ze moze w ten sposob chca udokumentowac dlaczego
    musialam im zaplacic 800 zl.Paranoja.
    Teraz nie wiem jak zareagowac.Rozprawa w tej sprawie ma sie odbyc w
    lutym.
    Pisze do Was o tym bo znacie sytuacje i moze ktos bedzie mial jakis
    pomysl.
    U nas upal i slonecznie.Jak dostane ten kluczyk to wysle zdjecia
    z Naszego spotkania jak i z mojej podrozy do New England.
    pozdrawiam tropikalnie
  • jutka1 11.10.09, 18:02
    Kluczyk wysłałam wczoraj, a instrukcję obsługi przed południem.

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • jutka1 11.10.09, 18:03
    Obie rzeczy wysłałam dzisiaj przed południem.

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • mammaja 11.10.09, 18:06
    Foxie, na sądy nie ma mądrych. Przy przeprowadzaniu postepowania
    spadkowego po siostrze meza zadali coraz nowych papierkow od
    siostrzenicy ( z drugiej siostry) mieszkajacej stale w Hiszpanii,
    mimo notarioalnie poswiadczonych tlumaczen itd. Obawiam sie, ze to
    nie jest wina kancelarii, nasza adwokatka toczyla piane z
    wscieklosci i tez nic nie mogla poradzic. jednakze chyba troche
    przesadzila ta ( ten) sedzia w twoim wypadku. Zapytam kogos, ale
    wiem, ze z sadem nie wygrasz sad
  • foxie777 11.10.09, 18:07
    No i sie wlaczylam ,ale nie wiem jak zdjecia wklejic i np widze
    album Dado pt targ,a slubu nie widze.
    Potrzebuje wiecej lopatologi.
    pozdr
  • fedorczyk4 11.10.09, 18:08
    Foxi, kompletnie nie rozumiem jaka rozprawa. Skoro rozwiodłaś się z
    facetem, jak rozumiem poza granicami Polski, również poza granicami,
    ponownie pobrałaś, to co za rozprawa i dlaczego w Polsce. A jeśli
    już, to faktycznie nie rozumiem jak sąd może wymagac takiej bzdury.
    Nie ma takiego prawa które zobowiazywałoby do jakichkolwiek
    kontaktów z kimkolwiek, nawet bywszym męzem. To jakaś paranoja. I
    kto tak naprawdę tego chce, bo jak chce to nich powie na jakiej
    podstawie.
    --
    Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
  • fedorczyk4 11.10.09, 22:15
    Mm, niedawno przeczytałam po latach, uroczy fantsmakryminałek Antala
    Szerba "Legenda Pendragonów". Naprawdę cacuszko w swoim rodzaju.
    Szerb był świetnym pisarzem i musiał się znakomicie bawić pisząc tę
    ksiązkęsmile
    Maćma ostatnio zaczytuje sie w weneckim cyklu Donny Leon. Ja jestem
    niestety strasznie zblazowana i mało co mi sie naprawdę podobasad
    --
    Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
  • ewelina10 11.10.09, 18:01
    Mammaja: W prezencie na nadchodzace imieniny meza kupilam bilety na "Upiora w Operze" do Romy /.../

    Kiedyś kupiłam bilety i to w pierwszym rzędzie, ale nic z tego nie wyszło, bo moja Połowa stwierdziła, że dla niego fabuła jest "kobieca", zaś mnie samej jakoś trudno było wtedy skłonić się do wyjścia wieczornego z mojego domu nad "rozlewiskiem". Syn poszedł z dziewczyną i oto co mi na temat napisał:
    Bardzo warto iść - ciekawe stroje, zwroty akcji, zaskakujące efekty
    pirotechniczne, szczególnie z mega żyrandolem wiszącym na wyciągnięcie
    ręki niemalże, ładne i przyzwoite czasowowink pieśni, dobra gra aktorska
    - nam się bardzo podobało, naprawdę warto. Nie widzieliśmy żadnych
    negatywów z P., a K. od korepetycji tak się podobało, że była
    już 3 razy. Więc w skrócie - warto iść, naprawdę dopracowana sztuka.

    Nie wiem czy jeszcze grają, ale jak tak to super.

    Pozdr. cieplutko smile



    --
    Ew.
  • foxie777 11.10.09, 18:30
    Mammajo i Fed,dzieki za odpowiedz w tej sprawie.Wszystkie papiery
    byly zlozone.Ja nie rozumiem o co Sedziemu chodzi.To wyglada jakby
    podwazali autentycznosc moich dokumentow,ale wtedy do mnie powinni
    sie zwrocic.Co ma Moj ex do tego nie rozumiem>Zreszta on nigdy by mi
    nie pomogl w zadnej sprawie.Wyjechalam legalnie,NIGDY nie zrzeklam
    sie
    obywatelstwa polskiego.Dlaczego tak mi to utrudniaja.To przeciez
    prosta sprawa.
    Jutko dzieki,juz moge ogladac wszystkie albumy ale nie wiem jak
    wkleic zdjecia.Jak wiesz komputerowcem nie jestem.
    pozdrawiam tropikalnie
  • fedorczyk4 11.10.09, 18:40
    Niech się kancelaria, która zajmuje sie Twoją sprawą, zwróci do
    sędziego (inmiennie, tego który żąda), lub tego kawałka sądu który
    to żądanie wystosował, o przedstawienie wykładni prawnej
    uzasadniającej takowe. Mm, to nie jest dokladnie tak, że z sadem nie
    wygrasz. Wygrasz, tylko to bardzo pracochłonne i kosztowne;-0
    --
    Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
  • foxie777 11.10.09, 18:42
    Fed,zapomnialam Ci odpowiedziec ze to chodzi o umiejscowienie
    mojego rozwodu z ex w Polsce,a potem umiejscowienie slubu z obecnym
    mezem.To wszystko aby dostac polski paszport.
    Zobaczcie czy mi sie udalo wklejanie.
    pozdrawiam tropikalnie
  • fedorczyk4 11.10.09, 19:03
    Robiłam to samo!!!!
    Rozwiodłam sie w Polsce, wyszłam za mąz we Francji, ale z
    panieńskiego nazwiska, do którego, o czym nie wiedziałam nie miałam
    prawa, bo nie przeprowadziłam postępowania sądowego w Polsce. W
    związku z tym były poważne szanse, że mi nie uznaja stanu
    francuskiego cywilnego. Spieszyło mi się nieludzko z tym
    potwierdzaniem, bo chodziło głównie o uzyskanie dowodu osobistego,
    czyki oficjalnego potwierdzenia obywatelstwa, żeby przeprowadzka z
    Fr do Pl mogła byc przprowadzona na moje nazwisko jako mienie
    przesiedleńcze. Zaczełam załatwiać na miejscu w kwietniu,
    kontunuowałam z Francji, skończyłam w lipcu, też na miejscu. Z
    wrzodem żołądka, ale i sukcesem!
    --
    Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
  • mammaja 11.10.09, 22:14
    Dzieki za recenzje, chyba graja jak sprzedaja bilety smile mam
    pierwszy rzad balkonu, bo nie lubie za blisko smile
  • foxie777 12.10.09, 03:59
    Fed,mam nadzieje ze wrzodu nie dostane choc kurwielina mnie
    dopada czesto.
    Na razie ogladam sobie powolutku albumy i mam good time.
    Moze sie naucze jak wam pokazac moje zdjecia.
    U nas upal i chyba wybiore sie w srode nad ocean ,temperatura w
    wodzie chyba ze 27C.
    Dzisiaj zrobilam porzadek ze swoim balaganem w sypialni i maz
    az oczy
    otworzyl "jak tu ladnie".Koncze dzien z poczuciem wykonania
    dobrej roboty.
    Na dokladke sprobowalam mojej tropikalnej nalewki,z ananasem,
    melonem ,mango.Wyszla cudownie.Ciekawe co by na to powiedzial
    Malzonek Dado.
    Pozdrawiam tropikalnie
  • fedorczyk4 12.10.09, 09:23
    Ech Ewelino, znowu wpadłaś i wypadłaśsad
    W Warszawie jest zdecydowanie jesiennie. W@czoraj oddałam się
    jednemu z moich cichych nałogów i spędziłam kilka godzin w
    ogłszeniach mieszkaniowych. Rynek nieruchomości pasjonuje mnie od
    zawsze i gdybym miała co, to tylko w niego bym inwestowała.
    Kwiatkiem, który znalazłam wczoraj jest penthaus na Czerniowieckiej
    za 12 milionów. 40 tysięcy za metr. Wnętrze jak na mój gust ochydy
    wybitnej, ale bogato i modnie. Wspaniały ogród na tarasie i widok
    zapierajacy dech. Robiąc zdjęcia widoku musieli nieźle się
    nagłówkowac żeby im nie wszedł w kadr szkielet skoczni. Skocznia już
    od dawna wygląda jak na wpół zjedzony przez mrówki dinozaur.
    --
    Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
  • ewelina10 12.10.09, 10:47
    Fedzik, tak jakoś z tym bywaniem na forum nie wychodzi, ale parę razy z mżonkiem przecieraliśmy ścieżkę rowerową w twojej okolicy i okolicy brzegów Wisły spacerów Krowisi smile Nieruchomości mogą być nałogiem, ale koszty szybko sprowadzą na "parter" i nie pozwolą tkwić w tych szponach smile


    Mmko robicie wspaniałe rzeczy na UTW. W zeszłym tygodniu też miałam inaugurację. he he jestem słuchaczką na swojej uczelni. Pytają mnie, czemu tak daleko wybrałam, ale tylko ja wiem, że stare "kąty" mogą być dla mnie dodatkową mobilizacją smile

    Co mnie najbardziej ostatnio zaskoczyło ? W przedszkolu u Tuptusia dali rodzicom do podpisania oświadczenie, czy wyrażają zgodę na przytulanie dziecka.

    --
    Ew.
  • mammaja 12.10.09, 12:02
    W taki ponury, wilgotny dzien forum poprawia humor - kiedy jest co
    poczytac. Fed, uwielbiam ogloszenia o domach na wsi, moge godzinami
    czytac, z poczuciem niespelnienia. Ewelino, dzieki za dobre slowo.
    Wyklady w tym roku mamy naprwde super. nawet moj syn zapytal czy
    moze przychodzic smile Powialo upalem od Foxie, dobrze ze juz jestes w
    albumie. A co z nasza Luiza?
    Dzisiaj mam na obiedzie rodzine synowej, potem zarzad UTW, a mnie
    sie chce pospac! Oby caly tydzien nie byl taki spiacy,
    Fed, dzieki za podpowiedzi - zapisze sobie!
  • foxie777 12.10.09, 20:02
    Czy to znaczy,ze album wkleilam?.Troche musialam podumac.
    W sumie to bardzo fajnie,bo bede mogla "poznac" bardziej osobiscie
    niektore osoby np Fed.Czy Moge zobaczyc jakis Twoj album z Toba?.
    Dzisiaj pracuje,wiec jestem w pedzie.
    Wczoraj zaskoczylam zbyga w dosc seksualnej pozie na Katani,ktora
    nawet nie miala pojecia o co chodzi.Idziemy do Veta w srode.
    Dalej upal,ale juz chyba niedlugo
    pozdrawiam tropikalnie
  • fedorczyk4 12.10.09, 20:05
    Sprawdziłam w Necie i na pewno co najmniej 2 kryminały
    nowozelandzkiej pisarki Ngaio Marsh, zostały przetłumaczone na
    polski. Szampańskie Morderstwo i Mistrzowie zbrodni. Nie miałam
    czasu sznupać dalej, ale serdecznie radzę Ci poszukać jej książek.
    Pomimo pochodzenia autorki, są so britishsmile
    Oczywiście nie mam pewności że polski przekład jest dobry, ale
    czytane w języku bla bla były pysznością.
    --
    Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
  • fedorczyk4 12.10.09, 20:08
    zapomniałabym o mojej ulubionej Fred Vargas. Wszystko co napisała
    jest warte grzechusmile
    --
    Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
  • dado11 12.10.09, 22:58
    za mną dwudniowa, 1000 kilometrowa, sentymentalna podróż mojej Mamy, w jej
    rodzinne strony, i przy okazji poznawanie zupełnie nieznanego obszaru mojej
    własnej historii, odkrywanie "korzeni", umiejscawianie samej siebie w
    przestrzeni społecznej... przedziwne...
    okazało się, że jestem w 1/4 Kaszubką, 1/4 Prusaczką, i w 1/2 warszawianką. Nie
    miałam pojęcia, że mam tak nieprawdopodobnie liczną rodzinę, gromadę wujków i
    cioć, nie wspominając o ich potomstwie. Na dodatek, ta cała liczna rodzina,
    traktuje mnie jak "swój kawałek", choć widziała mnie po raz pierwszy w życiu.
    Jestem kompletnie pogubiona, ale też radośnie zaskoczonasmile niesamowite
    odkryciesmile poza tym, rozkosznie piękne lasy Borów Tucholskich, ozłocone
    jesienią, zamglone puste pola, wierzby rosochate na czarnoziemiu Żuław, to
    wszystko szarpnęło moją pięknie skundloną polską duszą.... mam głowę pełną
    obrazów, ale też i zachwytu nad odradzającą się, podniesioną z zaniedbania,
    wysprzątaną urodą naszego ślicznego krajusmile)))) o rany...
    muszę to sobie wszystko poukładać, niemniej przywiozłam odkrycia ze stron
    rodzinnych w postaci "nuteli", czyli powideł z czekoladą (BOSKIE!!!), pasztetów
    cioci Kornelki, zupy grzybowej i innych...
    no i to niezwykle ciepłe miejsce na ziemi... hmmmmsmile
    pozdrawiam Was ciepło, d.
    --
    Kobiety nie można zmienić. Można zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia...smile
  • mammaja 12.10.09, 23:36
    Dado, to poruszajace co napisalas - juz widze cie w pieknych Borach
    Tucholskich, niesmialo zapytam - czemu dopiero teraz? Gdybym miala
    taka rodzine jezdzilabym tam co roku, albo przynajmniej co pare
    lat smile Podobne odczucie mialam, ale niestety - na Manhatanie, a to
    strasznie daleko smile
    Fed, dzieki, spisalam nazwiska i tytuly i smialo popedze do
    bibilioteki lub ksiegarni smile
    A wogole dzien byl ponury i mglisty, dobrze ze sie konczy, chociaz
    wiadomo juz ze nastepne beda pogodowo nie lepsze!
    Wlasnie skonczylam ogladac rewelacyjne kreacje Wilhelmiego i Gajosa
    w teatrze TV. Bylo na co popatrzec!
  • foxie777 13.10.09, 05:17
    Nic nie piszecie czy Wam sie zdjecia podobaly.Ja sie porzadnie
    narobilam aby je wkleic.Czekam na wrazenia.
    Teraz juz wiem jak wyglada Jutka,Verbena,Fed,Luiza,zdjecia super.
    Fakt, ze wyobrazenia bardzo sie roznia od rzeczywistosci jak
    byla okazja sie przekonac na ostatnim spotkaniu.
    Moze kiedys zorganizujemy cos "wiekszego"
    Dado,Twoja wycieczka brzmi bardzo interesujaco.Fajnie.
    Ja mam niestety bardzo mala Rodzina.
    To u Was juz tylko 6C.?Juz sie nie moge doczekac mojej zimy.
    pozdrawiam tropikalnie
  • jutka1 13.10.09, 07:29
    Foxie, nie pisałam, bo byłam zarobiona. smile
    Też sobie Ciebie inaczej wyobrażałam, ale tylko trochę. smile
    Ta kolejka w Nowej Anglii to co to takiego?

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • jutka1 13.10.09, 08:06
    Za oknem ciągle ciemno. Jesień.
    Ciągle, niestety, jestem zarobiona. Nie chcę krakać, ale zapowiada się, że do
    Świąt nie odpuści.
    Nic nowego jednym słowem smile
    Miłego dnia życzę smile

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • fedorczyk4 13.10.09, 09:39
    Oj tak, biedna zarobiona Jutko, oj tak. Jesień i zimnica. W naszym
    budynku włączyło sie ogrzewanie. Ono działa automatycznie na czujnik
    temperatury. Mamy nawet własna kotłownię! No i dzisiaj rano po raz
    pierwszy złamałam sie lekko i odkręciłam jeden kaloryfer.
    Przyzwyczaiłam le Męża do zimna w domu. Raz ze względu na Krowisię
    której nie służą wysokie temperatura, dwa na mnie, bo mi też nie,
    ale jednak nie zamierzam przekształcić całej przestrzeni w mega
    lodówkęwink
    Czegoś rozlazła jestem od kilku dni. Wychowywanie teoretycznie
    dorosłego człowieka (syneczka psiakrew)doprowadza mnie do obłędu i
    męczy mnie niewymownie. Muszę sie wziąć w garść!
    I ja życzę miłego dnia i tradycyjnie oddalam sie w kierunku Wisły.
    --
    Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
  • foxie777 13.10.09, 18:53
    Jutko,ta kolejka zawiozla nas na szczyt M.Washington w NH.
    Nawet jest zdjecie moje i Malzonka z Synkiem.28F brrrr
    Moj pobyt w New England udal sie wspaniale i bede tam jezdiz jak
    pisalam co rok.Kolory jesieni cudowne.
    Czy Ty masz teraz wlosy krotkie czy dlugie?.Kocia sa przepiekne.
    Ja jutro mam wonly dzien i jade na plaze.
    To dla mnie najlepszy wypoczynek.
    pozdrawiam tropikalnie

  • fedorczyk4 13.10.09, 19:10
    Foxie, ja Cię chyba znienawidzę za to jeżdżine na plażęwink
    Ostatni raz byłam na plaży prawie 6 lat temusad

    --
    Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
  • verbena1 13.10.09, 19:46
    Wpisuje sie jako ostatnia i oznajmiam ,ze dzis mam wieczor
    inernetowy, prosze o nastepne tematy do dyskusjismile

    --
    Zycie dzieli sie na dwa etapy: mlodosc i "swietnie wygladasz".
    Erica Jong
  • jutka1 13.10.09, 20:24
    Foxie, teraz są za długie: 10 cm powyżej pasa. Właśnie dzisiaj postanowiłam
    podciąć do ramion smile

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka