Dodaj do ulubionych

I co Wy na to, drodzy rowiesnicy?

          • mammaja Re: I co Wy na to, drodzy rowiesnicy? 02.12.05, 20:29
            Tez wole bez, chyba, ze sa jakies szczegolne powody.Co nie znaczy, ze wyrywam
            natychmiast dlon, kiedy pan pochyla sie do pocalunku. Nalezy zachowac proporcje,
            ale zdecydowanie zwyczaj odchodzi i pewnie odejdzie - tak jak odeszlo calowanie
            w reke babci i dziadka (co jeszcze pamietam z wczesnego dziecinstwa!).
            • skir.dhu Re: I co Wy na to, drodzy rowiesnicy? 02.12.05, 20:52
              Czego mi zal? Przepuszczania w drzwiach lub przytrzymywania ciezkich drzwi
              przez eleganckich panow, odsuwania dla pan krzesla przy stole, mezczyzny
              wysiadajacego z samochodu i podajacego reke swojej partnerce zeby jej bylo
              latwiej wysiasc (bardzo pomocne przy wysokich obcasach i dlugim plaszczu smile ,
              podawania plaszcza pani przez pana, noszenia teczki po szkole - patrze na moich
              studentow i chyba tylko raz widzialam zakochanego "jego" bioracego "jej" torbe
              z ksiazkami sad
              Calowania po rekach przez obcych jegomosciow nie jest mi zal ale lubie gdy moj
              tesc caluje swoje synowe w obie rece i cos tam jeszcze zawsze powie o tym
              jakiem wszystkie jestesmy coraz sliczniejsze wink
              Skir Dhu
              • dado11 Re: I co Wy na to, drodzy rowiesnicy? 02.12.05, 23:59
                Do tej pory pamiętam pierwszego faceta, który szarmancko ujął moją nastoletnią dłoń i złożył na niej,
                pełen uszanowania, wyrafinowany pocałuneksmile A był to pan Sokorski, początek lat siedemdziesiątych,
                wówczas szycha w telewizorzesmile)) Łysy, stary, ale miał manierywink Przez wiele lat czułam się zaszczycona,
                hi, hi.... I tak myślę, że ten zwyczaj, może staroświecki, ale ma urok przemijającej elegancji w
                stosunkach społecznych, i na dodatek nic nie kosztujesmile Tak jak przepuszczanie płci pięknej w
                drzwiach.... Elegancki gest...gratissmile
                D.
                • verbena1 Re: I co Wy na to, drodzy rowiesnicy? 03.12.05, 00:13
                  My tu o calowaniu rak a pomyslcie tylko ile par chodzi ze soba "pod reke"?
                  To juz tez zanika, chodzi sie teraz obok lub jedno przodem a drugie za nim.
                  O tancu parami juz nie wspomne.
                  Nikt juz nie stara sie zyc ladnie, takie drobne gesty a znacza czasem tak wiele.

                  W Polsce jestem calowana w reke przez sympatycznego mlodego czlowieka dla
                  ktorego jestem ciocia. Robi to bardzo szarmancko i z wdziekiem.
                  • jej_maz Re: I co Wy na to, drodzy rowiesnicy? 03.12.05, 04:31
                    Jestem staroswiecki i lubie odpowiednio traktowac dame (zwracam uwage, ze nie
                    kazda kobieta jest dama - wsrod nich sa tez zwykle baby). Poza Polkami to
                    raczej w ogole. Zostawiam sobie ta przyjemnosc (tak, jest to przyjemnosc) dla
                    osoby, ktora darze szacunkiem lub jej zachowanie/wyglad/pozycja na to
                    zasluguje. Jest wowczas caly ten "serivce" z pomocna dlonia przy wsiadaniu i
                    wysiadaniu z samochodu wlacznie. Traktuje tak moja zone i to prawie zawsze.

                    Czytajac powyzsze wypowiedzi Pan, jakis diabel szepce mi za uchem pytanie (jak
                    to mi sie czesto zdarza wink) czy przez przypadek, nie jest to kolejny dowod na
                    to, ze kobieta zmienna jest? Jak walka o kariere zawodowa, podwyzke to krzycza
                    o rownouprawnieniu, ale trzymaj drzwi, podaj reke, posc pierwsza, z tonacego
                    statku pierwsze... mozna by powiedziec, ze sytuacja zmienia ich poglady w
                    zaleznosci od potrzeb; albo nowoczesna, silna i rownouprawniona, albo slaba i
                    krucha. Moze porozmawiamy pozniej o rownouprawnieniu... mezczyzn... wink)
                    • antyproton Re: I co Wy na to, drodzy rowiesnicy? 03.12.05, 10:30
                      He,he,he
                      Mark , to jeszcze nie wiesz ze Kobieta to najbardziej dynamiczna,uzurpatorska,
                      egoistyczna,pragmatyczna,oportunistyczna,dyktatorska i reklamujaca sie firma
                      jaka kiedykolwiek zostala stworzona na swiecie ?

                      Ktora nigdy nie oglosi upadlosci i przetrwa w kazdych warunkach .

                      To tylko w naszym dna mamy zakodowane ze to sa subtelne, pelne wdzieku aniolki,
                      ktore bezinteresownie , w imie wielkiej milosci poswieca sie dla nas.

                      wink))))))))))))

                      A moze maja slusznosc skandynawowie , gdzie o ile sie orietuje przed zawarciem
                      malzenstwa jasno i otwarcie ustala sie sprawy majatkowe ?

                      • jutka1 Re: I co Wy na to, drodzy rowiesnicy? 03.12.05, 10:46
                        antyproton napisał:

                        > Mark , to jeszcze nie wiesz ze Kobieta to najbardziej dynamiczna,uzurpatorska,
                        > egoistyczna,pragmatyczna,oportunistyczna,dyktatorska i reklamujaca sie firma
                        > jaka kiedykolwiek zostala stworzona na swiecie ?
                        > Ktora nigdy nie oglosi upadlosci i przetrwa w kazdych warunkach .
                        *************
                        Widze tutaj temat na osobny watek...

                        > A moze maja slusznosc skandynawowie , gdzie o ile sie orietuje przed zawarciem
                        > malzenstwa jasno i otwarcie ustala sie sprawy majatkowe ?
                        *************
                        ... i temat na jeszcze jeden watek...
                        smile

                        --
                        Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
                        Wysadzam skrzynki balkonowe
                        • luiza-w-ogrodzie Re: I co Wy na to, drodzy rowiesnicy? 04.12.05, 23:46
                          > > A moze maja slusznosc skandynawowie , gdzie o ile sie orietuje przed zawa
                          > rciem
                          > > malzenstwa jasno i otwarcie ustala sie sprawy majatkowe ?

                          Hm, ofiarami braku takiego finansowego porozumienia zazwyczaj padaja kobiety.
                          Nareszcie poszly po rozum do glowu i spisuja "prenup" (="prenuptial agreement":
                          porozumienie dotyczace dobr posiadanych przed slubem oraz podzialu majatku w
                          razie ewentalnego rozwodu)

                          Pozdrawiam
                          Luiza-w-Ogrodzie

                          ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                          • bodzio49 Re: I co Wy na to, drodzy rowiesnicy? 05.12.05, 07:19
                            Staram się stosować zasadę niecalowania w rękę ale jeszcze zdarzają się damy,
                            które wyraźnie tego oczekują, ba nawet w odpowiedni sposób wyciągają rękę i mam
                            dylemat. W pozostałych kwestiach jestem jak zawsze za jasnym określeniem spraw
                            finansowych a "swoją" damę prowadzam nie "pod ręke" tylko za rączkę smile Czy to
                            wypada?
                            --
                            To moja wersja i tego się będę trzymał.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka