Dodaj do ulubionych

Powody do smiechu.... :)

20.11.07, 19:55
... a przynajmniej do usmiechu smile
Bo mamy juz watek o powodach irytacji. Mamy watek o milych
wydarzeniach.
A sa tez sprawy, ktore nie irytuja. Ktore moze nie sa w sobie mile,
niemile zreszta tez nie.
A powoduja usmiech na waszej twarzy lub niepohamowany wybuch
smiechu smile
Bo ja mam takie dzisiejsze wydarzenie.
Mianowicie komentarze jednego z moich czytelnikow na blogu smile
Ktory zartobliwa notke o zajeciach Dunczykow w ciemnosciach
zamienil w pole dzialan wojennych i mentorskiego machania
paluchem smile
Zakonczenie jego najnowszego komentarza z przyzwoleniem ''pisz
dalej'' rozbawilo mnie dosc mocno. Ale zawszec to przyjemnie
uzyskac pozwolenstwo, prawda? smile
A co wam sie wydarzylo z tego typu spraw?
--
Ypsi
Zapraszam na mój blog skandynawsko-emigracyjny !
ypsiland123.blox.pl
Obserwuj wątek
    • ypsilon123 Re: Powody do smiechu.... :) 20.11.07, 19:59
      Za szybko sie wyslalo /to chyba krasnouldki juz zaczynaja rozrabiac
      przedswiatecznie smile/
      Mialo byc w srodku:
      ''Zakonczenie jego najnowszego komentarza z przyzwoleniem ''pisz
      dalej'' rozbawilo mnie dosc mocno. Ale zawszec to przyjemnie
      uzyskac pozwolenstwo, prawda? smile Dziekuje, dziekuje, i z
      wdziecznosci na kolana padam, panie mentorze. Chociaz moze powinnam
      to byla odebrac jako rozkaz lub przynajmniej polecenie?''

      --
      Ypsi
      Zapraszam na mój blog skandynawsko-emigracyjny !
      ypsiland123.blox.pl
      • verbena1 Re: Powody do smiechu.... :) 21.11.07, 16:19
        Wczoraj bylam na babskim spotkaniu. Jedna z uczestniczek w pewnej
        chwili oznajmila: mam dla was niespodzianke,cos pysznego do jedzenia.
        Po chwili wkroczyla z taca na ktorej byl sloik smalcu, kiszone
        ogorki i wlasnej roboty chleb.
        Ucieszylysmy sie z tych rarytasow tutaj niedostepnych.
        Jak malo potrzeba czasem dla uszczesliwienia i wywolania usmiechu na
        twarzachsmile))
        Bylo pyszne!
        • fedorczyk4 Re: Powody do smiechu.... :) 21.11.07, 18:40
          Ja sie smieje z samej siebie. Wyszlam po zakupy i uslyszalam: tak
          pozadnie wyglada a taka pijana! A ja mam kolejny atak tajemnej
          alergii ktora przejawie sie seriami kichniec. Tak poteznie mna
          tyrpia te kichy, ze pozbawiaja rownowagi. Istotnie znioslo mnie
          totalnie z azymutu. No to sobie wyrobilam dobra opinie w dzielnicy!
          --
          Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
          • ypsilon123 Re: Powody do smiechu.... :) 21.11.07, 18:58
            Verbena, do ogoreczkow kiszonych to ja bym sie cala geba
            rozesmiala smile
            Fed, no to ladna opinie sobie wyrabiasz u sasiadow wink

            A ja dzis zaczelam sie chichotac sama z siebie, bo jestem tak
            oglupiala i nieprzytomna od ciemnosci i niskiego cisnienia, ze
            przez moment sie zaczelam zastanawiac, czy mamy rok 2007 czy 2008.
            Dni tygodnia mi sie czasem myla, ale rok??!! smile)))
            --
            Ypsi
            Zapraszam na mój blog skandynawsko-emigracyjny !
            ypsiland123.blox.pl
            • fedorczyk4 Re: Powody do smiechu.... :) 21.11.07, 19:16
              Sie Ypsi nie martw, ja z tym mam wieczne problemy. Dzisiaj tez
              zaczelam odwalac od switu program czwartkowy i dopiero z lenistwa
              zdalam sobie sprawe z tego ze jest sroda. Zamiast pracowac wlazlam
              na forum i dotarlo do mnie ze jestem do przodu o caly dzien. Zreszta
              przyznaje sie bez bicia ze najwiecej powodow do smiechu dostarcza mi
              wlasna glupota i szalona rodzinka. I zwierzyna wlasna i cudza.
              Wczoraj spotkaly sie nos w nos dwie suki. Moja Krowisia i cudza
              Saba. Bardzo do siebie podobne z umaszczenia i wzajemnej niecheci.
              Pan Saby widzac jak starannie sciagam smycz zawolal do mnie: Ale
              moja jest strasznie lagodna. Na co "Lagodna" stanela deba i
              zaryczala. Krowisia zrobila to samo. Gdyby nie byly na uwiezi to by
              sie zezarly jak nic. Facet do mnie: Ja nie rozumiem! Ja do faceta: A
              widzial pan kiedys dwie tak samo ubrane baby ktore by sie lubily?
              --
              Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
              • ypsilon123 Re: Powody do smiechu.... :) 21.11.07, 19:34
                smile))))
                No tak, dwie baby w takim samym stroju= trzecia wojna swiatowa! smile

                A ja sie znow chichocze z mojego komentatora-mentora na blogu,
                ktory nie daje za wygrana! Przed dluzsza chwila otrzymalam od niego
                koemntarz, ze moje poczucie humoru jest dziwne, bo on go nie
                rozumie! smile))
                A rozsmieszylo mnie to tym bardziej, bo przypomnial mi sie niejako
                Marek w podstawowce, ktory stwierdzil: ''Ypsi, ty jestes glupia, bo
                ja nie rozumiem, co ty mowisz!'' /dodac musze, ze zawsze bylam
                szalenie madralinska Ypsi wink/
                A jakis inny Ziutek czy inny Zdzisio, juz w liceum zwierzyl mie sie
                kiedys: ''Ta Iwona to k..rwa, bo nie chciala mi dac''.
                Czy osobniki meskie nigdy nie dorastaja? wink smile))
                --
                Ypsi
                Zapraszam na mój blog skandynawsko-emigracyjny !
                ypsiland123.blox.pl
                • fedorczyk4 Re: Powody do smiechu.... :) 21.11.07, 19:38
                  Nie dorastają, potwierdzam. Jak to ładnie nazwałaś, jeden Ziutek
                  dojechał do mnie w czasie wakacji na moją letnią fuchę (sto lat
                  temu) za wszelką cene udawałm że go nie widzę, ale w końcu do mnie
                  dotarł więc go spytałam grzecznie jak mu się jechało z Wraszawy na
                  Wybrzeże usłyszałam: Ty to naprwdę zadajesz dziwne pytania!
                  --
                  Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
                    • fedorczyk4 Re: Powody do smiechu.... :) 21.11.07, 19:51
                      Ja generalnie to na swoim koncie mam te większe, bo jestem w sposób
                      naturalny pozbawiona wyczucia. Z wiekiem nauczyłam się siedzieć z
                      zamkniętą paszczą w niektórych delikatnych sytuacjach. Niemniej
                      panowie zawsze dostarczli mi dużo radości. Jak na przykład ten który
                      zadzwonił do moich Dziadków u których w tym momencie pomieszkiwałam
                      i przedstawił się: Dzień dobry mówi Paweł z zespołu Manaam czy
                      zastałem...na co usłyszał od mojej Babci: Mowi stara Dzidka z ulicy
                      Polanki, już proszę.
                      --
                      Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
                      • ypsilon123 Re: Powody do smiechu.... :) 21.11.07, 20:10
                        Fed, to masz super Babcie!! smile
                        A ja kilka lat temu wstydu mojemu synowi narobilam na stacji
                        benzynowej w PL. Wstapilismy, bo skonczyly sie nam
                        papierochy /synalek wtedy popalal tez/, a jemu psula sie
                        zapalniczka. Zobaczylam na stojaku sliczne zapalniczki z czyms
                        umocowanym pod nimi, czego z odleglosci nie zobaczylam i pokazujac
                        paluchem radosnie wykrzyknelam do syna: - 0, patrz, maja, moze ci
                        sie przyda?
                        A tym czyms umocowanym pod zapalniczka byla paczka prezerwatyw smile
                        Synalek na szczescie przyzwyczajony do mojej slepoty i potkniec,
                        takze werbalnych, wiec sie tylko usmiechnal. Ale damska
                        sprzedawczyni w CPN spojrzala na mnie jakos tak dziwnie wink
                        --
                        Ypsi
                        Zapraszam na mój blog skandynawsko-emigracyjny !
                        ypsiland123.blox.pl
                        • fedorczyk4 Re: Powody do smiechu.... :) 21.11.07, 20:36
                          Hi, hi,rzeczywiście ładne. Babię niestety miałam, ale dopóki była
                          to dostarczłyśmy sobie dużo radoścismile.
                          A propos Synka i prezerwatyw, to mój w okresie buntu młodzieńczego,
                          w wieku 16 lat, postanowił narobić mi wstydu i w czasie pobytu u
                          przyjaciół w Bieszczadach, kiedy zapytałam tak zwane gremium co mam
                          komu nabyć w sklepiku miejskim do którego udawałam się jako dyżurna
                          tego dnia, rzucił mi nonszlancko: Matka kup mi prezerwatywy. Gremium
                          zawisło mi na ustach, a było dorosłe dzieciate i złośliwe do spodu.
                          Z zimnym uśmiechem na twarzy spytałam: A jaki rozmiar Syneczku? No i
                          to on spłonął rumieńcem a nie jasmile
                          --
                          Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
    • malpa-w-czerwonym1 Re: Powody do smiechu.... :) 21.11.07, 21:32
      A mnie dzisiaj pokonał ALBUM. Taka jestem niby mądrusia, taka
      kształcuna a mnie tępa maszyna kopnęła w d..ę. Dlatego tylko cztery
      fotki się wyświetliły,chociaż umieściłam ich z 15. I poszły się ...
      w wirtualną przestrzeń...I to mnie właściwie rozśmieszyło.
      --
      ...natomiast trzęsą się portki pętakom!
      • verbena1 Re: Powody do smiechu.... :) 21.11.07, 21:48
        Witaj Malpo w albumie, zdazylam juz obejrzec Twoja usmiechnieta
        buzke (nie wygladasz ani troche malpowatosmile)))
        Sprobuj wkladac zdjecia w malych porcjach, jesli masz duza
        rozdzielczosc to wolno sie laduja.
        Powodzenia w zabawiesmile))
    • luiza-w-ogrodzie Wszystko sie nada 22.11.07, 00:12
      Smieje sie z tego co pod reka: z siebie, rodziny, krolikow i mlodych
      ptakow w ogrodzie.
      Dzisiaj znowu wpadlam kilka razy w pajeczyny, wczoraj wieczorem
      roznoszac z corka gazety zostalam zlapana tyle razy, ze sie cala
      kleilam od lepkich nitek - wyobrazilam sobie ze wygladam jak Zgnila
      Panna Mloda z woalem :o) i usmialam sie z tego.
      Zachowania i miny krolikow przyprawiaja mnie o spazmy. Corke tez.
      I w ogole mnostwo rzeczy jest smiesznych. Swiat sie smieje :o)
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • ypsilon123 Jak glupi do kaktusa? ;) 22.11.07, 09:56
        To ma byc parafraza znanego powiedzenia, ze ktos smieje sie jak
        glupi do sera smile
        Ja sie moze nie smialam, ale usmiechnelam sie slicznie do mojego
        kaktusa w pracy, ktory powital mnie dzis przepieknymi kwiatkami. Co
        prawda nie jest taki czerwony jak na zdjeciu, bo jest w kolorze
        dosc wscieklego rozu smile, ale kwiatki ma ladne i kontrastujace z
        jesienna szaroscia smile /nie wiem, jak sie nazywa po polsku, ale
        zalaczam link ze zdjeciem z wikipedii/
        da.wikipedia.org/wiki/Helligdagskaktus
        Moze forumowe ogrodniczki znaja polska nazwe, bo mysle, ze ostatnio
        pojawil sie tez w Polsce. Odmiana kwitnaca w listopadzie lub w
        okolicach Bozego Narodzenia - stad jego dunska nazwa ''kaktus
        listopadowy'' lub ''kaktus bozonarodzeniowy''.
        Kaktus usmiechu nie odwzajemnil wink, ale jakby zakwitl jeszcze
        mocniej. I ma wiecej paczkow, wiec przewiduje wiecej porannych
        usmiechow smile
        --
        Ypsi
        Zapraszam na mój blog skandynawsko-emigracyjny !
        ypsiland123.blox.pl
            • jutka1 Re: Jak glupi do kaktusa? ;) 22.11.07, 10:25
              Szlachetne czesci czyli prawy schab wink maja sie bezet.
              Ale pani doktor powiedziala, ze to troche potrwa, jestem wiec wcieleniem
              cierpliwosci i moze jakom sfintom zostane alboco. wink))

              --
              Wywabiam plamy na schody i piore po mordzie
              Wysadzam skrzynki balkonowe
          • dado11 Re: Grudnik!!! 25.11.07, 20:34
            Cześć Ypsismile mój grudnik, czy jak mu tam (wszystkie podane przez
            ciebie nazwy są prawidłowe) też już kwitnie na całego, tyle że jest
            amarantowy. Kolorek wprawdzie nie z mojej bajki, ale na prawdziwym
            kwiatku jakoś to wyglądasmile
            oto on:
            img161.imageshack.us/img161/7287/szlumbergerayq1.jpg
            kupiłam go dwa lata temu i tak sobie zakwita jesienią, potem wygląda
            jakby zdychał i znowu zakwita...smile
            --
            Jeśli w drugiej części rozmowy ukazuje się ogon osoby, z którą
            rozmawiasz, wiedz, że taka rozmowa do niczego nie prowadzi.
            Winnie-the-Pooh.
            • ypsilon123 Re: Grudnik!!! 26.11.07, 17:48
              Dado, dziex za fotke. Moj mniej wiecej taki sam, tyle, ze bardziej
              w strone wscieklego rozu smile Kolorku niezbyt przeze mnie lubianego,
              ale podobnie jak Ty uwazam, ze na prawdziwnym wink kwiatku to nawet
              ladnie wyglada.
              One tak do siebie maja, ze poza kwitnieciem udaja trupa smile, a potem
              voilá i znow zywe smile Zmylki lubia robic, ot co! wink
              --
              Ypsi
              ypsiland123.blox.pl
              Zapraszam na mój blog skandynawsko-słowiańsko-emigracyjny!
    • ypsilon123 Re: Powody do smiechu.... :) 25.11.07, 18:05
      Stosujac popularny, acz irytujacy pleonazm, ''dalej kontynuuje''
      wyliczanie powodow do smiechu.
      I znow z samej siebie smile Bo jako ypsilon lewitujaca w swojej
      wlasnej strefie czasowej wink, bylam swiecie przekonana, ze juz w te
      niedziele wiesza sie w oknach ozdoby i swiatelka adwentowe smile Sama
      mysl logiczna, bo swieta juz za niecaly miesiac.
      Powyciagalam wiec swoje skarby, slicznie odkurzylam, sprawdzilam,
      cz zarowki dziajaja i juz bylam gotowa je pozawieszac. Ale.... rzut
      oka na okna sasiadow troche mnie powstrzymal, bo oni jakos jeszcze
      nieadwentowo i nieswiatecznie. A w takich sprawach sa po
      skandynawsku pynktualnie smileWiec rzut oka na kalendarz: no tak,
      adwent sie zaczyna dopiero w nastepna niedziele smile
      Wiec moja frustracja stala sie dosc wielka, bo uwielbiam te
      adwentowe swieczniki i ich przytulne swiatelko ocieplajace pokoj i
      zewnetrzne ciemnosci!
      Ale, obudzila sie we mnie dusza anarchistki smile i w drodze
      kompromisu z sama soba, postawilam w jednym pokoju smile Juz sie
      slicznie pala, a ja sie smieje z mojego kolejnego gapiostwa w
      sprawie czasu wink
      Myslicie, ze sasiedzi nie zauwaza, ze ja taka przedterminowa? wink
      --
      Ypsi
      ypsiland123.blox.pl
      Zapraszam na mój blog skandynawsko-słowiańsko-emigracyjny!
      • fedorczyk4 Re: Powody do smiechu.... :) 27.11.07, 08:57
        No, no, czyzby jakies chmury nad rydzimperium? Z najwieksza
        przyjemnoscia "pojde splunac na jego grob" (zapozyczone z Borysa
        Vian. W porownaniu z tym co do tego czloka odczuwam, moje uczucie do
        Kaczynskich zbliza sie do milosci
        --
        Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
        • witekjs Re: Powody do smiechu.... :) 27.11.07, 09:07
          To smutne, że episkopat polskiego Kościoła Katolickiego nie potrafi zrozumieć,
          że "wartość firmy określa, jak w łańcuchu najsłabsze ogniwo".
          Stwierdzono tam, że jedynie Kościół plebejski i skrajnie agresywny stanowi
          wartość, o którą warto zabiegać.
          Wykształcona młodzież nie jest ważna ?
          Bardzo to krótkowzroczne myślenie.

          Witek
      • dado11 Re: "Inteligencja jakościowo dobra"... 31.01.08, 10:10
        szczególnie na szczyciesmile)))
        Wiadomości
        Komentarze do artykułu
        Fotyga: Rząd naraził prezydenta na ryzyko zamachu terrorystycznego
        - Niepowiadomienie na czas prezydenta o katastrofie CASY naraziło go
        na ryzyko, bo Lech Kaczyński właśnie wtedy wsiadał do samolotu -
        twierdzi Anna Fotyga. Pytana, czy ma na myśli niebezpieczeństwo
        zamachu, odpowiedziała, że zawsze trzeba brać pod uwagę
        najczarniejsze scenariusze - pisze ''Dziennik''
        Przeczytaj artykuł ?
        Dodaj swoją opinię
        Re: Pani Fotyga - słodka idiotka
        Autor: kac_moralny 31.01.08, 07:38
        Dodaj do ulubionych Skasujcie
        Odpowiedz cytującOdpowiedz
        mis22 napisał:

        > Rozumowanie Pani Fotygi kojarzy mi się tylko z określeniem -
        słodka
        > idiotka. Powinna przekonać Jego Excelencję Prezydenta Kaczyńskiego
        > aby zamknął się w szafie pancernej i do końca kadencji nie
        wychylał
        > z niej nosa. W ten sposób zabezpieczy się przed zamachami
        > terrorystycznymi na Jego Bardzo Ważne Życie.

        ////////**************//////////////

        Pytają Fotygę : jaki ma pani samochód? ... ładny; no tak, ale jaki?
        ........ czerwony.
        ...ładne, co???
        --
        Jeśli w drugiej części rozmowy ukazuje się ogon osoby, z którą
        rozmawiasz, wiedz, że taka rozmowa do niczego nie prowadzi.
        Winnie-the-Pooh.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka