Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 308 - zawiane sniegiem i mrozne.

22.01.13, 23:31
No to mamy piękną zimę - śnieg skrzypi pod butami, wyjeżdżający w góry mają radochę. no i dobrze, gorzej z tymi zapowiadanymi - 25 C . A może to tylko straszenie meteorologów? Zobaczymy smile
Edytor zaawansowany
  • jutka1 23.01.13, 00:44
    No to wszystko jasne. smile Kompleksowe analizy krwi nie zapaliły żadnych czerwonych ani nawet pomarańczowych lampek u mojej pani doktor. Wszystko w normie, prócz przeziębienia. A co do bolących nadgarstków: naciągnięte ścięgna obu przedramion i nadgarstków. Przez następne dwa tygodnie będę musiała nosić specjalne unieruchamiacze, jak rękawiczki do połowy dłoni i na kciuki, uwaga: w dzień i w nocy (!), a potem dwa tygodnie tylko w dzień. Hmmm. No, będę nosić, nie mam wyjścia. Przynajmniej dostałam dyspensę na prysznice i na spotkania zawodowe, hahahaha... smile

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • ewelina10 23.01.13, 09:06
    No to masz się Jutuś, nie będzie za wygodnie w nabjliższym czasie

    Bielusieńko i ciągle pada. Przestałam odśnieżać i chodzę tylko wydeptanymi ścieżkami. Do tej pory szuflą śnieg rozgarniałam i chodniki były czyściutkie na całą szerokość. Ale w trakcie ostatniej odwilży w tych miejscach zrobiło się pieruńsko ślisko i przechodzenie było możliwe tylko bokiem, po zasypanych zależałym śniegiem trawnikach.
    --
    Ew.
  • mammaja 23.01.13, 11:44
    A jak ty, Jutko, te nadgarstki ponaciągalas ???? W każdym razie wspólczuwam sad
    No i mam niespodzianki od samego rana - najpierw, że nie zlozylysmy niezbednego wniosku do urzędu, żeby nadal zajmować swoje miejsce w bylej szkole. Jakaś paranoja, bo szkola wyprowadzila sie, mamy umowę z urzędem o uzytkowanie sal - a tu jeszcze skomplikowany formularz wnioskowy do wypelnienia biegusiem ! No i dwoje młodszych wnukow z racji nieoczekiwanych zdarzeń, na szczęście jest kochana Krasnoludka do pomocy. A mam jechac po pana do odśnieżenia garażu. Zeby chociaz juz nie sypało jak odsniezy, bo jak nadejdzie te - 25C, to będzie kiepściutko na dworze smile Miłego dnia zimowego życzę !
  • lablenka_x 23.01.13, 22:23
    Oj zima ma to do siebie ,że trzeba odsniezać.
    Dzis jak dla nas , bardzo atrakcyjny dzień.Zostawilismy Mamę samą na 3 godziny i wpadliśmy na imprezkę dla seniorówwink.Miłe spotkanie z ludźmi i możliwośc rozmowy z nimi.Obejrzeliśmy też tańce hinduskie w wykonaniu poznanianek z klubu hinduskiego.Tanczyły świetnie,a panowie po 60 nieomal w stanie przedzawałowym na widok ich ciał w tańcu.terza popikasmy winko o smaku różanym Rose Moscato ,mama pochrapuje ,a nam całkiem dobrze, acha obejrzelismy Bondasmile.
    Miłych snów życzymy .Papapasmile
    --
    LX

    Nie chodzi o to by żyć jak inni,lecz żyć pośród innych.
  • lablenka_x 23.01.13, 22:24

    Errata - oczywiście teraz i popijamy a nie "popiksamy" winkowink
    --
    LX

    Nie chodzi o to by żyć jak inni,lecz żyć pośród innych.
  • foxie777 24.01.13, 16:29
    Mamajko,kuruje sie ile moge i jest lepiej,ale fakt ze wiele z nas tu ma problemy zdrowotne,
    troche mnie smuci,czyzby to byla oznaka psst "zlotej jesieni".
    Jak sie ma siodemke kociow to o nudzie nie ma mowy.Wczoraj powolutku rozebralismy choinkie tzn ja i kocia.Jestem z siebie dumna bo wszystko poukladane i oznaczone wiec
    w przyszlym roku nie bede miotac sie i szukac co gdzie jest.
    U nas boska pogoda 18C,wiec zakiet lub sweter.W piatek mamy festiwal czekoladowy w moim ogrodzie wiec powinno byc cudownie.
    Obejrzalam zdjecia w albumie.Wnuki macie super Mammajko,ty chyba zeszczuplalas,Dado
    jak zwykle super .Tymus tez uroczy,ja tez cos tam wkleilam,ale ruch w albumie maly.
    pozdrawiam tropikalnie
  • jan.kran 24.01.13, 20:44
    Zbieram szczeke po wysluchaniu fragmentow debaty o zwiazkach partnerskich w Sejmie RP.
    I straszno i smieszno...
    Opowiadalam Mlodej o moich wrazeniach ( nawet w oknserwatywnej Bawarii nie ma takich idiotyzmow ) i stwierdzilam ze chyba za mojego zycia nie ma co liczyc na normalnosc w Oj pod tym wzgledem.
    Na co corka odparla:
    - Przeciez zawsze powtarzasz ze nigdy ne wierzylas ze komunizm upadnie za Twojeg zywota wec nigdy nic nie wadomo!!
    Fakt. I tym optymstycznym akcentem oddalam sie w kierunku kuchni ( kolacja dla Juniora szpinakowo - ceicierzycowa z koprem wloskim ) i rownoczesnego ogladania po raz setny:

    www.youtube.com/watch?v=qWS2NVX6VP0
  • mammaja 24.01.13, 23:41
    Dzień wypelniony do dna - przed poludniem bylam w przedszkolu u Frania na uroczystości dla babci i dziadka, z okazji ich święta. Bylam bardzo wzruszona, patrząc na te malą buzię Franiową przy tańcach i spiewach. Potem byl poczęstunek dla dzieci, poczym, Franio natychmiast wziąl mnie do kącika z zestawem klockow do budowania torow i stacji kolejowych, zbudowalismy razem piekną stację. Chyba byłam jedyną babcią, ktora kucała na dywanie i bawiła się z wnukiem. Oczywiscie dolączyl "kolega". Potem do domu i na czwartkowe zajęcia UTW, bo zaczynamy ferie i trzeba było pewne rzeczy dopiąć. Za każdym postojem trzeba było odsnieżąć samochod, wożę miotlę na długim kiju, ktora świetnie się sprawdza przy zrzucaniu śniegu z auta, a zdziwionym tlumacze, że to moj awaryjny środek lokomocji. Nic tylko wsiąć i lecieć. Ale bez żartow - osiedlowe uliczki robią sie słabo przejezdne, a o zawracać mozna tylko co jakis czas. Mam nadzieje, że już przestanie sypać.
    Foxie, nie wiedziałam, że masz juz 7 kotów ! To niezły wydatek - na sama karmę smile nie zeszczuplałam ostatnio - w zeszłym roku bylo lepiej. Szkuję sie na wielki post smile
    Lablenko, to świetnie że możecie sie wyrwać z domu - to jest poprostu konieczne dla zdrowia !
  • mammaja 24.01.13, 23:50
    Dzisiejszy występ
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/pg/fg/ib6s/xLEnuGpEEc0nFbk2pB.jpg
  • verbena1 25.01.13, 10:55
    Foxie, siedem kotow ! Musi byc tloczno na kanapie, jest jeszcze miejsce dla Ciebie?
    Nawet nie moge sobie wyobrazic taka zgraje w kuchni ,kiedy gotuje obiad, jedna kotka robi wystarczjaco duzo zamieszania krecac sie pod nogamismile
    Ciekawa jestem jak wyglada ten czekoladowy festiwal w Twoim ogrodzie, wrzuc pare zdjec do albumu.

    Mammajko, Franio,ma taka mila buzke ,ze trzeba sie usmiechnac.
    Inne babcie nie mogly bawic sie z wnukami bo przyszly pewnie wystrojone na pokaz lub maja problemy ze schylaniem sie i kucaniemsmile

    Sniezno i mroznie w dalszym ciagu, dzis z rana mgla i piekna szadz na drzewach, bajkowo i tajemniczo. Aktywnosc nieduza bo co mozna robic w zimie, kotka spi calymi dniami zwinieta w klebek , chetnie poszlabym za jej przykladem.


    --
    Zycie dzieli sie na dwa etapy: mlodosc i "swietnie wygladasz".
    Erica Jong
  • lablenka_x 25.01.13, 16:53
    Mammaju dzielna jesteś.Nie każda babcia może uklęknąć , no może,ale potem trzeba jeszcze się podnieśćsmile
    Wypadamy raz na miesiac na 3 godziny.Mama zostaje sama.Gdyby rodzina się o tym dowiedziała to oburzona byłaby na maksa, ale mi to wisi.Musimy słyszczeć czasami normalna mowe nie tylko kokolandzką.
    Verbeno uwielbiam szadź na drzewach, jest tak bajkowo wówczas. U nas dziś słoneczko, a nowy ptaki gośc(zamieszczony na wątku o ptakach) dał się złapać.Pojawia sie od kilku dni,ale tylko migał jak płomyczek i znikał przy najmniejszym ruchu. Dziś odważny jakiś taki .
    U nas słonecznie dzis było, śnieg skrzył się,a gdy wyszłam na balkon promienie dotknęły mnie ciepełkiem.Niesamowite, miłe doznanie.
    --
    LX

    Nie chodzi o to by żyć jak inni,lecz żyć pośród innych.
  • lablenka_x 25.01.13, 23:17
    Forum spi przykryte po uszy ciepłymi kołderkami.
    U mnie -11C już,a ma być zimniej. Księżyc zbliża się do pierwszej pełni 2013 roku, więc powinno być mroźno,a tu zapowiadają ocieplenie ,które ma spowodowac ogromny niż znad Atlantyku o wdzięcznym imieniu Jolie.Ma przynieśc wichury i ogromne sztormowe fale. Zobaczymy.
    Mam nadzieje,ze Luiza nie roztopiła się w tym australijskim upale.
    Foxie ja jeszcze choinkę mam ,ale zaczynam coraz częściej myśleć o jej rozebraniu.
    Jutko jak tam Twoje nadgarstki ??Stabilizator w formi matinki zrobił na mnie wrazenie,bo lekarze na widok moich nadgarstków powiedział jeno"no musi się pani oszczedzac i nie dźwigać"Sama wykombinowałam ochraniacze takie jakich używają tenisiści. Wówczas to była sztuka nielada znaleźć cóś takiegosmile
    Dobranoc.
    --
    LX

    Nie chodzi o to by żyć jak inni,lecz żyć pośród innych.
  • jutka1 25.01.13, 23:54
    Lx, tak to teraz wygląda:

    http://i48.tinypic.com/2rqbl6w.jpg

    :d

    Zrobiono mi te pomioty szatana na miarę: ogrzano plastik, dopasowano do moich dłoni, a jak się ochłodził to się zrobił sztywny, i mam teraz twarde "cuś" jak gips, tylko że na rzepy. Można ściągać, ale na razie musze w tym spać. No, nie lubię ich, co mogę powiedzieć.
    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • mammaja 26.01.13, 00:17
    Jutko, wyglada to dośc przerażajaco ! mam nadzieje że przyniesie dobry skutek smile
    Lablenko, zgladałam na forum, ale co tu pisac, kiedy przedpoludnie poswieciłam na sprzątanie i porzadki w papierach, a popołudniu zjechali synostwo. Z przyjemnoscia konstatuje, że synowa coraz bardziej jest sklonna do rozmow i zwierzeń. Chyba po czterech latach przekonala sie do mnie smile To mnie bardzo cieszy. Verbeno - my tez zasypani, dzisiaj wprowadziłam smochod do garazu i wcale nie mam zamiaru jutro go wyciagac. Niech sie troszke pogrzje i przeschnie.
    Zyczę wam udanej niedzieli smile
  • monia.i 26.01.13, 00:54
    Jutek - a jak Ty w tym pracujesz, przy komputerze na ten przykład? Możesz w ogóle?
    Na pewno utrudnia to życie, no, ale jeśli ma pomóc - no, to tylko zęby zacisnąć..
  • jutka1 26.01.13, 01:28
    Kciuki mam unieruchomione, ale pozostałe 8 palców mogę używać. Na komputer starczy, tylko troszke wolniej piszę. Wiecej problemów sprawiaja banalne wydawałoby sie czynności: mycie zębów, guziki, bielizna smile, przygotowywanie posiłków. Spanie w tym też nie jest zbyt przyjemne. Ale zaciskam zęby, czekam aż wydobrzeję. smile

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • monia.i 26.01.13, 01:42
    Matko, faktycznie - damska bielizna jest..kłopotliwa sad Te haftki..sad
    A miałaś wcześniej takie problemy? Rozumiem, że to kwestia przeciążenia...Tysiąc siat na raz i dam radę?
  • monia.i 26.01.13, 02:17
    Oj. Przesadziłam z pytaniami smile Brrrr - zamazane. Generalnie, kłopot masz, ale dasz radę. Uściski, Jutek.
  • jutka1 26.01.13, 09:47
    Oj tam oj tam, zaraz "przesadziłaś". smile Geneza sytuacji to przedświąteczne zakupy w supermarkecie oddalonym o 20 minut piechotą od domu, skąd wracałam obciążona po 8-10 kilo w każdej ręce. Głupio, wiem, ale nigdy wcześniej aż takich problemów nie miałam, ale też i takich ciężarów nie dźwigałam. Dwa dni później leciałam do Polski, więc bagaże etc. A boleć mnie zaczęło kilka dni po przylocie, kompletnie nie skojarzyłam, że to mechaniczne, i w Polsce badali mnie na okoliczność okołogrypowego zapalenia stawów.
    No ale najważniejsze, że to mechaniczne, a nie stawy, że już wiadomo co to, i co z tym fantem zrobić. I tego się będę trzymać. smile

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • fedorczyk4 26.01.13, 21:12
    Strasznie biedny Jutek sad Foxie, siedem kotow! Rozmarzylam sie.... tez bym chciala tak moc. Niestety u nas juz nastapilo wysycenie calkowite zwierzetami. Ze strony le Meza, bo ja nie mam granic wink
    Tez zrobilo mi sie cos zlego w srodku po ostatnich glosowaniach, wiec jutro w poludnie idziemy pod sejm. A co ja bede jalowo klepac w kalwiature, wole pyszczyc na zywo.
    A dzisiaj bylam w obowiazkowym ZOO z Wnuczeciem. Bylo bosko, slonce , spasiony kot ktory towarzyszyl nam rzez wiksza czesc spaceru, puste pawilony tylko dla nas, i karmienie fok z pokazem umiejetnosci tychze w tresoaniu pana karmiacego wink
    Wczesniej wizyta w sklepie firmowym Lego i zakupy (ze skarbonki Wnuczecia), pozniej obiad u tatusia. Na zakonczenia czesc "najprozaiczniejsza". Odrabianie lekcji. Na kolacje odstawialam go do Macmy gdzie spedza noc. Rano przed wymarszem pod Sejm jeszcze go na chwile wezme, celem "przepowtorzenia" lektury, dyktanda i roli w sketchu ktorej musi sie nauczyc na pamiec. A po za tym nic na dzialkach sie nie dzieje. Mnostwo roboty, malych usrywnosci i kupa radosci z lekka przewaga kupy.
    --
    - Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
    Wino jest dla ludzi dobrych, woda dla złych, potop jest najlepszym na to dowodem. Ja jestem dobrym człowiekiem!
  • bbetka 27.01.13, 00:40
    Ciekawy dzień miałaś Fedosmile

    Jutku, wygląda faktycznie okropnie i upierdliwe pewnie jest jeszcze bardziejsad ale jak ma pomóc to nie ma wyjścia...bardzo dobrze za to nadaje się do "leżeć i pachnieć"

    Lablenko, trzy godziny na miesiąc to tak niewiele, że skoro oni nie mogą tyle Mamie poświęcić, niech się oburzają do woli...

    Foxie, liczba Twoich kociów robi wrażenie smile Mój mąż nasycenie zwierzętami osiąga już przy rozmowie na ten temat...posiadanie dwóch kotów i koszatniczki uważam za olbrzymi sukces smile

    Mój dzień zaczął się (jak ostatnio często) od sprzątania, bo schodząc na dół stanęłam w wodzie...Jaśnie Hrabia był uprzejmy zdemolować duży wazon z kwiatami - wazon na szczęście przetrwał, ale ilość wody, która w nim była zupełnie wystarczyła na namoczenie dywanu i zalanie podłogi. Później spóźniłam się do pracy, gdzie uprawiałam pracę u podstaw-naprawdę czy ja na poziomie pracy magisterskiej muszę zajmować się językiem polskim i poprawnym formułowaniem zdań!!!??? kolejne 1,5 godziny spędziłam w okropnym hipermarkecie, bo dziś przyjechała córcia więc trzeba było uzupełnić zapasysmile wieczorem mogłam nareszcie popławić się w rodzinnym ciepełku wcinając upieczone wczoraj ciasto bananowe (nie powiem żeby mnie zachwyciło, ale to było dla córki na zamówienie).

    Jutro nie zamierzam robić nic, poza pizzą na obiad smile
    Spokojnej niedzieli życzę!


    --
    Równo nie znaczy sprawiedliwie smile
  • jan.kran 27.01.13, 12:05
    Fed bylas na tej demonstracji ?

    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13304251,_Wstyd_w_Sejmie____demonstracja_poparcia_zwiazkow.html#BoxWiadTxt
    Ja sama bym chetnie poszla , jestem zaskoczona i ooburzona tym co sie w Oj dzieje.

    Swietna robote wykonujesz z Wnuczeciemsmile

    Bebetko , mnie tez zaskakuje poziom jezyka polskiego zwlaszcza u dziennikarzy...
    Bardzo dbam o polski moch dzieci , mam wrazenie ze mowia i pisza nieco archaicznie ale na pewno poprawnie akcentuja i uzywja bogatego slownictwa.
    U mnie tez lekka przewaga kupy ale sie nie daje choc nie jest lekko...
    Niedzielnie pozdrawiamsmile)))

  • mammaja 27.01.13, 14:04
    A mnie przytrafiło sie nieprawdopodobne. Wczoraj cale przedpołudnie pracowałam z koleżanką nad sprawozdaniem z dotacji Min.P.i O.S. Pozostała mi tylko częśc opisowa. I kiedy kliknęłam na " zapisz zmiany" wszystko zniknęło. Zniknęło bezpowrotnie - bo pracowałysmy na generatotze wnioskow ministerstwa i w żadnej pamięci kompa to sie niestety nie zapisało. Bylam tak sfrustrowana jak dawno nie pamietam. No i dzisiaj od nowa, tyle, że już miałysmy brulionowe zapiski pod ręka więc poszło szybciej. Dzisiaj juz zapisalam osobno jako plik - udało się. Mozna na tym pracowac. W tym gerenatorze znowu zniknęło! nie rozumiem tego, jest niedziela, nie ma do kogo zadzwonić, jutro chcę wyslać, bo termin jest do konca stycznia, ale może beda jakies poproawki. Więc jestem cala w nerwach i znikam . Popoludniu przyjadą dzieci z pączkami, zazdroszcze Fed, tych wypraw z jednym wnuczęciem. Ja bym tez tak chciala z najstarszym!
  • mammaja 27.01.13, 14:05
    Tu przynajmniej kliknęlam "wyslij" i nie zniknęło !
  • fedorczyk4 27.01.13, 15:50
    O Boze biedna Mm, to koszmar!
    Jasne Kranie, ze wlasnie tam bylam. I zamarzlam na smierc. Nie wiem ile osob bylo "suma sumarum" bo nie umiem liczyc poglowia. Z pol tysiaca chyba. Swobodnie i luzno. Bez zatargow zlicznie przybyla policja. Zreszta zafundowalam sobie cudna rzcz wlasnie z policjantem. Ze znajoma bylysmy do samego konca i opuscilysmu ulie Wiejska chyba juz jako osttnie, na pewno tylko my szlysmy w kierunku Pieknej. przechodzac przes podjazd do seju zerknelam na jednego z pilnujacych Sejmu policjantow. Na szeroko rozstawionych nogach, ubrany w kamizelke kuloodporna i generalnie wygladajacy niebywale profesjonalnie i lekko niepokojaco. Co mnie naszlo? Zwolnilam usmiechnelam sie i grzecznie, wyraznie i dosc glosno powiedzialam: Do widzenia panu. Do nastepnego razu" pan policjant wziety z marszu stuknal kopytkami i bardzo ukladnie odpowiedzial mi pochylajac glowe: Do widzenia pani. smile O malo nie poplakalysmy sie z radosci.
    Inna sprawa, ze zero we mnie agresji wobec policji w takich sytuacjach. Robia swoje i tyle. Ale reakcja grzecznego chlopca w groznym antyzadymiarzu byla bezcenna smile
    --
    - Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
    Wino jest dla ludzi dobrych, woda dla złych, potop jest najlepszym na to dowodem. Ja jestem dobrym człowiekiem!
  • mammaja 27.01.13, 22:43
    Bardzo mile zdarzenie, tobie to i słup telegraficzny grzecznie by sie odkłonił smile
    Juz wyslalam nieszczęsne rozlicznie i słowo daje ze zakończam dziewięciolecie pracy społecznej na niwie UTW. Mam dosyć. Byle do czerwca, potem będę tylko korzystać z pracy innych. mam zupelnie inne plany, a sytuacja domowa tez wymaga wiecej czasu odemnie. Popoludniu z dziecmi, pączkami synowej i puzzlami. Do tego sunia corki, Truszka nocuje dzisiaj u mnie. Ale ona jest bardzo grzeczna. Kota na wszelki wypadek wzięłam na górę do siebie smile
  • goskaa.l 27.01.13, 23:01
    Nie znam Fed osobiście, ale musi z pewnością mieć silne spojrzenie, skoro policjant tak zareagował. Zresztą, jeśli było to powiedziane (jak sądzę) bez agresji w głosie, nie dziwię się reakcji.
    Ja miałam weekend mocno pracowity. W piątkowy wieczór ugotowałam rosół z pozbawionej tłuszczu kury, goleni wołowej i indyczej nogi. Wczoraj musiałam pojechać do Choszczna, i była to wycieczka z miłą znajomością - znalazłam partnerkę do poznańskiego maratonu kajakowego (100 km). Starszą ode mnie o lat 15. Już się umawiamy na wybór kajaka i zgranie, no i treningi.
    Po powrocie wróciłam do rosołu, który podgrzałam i wyciągnąwszy z niego mięsiwa, oddzieliłam je od kości i wraz z częścią warzyw i specjalnie zeszkloną cebulką przekręciłam trzykrotnie przez maszynkę. Wieczorem zrobiłam sałatkę brokułową i pognałam do koleżanki, gdzie odbyły się ciekawe rozmowy w duetach, tercetach, kwartecie i kwintecie (pięcioro nas było). Powrót po 1 w nocy.
    Rano okazało się, że zawitał śnieg, więc po śniadaniu pierwsze odśnieżanie.
    Po powrocie ze sklepu z zakupioną wątróbką ciąg dalszy walki z mięsem.
    W końcu wyszło 9 wielkich naleśników z mięsem i dwie keksówki pasztetu. Pyszny mi się udał. Na koniec odkurzyłam moje hektary i psa i poszłam odwiedzić mocno starszą sąsiadkę. Po powrocie powtórka z odśnieżania (nadal pada).
    Dobranoc...
    --
    http://i35.tinypic.com/34s16qx.jpg
    Właściciele jamników dzielą się na dwie kategorie. Jedna to ci, którzy śpią z psem. Druga to ci, którzy się do tego nie przyznają.
  • fedorczyk4 27.01.13, 23:19
    Niesamowicie smakowity post Goskasmile A opisy Twojej kajakowej dzialalnosci wprawiaja mnie w absolutny zachwyt.
    Mm natyralas w UTW! A od urodzenia Wnukow jestes pelnoetatowa Babcia, wiec ja sie tylko dziwie jak Ty dajesz rade?
    --
    - Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
    Wino jest dla ludzi dobrych, woda dla złych, potop jest najlepszym na to dowodem. Ja jestem dobrym człowiekiem!
  • mammaja 28.01.13, 12:25
    Uwielbiam takie opisy kulinarne jak Goski ! i wogole te notatki z codziennosci smile
    Fed, też tak uważam, dotychczas szkoda mi było "dorobku" - ale kolej rzeczy musi byc taka - dosyc ludzi juz jest w wciagnietych w sprawe, a niech teraz ciągnie ktos inny. ja chetnie pomogę, ale w innym zakresie niz dotychczas.
    Znowu szary dzień, bez kolorow, ale mróz zelżał. Trzeba wyprowadzic autko z garażu i ruszyć na zkupy, bo nie ma co jeść w domu.
  • jan.kran 28.01.13, 12:38
    Ide sie zachlastac tepym mydle bo nie moge zaplacic dwoch waznych rachunkow . Ani przekaz przez net ani telefon nie dziala,problemy powtarzajace sie od kilku dni , wrrr!
    W lodowce pustki ale jak sie doklalunie rozejrzalam to mam lunch i cos do chleba...
  • jan.kran 28.01.13, 13:53
    www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,114757,13309561,Dlaczego_poszlam_pod_Sejm_.html
    Rachunki jednak zaplacilam.
    Ide orbic paste z bialeg sera i avokado. Od kiedy zmienilam sposob odzywiania ciagle cos kupuje albo gotuje albo planuje co zjem...
    i cwicze , caly czas za malo ale bedzie lepiejsmile
  • verbena1 28.01.13, 19:00
    Walcze z zimowa hibernacja, dzialam na pol gwizdka i z zazdroscia czytam o Waszej aktywnosci.
    Ciesze sie ,ze Mammaja bedzie miala mniej meczacych obowiazkow, czas na robienie tylko sobie przyjemnoscismile
    Kranie, w zwiazku z moja niby "dieta" tez ciagle planuje co zjem, wymyslam zupelnie inne potrawy w ktorych ma byc przewaga warzyw a waga (moja nie warzyw) jakos nie chce przechylac sie na minussmile


    --
    Zycie dzieli sie na dwa etapy: mlodosc i "swietnie wygladasz".
    Erica Jong
  • dado11 28.01.13, 22:20
    Pozdrawiam wszystkie Forumki, życzę zdrowia (Juteczku!, Lablenko! Foxie), pogody ducha (Mm, Verbeno!) jak miło że Joujou wpadła, Gośka to chyba da sobie radęwink, Ewelino! posyłam ciepły uśmiech! zaraz koniec odśnieżania...wink, BBetko twoje zdjęcia, jak zwykle, wprawiają mnie w kompleksy! ale ostatnie przyniosły taką piękną ciszę, zimową, miękką, przestrzenną... cudne!
    Na działkach spokój, ale tylkopozorny, praca wre, jak to bywa czasem na początku roku, dzieci rosną, a i w końcu poszedł sobie paskudny, przygnębiający niżo-wyż, zimny, szary, smutny...
    W sobotę wybraliśmy się z przyjaciółmi na prawdziwie zimowy spacer (-10 st!), ale słoneczny i skrzący:

    http://images10.fotosik.pl/3315/a7fa91acd05aceac.jpg

    http://images10.fotosik.pl/3315/1f718a8e8d327907.jpg

    http://images10.fotosik.pl/3315/a1419dd538534360.jpg

    http://images10.fotosik.pl/3315/134e895e61674120.jpg

    a po sprawdzeniu, czy gorąca herbata podniesie morale spacerowiczów, dotarliśmy do domu już w świetle księżyca...wink

    http://images10.fotosik.pl/3315/6924ce2bc0647cef.jpg

    niedziela była uroczo nudna i wypełniona nicnierobieniem, tylko wieczorny film na NG trzeba było obejrzeć... no nic, po prostu suche fakty, i dobrzesmile
    Podobno już jutro ma być cieplej, to dobra wiadomość, bo brama nam przymarzła do podłoża...wink
    pozdr. d.

    --
    Kobiety nie można zmienić. Można zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia...smile
  • mammaja 29.01.13, 00:33
    Dado, pieknie wyglada ta zima, a księżyc odlotowy! dzisiaj był jakiś kiepski dla metereopatów dzień - potwierdziła to pogodynka, ledwie co porobiłam i padlam,. Jutro bedzie lepiej, mam nadzieje.
  • fedorczyk4 29.01.13, 11:43
    No tak styczeń nie jest u nikogo "wypoczynkowym" miesiącem. Mm, też odczuwam dziwne zmiany aury. Nie śpię po nocach, rano muszę kopniakami we własny tyłek uruchamiać się do działania. Wczoraj złożyłam zeznanie podatkowe za 2012, robiąc przy tym karczemną awanturę w Urzędzie. Nie wiem co to jest, że we wszyskich okienkach, za wszystkimi drzwiami siedzą tam uprzejme i kompetentne osoby, a w każdym razie ja na takie zawsze trafiałam, a w jednym i to w tym do którego zawsze trafaiam w pierwszej instancji, siedzi stara, agresywna, niekompetentna gropa, która w dodatku traktuje klientów jak petentów z kupą w pipeluszce. Kolejny już raz wyskoczyła na mnie chamsko z ryjem i w dodatku kolejny raz nie potrafiła odnaleźć w systemie informacji którą już dwa razy (przy poprzednich moich wizytach) odnajdywali dla niej życzliwi wspólpracownicy. Kategorycznie zażyczyłam sobie rozmowy z jej przełożonym i oświadczyłam że jeśli jeszcze raz tak się zachowa to złoże zażalenie na piśmie i zaządam ukaranie smoczycy dyscyplinanie. Ulżyło mi trochę, ale słowo daję, że jeśli w przyszłym roku, a mam nadzieję, że wcześniej nic mnie tam nie zaniesie, znowu się tak zachowa, to zrobię babie coś złego. Nie ja jedna zresztą doświadczam jej życzliwości, stojąc wcześniej do innego okienka słyszałam jak jechała po innych. Ręce opadają, że administracja wystawia takie coś frontem do klienta wink
    A potem to już były same przyjemności. Trochę pracy, góra prasowania, odkurzanie, mycie podłóg, spacery, prania (3 kolejne bo Ranyboskie obsikała łóżko więc kołdra, patchwork, ochraniacz na materac, pościel), małe zakupy, lekcje z Wnuczęciem, basen.
    Dzisiaj natomiast poza robotą, szewc, na zastrzyk z kotką, kolejna porcja prania i prasowania, rozebranie choinki i usunięcie jej z chałupy, Wnucze...... Tyle, mojego że dzisiaj nie mam basenu, więc mniej będę się ze wszystkim popędzała wewnętrzniewink
    --
    - Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
    Wino jest dla ludzi dobrych, woda dla złych, potop jest najlepszym na to dowodem. Ja jestem dobrym człowiekiem!
  • jan.kran 29.01.13, 13:26
    Mozecie potzrymac kciuki... Ide zalatwic jedna sprawe , szanse mam male ale sprobujesmile
  • joujou 29.01.13, 13:46
    Kranie,zatem trzymam!
    Ferie się skończyły,dzisiejsza pogoda przypomina przedwiośnie.Od wczoraj ślęczę przy zdjęciach z imprezy i przy okazji nadrabiam zaległą korespondencję,a uzbierało się tego aż wstyd.
    Lablence i Verbenie dziękuję za gratulacje,tak po prawdzie rocznicę kościelnego mam w swoje imieniny,ale cywilny był w Sylwestra,a w międzyczasie mżonek skończył pół wieku więc trzeba było wszystko wypośrodkować.
    Lablenko,my na prowincji już chyba tak mamy,że pielęgnujemy pewne uroczystości i staramy się je dopracować.Osobiście bardzo się starałam,począwszy od specjalnie drukowanych zaproszeń,a i tak znależli się tacy,co mieli masę uwag i chcieli w tym dorównać M.Gessler więc dało mi to do myślenia,ale to tak na przyszłość.
    Jutko,współczuję i życzę,by Twoje kciuki jak najszybciej odzyskały sprawność,jednak rozwiązanie wydaje mi się dużo praktyczniejsze niż np.szyna gipsowa.Pomyślałam tu o moim mżonku,lecz u nas to chyba jeszcze nierealne.
    Mammajko,wnusio cudnie prezentował się w przedszkolu.wszystkie zdjęcia,które wstawiacie są godne podziwu i z lekka zazdraszczam,ale na plenery nie mam na razie czasu.

    --
    W życiu piękne są tylko chwile...
  • joujou 29.01.13, 13:59
    Z braku czasu,nie miałam możliwości odnieść się do pewnych wpisów.Teraz część już przepadła w mej pamięci,ale pragnę pogratulować Lablence udziału w konkursie poetyckim-z prawdziwą przyjemnością czytałam Twoje wiersze i jakby co,to proszę o więcej.
    Jutce dziękuję za piękne kaukaskie plenery,mam jakieś ciągoty w kierunku wschodnim i czytam akurat książkę K.Pakosińskiej,zachwycając się plenerami Gruzji.
    Fedorczykowi i Kranowi szczerze zazdroszczę kondycji,utraty wagi-tym bardziej,że sama puchnę i jakoś przestać nie mogę,a co za tym idzie patrzeć też na siebie nie mogę.Trzymam za Was kciuki! Fedorczyku,byłaś w Gołubiu?
    Luizę wciąż podziwiam za jej ogród i dziękuję za lato zimą smile
    Więcej grzechów nie pamiętam więc dorzucę tylko głaski dla Hrabiego i pozostałych czworonożnych!
    --
    W życiu piękne są tylko chwile...
  • joujou 29.01.13, 14:19
    Wklejam fragment koncertu,jedna z moich przyjemności:

    www.youtube.com/watch?v=4oi7lanOFdc
    --
    W życiu piękne są tylko chwile...
  • joujou 29.01.13, 14:29
    i jeszcze tenor Rafał Bartmiński wg mnie grzechu wart smile

    www.youtube.com/watch?v=-aTyL0l-ygs
    --
    W życiu piękne są tylko chwile...
  • joujou 29.01.13, 14:36
    23.01 kameralny koncert z okazji powrotu mojego miasta do macierzy,w tle wystawa świetnych akwareli panoramy naszego miasta,jednego z lokalnych artystów(muszę jeszcze iść do muzeum,by je dokładnie obejrzeć)

    www.youtube.com/watch?v=l8dfduiq43Y
    No to już Was zamęczyłam i pewnie na dłuższy czas macie mnie dość.Pozdrawiam!


    --
    W życiu piękne są tylko chwile...
  • foxie777 29.01.13, 16:06
    Verbeno,festival czekoladowy polega na tym,ze jest sporo roznych stoisk,na ktorych
    prezentuja swoje wyroby rozne osoby.Ja jestem wybredna jesli chodzi o czekolade,ale ogrod
    jest tak piekny,ze chodzic moge codziennie,zdjec nie robilam.Co do kociarni to musze sprostowac,ze to moj malzonek jest odpowiedzialny za ostatnie cztery,a wlasciwie 8 tylko,ze
    cztery zostaly zaadoptowane przez dwie znajome osoby,oczywiscie po odchowaniu przez moja
    skromna osobe.Fakt ze byla to wdzieczna robota.Zapowiedzialam ze 7 to liczba koncowa.
    Dado zima piekna,u nas slonecznie i super.
    25 marca obchodze 25 rocznice slubu.Jak ten czas zlecial i to z jednym facetem,wierzyc sie
    nie chce.Uwazam,ze nam sie medale naleza za takie recordy.
    pozdrawiam tropikalnie
  • ewelina10 30.01.13, 08:42
    Dado, widoki mamy podobne. My też wychodzimy na te długie mroźne spacery i jest cudownie pięknie, śnieg iskrzy pod promieniami słonecznymi. Ale teraz zrobiła się taka plucha, mglisto, ślisko na polnych i leśnych ścieżkach
    --
    Ew.
  • mammaja 30.01.13, 14:29
    Od wczoraj trapią mnie nieoczekiwane wydarzenia i to nie najprzymniejsze. Z tych drobniejszych - wczoraj bylysmy z synową na Nabucco - ja byłam 10 lat temu, a i tak byłam zachwycona, synowa jeszcze bardziej. Uroczy wieczór, tylko potem okazalo sie że zgubiła w teatrze dowód rejestracyjny do samochodu słuzbowego, ktorym maial dzisiaj jechać do Krakowa. Pojechali swoim ( na pogrzeb babci synowej) . Od rana atakowalam Teatr Wielki, ona też - wysłala rano e mail, no i w końcu dowod sie znalazl. Tylko że musze jechac go odebrać, a mialam całkiem inne plany. O innych mniej przyjemnych zdażeniach napisze pozniej !
  • verbena1 30.01.13, 19:48
    To bylo chyba najdziwniejsze miejsce na zgubienie dowodu rejestracyjnego samochodu, trudno mi to sobie wyobrazic. Na szczescie zguba sie znalazlasmile

    Staram sie nie wypowiadac na temat polityki bo mam za male o niej pojecie ale wypowiedz poslanki Pawlowicz oburzyla mnie tak bardzo ,ze musze o tym napisac. Pani ta jest podobno profesorem a wypowiada sie na poziomie bazaru, ten prostacki jezyk, zerowa inteligencja, sposob rozumowania wolaja o pomste do nieba. Najgorsze jest jednak to ,ze ta pani nie zdaje sobie z tego wszystkiego sprawy, horror po prostu.

    Poza tym na wsi bez zmian, snieg tylko stopnial smile

    --
    Zycie dzieli sie na dwa etapy: mlodosc i "swietnie wygladasz".
    Erica Jong
  • joujou 30.01.13, 20:24
    Mammaju,dobrze,że dowód się znalazł,chociaż stres niepotrzebny.Miałam podobnie po koncercie noworocznym.Tym razem zabrałam ze sobą moją teściową. Mżonek miał dyżur w pracy więc nas tylko odwiózł.Po powrocie do domu,teściowa dzwoni,że zgubiła gdzieś klucze od mieszkania.Na szczęście w domu był teść więc nie stała na mrozie.Zaraz zadzwoniłam do teatru,do mżonka też(w biegu,bo sama szłam na nockę) no i klucze znalazły się w naszym samochodzie,wypadły jej z kieszeni płaszcza.Jestem już do tego przyzwyczajona,bo teściowa ciągle poszukuje kluczy,albo portfela smile
    Dzisiejszy deszcz zmył u nas zimę prawie całkowicie.Rano miałam wizytę u dentysty,a resztę dnia leniuchowałam w samotności smile Teraz do pracy więc Wam miłego wieczoru życzę!
    --
    W życiu piękne są tylko chwile...
  • lablenka_x 30.01.13, 20:57

    Jou, dziękuję za miłe słowa,prawie juz o tym konkursie zapomniałam.
    Pisałam już ,że z nastaniem 2013 roku jakaś taka pracowita się zrobiłam no i ten stan trwa nadal .Zniszczyłam w niszczarce dokumenty z 95/96/97 roku. Zniszczyłam różne zdjęcia, które albo były zdublowane,albo nie chciałabym żeby wpadły w obce ręce,gdyby coś nam się przytrafiłosmile. Zmieniłam wczoraj naszą pościel(mamy zmieniam co 5-6 dni),żaden to wyczyn,ale przy okazji wyczyściłam wszelkie szycia i zakamarki w materacu (1.80x2.00)odkurzaczem .
    Dziś rozbieraliśmy choinkę przy czynnym udziale mamy, którą potem naszły smuteczki i musiałam tłumaczyć ,że zaniedługo (pis.zam) gwiazdka znowusmile.Posprzątaliśmy zakamarki i umyłam liście kwiatów z kurzu.Potem 3 partie scrabli ,dla odpoczynku.Teraz mąż ma mecze, a ja chwilę dla siebiesmile
    Jutko te ochraniacze są super , muszą Tobie pomóc.
    Od wczoraj odwilż, pada i zmyło śnieg i szaro i buro , wolę wyżową zimę.
    O pani P.się nie wypowiadam,bo proste to babsko i chamskie ,a na dodatek zadowolone ze swojego chamstwa.

    --
    LX

    Nie chodzi o to by żyć jak inni,lecz żyć pośród innych.
  • felinecaline 30.01.13, 21:10
    Pawlowicz, kabluniu to nie zadne "proste babsko", tylko babsko skrajnie skrzywione, ale ze prostaczka to fakt niezbity.
    Obelga dla handlarek czy "maglarek" byloby obdarzyc ja tym przydomkiem, bo te panie na ogol obdarzone sa zdrowym rozsadkiem, ktorego jej bog/natura poskapily.
  • felinecaline 30.01.13, 21:11
    Przepraszam bardzo za bledna pisownie Twojego nicka.
  • lablenka_x 30.01.13, 22:19
    felinecaline napisała:

    > Przepraszam bardzo za bledna pisownie Twojego nicka.

    Kabluniu podoba mi sięsmile
    --
    LX

    Nie chodzi o to by żyć jak inni,lecz żyć pośród innych.
  • lablenka_x 30.01.13, 22:17
    felinecaline napisała:

    > Pawlowicz, kabluniu to nie zadne "proste babsko", tylko babsko skrajnie skrzywi
    > one, ale ze prostaczka to fakt niezbity.
    > Obelga dla handlarek czy "maglarek" byloby obdarzyc ja tym przydomkiem, bo te p
    > anie na ogol obdarzone sa zdrowym rozsadkiem, ktorego jej bog/natura poskapily
    > .

    Pisząc proste babsko nie miałam na mysli niewykształconej ,tylko prostaczkismileordynarna chamka i tyle,ale niebezpuieczna w swej chamskości ,bo ma w tym swoją świtę.Kurcze skąd się tacy biorą?? Niby wyksztalcona ,a wiedza sredniowieczna.
    --
    LX

    Nie chodzi o to by żyć jak inni,lecz żyć pośród innych.
  • mammaja 31.01.13, 00:31
    No to wreszcie koniec dnia ktorym udało się wyslać "papierowe" sprawozdanie z grantu wraz z zalacznikami. Pierwszy raz zarządano przy sprawozdaniu "umów wolontariackich", wiec musialam pojezdzić do paru osob po podpisy. ( jak kto nie wie to to sie liczy jako wklad wlasny organizacji - bo czas to pieniądz) , a w miedzyczasie trochę zdenerwowania, bo corke "niechcący" ugryzł pies, co jest zawsze nieprzyjemne i niebezpieczne, chociaz pies szczepiony. Potem posiedzialam z wnukami i ich opiekunka, ktora na moj widok powiedziala "to ja juz moge iśc?". Ale twardo zaprotestowalam, bo w koncu jej płacą, a ja juz bylam calkiem padnieta. Mam nadzieje, że doczekala powrotu rodzicow. Jutro bedzie nowy dzien, moze troszke spokojniejszy smile
  • mammaja 31.01.13, 12:14
    Pan posel Niesiołowski podsumowal panią Pawlowska w sposob wlaściwy. Nie chce mi sie o tym pisac, ale calkowicie jestem zgodna z waszymi opiniami. Kto to w ogole jest ? Co za profesor? Szczyt chamstwa, podejrzewam że rownież wyrafinowana gra polityczna na pewnej części kołtuńskiego elektoratu.
  • foxie777 31.01.13, 20:27
    Musze probowachttp://i1236.photobucket.com/albums/ff460/Liliana_Treeman/53167d48.jpg
  • foxie777 31.01.13, 20:34
    Jeszcze raz

    http://i1236.photobucket.com/albums/ff460/Liliana_Treeman/691ae35f.jpg
  • foxie777 31.01.13, 20:36
    Moja Choinka

    http://i1236.photobucket.com/albums/ff460/Liliana_Treeman/8a072b5fee3a4370b7c69247e517c8df_zpscf3f375f.jpg
  • mammaja 31.01.13, 21:52
    Brawo, Foxie, robisz wielkie postepy smile Choinka śliczna, ale kocio jeszcze ładniejszy smile
    A moj znowu na gigancie, mam nadzieję że wroci sad
  • monia.i 31.01.13, 21:52
    Piękna choinka, Foxie smile Naszą w weekend rozebraliśmy i pożegnaliśmy - już czas był najwyższy, bo już była zdecydowanie bardziej uschnięta, niż żywa...
  • bbetka 31.01.13, 22:11
    Foxie, dobrze Ci idzie! kocio śliczne, kaczki śmieszne - zdjęcia trochę duże, ale się mieszcząsmile

    Jutko, jak tam Twoje łapki? unieruchomienie pomaga?

    Mammajko, gratuluję rozliczenia grantu! i asertywności w kontakcie z opiekunkąsmile Jak córka, po kontakcie z psimi zębami?

    Dado, dzięki za dobre słowo o moich zdjęciach - Twoje są pięknie słoneczne, u nas taka pogoda była tylko w niedzielę, kiedy moja głowa zawlokła mnie do łóżka i tam powaliła na dzień całysad

    Jou, piękny koncert! W kwestii albumu niestety nie mogę nic Ci poradzićsad u mnie wszystko ok, ale Twój album jest pusty...

    Lablenko, energii Ci zazdraszczam...o papierach to już nawet nie myślę, ale załamuje mnie brak uporządkowania zdjęć od 3 lat!!!! w najcięższych czasach jak córka była mała, miałam trzy etaty i pisałam habilitację zdjęcia miałam wklejone "na bieżąco", a teraz...szkoda gadać.

    Zresztą cały tydzień niech już się skończy, bo mało tego, że ból głowy nękał mnie przez cztery dni, to miałam dwa znajome pogrzeby (jedną osobę znałam prywatnie i była młodsza ode mnie...druga to jeden z profesorów, z którymi pracowałam od początku mojej pracy), wydawnictwo rzuca mi kłody pod nogi (większe niż zazwyczaj, bo nigdy nie jest z nim łatwo)-wstrzymało mi zeszyt naukowy (gotowy do druku), ze względów proceduralnych, o których nie było uprzejme mnie wcześniej poinformować (miałam zrobić przetarg na redakcję teksów, na kwotę ok 1000zł???!!!) i nie widzi rozwiązania problemu i jeszcze sesja w toku więc chodzenie i żebranie "ale mi zabrakło 1/2 punktu", "ale czy mogę poprawiać na wyższą ocenę? no tak szybko mnie pani przepyta....." itp itd obłęd dorośli ludzie, a jakbym w przedszkolu była "plose pani" i "plose pani"...

    Co do wystąpień pani Pawłowskiej to napawają mnie obrzydzeniem od jakiegoś czasu i uważam, że całe środowisko naukowe powinno zareagować, anie tylko 40 osób...

    Dobrze, że córka wraca dziś z W-wy, to może mi się nasrój (zam) polepszy...
    --
    Równo nie znaczy sprawiedliwie smile
    --
    Równo nie znaczy sprawiedliwie smile
  • monia.i 31.01.13, 22:18
    bbetka napisała:

    > Jou, piękny koncert! W kwestii albumu niestety nie mogę nic Ci poradzićsad u mn
    > ie wszystko ok, ale Twój album jest pusty...
    >
    O - to znaczy, Bbetko, że Ty nie widzisz zdjęć Jou? Ja je oglądam wchodząc przez stronę główną, w New Photos klikam.
  • monia.i 31.01.13, 22:20
    Fatalny miałaś tydzień, Bbetko sad Mam nadzieję, że weekend pozwoli Ci trochę odreagować.
  • bbetka 31.01.13, 23:05
    No niestety... zamierzam upiec sobie coś dobregosmile i żeby było baaardzo kalorycznesmile
    Zobaczyłam jednak zdjęcia Jou, teraz weszłam do albumu i się pokazałysmile Jak widzę impreza była nad wyraz udanasmile
    To mi od razu przypomniało, że u mnie też jest rok jubileuszowy - mama kończy lat 70, rodzice maja 50tą rocznicę ślubu, córka 20, a ja ...no cóż...pół wieku smile impreza na imprezie się szykuje big_grin
    --
    Równo nie znaczy sprawiedliwie smile
  • monia.i 31.01.13, 23:11
    Super smile Wesoły rok smile
  • dado11 31.01.13, 23:36
    Moniu, skocz zagrać w Totkawink ustrzeliłaś całkiem piękną kombinację... 191991! jest twojesmile
    Bbetko, nie daj się okolicznościom!
    Foxie! zaszalałaś z tymi formatamiwink ale dawaj! piękne kocia, piękna choinkasmile
    Joujou, ja widzę twoje zdjęciasmile wyglądasz kwitnąco! może synuś pomoże coś na to, oni (znaczy się - nasze dzieci) już się urodzili z instynktem komputerowym...
    Dziś, po 15 latach, wyciągłam męża w sklepy i w końcu nabywszy 10mb kanapy do przestrzeni dziennejsmile dużo... ale JESTEM HAPPYsmile)) poprzednie, jakieś 10 lat temu zeżarły psy, a zagłady dokonały... też psysad lejąc po złości, na rzeczone...
    będą piękne, kremowe (czy ja ogłupiałam!!! mając drzewa czereśniowo-wiśniowe w ogrodzie i już wkrótce, 4woro wnucząt!!! + psy!), oj tam... dam radęsmile ale się cieszęsmile
    a tak z innej beczki... nie chciałabym być z tej samej "szlachty", co ta odrażająca "prof przekupa", w ogóle, jakakolwiek identyfikacja z tym "przypadkiem" wydaje mi się uwłaczająca... jeśli jest piekło... zresztą, ta smutna istota już tam chyba jest... od dawna...
    u mnie błoto się leje za płotem, pokotemwink i już chyba wolę ciut mrozkusmile
    pozdr. d.

    --
    Kobiety nie można zmienić. Można zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia...smile
  • monia.i 31.01.13, 23:56
    Hahaha...Smok w ramach prezentu gwiazdkowego sprezentował wszystkim 1 losowanie, kuponik zapakowany w kopertkę, - może jedna albo dwie jedynki się trafiły...smile
  • bbetka 01.02.13, 00:11
    A mój teść trafił ostatnio 4!!! ze 170 złotych tego majątku smile

    Dado, gratuluję zakupu! Oraz oczywiście powiększenia rodziny!!! Idziesz -tzn dzieci Twoje-jak burza smile
    --
    Równo nie znaczy sprawiedliwie smile
  • monia.i 01.02.13, 00:17
    Gapa. Gapa.
    Jak to - czterech wnucząt?
    Jeeej smile)))
  • bbetka 01.02.13, 00:23
    Tak, tak. Tak Dado napisała!
    a teraz mam nadzieję złapać bardzo okrągły numerek smile
    --
    Równo nie znaczy sprawiedliwie smile
  • jutka1 01.02.13, 00:29
    Brawo, Bbetko! smile

    Łapki średnio... jeśli się goi, to raczej niezbyt zauważalnie. Czekam. smile

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • foxie777 01.02.13, 05:12
    Wysylam te zdjecia z IPada I nie mam pojecia dlaczego takie wielkie,ale chociaz
    Wychodza
    W ramach praktyki

    http://i1236.photobucket.com/albums/ff460/Liliana_Treeman/847a57da0f7453245400b6539b3d8a04_zps3f6c60e7.jpg
  • foxie777 01.02.13, 05:14
    W Ogrodzie

    http://i1236.photobucket.com/albums/ff460/Liliana_Treeman/f1bac44db24669b3ea6869c804468982_zps4f88cee2.jpg
  • foxie777 01.02.13, 05:17
    Kocie zycie tu Bobby

    http://i1236.photobucket.com/albums/ff460/Liliana_Treeman/082d522e971f712b0a706fd1da67da7c_zps52a23a0a.jpg
  • mammaja 01.02.13, 21:26
    Foxie, może zmniejszaj trochę więcej. z fotoforum tez mi wchodzą wieksze niz z Fotosika. Ale za to latwiej smile
    Toniemy nadal w kalużach. Mialam dzisiaj sukces - zaciagnelam męża do pedikiru - opieral sie, a teraz zachwycony. Mam świetna pedikiżystkę ( dziwnie to sie pisze po polsku!), też odbylam seansik - mam spokój na pół roku. poza tym sprawy "sluzbowe" i wreszcie mam zamiar wyspać sie, kotek Burek dzisiaj ma szlaban, będziemy spali do upadu smile
  • foxie777 02.02.13, 00:48
    Mammajko,nie potrafie zmniejszyc na razie,ale bede probowac.
    Toz Dado corcia bedzie miala blizniaki?,nie do wiary ale super.
    U nas sie ochlodzilo i jestem w dobrym nastroju,no i chorobsko poszlo wont.
    Zrobilam rezerwacje dla rodzinki no i sie ciesze ze juz niedlugo.Dla nich to straszna frajda wyrwac sie z tej waszej zimy,a moj brat plawi sie w oceanie mimo ze dla mnie za zimno on
    twierdzi ze ciepla woda,wiadomo czlek z polnocy.
    pozdrawiam tropikalnie
  • fedorczyk4 02.02.13, 07:54
    Foxie to niezupełmnie tak wink Arturowy syn posiadajacy już jednego syna, będzie miał drugie dziecie. W ten sposób pogłowie wucząt wzrośnie Arturostwu do liczby kwadratowejsmile A motyl nie miałby prawa być mniejszy smile
    Bbetko rok szykuje Ci się obchodowy to prawda.
    Mm historia z dowodem rejestracyjnym znakomita. Dobrze, że się znalazł. Ja już dwa razy musiała duplikować.;-(
    Do albumu nie wchodziłam ostatnio, więc dopiero jak wejdę to się zachwyce.
    Na razie idę z psiną, potem z Wnuczęciem na łyżwy, potem zabieram do na obiad do Tatusia, a na koniec odrabiam z nim lekcje. Ostatnio wlazłam w babcin kierat. Ale czego się nie robi dla przyszłości narodu. Kto wie może to mój wnuk przywali kiedyś pani Pawłowicz i jej podobnym gnomom łopatą merytoryczną?
    --
    - Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
    Wino jest dla ludzi dobrych, woda dla złych, potop jest najlepszym na to dowodem. Ja jestem dobrym człowiekiem!
  • mammaja 02.02.13, 11:06
    Fed, a może będzie zupełnie inaczej i wnuk na przekor rodzinie pójdzie w fundamentalizm ? ha, ha - to oczywiście mial byc żart smile)))
    Weszłam wczoraj do albumu i poprzeglądalam stare fotki, ech, jak te latka lecą ! szkoda że ubyło kilka osob, a jak miło że sa za to inne smile Znowu pochmurno, mokro, muszę poszukac w szfie czegos na jutrzejszą biesiade karnawłową w co jeszcze wejdę sad A potem w wielkim poscie wielka dieta. Bo ja jak jem słodycze to nie moge przestac aż nie zjem wszystkiego co mam, jak alkoholik wypijajacy do końca. Taka wada, cholerka.
  • foxie777 02.02.13, 22:10
    Fed,dzieki za wyjasnienia juz myslalam ze corcia Dado bedzie miala blizniaki.
    Te motyle sa cudne,blekit niesamowity, tylko tak krociotko zyja.
    Ja tez bylam w albumie,szkoda ze Luiza nie wkleila kilka zdjec ze slubu .
    Uwazam,ze ja najwiecej wkleilam osobistych zdjec dla waszej przyjemnosci,a ja nawet nie wiem jak wyglada Fed,bo mi "nawalila" ze spotkaniem>Wiem byla chora ,ale fakt jest faktem.
    U nas wrecz chlodno,w piatek przyjezdaja "Dzieci"na obiad.W czerwcu maja zamieszkac razem no i zobaczymy.
    pozdrawiam tropikalnie


  • monia.i 02.02.13, 22:13
    mammaja napisała:

    > Fed, a może będzie zupełnie inaczej i wnuk na przekor rodzinie pójdzie w fundam
    > entalizm ? ha, ha - to oczywiście mial byc żart smile)))
    smile) Nie ma co się chichrać - chrześniak mój, syn brata rodzonego, więc po jakiejś tam części krew z mojej krwi (po małej części - ale jednak), brat raczej letni i niezaangażowany, łaknący świętego spokoju jak go znam, bratowa może z większym ogniem, ale zawsze kontrolująca temperaturę dyskusji i bez popadania w skrajność - a syn o mocno określonych poglądach - ma prawo - całkiem odmiennych od moich - tu się zastanawiam! - konserwatywny do bólu i wojujący. Pisuje do studenckiej gazety, wypowiada się stanowczo i nieustępliwie - no i w święta o polityce raczej nie podyskutujemy. Na szczęście smile
  • monia.i 02.02.13, 23:04
    Mamy niewielki problem - otóż mamuni na balkonie wylęgło się gołębiątko. Podobno, ja nie widziałam, ale wierzę na słowo. Mamunia przez zimę dokarmiała parkę, olewając chwilowo zanieczyszczony mocno balkon. Jak już stwierdziłą, że obesr....ania ma dość, zaczęła płoszyć. Ale za późno - jak opowiadała - rozpoczęła machanie trzepaczką i niemal przyprawiła matkę gołębią o zejście. Przyszła pani sprzątająca - i dokonała odkrycia. Jest młode, w najgłębszym kącie balkonu. Pani opadła trzepaczka, mamunia obserwacje podtrzymuje, ja też matki z dzieckiem nie ruszę. Balkon obesrany (uprzejmie przepraszam) pani umyła.Jesteśmy w pacie.
  • fedorczyk4 03.02.13, 08:55
    No to Mamunia ma Moniu problem, zwłaszcza, że one już teraz będą chciały zawsze tam się jej mnożyć.
    Kuzyna współczuje sad Niestety wiem, że natura zna takie przypadki. A nawet wiele. Corka znajomych opowycjonistów z piękna i bohaterską kartą z czasów PRL jest zagorzałą praktykującą komunistką. Syn zaprzyjażnionego liberalnego ateisty, ortodoksyjnym rabinem...... Nigdy nic nie wiadomo, ale mam nadzieję, że pod moim czujnym okiem i czuwającą pięścią nie dojdzie do zwichrowania umysłuwink Zresztą tak już poważnie mówiąc to ja nie mam wiekszych ambicji niż otwarcie dziecka na świat i przekazanie mu tolerancji i chęci zrozumienia. Nie ważne jakie będzie miał poglądy (oczywiście nie będę kwiczeć z radości jeśli wyrośnie na endeka), ważne żeby wiedział dlaczego takie ma i potrafił przyjąć do wiadomości i szanować cudze. Nie chcę żeby jego przekonania wyrastały z prywatnych frustracji. I tu muszę się Wam przyznać, że my z le Mężem non stop dyskutujemy i spierqamy się na niwie polityki jako, że wcale nie mamy takich samych poglądów. Oczywiście nie jest to mariaż np. pacyfisty z faszystką, ale on jest łagodnym konserwatystą w typowym francuskim zachowawczym wydaniu, a ja zaliczam się do "ultrasów" bezprizornych. Gospodarczo i ekonomicznie łagodnie liberalna społecznie skrajnie liberalna. Z żadną formacją nmie jest mi tak naprawdę po drodze i cieszę się niewymownie, że nie ma w najbliższym czasie wyborów bo na Tuska podszytego Gowinem, Koseckim Goodsonem, Żalkiem.... nie zagłosuję już więcej. Konserwatywna frakcja PO ursła do rozmiarów czyraka na górnej wardze który jak dla mnie oszpeca pannę młodą dostatecznie żebym zerwała śłubwink
    O i tyle. Foxie, gdzieś tam w albumie pęta się kilka moih zdjęć. Wprawdzie o ile pamiętam z przebieranych imprez, ale.... Ja nie cierpię się fotografować i zwyczajnie nie mam współczesnych fotek. No ale skoro tak Ci zależy to poszukam i wkleję wink
    Zaczem pozdrawiam i idę z psem nad Wisłę, z kotem na zastrzyk, potem indoktrynacji Wnuczęcia ciąg dalszy, robót domowych takoż i na koniec mila kolacja ze znajomymi.

    --
    - Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
    Wino jest dla ludzi dobrych, woda dla złych, potop jest najlepszym na to dowodem. Ja jestem dobrym człowiekiem!
  • goskaa.l 03.02.13, 09:11
    Faktycznie, z tym gołębim malcem problem. Ale czy te ptaki podurniały? przecież to zima. Hormony im się poprzestawiały, czy co? Swoją drogą ja jestem zadeklarowanym wrogiem gołębi i nie rozumiem ich dokarmiania. Jak już chcą być, to ni9ech sobie radzą same. Może właśnie przez dokarmianie powstało to nowe życie - parka uznała, że jedzonka w bród.
    --
    http://i35.tinypic.com/34s16qx.jpg
    Właściciele jamników dzielą się na dwie kategorie. Jedna to ci, którzy śpią z psem. Druga to ci, którzy się do tego nie przyznają.
  • mammaja 03.02.13, 10:37
    Odpowiadam Foxie, że Fedorczyk jest chociazby na fotkach z wizyty Verbeny w Poolsce, sama widziałam. Natomiast wpis Fed. trochę mnie sklania do otwarcia nowego wątku. A tak dawno nie bylo "dyskysyjnych" wątkow. Ale bardziej ogolnego, niz zmiany w stosunku do Platformy. Narazie myślę. A w dodatku mam dzisiaj biesiadę staruszek, więc narazie myslę jak sie przyodziać smile
  • lablenka_x 03.02.13, 11:54
    Po mokrym niżu dzis słonecznie,coć swiat jest przypudrowany wczoraj padajacym śniegiem.
    Słońce nie tylko świeci,ale i dotyka ciepłem.Jest nadzieja na wiosnę.
    Na stole pysznią sie zółte tulipany i czekam aż zakwitną mi hiacynty w wazonie.
    1 lutego obeszlismy 38 rocznicę naszego ślubu. Nie potrafię rocznic obchodzic gromadnie.To nawyk. Przez 25 lat żyjąc w sporej grupie i codziennie przygotowując posiłki na min 10 osób, zawsze dążyłam do tego by kolejną rocznicę obchodzić tylko we dwoje. Wybywaliśmy więc na kolacyjki do restauracji,dzieci zostawiajac pod czyjąś opieką, no i tak mi zostało.
    Za 2 lata,jak dobrze pójdzie powinnam wyprawic jakąś imprezę, wypadałoby.Muszę do tego dojrzeć.
    MoniowoMamuniowe gołebie chyba pogłupiały , w styczniu młode,przecież mróz był.Moze ulągł się gołebiobałwanek?
    --
    LX

    Nie chodzi o to by żyć jak inni,lecz żyć pośród innych.
  • jutka1 03.02.13, 22:32
    Też jestem zadeklarowanym wrogiem gołębi, nazywanych przeze mnie zasrańcami, i co roku walczę żeby mi się czasem na balkonie nie zalęgły.
    Raz pozwolić, to się ich nie pozbędziecie (OK, trudno będzie), balkon będzie pardon zasrany do imentu, a one tez i zarazki, pasożyty, choroby przenoszą, FUJ. uncertain//
    Niestety, Monieczku, mama dała ciała, że od razu przeproszę za dosadność, karmieniem tych gołębi. Radziłabym skontaktować się ze specjalistą i konsekwentnie stosować się do jego rad. No ale to Ty powinnas z mamą porozmawiać.

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • foxie777 04.02.13, 00:21
    Fed z gory sie ciesze bo to jest frajda widziec osobe przed oczami,Wy macie mnie ze szczegolami a nie mysl ze ja sie teraz lubie fotografowac.Wrecz nie lubie.
    Mammajko Ciebie,Lablenke,Dado i Monie znam osobiscie i to jest super ,ale Dziewczyny
    z virtualu tez i jak sie spotkam z Jutka czy Verbena,BBetka czy Joujou to tak jakbym
    juz sie widziala.Wszystkie osoby z albumu.
    Ciezka sprawa z golebiami i choc rozumiem Jutke tez bym nie wygonila malucha.
    Mietkie to serce moje.Nawet szczura zesmy wyratowali od kociow bo one chcialy go przed
    tem pomeczyc.
    Jedyne co morduje to wstretne olbrzymie karaluchy co tu sa moja zmora,choc widuje rzadko.
    pozdrawiam tropikalnie


  • jutka1 04.02.13, 08:54
    Foxie, ja nie pisałam o wyganianiu pisklęcia. Może nie dość jasno się wyraziłam. Niech sobie pisklę wyrośnie (choć w tych temperaturach to słabo to widzę), a potem trzeba sie zwrócić o pomoc do specjalisty.

    --
    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
    Wysadzam skrzynki balkonowe
  • bbetka 04.02.13, 13:28
    A'propos ptaszków, to może niektórzy w pewnym wieku (albo zawsze) tak mają... Moi rodzice kilka lat temu założyli sobie na balkonie (wieżowiec!) budkę dla ptaków, po czym wylęgły się tam małe wróbelki (chyba), później była rozpacz, bo część wypadła/została wyrzucona z budki, ratowanie itp oraz ogólne urwanie głowy. Gołębie akurat rodzice przeganiają, ale resztę sikorek wróbli i co tam przyleci karmią. Do mnie czasami przylatują na balkon gołębie-giganty, ale Hrabia nie daje im spokojnie posiedzieć więc się szybko zniechęcająsmile

    Weekend minął mi wyjątkowo spokojnie, a wczoraj nawet wykonałam z córką ciasteczka brownie z masą z masła orzechowego, absolutnie nie polecam osobom nie przepadającym za czekoladą i ciastem przyklejającym się do zębów!!!! Poza mną rodzinie smakowały, ale zdążyły się załapać na zdjęcie
    ptaszek na słodko smile
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/2rffKHKROjdMuSOyxB.jpg

    wracam do pracy życząc wszystkim miłego dnia i tygodnia!


    --
    Równo nie znaczy sprawiedliwie smile
  • mammaja 05.02.13, 02:06
    Zupełnie nie mogłam domyslic sie co przedstwaia ta fotka smile Dobrze, że ciasteczka bo wygladalo to jakos niesamowicie !
    Muszę powiedzieć, że wczoraj znakomicie sie zabawiłam . Biesiadne spotkanie udalo sie nad wyraz. Był szalone tańce, śpiewy ( przygotowalam prezentacje z tekstami), a trzyosobowy zespół przygrywał jak nalezy. Dobre jedzonko przygotowane przez kolezanki, napoje co tam kto przyniósl. Wytąńczyłam sie jak za dawmych lat, ze zdumieniem stwierdzając ze calkiem mi to idzie. Nawet walca z dobrym partnerem udało sie wykonac. Tak więc okazuje sie, ze starsza młodzież bawi się wspaniale, było ponad 100 osób. Wreszcie poczułam, ze to karnawał.
    Dzisiaj juz skrzeczaca rzeczywistość - ale wspomniec miło.
  • fedorczyk4 05.02.13, 18:16
    Ciasteczko smakowicie wyglada smile Ja w tej chwili siadam sobie trzy razy dziennie na rekach, zeby sie opanowac bo wbrew wlasnej naturze mam strszny cug do slodyczy. Widocznie organizm cos mi cce powiedziec, ale go nie slucham smile
    Mm, az mnie skrecilo z zazdrosci. Wieki cale juz nie tanczylam, a walca to juz z tysiac lat, a tak lubie.
    I na tym koncze bo ciagle jeszcze nie opanowalam caloksztaltu odkad pelnie funkcje codziennej korepetytorki, kobiety pracujacej, corki Macmy, osoby w pojedynke prowadzacej dom (i zwierzeta) tudziez adeptki aqua fitnessu.
    --
    - Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
    Wino jest dla ludzi dobrych, woda dla złych, potop jest najlepszym na to dowodem. Ja jestem dobrym człowiekiem!
  • verbena1 05.02.13, 20:07
    Ciasteczko przypomina mi starego zolwia, bez podpisu trudno byloby sie domyslicsmile

    Mammajko, jestem zbulwersowana, babcia wnukom szaleje na parkiecie do nocy, zgrozasmile Fajnie ,ze masz zgrana grupe ludzi lubiacych sie bawic.
    W tym tygodniu juz koncowka karnawalu i tlusty czwartek, baletow u mnie nie bedzie ale zrobie faworki i zaprosze znajoma Polke z mezem, inaczej zmuszeni bedziemy sami zjesc wszystko.
    Fed, nie maltretuj sie , posluchaj co Twoje wychudzone cialko chce Ci powiedziec i zrob mu prezent. Moj organizm mowi, ze chce faworkow wiec zawieszam diete i tylesmile

    Nic wiecej nie mam do powiedzenia, bo w przeciwienstwie do Fed mam ogromne polacie wolnego czasu i nic na dzialkach sie nie dzieje.

    --
    Zycie dzieli sie na dwa etapy: mlodosc i "swietnie wygladasz".
    Erica Jong
  • alfredka1 05.02.13, 20:31

    Faworków nasmażyłam wiele, smaczne , kruche, tylko trochę za brązowozłociste.
    --
    http://i48.tinypic.com/dwqped.jpg
  • goskaa.l 05.02.13, 20:33
    Tańców zazdroszczę, bo od lat mi się nie zdarzyły. Brak dobrego partnera, a niegdyś nawet byłam w klubie tańca towarzyskiego.
    Siadłam na chwilę do komputera, żeby przypomnieć sobie zasady automasażu twarzy (powinnam jutro iść do kosmetyczki z koleżankami, ale nie mogę, więc dziś czynię wieczór zastępczy). Masaż wykonałam i teraz czekam żeby mi się pozostałości musu wchłonęły, bo już mi rączki mdleją.
    Ogłaszam, że dziś kupiłam sobie ciemnoniebieskie butki z pozimowej wyprzedaży. Lubię klasyczną wygodę, więc nic specjalnego: skórzane trzewiki na polarze, z białą podeszwą (już widzę, jak długo będzie biała smile )
    A teraz oddalam się, żeby zalać mlekiem śledzie, bo klubowy śledzik już w sobotę, więc najdalej we czwartek śledzie należy wykonać.

    --
    http://i35.tinypic.com/34s16qx.jpg
    Właściciele jamników dzielą się na dwie kategorie. Jedna to ci, którzy śpią z psem. Druga to ci, którzy się do tego nie przyznają.
  • fedorczyk4 05.02.13, 22:21
    Goska podeszwa nie wazna, niebieski wazny, samozaparcia w automasazu zazdroszcze smile Alfredko czestuje sie wirtualnie faworkiem.
    Verbeno, "po pierwsze primo" nie ugne sie, bo do wychudzenia jest mi baaardzo jeszcze daleko, "po drugie primo" z gory wiem, ze nawet jak zjem to nie odczuje satysfakcji. Zwyczajnie nie lubie slodyczy i tylko mi sie wydaje, ze mam na nie ochote. To takie marzenie i wspomnienie o nieosiagalnym smaku z dziecinstawawink
    Ech karnawal.... Mnie dopiero za trzy tygodnie czeka impreza z prawdziwego zadrzenia. Mam cicha nadzieje zrzucic jeszcze troche sadla to moze wejde w koktajlowa kiecke, ktora 5 lat temu kupilam i prawie natychmiast z niej wytylam, tak ze raptem dwa razy mialam ja na sobie. A jest warta grzechu wink
    A do tego czasu mam nadzieje, ze zycie dookola mnie troche sie uspokoi, bo zaczynam wpadac w kociokwik. Zaczynam sie zastanawiac czy po powrocie Syna Sredniego, ktory jednak postanowil wrocic wczesniej niz zamierzal, czyli za tydzien a nie w maju, nie zatrudnic znowu pani Krasnoludki.
    Bo radosc z powrotu Nynusia ogromna, ale to oznacza ze pralka znowu zacznie chodzic codziennie i ze zdubluje sie (najmarniej) ilosci koszul do prasowania. A mojego czasu nijak nie umiem rozciagnac. Musze chyba wrocic do lektury Miastrza i Malgorzaty wink

    --
    - Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
    Wino jest dla ludzi dobrych, woda dla złych, potop jest najlepszym na to dowodem. Ja jestem dobrym człowiekiem!
  • goskaa.l 05.02.13, 22:29
    fedorczyk4 napisała:
    > Bo radosc z powrotu Nynusia ogromna, ale to oznacza ze pralka znowu zacznie cho
    > dzic codziennie i ze zdubluje sie (najmarniej) ilosci koszul do prasowania. A
    > mojego czasu nijak nie umiem rozciagnac. Musze chyba wrocic do lektury Miastrza
    > i Malgorzaty wink
    A może by tak Nynuś sam prasował swoje koszule? Pralka przecież wypierze prawie bez Twojego udziału.
    --
    http://i35.tinypic.com/34s16qx.jpg
    Właściciele jamników dzielą się na dwie kategorie. Jedna to ci, którzy śpią z psem. Druga to ci, którzy się do tego nie przyznają.
  • foxie777 06.02.13, 04:22
    Jutko ,czasami cos sie nie wyjasni dokladanie.
    Ja tez tanczyc lubie ale malzonek niestety walczkow nie umie ha.
    Mialam kiedys boyfrienda Wlocha,Boze jak on tanczyl,ale na meza sie nie nadawal.Trudne sa wybory czasami.
    Jestem jakas taka do niczego,moze to z powodu mojej choroby taka sie czuje przemeczona.
    Niby sie czuje ok,ale tak do du.
    Co do zalewania sledzi to myslalam ze to sie robi wodka.
    Fed,Goskaa ma racje,prasowanie koszul?.Czyz on ma dwie lewe raczki?
    Moj Malzonek sam sobie pierze gacie.Uwazam ze w obecnych czasach musi byc podzial roboty i koniec.
    pozdrawiam tropikalnie
  • fedorczyk4 06.02.13, 08:26
    Taka jest teoria. Praktyka wyglada inczej. Obaj, le Maz i le Syn, wracaja z roboty bardzo pozno. Nynus nigdy przed 2 rano, a szychte zaczynaja wczesnie. Bogiem a prawda jestem w stanie zrozumiec, ze po 4 godzinach spedzonych w lozku, mysl ze trzeba wstac kwadrans wczesniej jest obmierzla i nie realizowalna tak dla jednego jak dla drugiego. Nynus jak jest w PL i pracuje, to poza praca tylko spi. Podzial obowiazkow w rodznie teoretycznie istnieje, ale takie rzeczy mozna skutecznie egzekwowac tylko w trybie chocby najmniejszej rutyny, a u nas jest nieustajacy pozar w burdelu. Zwlaszcza przez ostatnie kilka miesiecy. I tylko ja jedna Lulian jestem w stanie przynajmniej w jakims stopniu rozlozyc sily na zadania, a zadania w czasie. I Dziecinka. Wiec Dziecinka zajmuje sie soba i mi pomaga (jak jest w domu a nie u rzeczonego), a panowie wisza mi u gardla. Niestety. Taki "lajf".
    Wlasnie zaraz zaczynam sesje prasowa (czyli prasowanie). Potem robota, odebranie Wnuczecia ze szkoly, lekcje z nim, psi i koci, odstawienie dzieciecia mamusi, a potem zabieram Mala Czarna i idziemy na kolacje. W sumie cztery baby nas bedzie, niewidzialysmy sie od wiekow, wiec licze na mily wieczor smile
    --
    - Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
    Wino jest dla ludzi dobrych, woda dla złych, potop jest najlepszym na to dowodem. Ja jestem dobrym człowiekiem!
  • mammaja 06.02.13, 20:12
    Nawiązując do prasowania - moj mżonek oracowal do perfekcji wiesznie koszul po praniu i nie pozwala sobie prasować smile Czaesm jakąs biala "na wyjscie" uda mi sie ukradkiem przeciągnąc. Ale jestem zadowolona, bo wiesza sobie uprane w swojej szafie, jak i poskładaną bieliznę i nikogo nie dopuszcza . Ja tam lubię prasowane i podrzucam Krasnoludce jak nie mam czasu.
    dzisiaj spędziłam przedpołudnie u kasięgowej, sprawdzalysmy wszystkie faktury i rachunki, ktore były płacone z moich grantow i wyszłysmy na swoje smile Ależ to upierdliwe zajęcie, nie dla mnie!
    Popruszyl śnieżek, mam do wklepania malą korektę do sprawozdania. Umowy z wolontariuszami wyslalam pocztą w formie papierowej, a ty rządają jeszcze wskanowania i dołaczenia w formie elektronicznej. Już nie powiem co o tym myslę!
    Pozdrawiam serdecznie, a Fed. zazdraszczam kolacyjki. Czy bedzie na Wschodnim ?
  • lablenka_x 06.02.13, 21:12
    Zimny wieczór,po słonecznym ,ale zimnym dniu.
    Mammaju walce, to tez były kiedys ulubione moje tańce,zwłaszcza z dobrze prowadzącym partnerem, wogóle to ja uwielbiałam tańczyć, do czasu...gdy zostałam mężatką....( w krótkim okresie przedslubntm nie było czasu i okazji), potem nasz 1 walc w duszy i ciele płynęłam w nim w ramionach ukochanego...a tu pierwsze takty i....zaskoczenie....zdziwienie...nie wiem jakim cudem 9chyba kolanami , kopnał mnie w kolano jedno, potem drugie)ja we fte on w tefte...i skonczyła się potańcówka, poszlismy na sopockie molo.Hahaha to samo zdziwienie w oczach widze u różnych partnerek tanecznych mego męża . Ostatni raz tanczyliśmy na podkoziołku vel śledziku 2 lata temu w Kołobrzegu , na którym byliśmy z niezyjącym już od roku przyjacielem i Jego żoną (piękna to była para i cudownie tańcząca,aż im zazdrościłam, teraz się tego wstydzę).
    Prasowanie to nie problem dla mnie, ale gdy mnie ktoś wyręcza jestem mu wdzięczna.
    Jutro tłusty czwartek.
    --
    LX

    Nie chodzi o to by żyć jak inni,lecz żyć pośród innych.
  • verbena1 06.02.13, 21:52
    W kwestii prasowania, ograniczam do minimum. W lecie pranie suszy sie na ogrodzie i jest wyprasowane przez wiatr, zima trzeba suszyc w suszarce i niestety ,wymaga przeciagniecia zelazkiem. Tak wogole lubie prasowac ale nie przesadzam z ukladaniem wszystkiego w kancik.

    Tlusty czwartek i co? Nie czuje zapachu drozdzy ani oleju do smazenia, brak czasu czy checi?
    U mnie bedzie tlusty piatek, bo jak chyba juz pisalam goscie przyjda dopiero w piatek i bede wtedy robila faworki a na niedziele z pozostalych bialek wyczaruje Pawlowa, jesli mi wyjdzie.
    Dieta zostanie na pare dni zawieszonasmile

    Lablenko, Twoj ukochany nie tanczy ale ma tak wiele zalet ,ze rekompensuja Ci to z nawiazkasmile Rieks, jak wiekszosc Holendrow tez nie tanczy ale nie mam mu tego za zle.


    --
    Zycie dzieli sie na dwa etapy: mlodosc i "swietnie wygladasz".
    Erica Jong
  • lablenka_x 06.02.13, 22:53
    Verbeno, wiem,opowiadam o tych naszych tańcach z rozbawieniem wielkim, bo to było coś niesamowitego, na molo w Sopocie obiecalismy sobie,ze już nigdy nie bedziemy walcowaćsmile i nie mam tego Mu za złe,ale wiesz ,fajnie byłoby gdyby... nieprawdaż???
    Nieustannie podziwiam w Tobie szybkość wykonywania wypieków, może wpadniemy na chruścikismile
    Zapomniałam napisać,ze Mama przy udziale rehabilitanta i nas zrobiła pierwsze samodzielne 4 kroki do fotela ,odpoczynek i 4 do łóżka.Wstapiła w nią nadzieja .We wtorek natomiast przestawiliśmy fotel pod kredens i szliśmy kroków 7 + 7 do łóżka.
    Pozdrawiamy Rieksa MiT.
    --
    LX

    Nie chodzi o to by żyć jak inni,lecz żyć pośród innych.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka