Kolejny raz mam do czynienia z taką sytuacją, że rodzina mojego m. przyjeżdża podczas mojej nieobecności,a zanim wrócę już ich nie ma. Sami z siebie rzadko przyjeżdżają, ale są takie sytuacje, że mam niezapowiedziane długie godziny w pracy i wtedy od razu są. Czy to jest normalne? Czuję się niezręcznie, jakby coś się odbywało za moimi plecami...jakbym była jakoś niemile widziana
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.