Samotne mężatki, z mężem a jednak bez niego...
Witam,
Jestem 1,5 roku po ślubie, 4 lata w związku, a czuje się samotna-mimo,że mąż obok w pokoju...śpi.Tak śpi, bo ostatnio non stop jest zmęczony,może za dużo wymagam...ale ja też pracuje,a zawsze staram się znaleźć czas i siły żeby porozmawiać, poprzytulać się i takie tam.Nie mówiąc już o seksie,tak wiem za chwilę odezwą się tabuny kobiet, że też tak mają...to uroki mieszkania razem, ten czar zanika. Myślałam, że z nami będzie inaczej, ale niestety:(Czasami czuje się jak nimfomanka...w moim związku jest dokładnie inaczej, to nie ja wymiguje się migrena ale...mąż!Zaznaczam, że przed ślubem było inaczej.A teraz jemu nie chce się nawet mnie przytulić w łóżku,bo znalazł wymówkę, że jest mu za ciepło:/Już po głowie chodziły mi myśli, że mnie zdradza...można dostać paranoi...a Wy też macie podobne problemy?Podzielcie się doświadczeniami