Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 248 - pazdziernikowe w zlotych liściach

03.10.16, 04:27
Nie tylko złotych ale i purpurowych, w cynobrach i oranżach, wszelkich odmianach czerwieni.
Pięknie jest, idźcie do parku, do lasu , wszędzie gdzie można szeleścić i zanurzać się w tej jesienności - bo trwa zbyt krótko.
Obserwuj wątek
    • mammaja Re: Dzisiejki 248 - pazdziernikowe w zlotych liśc 04.10.16, 16:21
      Pewni wszyscy poszli szeleścic liścmi! Tymczasem moje zycie nabralo rozpedu, w czwartek inauguracja 13 juz roku na UTW. Pomyslcie, że w starym albumie było zdjęcie z pierwszego wykladu - jak ten czas leci. "Obrosłyśmy" w 330 słuchaczy i bez liku porblemow. Ale na szczęście zarząd tez się powiekszył i mozna dzielić prace. Pod wieczor wybieramy sie do mojego Franika z okazji dnia jego patrona - św. Franciszka. Ot, taka nasza tradycja smile
      Wczorajszy "dzień gniewu" kobiet był prawdziwym wydarzeniem! Wyrazy wspólczucia dla pana ministra Waszczykowskiego z powodu calkowitego uwiądu mózgu - sądzą z jego wypowiedzi smile
      • verbena1 Re: Dzisiejki 248 - pazdziernikowe w zlotych liśc 04.10.16, 17:16
        Wczoraj siedzialam z nosem przy telewizorze i ogladalam protest. Pieknie sie kobiety spisaly, bylam pod wrazeniem jak szybko sie zorganizowaly. Takie tlumy w deszczu, to bylo wzruszajace.

        Rzad jak zwykle stanal na wysokosci i znow sie wyglupil, czy oni nie maja wstydu? Juz nie wspominam biskupow i ich wypowiedzi bo to jest nie do uwierzenia ,ze tak mozna.

        Zycie wiejskie toczy sie swoim torem, bardzo niespiesznym. Rano bylam na warsztatach malarskich a po poludniu zbieralam orzechy i jablka w ogrodzie po czym obieralam je i smazylam (jablka oczywiscie). Orzechy susza sie w skrzynkach na sloncu.

        Mammajko ,pamietam Twoje emocje przy zakladaniu UTW, popatrz jak to ladnie sie rozwinelo. Duzo w tym Twojej zaslugi, gratuluje!


        --
        Zycie dzieli sie na dwa etapy: mlodosc i "swietnie wygladasz".
        Erica Jong
          • kan_z_oz Re: Dzisiejki 248 - pazdziernikowe w zlotych liśc 05.10.16, 15:53
            Czy sprawdzilas konto? Jesli masz powinno Cie wpuscic na zdjecia gazety. Niestety ta ma ostatnio sporo niespodziewajek i blokuje sporo rzeczy. Moze nalezy przeczekac az system GW sie uspokoi?

            Zlapalam jakiegos wirusa, od ktorego udalo mi sie uchronic przez cala zime. Jestem wiec obecnie nieco przetracona.

            Poza tym, to planuje w przyszlym roku aby nasza chalupa stala sie w 100% odlaczona od sieci.

            Jestem obecnie odlaczona do wody i kanalizacji w 100% i musze powiedziec, ze dziala super.
            Jest oczywiscie wiecej pracy z dogladaniem i czyszczeniem, ale mnie nie przeszkadza. Mam niesamowite spostrzezenia, jak na ten przyklad, mam taki nadmiar wody, ze moge sie kapac pare razy dziennie, co robie...
            Bardzo sie dziwie, gdy tuz obok ludzie musza placic za zuzywanie namiernej ilosci. Cos w tym wszystkim jest nie tak
            --
            Kan_z_oz
            • mammaja Re: Dzisiejki 248 - pazdziernikowe w zlotych liśc 05.10.16, 22:41
              Kanie, Yahoo żąda zalogowania, a jak sie loguje gazetowym nickiem "mammaja" i haslem z jakim wchodze na pocztę twierdzi, ze niewłaściwe sad Chyba Verbena ni pomoże !
              Wspolczuję wirusa, natomiast uniezależnienie sie od "sieci" całkowicie popieram. Kiedys mielismy swoją wodę i to bardzo dobrą, potem wybudowano wodociąg i prawie wszyscy sie podlaczyli. Ale jeżeli przyjdą zapowiadane podwyzki oplat, to trzeba bedzie chyba wrocic do naszej studni. Tylko nie lubilam, kiedy wlaczl sie hydrofor. teraz pewno są już duzo cichsze. A jak ze ściekami? Macie szambo. czy inne rozwiazanie?
              • kan_z_oz Re: Dzisiejki 248 - pazdziernikowe w zlotych liśc 06.10.16, 00:41
                Z Yahoo to musi pomoc Verbena. Mnie chodzilo o konto na Foto Forum GW. Rada wiec o kant...

                Pompa jest oczywiscie dosyc glosna. Mozna tylko obecnie zamontowac taka, ktora majac spory zbiornik nie wlacza sie przy malym zuzyciu wody ,jak mycie rak. Jest to zreszta kwestia przyzwyczajenie sie, ze taka jest i pracuje.
                Szambo jest, zbudowane starym australijskim sposobem. Od zbiornika glownego wychodza rurki, ktore rozchodza sie cala siecia po ogrodzie i koncza w lesie tropikalnym. Wybiera sie wiec tylko szambo, gdy nalezy cos naprawic. Za to regularnie musimy wycinac korzenie krzewow z rur, bo wszystkie krzaki ciagna w strone nawozu, jak nienormalne.

                Za to nie ma powrotu do chlorowanej wody miejskiej. Nawet sobie nie zdawalam sprawy jak takowa smierdzi nie mowiac o smaku. Pijemy taka gdy idziemy do restauracji i zawsze sie smiejemy, ze przychodzimy placic za dawke chloru.
                --
                Kan_z_oz
                • verbena1 Re: Dzisiejki 248 - pazdziernikowe w zlotych liśc 06.10.16, 14:23
                  Mammajko, tez nie bardzo rozumiem funkcjonowanie naszego albumu. Wlasnie weszlam i sprawdzilam. Nalezy sie zalogowac w ten sposob: email yahoo, czyli twoje imie i nazwisko @yahoo.com a haslo to twoj nick - mammaja. Ja w ten sposob wchodze.

                  Podoba mi sie samowystarczalnosc Kana, woda z nieba a szambo uzyznia zarosla. Ciekawa jestem czy proszki uzywane do prania nie szkodza roslinom? Mysle ,ze nie, bambusy sa niezniszczalne. Nasz lasek bambusowy zostal wyharatany z korzeniami a mimo to ciagle wychodza jakies nowe roslinki tepione przeze mnie natychmiastsmile
                  My mamy panele sloneczne i tez jestesmy prawie samo wystarczalni, placimy tylko za gaz i niewielka kwote za prad.
                  Rolnik nieopodal ma studnie glebinowe skad czerpie ciepla juz wode i ogrzewa w ten sposob gospodarstwo. Tez ciekawy sposob.

                  Poza tym zrobilo sie nagle bardzo zimno i trzeba wlaczac kaloryfery. Jestem zasypana jablkami i orzechami , przerabiam ,susze, mam zajecie na dluzej.


                  --
                  Zycie dzieli sie na dwa etapy: mlodosc i "swietnie wygladasz".
                  Erica Jong
                  • mammaja Re: Dzisiejki 248 - pazdziernikowe w zlotych liśc 06.10.16, 22:07
                    No niestety nie podziałało, ani moj prawdziwy email czyli imię nazwisko@wp.pl, ani gazetowy ani taki z yohoo jest odrzucany. A dotychczas wchodziłam bez trudu, od razu otwierala sie strona 40+, najwyżej podawalam gazetowy adres. Szkoda, bo jestem przywiązana do możliwosci ogladania tego albumu i wrzucania zdjęć bardziej osobistych.
                    Dzisiaj była udana inauguracji, tlum sluchaczy, burmistrz dzielnicy i piekny wyklad o Wszechświecie naszego przyjaciele astronoma ( od lat komentuje w TV gwiezdne wydarzenia) i jest pasjonatem tematu. Potem sprawy organizacyjne, ale wszystko przygotowane perfekcyjnie - musze pochwalic moje koleżanki, bo ja sama nie wiele w tej organizacji pomogłam.
                    Verbeno, jakie to miłe mieć zbiory, moj ogrodek calkiem podupadl w tym wzgledzie a orzechy zjadają głownie wiewiorki smile
                    • kan_z_oz Re: Dzisiejki 248 - pazdziernikowe w zlotych liśc 07.10.16, 11:10
                      To jest wlasnie ciekawe Verbeno. Proszki z prania i zmywarki oraz zlewu trafiaja nie do szamba bezposrednio ale do dolka, ktory nazywa sie 'grease trap'. Tam jest filtrowany caly syf i dopiero stamtad idzie do szamba. Szambo wiec nie cuchnie, bo ma bakterie rozkladajace glowny skladnik, czyli gowno i papier toaletowy. Lazienka natomiast jest podlaczona do szamba bezposrednio. Nie mamy problemow ale patrzymay na to jakie chemikalia sa w takowej uzywane.
                      Caly uklad generalnie zmusza do myslenia. Bo nalezy go recznie czyscic i jak mu sie nie podoba, to wtedy cuchnie, i wiadomo, ze czlek gdzies przecholowal z chemia.
                      Niemniej, taki uklad ma duza wypornosc na chemie i las tropiklany jest w stanie rozlozyc prawie wszystko.
                      --
                      Kan_z_oz
              • jutka1 Mammaju 08.10.16, 14:41
                Mammajko, wyślę Ci zaraz przez FB adres mailowy, jakim się powinnaś logować w albumie. Hasła nie pomogę, bo jak.
                Moniek mnie poprosiła o pomoc w tej sprawie, więc weszłam w panel zarządzania albumem i sprawdziłam, jakie konto mailowe widnieje. Jak się zalogujesz, to wejdź w zakładkę "moje grupy".
                Mam nadzieję, że się uda. Jeśli nie, załóż nowe konto na yahoo i poproś o wejście, to Cię wpuścimy. smile
                --
                Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
                Wysadzam skrzynki balkonowe
                *
                  • mammaja Re: Mammaju 10.10.16, 14:03
                    Nic mi sie dzisiaj nie chce. Jestem smutna i zła. Miałam jeszcze coś Mu dać i tak zwlekałam. A teraz chyba poczekam i poślę Krysi. Bo to dotyczy Mangi i jego muzeum w Krakowie na które Wajda przeznaczyl swoja japońska nagrodę. I powstało. O tym na razie nikt nie wspomina sad
      • mammaja Re: Dzisiejki 248 - pazdziernikowe w zlotych liśc 08.10.16, 12:04
        Bardzo dobry system Kanie ! W gęstej zabudowie miejskiej nie do zastosowania. Dlatego buduje sie u nas nowe oczyszczalnie ścieków, ale to jeszcze za malo po latach zaniedbań. Jeszcze sporo domów w mojej dzielnicy ma szamba, ktore nie zawsze są całkiem szczelne, bo to się wiąże z częstym wybieraniem. W dodatku ci, którzy podłączają sie do kanalizacji muszą na wlasny koszt zrobić połączenie pomiędzy domem a ulicą z głównym ciągiem, a potem płacić więcej za ścieki ni wybranie szamba. Ekologia nie pod wszystkie strzechy dociera sad
        Dzisiaj uruchomiłam piec c.o. - w nocy było bardzo zimno, rano + 5 C, więc trzeba pogrzać. Kominek nie ogrzewa calego domu. Za to wyszlo slońce i jest jaśniej to i weselej . Milegp weekendu życzę wszystkim !
        • kan_z_oz Re: Dzisiejki 248 - pazdziernikowe w zlotych liśc 08.10.16, 14:05
          Oczywiscie, ze nie do zastosowania w gestej zabudowie.
          Ekologia nie dociera wszedzie pod strzechy i moj stan jest ogolnie jednym z najwiekszych wandali ekologicznych. Pod kazdym wzgledem niestety...

          Dzisiaj byl dzien wybierania miodu.

          Na zdjeciu ekstraktor wirujacy ramy z miodem prosto do wiadra poprzez system sitek.

          http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/Nz8garkTZHMthLTRlB.jpg

          Zdjecie ramy, ktora juz z ekstraktora wyszla i jest juz gotowa na powrot do ula. Stosujemy metode scinania i wirowania plastrow co jest najmniej inwazyjne dla pszczol. Dla nas, od $6&4 roboty.

          http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/FOn2r827p8PrC4A47B.jpg

          Plastry pelne miodu, zebrane zanim dostalismy sie do ramek. Kubleko 15 litrowe - pelne.

          http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/KljkvPD4LjbRmAiPlB.jpg

          --
          Kan_z_oz
            • kan_z_oz Re: Dzisiejki 248 - pazdziernikowe w zlotych liśc 12.10.16, 10:47
              Widze, ze na Forum cisza. Jesien chyba dziala nieco przygnebiajaco na EU.
              Pamietam, nieco z odleglosci, ale pamietam letargie i niechec robienia czegokolwiek.

              U mnie pogoda jest zupelnie zwariowana. W zeszla sobote byly upaly, nastepnie okrutne zimno od niedzieli, poprzez poniedzialek, az do zwariowanych upalow we wtorek. Dzisiaj jest zimo, az od poludnia. Wyszlam wiec z domu z rana rozebrana i wrocilam ubrana i zmarznieta.
              Obecnie pali sie w domu ogien w kominku.

              Wczoraj przywiezlismy nastepne stado pszczol. Na tylnym siedzeniu samochodu w czyms co sie nazywa 'nuklearne pudlo'. Jazda byla powolna, bo wybuchu takiego pudla w samochodzie nie zyczylabym nikomu. Po dojechaniu, operacja przebiegla nocna, polegajaca na zamocowaniu...tez ciekawe.

              Ktos spytal nas za ile mamy zamiar sprzedawac miod, bo chetnie wrzuca grosz...

              Mnie to obrazilo. Podejmujac sie przedsiewziecia nie myslalam o tym ile $$ mam zarobic.
              Mnie przerazilo, ze przecietna klubu pszczelarskiego w okolicy bedaca obecnie pomiedzy wysokie 60 - 70 lat moze pozbawic nas mozliwosci sie nauczenia czegokkolwiek.
              Pomyslalam, ze to ostatni moment aby sie nauczyc co z tymi pszczolami robic.

              Mam wiec po glebokich przemyslaniach odpowiedz dla sceptykow; Moj miod ma konserwatywnie rzecz biorac date waznosci i biorac bardzo konserwatywnie do roku 3016.
              Nie mam wiec checi obecnie sie martwic o sprzedaz.

              --
              Kan_z_oz
              • mammaja Re: Dzisiejki 248 - pazdziernikowe w zlotych liśc 12.10.16, 23:36
                Masz rację, Kanie ! Pogoda jest obrzydliwa i zniechęcajaca do aktywności, ale jak sie musi i trzeba wykrzesać chęci. ostatnie dwa dni bylam bardzo zajęta sprawami UTW i innymi. Dzisiaj musialam być w Muzeum Narodowym i na Pradze, zrobiło sie pózno i wpadlam w potworny korek, Tego nie cierpię! W sumie przeszlo godzinę ( tak mysle) ukradly mi te stania w korkach.
                Świetnie wymyśliliście z tym miodem - może sobie stać te 100 lat smile ale w sprzedaży nie widzę niczego złego - choćby na nakłady ponoszone przy zakładaniu uli. Ja ostatnio dostalam dwa słoje świetnego miodu z pasieki w Puszczy Knyszyńskiej i podjadam z twarożkiem. To moje ulubione śniadanie, jeżeli nie chce mi się gotować owsianki. Podobno jutro ma się poprawic pogoda i nastroje będą lepsze !

                  • verbena1 Re: Dzisiejki 248 - pazdziernikowe w zlotych liśc 14.10.16, 20:18
                    Nie bede sie stresowac pogoda, jest obrzydliwie i tylesad
                    Rieks przeziebiony, wczoraj polegiwal i juz sie martwilam ,ze nie pojdziemy na dlugo wyczekiwane przyjecie urodzinowe (to z planowanym striptizerem ktorego nie bedzie). Zastosowalam choremu konska kuracje, syrop z cebuli, herbate z duza iloscia imbiru, miodu i cytryny a na wieczor grzanca z czerwonego wina z gozdzikami, cynamonem,imbirem i pomarancza.
                    Rano obudzil sie jak nowy. Mozemy isc na imprezesmile

                    Sledze wydarzenia w Polsce i trzymam kciuki za te wspaniale kobiety na barykadach. Kobiety okazuja sie zawsze pomocne w sytuacjach, gdzie mezczyzni gubia sie calkowicie i zaczynaja robic glupoty.
                    Jestem z Wamismile



                    --
                    Zycie dzieli sie na dwa etapy: mlodosc i "swietnie wygladasz".
                    Erica Jong
                    • kan_z_oz Re: Dzisiejki 248 - pazdziernikowe w zlotych liśc 15.10.16, 06:38
                      Baw sie dobrze Verbeno i koniecznie zdaj sprawdozdanie z imprezy.

                      Tez trzymam kciuki za polskie kobitki.
                      Na temat Prezesa mam swoja prywatna opinie. Juz tak bywalo, ze nienawisc do kobiet to najczesciej przykrywka dla homoseksualisty, ktory z ukrycia wyjsc nie chce, bo runelaby mu kariera polityczna. Im starszy tym dalej wiec brnie...i z uporem maniaka.

                      Niemniej smialam sie do rozpuku, gdy grono pare tygodni temu glosowalo przeciwko ustawie Ordo Iuris, ktora nie mniej nie wiecej tylko dokladnie reprezentuje tego grona osobiste poglady na temat aborcji. Karierowicze i tyle...zmieniajacy poglady wedle zyczenia i na zawalanie.
                      --
                      Kan_z_oz
              • mammaja Re: Dzisiejki 248 - pazdziernikowe w zlotych liśc 16.10.16, 00:00
                Mam nadzieje, ze jeszcze skorzystam, Jutko smile
                Kuracja Verbeny doskonala! Ja tez nie czuje sie wspaniale, ale trzeba pchać codzienność do przodu. Tyle jest do zrobienia w ogrodzie, a ja mam inne niecierpiące zwłoki sprawy. Do tego kłopot z lodowka, ktora troche nawaliła, ale to i moja wina. Narazie rozmarazam, zmarażalnik byl zapchany po uszy, wiecie jaki to klopot wszystko powyciagac, niestety pewno troche bedzie trzeaba wyrzucic. Jutro dzieci na obiadku, Franio dostał okularki, w pieknym niebieskim kolarze, wyglada uroczo. Zabaczymy jak dlugo bedzie trzeba je nosic. Pozdrawiam jesiennie !
                • kan_z_oz Re: Dzisiejki 248 - pazdziernikowe w zlotych liśc 16.10.16, 07:28
                  Niedziela. Mielismy dzisiaj sporo pracy w ogrodzie. Mam z przodu dzialki dwa wielgachne drzewa, ktore traca liscie i kwiaty na wiosne. Nie znam nazwy ale wiem, ze pochodza gdzies z lasow tropiklanych. Pszczoly je uwielbiaja. Lubia je tez posumy, papugi a my patrzymy z drzeniem, gdy zaczyna sie sypac.

                  Tak wygladaja kwiaty.

                  http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/UaktMk1spI249wmGLB.jpg

                  Tuz obok mam troche australijskich krzewow, ktore tez przyciagaja pszczoly, za to sypia sie i smieca przeokrutnie.

                  http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/4diuajCuphZIRtDJ3B.jpg

                  Niemniej, pomyslalam, ze na pazdziernikowe wieczory moze sie przdac towarzystwu forumowemu troche slonca i egzotyki.
                  Orchidee maja sie juz ku koncowce kwitniecia.

                  http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/hH6jvkiqtkhtKU97yB.jpg

                  http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/aYyEE7eY5gdqtrBaMB.jpg

                  http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/oTMkE43ssF3ehuWaVB.jpg

                  Obecnie kwitnie mango - zobaczymy, czy cos bedzie w tym roku? W zeszlym wszystko zjadla plesn.

                  http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/S9bSplmCdCbKB7QWTB.jpg

                  Kwitnie tez fajnie lawenda i wrecie sie przyjela, bo walczyla przez wiele miesiecy i nie wiem dlaczego?

                  http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/22W5cNBaiJPjtqswtB.jpg

                  Odkrylam tez na dzialce obecnosc sporych juz krzewow kawy. Obecnie zostaly ogolocone przez ptaki.
                  Nie wszedzie jednak daly rade i na wiekszych krzewach tak obecnie wyglada kawa.

                  http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/nblLEBQC1YetYGK7oB.jpg

                  http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/C4fdbManB3TMVqldcB.jpg

                  Nie sadze jednak abym sie zajela zbieraniem...no chyba, ze doba zacznie byc 48 godzinna, a ja dalej bede spac tylko moje 8.

                  --
                  Kan_z_oz
                    • verbena1 Re: Dzisiejki 248 - pazdziernikowe w zlotych liśc 16.10.16, 14:19
                      Kanie ,smiecenie roslinami w ogrodzie to chyba najmniejsze zmartwienie, dobrze ,ze pszczoly maja duzo kwiatow wokolo. Ta Twoja lawenda jest dosyc trudna w utrzymaniu, nie zawsze sie przyjmuje, najlepiej rosnie taka zwyczajna, czyli lawenda lekarska. Po przekwitnieciu przytnij ja sporo to sie zagesci.

                      Wczorajsza impreza urodzinowa zaliczona. Bylo po holendersku, czyli malo jedzenia, duzo ludzi i halasu ale ogolnie przyjemnie. Byl nawet discjoker, ktos z naszej polskiej grupy poprosil o puszczenie piosenki "Jolka , Jolka pamietasz " i spiewalismy wszyscy razem. Holendrzy nie wiedzieli o co chodzi a to bylo dla naszej solenizantki Jolismile
                      Powiedzielismy jej o naszym pomysle ze striptizerem , byla zawiedziona ,ze pomysl nie doszedl do skutku. Czyli - mialam racje.

                      Dzis wreszcie slonecznie i dosyc cieplo, drzwi od werandy znow otwarte na ogrod, super!



                      --
                      Zycie dzieli sie na dwa etapy: mlodosc i "swietnie wygladasz".
                      Erica Jong
                      • mammaja Re: Dzisiejki 248 - pazdziernikowe w zlotych liśc 17.10.16, 10:55
                        No widzisz, Verbeno, widocznie dobrzze znasz tę Jolkę - striptiz byłby mile widziany smile
                        Piosenka o Jolce należala do moich ulubionych - tamtych lat. I jeszcze teraz chetnie slucham, Prawdziwy przebój !
                        U nas też dzisiaj słońce, obudzilam się z widokiem na kolorowe liście podświetlone pieknym światlem. Oby to trwalo ...
                      • kan_z_oz Re: Dzisiejki 248 - pazdziernikowe w zlotych liśc 17.10.16, 11:10
                        Lubie imprezy gdzie jest malo jedzenia...nie mam na mysli zbyt malo, tylko zeby nie wyrzucac.
                        Sama dokarmiam dzikie indyki, ktore mi sie placza po dzialce. Maja obecnie mlode, wiec wszystko idzie pod karmnik, skad indyki wydziobuja resztki chleba, czy cokkolwiek co mi sie czasami zawieruszy w lodowce.

                        Dzisiaj wreszczie lunelo. Ostatnie 3 tygodnie byly naprawde suche. Podlewamy wciaz mlode drzewka ale podlewanie i deszcz to nie to samo.

                        Poniewaz grono forumowe sie zimowo hibernuje - co rozumiem - to znowu cos wlepie...haha

                        Zdjecie z czesci gosporadczej dzialki. Zapasowe i ogrodnicze, czyli dodatkowe zbiorniki na wode.

                        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/nlRUo9q94ErwagALPB.jpg

                        Dziala to tak; jak sie woda zaczyna przelewac ze zbiornika glownego pod domem, to nadmiar idzie do gornego zbiornika (po lewej stronie zdjecia). Nastepnie, przelewa sie do drugiego (po prawej stronie) i kolejnego, najnizej ustawionego. Pozniej idzie nadmiar w las.
                        Jestem w czesci Australii, gdzie te zbiorniki przelewaja sie z reguly raz w roku, czasem 2-3. Wszystko dziala na wode deszczowa, ktora jest zbierana z dachu domu.
                        Dziala to tutaj super, bo mam wokol tylko parki narodowe i brak przemyslu. Nie mam wiec zanieczyszczen.
                        Na dole jest pompa, dzieki ktorej mozna pompowac wode do gory. Czasem pompujemy do sasiadow, gdy im zaczyna brakowac (w ramach sasiedzkiej pomocy).

                        Woda tak zbierana jest bardzo dobra. Zbiornik musi byc tylko szczelnie zakryty - brak swiatla. Dostep swiatla powoduje rozwijanie sie alg i bakterii. Niemniej w domu mam filtr dla wrazliwych gosci.
                        Dach i rynny musza byc przedmuchiwane (urzadzenie do wydmuchwania lisci) raz na tydzien. Zajmuje to w sumie 10 min, gdy sie robi regularnie.

                        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/kDm03ALzAAFBwnHVYB.jpg

                        Mlody sad, czyli gdzie idzie wiekszosc wody. Drzewka juz sporo urosly, chociaz zupelnie nie widac na zdjeciu. Mam wiec sporo tropikalnych odmian; dwa rodzaje morwy, kilka jablonek tropikalnych, azjatyckie owoce (pozeczki?), guave, i juz normalne, jak cytryne, pomarancze, mandarynke (wszystkie sadzonki sa w wersji karlowatej)...haha...zobaczymy co wyjdzie. Na samym dale dzialki zasadzilam drzewo czekoladowe. Nie daleko uli.

                        http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/KqZablIQRHYvwJQsGB.jpg

                        Drzewka nie widac, zbyt male.

                        Kocham ta moja wies, ptaki i zwariwane wszystko, chociaz musimy tutaj pracowac bardzo ciezko fizycznie aby sie utrzymac i to utrzymac.
                        Dopoki wystarczy sil...
                        --
                        Kan_z_oz
                        • hallucination Re: Dzisiejki 248 - pazdziernikowe w zlotych liśc 17.10.16, 15:56
                          Zakopalam sie w pracy po kokardke i nie wiem czy to obowiazkow mi przybywa czy jestem zle zorganizowana sad
                          Jesien piakna zlota bez deszczu z duza iloscia slonca - lubie. Wciaz spie przy szeroko otawrtych oknach bo noce sa wciaz cieple.
                          Dzieci walcza ze szkola, zbliza sie bal maturalny-przygotowania ida pelna para....
                          Samo zycie...

                          --
                          "Mówić nie szkodząc, ukazywać nie szokując, świadczyć bez agresji, ujawniać - nie potępiając, nie skazując..."
                          • bbetka Re: Dzisiejki 248 - pazdziernikowe w zlotych liśc 17.10.16, 18:04
                            Hallu, tak czasem bywa sad
                            Kanie, Twoja "wieś" wydaje mi się bardzo atrakcyjna smile mimo ogromu pracy, której wymaga...
                            Verbeno, miło mieć poczucie że intuicyjnie się miało rację smile

                            Nie było mnie dłuuugo, ale "sie porobiło" wink W skrócie, urlop na "betonowym wybrzeżu" był bardzo udany -poza betonem oczywiście big_grin Andaluzja piękna, smakowita i kolorowa, wróciłam do domu dosłownie na parę dni, w czasie których miałam poprawki, spóźnione obrony i inne tego typu "pracowe" atrakcje, a dodatkowo musiałam się udać do lekarza, który zaproponował mi natychmiastową operację sad Wyżebrałam dodatkowy tydzień, bo (z koleżanką) miałyśmy umówione w ramach współpracy wykłady za granicą (wiecie, że na Teneryfie jest uniwersytet? smile poleciałam, wróciłam prosto do szpitala... spędziłam tam tydzień, teraz jestem już trzy tygodnie po operacji i zaczynam dochodzić do siebie -i do ludzi smile Powoli wyzwalam się spod czujnej opieki mamusi (taki człowiek stary, a mamusia zawsze ma rację) i jej codziennej bytności, bo "jedzenie musi być świeże" i regularne co 2 godziny big_grin Pogoda mi nie sprzyja (szaro, buro i ponuro), bo nabrałam już nawet ochoty na spacery.
                            Miłego dnia i tygodnia smile

                            --
                            Równo nie znaczy sprawiedliwie smile
                            • mammaja Re: Dzisiejki 248 - pazdziernikowe w zlotych liśc 17.10.16, 19:55
                              Bbetko, życze szybkiego powrotu do pełni sil ! Przy twoim trybie życia musisz trochę pofolgować i dać sobie trochę czasu na rekonwalescencję ! Fajnie, że przynajmniej byłaś na urlopie smile
                              Hallu, to juz teraz bal maturalny, nie zima ?
                              Kanie, wasze działania bardzo mi imponują i nastawiają refleksyjnie. Gdyby wszyscy ( prawie) tak żyli, szanujac wode i ziemię byłoby lepiej na swiecie smile A jak będzie miło zbierac owoe z tych drzewek ! Ja ubolewam nad utrata wspaniale śliwki i moreli - jednego roku fala mrozu obie zniszczyła. I tak myślę czy jeszcze posadzić jakieś drzewo owocowe ? Czy doczekam zbioru ?
                              Dzień był piękny, musiałam pojechać do Otwocka, to jest miasteczko powiatowe tuz za Warszawą, a równocześnie często korzystamy ze szpitala ortopedycznego - jak się coś wydarzy. Tym razem na szczęście nie było potrzeby!
                  • bbetka Re: Dzisiejki 248 - pazdziernikowe w zlotych liśc 18.10.16, 23:04
                    O! Jutko miło Cię widzieć smile
                    U mnie dziś dzień standardowy - tatuś przyjechał mnie wyprowadzić na spacer wink co oczywiście szanuję i cenię, ale daję już radę sama się wyprowadzać - choć niechętnie, bo pogoda się zbiesiła.. do szpitala poszłam w sandałkach, a teraz jak mogę wychodzić to lekkie kozaczki są dość adekwatne big_grin
                    Verbeno, miałam napisać że widziałam zdjęcia z korso kwiatowego, no coś pięknego!!!! niestety nie jestem na fb więc nie miałam szans na więcej sad ale wzmocniło to we mnie chęć (a nawet nieprzepartą potrzebę) wizyty w Holandii w czasie korso wszystko jedno wiosennego czy jesiennego!!! Muszę w końcu się zabrać za organizację tego wyjazdu na poważnie! a nie jestem w rodzinie jedyna chętna więc będzie większa wycieczka!
                    Dobrej nocy smile
                    --
                    Równo nie znaczy sprawiedliwie smile
                    • kan_z_oz Re: Dzisiejki 248 - pazdziernikowe w zlotych liśc 19.10.16, 09:31
                      Bbetko, zycze powrotu do zdrowia jak najszybciej.

                      Tez mam w sumie malo czasu. Ba...chyba nawet mniej niz wszyscy najbardziej zajeci.
                      Mam roboty od 'zajebania'. Siedze wlasnie nad estimacja, czyli 'quote' dla powaznego i komercjalnego klienta.
                      Mam powazne szanse aby dostac kontrakt, co jest mala 'pipka'. Duza jest jak dostane i trzeba bedzie dostarczyc.
                      Musze wiec przesuwac wszystkich klientow domowych oraz zatrudniac dodatkowo by wszystko gralo.
                      Bol glowy, duzy i powazny bo takie kontrakty moga trwac 3-5lat.
                      --
                      Kan_z_oz
                      • mammaja Re: Dzisiejki 248 - pazdziernikowe w zlotych liśc 19.10.16, 09:42
                        No to dzieje sie u Ciebie, Kanie ! Życzę powodzenia w zawarciu kontraktu, tylko sie nie zapracuj smile
                        Bbetko, powolutku spaceruj. Zorganizuj wycieczkę na korso kwiatowe, bo to niezapomniane przeżycie. Ja byłam na wiosennym i zapach tysięcy hiacyntow, konwalii i innych wiosennych kwiatów był odurzajacy. Polecam !
                        Wstał słoneczny dzień, będzie łatwiej smile
                          • kan_z_oz Piatek 21.10.16, 10:39
                            U mnie juz wieczor. Za oknem jest zupelnie ciemno.
                            Ostatnia noc byla dluga a ranek trudny aby sie dobudzic.
                            Odwolalam dzisiaj wszystko oprocz serwisu samochodu, ktory i tak jest juz zupelnie opozniony.

                            Pojechalam w slonecznych okularach.

                            Nie wiem ile mi zajmie aby pogodzic sie brakiem Verbeny. Tapnelo mnie solidnie.
                            Nie bardzo wiem co napisac ale milczenie dobija mnie chyba jeszcze bardziej.

                            Wyrzuce wiec; zupelnie bez sensu, gdy odchodzi dobry i wartosciowy czlowiek, podczas gdy cale chmary oszolomow zlorzeczacych innym, nie produkujacych nic oprocz nienawisci wydaja sie mnozyc na potege.
                            --
                            Kan_z_oz
                            • luiza-w-ogrodzie Re: Piatek 21.10.16, 10:59
                              kan_z_oz napisała:

                              > Nie wiem ile mi zajmie aby pogodzic sie brakiem Verbeny. Tapnelo mnie solidnie.
                              > Nie bardzo wiem co napisac ale milczenie dobija mnie chyba jeszcze bardziej.
                              >
                              > Wyrzuce wiec; zupelnie bez sensu, gdy odchodzi dobry i wartosciowy czlowiek, podczas gdy cale chmary oszolomow zlorzeczacych innym, nie produkujacych nic oprocz nienawisci wydaja sie mnozyc na potege.

                              Mam tak samo...

                              Luiza-w-Ogrodzie
                              Forum AUSTRALIA
                              • kan_z_oz Re: Piatek 21.10.16, 11:33
                                Dzieki za zawiadomienie Nas. Cale szczescie, ze corka Verbeny zadzwonila do Ciebie.

                                Tak sobie dzisiaj myslalam. Czesc nikow forumowych zna sie lepiej i nieraz dluzej niz z wlasnym mezem czy partnerem. Zna sie tez bardzo blisko bo gaduly forumowe wchodza bardzo gleboko i nieraz duzo dalej niz czesc rozmow rodzinnych.
                                Do tego dochodza oczywiscie majle i prywatne spotkania. Sa to wiec czesto bardzo potezne i bliskie wiezi kultywowane latami.

                                Nie wiem czy pomysl jakiegos zbiorowego listu z podpisami dla rodziny? Pewnie wiedza, ze pisywala na Forum, ale w takich momentach chyba nawet nie zdaja sobie sprawy, jaki miala wplyw na dziesiatki osob, przez wiele lat?

                                Nie wiem co myslicie?
                                --
                                Kan_z_oz
                                • hallucination Re: Piatek 21.10.16, 17:20
                                  Nie znalam Verbeny tak jak Wy ale nie moglam spac dzisiejszej nocy , bardzo mna tapnelo. I zgadzam sie z Kanem iz forum mimo iz wirtualne medium bardzo laczy ludzi w jakis przedziwny sposob i na wielu plaszczyznach.
                                  Co do zbiorowego listu to sie nie wypowiem bom krotko na forum....
                                  O innych rzeczych nie chce mi sie pisac ....sa malo istotne ....chyba potrzebuje wyciszenia na forum. Poza tym jesien w pelni nastraja mnie na kanape, dzbanek naparu i dobra ksiazke lub film....weekend i to jedyny dobry news ode mnie.
                                  Sciskam wszystkich !

                                  --
                                  "Mówić nie szkodząc, ukazywać nie szokując, świadczyć bez agresji, ujawniać - nie potępiając, nie skazując..."
                                  • mammaja Re: Piatek 21.10.16, 22:52
                                    Byłam bardzo zajęta i przez wczoraj i dzisiaj do popołudnia nie otwierałam kompa. Dopiero telefon od Fedorczyk przyniósł tę straszną wiadomość. Nie mogę tego przyswoić. Coś we mnie krzyczy i buntuje się - myślę o opisie jej ostatniej wycieczki rowerowej . Tyle w niej radości.
                                    Nie wiem, doprawdy, jak to możliwe.....
                                    • monia.i Re: Piatek 21.10.16, 23:53
                                      Od wczoraj jestem w szoku..I jakaś część mnie chyba te straszną wiadomość wypiera, po prostu nie mogę uwierzyć. Widzę Jej wpis, kilka dni wcześniej, taki optymistyczny, normalny, pełen spokojnego zadowolenia..Łaska niewiedzy, to mi przyszło do głowy. A potem - dlaczego właśnie teraz? Bez sensu myśli, życie bywa bezinteresownie okrutne. Straszne to sad
                                        • mammaja Re: Piatek 22.10.16, 00:51
                                          Moniu, nie mam sily iść spac, a taka jestem zmęczona. Jutro mam prowadzic maly warsztat plastyczny - okładanie mozaiki - nawet sie na to cieszyłam - a teraz wszystko jakos straciło sens. A przecież to nie pierwszy raz w życiu nagle odchodzi ktoś, kto koniecznie powinien był zostać...
                                          Ciagle mysle - jakże kruche istoty jesteśmy.... Oglądam fotki Verbeny na Starówce - tak dobrze
                                          czułam się z nią od pierwszej chwili . Jednak trzeba iść spać, wstac za pare godzin i żyć dalej.
                          • goskaa.l Re: Dzisiejki 248 - pazdziernikowe w zlotych liśc 25.10.16, 08:14
                            Alfredko, przecież mammaja pisze w tym wątku. Pisałam przed Twoim wpisem i po nim też.
                            U mnie ostatni dzień postu warzywno-owocowego. Od jutra zaczyna powrót do "normalnej" diety - na pewno bez mięsa, bo odrzucało mnie od niego już wcześniej.
                            Mieszkanie nadal nie wykończone i tak się bujam...
                            Praca mnie kocha, dziś jest szansa na zakończenie projektu ciągnącego się od 1,5 roku (wreszcie!).
                            Brat mojej synowej ciężko chory (glejak IV), rodzina szuka możliwości pomocy, robią zbiórkę na niemiecki wyciąg z dziurawca, który pomaga w tej chorobie.

                            --
                            http://i35.tinypic.com/34s16qx.jpg
                            Właściciele jamników dzielą się na dwie kategorie. Jedna to ci, którzy śpią z psem. Druga to ci, którzy się do tego nie przyznają.
                            • kan_z_oz Re: Dzisiejki 248 - pazdziernikowe w zlotych liśc 25.10.16, 10:08
                              Ja mam czesto i w szczegolnosci na wiosne takie wymagania mojego organizmu aby co jakis czas, miec pare dni tylko owocowo-warzywnych. Uwielbiam wtedy robic sok owocowo-warzywny, koniecznie z czerwonymi burakami, liscmi selera i koniecznie spora iloscia korzenia imbiru. Do tego moze byc marchew, jablka czy cokkolwiek mi zalega.
                              Uzupelniam kotletami z czarnej marchwi, soczewicy, stronkow zielonego groszku lub kalafiora.

                              Nie jest to u mnie zadna dieta tylko zachcianka organizmu. Niemniej regularnie stosuje.

                              No tak; choroby. Mialam dzisiaj cichy dzien z wspolpracownica. Dziecko sie jej przewrocilo w niedziele uderzajac glowa o kant stolu i ma obecnie problemy z pamiecia i nogami...
                              Ja wobec tego wszystkiego potrzebuje wakacji lub wyslania mnie na jakas egzotyczna planete/wyspe, gdzie wszyscy sa szczesliwi, zdrowi, slonce grzeje umiarkowanie a pogoda zachowuje sie z umiarem.
                              --
                              Kan_z_oz
                              • goskaa.l Re: Dzisiejki 248 - pazdziernikowe w zlotych liśc 25.10.16, 10:17
                                To co stosowałam teraz to nie dieta, lecz post. Poczytaj o nim na stronie dr Ewy Dąbrowskiej. Można jeść tylko określone warzywa a z owoców jabłka i grapefruity w ograniczonej ilosci. Post przede wszystkim ma działanie lecznicze.
                                Po nim jest taki sam czas wychodzenia włączając kolejno zabronione na poście rzeczy, aż w końcu dochodzi się do diety docelowej. Jak napisała, wyeliminuję ze swojego jadłospisu mięso, bo odrzuciło mnie już przed nim.
                                Strączki bardzo lubię, szczególnie soczewicę, bób i ciecierzycę.
                                Współczuję sytuacji z pracy; takie przypadki też się zdarzają i trudno mieć do dziwczyny pretensje że ma głowę zaprzątniętą dzieckiem...


                                --
                                http://i35.tinypic.com/34s16qx.jpg
                                Właściciele jamników dzielą się na dwie kategorie. Jedna to ci, którzy śpią z psem. Druga to ci, którzy się do tego nie przyznają.
                                  • mammaja Re: Dzisiejki 248 - pazdziernikowe w zlotych liśc 26.10.16, 01:38
                                    Tak. Alfredko, doskonale czułam się z Verbeną - dużo mi opowiadała o swoim życiu, które było niełatwe. W końcu dobrze się ułożyło.... Ale Ona zawsze była dzielna i miała pogodę ducha, która sprawiała że miło bylo z nia obcować. Dużo o niej myślę....
                                    Interesują mnie te kuracje owocowo - warzywne, bo zmiana odzywiania doskonale mi robi. Tak było na początku lata, kiedy zrobiłam sobie "swoją" dietę przepisana kiedyś przez dietetyczkę.
                                    Konieczność gotowania dla małżonka sprawia, że znowu zaczęłam łasuchować sad
                                    Pogoda dzisiaj byla beznadziejna, smutny , ciemny dzień. Malo wydajny ...
                                    • kan_z_oz Re: Dzisiejki 248 - pazdziernikowe w zlotych liśc 29.10.16, 09:42
                                      Jesien w pelni i zblizajace sie Swieta Zmarlych w Polsce.
                                      U mnie juz prawie lato oraz zblizajace sie 'swieto konia'(moja nazwa). W tym roku akurat wypadajace dokladnie 1-go listopada.
                                      Melbourne Cup unieruchomi wiec cale Melbourne oraz stan Victorii aby wszyscy mogli obejrzec wyscigi, ewentualnie postawic pieniadze w zakladach...imprezowac w strojach, ktore inne czesci swiata rezerwuja na wesela, formalne przyjecia itp.

                                      W moim stanie 'swieto konia' jest dosyc skromne, niemniej czesc moich klientow bedac koniarzami pewnie odplynie...w stylu mniej wiecej sylwestrowym.
                                      Ciekawa jestem jak przebiegnie w tym roku ten okres miedzy malo rozpowszechnionym 'halloween' i konskimi wyscigami. O swiecie zmarlych czyli okresie nostalgii, refleksji - nawet mowy nie ma...tutaj bedzie wielki bal...haha

                                      Goska - moze jakis by watek o tej diecie/dietach? Wyglada ciekawie i najwazniejsze mozesz napisac z wlasnego doswiadczenia co robi akurat dla Ciebie?

                                      Nie bede Was torturowac zdjeciami Kanowej w najkrotszych mozliwych szortach - nie dlatego, ze az tak dobrze wygladam tylko az tak przygrzalo. Wygladam jak wygladam a skargi moga skladac ogladajcy 'koniowi'...haha
                                      --
                                      Kan_z_oz
                                        • mammaja Re: Dzisiejki 248 - pazdziernikowe w zlotych liśc 01.11.16, 02:16
                                          Pozdrowienie, Lablenko smile Przyznam, że jeszcze trudno mi przyzwyczaić się do nieobecności Verbeny i troche trudno pisać. dzisiaj byłam na cmentarzu u mamy, mialam wieksze plany, ale jakoś nie dalam rady - przyjechał brat z bratową, poszlismy do nas na kawę i juz nie mialam siły na dalsze wyjścia. Jutro c.d.
                                          • kan_z_oz Re: Dzisiejki 248 - pazdziernikowe w zlotych liśc 01.11.16, 06:58
                                            Trzymajcie sie dziewczyny.
                                            U mnie jak napislam wyzej -impreza; babelki od samego rana i przez caly dzien. To samo u klientek. Na dodatek jedna z nich sie spodziewala gosci weselnych. Trzeba bylo wiec sie zwinac sprawnie przed wyznaczona godzina. Zdecydowanie 1-szy listopad nie nalezy tutaj do dnia chodzenia na cmentarz.
                                            Poza tym jest niesamowiecie duszno i parno - tuz przed burza i deszczem wyczekiwanymi od tygodni.
                                            --
                                            Kan_z_oz
                                            • kan_z_oz Re: Dzisiejki 248 - pazdziernikowe w zlotych liśc 01.11.16, 10:30
                                              Kontynujac dalej; poniewaz u mnie nie jest to zadne swieto, ktorego ja tez nie swietuje, tylko odbywam pracujaco;
                                              Poznym popoludniem, gdy juz wreszcie zaczelo padac moglismy 'swietowc' dalej pijac bombelki podziwiajac widok z tarasu.

                                              http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/iDkcMjZpCowCgniiNB.jpg

                                              http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/WV2b5yWrnnxMt1YJCB.jpg

                                              Ponizej, zdjecie mojego biura, ktore w ciagu 12 miesiecy zamienilo sie w przechowalnie sprzetu pszelarskiego.

                                              http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/cBBSpVwyRkcBFOPoQB.jpg



                                              --
                                              Kan_z_oz
                                                  • zbyfauch Re: Mieszkasz na takiej górze, 01.11.16, 17:20
                                                    mammaja napisała:
                                                    > Zbychum ciekawe czemu nie zrealizowaleś tak świetnego pomysłu smile

                                                    Bo nie jestem pewny, czy biznesu nie chciałem otworzyć w Tajlandii.
                                                    A może w innym kraju tego regionu?
                                                    Wiesz, jak nie wiadomo gdzie, to nie wiadomo, jak. wink

                                                    --
                                                    Pustelnia
                                                  • lablenka_x Re: Mieszkasz na takiej górze, 03.11.16, 09:16
                                                    Kanie ,co kraj to obyczaj. Sądzę,że 1 listopada był celowo wybranym dniem ,by odwiedzać cmentarze. Kiedyś mało było kamiennych pomników, zaś groby kryte były dorną(mała zielona roślinka okrywowa), która , moim zdaniem było trzeba chronić przed mrozem, dlatego był zwyczaj okrywania grobów jedliną. Dziś na cmentarzach przepych i morze światła. Najeździłam się na te rodzinne groby Męża i moje.Pogoda 1 listopada fatalna, ulewna , drogi śliskie i zawsze z jakimiś wariatami spieszącymi się nie wiadomo po co. Verbenie zapaliłam świeczkę. Od wczoraj hula wiatr, a liście tańczą na nim i sprawiają,że ptakami są.

                                                    --
                                                    LX

                                                    Nie chodzi o to by żyć jak inni,lecz żyć pośród innych.
                                                  • kan_z_oz Re: Mieszkasz na takiej górze, 03.11.16, 11:34
                                                    Zgadzam sie lablenko. Swieto Zmarlych zawsze w Polsce lubilam.
                                                    W Australii sie nie przyjelo. Moze dlatego, ze spora czesc to Buddyzm i inne religie, a odmiany chrzescijanskie najbardziej rozpowszechnione glownie kremuja zwloki. Sa fajne i stare cmentarze, gdzie sporadycznie i nostalgicznie sie ktos wybierze.

                                                    Moja gora to w sumie tylko pogorek(400m). Jest to pasmo, bedace czescia Gor Wododzialowych. Drog dojazdowych jest kilka, zaczynajac od bardzo dobrych dla wszystkich pojazdow, konczac na pierwszej oryginalnej drodze, ktora tylko 20 lat temu byla droga srutowa. Obecnie jest to atrakcja dla turystow szukajcych mocnych wrazen. Najchetniej uczeszczana przez harlejowcow, rowerzystow oraz miejscowych.
                                                    Zdziwilbys sie. Zimowych opon nie potrzeba, za to biznes opon do jazdy terenowej kazdej masci kwitnie. Chyba to samo?
                                                    --
                                                    Kan_z_oz
                                                  • zbyfauch Re: Mieszkasz na takiej górze, 03.11.16, 12:00
                                                    kan_z_oz napisała:
                                                    > Chyba to samo?

                                                    Niezupełnie, na pewno cechą wspólną jest grubość (wysokość?) bieżnika. Ale już wzorek i desenik, tudzież materiał i jego życie wewnętrzne różnią się istotnie.
                                                    Tak jest z wieloma rzeczami, które postrzegamy jako zwykli śmiertelni laicy tylko w zarysach.
                                                    Kiedyś czekałem na kogoś i z nudów wlazłem do sklepu z łóżkowymi materacami .
                                                    Równie znudzony pustym sklepem pan rzucił się na mnie i z błyskiem w oku zaczął opowiadać i demonstrować, objaśniać konstrukcje i przekroje. Przekonałem się, że materacologia jest osobną nauką, ba, nawet materacozofią mogłaby zostać nazwana.


                                                    --
                                                    Pustelnia
                                                  • kan_z_oz Re: Mieszkasz na takiej górze, 03.11.16, 12:41
                                                    Zgadzam sie. Materacologie przeszlam doglebnie. Zaczynajac od materacow robionych dla NASA z materialow sie nie odksztalcajacych, poprzez materace z latex, pozniej ze sprezynami...
                                                    Nastepny bedzie ze spezynami.

                                                    No tak. Znam opony do jazdy po piachu tylko. Sa grube.
                                                    --
                                                    Kan_z_oz
                                                  • kan_z_oz Re: Na listopadowe wieczory... 05.11.16, 10:50
                                                    Mam nadzieje, ze nie beda Was nekac obrazkami lata, upalow i ogolnej zielonej rozpusty drzew i krzewow. Na mojej polkuli juz lato, chociaz kalendarz mowi, ze dopiero sie zacznie. Jest nieslychanie goraco i sucho.
                                                    Zajrzelismy dzisiaj do pszczol przed 7-ma rano, by sprawdzic co robia.
                                                    Tak to wygladalo.

                                                    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/0k3l7xBYPUIhUV4qjB.jpg

                                                    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/3O4zLkK9NwtZUVP6aB.jpg

                                                    Powyzsze obrazki oznaczja, ze nalezy wybrac miod (jutro o 6rano). Ze wzgledu, ze jest bardzo slonecznie, cieplo i bez opadow (plastry nie sa do konca zamkniete), pszczoly zaczynaja budowac dodatkowe mostki majace na celu gromadzic nadmiar miodu. Uczymy sie wiec, wciaz jak czytac zachowania pszczol, bo takowe majac wbudowany kompas mowia obecnie, ze przed nami dlugie i suche tygodnie.

                                                    Aby to sprawdzic wybralismy sie dzisiaj do okolicznej wioski alternatywnej. Jest to posiadlosc zalozona jakies 30-lat temu na 650 Ha. Obecnie chyba troche obumierajaca, niemniej warto dzisiaj bylo.
                                                    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/jzKj5BvwM3MwqL2RmB.jpg

                                                    Byl tam targ, gdzie oprocz zakupow warzyw, dostalismy porade odnosnie pszczol, zakupilismy znakomite buleczki na zakaske oraz pyszny chleb.

                                                    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/Mj55R9LAbiKYblV23B.jpg

                                                    --
                                                    Kan_z_oz
                                                  • lablenka_x Re: Na listopadowe wieczory... 05.11.16, 15:13
                                                    Nie wiedziałam,że pszczoły buduja takie mostki. Może tak robią tylko australijskie? Polskie to raczej płaskie plastry.
                                                    Wreszcie jakoś doszłam do siebie i już mi nie jest tak ciężko po śmierci Verbeny. Zaczynam wykonywać różne rzeczy, zabrałam się za Podlasie i nadal zaczęłam ślęczeć nad moją książka, wykonując nudne poprawki (obiecałam Jej wysłać egzemplarz , gdy się ukarze). U nas wczoraj pierwszy nocny przymrozek i sikorki zlatuja się do karmika.

                                                    --
                                                    LX

                                                    Nie chodzi o to by żyć jak inni,lecz żyć pośród innych.
                                                  • kan_z_oz Re: Na listopadowe wieczory... 06.11.16, 09:54
                                                    Widze zbyfauch, ze sie zadomowiles na Forum. Fajnie.

                                                    No tak, misie sa w sumie odpowiedzialne za wszystko. Wlaczajac mieszanie w ulach.
                                                    Akurat w przypadku moich misiow nie moge sie na takowe gniewac bo sa zbyt 'cute'.

                                                    Tez wpadam na wpisy Verbeny na tym chociazby watku i mnie rusza.

                                                    Odnosnie pszczol; plastry sa budowane na ramach, ktorych gorna czesc widac tylko na jednym ze zdjec. Gdy pszczolom zaczyna brakowac miejsca (wedle ich wymagan) wtedy zaczyna sie balagan w ulu i pierwszy znak to budowanie dodatkowych mostkow. Moga wiec 'zespawac' wszystkie ramy oraz zaczac budowac na przykrywie ula.
                                                    Jest to dosyc skomplikowane; bo zaleznie od pogody, ilosci nektaru wokol, pogody, wiatrow moga zaczac dodatkowa dzialanosc.
                                                    Dzisiaj wiec wybralismy miod i pomimo, ze wszytkie mostki zostaly usuniete wczoraj rano, pszczoly zdolaly je wszystkie obdudowac w ciagu dnia oraz przyspawac wszystkie ramy do ula i razem. Wygladalo wiec duzo gorzej niz w sobote rano.

                                                    Pracowity jak pszczola. Zaczynam rozumiec znaczenie tego wyrazenia.

                                                    Poza tym to dzisiaj ogladalam tysiace motyli, ktore sie wylegly. Wygladalo jak padajacy snieg. Okazuje sie, ze mamy jedna w ciagu 6-10 lat lat migracje motyli z zachodniej czesci Gor Wododzialowych na wschodnie wybrzeze.

                                                    Jestem ciekawa ile roslin przertwa ta inwazje?
                                                    Zdjec mi sie nie udalo zrobic, pomimo wielu prob. Glownym motylem migrujacym byl australijski 'caper white'.
                                                    Bylo to absolutnie niesamowite zjawisko...
                                                    --
                                                    Kan_z_oz
                                                  • mammaja Re: Na listopadowe wieczory... 06.11.16, 13:35
                                                    Niesamowite te zdjęcia, Kanie! Migracja motyli - działa na wyobraznie smile
                                                    Wrócilam z Krakowa, gdzie mialam piekne chwile, niestety w chwili mojego wyjazdu mżonek lądowal w szpitalu - ale dzieci wypchnęły mnie obiecując, że o wszystko zadbając - a to była w końcu jedna doba. Lepiej że w szpitalu niż sam w domu. W sumie mieli rację. niestety mąż ma zapalenie płuc, powiększone serce, ale już jest lepiej. Nie mniej spędziłam ostatnio bardzo wiele godzin w szpitalu, bo moje obecność ma dobry wpływ na pacjenta. Nie wiem jak długo tam będzie. Dobrze, że szpital blisko, niedobrze że parking taki drogi sad A strach zostawiać auto pod lasem - jak to w Międzylesiu. Idę odpocząć i zebrać siły na kolejny dużur sad
                                                  • zbyfauch Re: Na listopadowe wieczory... 07.11.16, 13:43
                                                    mammaja napisała:

                                                    > Czy mam otworzyć listopadowe dzisiejki ? Do setki chyba nie dociągniemy sad

                                                    Jeśli o mnie chodzi to komputerowo właśnie dzisiaj się zaczął listopad.
                                                    Moje dwa hasła (normalne i admina) straciły ważność i musiałem je zmienić.
                                                    --
                                                    Pustelnia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka