Dodaj do ulubionych

Nietypowy związek z pozornie typowymi problemami

30.04.19, 13:08
Witam
Zacznę od tego, ze mam młodszego partnera o 16 lat i to jest ta nietypowość, mamy małe dziecko bo chcieliśmy oboje, żadna wpadka to nie była. No właśnie wszystkiego chcieliśmy dla nas, o nas byliśmy my. On zabiegał bym z nim zamieszkała, on prosił o rękę, on szalał jak musiałam wyjechać na dwa dni do rodziny, on opowiadał o miłości, potrzebował bliskości tulenia ,pocałunków mówił jakie to ważne dla niego. Mówił ze to jego pierwsza taka wielka miłośc i jedyna. Parł na mieszkanie małżeństwo nawet dziecko, chociaż jak sie poznaliśmy twierdził, ze nie cche miec dzieci, potem mu sie zmieniło. Ze mna chciał nagle mieć. Wszystko jak w bajce. Mam synka z popredniego związku, bardzo bał sie , ze młody go nie zaakceptuje, ja byłam o to spokojna. Młody wręcz go pokochał. Wszystko było dobrze. Jednak po roku takiej wspaniałe rodziny jaką tworzylismy, on raptem zaczą widziec we mnie kogoś kim jego zdaniem nie byłam wcześniej, w synku tez. To było straszne. Zaczą wiecej siedziec pry komputerze i wiecej spać, wiecej czasu dla siebie chciał. I jakoś to funkcjonowało, sytuacja sie poprawiła bo ja starałam sie zrozumieć, chociaż pierwsze moje reakcje na jego zmiane wywoływały we mnie niepokój , od tamtej pory zaczełam robić sie strasznie nerwowa. Nie rozumiałam jak ktoś kto był tak zakochany we mnie i synku, raptem stwierdza , ze cche przestrzeni. Czyli praca, komputer sen i ok 2h dziennie dla mnie i synka. Seks w pewnym momencie prawie zamarł. Szok po roku znajomosci. No nic dostsosowałam sie poprawiło się. Zaszłam w ciąże i wtedy sie zaczeło, ze nie będzie spełniał moich zachcianek, jak cche sprzatac to mam sama, bo on cche grac i miec czas dla siebie i ja mu nie bdęde mówić co ma robić. Kiedys nie pozwalał mi sie przemęczac, nie wiem czemu w sumie, a jak zaszłam w ciąze byłam na zwolnieniu lekarskim to wymagał obiadów, sprzątania, zrobionych zakuów i nie czepiania sie, ze on cche codziennie spędzać przy komputerze po 5-6 h. Nawet pare razy mnie pchną, wyzwał od najgorszych gdy próbowałam porozmawiać, a potem to juz krzyczałam. Nawet jakkrwawiłam to sie nie przeją, a przecież sam cchiał dziecka. No nic grał bo mwóił , ze jak dziecko będzie to nie będzie czasu. Urodziłam. Oczywiście w szpitalu był na chwile bo leciał na wieczór grać, pry dziecku w domu pomagał mi tylko do godz.19 bo potem leciał grać. Gdy prosiłam by zaja sie nami , narazie dostawił swiat komputera lub grał 2-3 razy w tyg to wrzeszczał, ze nie bedę nim rządzić i jestem samolubna. Nawet raz ktoś wezwał policje , sami policajnci mu to tłumaczyl. Boze jak mi było wstyd, nigdy nikt nie wzywał policji na mnie. Na niego wzywali , pochodzi z rodziny patologicznej. On oczywiście olał gadanie policajntów moje. Teraz ja mu przeszkadzam, starszy syn mu przeszkadza, on chce miec 5h dziennie na granie po pracy, a jak ja cche z nim spędzić czas to jestem samolubem. Jak spędzi ze mną dwa dni oglądajac film przez 2h to potem idzie grać lub pstryka w tv i mam sie z tego cieszyć jego zdaniem. Czesto gdy mówie mu co czuje względem styacji odpycha mnie, wrzeszczy wyzywa, odawia bliskości. To taka kara. Ja przez to robie sie coraz bardziej zazdrosna o niego bo wychodzi do pracy gdzie jest pełno kobiet, a mnie wyzywa od najgorszych i , że wiecznie coś od niego chce. Tulenie, pocałunki seks są tylko wtedy kiedy on cche, ja zawsze chce bo go kocham, a on nie zawsze i mam sie dostosować. Kiedys było to dla niego tak wspaniałe naturalne, mwóił, ze codziennie będzie mnie tulił, cłował bo to wspaniałe. I jakos mu przeszło. Czuje sie jak jego obowiązek. Odwala w domu mycie naczyn, karmienie dziecka, chcwile ze mna posiedzi i juz zaliczone wszystko i moze zagłębic sie w soim świecie. Jestem punktem w jego sprawach do załatwienia. Nie jesem juz tą jedyną, najwpanialszą, do kochania do tulenia. Wiecznie tylko mówi, ze musi odpocząc ode mnie. Moja zazdrość siega zenitu bo jestem starsza i na początku byłam dumna, ze mam młodszego mężczyzne i mu sie podobam , a teraz zrobiłze mnie tez związek zakompelsioną szara myszkę. Jego odcinanie sie nakręca mój brak pewności siebie bo go kocham. Dodam, ze jestem ładną, szczupłą kbieta i po ciazy nawet skóra sie nie zmieniła, mam wyksztalcenie, dobry zawód, dobrze zajmuje sie dziećmi...mam zaineteseowania nie tylko kobiece, ale i męskie co zawsze podobało się chłopakom. Bo mogli razem ze mną porobić coś co lubią. Dodam, ze miałam dwa długie związki i powiem, szzcezre nie wiem czego ja szukałam dalej. Patrzac na to co sie dzieje teraz to miałam zwiazku prawie idealne. Tu nie ma z jego strony bliskości, emocji, a czasem sa dni, ze sa te emocje i bliskość, ale te dni zazwyczak konczą sie seksem lub są zwiazane z moja wypłata, czyli jak jest kasa. Lub jego wypłatą. Pytam co zrobić z taka soba, jakie moga byc przyczyny takich zmian, jesli nie zdradzam, nie flirtuje i zawsze mam czas gdy ukochany mnie potrzebuje, jestem ładna i chyba mądra a napewno nie głupia. Zalezy mi na nim, ale rozmowy, próby nic nie dają. Przy czym on chce ze mna być, a jak nie to straszy mnie zabraniem dziecka. Robi mi właśnie taki mętlik w głowie.
Edytor zaawansowany
  • madlen81 30.04.19, 13:17
    Czemu nie odejdzie skoro taka beznadziejna sie zrobilam jego zdaniem. Skoro czas ze mna to obwoiazek a nie pryjemność jak kiedys. Czemu komputer stracił ważność gdy sie poznalismy, a teraz znowu jest ważnijeszy. Uzależnienie sprzed lat wróciło? Czemu jest z nami skoro dzieci go wkurzaja, ja go wkurzam i 5h dziennie na swoją przestarzen to niezbędne minimum. Ja swojej nie mam prawie wcale, a nawet nie cche mi starczy 2h 3-4 razy w tyg . To chyba normalne. Jak zyc i nie tonąć we łzach.
  • sunheart 04.05.19, 01:18
    odpowiedź jest prosta:
    bo on ma dopiero 22 lata...
  • madlen81 06.05.19, 23:07
    Ja w wiku 22 lat nie traktowałam partnera jak szmate i zło konieczne. Wiedziałam czego cche to on odszedł mimo, ze był starszy wiec ponoć mądrzejszy......hahaha....wiek to nie wszystko....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.