Dodaj do ulubionych

czy któraś miała z tym problem...

01.12.04, 22:43
Wydaje mi się, że to o czym napisze nie jest typowe w dzisiejszym świecie,
ale niestety mam z Tym problem, a właściwie to mamy. Ale do rzeczy...
Jesteśmy małżeństwem z rocznym stażem i ... wciąż nie udaje nam sie
zaliczyć pierwszego razu. Wiem, że to dziś bardzo rzadkie i może nienormalne,
że ktoś czeka z tym do ślubu ale w naszym przypadku tak właśnie jest.Jestem
zrozpaczona bo nigdy bym sie tego nie spodziewała ... Sądziłam, że to będzie
formalność.Ale okazało sie, że nie potrafimy tego zrobić.Po prostu nie udaje
mu sie we mnie wejść. Co zrobić by ta część wspólnego życia także była
satysfakcjonująca... I czy którejkolwiek z Was poszło gładko z tym pierwszym
razem, czy też to troche trwało.Prosze wszystkich, którzy wiedzą coś na ten
temat o pomoc, bo jesteśmy coraz bardziej sfrustrowani.
Edytor zaawansowany
  • ekra5 01.12.04, 22:54
    Cześć! U mnie poszło gładko:))Słyszałam że zdarza sie dośc gruba błona
    dziewicza i wtedy potrzebna interwencja ginekologa, który przecina ją.Nic
    innego nie przychodzi mi do głowy.Nie piszesz czy byłaś juz z tym problemem u
    gin,jeżeli nie to koniecznie idz.
    Malwina
  • tomoe 01.12.04, 23:21
    Porozmawiaj z seksuologiem! koniecznie! własciwie porozmawiajcie razem. Spróbuj
    wyjaśnic swojemu mężowi, że to nic strasznego, w końcu ktoś musi Wam pomóc, sam
    człowiek wszystkiego nie załatwi. Oczywiście moga tez byc problemy fizyczne, ale
    po tak lakonicznym tekście trudno coś napisać. nie może wejsć bo? Boli Cię?
    Jego? Erekcja się nie utrzymuje? Czy tez wrecz przeciwnie? itd.
  • e-karola 02.12.04, 08:04
    Żartujesz?
  • wilma_flinstone 02.12.04, 11:10
    w sumie to ja mialam jako taki problem (zajelo nam to jakies pol godz.). ale to
    byla wina faceta chyba bo jak tylko mu sie nie udawalo to "więdł" ...

    idzcie do sexuologa. on wam cos poradzi. rada ode mnie??? troche alkoholu(na
    rozluznienie) atmosferka(taka jak was oboje nakreca - swiece , film porno :) )
    i probujcie. jak nie to zostaje lekarz.

    pozdroofka
    wilma

  • kasiuncia25 02.12.04, 11:58
    Najgorsze jest to że jesteście już tym zestresowani i zfrustrowani i pewnie
    każda próba to ogromne nerwy a to Wam nie pomaga. Wiem że to łatwo
    powiedzieć "wyluzujcie" ale może kolacja przy świecach z winkiem, wspólna
    kąpiel w piance pomogą sie odstresować.
    Nie napisałaś dokładnie na czym polega ta "trudność".
    Myśle ze jak tak dalej pójdzie to wizyta u seksuologa Was nie ominie ale on
    jest po to żeby pomóc a kożystanie z pomocy takiego specjalisty to żaden wstyd.
    Wydaje mi sie że ie ma co z tym zwlekać bo sytuacja może wpływać negatywnie na
    Wasz związek.
    Życze powodzenia i pozdrawiam
  • ciocia_wiesia 02.12.04, 17:11
    moze byc taki problem i nie ma co sie obawiac ze to nienormalne. Ja mialam tak
    z moim porzednim M. Dlugo w ogole nam sie nie udawalo. I rzeczywiscie mialam
    takie pytania jak Ty. Mysle, ze bylo to zwiazane z brakiem doswidczenia z obu
    stron (moze przed wszytskim z jego strony...?), z wychowaniem, z blokadami.
    Naprawde troche czasu to zajelo. A jak w koncu z nim doszlo do stosunku to...
    jakos i tak nie mogliscmy sie odblokowac.
    Teraz oboje jestesmy z innymi parnerami i sadze ze nie tylko ja ale i on nie
    mamy z seksem zadnych problemow, a za to duuuzo przyjemnosci.

    Uwaga: nie twierdze jednak, ze jedyna droga jest znalezienie nowego partnera.
    A dlaczego nie udaje mu sie w Ciebie wejsc? Zamykasz sie?
  • kasia838 02.12.04, 17:23
    z moim partnerem mielismy 3 podejscia do 1. razu. ale dzialo sie to w przeciagu
    tygodnia.gdyby trwalo rok-martwilabym sie.w kazdym razie u nas wynikalo to z
    obustronnego niedoswiadczenia i zestresowania.
    na Twoim miejscu poszlabym do ginekologa,moze on stwierdzi jakies wady w
    budowie blony dziewiczej,a jesli nie,to do seksuologa,ale razem.
    w koncu juz i tak dluuugo czekaliscie,wiec trzeba dzialac!
  • ragdollek 02.12.04, 20:46
    witajcie!
    ze sporym zainteresowaniem przeczytałam Wasze odpowiedzi. Myślę, że
    rzeczywiście dojrzałam do kolejnej rozmowy z mężem na ten temat, tyle że
    dzisiaj jest zmęczony i chyba lepiej, bym tą rozmowę odłożyła do jutra... Wasze
    wypowiedzi rozbudziły we mnie iskierkę nadziei, że i nam się uda :) Z pewnością
    napiszę, po tej rozmowie i ... spróbuję go namówić na wizytę u lekarza.
    Trzymajcie za mnie kciuki
  • ola249 02.12.04, 21:28
    Cześć!
    Piszę o tym mailem, bo to dość intymne.
    Nie tylko Wy macie z tym problem. Niestety nam (mnie i mojemu mężowi) też to
    się nie udaje chociaż jesteśmy 3 miesiące po ślubie.
    Też czekaliśmy na pierwszy raz do ślubu. Wcześniej nie mieliśmy problemów
    jeżeli chodzi o inne formy seksu (chociaż nigdy nie pozwalałm żeby mnie pieścił
    bezpośrednio po niej), więc nigdy nie sądziłam, że coś takiego może się
    zdarzyć.Próbowaliśmy parę razy, lecz za każdym razem nie mógł we mnie wejść.
    Nie wiem czy to ja za bardzo się spiełam, czy on nie był na tyle stanowczy żeby
    się przebić, czy też moja nieszczęsna błona dziewicza jest wyjątkowo gruba lub
    nietypowo ukształtowana.Moja ginekolog powiedziała mi, że nie powinniśmy mieć
    problemów z uwagi na moją błonę, ale powiedziała to przed naszymi próbami, więc
    nie wiem czy to na pewno jest prawdą. Myślę, że w najbliższym czasie wybiorę
    się do ginekologa (innego) i zapytam, czy powodem naszych problemów może być
    budowa mojej błony.
    Inna rzecz, że ja nigdy nie interesowałam się tą częścią mojego ciała i dopiero
    ostatnio zaczynam się z nią oswajać (wiem, że brzmi to idiotycznie!).Zaczęłam
    się martwić, że to może być pochwica, taka choroba, która objawia się skurczem
    mięśni uniemożliwiającym odbycie stosunku, badania lekarskiego, czy nawet
    włożeniem palca. Ostatnio, co uważam za mały sukces na drodze do otwarcia się,
    nauczyłam się używać tamponów.Zawsze miałam opory przed wkładaniem ich, co
    wynikało z 1 czy 2 nieudanych prób. Kiedy udało mi się go włożyć, byłam z
    siebie naprawdę dumna.Przez ostatni miesiąc nie podjmowaliśmy z mężem żadnych
    prób, bo był to burzliwy czas w naszym związku związany z kryzysem zaufania i
    wzajemnymi wyrzutami.Teraz jest już O.K. i pewnie niedługo znów ponowimy
    próby.Boję się, że jak nam nie wyjdzie znowu zareagujemy poirytowaniem,
    itd.Teraz wymyśliłam sobie taką strategię małych kroczków.Chcę się oswoić z
    dotykiem najpierw rąk.A potem zobaczymy. Może rzeczywiście tak jak piszą na
    forum - morze alkoholu?
    Nie stresuj się.To w tej chwili i tak w niczym nie pomoże. Postaraj się znaleźć
    przyczynę. Możliwości jest kilka (cała moja wiedza w tej kwestii pochodzi z
    internetu i własnych doświadczeń więc mogę sie mylić):
    1. brak zaufania do partnera.Obawa przed czymś, może jakimś faktem, lub
    zachowaniem partnera na co organizm reaguje skurczem mięśni uniemożliwiającym
    sex.
    2.Jeżeli odczuwasz silny ból to może to być spowodowane błoną lub być może zbyt
    małym nawilżeniem (wtedy można kupić w aptece tali specjalny żel, np. Durexu,
    najlepiej na bazie wody.
    3. Jakieś nieprzyjemne przeżycia w przeszłości, które mogą blokować.
    4. Może twój partner jest zbyt mało stanowczy, lub niewystarczająco twardy.
    5.Pozostałe -???
    Ja niestety nie wiem, co przeważa u nas. Trochę braku zaufania, silny ból, może
    też to ta błona.Diabli wiedzą.
    Ja życzę wam jak najlepiej. Mam nadzieję, że Wam i nam się uda!!!
    Jeszcze tylko jedno pytanie:
    Jak na tę sytucję reaguje Twój mąż, jakie ma w związku z tym odczucia?
    Czy podejmujecie poza próbami współżycia inne formy bycia razem (pieszczoty,
    itd)?
    pozdrawiam i trzymam kciuki
    Ola
  • an_ni 02.12.04, 22:09
    to jest dla mnie po prostu nieprawdopodobne! nie to ze nienormalne ale troche
    chore, sorry
    nieswiadomosc swojego ciala to dla mnie jakies takie chorobliwe
    kazde dziecko sie tam dotyka!
    nie potrafie tego zrozumiec
  • xapur 02.12.04, 22:34
    1. Kwestie fizyczne (gruba błona itp.)
    2. Kwestie psychiczne (obawa przed bólem, niechcianą ciążą itp. - powodują
    podświadome zamykanie się kobiety, a i mąż się boi)
    3. Brak doświadczenia. Nieumiejętność męża w tej materii przekłada się
    prawdopodobnie na twój opór (podświadomie się zamykasz czy coś)

    Można dalej popróbować samemu (i bez wstydu itp. - nie znacie widać swoich ciał
    i musicie się nauczyć ich "obsługi" - samo nie przyjdzie). Potem można pójść do
    specjalisty. Prędzej czy później się uda. :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka