Dodaj do ulubionych

CHCĘ ZDRADZIĆ MĘŻA!!!

21.01.05, 11:05
Musze się z kimś podzielić, bo chyba sama nie wytrzymam z tym dłużej.Pisze na
tym forum ,bo jestem młodą mężatką (prawie dwa lata po ślubie). Mamy jedno
dziecko, jeszcze niemowlę. Znamy sie z mezem juz 4 lata, a nie byl pierwszy w
moim zyciu. JEGO znam juz tez kawal czasu i zawsze wygladalo to w ten sposob,
ze gdy bylo zle, albo brakowalo dobrej zabawy, wiedzielismy do kogo sie
zwrocic. Od tamtej pory minelo bardzo duzo czasu. Ostatnio znów pojawil sie w
moim zyciu i niczego bardziej nie pragne jak tylko sie z nim kochac. Facet
jest tak niesamowity, ze po prostu same rozmowy na gg (nasz jedyny kontakt-
najbezpieczniejszy jak na razie) emanuują seksem. Myslałam, ze nigdy bym nie
byla do tego zdolna. A jednak. Nie chodzi tu o jakis emocjonalny i bardziej
uczuciowy stosunek do NIEGO, jaa chce tylko jednego. Dobrze sie zabawic,
zapomniec, i tyle. Bez zadnych zobowiązań. ON twierdzi ze to nie nie jest na
to gotowy, chociaz jest w luznym zwiazku, ze nie moze na razie ze wzgledu na
mnie i na moja rodzine. Jednak wiem ze oboje bardzo tego chcemy i wiem ze to
sie stanie, to tylko kwestia czasu. Wystarczyłaby tylko jedna noc w hotelu.
Ale ja musze.....

Nie oczekuje od was dziewczyny zadnych opinii, pouczen ze zle robie, bo wiem
ze robie zle, ale to jest silniejsze ode mnie, i ja juz sie zdecydowałam.

o... juz mi lepiej, ale tylko troche. Dzieki:)
Edytor zaawansowany
  • shemreolin 21.01.05, 11:39
    A teraz pomyśl sobie czy dałabyś taką możliwosć swojemu mężowi. Niech on też
    się biedaczysko zabawi na boczku. Wokół tyle pięknych napalonych kobiet...

    A tak na poważnie to mu naprawde współczuję... biedny facet.
  • viillemo 21.01.05, 11:52
    ja Ciebie nie potępię, ale tez nie przyklasnę temu, mam tylko taką
    sugestię...wyobraź sobie odwrotną sytuację tzn. Twój maz ma ochotę na taki
    numerek, Twój mąz tak rozmawia na gg, Twój mąż stwierdził,że musi to zrobić i
    zrobi..etc. i co???????????..też Ci tak ulżyło??? Pozdrowienia:))
    --
    ...
  • karioka23 21.01.05, 12:08
    Dziewczyny, ja wiem jakie to jest uczucie. Gdyby mój mąż czułtak samo jak ja-
    nie powiem ze zgodziłabym sie na jego skok w bok, ale rozumiałabym to. Bo ja
    wiem co to znaczy i wiem jak trudno byloby sie oprzeć, i jak trudno byloby
    niezrobic tego. Gdyby on miał tylko tak samo silną potrzebe, jak ja.
  • plathess 19.04.05, 14:03
    karioka23 napisała:

    >

    Gdyby on miał tylko tak samo silną potrzebe, jak ja.






    Większość facetów mogłaby tak powiedzieć swoim kobietom i BYŁABY to prawda. Ich
    aż pali tam niczym innego gardło w 40- stopniowym upale na pustyni.
    A jednak NIE ZDRADZAJĄ swoich żon.
    Ciekawe dlaczego?
    Podpowiadam: nie tylko dlatego, że boją się rozwodu, alimentów.
    Jest jeszcze coś.



    --
    RÓWNA NIE ZNACZY RÓWNIEJSZA
  • wanesa83 27.02.05, 21:09
    popieram slowa

    shemreolin napisała:

    > A teraz pomyśl sobie czy dałabyś taką możliwosć swojemu mężowi. Niech on też
    > się biedaczysko zabawi na boczku. Wokół tyle pięknych napalonych kobiet...
    >
    > A tak na poważnie to mu naprawde współczuję... biedny facet.!!!!


    BIEDNY FACET I BIEDNE TWOJE DZIECKO!!!!
  • kerika 21.01.05, 12:17
    a tak Ci zl z mezem? Nie spelnia sie, czu po prostu potrzebujez odmiany? i
    wydaje Ci sie ze to jest wporzadku? A nie slubowalas Mu przypadkiem milosci,
    WIERNOSCI i UCZCIWOSCI MALZENSKIEJ? Takie to proste wg Ciebie? Nie podoba mi sie
    lodowka, to kupie nowa, nie chce tego radia, slucham innego, mam juz 100
    sukienek ale kupie jeszcze jedna, tak dla odmiany. I te wzory przenosisz so
    malzenstwa. Wspolczuje Twojemu mezowi, Tobie zreszta tez. Bierz sie w garsc.
    Zamiast myslec o glupotach zajmij sie czyms, dzieckiem, praca, mezem... Tak nie
    mozna! Przysiegalas. Jakie to ma dla Ciebie znaczenie? Zadne?
  • anula36 21.01.05, 12:35
    najwazniejsze to pamietac o prezerwatywie.
    zebys chlopu do domu jakiegos syfa nie przywlokla.
    --
    zreanimujmy forum dla puszystych!!

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16559
  • viillemo 21.01.05, 12:40
    i żeby pamiętać co bedzie później...żeby Cię wyrzuty sumienia nie zjadły...:((((
    --
    ...
  • viillemo 21.01.05, 13:00
    no ale chyba odczucie jest dużo przyjemniejsze niż kiedy zjadają wyrzuty
    sumienia:)
    --
    ...
  • pusta 04.02.05, 10:51
    Wiesz co uslyszalam od mlodego i starego meza na temat tresci przysiegi
    malzenskiej ? Zapytalam dwoch takich - jednego swiezo po slubie i drugiego ze
    kilkunastoletnim stazem i dwojka dzieci - po co slkadali te przysiege, jesli
    nie zamierzaja sie do niej stosowac ???
    Odpowiedzieli zgodnie:
    BO TAK SIE MOWI !
    ja zdradzilam mojego meza, kiedy nie byl jeszcze moim mezem i dzieki temu nim
    zostal... absurdalne, ale tak wlasnie bylo... chyba mieszcze sie w jednym z
    odcieni szarosci, ktorych wiekszosc z Was nie widzi :)
  • oxygen100 21.01.05, 13:05
    Wiesz co, kazdy ma prawo miec wszytskiego dosyc i chciec sie po prostu
    rozerwac. Jeden idzie do klubu drugi upija sie do nieprzytomnosci a jeszcze
    inny potrzebuje po prostu dobrego rzniecia. Nie kochania sie przy swiecach
    tylko RZNIECIA. I dlaczego ma do tego prawo facet a kobieta nie?? Czlowiek jest
    z nautury poligamiczny a nature czasem trudno oszukac. Owszem jest parwo i
    nakazy moralne i inne jakies takie banaly...grunt to zachowac zdrowy rozsadek i
    nie zakochac sie po uszy jak durna nastolatka bo potem taki skok w bok tylko
    niepotrzebnie boli. Nie meza czy gacha ale Ciebie. Ale skoro nie podchodzisz do
    tego emocjonalnie jest szansa ze dobrze sie zabawisz rozwerwiesz i zapomnisz o
    sprawie. A jak nie zapomnisz to masz szanse na hm... mam nadzieje dobrego
    kochanka przez najblizsze dwadziescia lat. Nie ma tego zlego.... czasem taki
    skok w bok bardzo oczyszzcza atmosfere w zwiazku i nie co z tego powodu rwac
    wlosow z glowy. Tylko sie zabezpiecz bo wiesz: HIV, HPV, kila iinne swienstwa o
    ktorych dlugo by pmozna pisac. Mezem bym sie nie przejmowala faceci na ogol
    odgrywaja swietszych niz sa i swietnie sobie radza. Takze bzykajac od czasu do
    czasu na boczku dla zabawy i przyjemnosci:)) Baw sie dobrze. Na Twoim miejscu
    tez bym sie zabawila, ale moze bardziej zjakas fajna dziewczyna i z mezem (moj
    nie jest poki co zgredem hehe) I Nie miej wyrzutow sumienia a juz bron Boze nie
    opowiadaj mezowi.I pamietaj z przyjacielem to nei zdrada:PPPpzdr.
    --
    Wredne plany nie uknuja sie same!!!

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24676
  • saltimbocca 21.01.05, 13:11
    ciekawe, oxygen100, co byś napisała, gdyby to był facet. Może coś w
    stylu: "Typowy męski bezmyślny samiec". Czy inaczej by to szło?... W logice
    Pani szanownej czuć smród feminizmu. Z pozdrowieniami
  • sceptyczna1 21.01.05, 13:51
    saltimbocca napisał:

    > ciekawe, oxygen100, co byś napisała, gdyby to był facet. Może coś w
    > stylu: "Typowy męski bezmyślny samiec". Czy inaczej by to szło?... W logice
    > Pani szanownej czuć smród feminizmu. Z pozdrowieniami

    JESTEM FEMINISTKĄ i nie zgadzam się z oxygen100. Za to zauważyłam na tym forum
    jedną rzecz - jak kobieta ośmieli się mieć inne zdanie na temat relacji damsko-
    męskich od ogółu to od razu wyzywana jest od feministek. Może warto byłoby
    trochę na ten temat poczytać zamiast udawać wyższość, bo to dzięki "inaczej"
    niż ogół myślącym prababkom masz chociażby prawo do głosowania i....do głosu we
    własnym domu, przy własnym mężu. Pozdrawiam
  • saltimbocca 21.01.05, 14:27
    Widzisz, droga sceptyczna, nie chodzi mi o to, że oxygen100 wyraziła pogląd
    inny od powszechnie obowiązującego. U kobiet to, co najbardziej cenię obok
    urody, to inteligencja. Chodzi jednak o to, że oxygen100 jest NIEKONSEKWENTNA,
    tylko o to. Wystarczy poczytać jej wcześniejsze wypowiedzi w innych wątkach.
    Uogólnienia, zdania z gruntu fałszywe, wypowiedzi nieweryfikowalne, itp. A przy
    tym jest błyskotliwa - język ma cięty i chwała jej za to - czynię przy okazji
    ukłony. Ale brak logiki to brak logiki...
    Pozdrawiam
    P.S. Dlaczego uważasz, że mam męża, a nie żonę?
  • sceptyczna1 21.01.05, 19:05
    Jestem na tym forum od niedawna, a i tak moja obecność tutaj przeważnie
    ogranicza się do czytania. Odzywam się jedynie wtedy kiedy coś mnie
    zbulwersuje, a do szału doprowadzają mnie uwagi o feministkach. Zwłaszcza, że
    większości mylą się pojęcia. Dla mnie bycie feministką nie polega na "dokopaniu
    chłopom"(wybaczcie słowa), bo nie o to w dobrze pojętym feminizmie chodzi.
    Gdybym wiedziała , że jesteś mężczyzną to pewnie nie zareagowałabym na Twój
    post, bo o wiele bardziej podnoszą mi ciśnienie takie uwagi płynące z ust
    kobiet. A w powyższym wątku nie chodzi o bycie feministką lub nie tylko o
    najzwyklejszą uczciwość. Pozdrawiam
  • plathess 19.04.05, 14:13
    saltimbocca napisał:

    > ciekawe, oxygen100, co byś napisała, gdyby to był facet. Może coś w
    > stylu: "Typowy męski bezmyślny samiec". Czy inaczej by to szło?... W logice
    > Pani szanownej czuć smród feminizmu. Z pozdrowieniami


    Bo femom nie chodzi o równość tylko o bycie równiejszymi.
    Chcą miec prawo robić świństwa (zdrada choćby taka), ale gdy ich to spotyka
    gotowe by chwytać za sekator i siekać każdemu dookoła - bo przez tysiące lat
    mieliści lepiej!!!!! Itd. W bardziej tzw. cywilizowanej formie za zdradę
    (choćby taki skok w bok) facet ma: oddać cały majątek, płacić na squo bycze
    alimenty.




    A wystarczy się stosowac do zasady: nie czyń drugiemu tego, co tobie niemiłe.






    --
    RÓWNA NIE ZNACZY RÓWNIEJSZA
  • rachela180 21.01.05, 13:12
    Nie zgadzam się z oxygen.

    Karioka, zastanów się czego Ci brakuje w związku. Ja rozumiem - seks i tak
    dalej, ale wyrzuty sumienia będą straszne.

    Sorry że pytam - ile masz lat?
    --
    Rachela pozdrawia
  • karioka23 21.01.05, 13:57
    Pisząc tutaj na forum nie liczyłam na jakiekolwiek zrozumienie z waszej strony,
    czy osądy, ale oxygen100- dzięki serdeczne. Po twojej opinii jakoś lepiej się
    poczułam. Napisałam tutaj, żeby się przed kimś wygadać. Najgorsze jest to że
    mąż., On i ja mamy wspólnych znajomych i tym bardziej nikt z naszego grona nie
    powinien wiedzieć.
    Jak to ON stwierdził jesteśmy jeszcze młodzi i powinniśmy się wyszaleć, więc na
    co czekać?
    Kocham męża z całego serca i niczego nam nie brakuje (w łóżku), ale TEN facet
    po prostu zwala mnie z nóg. Naprawde nie potrafię sie MU oprzeć.
    Jeżeli chodzi o wyrzuty sumienia to nie wiem czy je będę miała, pewnie tak, ale
    jak już pisałam wcześniej z TYM facetem naprawde nie łączy nas nic więcej tylko
    chęć przeżycia tego jeszcze raz. Tym bardziej ze zawsze nas ciągnęło do siebie,
    ale nigdy nie byliśmy parą i wiem ze nigdy byśmy nie mogli być. Po prostu
    niezgodnośc charakterów i prędzej byśmy sie pozabijali niz wpólnie coś
    wspaniałego stworzyli razem. Nie widzielismy sie kupe czasu no i dojrzeliśmy do
    pewnych spraw.
    Tak więc, dziewczyny , dzieki za wasze opinie i pozdrawiam serdecznie.

    PS. mam 23 lata :)
  • sceptyczna1 21.01.05, 14:10
    Zakładam, że z mężem stworzyłaś coś wspaniałego więc nie odpowiadaj, tylko
    zastanów się dlaczego chcesz to zburzyć?....bo facet zwala z nóg?! Zrobisz i
    tak jak zechcesz tylko pomyśl co możesz stracić. Pozdrawiam
  • rachela180 21.01.05, 14:39
    Karioka, jestem w podobnym wieku, rozumiem Twój problem, też coś takiego mi się
    raz przytrafiło. Wytrzymałam i się z tego cieszę.

    Ja bym tego nie zrobiła. Ale to Twój wybór. :(
    --
    Rachela pozdrawia
  • grosella 18.04.05, 23:23
    karioka, jakąkolwiek decyzję podejmiesz, najważniejsze żebyś była przekonana,
    że jest słuszna; pozdrawiam
  • plathess 19.04.05, 14:27
    grosella napisała:

    > karioka, jakąkolwiek decyzję podejmiesz, najważniejsze żebyś była przekonana,
    > że jest słuszna; pozdrawiam





    Takie samo prawo pozostawiesz jej mężowi, SWOJEMU OBECNEMU LUB PRZYSZLEMU?
    Zastanow się, co piszesz.
    Nie ma dobrych, usprawiedliwioncych zdrad, tak jak nie ma uzasadnionych
    morderstw.




    --
    RÓWNA NIE ZNACZY RÓWNIEJSZA
  • oxygen100 21.01.05, 14:01
    Ale dlaczego od razu uwazacie ze KAZDY musi miec wyrzuty sumienia?? Nie musi.
    Co innego jesli bzyknie sie przypadkiem nie daj Bog gdzies po pijaku z
    najlepszym przyjacielem meza czy mezem przyjaciolki i wtedy olaboga co ja
    zrobilam. Ale dziewczyna podchodzi do tematu na chlodno. Chce sie rozerwac i
    zapomniec. A gdyby to byl facet?? Facet nie zastanawialby sie na forum na
    takimi sprawami tylko zarezerwowal hotel kupil swoeczki i wino i to po prostu
    zrobil. Nawet jesli w mojej logice jest smrod feminizmu to co?? Nie moze byc?
    Moze. Lepsze bycie feministka niz cnotka niewydymka ktora dowie sie ze facet ja
    zdradzi i bedzie ryczec po nocach i ciac zyly tepa zyletka hehe
    --
    Wredne plany nie uknuja sie same!!!

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24676
  • saltimbocca 21.01.05, 14:12
    pewnie że można być feministką, tylko, że dlaczego ZAWSZE feminizm jest
    niekonsekwentny? Inne reakcje obowiązują w przypadku zdradzającej kobiety, bo
    niby dlaczego nie? inne natomiast w odniesieniu do facetów, bo przecież czego
    się można spodziewać, skoro wszyscy są tacy sami. To nawet nie jest polemika, a
    luźna uwaga, ot co. Przejawy tego feministycznego smrodu najczęściej można
    znaleźć pod nickiem oxygen100. I to jest smutne, bo o ile język cięty, to myśl
    cechują zwykłe komunały.
  • oxygen100 21.01.05, 15:01
    No niestetey faceci tacy sa i co zrobic:PP dawno przestalam byc nastolatka i
    zweryfikowalam wielokrotnie swoje poglady na zycie i zwiazek i niestety zawsze
    popre kazda kobiete jesli bedzie chciala skoczyc sobie w bok. Zawsze. I nie ma
    to nic wspolnego z moim kompleksami gdyby kogos nagle oswiecilo ani z krzywdami
    wyrzadzonymi przez innych mezczyzn. Acha i dziecinstwo tez mialam szczesliwe
    hehe. Po prostu kazdy czasem moze miec dosc zwyklego czesto nudnego zycia i
    chciec sie rozerwac i ugoscic innego penisa w innej pozycjin aprzyklad. Ot i
    cala filozofia bez glebszych tresci.


    --
    Wredne plany nie uknuja sie same!!!

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24676
  • stefka77 25.01.05, 11:57
    piszesz jak ktoś bardzo zraniony, bo przesadzasz z oschłością, z tego postu
    bije wielki żal i smutek choćbyś nie wiem jak chciała go zakamuflować, weź się
    dziewczyno w garść i dopiero zacznij udzielać rad, bo tak możesz być tylko źle
    zrozumiana.
  • stefka77 25.01.05, 11:59
    to było do oxygen 100
  • plathess 19.04.05, 14:30
    oxygen100 napisała:

    > Ale dlaczego od razu uwazacie ze KAZDY musi miec wyrzuty sumienia?? Nie musi.
    > Co innego jesli bzyknie sie przypadkiem nie daj Bog gdzies po pijaku z
    > najlepszym przyjacielem meza czy mezem przyjaciolki i wtedy olaboga co ja
    > zrobilam. Ale dziewczyna podchodzi do tematu na chlodno. Chce sie rozerwac i
    > zapomniec. A gdyby to byl facet?? Facet nie zastanawialby sie na forum na
    > takimi sprawami tylko zarezerwowal hotel kupil swoeczki i wino i to po prostu
    > zrobil.




    Nie wrzucaj kobieto wszystkich mężczyzn do jednego worka!

    Równie dobrze ja mogłbym widzieć w kazdej kobiecie przyszłą dzieciobójczynię.


    Nie wszyscy i nie wszystkie.






    --
    RÓWNA NIE ZNACZY RÓWNIEJSZA
  • sylwia168 21.01.05, 15:06
    Cześć karioka23!Ja ci się wcale nie dziwię ,gdy czytałam Twój post to czułam
    sie tak jak bym czytała o sobie i swojej przygodzie.Mnie też nachodzą takie
    myśli i wcale nie uważam ze to jest coś złego,faceci robią to częściej tylko ze
    są bardziej skryci i żadko kiedy wychodzi to na jaw,bo nie potrzebują się
    wyzalać!Ja odkąd poznalam tego wspaniałego faceta to przeżywam druga
    młodość,czuję się kochana jak w wieku 18lat i czuje się wspaniale.Też mam męża
    który bardzo mnie kocha bo widać to gołym okiem ale on sam kiedyś może mieć
    takie potrzeby,przecież każdy jest tylko człowiekiem i jeżeli zdrada jest
    wypisana w jego życiu to zrobi to nawet wbrew sobie!Bardzo chciałabym cię
    poznać i pogadać co dalej karioka postanowisz bo ja ciągle myślę i myślę i może
    wymyślę ale to już wiadomość dla mnie!Pozdrawiam!
  • karioka23 21.01.05, 15:19
    Sylwia jak chcesz pogadac to pisz na priv albo gg 6495120
  • oxygen100 21.01.05, 15:11
    A, niestety bywam nieco wyczerpana w pracy wszak zamiast miotly winnam uwzywac
    mozgu co od czasu do czasu staram sie czynic. Mozliwe ze stad wlasnie biora sie
    moje intelektualne deficyty. Ale coz... kazdy miewa lepsze i gorsze dni bo ile
    mozna myslec ze sie zbawi swiat prawda:PP. pozdrawiam.


    --
    Wredne plany nie uknuja sie same!!!

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24676
  • paris81 21.01.05, 22:09
    Przesadziles troche ze swoimi osadami... Ja nie popieram tego co chce zrobic
    karioke23, ale tez jej nie krytykuje, bo nie mnie osadzac... a te
    twoje "zyczenia" adresowane do karioke23 zeby zlapala syfa itp sa ponizej
    ludzkiej krytyki... czyzbys byl chodzacym idealem??? nie sadze...
    pozdrawiam, pa
    --
    ****************
    Pierwsze westchnienie miłości,
    to ostatnie westchnienie rozumu.
  • seler_naciowy 22.01.05, 13:14
    Tak w tym względzie jestem ideałem. A takie panny jak ona tylko powodują
    powstanie rozpaczy, bólu i nieszczęść u wielu osób, robiąc to z premedytacją,
    dzięki nim jest tak wiele tragedii rodzinnych (podobne zdanie mam o
    mężczyznach, którzy tak postępują), ten jej gach nie jest lepszy od niej. Oboje
    są siebie warci, tylko co zawinił jej mąż czy dziecko. Jak tak bardzo chce sie
    pieprzyć z pierwszym lepszym i nie bedzie miała wyrzutów sumienia, to niech
    najpierw powiadomi o tym swojego męża, a co przecież ona jest taka odważna. Ja
    na miejscu jej męża kopnąłbym ją w dupę i wywalił z domu na zbity pysk, niech
    spada do tego gacha lub pod most.
    Przykro mi bardzo ale nie uważam, abym napisał coś nie tak. Dorosły człowiek
    normalnie rozwinięty, a nie upośledzony umysłowo potrafi panować nad swoimi
    popędami. Jestem osoba wykształconą (ukończyłem dwa kierunki) i nigdy w życiu
    nie zdradziłem i nie mam zamiaru zdradzać mojej żony. Ozeniłem się z nią gdyż
    byłem pewien że to jest właśnie ta z ktorą chcę spędzić resztę życia, a jeśli
    ta zdzira karioke23 wiedziała że bedzie się puszczać to nie trzeba było
    wychodzić jej za mąż i krzywdzić innych.
    Pozdrawiam wszystkich wiernych.
  • paris81 22.01.05, 14:43
    wiesz co? skoro ukonczyles dwa kierunki, to wydaje mi sie ze powinienes
    reprezentowac pewien poziom. a tymczasem jest odwrotnie!!!
    rozumiem, ze jestes oburzony postepowaniem karioke23 (ja tez tego nie
    pochwalam) i rozumiem ze jej "wyznanie" powoduje u ciebie zdenerwowanie- masz
    prawo poczuc sie zdenerwowany. jednak jakim prawem uzywasz pod adresem
    karioke23 slowa "zdzira"???
    ja ukonczylam jeden kierunek studiow i jakos rozumiem, ze nie nalezy osadzac
    ludzi jesli sie ich dobrze nie zna. a zreszta zeby to zrozumiec to nie trzeba
    skonczyc studiow- wystarczy byc inteligentnym:)
    pozdrawiam wszytskich inteligentnych!!!!
    PS. ja nigdy nie zdradzilam i nie mam zamiaru tego robic. jednak nie bede
    osadzala ludzi za ich czyny bo nie do mnie to nalezy.....
    --
    ******************************* ****
    Pierwsze westchnienie miłości,
    to ostatnie westchnienie rozumu.
  • seler_naciowy 22.01.05, 15:18
    Skoro ja rozumiesz to pewnie w glębi dzuszy jesteś mało lepsza, mam nadzieję że
    się mylę. (nie bierz tego do siebie, ale nie rozumiem jak możesz zrozumieć
    takie czyny) Nie można zrozumieć zdrady z premedytacją i to jeszcze po długich
    przemyśleniach. Ona nie powinna nawet na ten temat myśleć, no chyba że jest
    zwierzęciem i jak zwierzęta zaspokaja swoje potrzeby. Ale w tym przypadku nie
    powinna się z nikim wiązać. I uważam że nic jej nie usprawiedliwia i nic nie
    może spowodować by można zrozumieć takie zachowania. Przeczytaj jej posty,
    przecież ona pisze że między jej mężem a nią jest wszystko super. I jeśli ona
    chce to zepsuć to jest największą idiotką o jakiej słyszałem, i nie można jej
    inaczej nazwać niż zdzira. Ona nie liczy się z niczym i z nikim. Jak jesteś
    taka inteligenta to powinnaś przewidzieć jakie konsekwencje może wywołać jej
    zachowanie. Mam do ciebie pytanie jak byś zareagowała gdybyś się dowiedziała,
    że twój mąż zdradził cię lub chce to zrobić tylko dlatego że jest obok niego
    jakaś modelka, która ma na niego ochotę?
    Wiem że wywołuję swoimi postami burzę, ale może to choć jednej osobie pozwoli
    zatrzymać swoje myśli i zastanowić się nad konsekwencjami swojego działania.
    Ludzie zachowujcie się jak człowiek myślący, a nie jak zwierzę. Jak czytam
    takie posty jak Karioke23 to dochodzę do wniosku, że na świecie są dwa gatunki
    ludzi, jeden pochodzi od naczelnych, a drugi od gadów.
    Mimo wzsystko Paris81 serdecznie Cię pozdrawiam.
  • seler_naciowy 22.01.05, 15:26
    Jeszcze jedno nie powiesz mi że coś takiego:
    "Jak to ON stwierdził jesteśmy jeszcze młodzi i powinniśmy się wyszaleć, więc
    na
    co czekać?
    Kocham męża z całego serca i niczego nam nie brakuje (w łóżku), ale TEN facet
    po prostu zwala mnie z nóg. Naprawde nie potrafię sie MU oprzeć."
    mógł napisać zcłowiek inteigentny, dojrzały itd. Tak może myśleć tylko
    gowniara, ktorej nic nie obchodzi. Na podstwaie tego drugiego zdania mogę i mam
    prawo nazwać ją zdzirą. Przecież ona się nie nadaje do życia. Naprawdę
    wspólczuję jej mężowi.
    Nie wiem czy ja już jestem taki stary i "nowe lepsze" idzie czy co?
    pzdr
  • paris81 22.01.05, 16:17
    Drogi selerze_naciowy:) zapewnie stary nie jestes:)
    hmmmm zastanawiam sie co napisac. moge Cie zapewnic ze nie jestem taka jak
    karioke23 poniewaz nigdy nie zdradzilabym swojego narzeczonego- kocham go ponad
    zycie i nie wyobrazam sobie zycia z innym mezczyzna. rowniez nie potrafie sobie
    wyobrazic gdyby moj M postapil wobec mnie nie fair...
    rozumiem Twoje oburzenie- ty nie pochwalasz takiego postepowania. bulwersuje
    cie fakt, ze karioke23 chce swiadomie zdradzic swego meza z ktorym ma male
    dziecko. ok- masz prawo.
    jedyna rzecza, ktorej nie potrafie (a moze nie chce?) zrozumiec jest to, w jaki
    sposob sie o niej wyrazasz! jak mozna mowic o kims zdzira nie znajac tej
    osoby???? dlaczego zyczysz jej jak najgorzej??? przeciez dobrze wiesz, ze kazdy
    z nas zostanie osadzony tam na gorze, wiec po co jeszcze nasze komentarze???

    choc jest jeszcze druga strona medalu... mimo Twoich dosc kontrowersyjnych
    postow da sie zauwazyc jedna rzecz- musisz byc naprawde zakochany w swojej
    kobiecie:) ma szczescie, ze trafila na takiego mezczyzne, dla ktorego juz samo
    slowo "zdrada" jest okropne (a co dopiero czyny). fajnie by bylo gdyby wszyscy
    tacy byli, i nie mysle tu tylko o mezczyznach. wszak kobiety rowniez
    zdradzaja...
    pozdrawiam i Ciebie i karioke23. i wszystkich.
    bardzo was polubilam:)
    --
    ******************************* ****
    Pierwsze westchnienie miłości,
    to ostatnie westchnienie rozumu.
  • rachela180 22.01.05, 16:17
    To jest trochę tak, że pożadanie mąci w głowie. Nie można oszukać natury,
    Selerze :) wiesz - feromony, zapach...

    ...ale jest druga strona medalu - zwykła uczciwość. Jeśli ktoś nie uważa tego
    za coś złego - to jego problem. Natomiast jej męza to może obchodzić. I to JEST
    problem.
    --
    Rachela pozdrawia
  • seler_naciowy 22.01.05, 16:38
    Dzięki Paris81 za mile słowo,a co do tej panienki karioke23, no cóż nazywam ją
    tak ponieważ czuję do niej tylko pogardę, nawet nie mam dla niej współczucia.
    Nie chodzi mi o nią, martwię sie tylko jej rodziną. Mąż pewnie by sobie jakoś
    poradził, ale co z dzieckiem?

    rachela180 napisała:

    > To jest trochę tak, że pożadanie mąci w głowie. Nie można oszukać natury,
    > Selerze :) wiesz - feromony, zapach...
    Tak rachelo wiem coś na ten temat, ale też wiem to że tym się różnimy od
    zwierząt, że potrafimy panować nad swoją naturą. Czy to oznacza że jak mam
    sposobność to muszę z niej korzystać, nie licząc się z konsekwencjami. Wydaje
    mi się że nie. Jeśli decydujesz się z kimś być to musisz również liczyć się z
    tą drugą osobą, ale po co ja ci to tlumaczę przecież z twojej wypowiedzi, aż
    nad wyraz dobrze widać, że ty to bardzo dobrze rozumiesz.:)

    Gdyby karioke przeczytała przypadkiem ten post to radzę poczytać posty na temat
    zdrady, jak się czuje druga osoba i jeżli zrozumie o co w życiu naprawdę chodzi
    to cofam swoje obelgi pod jej adresem, a jeśli nie to uważam, że jest gorzej
    niż myślałem.

    Serdecznie was pozdrawiam
  • sceptyczna1 22.01.05, 17:10
    Selerze, a ja się z Tobą zgadzam w 100% - i mogłabym zrozumieć feromony,
    pożadanie gdyby zdradziła męża na zasadzie impuls-rekcja, bo myślę, że często
    tak to wygląda np. na imprezach, ale karioke planuje tę zdradę i dla mnie to
    jest nie do pojęcia i....przyjęcia. Nie rozumiem jak można być taką egoistką, a
    przy tym twierdzić, że kocha męża. Selerze, przywróciłeś mi wiarę w istnienie
    myślących i prawdziwie kochających mężczyzn - dzięki.
  • paris81 22.01.05, 17:14
    chce powiedziec ze bylam pierwsza na tym forum, ktora docenila uczciwosc selera
    wzgledem kobiet:):) tak trzymac !!!!!!!!!!!
    a co do karioke23....... widze, ze jej post wywolal niezle poruszenie. mnie
    rowniez jest przykro gdy sobie pomysle o konsekwencjach jej postepowania (jesli
    oczywiscie zdrada wyjdzie na siwatlo dzienne), jadnak my tak naprawde nic nie
    mozemy zrobic. NIC.
    pozdrawiam serdecznie wszystkie forumowiczki i 100% mezczyzne selera_naciowego:)
    --
    ******************************* ****
    Pierwsze westchnienie miłości,
    to ostatnie westchnienie rozumu.
  • rachela180 22.01.05, 18:22
    Selerze, mądry z Ciebie chłop.

    Co do Karioke - żal mi jej męża. Co będzie, jak się dowie? Co ona mu powie? Że
    nie chciała być wierna? Że pożądała innego? Że miała ochotę na seks i po prostu
    poszła w tango?

    On się poczuje... no, tego nie wiemy, ale można przewidzieć reakcję - potworny
    ból, rozpacz, poczucie utraty rodziny, utraty kogoś, komu się ufa i wierzy.

    Karioke musi wiedzieć o jednym: będzie musiała żyć w kłamstwie. Jeśli
    przysięgła wierność i uczciwość - to będzie oszukiwać męża.

    Za parę lat Karioke zobaczy demona zazdrości o własnego męża i być może dopiero
    wtedy zrozumie jak czyje się zdradzona osoba. Nie życzę jej tego samego bólu,
    który jest gotowa zafundować swojemu mężowi - komuś, kogo podobno kocha. I
    który kocha ją. A miłości się nie zdradza.
    --
    Rachela pozdrawia
  • friko000 03.03.05, 11:14
    Sa jeszcze na swiecie porzadni myslacy ludzie:)))
  • zuzaba 24.01.05, 15:13
    Selerze, popieram Cię w całej rozciągłości.
    Pewne zachowania należy nazywać po imieniu, a nie chronić pod pozorami
    tolerancji i uprzejmości.
    To co napisała Karioke i jej podobne koleżanki świadczy li i tylko o braku
    zasad moralnych.
  • no.2 31.01.05, 02:54
    W dyskusji bardzo wyraznie zaznaczaja sie dwie linie podzialu: konserwatywno-
    liberalna i plciowa.
    Z jednej strony feministki jakto cala lewa strona doszukuja sie motywacji
    plynacych z "natury czlowieka", ktora to by usprawiedliwiala postepowanie wedle
    popedow, z drugiej natomiast konserwatysci odwoluja sie do panujacych wzorcow,
    raczej luzno powiazanych z doktryna kosciola i normami obyczajowymi.
    Drugie spiecie ma miejsce na plaszczyznie plci. Jak dowodza setki badan kobiety
    i mezczyzni zupelnie inaczej funkcjonuja w ramach norm etycznych. Inaczej je
    okreslaja, rozumieja, inne dostrzegaja zaleznosci. Nie wiadomo czy wynika to z
    "naturalnych uwarunkowan" czy z metod socjalizacji, lecz kobiety nie
    wyksztalcaja ponoc norm "obiektywnych", zawsze wyrazna jest u nich
    subiektywizacja, relatywizacja problemu.
    Kobieta nie mowi kradziez jest zla, kobiety pyta, czemu on ukradl, co ukradl,
    dla czego, ile zarabia zlodziej, a ile ofiara... Zaznaczam ze nie jeste to moja
    opinia, lecz wyniki badan nad rozwojem pojec moralnych u ludzi..

    Niestety kwestja ktora rozpatrujemy nie pozostawia watpliwosci. Zadnych.
    Droga zdradzajaca zasluguje na kazdy epitet, a jej czyn jest jednoznacznie i
    obiektywnie naganny.
    Wiele mozna wymyslec drog rozwiazanai problemu, ktore nie sa tak jednoznacznie
    zle, ale nie da sie usprwiedliwic takiego poczynania.

    Panie odwolujace sie do feminizmu, (nie wszystkie) same powinny troszeczke
    skupic sie bardziej formuujac poglady, albo przestac czerpac wiedze na temat
    tego sposobu intrepretowania kultury z pism kobiecych. Takie zachowanie w zaden
    sposob nie uwalnia z okowow patriarchatu, wrecz odwrotnie, jest na wskros
    przesiakniete jego najbardziej smrodliwymi oparami.

    Osobiscie moglbym czuc szacunek dla naszej drogiej puszczalskiej, gdyby jej
    decyzja byla trudna, tragiczna, pociagajaca estetycznie.
    Moglbym ja powazac gdyby burzyla stereotypy i byla efektem intelektualnego
    namyslu, gdyby byla swiadomie i pretensjonalnie deklaracja zła. Ale moi drodzy,
    jakze nie brzydzic sie takim plugawym cipomysleniem, taka najbardziej
    uwlaczajaca ludzkiej godnosci gnidowatosci, takiemu na wskros przecietnemu zlu?

    Co gorsza zgaduje ze nasza winowajczyni orlem nie jest. Nie dla niej lot ponad
    dobrem i zlem, nie dla niej pogarda dla zasad petajacych relacje miedzyludzkie.
    Mysle ze to przecietna babka, ktorej sie robi smutno gdy widzi biedne dziecko na
    ulicy i kocha adama malysza...

    Jej maz- facet- ma prawo jej wybaczyc, przez wzglad na wspolne doswiadczenia, na
    dziecko, na multum spraw.. ale nie obserwator. obowiazkiem kazdego myslacego
    czlowieka jest potepic takie zachowanie i nazwac po imieniu, jest to czystej
    wody kurestwo.

    amen.
  • karioka23 31.01.05, 10:05
    Dziękuję no.2, naprawdę dziękuję.
    :-))))))))))))))))))))))))))))) ))
  • lukumon 01.02.05, 21:34

    masz za co. prawda jest w cenie.

    *********
    Lukumon
  • chicarica 31.01.05, 10:14
    A ja tu muszę stanowczo zaprotestować, jako zdeklarowana feministka. Feminizm
    nie ma absolutnie nic wspólnego z dawaniem ciała na boku. Przeciwnie wręcz,
    feminizm sprzeciwia się przedmiotowemu traktowaniu ciała, a tak właśnie
    rozumiem pragnienia autorki wątku - dać sobie "przeczyścić komin" przez innego
    pana, bo mąż nie wystarcza.
    --
    Forum Avon
  • elwin73 02.02.05, 09:29
    Popieram w 100% zarowno treść, jak i formę

    Pozdrawiam
  • adsa_21 26.01.05, 15:13
    co ma wyksztalcenie do wiernosci???
    piszesz tak jakbys wszystkie rozumy pozjadal..
    i pamietaj: nigdy nie mow nigdy!
  • miszelka1 22.01.05, 19:21
    Witam!

    Wtrącę się w tą wymianę różnych zdań ;) ostrą niekiedy..
    Nie przeczytałam wszystkiego i mam nadzieję, że nie bylo to poruszae z tej
    strony..
    Karioka23, czy nie wydaje Ci się, że Ty już zdradziłaś swojego męża? Bo niby
    jak określić te emanuujące seksem rozmowy na gg??? Mnie to się w głowie nie
    mieści. Mąż, dziecko i intymne rozmowy z jakimś facetem.. Pożądanie?! My
    jesteśmy rodzajem ludzkim i nad takimi uczuciami powinniśmy panować...
    Zwykła ludzka uczciwość..
    Jeszcze nie wiesz, jakie możesz ponieść konsekwencje, bo tego nie zrobiłaś, ale
    wyobraź sobie najgorsze opcje.. Wyobraź sobie, proszę!
    Warto zapzepaszczać swoje dotychczasowe życie?!

    Hmm... kończąc zasugeruję jedno. Urwij wszelkie kontakty z tamtym facetem, dla
    własnego dobra...

  • karioka23 22.01.05, 22:40
    Ludzie, czy jest wśród Was ktoś, kto nigdy w życiu nie zrobił, albo miał zamiar
    zrobić głupiego?
    Czy Wy wszyscy jesteście "święci"??!!
    Napisałam tu aby sie WYŻALIĆ, bo nie mam za bardzo komu, a tu co??!!
    Teraz żałuje, że wogóle wpadł mi do głowy taki pomysł, aby się tutaj pojawić.

    Do zobaczenia :-( (może w przyjemniejszej atmosferze)
  • gold12 24.01.05, 14:23
    Witaj KARIOKA podaj mi swój nr gg... jak masz to pogadamy chyba ja Cię
    rozumiem;) pozdrawiam...pa
  • karioka23 24.01.05, 14:24
    Hej, pisz na priva , nie chce podawac gg na forum
  • sylwia168 23.01.05, 09:09
    Ludzie!Dlaczego wy tak nastakujecie na karioke23 czy nikt z Was nigdy nie miał
    czegoś poprostu dość.Jesteśmy tylko ludzmi ona chciała się wygadać może miała
    dołek, gorszy dzień lub z kimś się pokłuciła a na tym forum usłyszała tyle
    obelg,że twardziel by tego nie zniósł,przecież nawet w najlepszym małżeństwie
    są głupie myśli ,które nie zawsze dochodzą do czynu a pofantazjować każdy może!
    Ona jest młoda ale nie jest zdzirą ani idiotką,nie znacie dziewczyny, jej myśli
    ani atmosfery wokół niej panującej, więc nie kierujcie pod jej adresem takich
    ciężkich słów.!!!Pozdrawiam karioke23.
  • viillemo 23.01.05, 12:12
    prawda jest taka, że nasz koleżanka najprawdopodobniej sama sie przestraszyła
    tego co tu napisała i co my napisaliśmy, nie wiem może coś zrozumiała, nie
    wiem... w kazdym razie pewne jest:
    - jeśli chce to zrobić to nie kocha swojego męża tak jak mysli, że kocha...,
    - w jej małżeństwie nie jest tak pięknie, jak myśli, że jest pięknie...,
    - nie dorosła chyba do roli matki i żony
    - nadal ma ochotę na życie lekkie, bez obowiązków i myslenia o przyszłości...

    i jeszcze jedno, a właściwie dwie rzeczy...tez miałam taki moment..., prawdę
    mówiąc miałam ochotę tylko na pocałunek...ale opamiętałam się ...i z
    perspektywy czasu jestem strasznie szczęsliwa z tego powodu, bo chyba bym sobie
    tego do końca życia nie wybaczyła...a druga rzecz która mi przyszła do głowy to
    to, że Ty karioke nie tylko zdradzisz męża ale chyba ważniejsze jest to, że
    zdradzisz SWOJE MALEŃSTWO!!!:((( i to jest tragedia....
    --
    ...
  • chicarica 23.01.05, 13:35
    Powiem Wam w ten sposób: całkowicie podzielam Waszą opinię, że z tej karioke to
    musi być kawał niezłej (pardą) szmaty. Ja także nie mam dla takich ludzi
    szacunku. Owszem, jestem w stanie zrozumieć, że ktoś zdradzi bo mu źle w
    związku, albo nagle pod wpływem impulsu straci rozum... ale żeby tak z
    premedytacją knuć za plecami męża, to już jest zwykłe (pardą znów) kurewstwo.
    Przepraszam za szczerość i mocne słowa, ale gdybym to napisała łagodniej, to
    nie oddawałoby to w pełni mojej opinii.
    Karioke, nie wiem czego oczekiwałaś, głosów poparcia? No daj spokój. Zastanów
    się po prostu, co jest dla Ciebie ważne. Nie oburzaj się na ostre słowa, nikt
    nie jest święty - uwierz mi, każdy miewa pokusy, niektórym zdarzy się im ulec,
    ale... przynajmniej miej na tyle odwagi, żeby się nie usprawiedliwiać przed
    samą sobą. Masz ochotę się puścić - puść się, ale nazwij to tak jak powinno się
    nazywać.
    Przykro mi to napisać, ale sporo jest ludzi (mężczyzn i kobiet), którzy
    zawierają związek małżeński nie dojrzawszy do niego. Przysięgają miłość,
    wierność i uczciwość, a potem gotowi są o wszystkim zapomnieć, gdy tylko ktoś
    ich pogłaszcze po cipce/wacku. To JEST żałosne, jakkolwiek byście się próbowali
    przed sobą usprawiedliwiać. Trzeba było za mąż nie wychodzić, karioke...
    To tylko potwierdza moją teorię, że trzeba się najpierw wyszaleć, a potem
    zawierać związki małżeńskie, bo takie bawienie się w męża i żonę w młodym wieku
    (23 jak się domyślam to Twój wiek?) nikomu na dobre nie wychodzi.
    I uwierz mi, ci co Ciebie potępiają wcale nie muszą być świętymi cnotkami-
    niewydymkami. Niejeden z nich miał/ma bujną młodość - z tą różnicą, że my
    jeszcze nikomu nic nie przysięgaliśmy.
    --
    Forum Avon
  • chicarica 23.01.05, 13:45
    Viillemo, ale karioke być może wcale nie będzie źle z myślą, że zdradziła męża.
    Są ludzie, którzy po prostu nie mają takich moralnych dylematów. Inna sprawa,
    że ja się od takich osób trzymam z daleka.
    --
    Forum Avon
  • sylwia168 23.01.05, 14:46
    Chicarica jeżeli trzymasz się z daleka od takich osób jak karioke23 to po co
    odpisujesz.Sama jesteś ze soba nie w zgodzie!Pozdrawiam karioke23-Sylwia168.
  • chicarica 23.01.05, 14:56
    Odróżniasz rzeczywistość od internetu?

    --
    Forum Avon
  • seler_naciowy 23.01.05, 22:11
    Jak widać większość uważa podobnie do mnie, może z racji wieku, a może z racji
    życiowego doświadczenia. Bardzo ci współczuję skoro uważasz, że jeśli ktoś jest
    wierny to ma nudne życie, nawet nie wiesz jak wielce się mylisz. Ale myślę że
    twoje życie jest bardziej atrakcyjne i barwne od mojego, ponieważ ty je
    mierzysz ilością napęczniałych kutasów, ktore ciebie rozpychają, ale życie to
    nie je-bajka. Wiesz wydaje mi się że jesteś bardzo nieszczęśliwą kobietą i
    dlatego bardzo ci wspólczuję. Pewnie jest ci bardzo ciężko żyć na tym świecie
    skoro nikomu nie możesz (a może nie potrafisz) zaufać. No cóż zdaję sobie
    sprawę z tego że na świecie są takie kobiety jak ty czy karioke i muszę się z
    tym pogodzić, ale całe szczęście jesteście w mniejszości, co potwierdzają posty
    powyżej oraz moje obserwacje.
    Mimo wzsystko pozdrawiam i życzę powrotu do zdrowia pszychicznego.
  • oxygen100 24.01.05, 10:08
    Moj drogi dziekuje za troske ale to zupelnie niepotrzebne. Tu Cie moze
    rozczaruje ale nie jestem nieszczesliwa kobieta. Wrecz przeciwnie ale nie
    bedziemy tu mojego zycia roztrzasac. Wlasnie nadziwic sie nie moge ze badz co
    badz mlodzi ludzie a do takich zapewne sie zaliczasz majac te dwa fakultety
    masz zapewne pi razy drzwi cos kolo 25-27 lat maja az tak przytlaczajacy bagaz
    doswiadczen. Zle mnie troche zrozumiales. Nie chodzi o to ze szczescie liczy
    sie iloscia wsadzonych kutasow tylko o to ze jestes tak twardy i nieugiety w
    swych postanowieniach. I pewny przyszlosci i tego ze Ty nigdy i w ogole. Bo
    skad niby masz to wiedziec?? Skad mozesz wiedziec za za lat kilka Ci sie nie
    odmieni a zycie nie zweryfikuje pogladow na zwiazki itp?? Wlasnie pojac nie
    moge takich postaw. Nie wiem moze wiekszosc mlodych i piszacych tu dziewczyn
    czy mezatek uwaza ze taki facet to szczyt szczescia bo zdeklarowany monogamista
    mozna mu zaufac inne banaly ktore na pewno na twoim przykladzie mozna mnozyc
    ale czy to jest na pewno to o co w zyciu chodzi. Ktos zarzucil ze karioka jest
    niedojrzala. Moze z Waszej perspektywy to tak wyglada. Ale czy na pewno?? W
    koncu ona widzi tez te druga strone medalu. Widzi ze zycie rodzinne to chyba
    nie tylko sielanka gdzie sie patrzy sobei w modre oczeta i biega nago po
    umajonej lace pelnej bujnego kwiecia. Widzi tez te ciemna strone zycia. A moze
    to wlasnie swiadczy ze jest dojrzala?? Znalazla swoj mroczny obiekt pozadania.
    I co z tego?? Moze np. bzyknie sie z nim i zrozumie ze to nie o to chodzi w
    zyciu? Ze ow obiekt jest tobry na sex od czasu do czasu a nie na w miare
    stabilne zycie?? Dlaczego zaraz tak surowo kogos osadzac ze zdzira?? Moj dorgi
    kobieta sama z siebie nigdy nie rzuca sie w romans z innym facetm jesli partner
    zaspokaja wszytskie jej potrzeby (kolejny banal ale niech bedzie). A ze moze
    potrzeby innych sa bardziej ekscentryczne niz jest to powszechnie akceptowane
    przez spoleczenstwo to moze dobrze?? zapewne Twoje obserwacje co do kobiet sa
    niezwykle solidne ale uwierz ze to ze ktos widzi zeycie inaczej wcale nie
    koniecznie zasluguje na takie mocne slowa. Bo moze to jej wyjdzie tylko na
    dobre. A przeciez taki skok w bok mozna slicznie zakamuflowac tak aby nie
    skrzywdzic meza ktorego moze to trudno zroumiec ale zapewne sie kocha.
    P.S. DOJRZALY I WYKSZTALCONY facet kobietom nie wypomina sie wieku:PPP

    ---
    Wredne plany nie uknuja sie same!!!

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24676
  • frajtag 24.01.05, 01:33
    a zdradzaj sobie, skoro już postanowiłaś.... darując sobie te morały powiem
    tylko żebyś się rozstała z mężem bo to już jest koniec.Decydując się na zdradę
    uwolnisz wszystkie demony które dopadną twego męża.... żal mi faceta.
  • marta_i_koty 24.01.05, 23:00
    A według mnie to zwykle mężczyźni przyczyniają się do tego, że ich żony szukają
    szczęścia poza związkiem. Wielu facetów myśli, że kobiecie wystarczy, jak ją po
    bożemu ( i wedle kalendarzyka małżeńskiego...) bzykną 2x w miesiącu, po czym
    pierdną i, odwróciwszy na drugi bok, zasną z błogim uśmiechem na buzi
    ( spełnili obowiązek małzeński )...Co z tego, że nudny jest jak flaki z olejem,
    że nie wzbudza już śmiechu swej żony, że uważa - kobita zaklepana, to po co sie
    wysilać... Po co myć się codziennie, zmieniać gacie i skarpetki, kupić żonie -
    bez okazji - kwiaty, zerżnąć ją w plenerze. Po co, wystarczy, że jest wierny,
    niańczy dziecko, utrzymuje dom ... Eeech, szkoda gadać...
  • saltimbocca 25.01.05, 08:27
    no to wypada tylko pogratulować męża/kochanka. Szkoda gadać...
  • oxygen100 25.01.05, 09:51
    Tak tak kochana tak to juz jest ze pewnie nikt inny tylko same kobiety
    przyzwyczaily facetow do tego ze potrzebuja stabilnego (czytaj nudnego) zycia.
    Bo slub juz byl znaczy nic mi wiecej do szczesci niepotrzeba (oprocz dzidzi)No
    i sie chlopom wydaje ze tak ma byc. Ze kochanka czy nowo poderwana dupa to i
    owszem chce sie rznac w plenerze domaga sie kwiatkow i kolacyjek czy prezentow
    bez okazji. A zona ma sie cieszyc sie tym co ma no wiesz brudne skarpetki czy
    gacie itp i laskawie pozwolic na sproadyczny i monotonny sex.A wszak facetom w
    to graj. I jeszcze sie pochwal domagaja jakie z nich ogiery i jakie to ich
    kutasy sprawne i zwinne. Bo jak nie to depresja i tepa zyletka/wodka ida w ruch
    bo zycie ich przytlacza hehe. I bardzo dobrze ze od czasu do czasu pojawiaja
    sie takie glosy jak karioka ktorej taki standard nie wystarcza. No bo skad w
    chlopach przekonanie ze ZONY nie potrzebuja drobnych szalenstw czy glupot dla
    dowartosciowania wlasnego ego tylko chca sobie zyc w cieplutkim acz stabilnym
    kurwidolku pichcac obiadki i przezywac ekstatyczne uniesienia ze mezusiowi
    smakowalo?? Wiec zyja sobie chlopy w blogiej nieswiadomosci ze nam nic do
    szzcescia nie potrzeba bo waszak sa ONI. I to powinno wystarczyc. A tu prosze
    chuj bombki strzelil choinki nie bedzie bo sie jakas ZDZIRA chce wiecej. I od
    razu gulgocza jak indory obrazajac czesto dobre i porzadne kobiety. To moze
    wysilcie sie panowie troche to zadej do glowy nie strzeli zeby sie poruchac na
    boku hehe.
    --
    Wredne plany nie uknuja sie same!!!

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24676
  • saltimbocca 24.01.05, 08:58
    Hmmm, z tym nudnym życiem to jest dosyć skomplikowana sprawa. To tak jakby
    jakiś profesor literatury klasycznej tłumaczył swoim kolegom po fachu, że jego
    zdaniem nie ma nic bardziej fascynującego od czytania Owidiusza, w oryginale
    rzecz jasna, bo co to za przyjemność czytać tłumaczenia... Ja sobie nie
    wyobrażam życia bez jazzu i wina, o pięknej, inteligentnej kobiecie nie
    wspominając. Ktoś inny umrze nieszczęśliwy, bo nie obejrzał 1495
    odcinka "Klanu", a jeszcze inny/inna nie widzi sensu życia bez "ugoszczenia" w
    sobie kilkucyfrowej liczby "jęczących z podniecenia kutasów". I prawdę mówiąc
    nie można tego wartościować. Grunt, to być ZADOWOLONYM. Zastanawiam się tylko,
    czy można popadać w stany ekstatyczne ze szkodą dla drugich?
  • oxygen100 24.01.05, 10:15
    Moze Cie to zdziwi ale akurat w kwestii zyciowej nudy sie z Toba zgodze.
    Podobnie jak ty nie wyobrazam sobie zycia bez dobrego wina jazzu i no niech
    bedzie pieknych i inteligentnych kobiet. Bo w otoczeniu glupich i brzydkich
    czuje sie nieswojo;))
    --
    Wredne plany nie uknuja sie same!!!

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24676
  • ola198007 25.01.05, 08:49
    Ja czytając wasze wypowiedzi mam mieszane uczucia. Sama jestem bardzo
    szczęśliwą mężatką, która ani myśli o zdradzie swojego mężusią. Staarm się
    jedank w jakimś stopniu zrozumieć Karioka23. Jakoś sobie to wszystko
    poukładałam lecz nie potrafię zrozumieć jednego. Karioka 23
    napisała: "...wystarczyłaby tylko jedna noc w hotelu" A ja zastanawiam się co
    będzie jak Jej się spodoba. Będzie kolejna i kolejna? Przecież zgadzając się
    nawet na tą jedną nockę w hotelu świadomie zagraża swojemu małżeństwu.
    Mam jednak nadzieję, że podejmie słuszna decyzję. Pozdrawiam
  • zhudi 25.01.05, 10:54
    a mnie smieszy sposob jako by wszleka zdrada czy pokusu byly wina mezczyzn. To
    jest tylko i wylacznie obrona siebie. bo oni sa wszystkiemu winni a my biedne
    anolki tak cierpimy. To bzdury. Kazdy niezaleznie od plci jest odpowiedzialny
    za swoje czyny. I jesli ktos uwaza ze przysiega malzenska nic dla niego nie
    znaczy, ze po "szalenczym numerku na boku" moze wrocic spokojnie do domu
    patrzec mezowi prosto w oczy, przytulac dziecko i czuc sie wspaniale, to dla
    mnie jest to poprostu niezrozumiale, ale to jest moja opinia, nie chce nikogo
    obrazac. Kazdy robi po swojemu. Ja jednak , moze jestem naiwna, wierze jeszcze
    w zaufanie i wiernosc.
  • karioka23 25.01.05, 11:12
    Czytając Wasze posty powoli zaczynam sie zastanawiac, czy faktycznie nie obudze
    sie kiedyś z reką w nocniku, za drzwiami wlasnego mieszkania. Moze spadna mi
    kiedyś klapki z oczu. Ale na litość boską, Seler, czy jak cię tam zwał, na
    jakiej podstawie uważasz mnie za ŻDZIRĘ. Jaką masz pewność, że ktorego pięknego
    dnia, kiedy się najmniej tego bedziesz spodziewał, dowiesz się, ze twoja żona
    postanowiła oderwac się od rzeczywistości i posmakować czegoś (czyt.: kogoś)
    innego (nie twierdzę, że nielepszego w czyimś innym wykonaniu). Wtedy też tak
    nazwiesz żonę. Mam żone ŻDZIRĘ?!Daje sobie reke obciąc ze tylko jestes taki
    dobry w gadaniu (do tego nie jest potrzebne wykształcenie- jakiekolwiek ono
    jest). Gwarantuję Ci,że gdyby twoja żona doznała takiego uczucia i naprawdę
    chciałaby przezyc coś wspaniałego, czego dawno nie przeżyła, z kimś z kim nie
    łączy ją żadne uczucie,ale tylko i wyłącznie sex (czysto fizyczny!!),
    śpiewałbyś inaczej. A może zamilczałbyś na jakiś czasna zasadzie "pranie brudów
    we własnym domu" (a nie na naszym forum).
    Skąd wiesz że nigdy nie zmienisz zdania na niektóre tematy. Gdzieś usłyszałam
    że tylko krowa zdania nie zmienia, więc...
    Zastanów się zanim powiesz cokolwiek, co mogłoby zranic druga osobę, a co nie
    jest powiedziane nie obróci się kiedyś przeciw tobie.
    Mimo to pozdrawiam Cie serdecznie i życzę "udanego" pożycia małżeńskiego.

    POZDRAWIAM SYLWIE168!!!
  • chicarica 25.01.05, 11:29
    A mnie zastanawia tylko ta opozycja: nudny małżeński seks vs. wspaniałe i
    fascynujące zdrady. Może to wynika z Waszych przykrych doświadczeń, bo to Wasi
    mężowie chodzą w brudnych gaciach i się w łóżku nie starają...
    W każdym razie współczuję. Jakość małżeńskiego seksu zależy tylko i wyłącznie
    od nas samych. Wiem co mówię, chociaż mężatką nie jestem, ale swoje za uszami
    mam - zdarzyło mi się też czasem trochę nabroić, ja jednak w przeciwieństwie do
    Ciebie, karioka, nie boję się przyznać że źle zrobiłam. A Ty oszukuj się dalej.
    --
    Forum Avon
  • saltimbocca 25.01.05, 12:21
    podpisuję się ubiema rękoma pod Koleżanki wypowiedzią, ale nie liczyłbym na
    zrozumienie u tzw. nurtu "feministycznego". Cóż, jak się chce zdradzić, to
    trzeba takie postępowanie zracjonalizować przed czy po. Niewielu stać na
    przyznanie się do błędu tak jak Ciebie, chicarica.
    P.S. Kariokę prosimy o pikantne szczególiki zdrady - uwielbiam takie smaczki:)
  • sceptyczna1 25.01.05, 19:09
    "Co to (kto)jest nurt "feministyczny" - prosze o wyjaśnienie.
  • saltimbocca 26.01.05, 09:37
    Służę uprzejmie. Nurtem "feministycznym" nazywam ideologię (zaznaczam -
    ideologię nie teorię, bo ta powinna cechować się jakąś teoretyczną spójnością i
    prawidłowym wnioskowaniem), która dąży do nabycia jakichś szczególnych praw
    tylko na podstawie kryterium płci (a dokładnie płci pięknej). Jest to o tyle
    niekonsekwentne, że przecież jest to wyważanie otwartych już drzwi - polskie
    prawo gwarantuje równość praw. Jak każda utopijna wizja ludzkości jest
    skierowana oczywiście w lewą stronę, która z natury dąży do totalnej kontroli
    jednostki i całkowitej regulacji administracyjnej wszystkich sfer życia ludzi.
    Przedstwicielki nurtu "feministycznego" twierdzą - i o to mi chodziło w
    komentarzu - że inne prawa przysługują kobietom inne mężczyznom. Piszę w
    cudzysłowiu, bo ja jestem prawdziwym bezcudzysłowowym feministą, twierdząc, że
    najlepszym rozwiązaniem kwestii równości jest wolny rynek, który z natury swej
    promuje jednostki najlepsze. Z pozdrowieniami.
  • sceptyczna1 26.01.05, 09:44
    Dzięki serdeczne:-)
  • saltimbocca 26.01.05, 10:00
    bardzo proszę:)
  • chicarica 26.01.05, 06:35
    Paradoksalnie, jestem feministką :)
    --
    Forum Avon
  • zhudi 25.01.05, 12:53
    a mnie zastanawia tez jeszcze jedna rzecz. Czy myslalas Karioka o tym ze ten
    skok w bok moze sie okazac totalna klapa. To co czujesz teraz, co sie wydaje
    takie namietne jest przeciez glownie wykreowane w twojej glowie, a moze on sie
    wcale nie okaze takim Don Juanem i ze wcale "ognia" miedzy wami nie bedzie, jak
    myslisz?
  • rachela180 25.01.05, 13:06
    Karioke, napisze do Ciebie zaraz, nie chcę na forum, to b. osobiste :( sprawdz
    skrzynkę
    --
    Rachela pozdrawia
  • kasiak1 25.01.05, 20:11
    zastanów się jeszcze raz nad tym co chcesz zrobić. Według mnie jesteś skończoną
    egoistką. Jeśli chcesz to zrobić teraz to będziesz to robić zawsze, taka juz
    pewnie twoja natura.
    Na twoim miejscu rozwiaodłabym sie co prędzej by nie ranić męża i przede
    wszystkim dziecka. No i oczywiście nie dałabym ci prawa opieki nad dzieckiem,
    to pewnie trochę męczące mieć milion tatusiów - kochasiów mamusi.
    W ogóle temat poruszony przez ciebie nie jest wart wiekszej uwagi
  • karioka23 25.01.05, 21:02
    Najwidoczniej musiał być, skoro postanowiłas wziąć udział w dyskusji
    (przynajmniej sie udzielić)
  • gold12 26.01.05, 07:49
    Karioka....witaj dostałas mojego meilika????
  • karioka23 26.01.05, 09:10
    Czesć Kasiu, dostałam, ale nie miałam kiedy odpisac. Postaram sie zrobić to
    dzisiaj. Nie moge Cie na gg złapać.
    Mój nr 6495120
  • oxygen100 26.01.05, 09:15
    o matko karioka ale ty nie chcesz sie bzykac na oczach meza ani dziecka
    prawda?? Wiec czego oko nie widzialo.... przeciez nikomu krzywdy nie zrobi
    jesli nie poleci od razu z ozorem do meza. A kazdy ma prawo miec swoje mroczne
    sekrety hehe.
    --
    Wredne plany nie uknuja sie same!!!

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24676
  • karioka23 26.01.05, 09:27
    Ba, jasne, że nie na oczach męża. Jeszcze mam chyba resztki przyzwoitości. A
    nie wierze, ze wiekszość osób, które sie wypierają tu na forum wszystkiego co
    złe i niemoralne, nie ma na swoim koncie nawet małego grzechu. My jesteśmy
    tylko ludźmi i..... nic co ludzkie nie powinno być nam obce.
    Pozdrawiam serdecznie
  • saltimbocca 26.01.05, 09:48
    no dobra już, dobra. Powiedzmy sobie szczerze, że wszyscy żartowaliśmy i tak
    naprawdę, to zgadzamy się z Tobą. Dobrze robisz! Wszyscy naokoło zdradzają, to
    czemu i Ty nie możesz, nie?:) Przecież nikogo nie zabijasz ani nie gwałcisz.
    Sam miód. Myślę zresztą, że powinnaś jednak powiedzieć o tym mężowi - z
    pewnością uwielbia takie klimaty. A dziecko chyba też mogłoby się dowiedzieć,
    że mamę tak rozsadza miłość, że na jednego jej nie wystarcza. Z pozdrowieniami.
    P.S. Tłumacz tak sobie dalej. Ale licz się z tym, że skoro już pocisz się na
    tym forum, to zawsze będą tacy, którzy Cię poprą i tacy, którzy będą się
    burzyć. Podobnie jak i garstka tych, którym to najzwyczajniej w świecie zwisa i
    mają ubaw czytając niektóre komentarze. Pozwolę się zaliczyć do tej ostatniej
    kategorii. Po prostu rób jak chcesz, to Twój mąż, Twoja rodzina i tyle.
  • sceptyczna1 26.01.05, 09:48
    Nie wiem czy zauważyłaś, że w tym wszystkim nie chodzi o "wszystkich" tylko o
    Ciebie. Karioka, nie prosiłaś o rady, a dostałaś ich włącznie z ocenami całe
    mnóstwo, ale zastanów się czy nie ma w nich choć odrobiny racji, bo przecież i
    tak zrobisz jak uważasz. Pozdrawiam
  • viillemo 26.01.05, 09:49
    wiesz co karioka???? strasznie mi przykro, że to napiszę, ale im dłużej Ciebie
    czytam (szczególnie ten post) tym bardziej mam świadomość, że schodzisz na
    psy...przykre to strasznie...na poczatku byłam neutralna, stwierdziłam, że nikt
    nie ma prawa Cię potępiać(oprócz męża i dziecka), ale teraz szczególnie po tym
    poście doszła do mnie świadomość, że chyba jednak jesteś bardzo pustą
    kobietą...:((((((Przepraszam Cię bardzo, ale sama do tego doprowadziłaś:(((((
    --
    ...
  • capa_negra 26.01.05, 09:57
    Nie czytałam całego watku bo przyznaje sie, że mi sie nie chce :-)

    Ale doczytałam, że autorka ma 23 lata i 2 letnie dziecko i mam pytanie.
    Po jaka cholere było tak sie spieszyc z zamązpójściem i macierzyństwem???
    Czy nie należało sie najpierw wyszaleć za młodu???
    Poprostu wyszaleć i nie z jednego pieca zjeśc chleba ???

    --
    A weź ty takie rady, zwiń w ciasny rulonik i rozważ znaczenie słowa czopek.

    Każda pinezka ma dwie strony
  • saltimbocca 26.01.05, 11:39
    może wyglądać... ba!, ale czy tak wygląda? A to ona przed ślubem nie wiedziała
    że jej nie robi dobrze?
  • merlott 26.01.05, 16:51
    coz - istnieja rozne systemy wartosci, kazdy z nas inaczej traktuje przysiege
    malzenska, skok w bok.
    jeden zdradzi i bedzie nadal szczerze, z miloscia i ufnoscia patrzyl mezowi w
    oczy i mowil "kocham cie" i patrzyl dziecku w oczy i uczyl dziecko co to jest
    dobro a co to jest zlo.
    drugi zdradzi i juz nigdy nie spojrzy na meza i dziecko bez poczucia wstydu i
    wyrzutow sumienia.
    trzeci nie zdradzi, bo nie uwaza, ze przysiega malzenska to tylko tradycyjne
    bla bla i wie, ze gdyby to zrobil to naplulby mezowi w twarz i okazalby mu
    totalny brak szacunku.

    swiat i zycie to pokusy, ktorym mam wrazenie z coraz wieksza latwoscia i z
    coraz mniejszymi wyrzutami zaczynamy ulegac. umieraja zasasy, koncza sie
    wszelkie wartosci. staczamy sie. i to coraz szybciej i coraz glebiej. koszmar.

    --
    ------------------------------- ----
    tak mi dobrze, ze mam kogo kochac...
    ------------------------------- ----
  • wredoota 28.01.05, 00:04
    Rotfl?!
  • ala.b30 28.01.05, 09:14
    Świetnie Cię rozumiem, Karioka...Napisałam do Ciebie na prv, ale nie wiem, czy
    dotarło. W każdym razie pozdrawiam:-)
  • gaston1 04.02.05, 19:33
    Tzw. małżeństwo obowiązuje obie strony, które się na coś umawiają. Dla tych co
    nie wiedzą, to kościoł je wprowadził w 11 wieku, żeby każdy się nie pier.... z
    każdym i tak to dotrwało do teraz. Karioka (ani żaden żonaty samiec)nie ma
    prawa mieć gościa "na jeden raz" jak ma żone czy męża. Jak ty możesz pisać, że
    ona może sobie życie urozmaicić w taki sposób????? Gdzie wy macie sumienia ???
    (dotyczy to tak samo facetów tak robiących)

    Ja rozumie, że jest natura i tego się nie zmieni - ale po co zakładać rodziny?
    Żyjcie zgodnie z naturą jako single i nikt nie będzie wtedy krzywdzony. dawniej
    były jakieś sankcje społeczne na takie zdrady, a teraz ludziom odp... od tej
    swobody obyczajowej. Muszą być jakieś normy, bo wtedy inaczej wszystko się
    wali. Takiemu zachowaniu mówie NIE.
  • chicarica 04.02.05, 19:50
    No tak, ale wiesz, wtedy nie ma się tego wyższego statusu społecznego jako
    mężatka... i koleżanki-singielki nie zazdroszczą obrączki na palcu ;)
    --
    Forum Avon
  • haganga 18.02.05, 15:49
    MOŻE I JA SIE WTRĄCE. MOJA KOLEŻANKA BYŁA W PODOBNEJ SYTUACJI JAK TWOJA, PARE
    LAT PO ŚLUBIE Z MAŁYM DZIECKIEM. NA JEJ DRODZE POJAWIŁ SIĘ TEN NIEZNAJOMY , NO
    I STAŁO SIE I TO NIE RAZ I NIE DWA. PO PROSTU CHCIAŁA I JUZ! NIE MOGŁA NAD SOBA
    ZAPANOWAĆ. TYLKO O JEDNO IM SZŁO, ŻADNYCH ZOBOWIAZAŃ. MĄŻ NIE WIE, OPRÓCZ MNIE
    NIKT CHYBA WIECEJ. TERAZ SPOTYKA SIĘ Z KIMŚ JESZCZE. NA JEDNYM SIE NIE
    SKŃCZYŁO. JA JEJ NIE POTĘPIAM , TO MOJA PRZYJACIÓLKA, KTÓRA ZAWSZE MOŻE MI SIE
    ZWIEŻYC I CO NAJWAŻNIEJSZE NIE MA ŻADNYCH WYRZUTÓW SUMIENIA, WRĘCZ
    PRZECIWNIE... JAK JESTES PEWNA TO ...... SAMA WIESZ NAJLEPIEJ :-) POZDRAWIAM
  • belefegor 04.02.05, 19:42
    Tez cie rozumiem, troszke wspolczuje, bo z czasem zobaczysz ze chyba nie bylo
    warto, ale rozumiem. A moze zdazy sie tak ze wlasnie te twoje potrzeby i
    dazenia byly czyms co sprawilo ze bedziesz szczesliwa. Pozdrawiam
    --
    Belefegor

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka