Dodaj do ulubionych

jak spędziliście 40-te urodziny?

25.02.06, 17:05
Mili formumowicze,
za 53 dni kończę 40 lat! Jedyne na co mam ochote tego nadchodzącego dnia, to
pochlastać się. Ale, w chilach ciut lepszego nastroju, myślę, że może warto
też wykorzystać to jako okazję do zabawy. Czy macie jakieś pomysły na
spędzenie 40-tych urodzin? Wiele lat temu byłam na imprezie z tej okazji,
która odbywała się na płynącej Wartą barce. Idea fajna, ale... byłby palgiat
dla znajomych.
Szukam pomysłów!
Pochlastać się mogę dzień później.
Obserwuj wątek
      • ladybird66 Re: jak spędziliście 40-te urodziny? 25.02.06, 17:30
        Nie, jestem z Warszawy. Ale myslałam, żeby zastąpić Wartę Wisłą (bez obrazy dla
        jednej i drugiejwink
        Nie muszę trzymać się Warszawy. Myślałam już o Suwalszczyźnie, o Beskidach, o
        Pojezierzu Lubuskim, o paralotniach. Ale to wszystko ma swoje wady (komu bedzie
        chciało ruszyć sie z Warszawy?). Bardziej chodzi mi pomysł (np. loty tandemowe
        na paralotniach - ale jak podzieliłam się tym z kilkoma moimi znajomymi i
        zobaczyłam, jak pobledli, to zrezygnowałam!) - nad miejscem zastanowię się, jak
        już będzie pomysł.
        I jestem ciekawa doświadczeń i wspomnień innych.
              • fan_j23 Re: jak spędziliście 40-te urodziny? 25.02.06, 20:11
                mammaja napisała:

                Ale banalnie
                > poszlabym do opery i na dobra kolacje, bez ekscesow.

                A ja bym tej Młodej Damiewink) proponowała "jakiegoś ekscesa"żeby się
                przekonała,że po czterdziestce też można,a nawet lepiej smakujewink)).
                --
                przepraszam,że oddycham....
                • skir.dhu Re: jak spędziliście 40-te urodziny? 25.02.06, 22:30
                  40 urodziny spedzilam zupelnie nieromantycznie w tzw. rodzinnym gronie u
                  tesciow w ogrodzie. Tak wyszlo i w zasadzie chyba bylo milo - nie mam
                  specjalnie zlych wspomnien wink W tym roku bedzie 50 (czy bede wtedy musiala Was
                  opuscic?) i mam dziwne podejrzenia, ze trafi mi sie jakas niespodzianka ze
                  strony Pana i Wladcy oraz latorosli. Smieszna rzecz - teraz wydaje sie sobie
                  mlodsza niz gdy konczylam 40 wink Mam tylko nadzieje, ze to nie jest jeszcze
                  starcze dziecinnienie wink
                  Skir Dhu
                  • jutka1 Re: jak spędziliście 40-te urodziny? 25.02.06, 22:39
                    Skir,
                    Zbior 50+ zawiera sie w zbiorze 40+, wiec dlaczego mialabys nas opuszczac? smile

                    Ja swoje 40. urodziny wspominam bardzo milo, lunch urodzinowy z kolezaneczkami w
                    Le Flandrin, i impreza na 4 fajerki u mnie. Mieszkalam juz sama od prawie roku,
                    cala chata dla mnie, i nikt nie medzil (czyt. mendzil), ze za glosno, ze za
                    ciasno, kiedy sie skonczy, i ile sie na te impreze wydalo wink)))))

                    Tak w ogole, do autorki watku: w moim przypadku to jak dotad najlepsza dekada
                    zycia. Potem bedzie jeszcze lepiej! smile))


                    --
                    Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
                    Wysadzam skrzynki balkonowe
                    • joujou Re: jak spędziliście 40-te urodziny? 26.02.06, 15:11
                      >Ten dzień spędziłam w gronie rodziny i
                      przyjaciół.Nigdy nie rozpaczałam,że
                      przekraczam jakiś życiowy próg,ale teraz
                      jestem przekonana,że jest to bardzo
                      dobry okres życia.Dziecko dorosłe i teraz można
                      mieć czas dla siebie.W pewnym momencie nawet
                      zastanawiałam się,czy mi nie "odbija 40-tka",bo
                      czułam się czasami tak,jakbym dostała zastrzyk z
                      potężną dawką energii. Oczywiście okres zimowy oraz
                      problemy dnia codziennego często tłumią tę pozytywną
                      energię,ale ona powraca i to jest najważniejsze.


                      --
                      W życiu piękne są tylko chwile...
    • ladybird66 dziekuję za otuchę 26.02.06, 10:30
      Uśmiecham się, kiedy czytam wypowiedzi. I na razie to jedyny moment, kiedy się
      usmiecham mysląc o mojej 40-tce.
      Bardzo dziękuję za dodawanie otuchy. Chociaż nie mogę sobie wyobrazić, że to
      może być najlepsza dekada! Na razie mam wrażenie, że to koniec marzeń i ambicji.
      A gdzie jest Le Flandrin?
      • desi45 Re: dziekuję za otuchę 26.02.06, 10:56
        Do 40-estki prawie wcale nie swietowalam urodzin. Moi przyjaciele zrobili mi
        niespodzianke...zamowili lokal tylko dla naszego towarzystwa ze striptisem
        meskim smile. Nie macie pojecia jak sie ubawilam. To byly moje najwspanialsze 40
        urodziny. Od tej chwili postanowilam swietowac co rok.
      • jutka1 Re: dziekuję za otuchę 26.02.06, 11:13
        Nie ma co i nie ma o co wpadac w panike... spokojnie, sama zobaczysz smile
        Le Flandrin jest w Paryzu, gdzie mieszkalam.

        Poza tym - swietnej imprezy i wspanialej zabawy Ci zycze! big_grin

        --
        Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
        Wysadzam skrzynki balkonowe
        • ankax5 Re: dziekuję za otuchę 26.02.06, 13:40
          Każda z Nas inaczej przeżywa i wspomina ten dzień. Szczęśliwe mężatki, jeszcze
          panny, porzucone żony... u każdej nich inne odczucia. Ja w tym dniu
          przejechałam na rowerze pół wybrzeża i w Międzozdrojach o godzinie 10 (rano!!!)
          wypiłam za moje zdrowie lampkę koniaku z moim 18-letnim synem i z człowiekiem,
          którego spotkałam 7 lat po rozwodzie. Moje życie rozpoczęło się na nowo, więc
          czuję się cudownie.
    • luiza-w-ogrodzie Re: jak spędziliście 40-te urodziny? 26.02.06, 23:23
      Bardzo sie skupilam i wiecie, ze nie pamietam jak spedzilam 40 urodziny? Chyba
      w buszu, nad kaskada Nepean River wpadajaca do skalnego jeziorka, a potem
      poszlismy kilkanascie kilometrow wzdluz rzeki. Nie czulam ze zaczyna sie jakas
      nowa epoka w moim zyciu, miesiac przed czterdziesta czy miesiac po
      czterdziestce bylam ta sama osoba. Pamietam tylko, ze zdecydowalam, ze nie bede
      robic zadnej imprezy, zeby nie zostac obdarowana typowymi prezentami dla
      czterdziestek - koszulkami i kubeczkami z glupimi napisami, ksiazkami "na
      temat" etc.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka