Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 305 - grudniowe i śnieżne

08.12.12, 18:14
Śnieżek u mnie trzyma się pięknie, chociaż na ulicach już nawierzchnia sucha i czarna , oczywiście nie na mojej uliczce. dzisiaj zimno było bardziej odczuwalne, chociaż -6 C to jeszcze nic strasznego. Wróciłam z wernisazu naszej "sekcji malarskiej", prace ładne, a temat "Seniorów portret własny" zaowocowal bardzo ciekawymi inspiracjami. Może podam linka, jak wrzucę na stronkę. Teraz maja nadejć Hunnowie, chociaż maleńcy to hałasliwi smile
Edytor zaawansowany
  • lablenka_x 08.12.12, 19:05
    To ja na dzień dobry nowemu ,zimowemu wątkowi wklejam zimową fotkę,żeby było a propos
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/VAtgmksXq5XpcRK0NX.jpg

    Popatrz jaka zbieżność, u Verbeny portrety, u Ciebie portrety.
    16 dni do świąt.
    Chyba będzie to wątek o szlonych przygotowaniach.

    W Poznaniu festiwal lodowych rzeźb na Starym Rynku, zaraz mi sie przypomniała 1 wizyta Verbeny (jeszcze z H.) u nas. Na ich przywitanie wysiadł nam piec,więc woziłam ich po mieście ,bo w aucie ciepło i po lokalach ,żeby jak najpóxniej byc w wyziebionym mieszkaniu.Dzielni bylismy wszyscy")
    --
    LX

    Nie chodzi o to by żyć jak inni,lecz żyć pośród innych.
  • luiza-w-ogrodzie 09.12.12, 12:28
    Pogoda jak w wariatkowie, byly dni z temperatura 37, pare dni pozniej 19, dzis 22 i zimny wiatr. Jedno co sie nie zmienia to ze deszczu nadal nie ma. Korzonki wciaz dokuczaja, ale mam nadzieje zwalczyc je do Swiat przy pomocy akupunkturzysty. Generalnie ruszam sie malo i jestem albo obolala albo tak naprana srodkami przeciwbolowymi ze nie wiem jak sie nazywam. Niemniej front swiatecznych robot ruszyl, w Katarzynki zarobilam ciasto na swiateczne pierniczki i bede je jutro piekla.

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/jb/ze/4zgn/JUPcWOmLhDZjOCT4tB.jpg

    Zbieram tez plony - kapusty, ziemniaki (strasznie malo - w sumie niecale 10 kg, bo Buszmen nie podlewal ogrodu gdy balowalam w Polsce), fasole zielone i fioletowe, cukinie, codziennie po garsci malin. Pojawily sie pomidory, dynia i ogorki wypuszczaja wasy, bazylia i papryki dobrze rosna.

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/jb/ze/4zgn/0da7Ec9hV7ZStItDtB.jpg

    W tym roku pojdziemy na Wigilie do mojej dlugoletniej przyjaciolki malarki i nie bede duzo przygotowywac. Kupilam troche dekoracji z bialej ceramiki do powieszenia na dworze.

    Pozdrawiam i mam nadzieje ze kiedys wroce na forum... a na razie odmeldowuje sie do lozka
    Luiza-w-Ogrodzie
    .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
    Jak gadać z królikami
  • jan.kran 09.12.12, 21:35
    Powrotu do zdrowia zycze Luizo !!!
  • monia.i 09.12.12, 22:51
    Luizo - serdecznie pozdrawiam Ciebie i korzonki - mam nadzieję, że przestaną szwankować.
    Swoją drogą myślałam, że w takim ciepłym, suchym kraju korzonki nie powinny marudzić,
  • mammaja 09.12.12, 22:52
    Piękna kapusta, Luizo! Prawdę mówiąc nie zastepuje mi Twoich posotów, ale dajesz nadzieję na przyszłość - to juz coś. Tez zyczę zdrowia !
    Niedziela minęla szybko, miałam na obiedzie dzieci, znowu nowy tydzień przerażajace, w dodatku straszą śnięzycami, jutro zmieniam opony na zimowe. Czeka mnie sporo jeżdżenia.
  • lablenka_x 11.12.12, 10:49
    Witaj Luizo Korzonkowa, dziwiłabym sie gdybys będąc w ogrodzie korzonków nie zapuściławink
    Po całodniowych opadach śniegu(Szczecin zasypało),dziś przerwa w opadach , nawet wyszło słońce.
    Od wczoraj mam już nową rurę wydechową, autko wesolutkie z tego powodu, ma przyspieszenie ,ja z powodu portfela mniej i moje przyspieszenie jest odwrotnie proporcjonalne do autkowego.
    Od wczoraj też przygotowywuję dla młodego człowieka makulaturę, nie wiedziałam,ze tyle sie uzbierało,a wszystko dlatego,ze miałam szczytny cel,przeczytane kolorowe magazyny podrzucac do domu opieki.oczywiście cel nie zrealizowany wspomoze kase młodego na wyjazd w Alpy,a mnie uwolni(hahaha mam wolne miejsca na kolejne zbiory.
    Mammajo zimowe opony KONIECZNIE i jak najszybciej.
    --
    LX

    Nie chodzi o to by żyć jak inni,lecz żyć pośród innych.
  • alfredka1 11.12.12, 16:53

    Ładnie dzisiaj u nas--

    217.153.4.163/b-slot/en/index.html
  • alfredka1 11.12.12, 18:45

    Podobno nie otwiera się ....
    to może przez Google
    a potem Szczecin w śniegu--
    http://i48.tinypic.com/dwqped.jpg
  • goskaa.l 12.12.12, 08:26
    Ładnie, owszem. Tylko ja już mam dość odśnieżania! Karmię się nadzieją, że dziś nie posypie, i może wreszcie sąsiedzi (młodzi, około trzydziestki) poczują się do obowiązku. Śnieg wczoraj był bardzo ciężki, zbity i wilgotny, czuję plecy.
    --
    http://i35.tinypic.com/34s16qx.jpg
    Właściciele jamników dzielą się na dwie kategorie. Jedna to ci, którzy śpią z psem. Druga to ci, którzy się do tego nie przyznają.
  • verbena1 12.12.12, 19:26
    Taka piekna dzis data , druga taka juz sie nie wydarzy. Teraz poczekamy na 21-12-2012, czyli na koniec swiata. Szkoda bedzie tych zapasow swiatecznych, moze przyspieszymy troche swieta?
    Zima u nas juz sie skonczyla, temperatura plusowa ,bez sniegu, brzydko i szaro. Przed domem zawiesilismy swiatelka w ksztalcie choinki, teraz mysle o wystroju wewnatrz. Upatrzylam sobie ladna bezlistna galaz, pomaluje ja na bialo lub zloto i postawie w duzym wazonie w pokoju. Dla zapachu bedzie galazka sosny i duzo swiec.


    --
    Zycie dzieli sie na dwa etapy: mlodosc i "swietnie wygladasz".
    Erica Jong
  • mammaja 12.12.12, 22:14
    Troche mam klopotow - mzonka zlozyla infekcja, wczoraj mial dosyc wysoka goraczke , ale przyjechala nasza domowa lekarka, czyli PPD ( tylko Fed. przczyta ten skrót, bo go wymyslilasmile ).
    No niby tylko infekcja - ale chorujacy facet to taka kupka nieszczescia, ze az zal bierze i zlośc tez. Nie mniej dokonalam kilku epokowych wyczynow, z zakupem i zalozeniem zimowych opon na czele. Poza tym spotkala mnie dosyc zabawna propozycja - pani redaktorka ktora była na zeszlotygodniowej konferencji dopadla mnie potem i zaprosila mnie ( wręcz wymusiła) udzial w duzej imprezie - tylko ze ja tam mam wystepowac jako "eksponat" czyli tzwn. "ciekawy czlowiek".
    A ja głupia dalam sie zbajerowac. Traktuje to humorystycznie, ale "misja" pokazania jak nalezy orgaznizowac dzialnosc UTW troche mnie przekonala. Moze ktos skorzysta. A jak dzisiaj zadzwonila, ze mam sie ubrac koorowo, bo to bedzie filmowane, to mnie dobila! Kolorowo to ja sie ubieram w lecie, a garderobe na te pore roku posiadam raczej w kolorach stonowanych smile
    No nie wiem.... W ogole najchetniej bym sie wycofala, tyko troche glupio sad
  • goskaa.l 13.12.12, 07:50
    Może wystarczy ożywienie Twoich stonowanych ubiorów barwnymi akcentami? Jakaś żółta apaszka do brązów, albo czerwony szal do czerni czy szarości? Ja też lubię takie stonowania, rozumiem Ciebie.
    --
    http://i35.tinypic.com/34s16qx.jpg
    Właściciele jamników dzielą się na dwie kategorie. Jedna to ci, którzy śpią z psem. Druga to ci, którzy się do tego nie przyznają.
  • fedorczyk4 13.12.12, 08:00
    Nie wycofuj się. Masz tyle do powiedzena! I nie ukrywam, że uważam Cię za bardzo ciekawego człowieka smile)))
    Gośka, jeśli sąsiedzi się nie poczują to \Ty ich "poczuj" kopem w cztery litery. W końcu to ich psi obowiązek! Ja też ;usze poodśnieżać taras. Bo tak nam administracja preawi, tylko nie mówi co z tymśniegiem robić. Zrzucać mam na tarasy na parterze czy jak? Może by chcili żebym rtopiła w łazience, ale po pierwsze nie będę targała worków przez całe mieszkania, po drugie nie piszę się na odtykanie rur!
    Dzisiaj mam dzień dobroci dla zwierząt. I to już drugi z rzędu. Wczoraj byłam u fryzjera, dzisiaj idę do kosmetyczki. A co, niech mam!
    --
    - Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
    Wino jest dla ludzi dobrych, woda dla złych, potop jest najlepszym na to dowodem. Ja jestem dobrym człowiekiem!
  • mammaja 13.12.12, 12:17
    Gosiu, ja tez tak myślę, w koncu nie sprawię sobie turkusowej kiecki na zyczenie pani redaktor.
    Fed, dzieki za dobre słowo smile Wlasnie powinnam isc do fryzjera, pokonując strasznego niechcieja!
    A tak dobrze w domu smile Mżonek coraz bardziej marudny, z grobową miną. Ech, ten katar. to naprawdę ciężka choroba.
  • fedorczyk4 13.12.12, 19:19
    Sorry jestem niegrzeczna, ale odsluchalam Laniewskiej, Kczaynskiego i tej trzecie cipy i po prostu szlag mnie trafil nagly. I nawet od razu sie zawstydzilam, bo jak tak mozna zeby dorosla, wyksztalcona, teoretycznie kulturalna osoba ryczala dzikim glosem obrazliwemi slowy tryskala na forum i w domu wlasnym plula w strone ekranu jak idiotka.
    I to jest wlasnie pytanie. Jak mozna doprowdzic normalna teoetcznie osobe do takiego stanu? jak taka osoba moze dac sie doprowadzic przez inych do takiego stanu?
    Wlasnie koncze lekure ksiazki Andrew Noagoskiego pod tyrumem: Hitlerland. Czyli narodziny Trzeciej Rzeszy oczami Amerykanskich dziennikarzy i dyplomatow. I wiecie co? Wlos mi staje na karku.

    --
    - Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
    Wino jest dla ludzi dobrych, woda dla złych, potop jest najlepszym na to dowodem. Ja jestem dobrym człowiekiem!
  • felinecaline 13.12.12, 20:30
    Kto ta trzecia cipa, bo nie widzialam i czym sie wslawila, ze cie to tak rozsierdzilo? Bo oboje przedmowcow moge sobie wyobrazic.
  • dado11 13.12.12, 23:03
    Książki nie czytałam, no i pewnie nie przeczytam, ale wysłuchałam niezwykle ciekawego wywiadu z autorem - Anglikiem/Polakiem (urodzonym w Anglii) o historii powstania tej książki, o jego poszukiwaniach świadków tego czasu, i o jego (conajmniej przyprawiających o dreszcze) wnioskach... brrrr...
    niemniej "nasz" Alfie, dziś tak się skompromicił, że już nawet śmiać się nie chce... najgorsze jest to, że wciąż czujemy się jakoś zobligowani do komentowania bzdetów tego mini-człowieczka...
    a, żeby przywrócić jakąś równowagę, wklejam nasze wspominki o tym czasie...
    forum.gazeta.pl/forum/w,12248,53894444,,13_grudnia_25_lat_temu_.html?v=2
    pozdr. d.
    --
    Kobiety nie można zmienić. Można zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia...smile
  • mammaja 14.12.12, 00:15

    Po pierwsze autor nazywa się Andre Nagorski ( naprawde Nagórski ) i pochwale sie, ze jest prawie moim kuzynem, bo kuzynem mojego kuzyna ( No tak - ten mój kuzyn jest po mieczu, a Nagorski to bratanek mojej wujenki, czyli po kadzieli) . Mieszkal kilka lat w Warszawie jako korespondent i tu się ożenił z jedną Krysią. Nie czytałam, ale chętnie poczytam,.
    Po drugie nie widzialam tych wystapień, teraz dopiero ogladałm TVN i wystarczyło mi posłuchać Wodza żeby dostać cholerki i nie wiem jeszcze czego. Też uważam że obraża narod polski.
    Dzieki Dado za ten link zarchiwizowany - przeczytałam calutki ! Chyba walnę sobie czerwońca przed snem - bo nie wytrzymam !
  • jutka1 14.12.12, 00:22
    Może to Wam poprawi humor. Wreszcie ktoś między oczy mu wywalił.
    mediologia.salon24.pl/471841,jarku-dlaczego-obrazasz-brata-siebie-nas
    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • mammaja 14.12.12, 09:26
    Wklejam bo napisala w listopadowych dzisiejkach:

    Ja znowu w biegu,na dokladke mam podgrypowy
    Stan.U nas ladnie ale za cieplo.Choinka juz jest i sliczna.
    Fed I Evelinko trzymam kciuki za zwierztka. Moja holota
    Rozrabia ile wlezie.
    Swieta juz,juz a Ja jeszcze mam duzo do roboty.
    Smutno mi bo pierwszy raz bez Tesciowej.przez. 25 lat zawsze
    Byla z nami.
    Pozdrawiam tropikalnie
  • fedorczyk4 14.12.12, 10:08
    Trzymam za Ciebie kciuki Foxie, na pewno wszystko zadążysz zrobić smile
    Jutek dzięki za wklejenie sznurka. Faktycznie troche ochłonełam.
    Mm, Nagorskich ( przepraszam za literówki, ale pisałam w amoku) poznałam właśnie wtedy kiedy miszkali w Warszawie smile To jest kolejny dowód na to, że tylko jakiś niezwykłym przypadkiem nie wpadłyśmy na siebie z tysiać razy w realu i trzeba było forum bytu wirtualnego wink
    Feline drugą była Halina Łabonarska. Spiżowym głosem w kominiarce ze srebrnym kwiatkiem wyrykiwała pod sztandarem jakieś bełkoty patriotyczne.
    --
    - Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
    Wino jest dla ludzi dobrych, woda dla złych, potop jest najlepszym na to dowodem. Ja jestem dobrym człowiekiem!
  • bbetka 14.12.12, 12:51
    U mnie kolejny dzień śnieży, a ja się cieszęsmile mimo trudności z odśnieżaniem i przemieszczaniem się piękne zaspy mnie naprawdę zachwycają! jeszcze gdyby było trochę słońca to w ogóle byłby raj!

    Mam dziś dzień domowy, co moją stopę bardzo cieszy, a mnie przy okazjismile Dla poprawy humoru zapakowałam część prezentów świątecznych używając cudnej złotej organzy w świąteczny wzorek, wyszło pięknie. A pakując prezenty na ostatnia chwilę, zazwyczaj moje pomysły na nietypowe opakowania pozostają w sferze chęcismile

    Dziś wysłałam grant zespołowy do konkursu - oczywiście w ostatniej chwili...ale urobiłam się po łokcie...Do świąt mam jeszcze do napisania jeden rozdział do książki, w niedzielę jadę na konferencję do W-wy, będę wracać we wtorek to zabiorę córkę, bo stwierdziła że jej studiom nie zaszkodzi jak jej trzy dni nie będzie smile Większość pozostałych rzeczy służbowych mam już szczęśliwie "zamkniętych", poza tymi które z pewnością dopiero się pojawią...Poprosiłam nawet o recenzję jedną panią profesor, było mi głupio, bo widziałam, że po upadku ze schodów jest nieco uszkodzona (pęknięte zebro, złamana noga) i ja taka skonsternowana do niej dzwonię, a ona "nogą na szczęście recenzji nie piszę!" big_grin

    Mm mżonka chorującego (nawet na katar) nie zazdroszczę...a wystąpienie czy w kolorach stonowanych czy weselszych na pewno będzie świetne!

    Fed, podobnie jak Mm obejrzałam ten bełkot w nocy i sen mi odebrało! że też ktoś tego słucha i bierze na poważnie?!!!

    Idę szukać weny...
    wszystkim zdrowia życzę i radości przedświątecznej!



    --
    Równo nie znaczy sprawiedliwie smile
  • jutka1 14.12.12, 12:58
    Pojojczę sobie trochę.
    Za oknem szaro, ciemno, deszczowo i wietrznie. Musiałam wyjść do sklepu, pal sześć, że mnie zmoczyło do szpiku kości, to jeszcze wiatr mi złamał parasol, już czwarty w tym roku. A parasole kupuję solidne, duże i ciężkie. uncertain//
    Miałam mieć dziś gości na obiedzie, i o 9:30 odwołali. Zostałam się z tym obiadem jak Himmilsbach z angielskim, psiakrew.
    Nie mam jeszcze nic z listy rzeczy do kupienia na wyjazd do Polski. Czyli jutro czekają mnie upojne chwile w tłumach, kłębiących się dziko po supermarkecie. uncertain
    Jakiś taki zjazd formy dziś mi się pojawił. Może to przez sny, które w nocy śniłam, może ciśnienie spadło, a może mam nasRuj po prostu.
    Błeeeeeee.
    Dziękuję za uwagę. big_grin


    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • felinecaline 14.12.12, 13:12
    W zyciu o takiej osobistosci ze swiata artystycznego nie slyszalam, a ze akurat w tych "sferach" rozeznanie mam niezle sadze, ze osobistosc jest taka bardziej "do zyci".
  • fedorczyk4 14.12.12, 14:14
    E nie Feline, ona jest dosyc znana nawet. Dlugo grala w Ateneum. Chyba nawet nadal gra. Sporo filmow nakrecila. Tylko "durnobabo" jest i tyle. Znalazly sie pretorianki trybuna narodu. Tfu....

    Biedny Juteksad Zawsze nienawidzilam paryskich zim. Nie moj klimat. A parasolek nie uzywam bo bestiom nie wierze. Podstepne jakies i nie dajace poczucia bezpieczenstwa. Oszustki udaja, ze chronia a tylko glowa czlowieka sie dla nich liczy. Reszta ich nie obchodzi. I moknie.

    Bbetko podziwiam. Ja jeszcze nawet pomyslow na prezenty nie mam, co dopiero mowic o pakowaniu. Zreszta jestem w tym beznadziejna. Uwielbiam artystycznie zapakowane rzeczy, alesama nie umiem. Co zabawne bo jestem zdecydowanie manualna, ale do pakowania mam dwie lewe rece.
    --
    - Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
    Wino jest dla ludzi dobrych, woda dla złych, potop jest najlepszym na to dowodem. Ja jestem dobrym człowiekiem!
  • ewelina10 14.12.12, 17:36
    Foxie tych spraw jest tak dużo przed świętami, ale dziwnym trafem udaje się je pozałatwiać na czas albo gdzieś poutykać. Bbetko córka ma rację, że 3-dniowe "wagary" jeszcze żadnemu studentowi nie spustoszyły wiedzy, a za to przyjemniej będzie wam wspólnie do domu wrócić. wrót do domu. Fed, ja nie jestem w stanie słuchać, oglądać i co tam jeszcze. Z każdej odległości domu, kiedy słyszę głos Jarka lub jego najbliższej asysty od razu chwytam w rękę pilota.

    Nie będę jojczyć za Jutką, bo i nie mam po co. Suni dzisiaj zdjęto szwy i rana piknie się goi, i do świąt chyba zapomnimy już o całym wydarzeniu smile Mroźno na dworze, ale wieczorem już nigdzie się nie ruszam, poza spacerem z psicą, ale to już tylko po działce wokół domu. Zjadłam bułeczek chrupiących, mini tyrolskich, chleb z dynią. Mniam, nie mogę się oprzeć by po drodze nie wstąpić do piekarni przy Senatorskiej. Na szczęście na drugi już po zakupie pieczywo mnie tak nie nęci
    --
    Ew.
  • felinecaline 14.12.12, 22:07
    No tak, z "Ateneow" to ja znawszy glownie katowickie (lalkowe zreszta ) i krakowskie mialam przyjemnosc znac a w zyciu zagranicznym seriali jakos malo ogladam sad...
    A z inszej beczki to ja znow "po prosbie":
    Oczywiscie, znowu zdjeciowej smile
    Tu 2 linki do moich zdjec w kolejnym konkursie "Werandy".
    Male mam szanse, bo jakos do tej pory niezbyt sie podobaly, ake moze ktos z Was zechce zaglosowac i podniesc moje szanse.

    www.weranda.pl/konkurs?controller=photo&zid=4633
    www.weranda.pl/konkurs?controller=photo&zid=4660
  • fedorczyk4 15.12.12, 00:11
    Zechce, zechce, ale musisz wkleic aktywne linki wink
    --
    - Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
    Wino jest dla ludzi dobrych, woda dla złych, potop jest najlepszym na to dowodem. Ja jestem dobrym człowiekiem!
  • felinecaline 15.12.12, 11:41
    Pierwszy (nie sugerujcie sie nickiem, Kicur to figurant, zdjecie robilam wlasnozrecznie a 1 osoba moze wyslac tylko 1):
    www.weranda.pl/konkurs?controller=photo&zid=4660
    i drugie, juz ewidentnie moje:
    www.weranda.pl/konkurs?controller=photo&zid=4633
    Z zabioslimaczego frontu pogodowego: po 2 dniach szalonego sztormu os Wielkiej Kaluzy i ciemnosciach przez 2 cyferblaty dzis...mozna dostrzec niebios blekity i slonce.
    Mam nadzieje, ze wytrzyma to do popoludnia, bo chce isc na pchli targ.

  • jutka1 15.12.12, 10:31
    Główny punkt dzisiejszego programu to duży supermarket i zakupy przedwyjazdowe. Żeby uniknąć dziko kłębiących się tłumów pójdę w porze obiadowej.
    Poza tym pranie, suszenie, prasowanie, początki pakowania walizek. Cały weekend zostawiłam sobie bez innych zobowiązań, żeby wszystko zdążyć bez zbytniego napinania się.

    Za oknem 8 C, wiatr. Po południu ma znowu padać. Klasyka grudniowa.
    Za to niechciej mi trochę odpuścił. Co już samo w sobie jest wielce pozytywne.

    Miłej soboty. smile))

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • fedorczyk4 15.12.12, 10:38
    Bogaty plan. W Warszawie też odwilż. Fuj, tego nie lubimy sad Mnie też czekaja prace domowe. Lekko drżę na myśł o przyszłym tygodniu bo szykuje się hardcorowy. Moje szczęście, że Wigilia od strony przygotowań w tym roku nade mną nie wisi smile Synuś Podstawowy się nią zajmuje i użądza. Odważnie rzuca się na głęboką wodę bo będzie nas sztuk 19 smile
    --
    - Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
    Wino jest dla ludzi dobrych, woda dla złych, potop jest najlepszym na to dowodem. Ja jestem dobrym człowiekiem!
  • lablenka_x 15.12.12, 13:17
    Zawsze się uśmiecham pod nosem , gdy czytam,że jakies przyjęcie będzie na 10-19 osób.Cóż to jestwink , przez 25 lat normalką było przygotowywanie posiłków codziennych na 10 osób,a róznego rodzaju uroczystości z reguły ocierały się o 30 i dałam radę ( z niewielką pomoca męża i prośba do dzieci by nie przeszkadazały bo w kuchni ówczesnej 3 osoby to już tłok był.
    Na początku wspólnej drogi zasłynęłam z szybich posiłków pt, naleśniki- usmażyłam ich 70 sztuk i pierogi ze sliwkami - 170 sztuk.Te szybkie posiłki wynikały z mojej niewiedzy na temat możliwości pochłaniania jedzenia przez te dzieci ( do dziś sama się sobie dziwię).
    problemem , nawet teraz sa osiłki 2-3 osobowe, coraz rzadziej ,ale nadal przerzucamy się z ilością.
    Tegoroczna Wigilia będzie w małym gronie, Mama i my.Bratowa stwierdziła,ze tesciowa dobrze sie trzyma ,wiec nie umrze i ona będzie miała Wigilie w domu,bo nie bedzie się włóczyc po mieście, a co ona zarzadzi to jest ŚWIĘTE. odwiedza nas w 2 święto , bo w 1 musza odpocząć. Najpierw się wkurzyłam,ale szybko mi przeszło.Wytłumaczyłam Mamie ,machnęła wymownie ręką i w odpowiedni sposób zakokokała. W świeta będą nasze dzieci, więc braterstwo będzie na 2 planie .Bratowa w związku z tym może się znowu obrazić.Trudno.
    Pamietam tez kolejowe świeta zaraz po ślubie.Pracowalismy pod Poznaniem i najpierw Wigilia i 1 święto u jednej mamy,a potem jazda do drugiej,potem odwrotnie.W mroźne zimy pobyty na dworcach i w pociągach nie naeżały do miłych,ale co tam MŁODZI BYLIŚMYsmile
    U nas odwilż więc ślizgawica na drogach .

    Foxie wyrazy współczucia przesyłamy z powodu śmierci Teściowej.
    --
    LX

    Nie chodzi o to by żyć jak inni,lecz żyć pośród innych.
  • verbena1 15.12.12, 17:17
    Stroiki swiateczne zrobione , choinka alternatywna stoi

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/re/kc/ge5d/u2BTJPoobFlLvB6y4B.jpg

    Mozna zaczac myslec o swietach.
    Za chwile przyjdzie koleznaka na obiad, jada na swieta do Polski i chcemy sie jeszcze spotkac przed odjazdem. Zrobilam cykorie zawijana szynka i serem, do tego ryz i najwieksz atrakcja wieczoru....... budynsmile Maz kolezanki, Holender zakochal sie w zwyklym budyniu, ktorego nigdy wczesniej nie probowal. Kiedys zrobilam i teraz budyn musi byc i juz. Ulepszylam troche dodajac krem czekoladowy na wierzchsmile

    Ide gotowac ryz, milego weekendu, bez histerii swiatecznejsmile

    --
    Zycie dzieli sie na dwa etapy: mlodosc i "swietnie wygladasz".
    Erica Jong
  • jutka1 15.12.12, 17:23
    Cudna choinka, Verbenko! smile

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • lablenka_x 15.12.12, 17:32

    Verbeno ,padłam na widok światecznej dekoracji. zawsze miałas piękne dokoracje domu,ale ta jest powalająca.dziękujemy za zyczenia,wczoraj doszły.
    --
    LX

    Nie chodzi o to by żyć jak inni,lecz żyć pośród innych.
  • verbena1 15.12.12, 17:48
    To jest tylko sucha galaz z bombkami, nic wielkiego ale dziekuje za komplementy. Teraz wyglada jeszcze ladniej bo sa na niej swiatelkasmile Jutro zrobie zdjecia stroikom.

    --
    Zycie dzieli sie na dwa etapy: mlodosc i "swietnie wygladasz".
    Erica Jong
  • mammaja 15.12.12, 18:42
    Bardzo świateczny nastroj, Verbeno i jaka śliczna podłoga smile Narazie pozdrawiam wszystkich, ale nie mam czasu napisać sad
  • dado11 15.12.12, 23:46
    Choinka alternatywna, Verbeno, jest niemalże kwintesencją twojego poczucia estetykismile i choć twoje obrazy są nieco inne, to ta przyjemność budowania delikatnej, stonowanej przestrzeni-obrazu wokół, jest baaardzo Twojasmile bardzo ją lubięsmile
    za mną, standardowo, jak od wielu miesięcy, dni z wnuczętami, rosną(wnuczęta oczywiście), rozwijają się, tworzą zupełnie odrębne osobowości... Dadusia jest wciąż radosnym skrzatem, Daduczek zaś coraz bardziej twardzielem ciężkozbrojnym... i choć ten malec ma tylko 14 miesięcy, to charakterek WOW!!!, po Mamusi... ja to zniosłam, ale czy Ona da radę? Pewnie dasmile synuś to synuś...
    poza tym: prezenty nabyte, chyba dobrze przemyślane, Wigilia u mnie dla Mam i dzieci, a potem dzieci do drugich rodziców, babcie do domów, a my do znajomych... plan jak co roku, i niech tak będziesmile
    Idę wygrzać połamane krzyże we wannie pełnej gorącego balsamu na gnaty...
    pozdr, d.
    --
    Kobiety nie można zmienić. Można zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia...smile
  • goskaa.l 16.12.12, 00:30
    Melduje, że odsnieżanie nie powaliło mnie na kolana, chociaż nieraz zgrzytałam złośliwie w kierunku młodych nygusów mieszkających pode mną. Oni nawet swoich schodów do mieszkania nie odśnieżają!!! Dziś po raz wtóry tej zimy zrzuciłam śnieg z balkonu i tarasu; ciekawa jestem, czy się w garażu nie pojawi woda, bo młodzież balkonu nad garażem nie rusza.
    Okna i kaloryfery pomyte w komplecie, drzwi jeszcze nie wszystkie. Chcę zostawić mieszkanie sprzątnięte przed wyjazdem na święta. Jadę do warszawskiej koleżanki; mam zamiar odwiedzić ciotkę w Konstancinie (kto wie, czy nie ostatni raz - źle się czuje) i kuzynki, więc pozostanę w stolycy do sylwestra (tego chcę w domu!). Nawet psa "uprałam". Teraz poza pozostałymi drzwiami (zostało 8 sztuk + dwie duże ościeżnice) tylko schowanie zbędnych rzeczy. Choinka ok 45 cm w doniczce kupiona. W pracy już ubrana, w domu niedługo, po skończeniu porządków.
    Bbetko, dziś na poczcie wp znalazłam stare dwa moje emaile z czasu pierwszej pracy nad "krajobrazem". Nie miałam pojęcia, ze spotkamy się w inny sposób smile- Nawet leży gdzieś Twoja wizytówka.
    --
    http://i35.tinypic.com/34s16qx.jpg
    Właściciele jamników dzielą się na dwie kategorie. Jedna to ci, którzy śpią z psem. Druga to ci, którzy się do tego nie przyznają.
  • joujou 16.12.12, 12:55
    Verbeno,mogę tylko powtórzyć za poprzedniczkami:cudnie!

    U nas od wczoraj leje deszcz i zrobiła się straszliwa ślizgawica.Mój mżonek właśnie pojechał do szpitala,gdyż chyba ma złamany kciuk.Staram się nie okazywać mu jak jestem wściekła.Jak prosiłam wcześniej o załatwienie pewnych spraw i pomoc,to stwierdził,że jeszcze dużo czasu,a teraz będę się dwoiła i troiła,by zdążyć.Mam w domu dwóch kierowców i okazuje się,że to za mało.
    No,to ulżyłam sobie z lekka,za co przepraszam.

    Pierniczki już upieczone:

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/hi/kwza/XRQxdZWLcvLcCLWG0X.jpg
    choinki też:
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/hi/kwza/OWV8ABiJUWFsQ4cjFX.jpg

    zrobiłam też stroiki i cieszę się,bo ja jestem takie beztalencie iż wcześniej ni miałam odwagi.

    Teraz uważam,że choć może trochę koślawe,to jednak moje wink

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/hi/kwza/UQpNE8meWPia4uY7sX.jpg
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/hi/kwza/JKsL9IdaVPXP5YG0tX.jpg
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/hi/kwza/mhcJSSHEsLi1wrnufX.jpg

    To chyba takie przygotowanie na wypadek,jak bym kiedyś miała zostać babcią smile

    Spokojnej niedzieli!



    --
    W życiu piękne są tylko chwile...
  • alfredka1 16.12.12, 15:54

    Trzymamy kciuki za szybkie ozdrowienie kciuka ......
    Pozdrawiamy.
    A wypieki śliczne artystyczne smile))--
    http://i48.tinypic.com/dwqped.jpg
  • mammaja 17.12.12, 00:22
    Nie wiem gdzie sie podział mój post, ale jeszcze raz podziwiam wypieki Joujou. Sytuacja w rodzinie jest dramatyczna, dopoki nie dostanie wizy pani Oksana opiekunka maluchów nie wiele sie poprawi. Jutro mam ich znowu od rana, tyle że dwójkę a nie trójke. Ale to nie wiele zmienia sad
  • malpa-w-czerwonym1 17.12.12, 01:15
    Podziwiam Was dziewczyny i zazdraszczam świątecznej atmosfery w kuchni i salonie! Ja siedzę nad papierzyskami, bo mam sądny dzień w środę i pewnie - przez to - pracowite święta! Pies nadal niezdrów, nie przyjmuje jedzenia, schudł już 10 kilo, oddaje nawet karmę z najwyższej półki. Ostatnie dni karmiłam go kaszka nestle mojego wnuka i to zatrzymuje w żołądku, ale wyglądu mu to nie poprawia. W święta szykuje mi się najazd Hunów i nie wiem jak sobie poradzę, zważywszy na to, o czym wyżej.
    Jak to było Jutko? Ryjem do przodu?
    --
    Tylko nudne kobiety mają nieskazitelnie czyste domy!
  • fedorczyk4 17.12.12, 10:01
    Ja tez podziwiam. Sama nic jeszcze nie zalatwilam, nie kupilam, nie upieklam, nie ubralam. Jedynie choinka czeka juz na balkonie. Wlasciwie to nie choinka, a choineczka. Stoi i mokniesad Pogoda jest tak paskudna, ze Krowisia nawet nie wybiera sie na spacer tylko chrapie!
    --
    - Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
    Wino jest dla ludzi dobrych, woda dla złych, potop jest najlepszym na to dowodem. Ja jestem dobrym człowiekiem!
  • jutka1 17.12.12, 10:28
    No, ja też podziwiam. Z powodów wiadomych i zupełnie zrozumiałych, też jestem w przysłowiowym lesie jeśli chodzi o świąteczne cokolwiek. A nie, przepraszam, część prezentów wiozę ze sobą, resztę kupię już na miejscu.
    W sumie, tradycyjnie już od powrotu do Paryża, mam mało świątecznych zajęć. Tradycyjnie Wigilia jest u siostry, dostarczam jedną potrawę. Pierwsze święto odpoczywamy osobno, drugie święto: spotykamy się u Mamy. I tyle. Jak przyjadę na wieś, to - po jednodniowym wyjeździe zawodowym - dostanę i ubiorę choinkę, przerzucę kilka taczek drewna z garażu na taras, i zacznę święta. smile))

    Dzisiaj jest tu mokro i dość ciepło, koło 10 stopni ma być. Tyle tylko, że deszcz.

    Letempendzem (cytat ;-D) wrzucić ostatnie pranie i wypaść na chwilkę na zakupy. Potem mam gości, a potem się zacznę pakować. Ufff...

    Miłego dnia smile

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • mammaja 17.12.12, 10:32
    Moja sytuacja też jest dosyc beznadziejna, jednak trojka wnukow siedzi tu do wieczora, na szczescie Krasnoludka jest doskonala pomocą, bo inaczej w ogole bym sobie nie poradzila. Ale jak tak ma być caly tydzień to żadnych świat nie będzie sad Nasze urzedy dzialają beznadziejnie, synowa pojechala dzisiaj zalatwiac, bo pani przez telefon powiedziala - wlasnie mialam pani wyslac ( co ? nie wiem? ) - ale nie wyslala przez kilka dni (chodzi caly czas o te nieszczesna wize dla pani Oksany). Swoja droga to synostwo za pozno zaczeli zlatwiac przedluzenie !
  • verbena1 17.12.12, 22:18
    Jou, Twoje ciasteczkowe stworki i choinki sa piekne, az szkoda bedzie je zjesc.

    Wszyscy zaganiani przedswiatecznie, Mammajka uziemniona przez malenstwa (mam nadzieje ,ze opiekunka dostanie szybko wize, trzymam kciuki), Jutka juz na walizkach albo w drodze, reszta biega po sklepach szukajac prezentow a ja nie robie nic. Prezentow nie trzeba robic, byly juz na Mikolaja, goscie przyjda dopiero w drugi dzien swiat, czasu mnostwo.
    Poza tym aura nie sprzyja aktywnosci, szaro, deszczowo i depresyjnie, brrr.


    --
    Zycie dzieli sie na dwa etapy: mlodosc i "swietnie wygladasz".
    Erica Jong
  • mammaja 17.12.12, 23:48
    Verbeno, Ty to masz dobrze ! Ostatnich czasach też przywykłam do spokoju w domu i z trudem znoszę te całodzienna obecność moich ukochanych dziecinek. Do tego malzonek wylegujący się i komentujący - jest wyjątkowo ciężko strawny. Przepraszam, że marudzę - jutro będzie lepiej . Postaram sie pojść do fryzjerki smile Dzieci w domu z mamą, potem jada na spotkanie pod choinka - może i ja dołaczę .
  • bbetka 18.12.12, 00:21
    Mm sytuacja nie do pozazdroszczenia sad ale jak się zrelaksujesz u fryzjera na pewno będzie lepiej!

    Jutku, mam nadzieję że pakowanie przebiegło sprawnie- życzę spokojnej podróży!

    Vebeno, relaksuj się smile wcale nie wiadomo jakie będą następne świętawink

    Jou-śliczne wypieki! ja też popełniłam i ciasteczka i choinki, a także stroiki, ale na zdjęcia już mi czasu nie starczyło;-(

    Małpko, zdrowia psi życzę!

    Ja od wczorajszego wieczora jestem w W-wie, obejrzałam córci warunki życia w akademiku, a dziś wzięłam udział w konferencji, gdzie byli właściwie sami faceci - na ok 40 wystąpień byłam jedyną kobietą big_grin w publice można było znaleźć jeszcze pewnie z 5. Właśnie odmówiłam dalszej konsumpcji napojów wyskokowych i uczestnictwa w dobrze rozkręcajacej się imprezie. Pojechałam obejrzeć iluminację świąteczna na Krakowskim Przedmieściu - jestem pod wrażeniem!!!jest oryginalna i śliczna. Przy okazji ukazał mi się stadion narodowy też świetnie podświetlony. Szkoda, że pogoda jest tak beznadziejna-zrobiło się okrutnie ślisko!-bo mogłabym sobie pospacerować po tak pięknie oświetlonych ulicach.Jutro w ramach atrakcji konferencyjnych mamy zwiedzanie budowy 2 linii metra, ale zrezygnowałam, bo moja stopa zgłasza jakieś pretensje... Po południu zabieram córkę i wracamy do domu. Mam nadzieję, że od piątku będę mogła zająć się zajęciami świątecznymi.

    PS Gosiu, pracę nad "krajobrazem" postrzegam jako totalną porażkę, wynikającą z różnych przyczyn, w tym głównie z braku komunikacji pomiędzy stronami i kompletnie różnych oczekiwań co do tego co ma powstać i jak. Nie cierpię pracować bez sensu, a taka to była praca. Napracowaliśmy się nad czymś co kompletnie nie przystawało do oczekiwań (ale okazało się to na końcu) sad tym niemniej cieszę się, że projekt się rozwija i przybiera realne kształty.
    --
    Równo nie znaczy sprawiedliwie smile
  • jutka1 18.12.12, 09:34
    Dzisiaj lecę. Oczywiście, jestem w lesie jeśli chodzi o pakowanie, normalka... Za każdym razem chcę zmienić swoje m.o., ale tak jak seryjny morderca tkwię w tym samym schemacie i nic na to nie poradzę. smile Na szczęście przynajmniej w głowie mam poukładane, co biorę i jak pakuję. Jedyny dylemat: brać aparat (spory i dość ciężki) czy dać sobie spokój i ewentualne fotki cykać samsungiem komórkowym. Chyba wyjdzie na to drugie, biorąc pod uwagę ograniczenia wagi bagażu.

    Jutro i pojutrze mam sporo do załatwienia "na mieście" czyli w powiecie, w piątek albo w sobotę lecę na jeden dzień popracować z klientem, czyli tak naprawdę wolna będę dopiero od soboty/niedzieli. Tyszpiknie smile

    Za oknem tradycyjnie szaro, pochmurno i zapowiadają deszcze. 8 C maksymalnie.
    Pogody na Dolnym Śląsku nie sprawdzam, żeby się nie denerwować. wink

    Tyle pierduł przedwyjazdowych. Idę po druga kawę, a potem zacznę się pakować.

    Miłego dnia smile

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • lablenka_x 18.12.12, 13:31

    Jutko w Poznaniu mgła tak gęsta,że swiata nie widac i lotnisko zamknięte, machaj więc swoja wiedxmowa miotła,by nad wrocławiem choc trochę mniej mglisto było.
    Wczoraj zaliczylismy "miasto" w celu dokupienia prezentów.Mame zostawilismy samą i pojechalismi miejskimi srodkami lokomocji.Oj dłuuugo ta jazda trwała, dłuuuugo, ale znów popatrzyłam na Poznań z okien i wielka dziura w centrum miasta jakos mnie zdołowała+ tłumy ludzi w sklepach .
    Chciałabym miec tak jak Verbena,chociaż ona tak ma szybko,ładnie i bez przydasiów, ja odwrotnie ,obecnie powolnie i z przydasiami.Na czas to ja się narobiłam przez 25 lat i teraz mój mózg , tudziez wytrzymałaośc fizyczna blokuja mnie. Jest jednak ok i tak ma być.
    Jou wypieki sliczne,a zwłaszcza pierniczki ludzikowe,należą Ci sie brawa.
    To tyle z Wielkopolskismile
    --
    LX

    Nie chodzi o to by żyć jak inni,lecz żyć pośród innych.
  • lablenka_x 18.12.12, 13:32
    P.s. Gosiu , może z młodymi lokatorami musiałabys odsnieżanie omówić i ustalic pewne zasady, bo moze oni nie wiedza,ze powinni i myslą,że Ty jestes od tego.
    --
    LX

    Nie chodzi o to by żyć jak inni,lecz żyć pośród innych.
  • goskaa.l 18.12.12, 18:32
    Lablenko, omawiałam na samym początku zasady utrzymywania porządku wynikające z "posiadania". Na początku było o tyle łatwiej (albo trudniej), że mielismy podzielone chodniki (dom stoi na narożniku). Ja robiłam swoje i nie interesowałam się ich stroną, chociaż nieraz szlag mnie trafiał. Od października mamy przy jednej ulicy miejską strefę parkowania. W dzień poprzedzający uruchomienie strefy natknęłam się na pana z miotłą, który mnie poinformował, że do strefy należy sprzątanie chodnika (stają na nim samochody) z wyjątkiem dojazdu do bramy garażowej. Poinformowałam o tym młodych i ustaliłam podział pozostałej do sprzątania powierzchni (jak się niedawno okazało, niewłaściwie).
    Niedawno Szczecin był "ofiarą" obfitych opadów śniegu. Starałam się odśnieżać nie tylko moją część, bo liczyłam na to, ze młodzież zastąpi mnie rankiem. Tylko raz to zrobili. O konieczności zakupu piasku przypominałam już na początku listopada. Kupili wczoraj, postawili otwarte wiadro "na polu". Już widze, jak sypiemy ten piach po deszczu kiedy przyjdzie mróz?
    Firma sprzątająca strefę miga się okrutnie, wobec czego zatelefonowałam do odpowiedniego wydziału ZDZTiM i dowiedziałam się dokładnie, jaki jest zakres odpowiedzialnosci Strefy a jaki nasz. o czym poinformowałam młodych. Zrzucałam śnieg z moich balkonów, usłyszałam ze oni powinni ze swojego balkonu (mają nad garażem) - nie usunęli.
    Najlepiej byłoby spisać umowe o zakresie i zasadach utrzymywania porządku wokół domu (rzecz dotyczy także zjazdu do garażu, dojścia do furtki i śmietnika), ale wciąż brak mi na to czasu. Może ktoś ma wzór takiej umowy? Ja ją tylko rozwinę. Nie mam do nich cierpliwości. W dodatku nie wiem, czy z nimi czy ze współwłaścicielem (ojcem młodego) powinnam ją spisać?
    --
    http://i35.tinypic.com/34s16qx.jpg
    Właściciele jamników dzielą się na dwie kategorie. Jedna to ci, którzy śpią z psem. Druga to ci, którzy się do tego nie przyznają.
  • felinecaline 18.12.12, 19:43
    ... gdyby takie istnialy big_grin

    Oto pare fotek z przedswiatecznie udekorowanego A...smile

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/WRNDBnkq5O5y5TULmB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/8pkRIBBMGhgj5l26qB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/DNgAS7xzo8Dhafdb0B.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/1ewad31Sz7vkFOYzBB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/s3LE3zslxaqGlWcRxB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/cxahsqPOHJdckxK54B.jpg

    ...a przy tym wszystkim hibiskusy w pelnym rozkwicie big_grin

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/LYkTVzuqmz1DRa1CMB.jpg




  • mammaja 19.12.12, 06:08
    Feline, piekne dekoracje. Ale warszawskie tez tego roku zachwycajace. smile
    Wczoraj pojechalam z synowa i dziecmi na spotkanie wigilijne do Zakladu Pracy synka. Bylo piekne, a dzieci szczegolnie zachwycala wielka szopka krakowska. Antos chwile popatrzyl, zniknal za szopka i wylaczyl oswietlenie smile on poprostu musi cos zmajstrowac ! Oczywiscie właczylismy z powrotem ! Gospodyni imprezy wysciskala mnie serdecznie - milo bylo i pyszne jedzonko na koniec.
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/pg/fg/ib6s/WeN7ZvQx9ZoDIsDKZB.jpg

    A więcej zdjęć wkleje do albumu smile
  • mammaja 19.12.12, 06:10
    Dzisiaj znowu pomóc przy dzieciach, w ogóle nie wiem czy zdąże coś kupić i zrobić na swieta sad
  • mammaja 19.12.12, 06:24
    Wkleilam więcej do albumu, kto chce niech obejrzy smile
  • verbena1 19.12.12, 09:03
    Chcialabym byc tez wysciskana przez taka gospodyniesmile To bylo napewno mile spotkanie a szopka piekna.
    Zdazysz Mammajko, to dopiero sroda, teraz jest duzo gotowych produktow, poza tym nie bedziesz chyba miala gosci przez trzy dni?

    --
    Zycie dzieli sie na dwa etapy: mlodosc i "swietnie wygladasz".
    Erica Jong
  • felinecaline 19.12.12, 12:07
    jest, ze piekne sa tegoroczne iluminacje i dekoracje swiateczne w Warszawie i wielu innych polskich miastach, co mam okazje naocznie podziwiac w TV i internecie.
    We Francji tradycyjnie palme pierwszenstwa w tej dziedzinie trzyma Lyon, ale i my w tym roku sie postaralismy.
    Niestety, w domu jestem ze wszystkim "w lesie" (zebym chociaz znalazla pare grzybow, chocby i suszonych do farszu, bo to dar natury bardzo tu rzadki i drrrrogi).
    Moze nadgonie troche, bo od dzis mam pare dni wolnych (dla rownowagi "tradycyjnie" dyzur 25.12), swietna okazja zrobic ostatnie zakupy, dekoracje i troche zajac sie sama soba.
  • ewelina10 19.12.12, 15:42
    Śliczności te wasze zdjęcia dekoracji bożonarodzeniowych i szopki, no i życzenia w takim towarzystwie też miło składać smile

    U mnie w domu drugi rok bez choinki, ale za to z każdego kącika coś świątecznego "wyziera", są to stroiki i naczynia szklane różnych gabarytów do których powkładałam (lub przyozdobiłam) lampki jedno lub wielokolorowe. Wieczorem duży pokój wraz z otwartą kuchnią wygląda kolorowo i cieplutko. Mżonek zachwycony i pyta, czy nie można tych dekoracji zostawić także po świętach. Kilka większych gałęzi uciętych z rosnącego świerku na działce dodaje wrażenie naturalności.

    Święta spędzamy wśród najbliższych i na pewno nie będzie u nas "postaw się i zastaw". Niemniej kilka dni ucztowania nas czeka i dzieci tradycyjnie trzeba jakimiś pysznościami obdzielić. Najbardziej gorący okres przedświąteczny u nas się robi 2-3 dni przed świętami, wtedy piekarnik nie ma wytchnienia.

    Obowiązkowo jeszcze przed wigilią trzeba u rodziców świeczkę zapalić na grobie, ale na szczęście cmentarz znajduje się blisko na Wałbrzyskiej.

    Mmko u nas też wnuczę siedzi, bo się czymś zatruł i musiał opuścić szkołę, ale zagrożenie już mija. Ale on w porównaniu do twoich wnucząt to już prawie dorosły mężczyzna smile , który sam może się czymś zająć (no może nie tak do końca). Na razie wnuczę odpoczywa od play station i bawi się koło mnie w marketing i w przedsiębiorczość a ja krążę między jego prezentacjami a gotującym się bigosem, który czasami trzeba łychą zamieszać smile



    --
    Ew.
  • jutka1 19.12.12, 17:29
    Piękne zdjęcia, Jou, Felinko, Mammajko! smile

    Melduję, że dotarłam na Dolny Śląsk, ale z mega przygodami. Przy podchodzeniu do lądowania okazało się, że wrocławskie lotnisko zamknęli z powodu mgły. Lądowaliśmy w Katowicach. Żeby nie przedłużać opowieści, do celu dotarłam nad ranem o 4:30. uncertain//
    Dobrze, że udało mi się pospać prawie 6 godzin, ale wszystkie przedpołudniowe plany szlag trafił.
    No nic, wróciłam "z miasta", napaliłam w kominku, i już nigdzie się nie ruszam do jutra.

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • jutka1 19.12.12, 16:24
    Felino, ostatnio widziałam w Carrefour czy w Monoprix małe torebeczki z suszonymi prawdziwkami. Dokładnej ceny nie pamietam, ale specjalnie drogie nie były.

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • ewelina10 19.12.12, 16:28
    Wczoraj kupiłam w markecie 2 torebeczki prawdziwków i niewiele to u nas kosztowało, bo nawet nie pamiętam

    Jutuś, ty już przybyłaś na ojczyzny łono ? Jak tam przebiegła podróż do wsi twojej, u nas puch śnieżny przykrył wszystkie jałowce

    --
    Ew.
  • jutka1 19.12.12, 17:31
    Ewelinko, fajnie, że macie puch śnieżny... Tutaj szaro, brunatnie, jakieś żałosne resztki śniegu polegują plackami na polach. I znowu mgła. Brrr. smile

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • ewelina10 19.12.12, 17:42
    Jutuś, ale zwykle po takich kluczących powrotach siedzenie w ciepełku domowym staje się błogą przyjemnością, a czyż nie o to chodziło smile
    --
    Ew.
  • jutka1 19.12.12, 19:21
    Śfintoprawdo, Ew.! wink
    Moszczę się od 3 godzin przed kominkiem. Czytam "Zwierciadło" i "Politykę", "Charaktery" czekają na swą kolej. smile
    Na kolację najpierw jabłko z mojego ogrodu... potem sobie zrobię kanapkę z wiejskim chlebem razowym, szynką szwarcwaldzką, mamusinym chrzanem i - również mamusinymi - ogórkami kiszonymi. Na śniadanie będzie biały ser. Wszystko to, czego brakuje z dala od domu (ok, minus szynka wink ).
    Jutro od rana fryzjer i manicure, a popołudnie w domu przed kominkiem. smile))
    W piątek lecę na jeden dzień na spotkanie z klientem, a od soboty zaczynam prawdziwy urlop. W planie na weekend: konfitura z pigwowca. Sprawdzone przepisy mile widziane. smile

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • verbena1 19.12.12, 19:53
    Feline ,nie moge doczytac co takiego sobie kupilas za straszna sume 2 euro?
    Lidl staje sie moim ulubionym sklepem, wlasnie otworzyli nieopodal i nie musze daleko jezdzic. Maja dobre wina w calkiem przyzwoitych cenach i zawsze swieze warzywa.

    Pochodzilam dzis troche po miescie, malo ludzi bo mglisto i zimno. Mialam w planie kupic zwykle jeansowe spodnie a kupilam ......spodnie ale w kolorze pieknej czerwieni. Na razie nie wiem do czego beda pasowaly ale o to bede sie martwic pozniejsmile

    --
    Zycie dzieli sie na dwa etapy: mlodosc i "swietnie wygladasz".
    Erica Jong
  • mammaja 19.12.12, 21:43
    U nas mrozno, muszę spowodować odśnieżenie zjazdu do garażu, bo ma być jeszcze mrozniej.
    Też popieram sklepy Lidla, mam teraz w mojej wsi calkiem przyzwoity, w Międzylesiu, opodal - drugi i kupuje karme dla kota w konkurencyjnej z innymi sklepami cenie i żwirek do kuwety.
    Dzisiaj myslalam że padnę - chociaż wozkiem do samochodu. Ale do domu trzeba wnieśćChyba Feline kupiła grzybki - tak mi sie wydaje.
    Poczytałam nasz stary wątek kulinarny w poszukiwaniu grudniowych przepisow, az się wzruszylam ile wtedy wypisywalismy smile
  • mammaja 19.12.12, 21:44
    Ciesze sie ze dotarlas, odpoczywaj przy kominku i ciesz sie domowymi klimatami.
  • jutka1 19.12.12, 22:16
    Odpoczywam, Mammajko. I cieszę się klimatami. smile Dzięki smile))

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • felinecaline 19.12.12, 23:02
    ,i moze tez sie do czegos przyda.
    za 2 € z "ogonkiem" kupilam u Lidla, zeby miec zapaszek polskiego prawdziwka.Oprocz tego mam zakamuflowana trufelke A co do warzyw od tegoz Lidla - najczesciej docieraja do mnie swiezutkie prosto od...verbeny - z Holandii. Jednak co sobota chodze (a wlasciwie jezdze, bo to w sasiedniej dzielnicy na rozdzial jarzyn, warzyw i owocow "z odzysku", tych, ktore nie zostaly w ciagu tygodnia sprzedane w MIN tzn w hurcie. Sa to produkty francuskie, bardzo czesto tzw "bio" (lub "eco") pochodzace z upraw ekologicznych.Czesto udaje sie dostac rozne rzadkie, stare gatunki przywracane (dosc skutecznie)do lask przez rolnikow - pasjonatow. Nie wiem, ile wazy taki "koszyk podstawowy", ale dosc ciezko jest go dotaszczyc z hali dystrybucji do parkingu i potem sprzed wejscia do windy.
    Pewnie jakies 5 kilo...za 6€, ale ludzie o najmniejszych dochodach dostaja identycznie to samo ze 2€50 smile.Jedyna wada- trzeba "brac co daja", nie ma mozliwosci wyboru.
  • felinecaline 19.12.12, 18:46
    - a bo co? jak swietowac to do utraty ...rozsadku, ostatniego grosza/prosze nie brac doslownie big_grin).Tuz pod domem w ...Lidlu sloiczek 125 g za 2€ z ogonkiem.
    Nawiasem mowiac: poczciwy Lidl pnie sie ogromnie w gore - jakosciowo i cenowo, to juz nie dyskoncina - mizerpta, o, nie!
    Natomiast teraz wlasnie do statusu...dyskontu pretenduja Carrefoury i Géanty, oba tez mam bliziotko i rzeczywiscie, zauwazylam zmiany w Géancie - oprocz zwyklej drozyzny otwarto dzialy super-taniochy,Carrefour otworzyl mi z drugiej strony osiedla superetke, ale jeszcze nie bylam, mose wykorzystam te pare dni wolnych, zeby wydac pieniadze przed..."koncem swiata" ;P
  • jutka1 17.12.12, 10:16
    Tak jest, Małpko, ryjem do przodu. smile

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • lablenka_x 20.12.12, 19:00
    Jutko ,a śnieg masz?
    Dziś byłam na wybiegu miejskim, troche po sklepach , troche po rynkach , spotkałam się ze znajomą i odwiedziłam na chwilkę starszą panią,włascicielkę pieknego przedwojennego domu w stylu art deco a w nim takoweż meble i wystrój. Przeniosłam się w inny świat.
    Dom pachnie kapustą z grzybami, własnie smażę skórki pomarańczowe do makowców i makiełek.Wstawiłam na zupę rybną. Jak na teraz fajnie jest.Oby ten stan (opisany w wątku o radościach) trwał jak najdłużej, lubię go.
    --
    LX

    Nie chodzi o to by żyć jak inni,lecz żyć pośród innych.
  • jutka1 20.12.12, 19:51
    Zero śniegu, Lablenko. Tylko na polach jakieś żałosne popłuczyny w formie niewielkich placków. smile

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • mammaja 21.12.12, 00:28
    U mnie śniegu dosyc, a mroz byl dzisiaj bardzo nieprzyjemny, wczesnie rano -15 C ! Zaliczylam fryzjerke, spotkanie wigilijne UTW, a poza tym corka odśniezyła wjazd do garazu i wjechala moim autkiem. Dobre dziecko ! Nic nie mam, a jutro znowu dzieci u mnie. No to nie będzie uczty w świeta. Tylko grzybki się moczą i sarnina dojrzewa w zalewie. Dobranoc smile
  • luiza-w-ogrodzie 21.12.12, 06:03
    Wczoraj bylo 37 stopni, dzis jest 25. W weekend i Wigilie będzie znowu ponad 30. co tam, w kocu jest lato a Świeta i tak będę miała w wersji lajtowej. Ostaliśmy się w domu ino we dwójkę z Buszmenem. W związku z czym absolutnie sobie nie wyrywam rękawów (tak jakbym kiedykolwiek wpadała w szał świąteczny ;o)) dom z grubsza ogarnę w weekend, na razie w ramach światecznych porządków wysprzątaliśmy kurnik oraz zaczyniłam ciasto na pierniczki:
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/jb/ze/4zgn/JUPcWOmLhDZjOCT4tB.jpg

    Na Wigilię pójdziemy do przyjaciółki - malarki, potem pół nocy zajmą i sesyjki na Skype z rodziną (syn z żoną w UK, córka w Danii, siostra w Irlandii, Mama w Polsce - mam już spisany cały grafik). W pierwsze święto odsypiam w/w po czym pewnie pójdę na plażę. Lajtowo... czego i Wam życzę!

    Luiza-w-Ogrodzie
    .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
    Jak gadać z królikami
  • verbena1 21.12.12, 09:53
    Wczoraj wieczorem poszlismy na spotkanie przedswiateczne w naszym wiejskim domu kultury.
    Chor spiewal roznorodne piesni , gral zespol muzyczny zlozony z pan akordeonistek i gitarzystek (srednia wieku 55+), dzieci z pobliskiej szkoly czytaly urywki z ewangelii, rapowaly Jingel bel, mieszanka roznorodna.
    Bylo bardzo nastrojowo a mnie naszly dziwne refleksje. Nie mam pojecia jakiej wiary sa ci ludzie , w wiekszosci chyba kalwinisci i protestanci. Nie mamy tu zadnego kosciola ale kazdy zna piesni bozonarodzeniowe, nie wystawiaja zadnych stajenek a siedmioletni chlopaczek z przejeciem opowiedzial historie narodzin Jezusa a dzieciaki siedzialy zasluchane.

    To bylo takie normalne ,bez zadecia, swiatla i dzwieku , kazdy w swojej wierze uczcil nadejscie swiat Bozego Narodzenia, ludzie zlozyli sobie zyczenia i rozeszli sie do domow.
    Przy okazji zostalismy zaproszeni na pierwszy dzien swiat do znajomych, ktorzy sa tez sami we dwojke.
    Dzis jedziemy do polskiego sklepu oddalonego 70 kilometrow od nas.
    Mam tam zamowione juz uszka, poledwice, szynke, mak i ser na sernik. Juz sie ciesze na te smakolyki.
    Swiat isnieje nadal, no i dobrzesmile



    Zycie dzieli sie na dwa etapy: mlodosc i "swietnie wygladasz".
    Erica Jong
  • bbetka 21.12.12, 11:51
    Verbeno-i właśnie takie wspólne/wspólnotowe podejście jest piękne!
    Ja w tym roku wzięłam udział w świątecznym spotkaniu w pracy (zwanym wigilią, czego nie znoszę) i okazało się że mało tego, że wróciliśmy do łamania się opłatkiem (!!!), podczas gdy dla mnie jest to piękna chwila, ale wyłącznie w gronie bliskich, a nie ponad 120 osób, z których połowy nie znam, a części delikatnie mówiąc nie znoszę! to dodatkowo został zaproszony ksiądz i to on jakby celebrował całą uroczystość...ogólnie jak pewnie się zgodzicie są księża i "księża" i o ile przeciwko tym pierwszym nic nie mam, lubię i szanuje, to druga grupa natychmiast przyprawia mnie o agresję...w ogóle nie uszanował inności ani tych naszych kolegów, którzy są ateistami, ani Zielonoświątkowców, ani w ogóle nikogo kto nie jest "z nami"... Ludzie, gdzie ja pracuję???
    Od dziś mam wolne od pracy i nie zamierzam nawet o niej myśleć! Zabieram się za świąteczne porządki - moja Pani sprzątająca swoim zwyczajem tydzień przed świętami przestała odbierać telefon smile potem jadę z córcią po zakupy różne- głównie ona chce nabyć ciuchy, a ja po prostu elementy do świątecznych przysmaków. Wieczorem mam fanaberię wyprać/wyprasować/rozwiesić firany na co ma nadzieję sił mi starczy smile

    Luizo, no jakoś tego plażowania w święta nie mogę sobie wyobrazić, mimo że od kilku lat próbuję smile tym niemniej zazdraszczam pozytywnie!

    Lablenko, gratuluję wspaniałego nastroju! Hrabia zdemolował już dwa stroki (w tym jeden z moją ulubioną bombką) i potłukł donicę z pięknym drzewkiem szczęścia, łamiąc je w 80%...więc chwilowo nie jest "dobrze widziany" smile w święta postaram się wkleić jakieś nowe zdjęcia (najpierw je zrobię) Jaśnie Pana wink

    Miłego i w miarę spokojnego dnia wszystkim życzę!
    --
    Równo nie znaczy sprawiedliwie smile
  • jan.kran 21.12.12, 18:45
    Powrocilamsmile Na raze rozkoszuje sie domowym balaganem... Po wielu tygodniach dostalam obad zrobiony przez syna. Ryz , tofu , przyprawy... Bardzo mi tych domowych smakw brakowalo w Kurorcie...

    Verbeno ... napisalas:

    ### To bylo takie normalne ,bez zadecia, swiatla i dzwieku , kazdy w swojej wierze uczcil nadejscie swiat Bozego Narodzenia, ludzie zlozyli sobie zyczenia i rozeszli sie do domow.

    -------------->Ja mimo wychowania w wierze KK najlepiej czuje sie w kosciele protestanckim.
    Moj syn sam wybral te wiare ja i corka jestesmy ateistkami. Ale KK z wielu powodow mi nie
    pasuje , na mszy w polskim kosciele czuje sie jak w teatrze i to drugorzednym...
    Pomijam celibat , spowiedz bezposrednia i etcetery. Jezus by se zdziwil widzac co zrobi0no z Jego nauk w KK...
    W kosciele protestanckim kazdego przyjmuje sie z szeroko otwartymi ramionami czego w KK nie odczuwam...
  • mammaja 22.12.12, 00:29
    Miałam kolejny " trudny dzień" - dzieciaczki przywiózl synek juz o 8.30 , Krasnoludka zadzwonila że jest chora ( od nas się zaraziła, pewnie), ale dalam rade sama nawet mzonek pomagal - usypiał Klarusie w wozku . Tak więc moje zycie jest mało ciekawe w wydarzenia. Synowa wyrwala dzisiaj z gardla urzędniczce -paskudnej wyjątkowo babie, pismo przyznajace Pani Ukraince wize. Po przepychaniu sie przez korki i ok. 500m biegu weszła do pokoju o godz. 15.02-
    a "przyjmuja" do 15 ! Pani już nie chciała jej zalatwić ! Synowa powiedzia, że nie ruszy się z tego pokoju bez papieru, który zresztą leżał na biurku i wymagał tylko pokwitowania. Zrobiła nie małą awanturę - w końcu mogło to być zalatwione dwa tygodnie temu. No ale zwyciężyła i mamy nadzieje na stabilizację sytuacji po Nowym Roku. Swoją drogą dzieciaki są wspaniałe i takie obcowanie z niemi to sama przyjemność. Ale fatygująca. Zimno jest dokuczliwe ! Córka kupila mi nowy akumulator i załozyla na tym mrozie, a ja położylam jej farbę na włosy w rewanzu. I tak minął dzień - bez końca świata.
    Verbeno - jakie to miłe, takie wspolne swietowanie .
    Bebetko - rozumiem twoją niechęć do łamania sie opłatkiem z osobami niezbyt lubianymi i obcymi. Tez zle to znoszę. A jak corka zaaklimatyzowala się w Warszawie ?
  • foxie777 22.12.12, 00:47
    Doszlam do siebie nareszcie,no i oczywiscie kupa roboty przedswiatecznej.
    Choinka nadal stoi,choc uwielbiaja ladowac sie pod nia.Trzymajcie kciuki to moze
    dotrwa do Swiat.
    Zrobilam zakupy w polskim sklepie,ptasie mleczko,kapusta kiszona,makowiec
    serowy wiec jestem szczesliwa,acha pierozki z kapusta ktore sa pyszne mimo ze gotowe.
    Mammajko podziwiam ze masz tyle energi z Dzieciarnia.Mam nadzieje ze malzonek ok.
    Wkleje zdjecia choinki do albumu.
    U nas ochlodzenie 40F co dla nas to zupelna zima.Zazdroszcze sniezku.
    Verbeno Twoja choinka oryginalna.Zreszta wszystkie wasze swiateczne zdjecia ogladam z wielka przyjemnoscia i czekam na sniezynke Dado.
    Mam swiateczny tydzien wolny wiec moze troszke odsapne.Oczywiscie Wigilia i Swieta
    u mnie,mala ta moja rodzinka ,ale Synalek bedzie z Girlfriend <ktora jak wiecie
    b mi sie podoba wiec jestem zadowolona.Jak sie poprawnie nazywa girlfriend w Polsce.
    Dziewczyna?Przyjaciolka?.
    pozdrawiam zimowo ha,ha
  • monia.i 22.12.12, 01:05
    Dziewczyna jest ok smile
    Foxie - jak to jest w takim polskim sklepie - ptasie mleczko i kapustka kiszona - to są naprawdę takie nasze produkty, sprowadzane?
    Mam nadzieję, że w ciągu tego wolnego tygodnia ciut odsapniesz i się zregenerujesz smile
    Pozdrawiam serdecznie smile
  • monia.i 22.12.12, 00:53
    Mammaju - bardzo dobrze, że Synowa była stanowcza i zdeterminowana smile Wszystko się jakoś ułoży i będzie dobrze.
    Za mną ostatni dzień w pracy przed świętami - ale jakoś kiepsko jestem poukładana organizacyjnie w tym roku - mam wrażenie, że ze wszystkim w lesie jestem. Pewnie przez te późne powroty z pracy - wieczorem mało czasu zostaje na cokolwiek - no i szczerze mówiąc kole 19 mało co się chce robić.
    Wieczorem wyskoczyliśmy do centrum handlowego - miało być na chwilę a wróciliśmy po 3 godzinach.
  • dado11 22.12.12, 00:54
    Biedna Mm, trójka to wyzwanie!!! Ja przy dwójce wymiękam... choć wczoraj bawiliśmy się w berka, chowanego, wyliczanki, czytanki i inne takie... kocham te brzdącesmile ale dziś ciut słaba jestem... niemniej, popakowałam prezenty od ŚwM, zrobiłam nowatorskie śledzie z kaparami, cytryną i czerwonym pieprzem, klasyczną sałatkę jarzynową, zaprawiłam boczuś, jutro rybka po grecku, wstęp do barszczu, ciotunie, ozdabianie i sprzątanie, a w niedzielę szarlotta z bakaliami, pierogi, ćwikła, hmmm, najlepiej bym znikła...wink
    pozdrawianki i świąteczne przepychankiwink))))
    d.
    ps. jak widać, koniec świata odwołaliwink no i suuuper!
    --
    Kobiety nie można zmienić. Można zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia...smile
  • monia.i 22.12.12, 01:23
    A my zawinęliśmy rolmopsy..w rolmopsy i odstawiliśmy do lodówki - niech się przegryzają smile
  • jan.kran 22.12.12, 10:40
    W Oslo otworzyli nowy polsko - rosyjski sklep.Wysylam dzis dzieci na zakupy , ja wybiore sie w przyszlym tygodniu ze znajoma.
    Natomiast dzis w ramach nowego zycia IDE na zkupy zamiast jechac jeden przystanek tramwajem. Do pracy tez bede chodzic kawalek , zamiast tramwaju, 20 minut dziennie tam i z powrotem.
    Dzis planuje jedzenie do wtorku... szesc posilkow dziennie. Dam rade !!!
    Menu na Swieta przejela Mloda , przyjechala na trzy tygodnie.
    Poza tym mam zamiar dzis i jutro sprzatac . Pracuje w Wigilie i 25 - go , obydwa dni wieczorem.
    Ide tez dzis zwidzic silownie , mam dwie bardzo blisko, jedna juz obejrzalam smile
  • verbena1 22.12.12, 11:00
    No ladnie Kranie, tak trzymac i aby werwa nie opuszczala Cie nigdy.
    Mammajko, wielkie brawa dla synowej, a opiekunka chyba szczesliwa ,ze moze spokojnie pracowac. Mam wrazenie ,ze urzednicy to sa jakies inne stwory, bez duszy, jak komputery. Ciekawa jestem czy w domu zachowuja sie tak samo.
    Moniu, w polskich sklepach sa autentyczne polskie produkty, zadne tam podrobki. Nawet w Australii mozna kupic kapuste kiszona, barszczyk i ogorki sprowadzane z kraju, wszystko dla klientasmile
    Wczoraj pobuszowalam po takim wlasnie sklepie, porozmawialam po polsku z przemilymi wlascicielkami i okazalo sie ,ze znaja mojego bratanka studiujacego w Groningen, stalego klienta tego sklepu. Zrobilo sie calkiem rodzinniesmile
    Wstapilismy po drodze do Ikei, gdzie kupilam piekna gruba deche do krojenia i talerzyki deserowe.
    Dzis malo co porobie bo oprocz moich stalych bolesci przyplatal sie jeszcze jakis korzonkowy. Zla jestem bo musze byc sprawna na swieta, zrobie sobie zaraz oklad borowinowy i poleze pol godzinki.
    Najwazniejsze ,ze od dzis bedzie przybywac dnia i znikna te paskudne szarosci.
    Za oknem drzewa zupelnie oblodzone, bambusy z zielonymi liscmi pokladly sie az do ziemi a z ptasiego karmika zwisaja piekne lodowe sople. Tyz pikniesmile

    --
    Zycie dzieli sie na dwa etapy: mlodosc i "swietnie wygladasz".
    Erica Jong
  • mammaja 22.12.12, 12:13
    Tak więc we wszystkich domach krzatanina i smakowite pyszności. Popdałam w jakąś zaduę i nie wiem co robić najpierw a co pózniej. Tak czy inaczej pora na zakupy smile
    Foxie, u nas teraz mowi się "partnerka" na dawna konkubinę. Ale mi się bardziej w wypadku mlodych podoba poprostu "dziewczyna".
  • lablenka_x 22.12.12, 17:03
    Urzędasy to,moim zdaniem, inny gatunek ludzi.Dobrze,ze synowa sobie poradziła.
    Dzis ubrałysmy z Mamą choinkę
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/zd/ca/nteg/YtUGkOJpbEYAnz7pvX.jpg
    Upiekłam piernik , a ciasto na makowce rośnie w misce.
    Dzień mam kurcze blade płaczliwy ,bo to pierwsze święta mojej przyjaciółki bez męża i popłakałysmy sobie przez telefon. Swoją drogą jest to niesłychanie mocna kobieta.
    To tyle z frontu .
    Jeszcze jedna informacja dla babć i dziadków - w księgarniach ukazało się bardzo ładne wydanie piosenek pt."Co dziadkowie i babcie dawniej śpiewali" z płytami i chwytami na gitarę.
    --
    LX

    Nie chodzi o to by żyć jak inni,lecz żyć pośród innych.
  • monia.i 23.12.12, 01:07
    Śliczna i bardzo klimatyczna, Lx smile Taka "robiąca nastrój" smile
    Dzień krzątająco gotujący, w porywach zakupowy. Niedawno powróciliśmy od szwagrostwa z uwędzoną świeżutko szynką, pachnie obłędnie. Tak sobie dziś dreptałam, gotując, kupując, przygotowując - i w pewnej chwili podeszłam do okna, żeby albo uchylić, albo coś odstawić, już nie pamiętam...I tak po prostu, najzwyczajniej w świecie się zapatrzyłam. I aż głośno sobie westchnęłam "ależ prześlicznie jest..". Z tego zachwytu nad roziskrzonym, mroźnym, zimowym światem z choinkami przybranymi białymi puchatymi czapeczkami..aż mi się oczy zaszkliły smile Takie to piękne było..
  • jutka1 23.12.12, 10:37
    Pięknie to opisałaś, Monieczku. Wczoraj wieczorem miałam taką chwilę przy oknie, patrząc na pierwszy "mój" śnieg tej zimy, tu na wsi. smile

    Lablenko, śliczna choinka! smile

    Moją choinkę dzisiaj będę ubierać. Skończę też reorganizację kuchni, zrobię pranie, wyczyszczę kominek, poczytam, posłucham muzyki. Dzień zaplanowałam domowy, i tego się będę trzymać. smile

    Miłej niedzieli! smile


    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • foxie777 23.12.12, 15:04
    Mammajko,partnerka brzmi dla mnie okropnie,juz wole dziewczyne.
    W polskim sklepie jak mowi Verbena pysznosci sprowadzone z Polski lub z Chicago
    ale tez doskonale.
    Mam teraz tydzien wolny i jestem szczesliwa.Musze popakowac prezenty,a sie nazbieralo
    U nas zimno i slonecznie,prawdziwy Christmas tyle ze bez sniezku.
    Kupilam sernik makowy oblewany czekolada,nie moge sie doczekac aby skosztowac.
    Jeszcze siakam nosem,ale juz chyba lepiej.Dado bedzie choineczka?
    pozdrawiam tropikalnie
  • mammaja 23.12.12, 17:31
    Mam juz dosyć pichcenia! Co za pomysł, żeby sie brać za te potrawy świateczne. W koncu też mogłabym kupić w polskim sklepie smile Dzisiaj wcale tak duzo nie zobiłam : obralam z błon udziec sarni, który leżal w zalewie, teraz tylko naszpikować słoninką i upiec. Nastepnie obralam z osci ugotowane dzwonka karpia i zalalam samkiem na galaretę. Jest piekna - wyszly dwa duże pólmiski. Zrobiłam kruche ciasto - część miala być na ciasteczka choinkowa a część do kruchego placka z makiem lub galicyjskich "lamańców z makiem", posztkowałam słodka kapustę bo bez niej wigilijna z grzybami i potem bigos bylyby zby kwaśne ( tera jest pycha), usmażyłam trochę skórki pomarańczoej, Potem ugotowałam jeszcze troche grzybów bo smak na zupę wydał mi sie za mało esencjonalny i przydadza sie do kapusty wigilijnej. Rownocżesnie sparzyłam mak i przygotowalam do zmielenia. W międzyczasie zrobiłam byle jaki obiad dla męża, bo mnie sie juz odechciało jesc. A teraz ubieram sie i wychodzą, bo dlużej nie wytrzymam w kuchni !
  • ewelina10 23.12.12, 20:11
    Jak zaczęłam ciemnym rankiem tak teraz dopiero wyłączyłam piekarnik. Karp, sałatki, kaczka na jutro. A przecież to tylko część tego co było robione w moim domu z dzieciństwa, że nie wspomnę o ilości ciotek, wujków, rodzeństwa ciotecznego, którzy u nas drzewiej bywali.
    --
    Ew.
  • verbena1 23.12.12, 20:59
    Oj, dziewczyny, tyle przygotowan, ja przy Was nie mam sie czym chwalic.
    Moje dzisiejsze przygody w kuchni zaczely sie fatalnie. Przygotowalam zaczyn drozdzowy do makowcow ale nie chcial wcale rosnac, drozdze jakies grudkowate o kwasnym zapachu. Zapasu drozdzy nie mialam nawet tych suchych. Co robic, dzis niedziela, w Holandii sklepy nieczynne. Przypomnialam sobie ,ze wyjatkowo przed swiatami beda czynne niektore supermarkety. Objezdilismy z Rieksem pol miasta a drozdze kupilam w.....sklepie tureckimsmile
    Ciasto wyroslo pieknie, makowce udaly sie nadzwyczaj, jeden jest juz sporo napoczety a Rieks przechodzac obok az wzdycha z radoscismile
    Zrobilam jeszcze klops z jajkami i tyle. Starczy na dzisiaj, jutro w palnie sernik i potrawy Wigilijne, nieduzo ,tylko dla dwoch osob.

    --
    Zycie dzieli sie na dwa etapy: mlodosc i "swietnie wygladasz".
    Erica Jong
  • lablenka_x 23.12.12, 23:29
    Oj faktycznie pracy co niemiara, ale ja lubię gdy dom pachnie pieczonym ciastem.
    Wypieki robiliśmy wczoraj wieczorem (stary nawyk , pieklismy gdy dziieci już poszły do łózek , było spokojnie i bezpiecznie) dziś tradycyjna podróż na cmentarz do najbliższych mego Męża.Wszystko zamrożone na kość.Do gałązek swierkowych powsadzanych do wazonów w listopadzie ,z niemałym trudem powtykałam sztuczne gwiazdy betlejemskie.Zapalilismy znicze i wiooooo do domu.
    Szczęście mieliśmy nielada, bo cała droga po czarnej nawierzchni była, sucha i bezpieczna .
    W radio słyszleiśmy informacje ,ze w Poznaniu i Wielkopolsce pada snieg .Wpadlismy w niego juz w samym mieście .
    Dojechalismy do domu ,a potem błyskawicznie samochód zasypało.Potem padało coś ,ni to śnieg ni to deszcz.Jutro będzie ładna ślizgawka.
    Rodzina podczas naszej "wycieczki" umyła Mamę,zmieniła jej pościel, zrobiła obiad. dzięki im za odciążenie.Teraz znikam, bo jutro Wigilia (jak wiecie smile .Dobranoc.
    --
    LX

    Nie chodzi o to by żyć jak inni,lecz żyć pośród innych.
  • mammaja 24.12.12, 11:17
    Lablenko, dobrze ze przynajmniej wczoraj rodzina zajęla sie mamą. Choinke macie piękną smile
    Po wczorajszym "wyjsciu z domu" przelecialam sie jeszcze po pustych sklepach ( bez klientow),
    dobrze mi to zrobiło. Teraz biegnę po pieczywko - od rana z przyjemnościa sprzatalam sobie - jeszcze troche dekoracji trzeba i świeta przychodzą smile
  • mammaja 24.12.12, 11:19
    Ewelina wspomniala dawne świeta - mnie sie wydaje że pragnie się odtworzyć smaki z dawnych lat - stąd potrzeba tych czy innych wypieków. No i zamykam setkę - do poczytania w swiatecznych dzisiejkach smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka