Dodaj do ulubionych

Poruszmy na poczatek sprawe stawek dla nian

18.08.05, 02:01
Jak w tytule, sprawa stawek jest bardzo istotna, poniewaz czesc nian to
studentki, nie znaja rynku, sa zdesperowane, bo musza zaplacic za studia i
wynajecie mieszkania, a proponuje im sie za pelna poswiecenia i oddania
dziecku prace stawke ponizej tej, jaka otrzymuja Panie, czesto Ukrainki, za
sprzatanie, tj. ponizej 7-8 zl. za godz, a chyba praca z dzieckiem, jesli
rodzice sa z niani zadowoleni, a ich dziecko szczesliwe i zakochane w niani
po uszy jest nieporownywalnie ciezsza, bardziej odpowiedzialna i wazna.Uwazam
zatem, ze ok. 10 zl. za godzine wobec 8 za sprzatanie byloby najwlasciwszym
rozwiazaniem. A co na to nasi forumowicze, nianie i rodzice?
Edytor zaawansowany
  • jng87 18.08.05, 13:11
    z mojego punktu widzenia to wyglada tak-wydaje mi sie,ze sami rodzice chcieliby
    wiecej placic opiekunkom za dbanie o ich pociechy,jezeli sprawdzalaby
    sie.czesto slysze takie wypowiedzi.jednak polskie realia sa takie,a nie inne,i
    nianie nie powinny wymagac od rodzicow zarobkow ponad mozliwosci
    rodzicow.oczywiscie jesli rodzice maja wiecej pieniedzy badz tez wiecej
    zarabiaja,to placa wiecej-inni mniej.choc z drugiej strony oczywiscie istotne
    jest,ze niania tez musi z czegos zyc.tak wiec jesli przyjmijmy,ze niania
    pracuje 8h/dzien,od pon-pt,czyli 8*5=40,razy 4 tygodnie w m-cu to 40*4=160
    godzin przepracowanych (nie liczymy nadgodzin).pomnozmy to 7-krotnie,jako
    stawka za godzine- wychodzi 160*7=1120zl.i taka zazwyczaj jest placa za m-c.i
    tak na prawde,to jezeli niania tak czy tak stara sie bardzo,to w koncu rodzice
    maluszka beda dawac jej male prezenty lub dadza podwyzke,kiedy tylko beda
    mogli,bo beda z niej zadowoleni i beda chcieli,zeby zostala z nimi jak
    najdluzej.wiec wszystko nie zalezy od rodzicow,bo oni zarabiaja ile moga
    najwiecej przeciez-tylko od nian.bo niania zostaje sie z powolania i uczucia,a
    nie dlatego,ze nie ma sie innej pracy,a wymaga niewiadomo czego.
    pozdrawiam:)
  • lilka80 18.08.05, 14:07
    ja osobiscie mialam przypadek wrecz odwrotny do tego co napisala jng87,rodzice
    dziecka ktorym opiekowalam sie rok temu wrecz skapili kazdej zlotowki, zanizali
    mi stawke,i nie doplacali za nadgodziny.powodem tego wcale nie byl brak
    pieniedzy.mysleli ze skoro tak dobrze wspolpracowalo mi sie z dzieckiem to
    pewnie jest to dla mnie czysta przyjemnosc,przysluga za ktora nie trzeba
    placic....i to bylo wykozystywanie.nie mam do nich zalu o to,chcialam podacc
    tylko przyklad ze nie zawsze rodzice sa uczciwi
  • jng87 18.08.05, 14:46
    to prawda,rozne przypadki sie zdarzaja...na przyklad rodzice,ktorzy po okresie
    probnym (dajmy na to m-c) mowia,ze opiekunka sie nie sprawdzila i nic jej nie
    placa.osobiscie nie rozumiem takich ludzi,bo tu chodzi o ich dzieci!przeciez co
    z tego,ze nie beda placic kolejnym opiekunkom,a dziecku zrobia metlik w glowie
    ciagle nowymi nianiami.mnie na szczescie jednak to sie nie zdarzylo,ale
    slyszalam o kilku takich sytuacjach...
  • maroba 18.08.05, 16:47
    jestem mama i zatrudniam/zatrudnialam nianie, oto moje spostrzezenia:
    *na poczatku sie staraja zrobic jak najlepsze wrazenie i sa zadowolone z pensji
    *po kilku dniach, tygodniach jest juz gorzej, coraz mniej im sie chce robic i
    maja niezadowolone miny przy wyplacie
    *jak widza, ze rodzice mieszkaja ladnie lub maja samochod lub widza zawsze
    pelna lodowke i dzieci ladne ubrania to albo chca podwyzki albo rezygnuja
    czasem z dnia na dzien
    *nie widza, ze inne opiekunki za wieksze pieniadze gotuja, sprzataja i prasuja
    tylko narzekaja jakie to one biedne bo musza wyjsc tylko na spacer, podac
    ugotowane od a-z jedzonko i wlozyc wyprasowane przez mame ubranka
    Tak wiec, i tak zle i tak nie dobrze, ale stawka 10 zl/h to STANOWCZO za wiele
    za sama tylko opieke, bo przy 9 godzinach dziennie miesiecznie wychodzi ponad
    1800 zl - policzcie (21 lub 22 dni w miesiacu). A jezeli niania sie stara to ja
    tez to widze i od razu jest DZIEKUJE, od czasu do czasu otrzymuje PREZENT
    FINANSOWY, UZNANIE. Po doswiadczeniach z moja ostatnia opiekunka mysle, ze
    niektorym z nian poprzewracalo sie w glowach, najlepiej polozyc sie i nic nie
    robic i nie narzekac na brak pieniedzy. pozdrawiam
  • bziq5 19.08.05, 12:26
    zgadzam sie jak najbardziej z maroba, tez mam podobne doswiadczenia. Wszystkie
    Panie, z ktorymi rozmawialam chcialy nie tylko duze pieniadze ale stawialy
    jeszcze wymagania, zeby dziecko mowilo, chodzilo, jadlo. Chyba ten swiat na
    glowie stoi, jak dziecko bedzie samodzielne to i Niania nie bedzie mi
    potrzebna. Wiele razy slyszalam, ze jak moje dziecko jest niejadek to juz
    Niania nie chce sie podjac opieki bo to za duzo roboty. Gdzie znalezc prawdziwa
    Nianie, mnie przez pol roku to sie nie udalo, a chcialam tylko zeby wyszla z
    dzieckiem na spacer, pobawila sie, ubrala w przygotowane ubranie i nakarmila
    przygotowanym przeze mnie jedzeniem. Czy to tak duzo????????????
  • jng87 19.08.05, 12:51
    nie no,maja Pani racje.widoczniete 'nianie',z ktorymi Pani sie spotkala nie
    maja tak na prawde predyspozycji do tego zawodu.a prosze mi powiedziec skad
    Pani jest,jakiego ma Pani dzieciaczka i jakiej niani Pani szuka:) pozdrawiam
  • bziq5 19.08.05, 13:28
    mieszkam na zoliborzu, a moja coreczka za tydzien bedzie miala 14 miesiecy,
    (chodzic sama juz umie). Potrzebuje opieki na 4 dni w tygodniu po 8 godzin.
    Chcialabym zeby Niania, osoba ciepla i usmiechnieta duzo spacerowala z
    dzieckiem, bawila sie, obiady zostawiam gotowe, trzeba by ew. zrobic sniadanko.
    Wiecej szczegolow juz moze na mail pryw. Dziekuje i pozdrawiam
  • jng87 19.08.05, 14:05
    ajj,dla mnie 8 godzin w tygodniu to rzecz niemozliwa,poniewaz w tygodniu sie
    ucze:( ale z tego co widze,to wcale jakos duzo Pani nie wymaga,nie
    rozumiem,dlaczego nikogo Pani nie znalazla przez 0,5 roku.radzilabym dac swoja
    oferte w nowym watku,poniewaz tak nikt jej nie znajdzie;) pozdrawiam Pania i
    coreczke oraz trzymam kciuki za przyszla nianie:)
  • ingutka 19.08.05, 16:06
    Sprawa nie jest taka prosta. Myślę, że większość mam nieba by przychyliła
    opiekunkom swoich dzieci, wiedząc że w jej ręce powierzają to co w życiu
    najcenniejsze. Jednak w zyciu nie jest zawsze tak jakbyśmy sobie życzyli -
    bardzo dużo mam wraca do pracy, bo musi, ze względów finansowych. Trzeba
    spłacić rozliczne kredyty (często za mieszkanie), trzeba sie za coś utrzymać i
    trzeba jeszcze zapłacić niani.
    W tej sprawie trzeba po prostu zawrzeć kompromis między tym na ile stać mamę a
    tym za ile zgodzi się pracować opiekunka. Na pewno ważne tu jest ile jest
    dzieci, ile obowiązków oraz taka niby nieważna rzecz jak dojazd.To kwestia
    dobrej woli obydwu stron.
    Myślę, że obydwu stronom zalezy, żeby niania czuła się jak najlepiej w swojej
    pracy. Bo chociaz każde dziecko jest najkochańsze na świecie :) to określoną
    ilość pracy trzeba przy nim wykonać, bywają dni, kiedy jest ciężko.
    Doceniam i szanuję tę pracę i chociaż wiem, że nie stać mnie, żeby zapłacić
    bardzo wysokie stawki, postaram sie, żeby niania czuła sie z nami dobrze,
    doceniona i szanowana. A nie tylko i wyłącznie pieniądze są tego dowodem.

    pozdrawiam wszystkie nianie i mamy, które z bólem w sercu szukają opiekunek dla
    swoich ukochanych dzieci
    Inga

    --
    Inga&HAniołek
    Haniołek ma juz
  • krutikow 21.08.05, 14:11
    Drogie Panie, praca niani jest praca, jak kazda inna, tu potrzebne sa jedne
    predyspozycje, gdziesindziej inne. Kazdy powinien robic to, co umie. Praca
    niani nie jest dzialalnoscia charytatywna, chyba, ze to jest wolontariat, a
    dziecko niepelnosprawne i otrzymujace pomoc z jakiej organizacji, taka pomoca
    sie zajmujacej. W innych przypadkach praca ta jest platna, a wobec istnienia
    placowek oswiatowych przygotowanych do opieki nad dzieckiem /panstwowych i
    prywatnych zlobkow/ niania do dziecka w domu jest pewnego rodzaju luksusem, a
    luksus , jak wiadomo, kosztuje i tylko stosowna stawka za taka prace moze
    zagwarantowac porozumienie obu stran. Jesli rodzice maja do dyspozycji np. do
    1000 zl. /mies. na opieke nad dzieckiem powinni skorzystac z uslug wspomnianych
    placowek, bo niania w domu za taka pensje sie nie sprawdzi, niestety rynek
    pracy reguluje pieniadz, a nie inne czynniki. Zareczam, ze stawka w okolicach
    10 zl. za godz. zapewni rodzicom stabilnosc zatrudnienia niani i przyzwoity
    poziom jej uslug. Nianie , czesto studentki, z zapalem podchodza do tej pracy ,
    ale po 3-4 miesiacach otrzymywania 600 czy 800 zl. za 40-50 godz. pracy w tyg.
    zniechecaja sie, bo nie wiaza konca z koncem. Znam takie nianie i recze, ze tak
    bylo, znam tez i takie, ktore dostaly 2 razy wiecej niz ich kolezanki i pracuja
    z tym samym dzieckiem drugi badz trzeci rok. Reasumujac chce zauwazyc, ze
    stawka ponizej 8 zl. za godz. /czyli nawiasem mowiac rowna stawce wspomnianej
    gdzies ukrainskiej sprzataczki, ktorą nierzadko na oczach niani, zatrudnionej
    za 4 zl. za godz, angazuja ci sami rodzice/ w ogole nie powinna miec
    miejsca.Naprawde nie znam ani jednej narzekajacej i marudzacej niani, ktora ma
    8zl/godz lub wiecej i do tego dwa-trzy razy w roku dostaje prezent/na urodziny,
    imieniny, Boze Narodzenie/.Natomiast, jesli rodzice proponuje 4-5 zl. , to
    prosze sie nie dziwic, ze nic z tego nie wychodzi, w takim przypadku,
    dysponujac tylko taka kwota na opieke nad dzieckiem trzeba skorzystac z uslug
    zlobka bezwzglednie znacznie tanszego, szczegolnie panstwowego.
    --
    www.rosyjski.blo.pl
    www.russkajaizbuszka.blo.pl
  • robaczekbis 21.08.05, 15:24
    Koszty opieki nad dzieckiem w wieku 1-3:

    NIANIA: srednio 10 godz. dziennie x 8 zl. = 80 zl./dzien x 5 dni w tygodniu =
    4o0 zl. /tydz x 4 tygodnie = 1600 zl. miesiecznie

    ZLOBEK: prywatny ok. 500 zl. miesiecznie z wyzywieniem, niektore zlobki czynne
    od 7.00 do 19.00

    *** panstwowy: min. 113 zl. miesiecznie z wyzywieniem /stawka 3.50 dziennie/
    max. 312 zl. /przy wysokich dochodach rodzicow/, do tego jest srednio w Polsce
    2 razy wiecej miejsc w przedszkolach niz dzieci.

    Tak wygladaja mozliwosci opieki nad malymi dziecmi w naszym kraju, mozna
    wybierac.

    Mam pytanie, jak niania w domu dla jednego dziecko, zajmujaca sie tylko nim
    moze kosztowac tylko 600 czy 800 zl mies, jesli prywatny zlobek kosztuje w
    granicach 500? W grupie jest przeciez kilkoro dzieci, wiec placa w sumie kilka
    tysiecy za te opieke.

    Jesli by rodzice korzystali rowniez z indywidualnej opieki nad dzieckiem juz w
    wieku szkolnym, to musialoby to kosztowac np. 6 godz. dziennie x 30zl/cena za
    godz. korepetycji/, co daje 180 zl,dziennie przez 22 dni w miesiacu = 3960zl ,
    bajonska suma i dlatego istnieje nauczanie grupowe , najdrozsze o jakim wiem
    ok. 1000zl. miesiecznie. Zatem i opieka nad maluchami w grupie jest tania, a
    indywidualna droga, wiec sie nie dziwmy. Mamy - dajemy dziecku taka opieke, nie
    mamy- nie dajemy, dziecko bez opieki nie zostanie, bo rzeczywiscie sa zlobki i
    sa w nich miejsca, zatem niania nie musi sie litowac nad dzieckiem, bo kocha
    dzieci i byc z nim za grosze, jesli rodzice nie maja na nia funduszy lub
    staraja sie zaplacic jak najmniej/np. mniej niz za sprzatanie, co jest
    powszechnie wiadome/. I tak, rodzice zatrudniajacy nianie-studentki nie sa
    dzieki temu obciazeni ZUSem, bo studentki maja ubezpieczenie, wiec niech nie
    wynajduja jeszcze powodow dla zmniejszenia stawki. JAK NIE WIADOMO O CO CHODZI,
    TO WIADOMO, ZE CHODZI o PIENIADZE.
  • volta2 21.08.05, 23:55
    piękne te wyliczenia i porównanie szczególnie do pracy sprzątaczki, ale
    zauważcie dziewczyny, że pani do sprzątania nie przychodzi codziennie, więc i
    nie zarabia u konkretnych rodziców np. 1000 miesięcznie, tylko jednak znacznie
    mniej. odwracając kota ogonem można zapytać, skoro sprzątaczki zarabiają tak
    super i o wiele mniej wymagającą pracę mają to czemu upieracie się przy byciu
    opiekunką?(po rozlicznych przygodach z opiekunkami i sprzątaczkami stwierdzam,
    że łatwiej mi było znaleźć porządną opiekunkę niż dobrą sprzątaczkę)

    A tak w ogóle to po co te wyliczenia, ile powinna zarabiać opiekunka, tu sprawę
    załatwiwa popyt i podaż, czy upieracie się że cena opiekunki warszawskiej ma
    być taka sama jak w małym miasteczku na wschodzie polski(zakładam , że ze
    strony opiekunki praca jest tak samo odpowiedzialna, ciężka, a i
    dziecko "prowincjonalne" tak samo "trudne" jak warszawskie?) Przecież praca
    taka sama, dziecko takie samo a na prowincji o 10 zł/h nikt nawet nie marzy...
  • jng87 21.08.05, 23:59
    zgadzam sie z volta2
  • robaczekbis 22.08.05, 06:40
    Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Moim celem bylo zobiektyzowanie tego
    problemy, z ktorym , nie bedac ani niania, ani zatrudniajacym rodzicem, ani
    sprzataczka na co dzien sie spotykam. Widze ten rynek w Warszawie i okolicach.
    I ciagle mnie porazaja kolejne informacje studentek na poczatku roku
    szkolnego/akademickiego :" Dostalam pensje po miesiacu, po przeliczeniu godzin
    wyszlo mi 3,5-4,5 / godz. Umowilam sie na 600 zl. w okresie probnym i dopiero
    po przepracowaniu 1 miesiaca, kiedy jestem bardzo zmeczona, zrozumialam, ze to
    wyzysk. Spotkalam kolezanke z roku, ona ma 8,5 za godz. i smieje sie, ze mnie
    ozynaja. Ide szukac innego dziecka, rodzice po okresie probnym zaproponowali mi
    650 zl, bo sie okazuje, ze sami zarabiaja po 2500-3600."

    Znam tak samo duzo dobrych nian, co i porzadnych sprzataczek za 8 do 10zl/godz.
    Wsrod studentek jest malo sprzataczek, bo ktoz chce na uczelni mowic "Jestem
    sprzataczka.", a potem jeszcze sobie to wpisac w cv?

    Jng87 - ciekawe czy tak bedziesz zgadzac sie z Volta 2, kiedy zaproponuja Ci
    takie wynagrodzenie jak opisane wyzej i bedziesz szukac porzadnie placacych
    rodzicow kilka miesiacy. Dlatego pisze to na forum, zeby uswiadomic, jaka jest
    sytuacja i zeby dziewczyny wiedzialy , jak wyglada rynek, a nie podejmowaly
    pracy za byle co, bo biedni rodzice nie maja wiecej, a dziecko musi miec
    opieke, wiec co robic. Moja rada brzmi: PLACIC GODZIWIE NIANI albo POSLAC DO
    ZLOBA, zloby sa dla ludzi z cienkim portfelem lub chytrych, a nianie nie sa do
    wykorzystywania tylko dlatego, ze przyjechaly do miasta uczyc sie i jakos zyc.
  • jng87 22.08.05, 08:36
    robaczekbis-no widzisz,tylko jest taka sprawa,ze ja jestem niania,ktora nie
    utrzymuje sie z tej "posady".ja nie robie tego po to,zeby zarobic,tylko zeby
    moc sie kims opiekowac.dla mnie nie jest tak bardzo wazne za ile pracuje,byle
    rodzina byla mila,a dzieci cudowne:) i tym sie roznie ja oraz moj punkt
    widzenia.pozdrawiam:)
  • jng87 22.08.05, 09:03
    zgadzam sie z Toba,zeby uswiadomic takie osoby,ktore pracuja jako opiekunki za
    pieniadze ponizej 4-5 zl/h (mowie o warszawie,gdzie sa wyzsze stawki,bo i
    drozsze rzeczy).jednak takie apele sa dziwne,bo nie mozna wymagac od
    rodzicow,zeby wszyscy dawali nam bajonskie sumy,kiedy sami zarabiaja tez
    nieduzo.bo gdyby mieli wiecej pieniedzy,to ktores z dwojga np.zostawaloby w
    domu (pracowalo badz nie) i po co wtedy niania?albo wymienialiby sie jakos,no
    nie wiem...oczywiscie,czuje sie bardzo doceniana dostajac stawke 10zl/h,ale w
    moim przypadku to nie jest koniecznosc.dlatego inaczej na to patrze.bo gdybym
    byla niania bez pracy,i musiala sie "wyzywic" z opiekowania sie maluchami,to
    pewnie tez bym krecila nosem.a tak,dopoki mnie to nie dotyczy,to bede obstawac
    przy swoim.
    pozdrawiam serdecznie i ciesze sie,ze forum zaczyna sie rozkrecac,bo wlasnie o
    takie dyskusje na tematy nas nurtujace mi chodzi:)
    Julia
  • robaczekbis 22.08.05, 10:45
    Pracujac jako niania dla przyjemnosci, a nie z pobudek finansowych obnizasz
    sila rzeczy stawke i psujesz rynek. Ja powtarzam, w 80 % niania - to studentki,
    jesli studiow platnych , to one kosztuja 500-600 zl/mies w Warszawie /bo 2000-
    3000 semestr/, pokoj w Warszawie tez tyle, no i co maja zrobic?? Nie mowmy wiec
    o nianiach pracujacych dla przyjemnosci , tylko tych , ktore z przyjemnoscia i
    dobrze pracuja za godziwe pieniadz u uczciwych rodzicow. A Ty moze zajmij sie
    wolontariatem, sa masy potrzebujacych opieki dzieci np. autystyczne, bedziesz
    miala ogromna satysfakcje z takiej pracy, albo w TPD dziecmi z ubogich badz
    patologicznych rodzin, to jest praca dla osob, dla ktorych zarobek nie ma
    znaczenia. Jako *cicha wolontariuszka* stwarzasz zamieszanie na rynku pracy.
    Podobna sytuacja jest w dziedzinie korepetycji i tlumaczen, sa ludzie, ktorzy
    to robia zawodowo, za 30-60 zl. za godzine lub strone lub tacy, ktorzy pracuja
    jako wolontariusze, bo lubia , bo maja bogatych rodzicow, mezow itd i ,jak byc
    moze wiesz, bardzo ostro tepione sa osoby, ktore robia te rzeczy np. za 5 czy
    10 zl. W tej chwili malo kto odwazy sie zaproponowac taka stawke i malo kto,
    kto szuka korkow lub tlumaczenia liczy na taka. Jesli nie ma pieniedzy na taka
    usluge zglasza sie do wolontariatu do *studentow z klasa*/w modzie jest teraz
    bycie studentem z klasa i umieszczanie takiego wpisu z referencjami w cv/.
  • jng87 22.08.05, 11:22
    przykro mi to powiedziec,ale chyba troche za daleko sie posuwasz.poruszasz sie
    po internecie po to,zeby ludziom pisac,co powinni robic?ze obnizam stawke,czy
    psuje rynek?nie wydaje mi sie,zeby jedna osoba mogla zachwiac calym warszawskim
    rynkiem opiekunek:)
    nie rozumiem w ogole o co Ci tak na prawde chodzi?chcesz mnie przekonac,ze
    powinnam wymagac 10zl/h zamiast chociazby 5-6??przeciez to jest smieszne.to
    moja sprawa i niech kazdy wymaga tyle,ile sam chce-jezeli ja sie nie utrzymuje
    z tych pieniedzy to nie musze zarabiac kokosow.i koniec tematu.a do opieki nad
    dziecmi niepelnosprawnymi,czy wlasnie np.autystycznymi potrzebne jest
    przeszkolenie jakies.
    'Nie mowmy wiec o nianiach pracujacych dla przyjemnosci, tylko tych, ktore z
    przyjemnoscia i dobrze pracuja za godziwe pieniadz u uczciwych rodzicow.'
    chyba nie przeczytales/as co napisalam?ja wlasnie chce GLOWNIE pracowac dla
    przyjemnosci,bo to sprawia mi wiele radosci i przez to opiekuje sie dzieciakami
    bardzo dobrze,jak sadze:)
    i na prawde,nie widze sensu,zebys mnie nawracal/a:)
    pozdrawiam i zakonczmy ten temat spokojnie,Julia
  • robszym 22.08.05, 13:20
    Oj robaczku, chciałabyś by życie było takie proste...
    Ja jestem z tych co są w domu i już w/g ciebie nie kwalifikuję się na osobę
    potrzebującą niani? O jakim psuciu rynku mówisz, nie studiujesz chyba ekonomii?
    bo inaczej wiedziałabyś co znaczy wspomniany przeze mnie stosunek popytu do
    podaży.
    Wiesz, gdy szukałam opiekunki 2,5 roku temu spotykałam się ze stawkami 6-8
    zł/h. Płaciłam 7. I gdy szukałam niani pół roku temu nie spotkałam się ze
    stawką powyżej 7. Też płaciłam 7. I rozmawiam ze znajomymi mamami, i uwierz, że
    żadna nie płaci więcej. A na kabatach mieszkam, i tu tanio nie jest. Ostatnio
    dzwoniła pani po referencje mojej dawnej opiekunki, chodzi jej o 2 godz.
    dziennie, to "moja" pani chce 10 zł. I to jestem w stanie zrozumieć.
  • robaczekbis 22.08.05, 20:39
    Pracuje ze studentami i nie moge juz patrzec i sluchac o ich pelnej poswiecenia
    pracy z dziecmi za tyle , ze im na nic nie starcz, a potrzeba ok. 500 na nauke
    plus 300-500 na pokoj plus dobrze byloby cos zjesc poza sucha bula, kupic
    pomoce naukowe, buty, moze pojsc do kina. I co? Slysze, ze rodzice zarabiajacy
    np. 10.000/oboje/ absolutnie za prace z ich dzieckim od 7.oo do 18.o0 nie moga
    dac wiecej , jak 700 w okresie probnym , a potem najwyzej 1000, to ile to jest,
    w okresie probnym ponizej 4 , a potem 5 za godz. Uwazacie , ze to ok?, ze ja
    sie czepiam, nie ja po prostu lubie moich studentow i postanowilem na nowym
    forum Jng to ostatecznie wyjasnic. Tak, i chce tez powiedziec, ze wiele osob
    zeruje na tych dziewczynach, ktore przyjechaly z daleka, zeby sie uczyc, maja
    stypendium ok. 150 zl. , rodzicow na rencie albo bezrobotnych !! Na chlopcach
    tez sie zeruje , nasza ciezkie paki w supermarketach albo wprowadzaja dane do
    komputera jakiejs firmy za ok. 3 zl za godz. Nie moge na to patrzec !! Ale
    robcie jak chcecie niech dziala ekonomia, dlatego prosze nianie dla
    przyjemnosci , nie zaklocajcie tego rynku swoimi propozycjami pracy za
    niewielkie pieniadze, jesli macie z czego zyc i dajcie tym studentom jakos
    przetrwac!! Twoje ogloszenia jng o tym , ze poszukujesz dziecka do opieki sa
    wszedzie, wiec po co to robisz? Nie rozumiesz mnie jeszcze?
  • adasiek2005 22.08.05, 21:54
    "Moja rada brzmi: PLACIC GODZIWIE NIANI albo POSLAC DO
    > ZLOBA, zloby sa dla ludzi z cienkim portfelem lub chytrych, a nianie nie sa do
    > wykorzystywania tylko dlatego, ze przyjechaly do miasta uczyc sie i jakos zyc."

    nie będę komentowała tego, ale robi mi się niedobrze jak to czytam....
  • motil 23.08.05, 04:11
    A dlaczego? Uwazasz, ze zloby sa u nas zle, wiele moich kolezanek jest z nich
    bardzo zadowolonych, nie maja lub nie chca placic niani, bo po co, jesli jest
    zlob, niektore nawet latem byly dyzurne i dzieci tam mogly spedzic wakacje. a
    rodzice sobie spokojnie popracawac, bo im sie kariera marzy. A niania w drodze
    do kariery bylaby rozpusta ich zdaniem i zbytecznym wydatkiem. Znajomy
    poltoraroczny chlopczyk z Grochowa spedzil lato w dyzurnym srodmiejskim zlobku,
    a rodzice za zarobione w tym czasie pieniazki beda mogli w listopadzie bawic w
    Peru czy Meksyku, a chlopczyk u dziadkow tez w Warszawie.
  • adasiek2005 23.08.05, 07:46
    czuję ironię w tych słowach. Szczególnie gdy piszesz o zabawie rodziców w
    Meksyku. No cóż realia są całkiem inne, trudniejsze.

    Jeśli już piszesz, że w żłobku dzidziuś będzie miał dobrze, to proszę nie pisz o
    tej instytucji ŻŁÓB!


  • brenda11 25.11.05, 14:02
    po pierwsze - nie mow o obiektywizmie w sytuacji, kiedy sama jestes
    baaaaaaaardzo nieobiektywna :)
    po drugie - z twoim podejsciem do pracy w ogole mozesz miec klopot ze
    znalezieniem czegos sensownego
    po trzecie - zaczniesz szukac pracy po skonczeniu studiow, jako osoba juz
    wyksztalcona i zobaczysz jakie sa stawki to szybciutko zmienisz swoja opinie na
    temat pieniedzy, ktore zarabiasz/zarabialas jako opiekunka
    jesli w ogole znajdziesz jakakolwiek prace
    pozdrawiam
  • krystyna244 23.08.05, 10:03
    Z uwaga przygladam sie dyskusjom dotyczacym pracy niani i wynagrodzenia jakie
    powinna otrzymywac i wydaje mi sie ze dyskusja obiera troche niewlasciwy tor.
    Stawki 10 pln za godzine nie mozna tlumaczyc desperacja nian i faktem ze musza
    zaplacic za mieszkanie i studia - jak napisala robaczekbis. Skoro sa
    niedoswiadczone i czesto jest to ich pierwsza praca to dlaczego od razu
    maksymalna stawka.

    Pracy niani tez trzeba sie troche uczyc. Dziecko to nie przedmiot. To maly
    czlowiek ktorego sie WYCHOWUJE a nie tylko z nim siedzi.

    Zastanawiam sie tez czy nianie studentki kiedy wreszcie zrobia magistra dostana
    lepiej platna prace niz te 1800pln na reke ktore chca jako nianie. I czym sie
    beda tlumaczyc przyszlemu pracodwcy - ze musza kupic mieszkanie?! Rynek pracy w
    W-wie staje sie coraz trudniejszy i pensje maja tendencje do wyrownywania sie z
    innymi regionami w Polsce.Ta tendencja bedzie poglebiac sie w przyszlosci.

    Jestem mama na urlopie wychowawczym i czesto na spacerach z dzieckiem mam
    okazje rozmawiac z nianiami. I sa wsrod nich wspaniale dziewczyny z ktorymi
    sama bym z checia zostawila dziecko bo wiem ze mozna byloby im zaufac. Nie
    rozmawiamy o ich wynagrodzeniu - po prostu nie wypada o tym mowic bo to umowa
    miedzy nimi a rodzicami.

    Ale chce zwrocic uwage na niewlasciwe zachowanie niektorych kobiet.
    Wymienie to co najbardziej mnie razi i uwazam ze stawka 10 pln za godzine dla
    nich to przesada:
    - niania "uczaca sie" - siedzi na lawce i stale czyta ksiazki, nie zwracajac
    uwagi na bawiace sie dziecko - pewnie w domu rowniez tylko czyta lub oglada
    telewizje
    - niania "malolata" - non stop odbiera sms'y i telefony komorkowe, czasem ma
    randki na spacerach
    - niania "starsza pani" - nie spaceruje z dzieckiem, ciagle ta sama lawka i to
    samo miejsce, ewentualne rozmowy tylko z innymi starszymi paniami
    Denerwuje mnie jak nianie miedzy soba opowiadaja jakie to glupie zwyczaje maja
    ich pracodawcy i jakie dziwne sposoby wychowywania dzieci - krancowa
    nielojalnosc wobec pracodawcow. Niektore nianie prawie niggy nie rozmawiaja z
    dziecmi, rzadko sie z nimi bawia i dbaja tylko o jedzenie i zmiane pieluchy.

    Chce podkreslic ze zachowania ktore wymienilam to na szczescie rzadkosc i
    wiekszosc nian nie tylko " siedzi" z dzieckiem ale rowniez poprzez zabawe uczy
    i wychowuje ale jak to w zyciu bywa to co zle najwyrazniej widac.

    Zanim zazada sie tych 1800pln miesiecznie warto zastanowic sie do ktorej grupy
    nian chce sie nalezec
    pozdrawiam wszystkie madre nianie
    Krystyna
  • robaczekbis 23.08.05, 10:51
    Ja pisze majac na mysli wylacznie te studentki, ktore znam i wiem, ze czas w
    pracy poswiecaja tylko dziecku, z ktorym sa, przy ktorych dzieci wreszcie
    zaczely mowic, spiewac, rysowac. Czesto to latwo sprawdzic, bo rodzice
    nierzadko zatrudniaja nianie z angielskim i mozna po pewnym czasie tez
    zorientowac sie, jak dziecko reaguje na angielski, a z powietrza czy od
    srodowiska tego nie wzielo. W ich imienu tu wystepuje i w ich sprawie, niech to
    bedzie 7-8 na godz. Juz niedlugo spotkam moich studentow i tak bych chcial nie
    uslyszec, ze znow im za prace w wakacje nie zaplacili/to bardzo czesta zagrywka
    pracodawcy-na czarno, oczywiscie/ lub, ze rodzice dziecka, ktore znalazly do
    opieki blisko uczelni chca dac tylko 3,5 zl/godz. , ale za to mozna zjesc, wiec
    chyba sie podejma, bo wyzywienie jest wazne.
  • jng87 23.08.05, 11:51
    witam:)
    ja juz na temat stawek powiedzialam wszystko,jednak chce zwrocic uwage,ze nie
    powinno sie generalizowac opiekunek.ja jestem mloda osoba,ktora chce opiekowac
    sie dziecmi.i nie robie nic wiecej poza opika nad maluchem,poniewaz jak juz
    wiele razy pisalam,sama opieka sprawia mi tyle przyjemnosci,ze ani ksiazka,ani
    smsy tego nie sa w stanie zastapic.wiec prosilabym tylko o niegeneralizowanie
    nian,bo to jest krzywdzace np.dla mnie.pozdrawiam serdecznie!
  • krutikow 23.08.05, 12:07
    A jako zalozyciel tego forum , jak sama widzisz stawki w Warszawie za prace
    niani, jaka stawka jest Twoim zdaniem najrozsadniejsza?
    --
    www.rosyjski.blo.pl
    www.russkajaizbuszka.blo.pl
  • jng87 23.08.05, 12:38
    juz na innym forum gazety wypowiadalam sie na temat stawek dla nian.wydaje mi
    sie,ze u normalnej polskiej rodziny (nie mowie ani o tych biedniejszych,ani
    przeciwnie-bardzo zamoznych,czy wrecz bogatych) za sama opieke nad
    dzieciaczkiem stawka powinna wynosic od 5-7zl/h.to tez zalezy od wieku dziecka
    i jego samodzielnosci oraz energicznosci.wiecej opiekunka bedzie miala zajecia
    przy malym bardzo ruchliwym i ciekawym swiata maluchu,niz przy
    np.dzieckiem,ktore chodzi juz do poznego przedszkola lub szkoly-to chyba
    zrozumiale.jednak jesli do tego dochodzi przyprowadzenie pociechy ze
    zlobka/przedszkola/szkoly,gotowanie,czy posprzatanie,to stawka powinna byc
    wyzsza lub jak wola rodzice powinno placic sie za gotowanie,czy sprzatanie
    oddzielnie.w ogole pomysl gotowania,czy sprzatania w czasie opieki nad
    dzieciaczkiem jest dla mnie troche dziwny,bo przeciez tego nie da sie tak na
    prawde pogodzic,chyba ze nasz podopieczny bedzie chcial
    wspolpracowac,np.podajac warzywa na salatke,czy zbierajac zabawki:) jednak
    jesli jest to jeszcze male dziecko,to taki pomysl jest jak dla mnie mijajacy
    sie z celem.no nic,chyba odpowiedzialam wyczerpujaco:) aha,i w
    takiej "normalnej rodzinie",kiedy juz chca placic razem za te dodatkowe
    rzeczy,to stawka najwieksza wydaje mi sie to powinno byc 10zl/h.jesli sa
    nadgodziny,nocki lub weekendy,to stawka powinna sie wiekszyc i to jest sprawa
    indywidyalna kazdej niani,ile chcialabym za taka prace dostac,rowniez w
    odniesieniu o to,ile dostaje normalnie oraz realnie patrzac na zamoznosc
    rodzicow malucha.i to tyle:) jesli ktos jeszcze ma jakies pytanie do mnie to
    prosze pisac.pozdrawiam serdecznie i dziekuje,ze coraz wiecej osob zaglada na
    moja strone:)
    Julia
  • krutikow 23.08.05, 12:54
    Dzieki za odpowiedz, jast ok, ja tylko sadze, ze ponizej 7 nie powinno juz sie
    schodzic. A z angielskim, co sadzisz o niani z angielskim? Jesli ona powiedzmy
    godzinke dziennie czyta dziecku po angielsku i mowi do niego w tym jezyku. To
    sie teraz czesto spotyka: niania ze znajomoscia jezyka.
    --
    www.rosyjski.blo.pl
    www.russkajaizbuszka.blo.pl
  • jng87 23.08.05, 13:19
    ja sie szczerze mowiac osobiscie nie spotkalam z taka oferta,tylko jedna,ktora
    mam nadzieje wypali,poniewaz zalezy mi na anglojezycznej rodzinie.wydaje mi
    sie,ze to jest kolejna dodatkowa rzecz.to indywidualna sprawa zarobku
    rodzicow,ale jesli dwaliby tak jak mowisz 7zl/h normalnie,to razem z angielskim
    wydaje mi sie 9zl/h czyms w porzadku:)
    pozdrawiam,Julia
  • krutikow 23.08.05, 13:36
    Masz racje. Z naszej rozmowy widac wyraznie, ze ponizej 7 zl. nie ma o czym
    mowic, ja widze zdenerwowanie Robaczkabis stawkami niemal o polowe nizszymi, ja
    rowniez spotkalam sie z takimi probami, co prawda tylko w okresie probnym, ale
    gdyby nie przywiazanie dziecka do niani w ciagu tego pierwszego okresu, to
    rodzice probowaliby nie podniesc stawki do 6,5-7 i zaczeliby szukac nowej niani
    za mniej, sami dysponuja kwota ponad 10tys.miesiecznie.

    Jednym slowem mamy jasnosc w sprawie, o ktora tu walczono;

    Niania w Warszawie to koszt od 7zl za godz. i wiecej w zaleznosci od jej
    kwalifikacji, umowy z rodzicami itd. Cena noclegu z dzieckiem 50-100 zl., zas w
    Sylwestra 250-500zl.
    Dla przypomnienia studentom, ktorzy dopiero zaczynaja prace dorywcza: 1 godz.
    korepetycji w Warszawie to w przypadku udzielajacego lekcji studenta 25 zl.,
    jak wynika z dyskusji na innym forum tego portalu. Tylko Rosjanie daja lekcje
    po 5-10 zl. , ale skutki sa oplakane.

    Mam nadzieje, ze wszyscy sie zgadzaja.
    --
    www.rosyjski.blo.pl
    www.russkajaizbuszka.blo.pl
  • krystyna244 23.08.05, 15:35
    Jng87 , nie uwazam zeby poczytanie sobie czegos jak dziecko spi lub odebranie
    kilku prywatnych telefonow bylo czyms niewlasciwym. Mnie chodzilo po prostu o
    UMIAR i zachowanie odpowiednich proporcji
    pozdrawiam serdecznie
    Krystyna
  • brenda11 25.11.05, 14:13
    krystyna244 napisała:

    > Jng87 , nie uwazam zeby poczytanie sobie czegos jak dziecko spi lub odebranie
    > kilku prywatnych telefonow bylo czyms niewlasciwym. Mnie chodzilo po prostu o
    > UMIAR i zachowanie odpowiednich proporcji
    > pozdrawiam serdecznie
    > Krystyna


    ale zdrugiej strony - idac do "prawdziwej" pracy po studiach raczej nie liczcie
    na to, ze szef bedzie patrzyl tolerancyjnie na czytanie ksiazek lub
    przeprowadzanie rozmow prywatnych
  • larousse1 26.11.05, 21:17
    CALKOWICIE SIE ZGADZAM.10ZL ZA GODZINE TO BARDZO DOBRA STAWKA.JA ZARABIAM 12ZL
    ZA GODZINE ALE JESTEM STUDENTKA PEDAGOGIKI PO PSYCHOLOGII,WIEC CHYBA JEST TO
    ZROZUMIALE ALE JAK TAK CZYTAM TO NIE DLA WSZYSTKICH...
  • agnesa27 23.12.05, 16:48
    larousse1 napisała:

    > CALKOWICIE SIE ZGADZAM.10ZL ZA GODZINE TO BARDZO DOBRA STAWKA.JA ZARABIAM
    12ZL
    > ZA GODZINE ALE JESTEM STUDENTKA PEDAGOGIKI PO PSYCHOLOGII,WIEC CHYBA JEST TO
    > ZROZUMIALE ALE JAK TAK CZYTAM TO NIE DLA WSZYSTKICH...


    to czemu nie poszukasz sobie pracy w zawodzie jako psycholog???Zeby byc dobra
    opiekunka nie trzeba studiowac pedagogiki i psychologii.Pozdrawiam
  • bemark76 28.12.05, 15:32
    Pani LAROUSSE cos sie w glowie poprzewracalo.... czyzby to przez dzieci bogatych
    dyplomatow????
    a na dowod tego jak ja szukalam niani to mi wysylala oferty z propozycja stawki
    15 zl za godz, potem zeszla do 10 zl za godz a na koniec 8 zl za godz....
    a ja znalazlam opiekunke za 6 zl za godz...

  • bemark76 28.12.05, 15:34
    jeszcze jedno - prawdziwa opiekunka nie zaczyna rozmowy o prace od pytania "ILE
    OFERUJECIE"???? albo od narzucenia "PRACUJE ZA.... ZŁ/GODZ"
    takie od razu skreslalam
  • kroliczycaok 28.12.05, 22:29
    A dlaczegoz ma nie poruszac na poczatek sprawy stawki, praca niani jest jak
    kazda inna, pracuje sie z przyjemnoscia, satysfakcja, oddaniem ,
    zaangazowaniem , ale JEDNAK DLA PIENIEDZY, a nie dla samej przyjemnosci czy z
    braku lepszego pomyslu. Droga przedmowczyni, to Pani cos myli,
    najprawdopodobniej nianie z babcia, to babcie nie pytaja o stawke, bo dzieci,
    ktorymi sie opiekuja sa ich wnukami. Niania jest po prostu pracownikiem, choc
    nie ma rejestracji, nie naliczaja sie jej te lata do emerytury, nie ma ZUS-u,
    czesto nawet minimalnie platnego urlopu. Ma wiec jeszcze nie pytac o stawke,
    dobre!! A moze powinna pracowac spolecznie? Gwoli scislosci 10 zl. to akurat
    tyle ile powinna kosztowac godzina opieki nad waszymi pociechami, fachowej
    opieki, inaczej jest do chrzanu, niania za 5-6 zl. za godz. nie bedzie
    pracowala , jak nalezy, no chyba , ze jest z WNP, ale to inna bajka.
  • bemark76 30.12.05, 17:11
    Droga przedmowczyni
    opiekunka ktora znalazlam nie jest z WNP
    jest starsza Pania, z 3 referencjami, sprawdzonymi przeze mnie osobiscie
    zaczela rozmowe od pytania o dziecko, jakie jest, jakie ma ulubione zabawki, jak
    kwestia organizacyjna itp.
    Zeszlo w koncu 40 min rozmowy az w koncu my sami zapytalismy sie jakiego
    oczekuje wynagrodzenia, a ona odpowiedziala zebysmy to my zaproponowali... place
    ktora zaproponowalismy przyjela chociaz ja pozniej dopytywalam czy to oby nie za
    malo i sama zapoponowalam ze jak po miesiacu naszej wspolpracy bedzie ok to od
    nastepnego miesiaca doloze jej 100 zl.

    sory - ale 10zl za siedzenie w domu z dzieckiem, opiekowanie sie TYLKO dzieckiem
    zadnych innych obowiazkow to jest przesada.
    przy 10h dziennie to wychodzi 2100-2200 zł na miesiac... przeciez urzednik
    panstwowy, pacujacy na odpowiedzialnym stanowisku tyle zarabia!!!!

    owszem - praca opiekunki jest takze odpowiedzialna - ale bez przesady.




Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka