Dodaj do ulubionych

Czy ktoś mnie pilnie helpni??

16.06.09, 12:03
Mam pytanko, czy po rosyjsku wyraz Форс-мажор jest powszechnie uzywany?
Chodzi mi o nasz odpowiednik "siła wyższa" ( dotyczy uzycia tego wyrazu w
treści kontraktu).

Pytam, bo dla mnie Форс-мажор trochę dziwacznie brzmi.
Można go uzyć w dokumentacji? A jesli nie, to jaki odpowiednik dla wyrazu
"siła wyższa" ?
dzieki z góry

Edytor zaawansowany
  • fanta-girl 16.06.09, 15:02
    jest powszechnie uzywany.
    zdecydowanie pasuje do dokumentow.
  • mariefurie 16.06.09, 15:28
    Super!
    Serdeczne dzięki!
    smile
  • jonyszko 16.06.09, 16:13
    Dla mnie bardziej dziwacznie brzmi slowo "helpni"smile
  • mariefurie 16.06.09, 16:25
    Spox spox....taki maly mętlik "międzyjęzykowy".
    Na co dzień, formalnie, purystką jestem językową.

    Mam też czasami takie "ciągi", jak tu:

    www.youtube.com/watch?v=Flwe2YzqxVE
    wink
  • natalia_sankowska1 16.06.09, 17:01
    "Форс-мажор" - nazwa rozdziału kontraktu traktującego o działaniu
    siły wyższej i jej wpływie na wykonanie warunków kontraktu. Możliwe
    jest użycie przymiotnika w tekście - "форсмажорные условия,
    обстоятельства" ("возникновение форсмажорных условий; завершение
    форсмажорных условий"). W rosyjskiej części kontraktu działanie siły
    wyższej zawsze jest nazywane w ten sposób.
  • tosia.ru 16.06.09, 21:05
    nie spotkalam sie z forma "форсмажорные условия" w kontraktach, a z racji pracy
    stykam sie z ich spora iliscia uzywane sa - "форсмажорные обстоятельства" badz
    punkt umowy "форс-мажор"
    --
    "współczesne kobiety chciałyby wyglądać pięknie
    także w wieku lat 30" - by nessie-jp
  • mariefurie 16.06.09, 21:10
    tosia.ru napisała:

    > nie spotkalam sie z forma "Форс-мажорные услови я

    Форс-мажорные обстоятельства в условиях...
    big_grin

    ps.dzieki wszystkim za pomoc
  • qubraq 16.06.09, 16:34
    jonyszko napisał:

    > Dla mnie bardziej dziwacznie brzmi slowo "helpni"smile

    Delikatny jesteś... wink dla mnie brzmi wręcz obrzydliwie...
  • mariefurie 16.06.09, 16:38
    qubraq napisał:
    >> dla mnie brzmi wręcz obrzydliwie...

    Jak nie mam tendencji do czerwienienia się, to się właśnie farbą zalałam . Wręcz
    płonę... wink
  • qubraq 17.06.09, 17:06
    mariefurie napisała:

    > Jak nie mam tendencji do czerwienienia się, to się właśnie farbą
    > zalałam . Wręcz płonę... wink

    Te rumience na Twojej buzi na pewno dodają Ci tylko uroku! smile)
    Przekonany jestem...


  • mariefurie 17.06.09, 19:49
    qubraq napisał:
    > Te rumience na Twojej buzi na pewno dodają Ci tylko uroku! smile)
    > Przekonany jestem...

    Zaufam w Pańskie przekonanie i zacznę się rumienić na potęgę smile

  • qubraq 18.06.09, 10:53
    mariefurie napisała:

    > Zaufam w Pańskie przekonanie i zacznę się rumienić na potęgę smile

    smile)
  • lacietis 26.06.09, 19:54
    qubraq napisał:

    > jonyszko napisał:
    >
    > > Dla mnie bardziej dziwacznie brzmi slowo "helpni"smile
    >
    > Delikatny jesteś... wink dla mnie brzmi wręcz obrzydliwie...
    ##Cieszę się, że to nie ja pierwszy napisałem, że "słowo"(?) to jest
    OBRZYDLIWE!!! Choć oczywiście lepiej "helpnić", niż po prostu "to help"...
  • qubraq 26.06.09, 20:18
    lacietis napisał:

    > ##Cieszę się, że to nie ja pierwszy napisałem, że "słowo"(?) to
    > jest OBRZYDLIWE!!! Choć oczywiście lepiej "helpnić", niż po
    > prostu "to help"...

    smile
  • hajota 27.06.09, 11:53
    Ojj, czy wy naprawdę nie wyczuwacie różnicy między użyciem obcego słowa dla
    żartu i niejako w cudzysłowie, a popisami różnych "Anglików z Kołomyi",
    inkrustujących swoje wypowiedzi kuchenną angielszczyzną?
    To mówiłam ja, purystka językowa.

    --
    "Ponieważ kraje te sąsiadują ze sobą, są z konieczności wrogami".
    Adam Smith
  • qubraq 27.06.09, 13:58
    hajota napisała:

    > Ojj, czy wy naprawdę...

    oj, no ja sie tylko uśmiechnąłem do Łacietisa... smile
    do Ciebie i inych też sie pogodnie uśmiecham smile
  • lacietis 27.06.09, 15:18
    qubraq napisał:

    > hajota napisała:
    >
    > > Ojj, czy wy naprawdę...
    >
    > oj, no ja się tylko uśmiechnąłem do Łacietisa... smile
    ##Kubraku!!! (((-; Za uśmiech dziękuję - ale skoro korygujesz oryginalną
    pisownię na rzecz polskiej ortografii - to poproszę; Łacjetis - co jest bliższe
    wymowie, gdyż to "ci" - może zasugerować, iż "c", przed "i" powinno być
    zmiękczone, jak "ć"... (((((((((((((((((((((((((-:
  • qubraq 28.06.09, 16:35
    lacietis napisał:

    > ##Kubraku!!! (((-; Za uśmiech dziękuję - ale skoro korygujesz
    > oryginalną pisownię na rzecz polskiej ortografii - to poproszę;
    > Łacjetis - co jest bliższe wymowie, gdyż to "ci" - może
    > zasugerować, iż "c", przed "i" powinno być zmiękczone, jak "ć"...
    > (((((((((((((((((((((((((-:

    Dzieki z przypomnienie smile) Przepraszam - powinienem pamietać bo juz
    kiedys przed laty o tym pisaliśmy między sobą smile)
    Ale... skoro poruszyłeś ten temat "oryginalnej pisowni" to rozumiem
    ze masz na mysli tę pisownię literami łacińskimi, którą Ty sam
    zaproponowałaś obierając sobie w naszym forum taki nick i którą
    pewnie powinienem uszanować (jeszcze raz przepraszam za nietakt) ale
    akurat od Ciebie wiedziałem że to słowo w oryginale czyli w języku z
    którego pochodzi zaczyna się dźwiekiem [ł]; z tego samego powodu ja
    uparcie piszę "płanieta" a nie jak w transkrypcji angielskiej
    "planeta"... Niemniej jeszcze raz przepraszam jesli sprawiłem Ci
    przykrość smile
  • lacietis 28.06.09, 21:54
    Przecież obaj wiemy, że się przekomarzamy na wesoło - przeprosiny są zupełnie
    nie potrzebne!

    Oryginalna pisownia - czyli taka jaką stosuje się do zapisu danego języka - w
    wypadku łotewskiego jest to istotnie alfabet łaciński i dźwięk "ł" (ale to
    "rosyjskie" - nie polskie "ł/u") oddaje się przez "l" - bo to główny dźwięk (jak
    w rosyjskim "л", a nie "ль"). Więc z tem "Ł" - to zasadniczo miałeś rację. Ale
    (pomijając, ze to przecież w ogóle były wolne żarty!) - to rzeczywiście by Polak
    przeczytał moją ksywkę w miarę podobnie do łotewskiego - powinno być "Łacjetis"
    przez "j" - zeby nie próbował zmiękczać "c" - i tak na prawdę te "i", czyta się
    bardziej jak "j". Pomijam oczywiście mój błąd przy zakładani konta - bo w
    łotewskim słowo "lacietis" nie istniej - powinno być "lacitis" - bez żadnego "e"...
    Ale najważniejsze, że obaj sobie tylko żartujemy!... (((-; Kubraku...
  • qubraq 29.06.09, 11:48
    lacietis napisał:

    > Ale najważniejsze, że obaj sobie tylko żartujemy!... (((-;
    Kubraku...

    Dzięki za naukę! 3majsie! smile))
  • mariefurie 26.06.09, 22:43
    Ojjjj, no juz przestańcie nade mną sie znęcać! smile)
    Do tej pory mi farba nie zeszła...litości! wink
    Palnęłam i tak wyszło i już. szybko , w mózgu buzowało i sie nie zastanawiałam,
    więc użyłam formy, jakiej użyłam. Czy mam do końca zycia karpieć za to w
    kamieniołomach jakich?? wink
    No przestańcie już!!!
    Please!
    Je Vous en prie!
    пожалуйста!
    smile)
  • who.is.who 27.06.09, 06:26
    Mam swoją teorię na temat tytułu tego wątku, ale TU nie śmiałbym jej
    zaprezentować, aby językowych purystów nie doprowadzić do stanu wrzenia.

    Serdeczne pozdrowienia od Osobistego STÓJkowego Pani B. wink
    --
    L'écriture est la peinture de la voix >
    François Marie Arouet > Voltaire/Essais
  • lacietis 27.06.09, 15:26
    who.is.who napisał:

    > Mam swoją teorię na temat tytułu tego wątku, ale TU nie śmiałbym jej
    > zaprezentować, aby językowych purystów nie doprowadzić do stanu wrzenia.
    A Hajnota:
    Ojj, czy wy naprawdę nie wyczuwacie różnicy między użyciem obcego słowa dla
    żartu i niejako w cudzysłowie, a popisami różnych "Anglików z Kołomyi",
    inkrustujących swoje wypowiedzi kuchenną angielszczyzną?
    To mówiłam ja, purystka językowa.

    ##Ja rozumiem o co chodzi z wtrętami obcojęzycznymi - sam chętnie się tak bawię.
    Chodzi tylko (a może jednak aż), że nie ma w tem wszystkiem wielokulturowości -
    co najmniej 90% takich wtrętów, czy zapożyczeń dotyczy angielskiego - a od
    nadmiaru powstaje odruch wymiotny - i tyla!
    Do 1989r. (prawdę mówiąc refleksja i przesyt zajęła mi jeszcze kilka lat) - sam
    uwielbiałem Hameryczkę i ich plugawą mowę - ale teraz włazi to to wszędzie i
    wszystko niszczy (glajszachtuje).
    Dlatego tak cenne jest to forum - mimo odchyłów w drugą stronę - ale nawet
    najgłupsze odchyły w stronę uwielbienia szeroko rozumianej rosyjskosci - i tak
    statystycznie są nikłe i choć trochę próbują przywrócić nas do równowagi.
  • who.is.who 27.06.09, 21:12
    Dziwne, ale prawdziwe.

    Miłego dnia.
    --
    L'art le plus innocent tient de la perfidie >
    François Marie Arouet/Voltaire > Zaïre
  • sedona 28.06.09, 22:08
    Najpierw "nie ogladalem ale nie lubie jaknkieskiego filmu" teraz plugawa mowa.
    Zawsze tak: czarno-bialo?
    PS
    Mnie tez "helpni" brzmi dziwnie. Ja bym napisala "helpnie" albo "helpa uzyczy plis"
    ;P
  • lacietis 29.06.09, 07:09
    sedona napisała:

    > Najpierw "nie ogladalem ale nie lubie jaknkieskiego filmu" teraz plugawa mowa.
    > Zawsze tak: czarno-bialo?
    ##Ej - nie wczytałaś się... Nie przyleciałem z Mar(k)sa i nic nie wiedząc o
    amerykańszczyźnie, stwierdziłem, że nie będę oglądał arcydzieł tej
    kinematografii. Widziałem wiele filmów amerykańskich(pseudo-)historycznych, z
    lat 50-tych i 60-tych - i wcale nie jest to dla mnie znakiem jakości - a
    fragmenty "Tarasa Bulby", jakie widziałem na Tubie, całkowicie zniechęciły mnie
    do obejrzenia reszty (gdybym miał okazję - bo szczęśliwie dotąd się z nim nie
    zetknąłem). I nie wcielaj się w Natalię, by powydziwiać na tubę - gdyż to co
    widziałem, było wybranymi kawałkami tego "arcydzieła", a nie komentarzem, czy
    parodią a la "Bolszaja raznica"...
  • sedona 29.06.09, 17:27
    Alez ja tube bardzo lube.
  • sedona 28.06.09, 22:10
    W pilke tez pewnie grac nie umieja te straszne Amerykany.
  • sedona 28.06.09, 22:23
    Uuuu, wyskoczylam przed szereg zdaje sie.
    Ale jest drugie miejsce. A i mecz byl ladny.
  • lacietis 29.06.09, 07:14
    sedona napisała:

    > Uuuu, wyskoczylam przed szereg zdaje sie.
    > Ale jest drugie miejsce. A i mecz byl ladny.

    ##Prawdę pisząc - to zwisa mi w co grają i czy umieją czy też nie. Widziałem
    kilka: dobrych, a także fajnych amerykańskich filmów. Ale znudziło mnie to już
    (to na marginesie), a przede wszystkiem - jak coś jest gniotem - to nie ważne
    czy jest to amerykańskie (rzeczywiście celują w tym), rosyjskie, czeskie, czy
    polskie. Gniot to gniot.
    A z posądzeniami o stuprocentową (moja jest tylko na 90%) niechęcią do
    Hameryczki - to pod zły adres trafiłaś... (((-;
  • mariefurie 27.06.09, 15:54
    Avec plaisir, ale w czym Panu helpnąć, monsieur? wink
  • who.is.who 27.06.09, 21:19
    To się zobaczy smile))
    Na razie na wszelki wypadek, bratersko i z sympatią:

    pu.i.wp.pl/?k=MTA1MDMwMTQsMjUxMTg%3D&f=frrr.JPG smile

    Jeśli Pani nie lubi - kosz! wink
    --
    L'art le plus innocent tient de la perfidie >
    François Marie Arouet/Voltaire > Zaïre
  • mariefurie 27.06.09, 21:25
    who.is.who napisał:

    >
    > Jeśli Pani nie lubi - kosz! wink

    Kwiaty żywe lubię. Już to chyba Panu mówiłam.
    Gorzej - jesli chodzi o wiązanki lub kwiaty sztuczne wink)
  • who.is.who 27.06.09, 22:13
    Proszę wybaczyć! Spieszę się poprawić:

    f.polska.pl/mmedia/194/149/231/med.jpg
    Miłego wieczoru! smile
    --
    L'art le plus innocent tient de la perfidie >
    François Marie Arouet/Voltaire > Zaïre
  • mariefurie 27.06.09, 22:57
    Bystry Pan jest, śmiem zauważyć. wink
    Kwiaty polne są śliczne i ładnie pachną,...ale oset?
    Toż to chaszcze! big_grin

    Miłego - również smile)
  • who.is.who 27.06.09, 23:03
    tadzeu.republika.pl/images/rosliny/oset.jpg
    Chaszcze? To dzieło sztuki! smile

    P/S. Już nie będę dłużej zawracać głowy, ma Pani moje słowo! smile
    --
    *mój stosunek do Lecha Wałęsy jest stosunkiem czysto politycznym
    i można powiedzieć kulturowym* > Jarosław Kaczyński
  • who.is.who 28.06.09, 21:40
    Nie chciałem się narzucać, to wszystko smile
    Będę się trzymać FzD. Tam jest swobodniej smile

    To była dla mnie dobra lekcja - dziękuję Pani smile

    www.youtube.com/watch?v=C9DoiMXxnMs&hl=pl
    --
    L'art le plus innocent tient de la perfidie >
    François Marie Arouet/Voltaire > Zaïre
  • mariefurie 28.06.09, 22:55
    Rozumiem, że sie Pan starał 'oddzwięczyć' tym kawałkiem...
    Niepotrzebnie.
    Zespół lubię, takoż ten kawałek.
    JEDNAK adresatką tego utworu nie czuję się, nie wiem czy to Pana pocieszy czy zasmuci.
    Lekcji również nie miałam ambicji Panu dawać.

    mariefurie.wrzuta.pl/playlista/1ubj1RQnFEv
  • who.is.who 28.06.09, 23:04
    Ten utwór skierowałem sam do siebie. Widać coraz gorzej ze mną, jeśli wyszło na
    odwrót, jeszcze raz przepraszam.
    --
    L'écriture est la peinture de la voix >
    François Marie Arouet > Voltaire/Essais
  • who.is.who 29.06.09, 15:53
    Nazwała mnie Pani "bystrym", co zabrzmiało dość szczególnie wink
    Teraz raczy mnie Pani podejrzewać o małostkowość smile))
    Pani pozwoli, że jeszcze raz przeproszę & zaproszę i na tym EOT
    "w temacie" obrażania się, okay? smile

    Na zgodę:

    www.youtube.com/watch?v=vjSnH6hCpfM smile
    --
    *mój stosunek do Lecha Wałęsy jest stosunkiem czysto politycznym
    i można powiedzieć kulturowym* > Jarosław Kaczyński
  • mariefurie 29.06.09, 16:04
    Szczególnie?
    Ależ proszę Pana! Żadnego kontekstu-podtekstu tu nie było. A sam przymiotnik
    uznałabym za komplement....a Pan sie doszukuje tu...Bóg wie czego...
    A małostkowość..?! Skądże znowu?
    Że źle mi się zalinkowało...?

    Niech Pan nie przeprasza już, bo mnie to krępuje. Nic Pan nie zrobił, a ja,
    wydaje mi się też - nie.
    No i jak to się mówi: на обиженных воду возят wink
    A ja obrażalska nie jestem. Chciałabym, aby Pan o tym pamiętał.

    Na zgodę? Nie kłóciłam się z Panem, a Pan...ze mną? czyżby?
    Nie wierzę! Proszę natychmiast mnie upewnić w odwrotnym !smile

    Na zgodę: wink
    www.youtube.com/watch?v=FQfWrOoQQYs
  • who.is.who 29.06.09, 16:06
    Upewniam i na razie znikam wink
    --
    L'écriture est la peinture de la voix >
    François Marie Arouet > Voltaire/Essais
  • mariefurie 29.06.09, 16:57
    Jak Pan to robi, ze się cały czas czerwienię...?
    Może zmienić wątek?....po widać, ze TO cały czas za mną chodzi...

    Proszę posłuchać. Utwór jakże piękny...smutny...i o życiu.
  • qubraq 30.06.09, 16:58
    mariefurie napisała:

    > Jak Pan to robi, ze się cały czas czerwienię...?

    Boze mój...ale mi kadzisz dziewczyno aż mi sie w głowie zakręciło...
    ale to pewnie wpływ mojego ósmego krzyżyka, jaki juz od pewnego czasu
    na karku dźwigam, tylko nie nazywaj mnie panem bo i tak juz mi
    starczy że jestem tak stary... smile)

    > Może zmienić wątek?....po widać, ze TO cały czas za mną chodzi...

    To była prowokacja z mojej strony - oczywiście wiem od początku ze
    Wy dzieciaki tak teraz zartujecie i trzeba to zrozumieć ...
    50 lat temu zachwycałem sie Marią Koterbską i "Brzydulą i rudzielcem"
    Dzis sie podniecam "Porami roku" Vivaldiego granymi na organach
    wileńskich albo z drugiej strony ludową muzyką ukraińską albo
    fujarka indiańską z Arizony ktorą mnie kiedyś zaraziła Sedona smile)

    > Proszę posłuchać. Utwór jakże piękny...smutny...i o życiu.

    ale ja nie wsłuchuję się w słowa - jakos mało kiedy zdobywam się w
    poeśniach i piosenkach na poetyckie odczucia na wartośc słowa;
    zdecydowanie częściej moge nioc nie rozumieć ale muzyka... muzyka -
    sama muzyka jest taką materią cudowną - być mopże to jest ne
    brakujacy ułamek ciemnej ale jakże pieknej materii, który wespół z
    ciemną energią kręcą tym naszym wszechświatem. W 1966 roku w Kazaniu
    "przypadkiem" spotkałem Andrieja Sacharowa - on juz wtedy - 20 lat
    przed innymi - sugerował grawitacyjne pozytywne oddziaływanie energii
    przestrzeni z materią widzialną i niewidzialną przez nas czyli tą
    ciemną...w taki sposób ze to wszystko sie jakos kręci i sie rozlatuje
    w miarę powoli choc ponoć ostatnio coraz-to przyspiesza... smile)
    Czy dalej masz na buzi te piekne rumieńce?.. smile)

    > Proszę posłuchać. Utwór jakże piękny...smutny...i o życiu.

    Wsłucham się może coś do mnie dotrze... smile
    Andrzej

  • mariefurie 30.06.09, 17:22
    qubraq napisał:

    > mariefurie napisała:
    >

    > Boze mój...ale mi kadzisz dziewczyno aż mi sie w głowie zakręciło...


    --Nie kadzę proszę Pana, zwykła uprzejmośc i chorobliwe przywiązywanie uwagi do tego, co mówią ludzie starsi.

    >>ale to pewnie wpływ mojego ósmego krzyżyka,

    - Nie sądzę. Ale zrozumiałam o tym krzyzyku Pańskim, kiedy Pan opisywał w ktorymś z wątków swoje peripetie repatriacyjne.


    > tylko nie nazywaj mnie panem bo i tak juz mi
    > starczy że jestem tak stary... smile)

    --Teraż juz nie moge proszę Pana przejść na "ty". Za późno.
    A moje "per Pan" proszę nie traktować jako podkreślenie Pańskiego wieku.


    > To była prowokacja z mojej strony

    --Na początku nie zrozumiałam, ale teraz - owszem.
    tym niemniej w każdej prowokacji/żarcie, jak to się mowi, jest tylko CZĘŚĆ żartu. Reszta - to sama prawda smile)



    > Dzis sie podniecam "Porami roku" Vivaldiego granymi na organach
    > wileńskich albo z drugiej strony ludową muzyką ukraińską


    - Pan nie uwierzy, ale ja też. Choć krzyżyków mam mniej.
    Ale doświadczenie i wpojona z dzieciństwa chęć poznania - swoje robi.

    pozdrawiam
    Maria





  • mariefurie 30.06.09, 17:57
    Zapomniałam dodać.
    Rumieńce do tej pory nie zeszły. (ma Pan moc!)
    Ale juz nie będę tworzyć dziwolągów językowych, obiecuję.
    Przynajmniej na tym wątku.
  • qubraq 30.06.09, 19:53
    mariefurie napisała:

    > Zapomniałam dodać.
    > Rumieńce do tej pory nie zeszły. (ma Pan moc!)

    Moc to maja moje nalewki zr3eszta nie tylko moc ale i smak a są
    między nimi takie niepospolite jak dereniówka czy smorodynia albo
    szeremszyna; zapewniam Cię, Maryniu, ze jedna z nich bedzie odtąd
    tylko Tobie przeznaczona... dobrze? smile) odbierzesz kiedy zechcesz...
    a propos czeremszyny:
    www.youtube.com/watch?vshockKmorvT_5DA&feature=related

    > Ale juz nie będę tworzyć dziwolągów językowych, obiecuję.
    > Przynajmniej na tym wątku.

    smile)
  • mariefurie 30.06.09, 20:09
    No i nie wiem , co powiedzieć. Czy Pan znowu prowokuje? żartuje?
    Bo sie gubię...

    Co do trunków...znawczynią marną jestem, a i nazw nie kojarzę z tych, co Pan
    raczył wymienić.
    Smorodynia - nalewka na porzeczce?
    Szczeremszyna - czeremcha?
    Ale ...co do dereniówki... - zechce Pan wybaczyć moją ignorancję w tym temacie.
    Jeżeli juz mówimy o moich gustach...to powiem. Dziadek mój robił nalewkę z
    czarnej jarzębiny.
    Nie zdarzylo mi sie skosztować nigdy wprawdzie, bom za mała byla, ale zapach
    pamiętam - jakże cudny.

    ps. niestety linku nie udalo mi się otworzyć. Jak by zechcial Pan uprzejmie
    zalinkować raz jeszcze.....
  • qubraq 01.07.09, 16:21
    mariefurie napisała:

    > No i nie wiem , co powiedzieć. Czy Pan znowu prowokuje? żartuje?
    > Bo sie gubię...

    żartuję ale szczerze i prawdziwie a buteleczka przeznaczona dla
    Mariefurie i tak będzie naprawdę stać sobie w kąciku i spokojnie
    czekać na przypływ fantazji, desperacji i dobrego humoru... smile)

    > Co do trunków...znawczynią marną jestem, a i nazw nie kojarzę z
    tych, co Pan raczył wymienić.
    > Smorodynia - nalewka na porzeczce?

    tak, czarnej porzeczce, nasz lud nazywa ja czasem śmierdziuchą...

    > Czczeremszyna - czeremcha? tak ale pospolita a nie amerykańska bo
    ta jest niesmaczna natomiast smak naszych polskich czremch jest
    mocno zróżnicowany i mozna trafic na egzemplarz zupełnie niejadalny -
    moje dwie są akurat przedniej jakości smile

    > Ale ...co do dereniówki... - zechce Pan wybaczyć moją ignorancję w
    > tym temacie.

    no... z derenia, slawne staropolskie nalewki - dereniówki...

    > Jeżeli juz mówimy o moich gustach...to powiem. Dziadek mój robił
    > nalewkę z czarnej jarzębiny.

    Oho, tej nie znałem...

    > ps. niestety linku nie udalo mi się otworzyć. Jak by zechcial Pan
    > uprzejmie zalinkować raz jeszcze.....

    Dziwne, ja najeżdżam kursorem i klikam lewą myszką i gra... ale w
    takim razie jeszcze raz:
    www.youtube.com/watch?vshockKmorvT_5DA&feature=related

  • mariefurie 01.07.09, 16:55
    qubraq napisał:
    >
    > a buteleczka przeznaczona dla Mariefurie i tak będzie naprawdę stać sobie w kąciku

    --o Boże, znów te rumieńce...


    > czekać na przypływ fantazji, desperacji i dobrego humoru...

    A te fantazje, desperacja i dobry humor to buteleczki, Pańskie czy też moje? Bo nie zrozumialam wink
    >
    >
    > tak, czarnej porzeczce, nasz lud nazywa ja czasem śmierdziuchą..

    --nazwa mało zachęcają trzeba przyznać...
    >
    > moje dwie są akurat przedniej jakości

    Wierzę Panu.

    >
    > no... z derenia,

    - No dla mnie to takie oczywiste nie jest....wink
    Znaczy, ani dereń ani dereniówka nic mi nie mówią.
    Tym samym zmusił mnie Pan do szukania w sieci.
    Juz wiem.
    A, sie okazalo, ze wiedziałam, tylko jakoś z inna nazwą to mi sie zawsze kojarzyło.

    >>slawne staropolskie nalewki - dereniówki...

    - Przecież powiadam Panu - znawcą nie jestem smile
    ALE! Jeszcze trochę i pewnie będę!
    Właśnie mi sie jeszcze przypomnialo, z czego dziadek robił nalewki - ze świdośliwy. Chociaż smaku też....nie dano mi poznać.


    >
    > Dziadek mój robił nalewkę z czarnej jarzębiny.
    >
    > Oho, tej nie znałem...


    -Podobno dobra na nadciśnienie. (to jest jakas tam odmiana aronii - jeść się tego nie dało, ale pić podobno - tak)
    >

    Link otworzylam. Dziekuję.
    smile

  • qubraq 01.07.09, 17:30
    mariefurie napisała:

    > --o Boże, znów te rumieńce...

    smile)

    > A te fantazje, desperacja i dobry humor to buteleczki, Pańskie czy
    > też moje? Bo nie zrozumialam wink

    Oczywiście, że Twoje...ja jestem przecież całkowicie otwarty smile)

    > Link otworzylam. Dziekuję.
    > smile

    cieszę sie! i co podoba sie ten zespół - "Czeremszyna"?

  • mariefurie 02.07.09, 01:04
    qubraq napisał:
    >
    > Oczywiście, że Twoje...ja jestem przecież całkowicie otwarty smile)

    --No nie wiem, proszę Pana... ja żyję dniem dzisiejszym. Żadnych fantazji, zadnych desperacji, acz dobry humor jak najbardziej.
    A że w humorze jestem własnie....to zaraz mi Pan przywołał na myśl...."o mój rozmarynie..."...własnie gardło zdarłam podczas grillowania i ledwo zipię...smile)

    Co do piosenki, muszę Pana zmartwić.
    Tak sobie...
    Ja jestem, ze tak powiem bardziej klasyczna, jeśli chodzi o pieśni stare (starsze). W tych starszych (przynajmniej jesli chodzi o wykonanie - jest tzw. jajo. I słowo - też. No i ...sentyment. I o to chodzi!)
    Panu proponuję to na przykład.
    Dziś śpiewaliśmy:
    www.youtube.com/watch?v=tqd5p9eLhZA
    i to, juz po..."nalewce" smile
    www.youtube.com/watch?v=J7251HcgAqw



  • sedona 02.07.09, 08:19
    Ze sie Panstwu wtrace, pozwole sobie znaczy sie. Piekne te piesni, ta
    o koniach - ach. A ta druga, to tylko z kielichem czerwonego wina w
    dloni przy swietle ksiezyca.
  • natalia_sankowska1 02.07.09, 10:51
    Wpiszcie na tube "Трио Маренич". Posłuchajcie "Вже сонце низенько"
    (piosenke tę Mikołaj Łysenko wykorzystał w "Natałce Poltawce"). I
    inne piosenki ukraińskie w ich wykonaniu. Niestety, trio to już nie
    istnieje. To była wokalistyka najwyższej próby i bez udziwnień,
    często ostatnio spotykanych, i język ukraiński poprawny (co, moim
    zdaniem, jest ważne w piosenkach, w których nie ma wyrazów gwarowych
    i w których charakter regionalny się zatracił).
    Lubiłam inteligencką tradycję powszechną w Galicji Wschodniej -
    domowego spiewu świątecznego. Śpiewu cichym głosem, bez forsowania,
    udziwnień - i przeważnie na 2, a nieraz nawet 3 głosy. Niestety, już
    w moim pokoleniu tradycja ta prawie umarła.
  • mariefurie 02.07.09, 11:03
    O Boże, Natalio!!!!
    wczoraj śpiewalismy "Nese Gala wodu"!
    Też ich lubilam w dziecinstwie bardzo, i to że odtwarzali wszystkie stare piosenki ukraińskie......

    Ech..Разбередили таки душу....
    sad
  • natalia_sankowska1 02.07.09, 15:52
    Bardzo załuję, że Trio Marenicz dawno zakonczyli karierę. Mam ich
    pierwszy longplay, przecudowny. Parę dni temu na jednym z kanałów
    wspominano białoruskich "Pieśniarów". Też było to zjawisko:
    wszystkie następne grupy z Białorusi szły w ich ślady.
    Paradoksalne, że ani "Marenicze", ani Władimir Mulawin nie urodzili
    się w karajach, kulturę których później tworzyli. Ale mieli wielki
    szacunek do kultury ludowej, więc nie próbowali nadużywać jej barw,
    a nowe utwory powstające pod jej wpływem nie stawały się kiczowatą
    parodią.
    Uwielbiam także piosenki śp. Wołodymyra Iwasiuka: to były pierwsze
    utwory folkrockowe na terenie ZSRR, wyważone i bez żadnej
    sztuczności. Szkoda, że tak wielki talent tak wcześnie zgaszono...
    Mam stary film muzyczny "Czerwona Ruta" - ten, od którego rozpoczęła
    się wielka kariera wtedy amatorskiej "Czerwonej Ruty", "Switiazia",
    Sofii Rotaru. Wtej chwili istnieje wiele grup folkowych, ale wiele
    spośród nich raczej chce się pokazać niejako na tle muzyki, a nie
    zaprezentować muzykę i śpiew.
  • mariefurie 02.07.09, 17:06
    natalia_sankowska1 napisała:

    Parę dni temu na jednym z kanałów
    > wspominano białoruskich "Pieśniarów".<..> Też było to zjawisko:
    > wszystkie następne grupy z Białorusi szły w ich ślady.

    Tak, to prawda. Nie wiem jak Ty,Natalio, ale ja na przykład uwielbiałam
    Pieśniarow, natomiast Siabry - wg mnie (wtedy) to juz byli trochę naciągani
    ...za nimi akurat nie prrypadałam.
  • natalia_sankowska1 02.07.09, 22:19
    Ja "Siabrow" też tak odbierałam. Ich lidera (jeżeli się nie mylę,
    Jermolenkę) nie lubiłam i jako wykonawcę, i jako człowieka. Bardzo
    szkoda, że Mulawina zgubiła wóda: jakiś czas temu jubileusz
    obchodziły "Samocwiety", Malikow (starszy) i kilka osób z pierwszego
    składu wyglądały porządnie i śpiewały też. A Mulawin, niestety,
    przestał i spiewać, i pisać. I zmarł wcale nie stary.
  • mariefurie 02.07.09, 17:59
    Natalio,
    a znasz (oprócz repertuaru pieśniarow) w ogole jakies stare białoruskie
    "zaduszewnyje" piesni??
    Kurczę, właśnie zaczęłam sie zastanawiać teraz, i nic a nic nie mogę
    przypomnieć. Ukraińskie - owszem ,wiele tego, polskie - równiez od groma, ale
    białoruskie....?
    Idę podumać może cos mi wpadnie do głowy...
  • natalia_sankowska1 02.07.09, 22:23
    Białoruskie musiałabym przypomnieć. Do glowy w tej chwili przyszło
    jedynie "Kasiu Jaś kaniuszynu".
  • mariefurie 02.07.09, 22:42
    natalia_sankowska1 napisała:

    > Białoruskie musiałabym przypomnieć. Do glowy w tej chwili przyszło
    > jedynie "Kasiu Jaś kaniuszynu".

    No Kasił Jaś... to i Piesniary spiewali. I nie tylko zresztą...

    No właśnie, siedzę dumam, i nic do łba mi nie przychodzi... i się zaczęłam bylam
    zastanawiać...czy aby naprawdę nic ni było...?
    Nie chę mi się wierzyć. Wprawdzie nie znałam (chyba) rasowych bialorusinów,
    zawsze to jakies mieszanki były
    polsko-białorusko-ukraińsko-ormiańsko-azebajdżańsko-litewsko-łotewsko-rosyjsko-estońsko-gruzińskie...
    ale nie znalam nigdy nikogo, kto by się urodził Białorusinem z dziada
    pradziada....i tchnął i zył tym i czuł tradycję, pielęgnował wspomnienia,
    wartości, symbole...itp.
    No bo z Ukrancami jest zupełnie inaczej. NP. Spotkalam się z młodymi ludzmi z
    Ukrainy wiek, jakos zaraz po studiach, ktorzy twierdzili, ze NIE POTRAFIĄ mówic
    po rosyjsku.Więc będa mówić albo po ukraińsku albo po angielsku. Bylam w szoku.
    Nie chiało mi się wierzyć. I myślałam prze moment ze to jakaś poza,
    demonstracja poglądów itp. Potem przepytałam innych znajomych (ukraińcy
    mieszkajacy w Polsce), i powiedzieli, ze tak, ze TO jest możliwe, że mlodzi
    ukraińcy nie mówią i nie chcą znać rosyjskiego. (oczywiście zależy od regionu).




  • sedona 02.07.09, 14:15
    Sliczne, dzieki, takie lekkie i nastrojowe.
  • qubraq 02.07.09, 16:41
    Kasiu, te pieśni ukraińskie mam schowane głęboko w sercu; moja matka
    mi je spiewała i niania - Ukrainka, Kasia miała na imię; mam je chyba
    wpisane gdzies do biosterownika odpowiedzialnego za moją muzykę;
    niestety nie mam jej w genach - dzieci moje nie odziedziczyły jej po
    mnie sad
    Natalko kochana - dzieki za podpowiedzi; wieczorem usiąde do
    szukania. Muszę Hajote namówic zeby mi moje czarne płyty z Wieriowką
    przerobiła na MP3 albo na CD;
  • natalia_sankowska1 02.07.09, 22:47
    Andrzeju, jeżeli podobają Ci się piosenki folkrockowe - ale te, od
    których wszystko się zaczęło, możesz powpisywać do tube :
    ukraińskie - София Ротару, Назарий Яремчук, Василий Зинкевич, Иван
    Попович, Владимир Ивасюк, Владимир Быстряков, "Червона
    Рута", "Свитязь", "Трио Маренич", białoruskie - "Песняры", Владимир
    Мулявин, "Сябры", Виктор Вуячич.
    A jeżeli lubisz piosenki pod gitarę - na rosyjskiej tube
    poszukaj "Трио Меридиан".
    Parę dni temu na "Pierwszym" wspominano człowieka, czyje piosenki są
    najczęściej śpiewane na terenach b.ZSRR - dziennikarza, aktora,
    poetę Jurija Wizbora. Możesz poszukać też, myslę, Ci się spodoba:
    Юрий Визбор.
  • mariefurie 02.07.09, 22:57
    Wizbor na pewno mu się sposoba smile)

    Ech...te "pohody", kompas w lesie, chorągiewki jako znaki, latryna za karę wykopywana wink, namiot i ognisko wieczorem...gitara i ...m.in. Wizbor...

    mariefurie.wrzuta.pl/audio/aYlEmoGSxFV/ty_u_menya_odna
  • natalia_sankowska1 03.07.09, 12:33
    W moim przypadku bez chorągiewek, natomiast z tratwą na rzece
    Tietieriew, leśne wesela kolegów i koleżanek z klubu, gitara-
    dwunastka Saszy Rozenbauma wtedy, kiedy wcale nie był znany,
    natomiast był naszym dobrym kumplem. Albo spacerek z Jaremczego do
    Ust'-Czornej. Lub fajna wędrówka z Bakczysaraju przez Sokoline do
    morza. Lub tydzień w "Schronisku jedenastu" pod Elbrusem. I to
    wszystko z gitarą i piosenką. Najczęściej Wizbor, Gorodnicki, Kim,
    Kukin, Mirzajan, Dolina, obie Matwiejewe...
    Parę tygodni temu w urodziny kolegi urządziliśmy sobie wieczorek
    sentymantalny na Skype - z gitarą, oczywiście.
  • qubraq 03.07.09, 15:39
    natalia_sankowska1 napisała:

    > ...tydzień w "Schronisku jedenastu" pod Elbrusem.

    a wiesz Ty miła, że na przełęcz między szczytami wjechała w czasie
    wojny ciężarówka Opla!... smile
    Wybierałem sie kiedyś do Prijuta odinadcat' ale nie wyszlo...
  • qubraq 03.07.09, 11:40
    natalia_sankowska1 napisała:

    > Andrzeju, jeżeli podobają Ci się piosenki folkrockowe - ale te, od
    > których wszystko się zaczęło, możesz powpisywać do tube....

    Dzieki dzieki!!

    > Parę dni temu na "Pierwszym" wspominano człowieka, czyje piosenki
    > są najczęściej śpiewane na terenach b.ZSRR - dziennikarza, aktora,
    > poetę Jurija Wizbora. Możesz poszukać też, myslę, Ci się spodoba:
    > Юрий Визбор.

    Wiem, cos widziałem ostatnio na ten temat na Płanecie... smile
  • qubraq 02.07.09, 16:32
    mariefurie napisała:

    > A że w humorze jestem własnie....to zaraz mi Pan przywołał na
    > myśl...."o mój rozmarynie..."...

    a rozmaryn to moja ulubiona roslina; kiedyś mi z Belgii przywieziono
    dwa przepiekne egzemplarze i udawało mi sie je przez 12 lat
    przetrzymać domu, na zimę wywoziłem do biura a na wiosne lato jesień
    stały w donicach w ogrodzie. Wyrosly na ponad półtora metra a u
    podstawy to miały pieniek grubości ponad 4 cm... kazdego roku
    cudownie kwitły począwszy od kwietnia aż po wrzesień; ale kilka lat
    temu odeszly; co roku choduje jeden lub dwa rozmaryny tzw zwisłe w
    dużych wiszących kwiatynach i dzieki temu mam stały dopływ lisci na
    przyprawy ziołowe;

    > Co do piosenki, muszę Pana zmartwić.
    > Tak sobie...
    > Ja jestem, ze tak powiem bardziej klasyczna, jeśli chodzi o pieśni
    stare (starsze). W tych starszych (przynajmniej jesli chodzi o
    wykonanie - jest tzw. jajo. I słowo - też. No i ...sentyment. I o to
    chodzi!)

    Mnie chodziło o koincydencję ze słowem "Czeremszyna" a te piosenki
    spiewane przez ten zespół to piosenki z naszych kresów stąd i
    słownictwo może trochę dziwaczne; ale ja je bardzo lubię, na zakładce
    Youtube do tej piesni jest jeszcze kilka innych pisenek spiewanych
    przez ten zespół, może się Ci jednak spodobają... smile

    > Panu proponuję to na przykład.
    > Dziś śpiewaliśmy:
    > www.youtube.com/watch?v=tqd5p9eLhZA
    > i to, juz po..."nalewce" smile
    > www.youtube.com/watch?v=J7251HcgAqw

    Oczywiście ze je znam to pieśni z mojego dzieciństwa - regularnie
    slucham sobie ukraińskich pieśni z czarnych płyt ktorych mam
    kiklkanascie, troche na CD no i z internetu na www.russiandvd.com
    Niestety nie mogę w Internecie znaleźć płyt z piesniami w wykonaniu
    chóru im. Wieriowki - te pieśni są tak piekne i tak
    sierdceszczypatielnyje, ze aż serce zamiera gdy sie ich slucha i nie
    mozna choc po cichu im nie wtórować...

    Jest taka piekna pieśń ktora mi jeszcze moja mama spiewała, jest na
    Youtube ale w takim filmowym wykonaniu:
    www.youtube.com/watch?v=LE8Z56YjgLE&feature=related
    cudowna, nie mogę znaleźć innego - bardziej ludowego - jej wykonania;

  • mariefurie 02.07.09, 17:13
    qubraq napisał:

    > a rozmaryn to moja ulubiona roslina; kiedyś mi z Belgii przywieziono <...>


    --Zazdroszczę Panu smile)
    >
    >
    > Mnie chodziło o koincydencję ze słowem "Czeremszyna"

    --aha, ok, teraz rozumiem.

    >>może się Ci jednak spodobają... smile

    --Dobrze, przesluchm i sie wsłucham , i wtedy Panu odpowiem.
    >

    > Niestety nie mogę w Internecie znaleźć płyt z piesniami w wykonaniu chóru im. Wieriowki - te pieśni są tak piekne i tak
    > sierdceszczypatielnyje, ze aż serce zamiera gdy sie ich slucha i nie mozna choc po cichu im nie wtórować...


    ---Nie wiem, czy znam ten chór, ale jak poslucham to przypomne może. W każdym razie, tak w pierwszej chwili, nie kojarzę.
    >
    > Jest taka piekna pieśń ktora mi jeszcze moja mama spiewała, jest na Youtube ale w takim filmowym wykonaniu:
    > www.youtube.com/watch?v=LE8Z56YjgLE&feature=related

    Oczywiście znam te pieśn, aczkolwiek baaardzo dawno nie słyszałam jej.
    Umarłam... Niech Pan juz tego więcej nie robi.
  • natalia_sankowska1 02.07.09, 23:16
    Do Mariefurie:
    Ludowy akademicki chór im.Wieriowki Ukraińskiej SRR - najbardziej
    znany chór ludowy z Ukrainy, tak samo jak Ludowy akademicki zespół
    pieśni i tańca im.Wirskiego.
    A "Ніч така місячна" nie jest z filmu (to znaczy, po prostu ją
    wykorzystano). Najpiękniejsze wykonanie - ludowy artysta ZSRR
    Anatolij Solowjanienko. Zresztą, w swoim czasie jeden z najlepszych
    tenorów świata. Z barytonów spośród wykonawców piosenek ukraińskich
    polecam Dmytra Gnatiuka (Дмитро Гнатюкwink. Profesor żyje, uczy w
    Konserwatorium w Kijowie. Z głosów żeńskich polecam Bellę Rudenko
    (Белла Руденкоwink i Eugenię Miroszniczenko (Евгения Мирошниченкоwink -
    obydwie były śpiewaczkami operowymi, lecz jednocześnie wykonywały
    piosenki ludowe.
  • mariefurie 02.07.09, 23:46
    natalia_sankowska1 napisała:

    Anatolij Sołowjanienko

    O! O to to mi chodzilo.
    Nie mów, ze To jest to samo??!!
    Od dośc niedawna go poznałam, bo siostra od znajomego ukraińca plytę
    przegrała... ale wcześniej tego nie znałam. Niegdzie tez nie była uzyta nazwa
    chóru. Tego chóru , ani tego wykonania nie znałam. Nie mam jeszcze tego, bo się
    nie zebrałam przegrać, ale mieć będę.
    Dokladnie Natalio! dzieki!
  • natalia_sankowska1 03.07.09, 01:47
    Anatolij Sołowjanienko był bardzo popularny, często występował w
    telewizji - w programach solowych, na koncertach i "Ogońkach". Był
    solistą Państwowego akademickiego teatru opery i baletu
    im.T.Szewczenki w Kijowie. Istnieje kilka muzycznych filmów
    telewizyjnych o jego twórczości. Niestety, nie żyje. Koło domu, w
    którym mieszkał w Kijowie (urodził się w Donbasie) stoi jego pomnik.
    Wśród popisowych numerów muzyki ludowej - właśnie "Nicz taka
    misiaczna" oraz "Dywluś ja na nebo".
    Zespoły, o których napisałam, zawsze reprezentowały Ukrainę pod czas
    różnych obchodów, świątecznych koncertów w Kremlowskim Pałacu
    Zjazdów. Były też filmy muzyczne, ale raczej z lat 60-70. Przyjaciel
    moich rodziców tańczył u Wirskiego partie solowe, miał niesamowity
    lot. Ja praktycznie całe dzieciństwo zza kulis obserwowałam różnych
    artystów - moi rodzice mieli sporo przyjaciół w tym środowisku. Oj,
    napatrzyłam się i nasłuchałam... A Bella Rudenko była dla mnie po
    prostu ciocią Bellą: mieszkała na tej samej klatce schodowej, co mój
    dziadek, często biegłam do niej pochwalić się grą na fortepianie
    (akurat się uczyłam w szkole muzycznej)i posłuchać jej prób. Ten
    głos nadal brzmi w moich uszach.
    A Miroszniczenko miała nieco lepszą koloraturę, między nimi była
    ostra konkurencja. Ale w końcu do Moskwy wyjechała Rudenko.
  • mariefurie 02.07.09, 17:47
    qubraq napisał:

    >>to piosenki z naszych kresów stąd i

    Że się spytam , jesli mogę...to znaczy - skąd?
  • ganesza 02.07.09, 21:53
    pozwolę sobie wtrącić się z typowo słoniowym wdziękiem

    qubraq napisał:
    > ale ja nie wsłuchuję się w słowa - jakos mało kiedy zdobywam się w
    > poeśniach i piosenkach na poetyckie odczucia na wartośc słowa;
    > zdecydowanie częściej moge nioc nie rozumieć ale muzyka... muzyka -

    > sama muzyka jest taką materią cudowną -

    muzyka tak, nawet najpiękniejsze słowa tracą przy 'nie takiej'
    muzyce, ale... przy dobrej muzyce słowa stają się jeszcze bardziej
    ważne.
    www.youtube.com/watch?v=BFWDuvURFQw w tym pierwszym muzyka
    jest tłem, ale...
    www.youtube.com/watch?v=FwRNfN_46yk
    wiem, że to nie w temacie forum, ale to nie ja pierwsza wyszłam poza
    ramy smile
    a jeśli muzyka i słowa tworzą jedność to słyszy się słowa (czasami
    gdzieś tak w tle, czasami na pierwszym planie), ale są i są ważne.
    szkoda tylko, że tak rzadko tworza jedność.

    --
    Nie jestem profanacją, nie jestem satysfakcją. Nie jestem może
    kompetentna ani majętna, ale jestem.
  • mariefurie 02.07.09, 22:15
    ganesza napisała:

    > pozwolę sobie wtrącić się z typowo słoniowym wdziękiem

    ---Ależ skąd! jakim znowuz słoniowym....gadasz, jakbyś słonia na oczy nie
    widziała smile)

    >
    > muzyka tak, nawet najpiękniejsze słowa tracą przy 'nie takiej'
    > muzyce, ale... przy dobrej muzyce słowa stają się jeszcze bardziej
    > ważne.

    --W całej rozciągłości, proszpani, się zgadzam smile)
    A jak do tego dodac jeszcze obraz..... no to "мама не горюй" smile)

    >>wiem, że to nie w temacie forum, ale to nie ja pierwsza wyszłam poza ramy

    --Nigdzie nie wyszłaś. A ram jako takich też nie ma.
    Fajne kawałki zapodalaś. Grechutę lubię...kiedyś omal sie z nim nie zderzyłam na
    takim rondku.... w kierunku tuż, jak jechalismy na kopiec Piłsudskiego... (to
    było jakos zaraz po tym jak jego syn zaginął).
    Dzieki za te linki, też mam sentyment do śpiewu i jego wierszy...



  • qubraq 03.07.09, 11:34
    ganesza napisała:

    > pozwolę sobie wtrącić się z typowo słoniowym wdziękiem...

    > muzyka tak, nawet najpiękniejsze słowa tracą przy 'nie takiej'
    > muzyce, ale... przy dobrej muzyce słowa stają się jeszcze bardziej
    > ważne.

    To ja wiem ale ja sie po prostu usprawiedliwiam - no taki już jestem
    - trochę ułomny - jak zwykli ludzie...
    W innym miejscu wspomniałem tu o Andrieju Sacharowie i jego prymacie
    w próbach określenia oddziaływań między wszelkimi rodzajami materii
    i energii...i tez nie chwyciło - po prostu - temat mało interesujący.

    > wiem, że to nie w temacie forum, ale to nie ja pierwsza wyszłam
    > poza ramy smile

    no wlasnie.. smile


    > a jeśli muzyka i słowa tworzą jedność to słyszy się słowa (czasami
    > gdzieś tak w tle, czasami na pierwszym planie), ale są i są ważne.
    > szkoda tylko, że tak rzadko tworza jedność.

    zgadza się smile) wielkośc jednak tego zjawiska mnie przerasta...
  • sedona 03.07.09, 12:28
    Alez Ganeszo (jaki piekny nick) wlasnie ze wcale w temacie. Opania stworzyl kapitalna kreacje w "Moskwie - Pietuszki" swego czasu.
  • who.is.who 28.06.09, 22:57
    Trzeba się odważyć i:

    Kolejny raz zapraszam serdecznie na FzD smile
    Nie chciałbym, abyśmy przez moje zapomnienie, dotyczące kwiatów,
    otworzyli "puszkę z Pandorą" wink))

    www.videosjam.com/p/procol-harum/videos/pandoras-box.html
    Pozdrowienia.
    --
    L'écriture est la peinture de la voix >
    François Marie Arouet > Voltaire/Essais
  • mariefurie 28.06.09, 23:06
    Dziękuję za zaproszenie.

    Może nie dziś.
    Pilot nam tu jeden zginął. Tuż, w zasadzie, przy moim osiedlu się rozbił. sad
    Zatem dzis odpuszczę urzędowanie na waszym forum.
    Dobranoc.
  • who.is.who 28.06.09, 23:18
    Dobranoc Pani.
    --
    *mój stosunek do Lecha Wałęsy jest stosunkiem czysto politycznym
    i można powiedzieć kulturowym* > Jarosław Kaczyński
  • mariefurie 17.06.09, 19:48
    ave.duce napisała:

    > Mogłaś się spytać smile

    Dzięki. Będę pamiętać smile
  • hajota 18.06.09, 11:35
    ..witam desant z FzD na Rosyjskiej muzie. Super macie to forum (moim zdaniem,
    tak sądzę, w mojej subiektywnej opinii).

    --
    "Ponieważ kraje te sąsiadują ze sobą, są z konieczności wrogami".
    Adam Smith
  • sedona 18.06.09, 12:48
    Ja tez sie (ekskjuze mua Hajoto) podlaczam - forum fajowe.
  • who.is.who 18.06.09, 20:11
    Jako osobisty STÓJkowy Pani Garderobianej i upoważniony znajomy jednej z głów
    FzD - zachęcam do odwiedzin! smile
    --
    L'art le plus innocent tient de la perfidie >
    François Marie Arouet/Voltaire > Zaïre
  • mariefurie 19.06.09, 00:24
    I vice wersal smile)

  • who.is.who 19.06.09, 01:59
    Merci beaucoup, yes! - uczę się francuskiego pod kierunkiem Pani Belgijskiej smile))
    --
    L'art le plus innocent tient de la perfidie >
    François Marie Arouet/Voltaire > Zaïre
  • mariefurie 19.06.09, 02:05
    who.is.who napisał:

    > Merci beaucoup, yes! - uczę się francuskiego pod kierunkiem Pani Belgijskiej smile))

    Jest Pan na dobrej drodze!!

    Sans doute!
  • who.is.who 19.06.09, 02:34
    Bez wątpienia - bo w dodatku mam zaprzyjaźnioną miejscową "tłumaczkę" wink
    --
    L'écriture est la peinture de la voix >
    François Marie Arouet > Voltaire/Essais
  • mariefurie 19.06.09, 02:38
    who.is.who napisał:

    > Bez wątpienia - bo w dodatku mam zaprzyjaźnioną miejscową "tłumaczkę" wink

    Cieszę się wraz z Panem smile
  • who.is.who 19.06.09, 05:59
    Pani Belgijska stawia poprzeczke bardzo wysoko jak dla poczatkujacego ucznia wink
    Dobrze miec zywa tlumaczke, nie tylko slownik wink
    --
    L'art le plus innocent tient de la perfidie >
    François Marie Arouet/Voltaire > Zaïre
  • mariefurie 19.06.09, 11:16
    A Pan w ogóle choć czasami śpi? Czy cały czas francuskiego się uczy?
    wink
  • who.is.who 20.06.09, 02:52
    Spie, oczywiscie, chociaz w innych troche godzinach wink Co do francuskiego, to
    stanowczo ZA malo mam lekcji wink

    www.youtube.com/watch?v=BJfqb4ZwV6U wink
    --
    *mój stosunek do Lecha Wałęsy jest stosunkiem czysto politycznym
    i można powiedzieć kulturowym* > Jarosław Kaczyński
  • mariefurie 02.07.09, 17:27
    Co zacz??

    Ave, Ave? wink)))
  • mariefurie 03.07.09, 10:35
    ....a kij dwa końce wink

    Dziękuję za pamięć.
    Miłego również.
    smile
  • mariefurie 04.07.09, 02:54
    Nie przesłuchałam tego w robocie, jeno obrazek oglądnęłam.
    Więc Pan wybaczy ogolnikowy (poprzedni komentarz).
    Ten kawałek nawet fajny jest, z tym że nie przypadam za piosenkami tzw. rewolucyjnymi. ( w kontekście). A jesli juz- to sentymentalnymi.
    Zdaje się, ze Leszczyński w sowim czasie dość mocno promował białoruski rock. Może i słusznie. Nie wiem. Z jego osobowością....dosyć niekonwencjonalna... wink
    To mniej wiecej jak (jeny, zarz się pewnie narażę, ale cóż)lubie tylko NIEKTORE teksty Kaczmarskiego, choc też, rozumiem, - wszystkie.
    Ale z tych tzw. "walczących"...no to nie bardzo. Nie są to w każdym razie piosenki, piesnie które sluchałabym non stop. O, może tak będzie lepiej smile

    ps. Za maki i trawę po pas - dziekuję. Śliczne. Cudne. Pachnące wręcz.

    A juz jak o kontekście, to to lubię np. i z przesłaniem:
    www.youtube.com/watch?v=02pzDk4d6T0&feature=related
    albo to:
    www.youtube.com/watch?v=19bf8znhX_U&feature=related
  • mariefurie 04.07.09, 02:59
    Wyczuwam wręcz pewne podobieństwo miedzy Republiką a rosyjskim Akwarium.
    Tematyczne. Liryczne. i hiperboliczno-semantyczne, też smile
  • natalia_sankowska1 04.07.09, 10:26
    A dla mnie wcale nie Akwarium (BG ma inny temperament i estetykę),
    lecz raczej Nautiłus Pompilius (czy pamietasz "Связаны одной
    цепью"?).
  • mariefurie 04.07.09, 10:50
    natalia_sankowska1 napisała:

    >>cryingczy pamietasz "Связ72;ны одной цепью"?).

    Ba! PEwnie ze pamietam! Wyjątkowo mocna rzecz to była. w tamtych czasach
    szczególnie. A i dziś na tresci nic a nic nie straciła.
  • who.is.who 04.07.09, 08:19
    Jestem w podrozy, wiec stad te zwloki wink
    De gustibus...
    Nie folku obawia sie lukaszenka, obawia sie rocka.

    www.youtube.com/watch?v=MIqfkaiMwOI&hl=pl
    Byla Pani na Basowiszczu?

    Pozdrowienia from www.youtube.com/watch?v=Kz26ltBjZqs&hl=pl

    (ale nie Alabama!) wink
    --
    L'art le plus innocent tient de la perfidie >
    François Marie Arouet/Voltaire > Zaïre
  • mariefurie 04.07.09, 10:56
    who.is.who napisał:

    > Nie folku obawia sie lukaszenka, obawia sie rocka.

    --To prawda.
    >

    > Byla Pani na Basowiszczu?

    --Nie, nie miałam okazji.
    >
    > Pozdrowienia from
    > (ale nie Alabama!) wink

    Trafil Pan tym razem wink
    Miłej podrózy.
    smile
  • who.is.who 04.07.09, 12:33
    Cofee time wink

    Co do Basowiszcza => warto nawet nie ze wzgledu na muzyke, ale na ludzi => mlodych, ktorzy szukaja sposobow na wyrwanie sie z kregu wladztwa prymitywa. Lenin, mowiac o kucharce, nic a nic nie przesadzil wink
    Jak sie prowna nasza sytuacje przed 1989 rokiem (bez okresu "twardego" stalinizmu), to widac, o ile latwiej nam bylo.

    See U, I hope smile

    P/S. Ulubiona piosenka Ave =>

    w86.wrzuta.pl/audio/6pFwDNSXmPQ/krambam_tekila smile
    ---
    L'art le plus innocent tient de la perfidie >
    François Marie Arouet/Voltaire > Zaïre
  • mariefurie 04.07.09, 12:43
    who.is.who napisał:

    > Cofee time wink

    Cold beer time wink

    >
    >>Lenin, mowiac o kucharce, nic a nic nie przesadzil wink

    Fakt.

    > Jak sie prowna nasza sytuacje przed 1989 rokiem (bez okresu "twardego" stalinizmu), to widac, o ile latwiej nam bylo.

    --No nie wiem. Powiedziałabym raczej, że nam było trudniej tam, gdzie im dziś latwiej, im z kolei trudniej tam, gdzie latwiej było nam.
    >
    >
    > P/S. Ulubiona piosenka Ave =>
    >

    Ojjjjjjjj, ale cudneeee!!! Proszę Ave pozdrowić i zapytać czy ma jeszcze takie ulubione w zanadrzu smile

    ps.the hope dies last wink
    A bientot wink
  • who.is.who 06.07.09, 00:20
    Dziekuje.
    Moze sama tu zajrzy, ale przekaze.

    Bardzo prosze "banalna klasyka" =>

    www.youtube.com/watch?v=4ngEY_HJuVk&hl=pl
    --
    L'art le plus innocent tient de la perfidie >
    François Marie Arouet/Voltaire > Zaïre
  • mariefurie 06.07.09, 01:02
    Dlaczego tak smutno?
    Niepotrzebnie.
    Nie lubię pożegnań.

    Partir c'est mourir un peu...pamięta Pan?
    Ale tylko... un peu wink
    Mam nadzieje, że nauki francuskiego Pan nie zaniecha.

    dzięki.
  • who.is.who 06.07.09, 01:15
    Jeszcze sie nie zegnam smile

    Zna to Pani? =>

    www.youtube.com/watch?v=fGE4Lukd3QU&hl=pl wink

    Nauki francuskiego? To nie zalezy ode mnie, lecz od Pani Belgijskiej.
    --
    L'art le plus innocent tient de la perfidie >
    François Marie Arouet/Voltaire > Zaïre
  • mariefurie 06.07.09, 01:42
    who.is.who napisał:

    > Jeszcze sie nie zegnam smile

    Jeszcze... zagadaczno zabrzbmiało wink
    >
    > Zna to Pani? =>

    No żartuje Pan czy co?
    No pewnie ze znam.
    Cudne kadry... a piosenka, to...no, to juz inne wspomnienia, ale tez pozytywne smile)

    >
    > Nauki francuskiego? To nie zalezy ode mnie, lecz od Pani Belgijskiej.

    --Musi Pan jakos ją przekonać, tę naszą Panią Belgijską smile)
    Najlepiej - poprzez, jak Kuźma Prutkov powiadał,- "смотри в корень".
    smile

  • who.is.who 06.07.09, 01:50
    mariefurie napisała:

    > Jeszcze... zagadaczno zabrzbmiało wink

    "Jeszcze" znaczy, ze nie zrobie komus uprzejmosci. Ale nigdy nie wiadomo, co los przyniesie smile

    > No żartuje Pan czy co?
    > No pewnie ze znam.
    > Cudne kadry... a piosenka, to...no, to juz inne wspomnienia, ale tez pozytywne
    > smile)

    Podobnie i u mnie. Moze zaczne trafiac czesciej w Pani upodobania? smile

    > --Musi Pan jakos ją przekonać, tę naszą Panią Belgijską smile)

    Mysli Pani, ze MUSZE? Tzn. ze moje lekcje sa zagrozone? Staram sie, ale to trudny jezyk. Nie zawsze mam tlumaczke "w zasiegu" wink

    > Najlepiej - poprzez, jak Kuźma Prutkov powiadał,- "смот
    > ;ри в корень".
    > smile

    Nie rozumiem. Moze to zmeczenie, a moze tepota wrodzona wink
    --
    L'art le plus innocent tient de la perfidie >
    François Marie Arouet/Voltaire > Zaïre
  • who.is.who 06.07.09, 02:07
    Praca sad

    A bientot smile
    --
    L'art le plus innocent tient de la perfidie >
    François Marie Arouet/Voltaire > Zaïre
  • mariefurie 06.07.09, 17:09
    who.is.who napisał:

    > Praca sad

    --praca nie popłaca wink, ale prosze mi powiedziec dlaczego ...no.. chciałam
    powiedzieć "I don't like monday", ale inaczej powiem : smile

    www.youtube.com/watch?v=mSZv9KKf0g0

    > A bientot smile

    --No widzi Pan i juz Pan robi postępy używając francuskiego na co dzień smile
  • who.is.who 06.07.09, 17:20
    www.youtube.com/watch?v=fBfQgcLvg-c&feature=related# wink

    Jasne, ze robie! Kompletnym glabem nie jestem wink
    --
    L'écriture est la peinture de la voix >
    François Marie Arouet > Voltaire/Essais
  • mariefurie 06.07.09, 16:51
    who.is.who napisał:


    > Mysli Pani, ze MUSZE? Tzn. ze moje lekcje sa zagrozone?

    --Szczerze mowiąc, nie wiem,co Pan MUSI. Ale za to wiem, ze jak "chcieć i musieć" idzie w parze, to najlepsze efekty to daje. A jeszczelepiej kiedy te dwa poprzednie sa polączone z "może i potrafi." Wtedy to zyc nie umierać, a "niebo nam sufitem" smile)

    >
    > > Najlepiej - poprzez, jak Kuźma Prutkov powiadał,-
    «Смотри в корень!»
    >
    > Nie rozumiem. Moze to zmeczenie...
    smile

    http://74.125.77.132/search?q=cache:caqxthHa5nEJ:www.obl-sch1.russchools.ru/Files/%D0%BA%D0%BE%D0%BD%D0%BA%D1%83%D1%80%D1%81.doc+%D1%81%D0%BC%D0%BE%D1%82%D1%80%D0%B8+%D0%B2+%D0%BA%D0%BE%D1%80%D0%B5%D0%BD%D1%8C+%D1%87%D1%82%D0%BE+%D0%BE%D0%B7%D0%BD%D0%B0%D1%87%D0%B0%D1%8E%D1%82+%D1%81%D0%BB%D0%BE%D0%B2%D0%B0&cd=4&hl=pl&ct=clnk&gl=pl


    ps. proszę nie odbierac tego z podtekstem, kiedys Koźma prutkow pozwalał mi sie dystansować do tzw rzeczywistości.
    Tak jak "myśli nieuczesane" Lema...
  • who.is.who 06.07.09, 17:07
    tinyurl.com/naho7d
    Poczytam pozniej, bo nie dosc, ze na serwer GW ide oplotkami, to jak juz doijde - zaraz mnie wylogowuje sad
    I jak tu sie uczyc?! wink
    --
    L'art le plus innocent tient de la perfidie >
    François Marie Arouet/Voltaire > Zaïre
  • mariefurie 06.07.09, 17:10
    Fakt, u mnie tez czuc przeciążenie, i jakos ledwo strony załadowuje...

    ps. pewnie wszyscy prace skonczyli ;P
  • who.is.who 06.07.09, 17:16
    Tu dopiero zaczynaja smile
    --
    L'écriture est la peinture de la voix >
    François Marie Arouet > Voltaire/Essais
  • mariefurie 06.07.09, 17:13
    who.is.who napisał:

    > Poczytam pozniej,

    Nie calośc, tylko ten temat:
    Но сегодня на уроке мы подробно остановимся на корне.

    ФИЗМИНУТКА

    smile
  • who.is.who 06.07.09, 17:15
    Na calosc jestem za leniwy i mam za malo czasu wink
    --
    L'écriture est la peinture de la voix >
    François Marie Arouet > Voltaire/Essais
  • who.is.who 06.07.09, 18:14
    www.youtube.com/watch?v=dsz-EeNZBkI&hl=pl smile
    --
    *mój stosunek do Lecha Wałęsy jest stosunkiem czysto politycznym
    i można powiedzieć kulturowym* > Jarosław Kaczyński
  • ave.duce 09.07.09, 19:13
    ... Głupi niedźwiedziu! gdybyś w mateczniku siedział,
    Nigdy by się o tobie Wojski nie dowiedział ...

    Adam Mickiewicz, Pan Tadeusz, księga: IV, Dyplomatyka i łowy

    ps. drugi raz ten sam błąd, jakby na to nie patrzeć wink
    ps.ps. sorry, piszę w kosmos, więc b/o

    :p
    --
    @ nie chce mi się @ tiny.pl/bvp9 @
    „Prawdziwa dama pije tylko czysty spirytus i nigdy w małej ilości”
    > Michaił Bułhakow
  • mariefurie 09.07.09, 23:31
    ave.duce napisała:

    > ps.ps. sorry, piszę w kosmos

    --A po co w kosmos? Możesz tu.
    ps. a o co własciwie chodzi i skąd ten atak (nagły przyplyw rad)?
  • mariefurie 10.07.09, 10:59
    Nie mam czasu teraz tego czytać, ale ja NIC nie rozumiem z tego.
  • mariefurie 10.07.09, 18:19
    Przeglądnełam co którys wpis, jak dla mnie to sa jakies brednie i bełkot.
    I nadal nie wiem o co chodzi.

    ps. jednak nie lubię tłumu.
  • ave.duce 12.07.09, 00:51
    I jedno, i drugie "koleżeństwo" przestało się odzywać na FzD, więc pożyjemy,
    zobaczymy wink

    :p
    --
    Tylko mali ludzie biją się o prestiż. Wielcy go mają >
    Karel Capek
  • mariefurie 09.07.09, 23:50
    who.is.who napisał:

    > www.youtube.com/watch?v=dsz-EeNZBkI&hl=pl

    Ładny kawałek. Ładna barwa głosowa, jaką lubię. Nie znam tej kapeli wprawdzie, ale -jak dla mnie- barwowo, klimatycznie i stylistycznie(przynajmniej w wersji koncertowej, nie studyjnej) sama piosenka mieści się między tym:
    www.youtube.com/watch?v=P8SPeR60lRI
    a tym:

    www.dailymotion.pl/relevance/search/bruce+springsteen+garden+/video/x8tvu7_secret-garden-bruce-springsteen_music?hmz=746162736561726368
    Słowem, klimaty fajne i znów Pan trafił. smile
    Ale prosze zwrocić uwagę i wziąć sobie do serca to, co Ave napisała.
    Musiała być bardzo zdenerwowana... wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka