Dodaj do ulubionych

najbardziej nieudane powieści A.Ch.

04.03.05, 13:45
Moja "lista przebojów":
1. Tajemnica siedmiu zegarów - z tymi konspiratorami od siedmiu boleści.
2. Pasażer do Frankfurtu - ciągle coś się zaczyna, ale nie rozwija i nie
kończy, nic się z niczym logicznie nie wiąże, a zakończenie jest w ogóle do
kitu.
Edytor zaawansowany
  • tgosia44 04.03.05, 13:53
    Dla mnie Tajemnica wawrzynów (nie przeczytałam jeszcze wszystkich ksiażek A.).
    Ta sama historia opowiedziana dziesiątki razy, a rozwiązanie jakieś tam :((
    I nie podobają mi się te książki z globalnym spiskiem czyli właśnie Pasażer czy
    Wielka czwórka...
  • meduza7 04.03.05, 14:01
    o, tak, jej powieści tzw. szpiegowskie charakteryzują się tak totalną
    naiwnością, że aż się niedobrze robi. Te spiski, ci naukowcy pracujący w
    głęboko ukrytych laboratoriach, ci tajemniczy milionerzy...
    Jedyna, co mi się z tych klimatow podoba, to "Spotkanie w Bagdadzie". Też
    naiwne, ale bohaterka fajna.
  • nchyb 04.03.05, 16:16
    Dla mnie - wyłącznie te pisane pod pseudonimem W.
    --
    Dla fanów Cobena
  • slotna 04.03.05, 16:47
    "Tajemnica Wawrzynow", "Tajemnica Bladego Konia" - te pamietam, ale nie
    podobalo mi sie jeszcze kilka.
    Te pod pseudonimem Mary W. tez nie bardzo jak dla mnie - schematyczne
    strasznie. O ile w kryminalach to nie przeszkadza, tak tu... no nie bardzo.
    A szpiegowskie lubie, bo i tak zawsze jest niespodzianka:)

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak
    rzeczy, niż same rzeczy.
  • april02 04.03.05, 19:36
    Hotel Bertram bezwzględnie, Tajemnica Wawrzynów, Pasażer do F., Nemezis i
    jeszcze parę innych by się znalazło też.
    A siedem zegarów akurat lubię. Uwielbiam ojca Bundle z jego podejściem do
    życia :) Ogólnie wolę te książki Agaty które pisane były przed II wojną. Jakiś
    taki mają fajniejszy klimat...
  • slotna 04.03.05, 23:31
    "Hotel Bertram" i "Nemezis" - jedne z tych nielubianych, o ktorych
    zapomnialam:)) Widac, ze abstrahujac od spraw gustu (szpiegowskie; Poirot -
    Marple etc) kilka ksiazek jest po prostu kiepskich i tyle.

    --
    Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak
    rzeczy, niż same rzeczy.
  • ava17 05.03.05, 12:35
    A mnie kompletnie się nie podobała "Zagadka Błękitnego Ekspresu".I
    jeszcze "Tajemnica rezydencji Chimneys".
  • yanga 05.03.05, 15:02
    Lubię "Hotel Bertram" i Nemezis, natomiast zupełnie nie trawię "Podróży w
    nieznane" z Polakiem Borysem Glydrem. I nawet jakieś "otczestwo" miał, jak
    typowy Polak ;-), tylko nie pamiętam. A "N czy M" czytałam po raz pierwszy w
    latach pięćdziesiątych i jakoś mam do tej książki sentyment.
  • small-moon 05.03.05, 17:53
    ja nie lubi trzech...
    Hotel Bertram, Podróż w nieznane i Pajęczyna. Nie wiem, co takiego jest w tej
    ostatniej, że mi nie pasuje.. hmm... a co do Hotelu.. to sami rozumiecie.
  • nitronisko 06.03.05, 12:23
    ja niecierpie "tajemnicy wawrzynow"...beznadziejna ksiazka,
    nudna...okropienstwo..;) i ogolnie te szpiegowskie rowniez nie za bardzo mi
    pasuja, oprocz "spotkania w bagdadzie".
  • yanga 11.03.05, 10:24
    Ja Ci powiem, co jest w "Pajęczynie": to, że nie napisała jej Agatha, tylko
    Charles Osborne.
  • kawa_inka1 08.03.05, 20:51
    Może nie nieudana ale nielubiana przeze mnie: "Zakończeniem jest śmierć"
    i "Kurtyna" (pisałam już o tym: bo jest we mnie niezgoda na koniec Poirota!)
  • meduza7 09.03.05, 12:09
    Kurtyna jako powieść jest raczej udana (zwlaszcza morderca rewelacyjny!). Ale
    niezgodę na koniec Poirota rozumiem i popieram w calej pełni.
    Ciekawe... z całą pewnością czytałam "Zakończeniem jest śmierć" ale za Chiny
    nie jestem w stanie nic sobie przypomnieć.
  • kawa_inka1 09.03.05, 14:41
    "Zakończeniem..." opowiada o rodzinie kapłana w starożytnym Egipcie. Na kupie
    mieszkają synowie, synowe, służba, matka, potem głowa rodziny - ów kapłan -
    przywodzi sobie kochankę. I się zaczynają ruchy wojsk w rodzince...
  • bejaa 12.03.05, 18:09
    A mnie najbardziej nie podoba się "Spotkanie w bagdadzie" ... i trochę te
    szpiegowskie typu "Wielka Czwórka"
    PS. nie czytałam wszystkich ale jestem w trakcie...
  • gocha221 21.03.05, 17:45
    z tych, które przeczytałam nie podobała mi sie "zakonczeniem jest śmierc' oraz
    wczoraj skonczona "Three Act Tragedy". Bardzo szybko i latwo mozna zgadnąc, kto
    co i jak. Przez 80% książki czekałam aż ogłoszą, to co wiem:-)
    a dzis wypozyczyłam Nemesis i Haloween party. mam nadzieje ze do pociagu będą
    ok:-)Choc nemesis ma kiespkie opinie, za to Haloween party jest Poirotem i Miss
    Ariadne Oliver-oboje ich uwilebiam, wiec mam nadzieję, że podróz mi szybko minie.

    --
    ..piąta świnka "kwi,kwi" kwiczała
  • agao1984 28.03.05, 16:30
    Ja nie lubię: "Tajemnica Wawrzynów", "Wielka czwórka", "Pasażer do
    Frankfurtu", "Zagadka Błękitnego Expressu", "Czarna kawa". Akurat "Tragedię w
    trzech aktach" i "Tajemnicę Bladego Konia" uwielbiam, a "Tajemnicę 7 zegarów"
    i "Nemezis" lubię. Większość szpiegowskich powieści jest nieudanych, choć są
    też dobre, np. "Mężczyzna w brązowym garniturze". Z pozostałymi jest różnie,
    ale mogę chyba napisać, że większość mi się podobała.
    --
    Rendez-vous ze śmiercią
  • delia_v 10.04.05, 17:25
    akurat, miałam to szczęscie że nie czytałam prawie nic spośród tego, co
    wymieniacie najczęsciej;) od "kurtyny" zawsze stronię i ani myślę
    kiedykolwiek to przeczytać. szpiegowskich również nie trawię, tez je omijam,
    ale niedługo chyba nie będę miała wyboru. "spotkanie w bagdadzie" akurat
    czytałam i podobało mi się, ale to chyba tak stricto szpiegowskie nie było, o
    ile mnie pamięc nie myli. [kojarzy mi sie z męzem naukowcem, jego żoną
    zamordowaną i jakąś gosposią, czy pielegniarką, która to opisuje...?]
    ogólnie czytam christie jedynie z poirotem [raz przez przypadek sięgnęłam
    po "strzały w stonygates" z panną Marplą, dość dobre, ale brakowało tego
    uroku - podkręcanych wąsów, choroby morskiej, szarych komórek i gorącej
    czekolady!;)] nie przepadam za tymi morderstwami "na zewnątrz". wolę
    klasyczny schemat rodzina, czy tez przyjaciele w domu, zamożni lordowie,
    piękne ladies, bogactwo i nagle krwawe morderstwo. a Poirot tak pięknie
    odkrywa wszystkie hańbiące ich tajemnice. dlatego mało podobało mi
    się "a.b.c" podczas czytania naturalnie oczarowana byłam, ale blado wygląda w
    porównaniu z innymi. zaledwie parę dni temu czytałam "przyjdź i zgiń" i też
    troszkę mnie rozczarowało. wparwdzie poirot rozwiązuje zagadkę, ale jest już
    mocno stary i zdziecinniały i robi to cały czas siedząc w swym domu, co może
    dowodzi jego geniuszu kojarzenia faktów, ale... główną rolę odkrywa jakiś
    młody biologo-policjanto-cośtam, który jest irytujacy, zarozumiały, i taki
    gogusiowaty. a morderca, od razu pomyślałam o tym człowieku, ale motyw ciężko
    byłoby odgadnąć.

    p.s. nowa sie kłania, dlatego pierwszy wpis taki przydługawy;)
  • delia_v 10.04.05, 17:27
    ach, już wiem;) jednak nie czytałam spotkania w bagdadzie, a to z czym mi się
    skojarzyło, to było morderstwo w mezopotamii.
  • freeman0 11.04.05, 21:34
    Dla mnie najgorsze zdecydowanie Słonie mają dobrą pamięć i Trzecia lokatorka.
    Nie lubię też książek z Ariadne Oliver. Do szpiegowskich mam sentyment bo od
    nich zaczynałem.
  • agao1984 12.04.05, 19:17
    Witamy na forum!
    A od "Kurtyny" nie ma co stronić, to bardzo fajna powieść. Nie jest też
    przygnębiająca, przynajmniej dla mnie, bo to jednak Poirot był górą ;) Co do
    powieści szpiegowskich, to "Spotkanie w Bagdadzie" jest bardzo sympatyczne,
    polecam. Zazdroszczę, że wszystko masz jeszcze przed sobą :(
    --
    Rendez-vous ze śmiercią
  • delia_v 13.04.05, 18:30
    a prawda, wiele jeszcze mam przed sobą, ale dla mnie to i tak wielka tragedia,
    że większość z Poirotem już za mną. teraz chyba wezmę się za te szpiegowskie, z
    panną Marple, a te kilka z Poirotem zostawię na ostatni ogień, co by
    przyjemniej było. na szczęście te z Poirotem (oprócz Orient Express i Zabójstwa
    Ackroyda - tutaj trudno zapomnieć, kto był mordercą) mogę czytać spokojnie
    kolejny raz, po długiej przerwie.
  • meduza7 17.04.05, 18:47
    Zapoznałam się wlaśnie z dziełem pt. "tajemnica wawrzynów".
    Buuuuuu.........
    I "Dom nad kanałem".
    Beeeeeee......
    --
    To mówiłem ja, Jarząbek!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka