Dodaj do ulubionych

Kto to powiedział?

31.05.04, 16:56
Ściągnięte po forum Chmielewskiej, przyznaję się bez bicia, ale kilka osób
napisało, że lubi takie zabawy. Będziemy mieć 2 razy więcej zagadek.
"Nie, nie. Nie zgadzam się. Mamy zgromadzonych razem młodych ludzi o różnych
temperamentach, różnej płci. A kocha B, ale B kocha C, a D i E są ze sobą na
noże, niewykluczone, że z powodu A.(...)muszę wiedzieć. O współgraniu
ludzkich uczuć, o kłótniach, zazdrości, przyjaźniach, złośliwości i
nieżyczliwości."
Na rozgrzewkę. Kto to powiedział i w jakiej powieści?
Agata
Edytor zaawansowany
  • delie 31.05.04, 17:21
    Poirot, Samotny dom [?]

    --
    Dziś już tylko błony bywają czułe.

  • zzdorka 31.05.04, 21:52
    Mamy juz watek "Mala zabawa". Tam zagadki sa w trakcie zadawania. Polecam sie
    przylaczyc.

    --
    Fajne forum: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16256
  • agao1984 01.06.04, 18:08
    Wiem, wiem. Po prostu chciałam dodać jeszcze jeden taki wątek, o czym zresztą
    napisałam.
    delie - zgadłaś w połowie. Poirot, ale powiedział to w innej książce.
    pozdrawiam
  • poirot80 01.06.04, 19:03
    Hmmm... Kojarzy mi się to ze "Śmiercią na Nilu", ale pewna nie jestem, bo
    czytałam ten kryminał pół roku temu.
  • agao1984 01.06.04, 20:07
    Blisko, blisko, ale to nie to. Jak nikt nie zgadnie to oczywiście trochę
    podpowiem...
  • poirot80 02.06.04, 11:46
    Chyba będzie potrzebna ta podpowiedź:)
  • agao1984 02.06.04, 13:35
    No dobrze ;)
    W historię "wciągnęła" Poirota panna Lemon. (Chyba tylko ten jeden raz).
  • slotna 03.06.04, 15:31
    'Trzecia lokatorka'?

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak
    rzeczy, niż same rzeczy.
  • ulster 03.06.04, 18:11
    Entliczek pętliczek?
  • agao1984 04.06.04, 10:26
    Oczywiście, że tak! Bravo! To w 'Entliczek pentliczek' panna Lemon obawiała się
    o swoją siostrę i poprosiła Poirota o pomoc. Gratuluję. W nagrodę możesz
    dopisać kolejną zagadkę, zwłaszcza że w wątku Mała zabawa będzie dopieo w
    pon. ;)
  • ulster 04.06.04, 12:05
    płonę ze wstydu, oczywiście pomyślałam o pętelce :)

    teraz moja zagadka:
    "- Witam, (...). A więc przyjechał pan. Spodziewałem się pana we wtorek. Nie
    wiem dlaczego.
    - Jest właśnie wtorek - (...).
    - Naprawdę? - zdziwił się (...) bez większego zainteresowania. (...).
    - Byłbym zapomniał. Przywiozłem tu panu jedną dziewczynę.
    - Tak? Co za dziewczynę?
    - Mówi, że jest pana siostrzenicą.
    - Siostrzenicą? - (...) - Chyba nie mam siostrzenicy - powiedział z
    powątpiewaniem w głosie, jakby dopuszczał możliwość, że o takim fakcie
    zapomniał."

    oczywiście chodzi mi o tego bardziej roztargnionego, to moja ulubiona postać
    drugoplanowa. pozdrawiam kasia
  • dylan2002 04.06.04, 17:30
    Ten roztargniony to doktor Pauncefoot Jones ze "Spotkania w Bagdadzie",
    oczywiście. Fantasyczna postać i taka sympatyczna.
    Podaję nową zagadkę:
    "A więc jestem, udało mi się spławić tamtych. Po prostu pożera mnie ciekawość.
    Czyżbym była ową dziewczyną, która ma podbić ekrany świata? Pan był taki
    uroczysty, iż wydaje mi się, że jest to jedyna możliwość. No więc, ile ofiaruje
    mi pan w kontrakcie?"
    pozdrawiam
  • ikkala 06.06.04, 18:39
  • dylan2002 10.06.04, 14:26
    Podpowiedź.
    "Panie Poirot, opowiedziałam panu wszystko, co wiem o tej bzdurnej historii.
    Jeżeli wydaje się panu, że coś ukrywam, że wiem coś o kimś, a nie chcę mówić,
    to grubo się pan myli. (...) Wiem dobrze, że te "wypadki" wcale nie były
    przypadkowe, że to ktoś bardzo sprytny je organizował, ktoś bardzo bliski,
    ktoś, kto mnie dobrze zna. To jest właśnie najokropniejsze."
    Kto jest autorem tych słów i w której powieści je wypowiedział? Dodam, że
    Poirotowi towarzyszył w niej Hastings :)
  • dylan2002 14.06.04, 10:28
    Naprawde nikt nie wie?
    Postarajcie sie troche :)
  • ikkala 14.06.04, 12:58
    Uwaga, bede strzelac. Czy to przypadkiem nie "Samotny dom" a ta dziewczyna jest
    Magdala? Nie mam tej pozycji na wlasnosc, wiec nie moge sprawdzic dokladnie.
  • dylan2002 14.06.04, 13:47
    Brawo! Wygrałaś możliwość podania kolejnej zagadki. :)
  • ikkala 14.06.04, 15:33
    Bardzo sie ciesze, zagadke umieszcze wieczorkiem jak dotre do moich zasobow.
    Pozdrawiam
  • ikkala 14.06.04, 21:11
    Kto o kim tak powiedział i gdzie:
    "Wierzę, że beztrosko popełniłaby morderstwo i czułaby się urażona , gdyby
    została złapana i skazana na śmierć."
    Jak za trudne piszcie, mam naszykowany kolejny fragment, ale może nie będzie
    potrzebny...
    Pozdrawiam
  • ikkala 14.06.04, 21:23
    "...Problem w tym, że na pewno by ją złapano. Jest za głupia. Jej pomysł na
    zabójstwo polegałby na tym, by wezwać taksówkę, wejść do domu ofiary, podając
    swoje nazwisko i strzelić."
  • ulster 14.06.04, 22:08
    są to słowa Bryana Martina z powieści "Śmierć lorda Edgware'a".
    :)
  • ulster 14.06.04, 22:17
    teraz zagadka:
    " - Ta kobieta wygaduje bzdury - zdawał się mówić. - Ty wyglądasz na
    rozgarniętego gościa. Piłki są przechowywane w określonych miejscach - a ta
    szuflada jest jednym z nich. To jasna (...) logika, prawda?"
  • ulster 15.06.04, 08:51
    kto to powiedział? (powiedział w duchu oczywiście, jeśli można się tak
    wyrazić) :)
  • ikkala 15.06.04, 11:13
    Pies z "Niemego świadka", tak? Konieczne jest imie psa? Nie mam tej pozycji w
    swoim księgozbiorze. A i przy okazji gratuluję poprawnej odpowiedzi w
    poprzedniej zagadce :)
  • ulster 15.06.04, 13:28
    tylko nie wiem która z was ma teraz zadać zagadkę?
    może kto pierwszy ten lepszy, bo już się nie mogę doczekać :)
  • ikkala 15.06.04, 15:19
    Lunatica, może jednak ty podasz zagadkę, ja mogłabym to zrobić jutro
    wieczorkiem. To trochę długo. :)
  • lunatica 15.06.04, 22:25
    Kto to powiedział?
    "Tak! Jestem idealnym przykładem kobiety, której powiodło się w życiu! Naprawdę
    lubię projektować stroje, więc mam satysfakcję twórczą, a na brak satysfakcji
    finansowej również nie mogę narzekać. Powiodło mi się jako artystce i jako
    przedsiębiorczej kobiecie interesu. Jestem zamożna, mam dobrą figurę, zupełnie
    znośną twarz i nie zanadto cięty język... - umilkła na moment, później
    uśmiechnęła się bardziej pogodnie. - Naturalnie, nie mam męża. W tym względzie
    nie dopisało mi szczęście."
    --
    Dzyń, dzyń, dzyń - przyjdź i zgiń!
  • agao1984 16.06.04, 10:30
    Czy to Rosamund Darnley ze "Zło, które żyje pod słońcem"?
  • lunatica 16.06.04, 10:44
    agao1984 napisała:
    > Czy to Rosamund Darnley ze "Zło, które żyje pod słońcem"?
    Tak, to Rosamund Darnley!
    Twoja kolej!
    --
    Dzyń, dzyń, dzyń - przyjdź i zgiń!
  • agao1984 17.06.04, 12:08
    Nowa zagadka:
    "A to dobre! Pani ma bystre oko, co? Ale to chyba rzecz naturalna, sama pani
    przyzna, że się chce poznać szczegóły takiej sprawy? Poza tym bardzo chętnie
    będę pomagała przy tych skautkach i zrobię wszystko, co mi pani każe. Bo ja już
    tu od dawna umieram z nudów, słowo daję. Co prawda mam doskonałą posadę, dobrze
    płatną, (...)ale młodej dziewczynie potrzeba trochę rozrywki po pracy, a z
    wyjątkiem pani z kim tu można porozmawiać? Same stare jędze!"
    Kto i w której książce wypowiedział tę kwestię?
  • ikkala 18.06.04, 20:54
    Zaryzykuje, czy to przypadkiem nie Ann Shapland w "Kot wśród gołębi"?
  • agao1984 18.06.04, 21:20
    Niestety nie :)
    Ann Shapland była o wiele inteligentniejsza od osoby, o którą mi chodzi.
    --
    Rendez-vous ze śmiercią
  • ikkala 18.06.04, 21:32
    No to juz jakaś podpowiedź. Muszę wysilić pamięć, ale w piątek wieczór jakoś
    ciężko...
  • agao1984 18.06.04, 21:38
    Zamieszczę podpowiedź jutro, dziś nie chce mi się szperać w książkach :) Poza
    tym miło mi, że nie tylko ja siedzę tutaj w piątkowy wieczór. Chyba się
    uzależniłam i co chwilę sprawdzam czy ktoś czegoś nie napisał :) Fajno, że jest
    to forum!
    --
    Rendez-vous ze śmiercią
  • ikkala 18.06.04, 21:47
    Ostatnio dostałam w poczcie taki zart obrazkowy: w kółku siedzą jakieś osoby,
    jedna stoi i mówi : Cześć nazywam się Larry, sprawdzam swoją pocztę 200 - 300
    razy dziennie...
    Mnie chyba też to czeka. Od 30 min siedze w internecie, zamiast dać odpocząć
    oczom, ale to tak wciąga.
    Pozdrawiam
  • lunatica 18.06.04, 21:53
    ikkala napisała:

    > Ostatnio dostałam w poczcie taki zart obrazkowy: w kółku siedzą jakieś osoby,
    > jedna stoi i mówi : Cześć nazywam się Larry, sprawdzam swoją pocztę 200 - 300
    > razy dziennie...
    > Mnie chyba też to czeka. Od 30 min siedze w internecie, zamiast dać odpocząć
    > oczom, ale to tak wciąga.
    > Pozdrawiam

    To o mnie - bez pudła! Czasem zapominam, że inni, moi znajomi nie zaglądają do
    sieci tak często, jak ja... a chciałabym, żeby tak było...
    --
    Dzyń, dzyń, dzyń - przyjdź i zgiń!
  • agao1984 18.06.04, 22:00
    Ja się postaram w wakacje oduzależnić. I chyba pójdę poczytać coś. Niestety nie
    Agatkę, a książkę do literatury Młodej Polski :(
    --
    Rendez-vous ze śmiercią
  • agao1984 19.06.04, 20:02
    Ale wolę Agatkę :(
    --
    Rendez-vous ze śmiercią
  • ulster 18.06.04, 21:40
    Czy jest to postać z "Morderstwa na plebanii"?
    --
    Morderstwo odbędzie się...
  • agao1984 18.06.04, 21:44
    ulster napisała:

    > Czy jest to postać z "Morderstwa na plebanii"?
    Tak, tak!
    Pytanie jeszcze jaka!

    --
    Rendez-vous ze śmiercią
  • ulster 18.06.04, 22:45
    agao1984 napisała:

    > ulster napisała:
    >
    > > Czy jest to postać z "Morderstwa na plebanii"?
    > Tak, tak!
    > Pytanie jeszcze jaka!
    >

    panna Cram!


    --
    Morderstwo odbędzie się...
  • ulster 20.06.04, 23:09
    " - Mądrze! Taka rzecz mogłaby się nam nie opłacić, zapewniam pana. Ani pan,
    ani ja nie zamierzamy powiedzieć nic, co mówiąc w języku prawniczym mogłoby
    zostać "użyte przeciw nam". Zacznijmy więc inaczej. Jest coś, co niepokoi pana.
    Stwierdza pan, że jestem życzliwy i chciałby się pan mi zwierzyć. Posiadam
    doświadcznie i mógłbym udzielić panu rady. Jak powiadają, podzielenie się z
    kimś kłopotem zmniejsza go o połowę. Może przedstawimy to w ten sposób?"
    kto i w której powieści to powiedział?
    --
    Morderstwo odbędzie się...
  • dylan2002 21.06.04, 10:25
    To był pan Bradley z "Tajemnicy Bladego Konia".
    --
    Agatha Christie
  • ulster 21.06.04, 12:13
    dylan2002 napisała:

    > To był pan Bradley z "Tajemnicy Bladego Konia".

    tak!

    jaka ładna sygnaturka :)

    --
    Morderstwo odbędzie się...
  • dylan2002 24.06.04, 14:52
    Oto ona :)
    "Doskonale pamiętam baronową de Giers, a także jej córkę. Córka to raczej
    nieciekawa osoba, ale matka mnie fascynowała. Byłam nią zauroczona i wiele razy
    chodziłyśmy razem na spacery. Moje oddanie chyba ją nieco bawiło. Niewątpliwie
    w ten sposób zrodziło się to nieporozumienie. Ktoś pomyślał sobie, że muszę być
    córką tej kobiety."
    Kto i gdzie to powiedział?
    W razie czego służe pomocą, ale próbujcie, próbujcie...
    --
    Agatha Christie
  • delie 24.06.04, 15:02
    "Czarna Kawa" - ta Włoszka Lucia Amory, bodajże, do Poirot'a

    --
    Dziś już tylko błony bywają czułe.

  • dylan2002 24.06.04, 15:32
    Ech, krótko zagadka była aktualna. Oczywiście masz racje. Podaje pałeczke.
    --
    Agatha Christie
  • delie 24.06.04, 16:12
    "Była to cicha dziewczyna o miłym, niskim głosie. Przyglądałem się jej uważnie,
    skoro mogłem to czynić z bliska. Pomyślałem, że ma pewnien urok-choć opisać go
    można tylko przez przeczenie. Polegał na tym, że nie było w niej żadnej
    zgrzytliwej, ostrej nuty. Stanowiła uosobienie łagodności i zgody. W jej
    wyglądzie nie było nic charakterystycznego: miękkie ciemne włosy,
    bladoniebieskie oczy, jasna twarz i ruchliwe usta. Taką twarz można lubić, ale
    trudno rozpoznać, gdyby spotkać właścicielkę po raz drugi, na przykład w innej
    sukience."

    Kto to mówił, o kim, i gdzie ?
    --
    Dziś już tylko błony bywają czułe.

  • delie 28.06.04, 10:00

    --
    Dziś już tylko błony bywają czułe.

  • ikkala 28.06.04, 12:08
    Powiedział to Hastings o aktorce, parodystce w "Śmierci lorda Edgware'a ".
    Wystarczy? Nie pamietam jej imienia.
  • delie 28.06.04, 14:16
    Brawo:) Twoja kolej:)
    --
    Dziś już tylko błony bywają czułe.

  • ikkala 28.06.04, 14:35
    "Przypominam sobie pewien niedzielny poranek - ...- Było to w druga niedzielę
    adwentu. Podczas nabożeństwa siedziałam w ławce za Grace Lamble i nagle
    poczułam, że bardzo się o nią niepokoję. Byłam pewna, że grozi jej
    niebezpieczeństwo , ale zupełnie nie potrafiłam powiedzieć skąd ja to wiem.
    Było to bardzo niepokojące uczucie, ale zupełnie jednoznaczne"
    Kto to powiedział i gdzie.
    :)
  • slotna 28.06.04, 15:41
    A ja pamietam (chyba;)) całą sytuację: Ta Grace, o którą się panna Marple
    niepokoiła miała przekrzywiony kapelusz, bo ojciec w nią rzucił czymś cięzkim i
    wybiegła z domu w ostatniej chwili, a że normalnie była zawsze pedantyczna,
    więc panna Marple zwróciła na to uwagę.
    Tak to chyba było, ale... zupełnie nie pamiętam z jakiej to książki;)
    Stawiałabym na 'Zwierciadło pęka w odłamków stos', ale to tylko takie luźne
    skojarzenie.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak
    rzeczy, niż same rzeczy.
  • ikkala 28.06.04, 21:38
    Odpowiedz jest połowiczna i to podana przez dwie osoby. To jednak nie
    jest "Zwierciadło...", ale to ta sytuacja.
    Dla ułatwienia dodam, że panna Marple odwiedza przyjaciółkę sprzed wielu lat.
    No teraz to już chyba będzie proste.
    :)
  • slotna 28.06.04, 22:06
    'Strzały w Stonygates' ?

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak
    rzeczy, niż same rzeczy.
  • ikkala 28.06.04, 22:08
    Twoja kolej!
    :)))
  • ikkala 02.07.04, 17:57
  • slotna 02.07.04, 21:53
    O, sorry. Nie zauważyłam;))

    Zagadka nie będzie chyba trudna, z powodu szczególnego umiejscowienia cytatu;)
    "Niech pani posłucha tych wszystkich historii o Kenii" - powiedziała mianowicie
    tajemnicza osoba - " Ludzie wygadują o tym kraju różne rzeczy, chociaż nic o
    nim praktycznie nie wiedzą. A ja spędziiłem tam czternaście lat! Zresztą
    najlepszych lat mojego życia."

    No? ;))

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak
    rzeczy, niż same rzeczy.
  • agao1984 03.07.04, 10:34
    ...Major Palgrave z "Karaibskiej Tajemnicy".
    --
    Rendez-vous ze śmiercią
  • slotna 03.07.04, 10:51
    Tak ;)

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak
    rzeczy, niż same rzeczy.
  • agao1984 03.07.04, 15:52
    "Tak, chyba tak zrobię. Kochany tato. To dziwne: aż do dzisiaj nie zdawałam
    sobie sprawy, jak bardzo go kocham. (...) Byłam głupia. Dziękuję, że zgodziła
    się pani mnie wysłuchać. Nie mam pojęcia dlaczego wpadłam w taką histerię.
    (...) Już wszystko w porządku. Chyba po prostu potrzebowałam kogoś, z kim
    mogłabym porozmawiać. Nie rozumiem, czemu zrobiłam z siebie taką idiotkę."
    Która bohaterka wypowiedziała te słowa i w której powieści?
    --
    Rendez-vous ze śmiercią
  • delie 05.07.04, 14:27

    --
    Dziś już tylko błony bywają czułe.


    4.50 z Paddington
  • agao1984 05.07.04, 14:36
    "Mam problem i nie wiem co zrobić. Jest pewien mężczyzna, na którym mi zależy
    (...) W młodości byliśmy sobie bardzo bliscy, ale nas rozdzielono, brutalnie i
    niesprawiedliwie. Teraz spotkaliśmy się znowu. (...) Jadę...właśnie jadę się z
    nim spotkać. Z pewnością uważa pani, że to bardzo źle, ale nie zna pani
    okoliczności. Mój mąż jest okropny. Bardzo źle mnie traktuje." - skarżyła się
    bohaterka.
    Kto to taki?
    --
    Rendez-vous ze śmiercią
  • ulster 11.07.04, 09:41
    Słowa te wypowiedziała Ruth Kettering w "Zagadce Błękitnego Ekspresu".
    :)
    --
    Morderstwo odbędzie się...
  • agao1984 11.07.04, 18:54
    Dobrze! Myślałam, że już nikt nie odpowie :)
    --
    Rendez-vous ze śmiercią
  • ulster 11.07.04, 22:52
    KTO to powiedział?:
    "- Myślę, że macie rację - rzekła pospiesznie. - Absolutnie macie rację. To
    znaczy... na nic się to nie przyda... to znaczy nie ma po co... tego
    rozgłaszać. Wyniknęłyby same nieprzyjemności. To powinno zostać w rodzinie.
    (...)
    - To, że został zamordowany, czyż nie? - odparła.
    (...)
    - Och przepraszam, naprawdę nie myślałam... oczywiście, to głupie, ale z tego,
    co mi powiedział... naturalnie wiem, że wszystko jest w porządku, ale ta śmierć
    była taka nagła... Proszę, zapomnijcie, że cokolwiek powiedziałam. Nie
    chciałam, naprawdę... Wiem, że zawsze mówię nie to, co trzeba."
    --
    Morderstwo odbędzie się...
  • ulster 12.07.04, 14:14
    lunatica napisała:

    > to powiedziała Cora Lansquenet w "Po pogrzebie" :-)

    Waham się, nie wiem co zrobić, ale chyba uznam tą odpowiedź, żeby nie było
    potem, że psuję innym zabawę ;)
    Lunatica teraz Ty zadajesz pytanie :)
    --
    Morderstwo odbędzie się...
  • lunatica 12.07.04, 14:53
    ulster napisała:
    > > to powiedziała Cora Lansquenet w "Po pogrzebie" :-)
    >
    > Waham się, nie wiem co zrobić, ale chyba uznam tą odpowiedź, żeby nie było
    > potem, że psuję innym zabawę ;)
    > Lunatica teraz Ty zadajesz pytanie :)

    czemu się wahasz? nie rozumiem... czy odpowiedź jest błędna?
    l.


    --
    Dzyń, dzyń, dzyń - przyjdź i zgiń!
  • agao1984 12.07.04, 16:46
    Już nie bardzo pamiętam "Po pogrzebie", ale tam wszystko było nieźle namotane i
    chyba dlatego ulster miała wątpliwości. Ale zaliczyć trzeba :)
    --
    Rendez-vous ze śmiercią
  • lunatica 12.07.04, 17:30
    za Corę Lansquenet podawała/przbierała się Panna Gilchrist, i to ona
    wypowiedziała te słowa jako Cora,
    zgadza się?
    :-)
    --
    Dzyń, dzyń, dzyń - przyjdź i zgiń!
  • agao1984 12.07.04, 17:33
    Aaaaa! Jak mogłaś? Zostaniesz zlinczowana ;) Może jakieś ostrzeżenie dla tych,
    którzy książki nie czytali... Chociaż chyba takich nie ma - wszyscy uciekli ;)))
    --
    Rendez-vous ze śmiercią
  • lunatica 12.07.04, 17:56
    bardzo przepraszam, ale jak chciałam owijając w bawełnę, to było źle...
    jeszcze raz przepraszam...
    kajam się okrutnie...
    l.

    --
    Dzyń, dzyń, dzyń - przyjdź i zgiń!
  • ulster 12.07.04, 18:33
    lunatica napisała:

    > bardzo przepraszam, ale jak chciałam owijając w bawełnę, to było źle...
    > jeszcze raz przepraszam...
    > kajam się okrutnie...
    > l.
    >

    to ja bardzo przepraszam, nie chciałam żeby to tak głupio zabrzmiało :(
    odpowiedziałaś dobrze i zadajesz następne pytanie :)
    pozdrawiam kasia


    --
    Morderstwo odbędzie się...
  • ulster 26.07.04, 20:50
    Witam :)
    Co zrobimy z tym fantem?
    Może założycielka wątku zada następne pytanie? Bo ja czuję się zbyt winna ;)
    --
    Morderstwo odbędzie się...
  • agao1984 26.07.04, 21:58
    Tak mi się przynajmniej wydaje. Hmm?
    --
    Rendez-vous ze śmiercią
  • lunatica 26.07.04, 22:54
    ...i wcale się nie gniewam :-)

    kto prowadził ten dialog? o kim mowa? i z której powieści pochodzi ten cytat?

    "- O tak, jego słynne wąsy - westchnąłem. Przypomniało mi się, jaki dumny był z
    nich , i serce mi się ścisnęło.
    - Jak on te wąsy pielęgnował! - wspominał dalej (...) - Nawet kiedy zupełnie
    wyszły z mody, nie pozwalał ich przycinać. Ale było mu z nimi do twarzy,
    prawda, proszę pana?
    (...)
    - Sądzę, że je farbował, podobnie jak włosy.
    - Owszem przyczerniał je troszeczkę, że tak powiem... ale włosy to nie.
    Przynajmniej nie w ostatnich latach."

    myślę, że zagadka jest baaardzo łatwa :-)
    no i przepraszam za zwłoki... znaczy się zwłokę :-))

    --
    Dzyń, dzyń, dzyń - przyjdź i zgiń!
  • delie 27.07.04, 11:02
    Hastings z George'em w "Kurtynie". Mowa o Poirocie.
    --
    Dziś już tylko błony bywają czułe.


    4.50 z Paddington
  • delie 02.08.04, 11:05
    " Z wielkim niesmakiem Herkules Poirot rozejrzał się po pokoju, w którym stał.
    Było to pomieszczenie godnych wymiarów, ale na tym kończyły się jego zalety.
    Poirot z wymownym wyrazem twarzy pociągnął podejrzliwie palcem po bibiliotece.
    Tak jak przypuszczał - kurz! Usiadł ostrożnie na kanapie i zerwane spreżyny
    zapadły się pod nim głęboko. Niewiele lepsze, jak wiedział, były dwa spłowiałe
    fotele. Duży groźnie wyglądający pies, którego Poirot podejrzewał o parchy,
    warknął ze swego posterunku na względnie wygodnym czwartym fotelu."

    Jak nazywa się dom, w którym znajduje się ten pokój i z jakiej książki pochodzi
    ten opis ?
    --
    Dziś już tylko błony bywają czułe.


    4.50 z Paddington
  • slotna 02.08.04, 11:34
    'Pani McGinty nie zyje'?

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak
    rzeczy, niż same rzeczy.
  • delie 02.08.04, 12:10
    Tak, a jak się ten dom nazywał ?
    --
    Dziś już tylko błony bywają czułe.


    4.50 z Paddington
  • delie 04.08.04, 11:03

    --

    Dziś już tylko błony bywają czułe.
  • small-moon 04.08.04, 17:50
    Ja też nie pamiętam, wiem że to pensjonat i pamietam małżeństwo właścicieli,
    ale nazwa domu?? Ooo tego już sobie nie przypomnę... kilka tygodni temu
    pożyczyłam "Panią..." kuzynce :P:P:P
  • small-moon 04.08.04, 17:52
    Dobra strzelam!!!! moze bede miec szczescie!!!! Na smugach?????!!!!!! nie wiem
    czy to ten dom, ale co tam.....
  • delie 04.08.04, 18:10
    Zgadza się: "Na Smugach". Tylko kto teraz zada zagadkę, bo slotna i small-moon
    odpowiedziały po połowie ???
    --

    Dziś już tylko błony bywają czułe.
  • agao1984 05.08.04, 14:26
    Może jakieś pytanie dodatkowe? Albo niech dogadają się między sobą ;)
    --
    Rendez-vous ze śmiercią
  • delie 05.08.04, 14:44
    Jak się nazywał dom w "Pani McGinty nie żyje", w którym zatrzymała się Ariadna
    Olivier ?
    --

    Dziś już tylko błony bywają czułe.
  • small-moon 05.08.04, 18:17
    delie napisała:

    > Jak się nazywał dom w "Pani McGinty nie żyje", w którym zatrzymała się
    Ariadna
    > Olivier ?

    Dobra, ja sie poddaje. Niech już slotna zada zagadke, bo mam ochote na nową, a
    kompletnie nie wiem jak sie tamten dom nazywał :P wiem tylko kto w nim
    mieszkał... hmm... wstydze sie za swoja krotka pamięć!
  • delie 05.08.04, 18:22
    Tylko może załóż nowy wątek "Kto to powiedział", bo ten już jest długaśny;-)
    --

    Dziś już tylko błony bywają czułe.
  • delie 05.08.04, 18:22
    A dom to Szczodrzeńce:)
    --

    Dziś już tylko błony bywają czułe.
  • small-moon 05.08.04, 18:25
    ale i tak bym nie zgadła.. slotna zekamy z niecierpliwoscia...
  • slotna 06.08.04, 12:20
    Niee!! ja nie moge zadac! jestem w Anglii i nie mam ani jednej po polsku
    ksiazki. Wiec odpadam. Ale moze zadam cos pozniej po angielsku:)

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak
    rzeczy, niż same rzeczy.
  • delie 06.08.04, 14:02

    --

    Dziś już tylko błony bywają czułe.
  • delie 10.08.04, 17:54

    --

    Dziś już tylko błony bywają czułe.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka