Wczoraj, mój chłopak mi się oświadczył po 3 latach związku. Dziś wróciliśmy do domu i on swoim kolegom oświadczył że się zaręczyliśmy ale ślubu na razie nie bierzemy, bo zaręczyny to były tylko tak. Wdzystko mi opadło :( Kocham go i nie wyobrażam sobie życia bez niego ale nie chcę być narzeczoną pzez kolejne 3 lata. Myślalam że za jakieś 1.5 roku weźmiemy ślub, a teraz sama nie wiem. Myślałam, że jak facet się oświadcza to ma już konkretne zamiary, a czuje się tak jakby chciał sobie "zaklepać" miejsce. Sama nie wiem co mam o tym myśleć. Czy spokojnie czekać aż termin ślubu sam wypłynie, czy przeprowadzić poważną rozmowę? Moim zdaniem zaręczyny bez wyznaczenia przybliżónej daty ślubu, choćby za 2 lata, to żadne zaręczyny. Dodam tylko że ja mam 27 lat a on 25.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.