Dodaj do ulubionych

pułkownik Kukliński - po prostu żołnierz ???

16.06.04, 00:25
właśnie leci program o Kuklińskim
i słowa, że nikogo nie zdradził
i bohaterem jest
bohaterem ???
mimo, ze zdradził tajemnicę wojskową?
pomijam cele zdrady ?
ale gdy słyszę, że żołnierz, który zdradził jest bohaterem czuję się
dziwnie...
więc cel uświęca środki ?
więc przysięga wojskowa to bzdura?
więc zdradzajmy a osądzi nas historia?

--
Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą gdzie chcą.

salon
Edytor zaawansowany
  • wywrot53 16.06.04, 00:32
    Niestety, ale jak wszystko w tym pop...nym kraju tak i znaczenie słów zmieniło
    swoje znaczenie sad((
    Nienawidze ludzi, dla których przysiega to tylko puste słowo sad(( i nieważne
    czy to w imię wyzszych celów czy prozaicznych.

    --
    Gdy przekroczysz czterdziestkę,
    życie wymaga pośpiechu!
  • ada296 16.06.04, 00:43
    wywrot53 napisała:

    > Nienawidze ludzi, dla których przysiega to tylko puste słowo sad(( i nieważne
    > czy to w imię wyzszych celów czy prozaicznych.

    no właśnie
    i dziwię się, że nie zatuszowano całej tej sprawy tylko na siłę robią z
    Kuklińskiego bohatera

    może to jakaś większa polityka ?




    --
    Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą gdzie chcą.

    salon
  • lablafox 16.06.04, 00:51
    wywrot53 napisała:

    > Niestety, ale jak wszystko w tym pop...nym kraju tak i znaczenie słów
    zmieniło
    > swoje znaczenie sad((
    > Nienawidze ludzi, dla których przysiega to tylko puste słowo sad(( i nieważne
    > czy to w imię wyzszych celów czy prozaicznych.
    >

    Ja też .
    --
    Lx
  • omeri 16.06.04, 15:34
    wywrot53 napisała:

    > Niestety, ale jak wszystko w tym pop...nym kraju tak i znaczenie słów
    zmieniło
    > swoje znaczenie sad((
    > Nienawidze ludzi, dla których przysiega to tylko puste słowo sad(( i nieważne
    > czy to w imię wyzszych celów czy prozaicznych.
    >
    Ja też.
  • jej_maz 16.06.04, 15:35
    Za czasow komunu zaniklo, lub zmienilo znaczenie bardzo wielu tradycyjnych
    wartosci. Miedzy innymi pojecie honoru strasznie sie zdewaluowalo. Nawet zwykly
    zolniez przedwojenny zolnierz mial wiekszy szacunek do munduru niz powojenni
    oficerowie, traktujacy go jako droge do kariery i wygodnego zycia. Kuklinski
    moim zdaniem byl wlasnie typowym przedstawicielem nowej generacji.
  • mammaja 16.06.04, 15:50
    A ja mam zupelnie inne zdanie na ten temat.Nie,zebym nie szanowala tych dawnych
    wartosci - wrecz przeciwnie,ale przeciez polowa tej armii byla na uslugach
    zupelnie innego mocarstwa,lacznie z wieloletnim marszalkiem
    Rokossowskim.Ludzie,czy wy jestescie tacy mlodzi,ze nie widzicie roznicy?
  • wedrowiec2 16.06.04, 15:55
    Generał Romuald Traugutt, jeden z przywódców Powstania Styczniowego, przez
    wiele, wiele lat był carskim oficerem. Historia dziwny nadaje bieg i zmienia
    wiele życiorysów.
  • jej_maz 16.06.04, 15:56
    A gdzie podzialy sie zasady rycerskosci i fair play? To ze przeciwnik jest
    bydle nie znaczy, za ja mam tarzac sie w tym samym lajnie co on - w koncu
    prawda jest zawsze prawda a zdrada zdrada.
  • wedrowiec2 16.06.04, 15:59
    "Macie bowiem wiedzieć, że dwa są sposoby walczenia. Trzeba być lisem i lwem"
    Nicolo di Bernardo dei Macchiavelli
    Adam Mickiewicz pięknie zobrazował tę myśl w "Konradzie Wallenrodzie"
  • bodzio49 16.06.04, 16:00
    Dzięki mammaja.
    To już jest nas dwoje. I ja przysięgałem w wojsku. Ale to nie była przysięga
    ani moja ani dobrowolna. Przysięgałem też przy innej okazji i też nie mogłem
    dotrzymać. Ale to zupełnie inna bajka. Dotrzymywanie słowa nie zawsze jest nie
    tylko możliwe ale i słuszne. Wszystko na tym świecie ma swoją cenę.
    --
    "kto milczy i nie zaprzecza ten się zgadza"
  • wedrowiec2 16.06.04, 16:01
    bodzio49 napisał:

    > Dzięki mammaja.
    > To już jest nas dwoje.


    Trojesmile, może nie jasno powiedziałam to w moich dwóch poprzednich wpisach.
  • jej_maz 16.06.04, 16:05
    bodzio49 napisał:

    > Dotrzymywanie słowa nie zawsze jest nie tylko możliwe ale i słuszne.


    Nie kwestionuje tego zdania, ale poddaje pod watpliwosc moralna motywacje samej
    zdrady, poniewaz ja ABSOLUTNIE nie zgadzam sie ze zdaniem, ze;

    > Wszystko na tym świecie ma swoją cenę.


    ...przynajmniej ja zyje inaczej.



    PS. A tak a propos; Bodzio, czy sprawdziles poczte?
  • bodzio49 16.06.04, 16:10
    A ja absolutnie podtrzymuję, że wszystko ma swoją cenę. I jeszcze myślę, że
    każy tą cenę za swoje decyzje (takie czy inne) MUSI płacić.
    Pocztę odebrałem i myślę nad tym smile
    --
    "kto milczy i nie zaprzecza ten się zgadza"
  • ewelina10 16.06.04, 16:51
    Niewątpliwie ma duże zasługi. Jednak mam mieszane uczucia, czy można go nazwać
    bohaterem.

    >Dotrzymywanie słowa nie zawsze jest nie tylko możliwe ale i słuszne.
    Masz rację. Ale.... jak to się ma w przypadku niewykonania rozkazu ? Spotkałam
    się z takim stwierdzeniem, że żołnierz nie jest od myślenia tylko od
    wykonywania rozkazów.

    PS' >Wszystko na tym świecie ma swoją cenę.
    ....Nie rozumiem. Takie stwierdzenie kojarzy mi się z tym, że wszystko można
    zrobić, kwestią jest tylko cena. A może tak: nie wszystko na tym świecie ma
    swoją cenę ?
    --
    ----------------------
    Ew.
  • ertes 16.06.04, 16:08
    Przysiegal komu? Sovietom? Polskiemu rzadowi komuchow?
    Co to wogole za twor byl LWP? Armia w sluzbie okupanta. Wiec co tu mowic o
    przysiegach.
    Natomiast na miano prawdziwego bohatera by zaslugiwal gdyby informacja o stanie
    wojennym zostalyby ujawnione publicznie. A tak jest po prostu odwaznym
    czlowiekim ktory przyczynil sie do upadku komuny.
  • jej_maz 16.06.04, 16:19
    Mozna powiedziec ze wykpil jednych i sprzedal drugim... nie neguje potrzeby
    istnienia takich ludzi - mowie o moim niesmaku do takiego postepowania. Uznanie
    za bohatera to ciut za duzo dla mnie aby nie powiedziec tego glosno. No, ale ja
    jestem baaardzo starej daty.

    Bodzio, a czy masz tez cene za glowe swoich dzieci?
  • ertes 16.06.04, 16:29
    Pamietaj ze on nie zdradzil Polakow tylko tych ktorzy nami rzadzili, nie z
    naszej woli a zostali narzuceni. Kazdy podkopany dolek przyblizal nas do
    wolnosci, a On wykopal calkiem spory.
    Mysle ze ocene takich ludzi jak Kuklinski trzeba zaczac od ustalenia kto Polska
    rzadzil, jak i czy reprezentowal polski interes narodowy.
    Po odpowiedzeniu sobie na te pytania bedzie latwiej oceniac LWP, Kuklinskiego i
    innych.
  • jej_maz 16.06.04, 16:38
    Nie podejme sie oceny LWP, chociazby przez szacunek dla tych, co w nim walczyli
    o Polske; wiekszosc z tych zolnierzy chcialo po prostu bic Niemca, a sam w nim
    tez sluzylem. Chodzi mi o przedstawienie mojej opinii - jestem poruszony i mam
    obawy z powodu gloryfikacji zdrady jako takiej.
  • ertes 16.06.04, 17:40
    Kwestia definicji slowa "zdrada".
    Nie mozna zdradzic armii ktora wykonuje rozkazy okupanta.
  • jej_maz 16.06.04, 18:02
    Technicznie masz racje - moralnie to juz indiwidualna ocena, ale zeby az
    bohater?
  • ertes 16.06.04, 18:14
    Bohater w pwenym stopniu gdyz jego informacje pomogly w zniszczeniu komuny.
    Amerykanie twierdza ze byl ich najlepszym informatorem w czasach Zimnej Wojny.
    Bedzie zawsze kontrowersyjna postacia tak jak kontrowersyjne bylo PRL gdzie nie
    bylo wyraznego odciecia miedzy dobrem a zlem.
  • wojtech451 16.06.04, 18:24
    ertes napisał:

    ........... tak jak kontrowersyjne bylo PRL gdzie nie
    > bylo wyraznego odciecia miedzy dobrem a zlem.

    Owszem było.
    Prawo Kalego.
    Jak my zabrać komunie to dobrze ja komuna nam to źle.
  • warum 16.06.04, 18:18
    On sam nigdy nie chcial uchodzic za bohatera.
    A propos zdrady. Ilu ludzi idacych do wojska z poboru- przymusowego-we
    wczesniejszej Polsce- przysiegalo z racji patriotyzmu, a ilu z racji obowiazku?
    Czym jest zdrada, gdy czlowiek dopiero "po" przysiedze dostrzega pewne rzeczy,
    o ktorych nie mial pojecia przysiegajac w dobrej wierze?
    Pulkownik Kuklinski zaplacil bardzo drogo za swoj czyn. Dla mnie nie jest
    bohaterem, ale odwaznym czlowiekiem.I .... nie tylko wielki brat placi za
    zdrade/ w tym przypadku szpiegostwo?/ skoro i nasze panstwo oplaca np.lokalnym
    mafisom nowe zycie,byle tylko wsypali pozostalych. Mmoze nalezy jednak zrobic
    pewna gradacje - co jest niedopuszczalne, co dopuszczalne z moralnym kacem, a
    co jest absolutnie niedopuszczalne wobec panstwa i obywateli? I czy ... mozna
    zdrade usprawiedliwic? Wiec ja uwazam,ze mozna. O ile nie jest cynicznym i
    materialnym wykorzystywaniem sytuacji.W przypadku p. Kuklinskiego- mysle,ze nie
    kasa lezala u podloza decyzji.
  • wojtech451 16.06.04, 17:11
    To, że zdradził to oczywiste, kwestią jest moralna ocena jego postępowania.
    Gdyby ustrój się nie zmienił byłby dalej zdrajcą i tak by go przedstawiano. Nie
    powinno się gloryfikować jego czynu gdyż powoduje to właśnie moralne rozterki.
    A czy pamiętacie człowieka nazwiskiem Jóżef Światło? Nie doczekał wolnej Polski
    i poszedł w niebyt historii jako zdrajca. Tak samo byłoby z Kuklińskim.
    Ostatnio z okazji 60 rocznicy lądowania aliantów w Normandii w komentarzach
    było słychać,że był to przełomowy moment II wojny światowej, że gdyby nie to
    zdarzenie to losy II wojny byłyby inne. Zmienił się w Polsce system i zmieniają
    się komentarze w zalezności od sytuacji politycznej. Teraz jestesmy
    sojusznikami innego wielkiego brata i trzeba mu w dupę włazić (nasz cecha
    narodowa). Juz nieważny dla historii jest Stalingrad i Kursk od których zaczął
    się pogrom i odwrót Niemców.
  • ertes 16.06.04, 17:43
    Inwazja niewatpliwie byla przelomowym momentem w historii. Gdyby nie inwazja
    Europa i Swiat wygladalyby inaczej.
  • jej_maz 16.06.04, 18:01
    No to mamy nowy temat do goracej duskusji smile)) Ja jestem jednak za Stalingradem
    i Kurskiem. Moim zdaniem drugi front byl polityczna zagrywka US w walce o
    wplywy w przyszlej Europie.
  • ertes 16.06.04, 18:18
    Na pewno cos w tym jest chociaz jak bedzie wygladala Europa ustalono wczesniej.
    Stalin zabiegal i naciskal na otworzenie tego frontu, Amerykanie czekali jak
    najdluzej mogli slac ogromne ilosci sprzetu dla Rosjan. I w sumie oni wygrali
    gdyz podzial Europy w Teherani sie utrzymal, Amerykanie stracili okolo 500 tys
    zolnierzy w calej wojnie oraz stali sie supermocarstwem.
    Jednak gdyby nie Inwazja to nie wiadomo czy Rosjanie by tak grzecznie sie
    wycofali poza linie Laby. A tak przeciez zrobili.
  • wojtech451 16.06.04, 18:22
    ertes napisał:

    > Inwazja niewatpliwie byla przelomowym momentem w historii. Gdyby nie inwazja
    > Europa i Swiat wygladalyby inaczej.

    Pewnie tylko Anglia ostała by się jako kapitalistyczna. Stalin całą Europę
    zrobiłby socjalistyczną i Amerykanie doskonale o tym wiedzieli jakie ma
    batiuszka zapędy.
  • mammaja 16.06.04, 19:32
    Swiatlo wcale nie popadl w zapomnienie.Niedawno czytalam o nim duzy
    artykul.Dzieki jego nielojalnosci my tu w kraju dowiedzielismy sie jak
    funkcjonuje cenzura,jakie straszne i drakonskie sa obostrzenia na temat o czym
    wolno pisac o czym nie.Za to komuna zafundowala kapitana Czechowicza,ktora
    inwigilowal Radio Wolna Europa.No i co?Byl cacy?Bral forse od jednych i od
    drugich.
    Wojsko Polskie,ktore znalazlo sie w Czechoslowacji w 1968 r nie mialo pojecia
    gdzie jedzie i po co.Tak kazaly radzieckie wladze Ukladu Warszawskiego.A w
    Europie nie mogli zrozumiec czemu Polacy pacyfikuja Czechow.
    Gen.Kuklinski zaplacil najwyzsza cene - zabito mu obu synow.Jstem pewna,ze
    dzialal w przekonaniu o slusznosci tego co robi.Czytalam kiedys wypowiedz
    Zbigniewa Brzezinskiego,ktory bardzo wysoko ocenil dzialalmosc K. dla losow
    Polski.
  • bodzio49 16.06.04, 20:42
    Niedawno czytałem coś związanego z filozofią wschodu i zdziwiła mnie prostota i
    trafność myśli, że tak naprawdę nie jest ważne co robimy ale dlaczego. Może to
    będzie odpowiedzią na kilka z pytań. Drugie poważne pytanie: czy mają cenę
    głowy moich dzieci? Tak. Ale jest to cena bardzo wysoka i na szczęście
    hipotetyczna. Ale nie wiem czy starczyłoby mi siły by ją zapłacić. Pozdrawiam.
    --
    "kto milczy i nie zaprzecza ten się zgadza"
  • jej_maz 16.06.04, 20:57
    Wiecie co? Poddaje sie. Jest za ladna pogoda na ciezkie rozwazania filozoficzne
    wiec zostawmy to na jesien wink

    Chicalem nawet o piwonii ale za cholere nie moge sobie przypomniec jak to
    wyglada - ide na sport wink
  • marialudwika 16.06.04, 21:02
    Tez tak uwazam,nie mogl wybrac "metody lwa" wiec wybral "metode weza".
    ml
  • marialudwika 16.06.04, 21:02
    Napisalam pod Mm,ale nie wyszlo.
    ml
  • wojtech451 17.06.04, 08:58
    mammaja napisała:

    > Swiatlo wcale nie popadl w zapomnienie.

    Ale nikt nie próbuje zrobic z niego bohatera w przeciwieństwie do Kuklińskiego!
    Rozumiem pobudki jakimi obaj się kierowali ale nie są i nie będą oni obaj w
    moim przekonaniu bohaterami.

    >Za to komuna zafundowala kapitana Czechowicza,ktora inwigilowal Radio Wolna
    >Europa.No i co?Byl cacy?Bral forse od jednych i od drugich.

    Pamiętam jego występy w TV. Ten facet był szkolony na szpiega i od początku
    wiedział jaką drogę wybrał. Czy był cacy? Raczej dobry jako szpieg bo nie udało
    się zachodnim służbom go wykryć i zneutralizować.


    > Gen.Kuklinski zaplacil najwyzsza cene - zabito mu obu synow.

    A to akurat nie ma nic do rzeczy. Wiedział, że będą konsekwencje jego czynu i
    je poniósł. I mówić o facecie, który przyczynił się do śmierci swoich dzieci,ze
    jest bohaterem? Czytałem, że KGB stosowało taką właśnie taktykę. Nie
    zlikwidować zdrajcę ale spowodowac aby za swój czyn cierpiał do końca życia.
    Świadomość takiego ryzyka bardziej odstrasza niż wizja własnej śmierci.

    >Jstem pewna,ze dzialal w przekonaniu o slusznosci tego co robi.Czytalam kiedys
    >wypowiedz Zbigniewa Brzezinskiego,ktory bardzo wysoko ocenil dzialalmosc K.
    >dla losow Polski.

    Tylko nigdzie nie spotkałem się z odpowiedzią na pytanie: czy zrobiłby to
    jeszcze raz biorąc pod uwagę to co go spotkało? Mimo wykształcenia w szkołach
    oficerskich, znając styl działania KGB, zlekceważył przeciwnika. Myślę też, że
    także widząc brak reakcji Amerykanów żałował nieraz tej decyzji.
  • glodn-y 16.06.04, 21:56
    Pytanie?
    Czy? obywatel USA,Kanady itp. ,wyznający Islam i wierzący ,że kraje
    zachodu to kraje djabelskie,ma prawo współpracować z AlKaida?
    Czy? Bohater czy zdrajca?
  • warum 16.06.04, 22:46
    Glodnysmile nie przeginaj, To nie to samo. Bo al Kaida - walczy, zabijajac
    cywilow, a zachod pomagal Polakom w bialych rekawiczkach, i z tego co kojarze,
    nie niszczyl fizycznie tylko dzialal propaganda na ludzi. A swoj potencjal
    militarny wystarczajaco wzmocnil, zeby zadnemu panstwu nie zachcialo sie
    zbrojnej konfrontacji. A pulkownik Kuklinski, udostepnil to co bylo tajemnica
    wojskowa, ale nie przyzczynil sie swiadomie do niczyjej smierci.
  • glodn-y 16.06.04, 23:16
    Jasne ,że przegiołem z tym przykładem,ale chodzi o zasadę.
    ale wczuj się w "skóre"podwładnych pł. ,którzy nagle się dowiadują,
    że ich dowódca dal namiary na bunkry w których ci nieszczęśnicy się kryją.
    Czy wydanie tajemnicy wojskowej,nie jest zgodą ,na fizyczne zniszczenie?
    Ps
    Ale na ten temat nie mam ochoty się kłócic,z Tobą nieee.
  • warum 16.06.04, 23:20
    No ale mnie poglaskales tym ostatnim zadniem, ide wreszcie spac i nie bede
    dzieki temu ambicjonalnie zgrzytac zebami, obiecujesmile
  • sorta 16.06.04, 23:14
    Czworo.Gdyby powtórzył swoje postepowanie teraz w suwerennym kraju - byłaby
    zdrada jak nic.
    A on np. przekazał Amerykanom plany inwazji Sowietów na zachód , my Polacy
    mielismy okupowac Danię. 99 % dokumentów, ktore przekazał tłumaczone było z
    rosyjskiego albo pisane po rosyjsku i podpisane przez Rosjan - to kogo
    zdadził ?
    A dzieki temu, ze Amerykanie wiedzieli o zamiarze wprowadzenia stanu wojennego
    i Rosjanie wiedzieli, ze oni wiedza - czołgów na ulice wyjechało mniej i tylko
    naszych czołgów na szczęscie.
    Bardzo , bardzo odwazny i do smierci nieszczęsliwy człowiek.
    W Polsce żył jak paczek w masle w sztabie, jestem pewna, ze nie zrobił tego dla
    pieniedzy a dla idei. Ktos musi zacząć zeby inny skończył.
    Tylko część Polaków nazywa go bohaterem - dla tych co głosują na SLD zawsze
    bedzie zdrajca bo oni tęsknią za tamtym porządkiem a Kuklinski takich porzadków
    miał dość i zaczął sprzatać ku odzyskaniu "przestrzeni" nas wszystkich. Ma swój
    wkład, ze na forum piszemy swobodnie w wybranej przez siebie gazecie.
    Pozdrawiam.
  • warum 16.06.04, 23:23
    Sorta brawo, to i jego zasluga,ze teraz mozemy bez leku, swobodnie mowic co
    myslimy.A nawet to napisac / zostaje slad- dowod/ i puscic w swiat.
  • marialudwika 16.06.04, 23:53
    Do brawa sie dolaczam!!!
    ml
  • wywrot53 17.06.04, 00:04
    Widzę, ze jakos tak wybiórczo się podchodzi do postępowania i pojęcia zdrady.
    Ten zdrajca, tamten bohater. Proponuję, zeby osoby znające tak dokładnie
    życiorys Kuklińskiego ( na podstawie dokumentów archiwalnych) napisały o jego
    działalności, poczynając od Oficerskiej Szkoły Piechoty we Wrocławiu w 1949 r
    poprzez branie udziału w planowaniu inwazji na Czechosłowację, misję gdzie
    podpisał lojalkę z wielkim bratem itd.
    Wtedy będzie można bezstronnie spojrzeć na poczynania i wyciągnąc wnioski, nie
    opierając się na propagandzie tylko na rzetelnej analizie. Tylko prosze nie
    odsyłać do Szaniawskiego. Nurowska chyba jest bezstronniejsza, pomimo, ze to
    fabularyzowane.

    PS Z językiem na planach ofensywy na Danię to lekkie przegiecie. Polska jak
    wiadomo należala do Układu Warszawskiego tak jak teraz do NATO.
    Wtedy były w języku rosyjskim, teraz w angielskim. I nikt jakoś nie rwie z tego
    powodu szat. Poza tym te niby plany znał kazdy szwej w każdej jednostce i na
    ich podstawie ćwiczono w całym UW. A,że ćwiczono w ramach defensywy to inna
    para kaloszy.


    --
    Gdy przekroczysz czterdziestkę,
    życie wymaga pośpiechu!
  • sorta 17.06.04, 00:42
    < Z językiem na planach ofensywy na Danię to lekkie przegiecie.>
    Napisałam - 99 % wszystkich dokumentów, które przekazał, nie tylko o te plany
    chodzi.


    Polska jak
    > wiadomo należala do Układu Warszawskiego tak jak teraz do NATO.
    > Wtedy były w języku rosyjskim, teraz w angielskim. I nikt jakoś nie rwie z
    tego
    >
    > powodu szat.

    A po co ma rwac ? Do NATO chcielismy należec , do Układu Warszawskiego
    musieliśmy należeć. Zauwazasz róznice ?

    > Ten zdrajca, tamten bohater<
    A czy ja mówie zdrajca lub bohater? Ja mówie : bardzo odważny i bardzo
    nieszczęsliwy człowiek .
    Nazewnictwo typu bohater lub zdrajca , kazdy w/g własnego sumienia nada
    Kuklinskiemu tylko czasem sumienie może płakac.
  • wywrot53 17.06.04, 01:04
    Sorta, wygląda na to że źle odczytałas moją wypowiedź.
    Nigdzie nie oceniłam Kuklińskiego.
    Mojej pierwszej ocenie poddany był czyn nazywany powszechnie zdradą.
    Post do którego się odnosisz był wnioskiem nasuwającym się po przeczytaniu
    wszystkich postów.

    > Do NATO chcielismy należec , do Układu Warszawskiego
    > musieliśmy należeć. Zauwazasz róznice ?

    A zauważysz różnice kiedy napiszę, że nie musieliśmy ale nie mieliśmy innej
    możliwości?
    Uważasz, ze w 1955 roku kiedy powstawal UW jako odpowiedź na utworzenie NATO w
    1949 byliśmy tak silnym państwem, ze moglismy pozostac sami,kiedy alianci
    oddali Polske lekka reką pod wpływy Sojuza?



    Gdy przekroczysz czterdziestkę,
    życie wymaga pośpiechu!
  • sorta 17.06.04, 01:22
    Ja juz nic nie uważam, ja jestem wściekła na historie. Zawsze dawalismy sie
    robic w konia, niby taki bystry, odwazny i waleczny naród a o własne interesy
    zadbac nie potrafił na tyle dostatecznie , zeby nie dostac po d... Tak było,
    jest i bedzie - wspomnisz moje słowa , tfu obym nie w zła godzine je
    wypowiedziała ..
  • ertes 17.06.04, 01:26
    Czy moglabys dac przyklady tej bystrosci?
    Oprocz malo znaczacych przypadkow to zdaje sie od czasow Piastow jakos ich niewiele.

    I dlatego tak bedzie.
  • ada296 17.06.04, 01:34
    sorta napisała:

    > Ja juz nic nie uważam, ja jestem wściekła na historie. Zawsze dawalismy sie
    > robic w konia, niby taki bystry, odwazny i waleczny naród a o własne interesy
    > zadbac nie potrafił na tyle dostatecznie , zeby nie dostac po d... Tak było,
    > jest i bedzie - wspomnisz moje słowa , tfu obym nie w zła godzine je
    > wypowiedziała ..

    masz rację - wściekłość to dobre słowo
    musimy mieć bat nad głową
    lubimy podlegać
    lubimy mieć wielkiego brata
    i jak te ćmy za tym idolem
    a ten idol zawsze nas wykorzystuje
    a my tacy szczęśliwi z tego powodu

    mój ulubiony cytat: pawiem narodów byłaś i papugą

    czasami w obliczu wielkiego niebezpieczeństwa się sprężamy
    ale tylko na chwilkę
    i zaraz szukamy kogoś kto nas przytuli i zrozumie

    taka babska natura ;-(




    --
    Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą gdzie chcą.

    salon
  • ertes 17.06.04, 01:24
    >Uważasz, ze w 1955 roku kiedy powstawal UW jako odpowiedź na utworzenie NATO w
    򗵽 byliśmy tak silnym państwem, ze moglismy pozostac sami,kiedy alianci
    >oddali Polske lekka reką pod wpływy Sojuza?

    Chyba nie rozumiesz: Polska nie byla ZADNEM panstwem. Polska nie byla krajem
    niepodleglym. Decyzja czy nalezec czy nie nie mogla byc i nie byla podjeta w
    Polsce.

    Absolutna racje ma Sorta: do UW musielismy nalezec, do NATO chcielismy.

    > Uważasz, ze w 1955 roku kiedy powstawal UW jako odpowiedź na utworzenie NATO w

    Naprawde wierzysz w ta komuszysta propagande???!!!
  • ada296 17.06.04, 01:27
    ertes napisał:

    > >Uważasz, ze w 1955 roku kiedy powstawal UW jako odpowiedź na utworzenie NA
    > TO w
    > 򗵽 byliśmy tak silnym państwem, ze moglismy pozostac sami,kiedy alianci
    > >oddali Polske lekka reką pod wpływy Sojuza?
    >
    > Chyba nie rozumiesz: Polska nie byla ZADNEM panstwem. Polska nie byla krajem
    > niepodleglym. Decyzja czy nalezec czy nie nie mogla byc i nie byla podjeta w
    > Polsce.

    ależ to samo co Ty napisała Wywrot
    tylko po kobiecemu - delikatniej

    --
    Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą gdzie chcą.

    salon
  • wywrot53 17.06.04, 01:39
    Ertes ja nie musze w nic wierzyć ani nikt inny, ale staram się wyciągać wnioski.
    Dla mnie jest to oczywiste, ze jezeli powstaje jeden układ militarny a po kilku
    latach drugi w przeciwstawnych sobie obozach to wydaje się logiczne, że ten
    drugi jest odpowiedzia na ten pierwszy.

    > byliśmy tak silnym państwem, ze moglismy pozostac sami,kiedy alianci
    > >oddali Polske lekka reką pod wpływy Sojuza?

    Zauważ znak zapytania. Dokładnie napisalam, że bylismy pod wpływem Sojuza,

    --
    Gdy przekroczysz czterdziestkę,
    życie wymaga pośpiechu!
  • sorta 17.06.04, 01:36
    Hi , no może to , ze bystry to mnie sie wymkneło niezaleznie od moich myśli smile)
    Bo czy taki Czarnecki, reprezentant do PE jest bystry ? Nasz "wielki"
    przedstawiciel narodu ?
    Jaki przedstawiciel taki narod - w żadnym razie bystry smile))
  • przyjemniaczek2 17.06.04, 12:28
    Bardzo prawdopodobny scenariusz:

    Wstąpił do służby jako pełnoletni, świadomy, gdzie idzie, do jakiej armii,
    świadom złożonej przysięgi. Marzyły mu się gwiazdy i gwiazdeczki (dzieweczkismile
    Tak, a któż ze zdrowych facetów ich nie lubismile?
    Był ambitny, awansował, w nagrodę w latach siedemdziesiątych, otrzymał wyjazd
    na misję do Korei. A że lubił wypić, posmakować egzotycznych ciał, to i stał
    się łatwym celem dla wywiadu amerykańskiego...a dalej, to już sprawa prosta.
    Podstawiono mu piękne dziwki o skośnych oczach, sfilmowano, utrwalono wyczyny
    młodego polskiego oficera na kliszach....następnie, jak już ładnie je wywołano,
    pokazano panu Kuklińskiemu, informując, że jak będzie grzeczny, to nie dowie
    się o tym żona i przełożeni w Polsce...Gdy p.Kuklińskiemu opadła szczęka,
    pocieszono go plikiem zielonych. Był już ich....Wiele lat później dorobiono
    ideologię do jego wspaniałych "wyczynów". Nie on pierwszy i nie ostatni został
    w ten prosty sposób zmuszony do zdrady. Tak dzieje się w większości przypadków.
    Tylko że inni siedzą w więzieniach, dostają karę śmierci, a p. Kukliński
    doczeka się być może nawet pomnika za swoje słabości do kobiet i pieniędzy.
    Wszak ten akurat zdrajca, pracował dla wielkiego brata. Podawał dokładne cele
    dla amerykańskich pocisków skierowanych w braci Kuklińskiego. I nieważne, czy
    we mnie, moich rodziców, czy w naród....
    Ale cóż to takiego, przecież cel uświęcał środki....a pociski miały wszak
    uderzyć nie w ludzi, a w "komunę"...

    Gdy czytam usprawiedliwienia dla zdrady, ubieranie tak parszywej postawy w
    ideologię, to robi mi się niedobrze. Nie zaufałbym nikomu z tych, którzy bronią
    zdrajców, gdyż sami mogą to łatwo uczynić, znajdując dowolne usprawiedliwienie
    dla zbrodni wobec swego kraju i najbliższych....
    Brzydzę się zdrajcami, bez względu na motywy, jakimi się kierują.

    przyjemniaczek2
  • mammaja 17.06.04, 12:36
    Powinienes prowadzic szkolenia dla bylych UB-kow, obecnie w sluzbie jedynej
    slusznej partii. Bardzo ladnie ci to idzie.Widac fachowa ocene.Przypomina mi
    to,jak pewien pulkownik LWP powiedzial: co zrobil Anders dla Polakow? Nic.
    Stalin wyposazyl mu armie,a on ja tylko wyprowadzil z ZSRR.I tez (ten
    pulkownik) wierzyl w to co mowi.
    "Nam strzelac nie kazano.Wstapilem na dzialo...."
  • przyjemniaczek2 17.06.04, 13:02
    mammaja napisała:

    > Powinienes prowadzic szkolenia dla bylych UB-kow, obecnie w sluzbie jedynej
    > slusznej partii. Bardzo ladnie ci to idzie.Widac fachowa ocene.Przypomina mi
    > to,jak pewien pulkownik LWP powiedzial: co zrobil Anders dla Polakow? Nic.
    > Stalin wyposazyl mu armie,a on ja tylko wyprowadzil z ZSRR.I tez (ten
    > pulkownik) wierzyl w to co mowi.
    > "Nam strzelac nie kazano.Wstapilem na dzialo...."

    Wstąpiłem na działo, dwieście pierników do wiatraków grzmiałosmile))

    Jak zwykle - przyjemniaczek - jak zawsze - 2:>)
  • antyproton 17.06.04, 13:09
    Nie wypowiadam sie na temat Kuklinskiego bo nie znam prawdziwych faktow.
    Chce tylko zaznaczyc , ze mozna gdzies wstapic a potem zmienic zdanie.
    Szczegolnie w mlodym wieku.
    To jest cecha odwaznych ludzi .
    Patrz :
    Kuron - PZPR
  • przyjemniaczek2 17.06.04, 13:30
    antyproton napisał:

    > Nie wypowiadam sie na temat Kuklinskiego bo nie znam prawdziwych faktow.
    > Chce tylko zaznaczyc , ze mozna gdzies wstapic a potem zmienic zdanie.
    > Szczegolnie w mlodym wieku.
    > To jest cecha odwaznych ludzi .
    > Patrz :
    > Kuron - PZPR

    Widzisz antyprotonie, ja nie jestem w stanie usprawiedliwić zdrady, bez względu
    na fakty, nie jestem w stanie nawet dopuścić jej do rozważań. Nie mógłbym tego
    uczynić. Po prostu, nie mieści się to w moich kategoriach moralnych. Bo gdy
    rozgrzeszymy postępowanie p.Kuklińskiego, to dlaczego nie mielibyśmy
    zaakceptować tego, że i dzisiaj jakiś pułkownik, generał, pracuje dla wielkiego
    brata? Czy może dzisiaj, to jest naganne, a wczoraj nie było? Czy zdrada może
    mieć różne oblicza, inne nazwy, czy też jest zawsze zdradą w pełnym tego słowa
    znaczeniu?
    A Pan Jacek Kuroń, zmienił zdanie, ale nigdy nie był zdrajcą, nigdy nie
    sprzeniewierzył się swoim ideałom, swojej Ojczyźnie. Jeśli chciał coś zmienić,
    to w sposób pokojowy, nie przy pomocy obcych rakiet i pocisków dalekiego
    zasięgu naładowanych bronią atomową. Nie wysługiwał się za zielone, nie kupował
    willi ani jachtów, tak, jak działający ponoć z pobudek ideologicznych,
    Kukliński.
    Chylę czoła przed Panem Kuroniem, wielkim człowiekiem, wielkiej mądrości,
    rozumu i serca. Kłaniam mu się w pas. Niewielu podarowała nam historia takich
    POLAKÓW.
    Cześć Jego pamięci...

    przyjemniaczek2
  • sorta 17.06.04, 13:13
    Oj jaki przyjemny jesteś Przyjemniaczku. I jaki zdecydowany w odbiorze czynów
    drugiego człowieka.I jaka znajomość rzeczy posiadasz.Żadnych wątpliwości, czasu
    na wzięcie oddechu. .. Podziwiam, naprawde.
    A ci co walczyli w podziemiu zdradzili Polske czy nie? Wiem, nie składali
    przysiegi ale tez narazali swoich pobratynców na kule, stany wojenne,
    niesprawiedliwe aresztowania, utrate bliskich i Bóg wie co jeszcze. No,
    zdradzili czy nie?
    A gdyby teraz grupa ludzi szykowała jakis przewrót - zdradziłaby naród polski
    i rzad czy nie ?

    Czy dopuszczasz do swojego niewatpliwie otwartego szeroko umysłu , ze człowiek
    reaguje w sytuacjach bliskich obrzydliwości bo wie , ze moze miec wpływ na
    zmiane rzeczy podłych?Bo ma ciut wiecej odwagi, ciut więcej mozliwosci, ciut
    wiecej mu wiadomo bo jest przy zródle ?
    Czy człowiek powinien iść przez życie zgodnie z wczesniej obrana drogą nie
    trafiając na zakrety, gdzie trzeba sie zatrzymac, przemysleć i zmienic
    marszrute byc może ?
    Nikt tu nie napisał " bohater", nikt tu nie napisał ' zdrajca ". Bo nikt tu nie
    przypisuje sobie prawa do wystawiania historii drugiemu człowiekowi.

    Ty tak, kim jesteś ? Nie lubie Ciebie od pierwszego pisania ale zwróce się z
    dużej litery bo jednak nie jesteś mi znany do konca, ani historia Twojego
    zycia, ani pobudki , które robia z Ciebie nienawistnego człowieka.
    Jakoś w zyciu zawsze potwierdza sie reguła - najbardziej wrazliwi na cudze
    swinstwa ( w ich odbiorze oczywiście ) sa Ci, którzy sami świnstw podobnych się
    dopuscili. Oni najgłosniej krzyczą - sprzeciw. Miłego dnia zyczę.
  • sorta 17.06.04, 13:39
    No juz dobrze Przyjemniaczku. Zrehabilitowałeś sie troche Kuroniem.Czyli
    jestes myslacym czowiekiem, czyli zakładasz, że na zakrecie mozna wybrac inną
    droge niż wcześniej zamierzona. Bedą z Ciebie ludzie - bez dwóch zdan smile))
  • przyjemniaczek2 17.06.04, 13:46
    sorta napisała:

    > No juz dobrze Przyjemniaczku. Zrehabilitowałeś sie troche Kuroniem.Czyli
    > jestes myslacym czowiekiem, czyli zakładasz, że na zakrecie mozna wybrac inną
    > droge niż wcześniej zamierzona. Bedą z Ciebie ludzie - bez dwóch zdan smile))

    Przepraszam sorta, ale ja staram się dyskutować raczej z równymi sobie, a Ty
    wydajesz się przerastać mnie mądrością o kilka klas conajmniej. Rozumiesz
    więcsmile...wolę przemilczeć odpowiedzi na Twoje posty.

    przyjemniaczek2
  • sorta 17.06.04, 13:53
    Błagam, nie rezygnuj,dasz radę, postaram sie DOSTOSOWAC, obiecujesmile))
    Zycie to wieczne pokonywanie trudności ! Kurcze,zaczynam Cie lubic jednak smile)
    A tego banana wyrzuciłes w koncu?
  • ertes 17.06.04, 16:36
    Wedlug tego co napisales o zdradzie to powstancy listopadowi, styczniowi,
    warszawscy, armia krajowa byli zdrajacami.

    Ba, zeby tylko, Pillsudski rowniez byl zdrajca. Nie wspominajac o Kosciuszce,
    Pulaskim i innych.
    Nasi najwieksi bohaterowie walczacy o niepodleglosc to zdrajcy.

    Cos mi sie wydaje ze kolega przyjemniaczek zbyt krotko sie zastanwial nad tym co
    pisze albo jest przedstawicielem tej czesci spoleczenstwa z ktora sie niestety
    nie rozliczono po 1989 roku.
  • jej_maz 17.06.04, 16:58
    Ertes - za duze uproszczenie i powinnismy porownywac "apple to apple not to
    orange". O ile zgadzam sie z stwierdzeniem ze "tylko krowa nie zmienia
    pogladow", to jednak uwazam, ze Przyjemniaczek ma duzo racji; trudno porownac
    Kuklinskiego do Kuronia. Moze dlatego, ze pomimo is uznaje wklad (nie znam
    motywow - nikt ich nie zna... moze wlasnie Przyjemniaczek ma racje?) jakos nie
    lezy mi "bohaterowanie" zdrajcy - jakos wole otwarta walke.
  • ertes 17.06.04, 17:48
    Gdzies juz wczesniej napisalem, ze czasy PRL sa bardzo plynne moralnie. O tyle o
    ile podczas okupacji latwo bylo okreslic roznice miedzy kolaboracja a oporem to
    w przypadku PRL jest to duzo trudniejsze gdyz, wedlug mnie, okupacja byla
    przeprowadzona rowniez naszymi rekami.
    Ja, osobiscie, uwazam ze Polska nie byla niepodlegla i nie miala niezawislej
    armii. W tym kontekscie nie moze byc mowy o zdradzie Kuklinskiego. Jesli juz to
    zdrada mozna nazwac sluzenie w tym rzadzonym z Moskwy wojsku. Wojsku ktore nie
    reprezentowalo polskich interesow narodowych.
    Dlatego, nie, Kuklinski nie zdradzil. W przeciwienstwie do wielu innych szpiegow
    finansowo na tym nie skorzystal.
    Czy byl bohaterem? Tu mozna sie spierac. Niemniej jednak nalezy do grona Polakow
    zaslugujacych na uznanie.

    Jak bardzo rozmyte sa wartosci w ocenie PRL widac chociazby po tym ze Polacy
    dali tym samym ludziom ktorzy zniszczyli Polske i Polakow rzady. I znow
    doprowadzili do upadku. Kiedy wreszcie wyciagniemy jakies lekcje z historii?
  • jej_maz 17.06.04, 18:41
    ertes napisał:

    > Czy byl bohaterem? Tu mozna sie spierac. Niemniej jednak nalezy do grona
    Polakow zaslugujacych na uznanie.


    I tu sie zgadzam; "bohaterstwo" zostawmy indywidualnym ocenom kazdego z nas.


    > Kiedy wreszcie wyciagniemy jakies lekcje z historii?


    Jeszcze z dwie-trzy generacje w normalnych warunkach politycznych smile)
  • wojtech451 17.06.04, 18:51
    ertes napisał:

    > Ja, osobiscie, uwazam ze Polska nie byla niepodlegla i nie miala niezawislej
    > armii. W tym kontekscie nie moze byc mowy o zdradzie Kuklinskiego. Jesli juz
    >to zdrada mozna nazwac sluzenie w tym rzadzonym z Moskwy wojsku. Wojsku ktore
    >nie reprezentowalo polskich interesow narodowych.
    > Dlatego, nie, Kuklinski nie zdradzil.

    Świadomie wybierał swoją drogę życiową, studia na uczelni wojskowej, awanse i
    praca w sztabie generalnym. Czy nieświadomie składał przysięgę na wierność?
    Doskonale wiedział komu ją składa i co robi. Dlatego też zdradził nie tylko
    Polskę ówczesną tę niestety podłegłą ale też swoje ideały którymi się kierował
    wybierając taką karierę życiową.

    > Czy byl bohaterem?

    Na pewno nie. Był postacią tragiczną ale nie wolno stawiać go na piedestale bo
    to wypacza sens słowa bohater.
  • wojtech451 17.06.04, 18:54
    Zmieniłem tytuł wątku bo nie był "po prostu żołnierzem"
  • jej_maz 17.06.04, 18:58
    ...to oddaje wszystko co ja mam do powiedzenia w tym temacie - lacznie ze
    zmiana przez Ciebie tytulu; iscie tragiczna.
  • ertes 17.06.04, 19:05
    Brak porozumienia co do oceny plk. to kolejny przyklad na to jak trudno ocenic
    PRL choc ogolnie uwazany za ciemny okres w historii Polski.
  • jej_maz 17.06.04, 19:16
    ...jak juz gdzies tu zapytales; ale czy wyciagniemy z tego okresu marasu
    moralnego jakies konstruktywne wnioski na przyszlosc.

    Uklony

    PS. Wysylam poczte
  • ertes 17.06.04, 19:00
    A moze po prostu gdy wspila sie na ktorys szczebel drabiny zobaczyl ze idealy w
    ktore wierzyl sa niezgodne z tym co zobaczyl?
    Nie On pierwszy, nie On jedyny. Historia pokazuje wiele przykladow.

    Chocby przyklad Kuronia. Wstapil do PZPR. I nie po to zeby ja zmieniac.
    A jednak zmienil zdanie.
  • wojtech451 17.06.04, 19:31
    ertes napisał:

    > A moze po prostu gdy wspila sie na ktorys szczebel drabiny zobaczyl ze idealy
    > w ktore wierzyl sa niezgodne z tym co zobaczyl?
    > Nie On pierwszy, nie On jedyny. Historia pokazuje wiele przykladow.

    Tak ale on złożył przysięgę!!! Dobrowolnie!! Złamanie przysięgi to zdrada!
    Mógł iść na emeryturę po 15 latach.

    > Chocby przyklad Kuronia. Wstapil do PZPR. I nie po to zeby ja zmieniac.
    > A jednak zmienil zdanie.

    Ertes, chłopie - nie stawiał tych ludzi obok siebie!!! Takie zestawienie jest
    nie do przyjęcia!!!!!
  • ertes 17.06.04, 19:40
    Dla Ciebie nie. Dla mnie jak najbardziej.
  • warum 17.06.04, 17:00
    Od pojecia zdrady w wersji Przyjemniaczka2 do zaslepienia i fanatyzmu jest o
    krok /z racji raz dokonanego wyboru - przysiegi, nalezaloby zamknac
    oczy,przestac myslec tylko slepo wierzyc i sluzyc/. Tak sadze. Ale pozdrawiam
    serdecznie wszystkich dyskutantow- zeby nam sie tak nakrecaly wszystkie
    tematy....smile
  • ewelina10 17.06.04, 17:16
    Z przyjemniaczkiem można i ...... nie zgadzać się, ale to co pisze jest warte
    przeczytania. Mój komentarz jest taki ogólny, i niekoniecznie dotyczy tego
    wątku wink
    Pozdr.
    PS' oczywiście dotyczy "number two"
    --
    ----------------------
    Ew.
  • bodzio49 17.06.04, 18:01
    Podobne poglądy na lojalność i zdradę co przyjemniaczek prezentowali
    zbrodniarze wojenni w Norymberdze.
    --
    "kto milczy i nie zaprzecza ten się zgadza"
  • jej_maz 17.06.04, 18:38
    Nie rozumiem; czyli gloryfikujmy zdrajcow bo cwani i skuteczni, a walczacy
    uczciwie i z honorem jak na przyklad Kuron do zwykli przegrancy zyciowi? Cel
    uswieca srodki? To dlaczego nie wystawic pomnik Czechowiczowi? On dzialal w
    imie swojej sprawy. Tak czy inaczej nie chce mniec przyjacol ktorzy zdradzaja -
    po co ciagle mam ogladac sie z obawa za plecy. I po raz kolejny; ja mowie o
    samym akcie zdrady a nie oceniam Kuklewicza (Czechowicza tez nie).
  • ertes 17.06.04, 18:40
    Z punktu widzenia PZPR Kuron tez byl zdrajca...
  • jej_maz 17.06.04, 18:44
    Byl uwazany za wroga - a to roznica.
  • sorta 17.06.04, 19:09
    A jednak o takich jak on mówili : - zdrajcy partii,. zdrajcy narodu...i sadzono
    jak zdrajców. Cos tu nie gra ..
  • jej_maz 17.06.04, 19:20
    "mowili"? Kto mowil? Partia? Wszystko gra; Kuron byl jej oficjalnym wrogiem,
    ale czy zdradzil? Raczej wystepowal przeciw bardzo otwarcie.
  • bodzio49 17.06.04, 19:44
    jej_maz napisał:

    > "mowili"? Kto mowil? Partia? Wszystko gra; Kuron byl jej oficjalnym wrogiem,
    > ale czy zdradzil? Raczej wystepowal przeciw bardzo otwarcie.


    Najpierw mówisz wielkimi słowami o zdradzie i bohaterstwie, a w przypadku
    Kuronia szybko przechodzisz na wroga. Przyznaj, że był dla partii zdrajcą i nie
    mógł otwarcie występować. To była konspiracja. A że na innym poziomie niż
    Kuklińskiego to chyba zrozumiałe.
    --
    "kto milczy i nie zaprzecza ten się zgadza"
  • jej_maz 17.06.04, 20:03
    Byl otwartym wrogiem a nie zdrajca. Dzialal otwarcie.

    ..."Urodził się siedemdziesiąt lat temu we Lwowie w rodzinie o tradycjach PPS-
    owskich. W nocy stalinowskiej w listopadzie 1953 zostaje usunięty z ZMP i PZPR
    za krytykę tych organizacji. Zaangażowany w październikową odwilż tworzy tzw.
    Hufiec Walterowski, który zostaje rozwiązany w 1961 r. za krytykę polityczną
    uprawianą w ramach "walczącego teatru" walterowców. Sam Kuroń zostaje wyrzucony
    z ZHP w 1964. Z pozycji lewicowych atakuje partię za zdradę ideałów
    robotniczych i oderwanie od mas. W 1964 pisze wraz z Karolem Modzelewskim
    słynny "List otwarty do członków PZPR" za co trafia na trzy lata do więzienia.
    W 1968 r. uczestniczy w protestach przeciw zdjęciu "Dziadów" ze sceny Teatru
    Narodowego. Uczestniczy w podejmowaniu decyzji o wiecu na Uniwersytecie
    Warszawskim. Aresztowany 8 marca był obiektem brutalnych ataków propagandy
    partyjnej. Otrzymał kolejny wyrok 3,5 roku więzienia. W sumie w więzieniach PRL
    spędził dziewięć lat"...


    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2134756.html

    Czy naprawde nie widac roznicy w metodzie?
  • warum 17.06.04, 20:17
    Nie chce byc zle zrozumiana, ale jakos mi wciaz to wiezienie rzuca sie w oczy.
    Czy o to chodzi? wielu innych opozycjonistow / w tym kobiety/ bylo wiezionych
    za dzialanosc. Nie wrzucajmy do jednego worka Kuronia i Kuklinskiego, bo z
    przekory okrzykniemy bohaterem sp.Jacka Kuronia, a to tez bedzie
    nieodpowiednie slowo, by okreslic jego wklad w najnowsza historie Polski.
  • robsonnnk 17.06.04, 20:27
    Pewnie masz racje ..żeby to osądzić trzeba by miec na ten temat wiecej
    informacji ( tych tajnych do których zwykły zjadacz chleba niema dostepu )
    faktem jest to że był Kukliński szpiegiem przez wiele lat itd itp
    --
    Mężczyźni zazdrośni są o tych, którzy ich poprzedzili, a kobiety o te, które
    przyjdą po nich
  • bodzio49 17.06.04, 20:45
    Czy zdrajca to tylko ten co wynosi tajemnice potajemnie. Nie wchodząc z jakiego
    powodu. Czy także ten, który w trudnym momencie odwraca się od swojej grupy i
    przechodzi na drugą stronę barykady? Też obojętnie z jakiego powodu bo przecież
    o zdrada to zawsze zdrada.
    --
    "kto milczy i nie zaprzecza ten się zgadza"
  • ewelina10 17.06.04, 20:48
    Zdrada nie równa się zdradzie. Trzeba by 3/4 narodu, który posiadał w swoim
    czasie legitymacje PZPR-wskie nazwać zdrajcami.
    PS' nigdy nie należałam do PZPR !
    --
    ----------------------
    Ew.
  • ewelina10 17.06.04, 20:43
    Panowie zapędziliście się chyba za daleko. Czy przysięga partyjna jest
    równoznaczna z przysięgą wojskową ? Za niedotrzymanie wojskowej grozi kulka w
    łeb, zaś partyjnej, co najwyżej odebranie legitymacji.
    A jeśli już mowa o zdrada, to raczej powinna być ona rozpatrywana od strony
    towarzyszy partyjnych, którzy sprzeniewierzyli się ideałom "zaszczytnym" swojej
    partii a nie pana Kuronia ?
    ----------------------
    Ew.
  • bodzio49 17.06.04, 20:48
    ewelina10 napisała:

    > A jeśli już mowa o zdrada, to raczej powinna być ona rozpatrywana od strony
    > towarzyszy partyjnych, którzy sprzeniewierzyli się ideałom "zaszczytnym"
    swojej
    >
    > partii a nie pana Kuronia ?

    Czy któryś z nich przyznał się do tego, że sprzeniewierzył się tym ideałom??
    Zdaje się, że do dzisiaj uważają, że tak trzeba było.

    --
    "kto milczy i nie zaprzecza ten się zgadza"
  • wojtech451 17.06.04, 21:15
    bodzio49 napisał:

    > Czy któryś z nich przyznał się do tego, że sprzeniewierzył się tym ideałom??
    > Zdaje się, że do dzisiaj uważają, że tak trzeba było.

    A czy każdy z nas nie miał lat temu ....dziesiąt ideałów, marzeń, planów a
    potem weryfikowaliśmy je wielokrotnie, zmieniając, dopasowując się do do
    sytuacji, klnąc w duchu, że to ostatni raz uległem, nagiąłem się. Zycie
    weryfikuje nas nieustannie i nabywająć doświadczenia zmieniamy poglądy,
    stanowiska sami się przed sobą usprawiedliwiając, że musiałem bo dom, rodzina,
    dzieci, praca, kariera, itp.
    Jednakże zmiana poglądów a zdrada do diametralnie różne sprawy.
  • bodzio49 17.06.04, 21:23
    Więc zmienić poglądy - tak. Ale próbować naprawić zło albo się przeciwstawić w
    możliwie skuteczny sposób nie?
    --
    "kto milczy i nie zaprzecza ten się zgadza"
  • ertes 17.06.04, 21:35
    Czy w takim razie skoro zlozylo sie przysiege to mimo ze idealy sie zmienily
    trzeba nadal byc wiernym?
    Zdaje sie ze sporo ludzi skladalo przysiege na wiernosc ZSRR i co? Nadal trzeba
    byc jej wiernym gdyz w przeciwnym wypadku jest sie zdrajca?
  • jej_maz 17.06.04, 21:53
    Ertes - a Tobie tak szybko zmieniaja sie idealy? Tu rozmawiamy o przysiedze
    swiadomych, inteligentnych i doroslych osob. Kuron ich nie zmienil i zostal
    wyrzucony z Partii, w ktorej zalozenia rownosci dla wszystkich wierzyl. To nie
    on zdradzil Partie, to Partia zdradzila jego.

    Raz jeszcze; nie widze nikogo kto tu potepia Kuklinskiego - nie wszyscy jednak
    zgadzaja sie z "bohoterowaniem" jego metody.
  • glodn-y 17.06.04, 22:14
    jej_maz napisał:

    > Ertes - a Tobie tak szybko zmieniaja sie idealy? Tu rozmawiamy o przysiedze
    > swiadomych, inteligentnych i doroslych osob. Kuron ich nie zmienil i zostal
    > wyrzucony z Partii, w ktorej zalozenia rownosci dla wszystkich wierzyl. To
    nie
    > on zdradzil Partie, to Partia zdradzila jego.
    >
    > Raz jeszcze; nie widze nikogo kto tu potepia Kuklinskiego - nie wszyscy
    jednak
    > zgadzaja sie z "bohoterowaniem" jego metody.

    Ja potępiam.
    I pierwszy raz z przyjemniaczkiem sie zgadzam na 100%,z Toba też.
    dorabianie ideologii do pospolitej zdrady jest obrzydliwe.
    Macie po 40+.był ktos w wojsku ,a może byl ktoś na szkoleniu?
    gdzie pan pl.K. udowadniał wyższośc ,socjalistycznej armi,nad armią
    zgniłego imperjalizmu??
    I wykazywał ,bardzo logicznie (zresztą),że LWP stoi na straży
    internacjonalistycznej ..........
    ps
    Ciszej nad tą trumną.
    ps2
    Ada powinna dostać po"gołej" za wrzucenie takiego wątka
  • jej_maz 17.06.04, 22:44
    glodn-y napisał:

    > Ada powinna dostać po"gołej" za wrzucenie takiego wątka


    To dlatego siedzi teraz cicho - chyba przestraszona ze az tak narozrabiala smile


    A wracajac na moment do samego tematu, to jestem bardzo szczery, prostolinijny
    i bardzo wierze w - moze juz przestarzale - wartosci. Cenie to samo u innych i
    w przyjazni i innych zwiazkach nie dopuszczam zadnego kretactwa. Wiem ze
    niektorzy nazywaja to swietojebliwoscia, ale tak mi dobrze i przyjaciol ktorych
    mam nie musze sie obawiac. Cieszy mnie, ze nie jestem jedynym co tak uwaza.
  • sorta 17.06.04, 23:08
    I tak ma byc, i te wartosci powinnismy chronic !.
    Ale niestety, nie zawsze tak sie da po prostu, bo i zycie proste nie jest.
    Nikt z nas nie wie gdzie czai sie zło i moze nie do konca nawet wie co tym
    złem jest.
    I nikt nie wie, kto i co czai sie za plecami....i co z tego wyniknie.
  • jej_maz 17.06.04, 23:37
    sorta napisała:


    > I nikt nie wie, kto i co czai sie za plecami....i co z tego wyniknie.


    A moze wlasnie dlatego przez zycie powinno sie isc z prosto?

    Tak czy inaczej bardzo ciekawa rozmowa i ciesze sie ze jestes z nami. Co do
    Przyjemniaczka to bardzo jestem ciekaw; jaki jest Twoj podstawowy nick? Jesli
    mozna oczywiscie.
  • sorta 17.06.04, 23:51
    >jej_maz napisał:

    Co do
    > Przyjemniaczka to bardzo jestem ciekaw; jaki jest Twoj podstawowy nick? Jesli
    > mozna oczywiscie.

    Jaki podstawowy nick ? Przyznam, ze nie rozumiem powyzszego- moze zle
    odczytuje ? Mozna miec nick podstawowy i zastepczy ? Po co ? Nie wstydze sie
    tego co pisze chociaz czasami zagalopuje sie, przyznaje ze skrucha smileJa mam
    tylko ten jeden nick.

  • wywrot53 17.06.04, 23:58
    Sorto, Przyjemniaczek w zależności od nastroju ma rózna numerologię smile
    Jak chce dokopac to chyba 4 włacza, chociaz nie jestem pewna smile
    Taki jego uroksmile

    --
    Gdy przekroczysz czterdziestkę,
    życie wymaga pośpiechu!
  • sorta 18.06.04, 00:02
    No ale mąz skierował to pytanie do mnie nie do przyjemniaczka i nie rozumiem
    tresci sad
  • jej_maz 18.06.04, 00:07
    Nie do Ciebie - chce wiedziec ktoz to Przyjemniaczek2 smile)
  • jej_maz 17.06.04, 23:59
    Nie staraj sie zrozumiec. Ja do teraz nie rozumiem, ale sa osoby ktore maja
    tych nickow po kilka i w zaleznosci od zmiany nastroju, zmieniaja poglady.
    Przyjemniaczek pojawia sie zadko, pisze ostro ale bardzo ciekawie. Wyglada na
    kogos z zewnatrz, ale jednoczesnie dobrze orientuje sie w strukturze forum.
    Styktalem go ktos zacz, z czystej ciekawosci - taka forma pisania jest zbyt
    ciekawa, aby chowac sie za podwojna garda wink)
  • sorta 18.06.04, 00:09
    Ale Ty mnie spytałes!! Oswiadczam, ze nie jestem zadnym przyjemniaczkiem.
    A jak bym sie czuła, gdybyście nagle zechcieli sie ze mna zaprzyjaznic? Jak
    bym mogła spojrzec Wam w oczy?
    Wbrew całej tej mojej forumowej paplaninie - jestem otwarta, szczera nie zawsze
    do bólu i UCZCIWA.
  • sorta 18.06.04, 00:41
    jej_maz napisał
    >Przyjemniaczek pojawia sie zadko, pisze ostro ale bardzo ciekawie. Wyglada na
    kogos z zewnatrz, ale jednoczesnie dobrze orientuje sie w strukturze forum.
    Styktalem go ktos zacz, z czystej ciekawosci - taka forma pisania jest zbyt
    ciekawa, aby chowac sie za podwojna garda wink) <

    No to teraz chociaz wiadomo, ze to nie ja smile)

  • foxal 18.06.04, 02:50
    Duzo i czesto zdecydowanie mowili niektorzy o "zdradzie" klasyfikujac czyn
    Kuklinskiego. Podany byl nawet scenariusz jak Kuklinski zostal zwerbowany i za
    co kupil sobie jacht i co jest/ bylo prawdopodobne lub mozliwe.

    Ja pozwole sobie tylko skierowac uwage Panstwa na fakt, ze za czasow PRL
    wszyscy ktorzy wyjechali za granice (oczywiscie na zachod) i nie wrocili,
    wladza oficjalnie deklarowala ich "zdrajcami" i o tym nawet pisano czesto w
    prasie.

    Ten drobny fakt pozwala nam wnioskowac, ze definicja "zdrady" za czasow PRL'u
    byla bardzo swobodnie rzucana tam, gdzie zadnej zdrady nie bylo. Co czesto
    bywalo, to to, ze po jakims krotkim okresie pobytu nastepowalo "olsnienie" , ze
    mozna zyc inaczej, bez tej pompatycznej terminologii, gdzie patriotycznych
    czynow dokonywala nawet babcia klozetowa na Placu Konstytucji w Warszawie,
    majac czesto papier toaletowy za odpowiednia oplata. Takie byly to czasy.
    Obecnie za duzo ludzi chce podniesc swoja wartosc szkalujac innych, nie znajac
    pelnych faktow.
  • warum 18.06.04, 07:08
    Fx, znowu celnie strzelasz /no ale czemu mnie porownujesz do babci klozetowej-
    ja bylam naprawde szczesliwa jak mi sie udalo zdobyc ten szary papier toaletowy:
    (((Pozdrawiam serdecznie i....badzze kiedys o normalnej porze, bo taka wymiana
    pogladow po kilku godzinach, zuboza moja impulsywnoscsmile
  • przyjemniaczek2 18.06.04, 11:09
    foxal napisał:

    > Duzo i czesto zdecydowanie mowili niektorzy o "zdradzie" klasyfikujac czyn
    > Kuklinskiego. Podany byl nawet scenariusz jak Kuklinski zostal zwerbowany i
    za co kupil sobie jacht i co jest/ bylo prawdopodobne lub mozliwe.
    >
    > Ja pozwole sobie tylko skierowac uwage Panstwa na fakt, ze za czasow PRL
    > wszyscy ktorzy wyjechali za granice (oczywiscie na zachod) i nie wrocili,
    > wladza oficjalnie deklarowala ich "zdrajcami" i o tym nawet pisano czesto w
    > prasie.
    > Ten drobny fakt pozwala nam wnioskowac, ze definicja "zdrady" za czasow PRL'u
    > byla bardzo swobodnie rzucana tam, gdzie zadnej zdrady nie bylo. Co czesto
    > bywalo, to to, ze po jakims krotkim okresie pobytu nastepowalo "olsnienie" ,
    ze mozna zyc inaczej, bez tej pompatycznej terminologii, gdzie patriotycznych
    > czynow dokonywala nawet babcia klozetowa na Placu Konstytucji w Warszawie,
    > majac czesto papier toaletowy za odpowiednia oplata. Takie byly to czasy.
    .

    Przeczytałem foxalu kilka Twoich wyważonych i mądrych opini zamieszczonych na
    forum. Jestem więc zaskoczony tą, gdzie pojęcie zdrady żołnierza-oficera
    stawiasz na równi z szarym obywatelem pozostającym nielegalnie poza granicami
    kraju, najczęściej z powodów ekonomicznych. Wrzucasz do jednego wora 10 mln
    polskich emigrantów z Kuklińskim, działającym na rzecz obcego wywiadu. W
    pojęcia zdrady i patriotyzmu wciągasz babcię klozetową z Placu Konstytucji.
    Zaiste, dokonujesz dziwnych wolt, by rozmyć znaczenie tych słów. Sądzę foxalu,
    że mimo długiego pozostawania na zachodzie, nie uwolniłeś się i już nigdy nie
    uwolnisz się mentalnie od PRL-u i papieru toaletowego...zresztą, nie tylko Tysmile
    Dla mnie pojęcia patriotyzmu i zdrady nie mają kolorów białych, czy czerwonych.
    Zawsze mają jedną i tą samą definicję, bez względu na to, czy dotyczą żołnierza
    amerykańskiego, współpracującego np. z AL-Kaidą, czy polskiego zdradzającego na
    rzecz obcego wywiadu. I do tego nie ma nic PRL. A zdrada oficera, żołnierza,
    nie jest tożsama z pozostaniem szaraczka na emigracji. Czy rzeczywiście nie
    dostrzegasz różnic??? Poza tym, żeby było jasne, ja nie piszę, co myślała
    władza PRL-u, tylko co ja myślę o Kuklińskim i temu podobnych żołnierzach,
    którzy i dzisiaj z jakiś tam wg nich usprawiedliwionych pobudek, działają na
    rzecz obcych wywiadów, przeciwko swojej Ojczyźnie, przełożonym, kolegom... Ze
    100% pewnością można stwierdzić, że są dzisiaj w polskiej armii żołnierze -
    zdrajcy, działający w swoim przekonaniu w dobrej wierze na rzecz Rosji,
    Niemiec, Anglii, Francji.... To jak to, to oni są be, a Kukliński i jemu
    podobni są cacy, bo działali na rzecz Stanów Zjednoczonych? Dla jednych
    zdrajców, kula w łeb, dla innych ordery?.... Nie chce mi się już dalej tego
    rozwijać.
    Pojęcia zdrady i patriotyzmu, nie powstały w czasach PRL-u, a "trochę"
    wcześniej...a przysięga żołnierska i skutki jej niedotrzymania, to nie wymysł
    PRL-u, panie fox. W każdym państwie świata, są odpowiednie regulaminy, kodeksy
    i konstytucje to regulujące.

    Kończąc zacytuję jeszcze ostatnie Twoje słowa:
    > Obecnie za duzo ludzi chce podniesc swoja wartosc szkalujac innych, nie
    znajac
    > pelnych faktow.

    Mogę tylko stwierdzić z zażenowaniem, że dzisiaj za dużo ludzi usiłuje podnieść
    swoją wartość, sprowadzając pojęcia zdrady i patriotyzmu, do poziomu WC na
    Placu Konstytucji.

  • sorta 18.06.04, 11:29
    No,no, no .... smile)
    Cześć.Miło, ze jestes smile) Przyjmujesz reke do zgody ?
  • przyjemniaczek2 18.06.04, 11:42
    sorta napisała:

    > No,no, no .... smile)
    > Cześć.Miło, ze jestes smile) Przyjmujesz reke do zgody ?

    Witaj piękna Pani...
    A czy między nami była jakaś niezgoda?smile Wydaje mi się, że tylko "mała"smile
    różnica zdań. W końcu, nie musimy się we wszystkim ze sobą zgadzać...byłoby za
    nudniesmile)) Oczywiście, że podaję Ci swoją dłoń madamesmile))...
    Miło, że się odezwałaś, wybacz jednak, że nie będę komentował Twoich postów, bo
    coś czuję przez skórę, że stoję na przegranej pozycji wobec Twego intelektu...i
    pewnie urodysmile
    Pozdrawiam, przyjmij życzenia miłego dnia.

    przyjemniaczek2smile
  • przyjemniaczek2 18.06.04, 12:14
    przyjemniaczek2 napisał:

    > sorta napisała:
    >
    > > No,no, no .... smile)
    > > Cześć.Miło, ze jestes smile) Przyjmujesz reke do zgody ?
    >
    > Witaj piękna Pani...
    > A czy między nami była jakaś niezgoda?smile Wydaje mi się, że tylko "mała"smile
    > różnica zdań. W końcu, nie musimy się we wszystkim ze sobą zgadzać...byłoby
    za
    > nudniesmile)) Oczywiście, że podaję Ci swoją dłoń madamesmile))...
    > Miło, że się odezwałaś, wybacz jednak, że nie będę komentował Twoich postów,
    bo
    >
    > coś czuję przez skórę, że stoję na przegranej pozycji wobec Twego
    intelektu...i
    >
    > pewnie urodysmile
    > Pozdrawiam, przyjmij życzenia miłego dnia.
    >
    > przyjemniaczek2smile

    Jak widzisz, sortuniusmile, nawet udaje mi się być miłymsmile
    ...do czasusmile))

    przyjemniaczek2smile
  • sorta 18.06.04, 12:29
    Przyjemniaczku miły, przeceniasz mnie - z przykroscia niejaką to stwierdzam smile
    Tkwi we mnie taki mały grocik zatruty odrobiną nieszkodliwej złośliwości
    wprawdzie ,ale raczej bronię ludzi niż na nich napadam - z malutkimi tylko
    wyjatkami, wtedy gdy juz wkurza mnie niemiłosiernie.
    Bać się mnie nie trzeba w żadnym razie.
    Ogólnie lubię jak jest wesoło, miło , ciekawie i twórczo smile)
    Och, żebys Ty widział jak ja wtedy wygladałam w tej bananówce smile)))
    A teraz pozostał tylko suchy liść.... zamglony wzrok...wypalone wnetrze...
    Chociaz .... hi, hi smile) A jednak mam nadzieje, ze uda nam się czasem złapać na
    słowa.Powodzenia i do forumowego spotkania na słówka. Pa
  • sorta 18.06.04, 12:53
    Jak widzisz, sortuniusmile, nawet udaje mi się być miłymsmile
    ...do czasusmile))

    przyjemniaczek2smile

    Kurcze, to grozba jakas chyba ? Nie rozkrecaj sie za bardzo prosze smile))


  • warum 18.06.04, 18:14
    Pozwole sobie pozostac przy odmiennym zdaniu. I ustalmy jednoznacznie,ze kazdy
    ma prawo miec swoje, bez potrzeby zgadzania sie z innymi w tym temacie.
    cyt.
    >Dla mnie pojęcia patriotyzmu i zdrady nie mają kolorów białych, czy czerwonych.
    > Zawsze mają jedną i tą samą definicję, bez względu na to, czy dotyczą
    żołnierza> amerykańskiego, współpracującego np. z AL-Kaidą, czy polskiego
    zdradzającego na> rzecz obcego wywiadu. I do tego nie ma nic PRL. A zdrada
    oficera, żołnierza, > nie jest tożsama z pozostaniem szaraczka na emigracji.
    Czy rzeczywiście nie > dostrzegasz różnic??? Poza tym, żeby było jasne, ja nie
    piszę, co myślała > władza PRL-u, tylko co ja myślę o Kuklińskim i temu
    podobnych żołnierzach, > którzy i dzisiaj z jakiś tam wg nich
    usprawiedliwionych pobudek, działają na > rzecz obcych wywiadów, przeciwko
    swojej Ojczyźnie, przełożonym, kolegom...
    Rozstrzelac kazdego kto inaczej mysli niz Ty?
    Moze najpierw zapytajmy o motywy czyjegos postepowania ,a nie robmy plebiscytu
    kto dobitniej akcentuje zdrade?
  • przyjemniaczek2 18.06.04, 18:28
    warum napisała:

    > Pozwole sobie pozostac przy odmiennym zdaniu. I ustalmy jednoznacznie,ze
    kazdy
    > ma prawo miec swoje, bez potrzeby zgadzania sie z innymi w tym temacie.
    > cyt.
    > >Dla mnie pojęcia patriotyzmu i zdrady nie mają kolorów białych, czy czerwon
    > ych.
    > > Zawsze mają jedną i tą samą definicję, bez względu na to, czy dotyczą
    > żołnierza> amerykańskiego, współpracującego np. z AL-Kaidą, czy polskiego
    > zdradzającego na> rzecz obcego wywiadu. I do tego nie ma nic PRL. A zdrada
    > oficera, żołnierza, > nie jest tożsama z pozostaniem szaraczka na emigracji.
    >
    > Czy rzeczywiście nie > dostrzegasz różnic??? Poza tym, żeby było jasne, ja n
    > ie
    > piszę, co myślała > władza PRL-u, tylko co ja myślę o Kuklińskim i temu
    > podobnych żołnierzach, > którzy i dzisiaj z jakiś tam wg nich
    > usprawiedliwionych pobudek, działają na > rzecz obcych wywiadów, przeciwko
    > swojej Ojczyźnie, przełożonym, kolegom...
    > Rozstrzelac kazdego kto inaczej mysli niz Ty?
    > Moze najpierw zapytajmy o motywy czyjegos postepowania ,a nie robmy
    plebiscytu
    >
    > kto dobitniej akcentuje zdrade?

    Uzgodnimy więc.
    Każdy ma prawo do swoich poglądów. Ja swoje wyraziłem m.in. w kilku postach na
    temat p. Kuklińskiego.
    Jestem ostatnim, który rozstrzeliwałby inaczej myślących, niż ja. Nie wiem
    więc, na jakiej podstawie formułujesz takie pytanie do mnie.
    Temat Kuklińskiego wyczerpałem.
    Dzisiaj jestem już zmęczony forumamismile
    Pozdrawiam.
  • warum 18.06.04, 18:52
    Chyba i mnie ponioslo,bo mocne tematy na forum / wlasnie sie udzielilam na
    innym rownie kotrowersyjnym watku/ Pozdrawiamsmile
  • przyjemniaczek2 18.06.04, 18:59
    warum napisała:

    > Chyba i mnie ponioslo,bo mocne tematy na forum / wlasnie sie udzielilam na
    > innym rownie kotrowersyjnym watku/ Pozdrawiamsmile

    Tak, tylko spokój może nas uratowaćsmile
    A swoją drogą, ada powinna dostać po uszach za prowokowanie do rozmów na
    trudnesmile) tematy.
    OK, znikam....
  • wojtech451 19.06.04, 18:48
    No i mamy podsumowanie naszej dyskusji. Władze uznały - zasłużony!

    info.onet.pl/938765,11,item.html
  • ewelina10 18.06.04, 08:49
    jej_maz napisał:
    > Przyjemniaczek pojawia sie zadko, pisze ostro ale bardzo ciekawie. Wyglada na
    > kogos z zewnatrz, ale jednoczesnie dobrze orientuje sie w strukturze forum.
    > Styktalem go ktos zacz, z czystej ciekawosci - taka forma pisania jest zbyt
    > ciekawa, aby chowac sie za podwojna garda wink)

    To samo miałam na myśli, ale ......
    Czy ja już o tym kiedyś, gdzieś nie pisałam ? Moje posty nie przeczytane giną
    gdzieś w samotni eteru ..... crying
    --
    ----------------------
    Ew.
  • przyjemniaczek2 18.06.04, 18:41
    ewelina10 napisała:

    > jej_maz napisał:
    > > Przyjemniaczek pojawia sie zadko, pisze ostro ale bardzo ciekawie. Wyglada
    > na
    > > kogos z zewnatrz, ale jednoczesnie dobrze orientuje sie w strukturze forum
    > .
    > > Styktalem go ktos zacz, z czystej ciekawosci - taka forma pisania jest zby
    > t
    > > ciekawa, aby chowac sie za podwojna garda wink)
    >
    > To samo miałam na myśli, ale ......
    > Czy ja już o tym kiedyś, gdzieś nie pisałam ? Moje posty nie przeczytane
    giną
    > gdzieś w samotni eteru ..... crying

    Wiem, że narażę Ci się na amen, do końcasmile. Ale nie zależy mi na sympatii
    osoby, która cieszy się jak małe dziecko z głupich dowcipów skynewsa.
    Nie gniewaj się, że Twoje posty idą w eter, bo z większości z nich trudno
    zrozumieć, o co Tobie chodzi?smile Pewnie Ty tylko sama wiesz...
    Kłaniam się.

    przyjemniaczek2

  • przyjemniaczek2 18.06.04, 13:50
    jej_maz napisał:

    > Nie staraj sie zrozumiec. Ja do teraz nie rozumiem, ale sa osoby ktore maja
    > tych nickow po kilka i w zaleznosci od zmiany nastroju, zmieniaja poglady.
    > Przyjemniaczek pojawia sie zadko, pisze ostro ale bardzo ciekawie. Wyglada na
    > kogos z zewnatrz, ale jednoczesnie dobrze orientuje sie w strukturze forum.
    > Styktalem go ktos zacz, z czystej ciekawosci - taka forma pisania jest zbyt
    > ciekawa, aby chowac sie za podwojna garda wink)

    Jej_mezu, w związku z Twoimi pytaniami o przyjemniaczka, donaszamsmile, co mi
    wiadomo.
    Przyjemniaczek2 zagościł na Twoim forum w kwietniu tego roku. Po krótkim
    pobycie, ulotnił się 'po angielsku' z powodów różnychsmile Występował i występuje,
    TYLKO pod jednym nickiem, jako "przyjemniaczek2". Inne numery tego gościa, to
    bardziej, lub mniej udane klony. Doprawdy nie wiem, czemu różnej maści
    forumowiczom, tak bardzo przypadł do gustu ten nick? Nie wiem...Nie odpowiadam
    jednak za treści opinii zawartych pod innymi numerami przyjemniaczków. Na
    forach gazety, wypowiadałem się TYLKO w SK i F40+, i TYLKO, podkreślam to do
    znudzenia, pod jednym nickiem. Nie chowam się za podwójną gardą i staram się
    stawiać czoło, mając jedno oblicze i jedne poglądy, których nie zmieniam w
    zależności, skąd wieje wiatr, ze wschodu, czy z zachodusmile Nie przebieram się
    też w cudze fatałaszki, maski i nicki. Wyrosłem już dawno z balu przebierańców,
    zabawy w klocki i jazdy kolejką elektrycznąsmile
    Pozdrawiam Szanownego gospodarza i pozostałych uczestników wymiany myśli i
    poglądów ważnych, i mało istotnychsmile
    Jestem 'skoczkiem'smile, niespokojnym duchemsmile, i dlatego staram się nie wiązać z
    żadnym forum na stałe.

    Jak zawsze - przyjemniaczek - jak zwykle - 2
  • jej_maz 18.06.04, 15:32
    Dziekuje i prosze o czestrze wizyty.

    Pozdrawiam cieplo.
  • dab12 20.06.04, 00:53
    przyjemniaczek2 napisał:
    Jestem 'skoczkiem'smile, niespokojnym duchemsmile, i dlatego staram się nie wiązać z
    > żadnym forum na stałe.

    wiązać grubym sznurem to może nie - ale cieńką żyłką????
    jestem za

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka