Dodaj do ulubionych

Zmarł Pan Jankowski !!!!!!!!!!!!!!

21.05.09, 07:54
Był z pochodzenia Polakiem.
Na zdjęciach występuje z fajką, więc pewnie palił. A umarł na raka.
W tak młodym wieku. Podobnie jak Abdułow.
Czy nie można wykorzystać tego w Rosji do walki antynikotynowej?
Edytor zaawansowany
  • tosia.ru 21.05.09, 10:18
    na raka trzustki
    --
    "współczesne kobiety chciałyby wyglądać pięknie
    także w wieku lat 30" - by nessie-jp
  • ruska-swolocz 21.05.09, 10:52
    Właśnie - palenie jest na 1 miejscu jako czynnik ryzyka. Dodatkowo
    czynnikiem jest paradontoza, którą też wywołować może palenie.
    pl.wikipedia.org/wiki/Rak_trzustki
  • qubraq 21.05.09, 15:50
    Wiesz r-s, jakoś nie wierzę w takie tzw. negatywne akcje propagandowe
    wydaje mi sie ze zeby skutecznie pozbyć sie nalogu to trzeba to mieć
    w głowie - no, cholera - sam nie wiem jak to skonstruować ...mnie sie
    udało 27 lat temu rzucic palenie - w jednej chwili i juz nigdy wiecej
    do tego nałogu nie wracać a do tego stałem sie orędownikiem
    niepalenia i zwalczanie palaczy wszędzie a szczególnie tam gdzie nam
    beztrosko i niesłychanie arogancko zadymiają pomieszczenie! Wiem ze
    w tym momencie podpadam duzej grupie palacych forumowiczów ale cóż
    taka moja dola - zawsze musiałem żeglować na wiatr, "fordziaki"
    i baksztagi mnie raczej nie faworyzowały... wink
  • ruska-swolocz 27.05.09, 13:42
    Najprawdopodobniej masz rację. Potwierdzają to naukowe autorytety:
    www.rmf.fm/fakty/?id=85895
    Podobnie jest z przestępcami - kara śmierci nie odstrasza od
    najgorszych zbrodni.
    Jednak coś robić trzeba, bo szczególnie w Rosji palenie to ogromny
    problem. Jeszcze podobno w Gecji dużo jest palaczy. Przyszło mi
    teraz do głowy, że może jakoś religia ma wpływ na stosunek do
    palenia. Zachodni protestanci bardzo szybko i chętnie rzucali zgubny
    nałóg.
    Mnie najbardziej oburzyła postawa Bojarskiego, bohatera z
    dzieciństwa - czwartego muszkietera, który teraz zaciekle broni praw
    palaczy do palenia.
  • mariefurie 31.05.09, 20:55
    ruska-swolocz napisał:

    > Mnie najbardziej oburzyła postawa Bojarskiego, bohatera z
    > dzieciństwa - czwartego muszkietera, który teraz zaciekle broni praw palaczy do palenia.

    Jestem w stanie wybaczyc Bojarskiemu wszystko tylko za samą rolę D'Artagnana.
    A jak kto chce, to niech podpala!
    O! Jak ja - dziewczynka z zapalniczką smile
  • natalia_sankowska1 21.05.09, 21:47
    Był z pochodzenia tak samo Polakiem (ojciec oficer, uczestnik I
    Wojny Światowej), jak Rosjaninem (po matce). Wyznania prawosławnego.
  • ruska-swolocz 26.05.09, 11:01
    O! Rzaczywiście, był też Rosjaninem. Zupełnie jak ta czarna z Pussy
    Cat Dolls.
    pl.wikipedia.org/wiki/Nicole_Scherzinger
  • natalia_sankowska1 26.05.09, 13:06
    "Ta czarna" - a może byś znalazł jakieś inne określenie na człowieka?
    Nie doczytałeś, tak spieszyło ci się mnie podgryźć: to jej matka
    pochodzi z mieszanego rosyjsko-hawajskiego związku.
    Matka śp. Olega Jankowskiego była rosyjskiego szlacheckiego rodu -
    tak jak ojciec pochodził ze szlachty polskiej.
    "А что, если папа еврей и мама еврейка, то ребёночек, что, русский
    будет?" (К-ф "Ширли-мырли").
  • ruska-swolocz 26.05.09, 14:40
    Czarna czy czarniawa to nieważne, dość, że nie клуша, która odbiera
    wszystko na poważnie. A może to ordyńskie szlachectwo nie pozwala
    inaczej, ale na różne formy chamstwa już jak najbardziej.
    Oczywiście jak Rosjanin jest szlachcicem to jest pełniejszym
    Rosjaninem, naturalnym, jakby to ujął Lechu czy Jarko.
  • natalia_sankowska1 26.05.09, 17:50
    Rozumiem, że wycofujesz się z tego "czarna", ale jakos tak rakiem-
    bokiem - jak to zwykle robią różnej maści nacjonaliści przyłapani na
    gorącym uczynku: "To nie ja, to samo się zrobiło! A ja tu
    przypadkiem, i w ogóle - to wszystko tylko żart."
    W takich Stanach ciebie za chamskie i rasistowskie potraktowanie
    Afroamerykanki potraktowaliby bez żartów, przy okazji zostałbyś
    goły i wesoły.
    Co do szlachectwa - coż, jak ktoś uważa, że wielki aktor i bardzo
    dobry człowiek Oleg Iwanowicz Jankowski ma "lepszą połowę" - polską
    i szlachecką, nie wspominając o tym, że jego druga połowa była też
    szlachecka, lecz rosyjska, zaś sam aktor czuł się raczej Rosjaninem
    i był wyznania prawosławnego ,- jest po prostu manipulatorem. Bo
    żeby się szczycić tym, iż wielki aktor miał polskie korzenie, nie
    trzeba pisać, że był on Polakiem, za którego się nie uwazał. Po
    prostu należy cicho schylić glowę wspominając Jego role - lub
    aplodować, bo tak się tradycyjnie żegna Wielkich Artystów.
  • ruska-swolocz 27.05.09, 09:08
    Cały twój powyższy tekst to zwyczajne kłamstwo.
    Manipulujesz, wkładając w moje usta słowa, których nie
    wypowiedziałem. Nie wiem za kogo uważał się Jankowski, ale był
    polskiego pochodzenia, bo miał ojca Polaka i jakbyś tego bardzo
    chciała to tego nie zmienisz. A nie wszyscy o tym wiedzą. Polskiego
    pochodzenia był także Olesza. W ZSRR było się obywatelem ZSRR, a
    podkreślanie własnej odrębności narodowej nie było mile widziane.
    O "połowie" szlacheckiej Jankowskiego nic nie pisałem - to twoja
    zwykła obmierzła manipulacja.
    Nie szczyciłem się tym, że był Polakiem - następne twoje obleśne
    kłamstwo.
    Podaj źródło, np.wywiad, w którym Jankowski jednoznacznie odciął się
    od polskich korzeni, wtedy odwołam, że skłamałaś po raz trzeci.
    W każdym zdaniu kłamstwo. Zaiste jakim podłym trzeba być człowiekiem.
    Zarzucasz mi nacjonalizm, który na marginesie kwitnie obecnie w
    Rosji. Choć sama dyskryminujesz ludzi ze względu na kolor krwi.
    To musi być twój wielki problem - nacjonalizm. Przyznaj się w końcu
    kogo jeszcze nienawidzisz.
    A Pani Nicoli nigdy nie nazwę AFROamerykanką, bo nic nie ma
    wspólnego z Afryką - korzenie ma hawajskie, rosyjskie i filipińskie.
    A czarna jest czarna, nawet daltoniści to widzą. W Abbie też była
    czarna i biała.
    Żeby umysł Kłuszy eksplodował dodam, że Rosjaninem jest też czarny
    Lenny Kravitz, który też ma mało wspólnego z Afryką.
  • natalia_sankowska1 27.05.09, 15:21
    W ZSRR, żebys wiedział, istniał tzw. piąty punkt (ankiety), gdzie
    zaznaczało się narodowość. W praktyce rodziców nikt nie przymuszał
    do wyboru narodowości wpisywanej do dokumentów dziecka. To nieraz
    mogło ocalić komuś życie, ale też sprzyjać wynarodowieniu.
    Co zaś do polskiego pochodzenia (zauważ, ja stosuję to określenie, a
    nie powtarzam za tobą, że ktoś jest z pochodzenia Polakiem -
    wyczuwasz róznicę ciężaru, znawco języków?) - szacowaliśmy w swoim
    czasie, że w ZSRR takich osób jest ok. 20 mln (mających polskich
    przodków w róznym stopniu oddalenia pokoleniowego). Ojca Polaka
    miał, jak wiadomo, Konstanty Ciołkowski, genialny Innokientij
    (Innocenty) Smoktunowski (Smoktunowicz)w DO aż do połowy lat 70.
    miał wpisaną narodowość - Polak, inny wybitny aktor - Wacław
    Dworzecki - też miał tak zapisaną narodowość.
    Co zaś do tego, iż żądasz ode mnie, bym podała, kiedy Oleg
    Jankowski "jednoznacznie się odciął od polskich korzeni" - po
    pierwsze, to TY masz udowodnić, że o tym pochodzeniu wyraźnie mówił,
    po drugie, być Polakiem (jak ty napisałeś) a wiedzieć o polskich
    korzeniach - różnica poważna. Wielki poeta ukraiński Maksim
    Tadejowicz Rylski (syn wybitnego działacza kultury i oświaty
    ukraińskiej Tadeusza Rylskiego - Polaka, rzymskiego katolika) uważał
    się za Ukraińca. Był to jego wolny wybór. Mówił - publicznie i w
    domu - po ukraińsku. Symbol poezji ukraińskiej Łesia Ukrainka
    (Larysa Petriwna Kosacz) pisząca prawie bez wyjątku (1 wiersz) po
    ukraińsku, miała ojca Polaka z Wołynia i matkę Ukrainkę z domieszką
    krwi tatarskiej. Brat jej ojca nawet dyrektorował w szpitalu w
    Tworkach.
    Otóż Oleg Jankowski na pewno wiedział o swoich korzeniach - i to
    wszystko. Nawet "otczestwo" miał w wersji rosyjskiej - Iwanowicz.
    Tak się los potoczył, że był wychowywany przez dwie Rosjanki - matkę
    i babcię. Wyznania był prawosławnego (żegnano się z nim w cerkwi -
    nie w kościele).
    A szczycić się należy tym, że są wybitni - aktorzy, pisarze,
    naukowcy - mający polskich przodków. Choć nie jest to "nasza"
    zasługa.
    A ty powinieneś przytoszyć tekst wypowiedzi Aktora (zaznaczam - z
    odnośnikami, by można to było sprawdzić), gdzie mówiłby on o swoim
    pochodzeniu ze szczególnym uwzględnieniem polskiego pochodzenia.
    Inaczej będziesz musiał swoje manipulacje i dotyczące mnie
    insynuacje publicznie odszczekać na tym forum.
    Co zaś do kolejnego twego przekrętu - nazwałeś piosenkarkę "ta
    czarna". Na co odpisałam, że gdybyś tak się wyraził w USA o
    Afroamerykance... Zresztą, gdybyŚ pozwolił tak siĘ wypowiedzieć o
    KAŻDYM CZŁOWIEKU, KOLOR SKÓRY KTÓREGO NIE JEST DLA CIEBIE, RASISTO,
    DOSTATECZNIE BIAŁY - pierwsza poprosiłabym kuzyna-adwokata o
    wystąpienie pro publiko bono przeciwko rasistowskiemu chamstwu.
    Coś też zmyśliłeś o "kolorze krwi" - o konkrety proszę!
    O korzeniach Lennyego Kravitza wiem jak najbardziej - i co z tego?
    Wiem także o korzeniach Dawida Duchovnego, i nie tylko. To co?

    Dobrze, koniec zartów. Żądam odwołania kłamliwych zarzutów,
    stanowczo protestuję przeciwko rasistowskim ekscesom, stosowaniu
    chamskich przezwisk - temu wszystkiemu, co uprawia na tym forum
    osobnik słusznie określający się jako "swolocz" (pierwszy człon
    uważam za insynuację obraźliwą dla rosjan i osób o rosyjskich
    korzeniach.

  • ruska-swolocz 28.05.09, 08:05
    Tradycyjnie stek kłamstw, manipulacji i wyzwisk z twojej strony.
    Odpowiem ostatni raz, bo żeby tłuc gołą dłonią w beton trzeba być
    masochistą. Chyba, że się poprawisz.
    W sprawie "powinieneś", to czuję się wolnym człowiekiem i niczego
    nie muszę, ale znalazłem wypowiedź Jankowskiego, bo to nietrudne,
    gdzie nie wypierał się ojca, więc i pochodzenia.
    www.charter97.org/be/news/2009/5/20/18386/?1
    A że ojciec nie mógł go wychowywać, więc i nie przekazał mu polskiej
    kultury, języka i religii katolickiej.
    Wtedy, na Wołyniu i nie tylko, w mieszanych małżeństwach, był
    tradycyjny podział, syna wychowywał ojciec w swojej religii i
    kulturze, a córkę matka. Spójrz właśnie na Łesię Ukrainkę.
    Spraw represji za nieprawilne pochodzenie w ZSRR było miliony, więc
    nie ma sensu tu rozwodzić się nad tym.
    z pochodzenia Polak=polskiego pochodzenia
    Polska=Nadwiślański kraj, co nie?
    ale ruska nie równa się tylko rosyjska, poniatno?
    W sprawie rasizmu widzę, że trafiłem w splocik słoneczny. Masz
    problem.
  • ruska-swolocz 28.05.09, 09:15
    Kiedyś prof.Kozielecki został przedstawiony w USA jako "polski
    uczony", co mu bardzo przeszkadzało, bo chciałby być przedstawiany
    jako "naukowiec z Polski".
  • natalia_sankowska1 29.05.09, 16:19
    Jego prawo i jego WYRAŹNE ŻYCZENIE! Jego prawo - nie twoje
    przyciąganie za uszy.
  • natalia_sankowska1 28.05.09, 13:05
    Owszem, z rasizmem mam problem: nienawidzę rasizmu i rasistów!
    Niestety, prawo polskie pod tym względem jest słabe procesowo.
    Dlatego możliwe jest "hajlowanie po pięc piw", "rzymski gest
    pozdrowienia" i inne manipulacje stosowane w celu uniknięcia
    odpowiedzialności. I wykręcanie kota ogonem, kiedy się wydał twój
    rasizm ("ta czarna"). Przecież wszyscy czytający zrozumieli, "co
    autor miał na myśli".
    Z podanej przez ciebie publikacji z dn.20.05.09:
    cytuję: Отца практически не помню, потому что репрессированный он
    был: сидел раз, сидел два. Перед смертью его только встретились,
    когда я был мальчишкой.
    Gdzie tu choćby cień wspomnienia o polskim pochodzeniu lub polskich
    korzeniach - a jest to wypowiedź niedawna, kiedy nie było czego się
    bać. Natomiast pamięć o ojcu (którego przecież się miało!)nie jest
    jednoznaczna z akcentowaniem swej przynależności etnicznej lub
    choćby dawaniem do zrozumienia, że się do tej przynależności
    przywiązuje jakąkolwiek wagę.
    Co do Łesi Ukrainki, znów źle trafiłeś: miałam honor w latach 1985-
    1988 być dyrektorem ds. naukowych Muzeum Łesi Ukrainki/Zespołu
    muzeów wybitnych działaczy kultury ukraińskiej, więc znów wiem, o
    czym piszę. Otóz w rodzinie Kosaczów żadne z dzieci (a byli to także
    chłopcy, nie tylko dziewczynki)nie było wychowywane w innym
    wyznaniu - wszystkie były prawosławne. Piotr Kosacz, sędzia pokoju,
    mimo swego pochodzenia, nawet nie próbował nic robić w tym kierunku.
    Znów próbujesz manipulować i rakiem wycofać się z własnych
    twierdzeń. Ponieważ szczególnie wyczuwasz ciężar gatunku i niuanse
    cudzej myśli, lepiej byś się przyznał do błędu: byłoby to godne
    mężczyzny. A może, nim nie jesteś?

    Co zaś do twoich równań - to widocznie tobie pasują. Polak z
    pochodzenia przynajmniej powinien zdawać sobie z tego sprawę, jakoś
    się identyfikować z polskością. A mieć polskie pochodzenie - to
    znaczy obiektywnie mieć jakichś polskich przodków, i tyle.
    Na temat wybranego przez ciebie nicka już się wypowiedziałam.
    Podobni tobie pogardliwie "ruskami" i "ruskimi" nazywają wszystkich
    rosyjskojęzycznych mieszkańców b.ZSRR. A ja gardzę właśnie takimi
    jak ty - rasistami, tchórzami, nienawistnikami, krętaczami.
    Howg!
  • ruska-swolocz 28.05.09, 14:20
    Na inwektywy nie odpowiadam już.
    W sprawie Petro Kosacza - kolejne twoje kłamstwo, można się
    przyzwyczaić, tak jak babcia Pawlakowa kazała się Kargulowi
    przyzwyczajać do następnej wojny.
    Kosacz był człowiekiem kultury rosyjskiej:
    istvolyn.info/index.php?
    option=com_content&task=view&id=666&Itemid=1

    Przestań w końcu pauperyzować intelektualnie środowisko naukowców.
    Jak to wygląda? - podwójny doktor rzucający publicznie inwektywy. To
    tak jak pierdzący publicznie ksiądz. Przestań.

    No i ta twoja nieszczęsna maniera, żeby mieć ostatnie słowo.
  • natalia_sankowska1 28.05.09, 15:45
    No i znów się przejechałeś. Tak to jest, kiedy laik próbuje zajmować
    się sprawą, która jest mu daleka.
    Wspomnienia Olgi Kosacz-Kriweniuk, jak to każde wspomnienia,
    dzienniki itp. prywatne dokumenty, zawieraja sporo nieścisłości:
    przeciez człowiek pisze nie naukowe wypracowanie, lecz wykład
    własnej pamięci, nieraz emocji. I często posługuje się tzw. skrótami
    myślowymi zrozumiałymi dla otoczenia, a także dla badaczy, których
    obowiązkiem jest tak zgłebić badaną epokę, by móc "poruszać" się w
    niej bez problemów. Otóż parę akapitów wyżej - tam gdzie podano
    ogólną chrakterystykę postaci - widnieje "український громадський
    діяч, член "Старої громади". To co - człowiek rosyjskiej kultury czy
    działacz kultury ukraińskiej?
    Badacze ten temat już dawno wyjaśnili. A ty "не поп - не суйся в
    ризу"!
    I proszę nie pauperyzować intelektualnie i kulturalnie środowiska
    forumowiczów - tu często pisują ludzie posiadający może niezbyt
    głęboką wiedzę na temat rosyjskiej (i nie tylko) kultury i historii,
    ale empatycznie nastawieni, umiejący podejmować dyskusję, zadawać
    pytania, wykładać myśli. Tych wszystkich przymiotow nie posiadasz,
    dlatego plujesz na osobę kompetentną i na tyle przytomną, by parować
    twoje bluzgi i śmiać sie nad inwektywami. Jesteś zazdrosny i tyle.
    Żaba dusi!
  • demka 28.05.09, 19:57
    > I wykręcanie kota ogonem, kiedy się wydał twój
    > rasizm ("ta czarna"). Przecież wszyscy czytający zrozumieli, "co
    > autor miał na myśli".

    Natalio, czy Ty trochę nie przesadzasz z tym rasizmem? Ja np.
    zwrot "ta czarna" zrozumiałam nieco inaczej. W języku polskim
    przecież często, potocznie mówi się tak o osobach z ciemnymi włosami
    i to chyba autor miał na myśli.
  • natalia_sankowska1 29.05.09, 08:57
    Owszem, wśród rdzennej ludności Afryki, Azji oraz przymusowo
    napływowej ludności obu Ameryk blondyni się nie rodzą. Ale nie jest
    to podstawą by nie rozumieć kontekstu wypowiedzi.
    Niestety, "nierozumienie" jest naszą narodową specjalnością, dlatego
    ostatnio w Wa-wie na poziomie urzędowym nawołuje się do podjęcia
    działań przeciwko przejawom nacjonalizmu i rasizmu!
  • demka 29.05.09, 09:48
    Sugerujesz, że nie rozumiem?
  • natalia_sankowska1 29.05.09, 16:27
    Chyba tak. A po rosyjsku też można powiedzieć, określając ludzi z
    Kaukazu lub Azji Środkowej, "czarny" i potem długo się dziwićwink,
    dlaczego im nóż się w kieszeni otwiera. A co, bruneci jak jeden mąż!
    Nie udawajmy, ludzie!
  • demka 31.05.09, 19:31
    A ja myślę, że zajmujesz się klasyczną produkcją kwadratowych jaj i
    szukasz na siłę pejoratywnych wydźwięków tam gdzie ich nie ma.
    Jeżeli chodzi o kolor skóry to wcale nie uważam, że pani śpiewająca
    o której mowa, jest "czarna". No ma sobie jakąś tam karnację
    związaną ze swoim pochodzeniem. I co z tego? Niech ma.
    "Czarny" to jest np. Samuel L.Jackson. No patrzę na niego i widzę,
    że czarny a nie zielony albo fioletowy. No taki jest i niczego to
    nie zmienia w moim postrzeganiu jego osoby.
  • natalia_sankowska1 31.05.09, 23:33
    Nie żebym się bawiła w przesadną poprawność polityczną, ale nie
    znoszę, jak o ludziach mówią "czarny", "żółty". Brzydzą mnie
    niektórzy "rusopiatyje", dla których ich współobywatel z Dagestanu
    lub spod Soczi - "czarny' (i jeszcze brzydzej). Nie znoszę
    wyrazów "chochoł" oraz "kacap". I razi mnie, jak u nas nieraz w
    okolicach Stadionu słychać było, że "kupiłam to u żółtków".
    Rozumiem, że nie kazdy potrafi odróznić Chińczyka od Wietnamczyka,
    lecz lepiej się pomylić z narodowoscią, niż użyć określenia
    obraźliwego.
    Zastanawia mnie pewne schamienie: teraz nawet w miarę wyksztalceni
    ludzie rzucają takimi wyrazami, jakimi do niedawna posługiwały się
    przekupki na Różycu. I jest w tym jakiś brzydki szpan.
    I zastanawia tak powszechny brak wrazliwości.
    Co do koloru skóry S.L.Jacksona - wydaje mi się, że lepiej
    powiedzieć "czarnoskóry", niż "czarny" - jest pewna stylistyczna i
    obyczajowa różnica.
  • ruska-swolocz 05.06.09, 13:38
    Osoba podpisująca się Sankowska (chłe, chłe, Mellechowicz), własne
    poglądy przypisuje innym. Psuchologowie nazywają to projekcją.
    Jeżeli będziemy Demko odbierać wszystkie wypowiedzi osoby poważnie,
    to wkrótce zastąpimy w słownikach kolor czarny afroamerykańskim.
  • natalia_sankowska1 05.06.09, 19:52
    A zapytałes Demki, czy chce wystepować w jednym - rasistowskim -
    kontekście z tobą?
    Już w którymś poście próbujesz się wykręcić. Lepiej byś otwarcie, po
    męsku poparł swoje nagle ujawnione szerokiemu ogółowi poglądy. A tak
    tylko przejawiasz tchórzostwo.
    Nie łap za poły innych! Twoje poglądy - ty odpowiadaj!
    Bo tak, jak ty, jedynie skunks postępuje: nasmrodzi, nasmrodzi i
    ucieka.
  • ruska-swolocz 08.06.09, 09:56
    Jak już osoba (chłe, chłe, Mellechowicz) przeszła na zwierzynę
    łowną, to proszę:
    И приговор Лисы вот, от слова до слова:
    «Не принимать никак резонов от Овцы:
    Понеже хоронить концы
    Все плуты, ведомо, искусны;
    По справке ж явствует, что в сказанную ночь —
    Овца от кур не отлучалась прочь,
    А куры очень вкусны,
    И случай был удобен ей;
    То я сужу, по совести моей:
    Нельзя, чтоб утерпела
    И кур она не съела;
    И вследствие того казнить Овцу,
    И мясо в суд отдать, а шкуру взять истцу»
  • lacietis 08.06.09, 13:22
    Ciekawe, ze jak ktos powie (napisze) "czarny - to jest paskudnym
    rasistą, a jak pogardza głęboko i nienawidzi braci Słowian -
    np.Ukraińców i Białorusinów, życząc im szczezniecia - to rasistą nie
    jest... Pewnie dla tego, ze z Ukraincami i Białorusinami jesteśmy
    jednej krwi - więc można sobie poużywać!
  • natalia_sankowska1 08.06.09, 18:16
    Ciekawam, a kto życzy Ukraińcom i Białorusinom szczeznięcia? Oj,
    masz typowo postimperialny (dotychczas zauważalny u polityków
    rosyjskich i inspirowanych przez nich młodzieżówek)kompleks
    prześladowczy.
    Co do "czarnych" - oj, się nasłuchałam i napatrzyłam w różnych
    miejscach w stosunku do osób różnego pochodzenia. Niestety,
    przezwisko to na globie ziemskim dotyczy nie jedynie Afroamerykanów.
    I za każdym razem jest to werbalnie wyrażany rasizm! Cóz, popieraj
    popieraj! Pieknie się pokazaliście z osobnikiem o wdzięcznym (samo)
    przezwiskiem "swolocz".
  • natalia_sankowska1 08.06.09, 18:04
    Nareszcie wziąłeś książkę - przynajmniej przepisałes porządnie. Ale
    jak tekst od siebie - znów z błędami. Do podstawówki marsz! Mogę
    polecić całkiem porządną w Warszawie.
    Pomyślę także, kto tu u nas dobrze leczy manie - zdradzasz wszelkie
    objawy.
  • natalia_sankowska1 26.05.09, 20:53
    Да, забыла уточнить насчёт "клуши": какой словарь ты сподобился
    прочитать - Ушакова или Даля?
    "Мужик, ты-то сам понял, что сказал?" (Ян Арлазоровwink.
    Хотя независимо от этого "набить бы тебе морду - да Заратустра не
    позволяет!"
  • mariefurie 22.05.09, 21:07
    Szkoda oczywiście. Wspanialy aktor. z tym ze ja, jako nieco odcięta, to go tak naprawdę pamiętam głównie w roli Munchausena.

    Co do polskich korzeni, to w Rosji to chyba pelno jest przodkow po... Zygmuncie III Wazie, choc Rosjanie tan naprawdę bardzo ubolewaja nad tym, iz tak nieszczęsliwie w ich historii zdarzylo się, ze Polacy choć raz a dokopali porządnie. wink
    A patrząc szerzej i obiektywnie...jakby nie taka mieszanina krwi....to i talentów by nie bylo na tym świecie.
    I dzięki Bogu.
    Że był.

    [*]
  • mariefurie 22.05.09, 21:22
    Nie przodków oczywiście,- potomków Zygmunta... ( i dzieci łagrów wszelakich też
    - przy okazji dodam).
    Za szybko pisałam.
  • natalia_sankowska1 24.05.09, 10:01
    Często się zapomina, że Polacy aktywnie robili kariery i interesy w
    d. Imperium Rosyjskim. Znów pokutuje stereotyp męczeństwa! A ludzie
    po prostu żyli, służyli, robili to co inni. A inni też spiskowali,
    rzucali bomby, szli na katorgę. Jednym słowem, były to wspólne losy
    wszystkich mieszkańców Imperium.
    Dzieci łagrów - kwestia skomplikowana. Raczej dzieci masowych
    przesiedleń.
    Najstarszy z braci Jankowskich urodził się w Odessie, Oleg - w
    Dżezkazganie w Kazachstanie. Matka była z Saratowa, więc tam
    dojechali po różnych politycznych i rodzinnych perypetiach.
    Rostisław służy w teatrze w Mińsku (Białoruś), Oleg przeniósł się do
    Moskwy. Po prosu życie.
  • natalia_sankowska1 24.05.09, 10:18
    Chwała Bogu, tak się zbiegło w róznych telewizjach, że ostatnio lecą
    filmy z Jego udziałem. Wczoraj - ubiegłorocznej produkcji wg
    Ostrowskiego "Без вины виноватые". Jaki to był Murow! Tyle niuansów
    charakteru, że niełatwo opisać, trzeba zobaczyć.
    Co do rozważań o tym, że Rosjanie oberwali od Polaków... Z mojego
    doświadczenia wynika, że, po pierwsze, mimo iż wszyscy w szkole sie
    uczyli, ten fakt pamietają jak we mgle i wcale go nie oceniają, tym
    bardziej ci co znaja historię nie wkładają w to emocji: ot, fakt
    historyczny, Francuzi też w Moskwie byli, i co? Nikt nie ubolewa,
    naprawdę. To my powinniśmy zejść z koturnów i pożegnać się z naszym
    polonocentryzmem, bo ta opcja wyraźnie wypacza obraz nie tylko
    historii, ale i rzeczywistości.
    Wracając do Wielkiego Aktora: nie widziałaś go w roli Smoka w
    ostatnim z filmów zacharowskiej tetralogii filmowej ("Zabić Smoka" -
    "Убить Дракона")? Ja staram się zebrać wszystkie filmy z Jego
    udziałem - był genialny i w rolach głównych, i w epizodach.
  • mariefurie 24.05.09, 14:27
    natalia_sankowska1 napisała:

    Co do rozważań o tym, że Rosjanie oberwali od Polaków... Z mojego
    > doświadczenia wynika, że, po pierwsze, mimo iż wszyscy w szkole sie uczyli, ten fakt pamietają jak we mgle i wcale go nie oceniają, tym bardziej ci co znaja historię nie wkładają w to emocji: ot, fakt
    > historyczny, Francuzi też w Moskwie byli, i co? Nikt nie ubolewa,
    > naprawdę.

    Z powodu Francuzów , owszem, nie ubolewają. Bo przyjaźń radziecko- francusko, a potem rosyjsko-francusko była bardzo glęboka....zaczynając od rewolucji francuskiej. Nie mówie ze to złe, bo wielu intelektualistów z Rosji (z Polski zreszta tez) znalazło swoje schronienie własnie we Francji.
    Co do udziału Polaków, to przypomnialam to w takim konteksćie, ze własnie w Polsce nic się o tym nie wspomina, a w Rosji (bodajże w zeszlym roku słyszałam, nie wiem, czy to rocznica jakaś była, czy co), ze własnie w rosyjskiej tv z wielkim sarkazmem o tym mówiono. Rozumiem - ze było to w nawiązaniu i w kontekscie dzisiejszych relacji polsko-rosyjskich. Jak widać, ze propaganda w tv ros dalej występuje w mocnym natężeniu. A mnie to po prostu śmieszy. Ze własnie- Francuzom nikt niczego nie wypomni, a Polakom - tak.
    Nienawidzę propagandy i tyle, w tym przypadku - podszytą aktualną sytuacją polityczną. Stąd była moja uwaga w poprzednim poście.
  • mariefurie 24.05.09, 14:30
    a,a radziecko -francuska, rosyjsko-francuska

    eh no , jakies niegrzeczne te klawisze mam wink
  • natalia_sankowska1 24.05.09, 15:38
    No i znów coś się przewraca.
    W rosyjskiej TV o Polakach na Kremlu można usłyszeć w okolicach 4
    listopada - ten dzień został ogłoszony Dniem jedności narodowej
    (dzień Matki Boskiej Kazańskiej u prawosławnych) na pamiątkę
    zwołania przez starostę kostromskiego Koźmę Minina i księcia z
    Niżnego Nowgorodu Dmitrija Pożarskiego pospolitego ruszenia, które
    zwolniło Moskwę z okupanta i pozwoliło wybranemu na cara Michaiłowi
    Romanowowi zająć tron. W okresie tym telewizja zwykle podkreśla, że
    nie jest to święto wypędzenia Polaków z Moskwy, lecz święto narodu,
    który sam postanowił wziąć los państwa w swoje ręce. Natomiast nasi,
    pożal się Boże, dziennikarze zawsze wyrywają coś z kontekstu, dodają
    zjadliwe komentarze i powstaje kolejny produkt manipulacji.Natomiast
    w Rosji naprawde nikt nie ubolewa nad pobytem Polaków w stolicy
    kraju - ot, było, minęło. Jak się mówi, z faktami sporów się nie
    toczy.
  • mariefurie 24.05.09, 15:51
    zreferowałam swoje wrażenia na podtstawie tego co słyszałam/ widziałam w
    rosyjskiej tv. I jakie wrażenie odniosłam. W Polsce zdaje sie w tamtym momencie
    ,z tej okazji, ani slowem nikt o niczym nie wspomniał. W ogóle w polskich
    mediach tematu nie było. W kazdym razie nie słyszałam. Za to słyszałam w
    rosyjskich. I to mnie troche zmroziło.
  • natalia_sankowska1 24.05.09, 21:09
    A nie oglądałaś "Studio Wschód"? Mnie akurat to dotknęło. Teraz
    byłoby to zbyt długie referowanie, ale naprawdę nie było sympatyczne
    to, co przygotowano z okazji tego dnia na naszym INFO.
    Co zaś do rosyjskich Pierwszego i RTR-Planeta, nie było tam nic
    szokujacego - ani od strony informacji, ani intonacji.
  • mariefurie 28.05.09, 20:48
    Własnie oglądałam "Pust' goworiat" poświęcone Jankowskiemu.
    Co mnie ujmuje w takich rosyjskich programach - to, ze o poważnych rozmawiają -
    poważnie, a ludziom wybitnym - potrafią, nawet w takich programach, - oddać hołd.
    Wzruszyłam się. Naprawdę.
  • natalia_sankowska1 29.05.09, 16:34
    W dniu Jego śmierci mieli pokazać program o Romanie Karcewie - i
    postąpili elegancko. Zastąpili ten program dopiero co nakręconym
    dokumentem, gdzie opowidają o Aktorze osoby Go znające. Po śmierci
    Aleksandra Abdułowa tak samo szybko nadali dokument o Nim i Jego
    twórczości. Uważam, że TV pożegnała się tak, jak należy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka