Dodaj do ulubionych

Może temat nie na to forum ale....Pigułki

28.02.06, 13:10
Wiem,ze może to temat dość bardziej pasujący do forum antykoncepcja ale tam
rozmowy toczą się głównie wokół wyboru pigułki i ich skuteczności a ja mam
inną sprawę :)
Otóż mam prawie 29 lat od jakiś 9 biorę pigułki (różne, poczynając od Cilestu
poprzez harmonet, minulet, marvelon, teraz mercilon). I tak sobie ostatnio
coraz częściej myślę, czy ich nie odstawić choćby na 3 miesiące tak żeby
sprawdzić co i jak. Zanim zaczęłam brac pigułki moj cykl był bardzo
nieregularny - czasami miesiączka raz na kilka miesięcy. Ciekawa jestem jak
teraz funkcjonowałby mój organizm. Poza tym zastanawiam sie czy: cellulit by
sie zmniejszył, czy mniej puchły by mi oczy i nogi, czy zaczełabym mieć
pryszcze? Takich czy... jest dużo. A dla mnie największym CZY przestać na
kilka miesięcy jest niechęć do bycia w ciąży przez najbliższe dwa lata. Czy
któras z Was też brała różne pigułki przez kilka lat bez przerwy i odstawiła
na kilka miesięcy? Jaki był efekt? (chodzi mi o "odczucia" organizmu) I co z
zabezpieczeniem przed zajściem w ciążę? (przez miesiąc abstynencja? a potem
prezerwatytywy?) Jak powiedziałam - wiem, że często się takie wątkii pojawiają
ale wiecie jak to jest...chciałoby sie wiedzieć więcej :) Pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • dominique24 28.02.06, 13:20
    Ja przez 5 lat brałam pigulki i wreszcie je postanowilam odstawić.Okres pojawil
    sie w normalnym terminie i nadal tak jest-jest bardzo regularny.Co do organizmu
    to zauwazyłam same pozytywy-ladniejsza cera,troszkę schudłam,no i wieksze
    libido;)jednak to sprawa indywidualna,kazdy organizm reaguje inaczej.co do
    zabezbieczenia....to nie stosuję żadnego;)niech się dzieje wola
    Nieba....Pozdrawiam
  • pucek77 28.02.06, 13:25
    Najbardziej spodobało mi się "niech się dzieje wola Nieba" :) Dziękuję za
    odpowiedź - chyba podświadomie szukam argumetów przekonujących mnie do zrobienia
    przerwy :)
  • enith 28.02.06, 15:24
    Kilka razy mieniałam pigułki robiąc przy okazji kilkumiesięczne przerwy.
    Zazwyczaj pierwszy okres po odstawieniu spóźniał mi się o jakieś 14 dni (i
    oczywiście miałam schizę ciążową). Od 2 lat hormonów nie biorę i zabezpieczam
    się wyłącznie prezerwatywą, z dobrym skutkiem. Cellulit mi się nie zmniejszył :
    (, okres znówu mam lekko nieuregulowany i długi (do 8 dni). Duży plus to to, że
    nawet po odstawieniu hormonów okres nie jest już tak bolesny (mogę normalnie
    funkcjonować). Może warto zrobić przerwę, żeby zobaczyć jak funkcjonują
    jajniki, czy masz owulacje, czy będziesz mniej ociężała, w końcu bierzesz już 9
    lat.
  • agnieszka_z-d 28.02.06, 22:07
    Dwie rozkminki przychodzą mi do głowy po przeczytaniu Twojego postu:
    1. Brałaś marvelon??? Przecież on jest dla kobiet po 30-stce a już na pewno dla
    kobiet po dziecku!!!
    2. Chyba trafiałaś na samych wyluzowanych ginusiów. Przecież trzeba robić
    przerwę na 2 miesiące co około 2 lata. Fakt - moja jedna Pani Gino była właśnie
    wyluzowana i się tylko popukała w głowę jak jej powiedziałam, że chcę sobie
    zrobić przerwę w pigułkach. Ale różne są szkoły i różni są lekarze. A po 9
    latach to już chyba praktycznie każdy powie Ci, że czas na przerwę.
    A jak mój organizm zareagował w czasie przerwy?? W pierwszym cyklu chyba w
    ogóle nie miałam dni płodnych (nie zaobserwowałam objawów), ale za to w drugim
    cyklu miałam dni płodne aż dwa razy:-) Cóż.. Chyba jednak musiał trochę
    odetchnąć mój układ;-)
    Pozdrawiam!!!
    --
    Agnieszka
  • pucek77 28.02.06, 22:36
    Hej, dzięki za odp. Może pomyliłam nazwę i to nie był marvelon? Chociaż...chyba
    jednak tak. To jest właśnie problem - lekarze - nie trafilam do tej pory na
    kogoś kto wzbudzilby moje zaufanie, kogoś kto by doradził i poparł swoje rady
    wiedzą fachową :( Dbam o siebie, robię badania, ogólnie dobrze się czuję,
    organizm tez funkcjonuje ok. Czasem tak sobie tylko myślę czy nie sprawdzić
    jakby było bez...jeszcze raz dzięki za odp :) Ps - jutro idę do gin, ciekawe co
    powie...
  • pepperann 28.02.06, 23:26
    Hej,
    Ja też długo brałam tabletki. Ginekolog kazał robić przerwy co rok - półtora.
    Nie tyle, zeby sprawdzić, czy okres "dobrze chodzi", ale rpzede wszystkim, by
    wtedy zrobić tzw. próby wątrobowe (to badanie krwi), czy hormony nie obciążają
    wątroby. Czułam się w tych przerwach lepiej, na seks miałm więcej ochoty. Ale
    pryszczy było więcej ;-)

    przyznam, że się dziwię, że Ci nie kazali robić przerw. Wszystkie dziewczyne,
    któe znam, je robiły.

    W przerwach - używałam prezerwatyw, a jak akurat odczuwałam totalną panikę, w
    środku cyklu to prezerwatywy + globulki (ale to niezły syf). Mój gine twierdzi,
    że prezerwatyw powinno się zawsze używać z drugim środkiem, bo inaczej nie ma
    100 % pewności.

    Teraz jestem na plastrach evra, ktore podobno mniej szkodzą i nie trzeba robić
    przerw.
  • enith 01.03.06, 01:36
    Nie wiem, kto powiedział Ci, że Evra mniej szkodzi (lub pomaga). Fakt, że
    hormon dostaje się do krwioobiegu przez skórę nie ma większego znaczenia (a są
    nawet podejrzenia, że dostaje się go do krwi znacznie więcej niż przy
    tradycyjnych pigułkach, jako, że hormony w Evrze nie przechodzą przez żołądek,
    gdzie częściowo byłyby zneutralizowane).
    Jeśli chodzi zaś o przerwy to ja nie spotkałam się z ginekologiem, który by je
    zalecał. Zdarzało mi się przechodzić z jednych pigułek w drugie w cyklu jeden
    po drugim. O przerwach wypowiedziała się jedna z lekarek twierdząc, że miały
    one rację bytu za czasów naszych mam, kiedy pigułki zawierały naprawdę końską
    dawkę hormonów i przerwa była konieczna. Ja je robiłam raczej z własnej, niż
    lekarza, inicjatywy.
  • judith79 01.03.06, 14:05
    ale rpzede wszystkim, by
    >wtedy zrobić tzw. próby wątrobowe
    ??? nie widze zwiazku, jakies brednie.
    --
    "Lepiej rządzić w piekle niż służyć w niebie"
  • kiecha3 01.03.06, 06:57
    primo: należałoby sie kierować ulotką od pigółek.. co tam jest napisane... raz
    na 2 lata przerwa ( tak mi się wydaje, nie pamiętam)
    secundo: różne są szkoły i rózne tezy.. ja sie spotkałamz taką( wypowiedzianą
    przez pielęgniarkę biorąca piguły już któryś rok): ja nie robię przerwy, bo mój
    organizm sie do tego już przyzwyczaił.. teraz to tak jak bym codziennie zjadała
    jabłko.. jak przestanę mój organizm będzie tego potrzebował" ja sie z tym
    niezgadzam..
    tercio: pigułki działaja na organizm tak by jemu się wydawało że jest w ciąży
    (wtedy nie uwalnia jajeczek).. noż do jasnej anielki.. jesteś w 9-cio letniej
    ciąży..chyba warto zrobić przerwę co????
    --
    dysortografik....
  • ewelita 01.03.06, 08:59
    Myślę, ze odstawienie pigułek na miesiąc, dwa niewiele ci da. Organizm po nich
    jest tak rozregulowany, że potrzebuje czasu. Ja odstawiłam pigułki po 6 latach
    brania na ok. dwa lata. Przez pierwsze miesiące okres miałam co 40, 50 dni.
    Bolesne miesiączki, wysyp pryszczy na plecach i twarzy, zmienne nastroje, itp.
    Nie wiem, czy płodność wróciła, w zasadzie nie zabezpieczaliśmy się jakoś
    szczególnie ( prezerwatywa, lub czasem bez niej) i nic nie było. Myslę, ze
    dopiero taki dłuższy okres czasu bez pigułek moze ci coś powiedzieć. Ja po
    dwuletniej przerwie powróciłam do pigułek ( najpierw Novynette, teraz Yasmin)
    narazie jest ok, ale biorąc pigułki od wczesnych lat młodości (20 lat)nie wiem
    w zasadzie jak funkcjonuje moj organizm, jakie mam normalne cykle, czy bolesne
    miesiączki, czy w ogóle jestem płodna?? Niedługo będę strarać się o dziecko i
    to będzie próba generalna, mam nadzieję, że wszystko będzie ok.
    --
    Gdy zamykasz lodówkę to właśnie Chuck Norris gasi w niej światło
  • dunia77 01.03.06, 12:45
    Te slynne "przerwy" to chyba wymysl polskich ginekologow, bo nikt inny na
    swiecie o tym nie slyszal. Powiem wiecej, wiekszosc lekarzy powie Ci, ze 1-2
    miesieczna przerwa co rok-poltora tylko zaszkodzi Twojemu organizmowi.

    Przyznam Ci sie szczerze, ze sama bylam zwolenniczka tego postepowania, dopoki
    nie zapoznalam sie ze statystykami. Wyglada na to, ze powrot do plodnosci nie
    zalezy od tego, ile bralas pigulki, a raczej jest cecha indywidualna organizmu.
    Tak wiec nie ma znaczenia, czy bralas pigulki trzy czy dziewiec lat, powrot do
    owulacji zajmie Ci tyle samo.

    To co tutaj czytam, to niestety same przesady. Oczywiscie, przerwa w zazywaniu
    pigulek jest konieczna jesli chcesz/musisz zrobic badania poziomu hormonow
    plciowych, ale zeby robic proby watrobowe ? LOL.

    Tak wiec moim zdaniem, "przerwy" w zazywaniu pigulek nie sa konieczne ze
    wzgledow zdrowotnych (raczej wrecz przeciwnie), ale jesli naprawde zzera Cie
    ciekawosc to go ahead ;-)
    Wiekszosc kobiet odstawiajac pigulki zauwaza zwiekszone libido, czasem nastepuje
    pogorszenie stanu skory i wlosow. Jesli chcesz sprawdzic swoja plodnosc to nie
    sugeruj sie sama menstruacja, bo dla okresu potabletkowego charakterystyczne sa
    cykle bezowulacyjne.
    Tyle od rowiesniczki z podobnym stazem tabletkowym :-)
  • pucek77 01.03.06, 13:21
    Dzięki za odp :) W pn idę do gin na kontrolę, zrobię badania, podpytam się może
    o inne pigułki i przerwy chyba raczej nie zrobię...nie sądzę żebym trafiała na
    samych lekkoduchów wśród lekarzy. Raczej zawsze słyszałam że przerwa 2-3
    miesiące tylko mnie rozreguluje, że trzeba robić badania sprawdzać jak wątroba
    funkcjonuje i tyle. Po postach, szczególnie po Twoim , zapał do odstawienia mi
    osłabł i chyba nie zdecyduje się na przerwę, szczególnie jak sobie o pryszczach
    potencjalnych pomyśle :)
  • pucek77 01.03.06, 13:21
    Dzięki Dziewczyny za wszystkie odpowiedzi :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.