Dodaj do ulubionych

Pożegnanie młodych i prezent ślubny od rodziców

11.04.06, 08:40
Wiem,że macie juz za sobą ślub i wesele.
Powiedzcie mi jak wygląda pożegnanie młodych przez matkę /wdowę/ panny młodej.
Czy rodzice dają prezent ślubny i mniej więcej w jakiej wysokości.
Wcześniej córka otrzymała znaczną kwotę 40 tys. i przeznaczyła to na budowę
domu.
Zaznaczam,że mam niezbyt duża emeryturę.
W jakich granicach mniej więcej prezent od rodziców.
Edytor zaawansowany
  • 11.04.06, 09:01
    Ja moge tylko napisac jak bylo u mnie, ale najpierw musze powiedziec, ze te wszystkie posty o
    kalkulacjach, ktore przeprowadzaja mlodzi doprowadzaja mnie do szalu.
    Ciagle tylko wypisuja o tym ile to POWINIEN dac im gosc i oburzaja sie, ze wesele sie nie
    zwrocilo!
    Wiem, ze moze od rodzicow oczekuje sie czegos wiecej, ale chyba nie kazdy rodzic musi im
    postawic nowy samochod pod dom!
    Moi rodzice byli wg mnie bardzo hojni - nie oczekiwalam tego od nich - i dorzucili sie do
    finansowania wesela. Dostalismy od nich 2000 euro (bo wesele odbylo sie w Niemczech), a od
    rodzicow meza (Niemca) 1200 w prezencie.
    Niestety nie moge Pani napisac jak wyglada pozegnanie mlodych, bo nie mielismy. Szczerze
    mowiac do tej chwili nawet nie wiedzialam, ze cos takiego istnieje :-)
    Nie znam Pani corki, ale mam nadzieje, ze nie jest jedna z tych, ktore oczekuja tak wielkich
    prezentow. To wazny moment w zyciu i milo jest dostac ladny prezent, moze i drogi, ale nie
    powinien on zagrazac Pani egzystencji!
    Pozdrawiam
    Gosia
  • 11.04.06, 09:07
    Wnerwiają mnie "kochane dzieci", które mają niebanalne wymagania wobez rodziców.
    A lata opieki to nie jest wystarczający prezent? Na ślubie dziękuje sie rodzicom
    za ich trud wychowawczy i lata poświęceń. Moja mama akurat zafundowała nam 2
    komplety pięknej pościeli i parę akcesoriów do umeblowania. Wyszło to w
    granicach ok. 500 zł i uważam, że to bardzo dobry prezent! A na samochód i
    mieszkanko to młodzi niech zarabiaja sami!Może jestem dziwnym dzieckiem, ale nie
    uważam żeby rodzicie byli coś winni dzieciom.
  • 11.04.06, 09:16
    pani zofio
    pani już corkę wspomogła finansowo
    skąd to parcie na dodatkowy prezent na który pani nie moze sobie pozwolic?
    drobiazg jesli już
    posciel
    sztucce
    bez przesady :)

    --
    A gdybyśmy tak zbudowali wielkiego, drewnianego borsuka?
  • 11.04.06, 10:34
    podpisuje się pod jej postem.
    Nie kalkulować, rodzice, to nie maszynki do produkowania banknotów, do licha,
    choć jak czytam niektóre posty, to zastanawiam się, czy niektórzy tak nie myślą.

    Wesprzeć, być zawsze wsparciem, wiadomo, że w małżeństwie mogą przyjść różne
    chwile. Być dobrą , z poczuciem humoru nie narzucającą się teściową, a wszystko
    będzie dobrze!
    --
    Japonia
    Kabaty
    GRECJA i wyspy greckie
  • 11.04.06, 09:33
    Nie mialam pozegnania przez rodzicow. Nawet takie symboliczne raczej
    niekoniecznie dobrze by na mnie wplynelo... Nie wiedzialam, ze cos takiego sie
    odbywa, ale mysle, ze to zalezy od regionu kraju lub zwyczajnie tradycji
    rodzinnych.
    Pani Zofio, Pani dzieci juz dostaly prezent, mysle, ze niewielu rodzicow jest w
    stanie sprezetowac 40 tys zl i niewiele dzieci tego oczekuje. Uwazam, ze to byl
    wspanialy, niecodzienny prezent, bo pozwolil Pani corce rozpoczac (dokonczyc)
    budowe domu, co pewnie jest jej marzeniem.
    Ale... na tym prosze poprzestac. Jesli nie, moze sie okazac, ze na chrzest
    wnuka bedzie Pani musiala sprzedac swoja watrobe, bo dzieci beda oczekiwaly
    niebotycznej kwoty. Mysle, ze zwyczajnie przypomniec im, ze to byl prezent od
    Pani dla nich i zakupic jakis drobiazg potrzebny mlodym: ladny komplet
    poscieli, nawet reczniki czy moze komplet ladnych garnkow etc. cos, czego
    jeszcze moga nie miec. Prosze zapytac corki czy ziecia co by im sie przydalo.
    Jestem przekonana, ze corka zdaje sobie sprawe z Pani sytuacji i nie bedzie
    oczekiwala niczego wiecej.
    Pozdrawiam.
  • 11.04.06, 09:41
    Moim zdaniem te 40 tys to aż nadto, córka na pewno to docenia i nie oczkuje
    więcej prezentów. Ja uważam, że jeśli chce Pani jeszcze coś koniecznie
    sprezentować
    to powinien to być jakiś pamiątkowy drobiazg, np srebrne łyżeczki lub cukiernica
    (to nie jest takie drogie), żeby dzieci miały pamiątkę, którą bedą wspominać
    jako sympatyczny prezent od Pani.
    Co do pożegnania, to nie wiem.

    --
    When people agree with me I always feel that I must be wrong...
    Koty
    Kliknijta w pajaca
  • 11.04.06, 12:05
    corka dostala juz ogromny prezent i dobrze zainwestowala.
    Zastanawia mnie, skad sie pojawia takie pytanie w relacji matka-corka.
    Co innego prezenty dla dalszej rodziny, znajomych i rodzinach o roznej
    zamoznosci - ale w relacji matka-corka nie powinno byc pytan typu za ile
    prezent.
    Wydaje mi sie, ze latwo jest kupic prezent wlasnej corce, porozmawiac o tym.
    Kto zna lepiej gust i potrzeby corki? Corka zapewne wie ile dostaje Pani
    emerytury i jakie ma Pani wydatki i nie oczekuje czegos ponad mozliwosci i w
    przypadku jakiegos drobiazgu nie bedzie sie wyplakiwac na forum. Niech prezent
    ma wartosc symboliczna a nie pieniezna.

    Moja mama tez jest samotna, nie bylo jakiegos szczegolnego pozegnania, ale my
    tez nie jestesmy zbytnio tradycyjne.
  • 11.04.06, 16:03
    Ponieważ moim rodzice zrobili dla mnie bardzo dużo w dziedzinie urządzania
    mieszkania etc., nie oczekiwałabym od nich innych prezentów ślubnych. Oni na
    pewno chcieliby jednak trochę uczcić taki dzień, mam nadzieję, że niczym powyżej
    200zł.
  • 11.04.06, 18:34
    Dla mnie jest czymś chorym pytanie o takie rzeczy na forum.

    Chcesz coś dać porozmawiaj z córką, powiedz jaką kwotą dysponujesz i co by
    chciała w ramach tej kwoty do nowego domu..

    Nie chcesz nic dawać, bo "już" dałaś, to O.K.
  • 11.04.06, 18:36
    To pisałam ja córka - bo mama się nie wylogowała z mojego komputera, chyba
    specjalnie zostawiając ten post..

    Jest mi b. przykro, ale to nie rozmowa na forum
  • 11.04.06, 19:13
    Dziwnie się zachowujecie.A nie możecie sobie same pogadać przy kawce zamiast
    porozumiewać się przez forum?
  • 11.04.06, 20:34
    a co niestosownego widzisz w pytaniu Mamy? wydaje mi się, że w Jej poście nie
    było ani słowa personalnie skierowanego do Ciebie. czy odpowiedzi forumowiczek
    Cię zdenerwowały? rozumiem, że masz już komplet pościeli i sztućce...
  • 12.04.06, 11:51
    No, ale mnie by też było przykro, gdyby moja mama po pierwsze miała podobne
    wątpliwości a po drugie - nie mogła ich rozwiać w gronie rodzinnym. To
    naturalne, że w peirwszej chwili człowiek się trochę denerwuje czymś takim.
  • 12.04.06, 14:00
    po tym co napisała Pani córka odnoszę wrażenie iż oczekuje ona jak najbardziej
    DROGIEGO prezentu od Pani.(powiedz jaką kwotą dysponujesz Nie chcesz nic dawać,
    bo "już" dałaś, to O.K. )
    Jakies ogromne pretensje wyczuwam...
    Jesli tak jest to bardzo mi przykro. Ja od moich rodziców jako takiego prezentu
    nie dostałam i nie oczekiwałam. Współfinansowali wesele i to było dla mnie dużo.

    Kwota 40 tys jest dla mnie ogromna i nie śmiałabym prosić (czy- o zgrozo!!-
    uważać) ze należy mi sie coś jeszcze.
    Pozdrawiam serdecznie.
  • 12.04.06, 07:51
    Do napisania zapytania na Forum zdecydowałam się po rozmowie z siostrą na temat
    prezentu ślubnego od rodziców.
    Siostra wydała dwie córki za mąż i opłaciła im przyjęcie ślubne na 50 osób oraz
    każda z nich otrzymała na prezent ślubny po 10 tysięcy złotych.
    Po tej rozmowie zmartwiłam się,bo mnie nie stać obecnie na opłacenie przyjęcia
    ślubnego i prezentu w podobnej kwocie.
    Nie mogę więcej przeznaczyć na prezent ślubny niż kwotę do 300.00 złotych.
    Znajomych rodziców nie zamierzam pytać o wysokość prezentu dla ich dzieci,
    gdyż unaliby to za wścibstwo.
    Nie chciałabym wyjść na matkę, której żal pieniędzy na prezent ślubny.

    PS. Córka, jeżeli tylko zechce, może z domu wziąć /nowe, nie używane/ na
    wyposażenie, wszystko co niezbędne w kuchni, ręczniki, kołdry puchowe,pościel.
  • 12.04.06, 09:12
    pani zofio ale dlaczego pani się tłumaczy?
    pani prawo pytac
    ale po co te tłumaczenia?
    i co to kogo obchodzi ile pani córce da
    a jak się znajomi i rodzina będą pytac to proszę cwiczyc asertywne odpowiedzi :)
    pozdrawiam
  • 12.04.06, 09:54
    Ludzie! Żyjcie po swojemu, a nie oglądając się na dalszą rodzinę, czy
    znajomych.
    Naprawdę uważacie, że w układach wewnątrz rodziny należy stosować
    kryterium "czy to wypada"?
    Nie lepiej "czy to sprawi przyjemność"?
  • 12.04.06, 13:50
    ...a mi teściowa w dniu ślubu powiedziała że "prezent dostaniemy później" bo wiem jak to jest... i owszem wszystko mogę zrozumieć ale teraz jestem 2 lata po ślubie i prezentu jak dotąd ni widu ni słychu... nie chodzi mi o pieniądze bo mogła sprezentować pościel czy choćby filiżanki, po prostu cokolwiek, jakiś symbol a tu nic;( Zarówno ona jak i teść pracują... ale zostawiając to, jeśli to była ściema to po co w ogóle o tym mówiła??! Zresztą ona wiele obiecuje i mówi, niestety są to obietnice bez pokrycia i o to mam do niej żal, nie o to że nic od teściów nie dostaliśmy ale o to, że naobiecywali mnóstwo rzeczy a kiedy przyszło co do czego to nabrali wody w usta;o i teraz zachowują się tak jakby tematu nie było...brr
  • 12.04.06, 14:05
    Aż wytrzymać nie mogę jak to czytam..! Pani Zofio czy więc córka oczekuje by
    teraz dostać drugie 40 tys na urządzenie mieszkania? !
    Czy może zluzuje i zauważy że Pani ma określoną ilość pieniędzy które jej się
    nie należą.
    (przepraszam ae zupełnie nie pałam sympatią do Pani córki po przeczytaniu tego
    wszytskiego...)
  • 12.04.06, 20:24
    Córka nie oczekuje, ale symboliczny prezent ślubny chce ofiarować córce, aby
    miała pamiatkę ślubną od matki.
    Zawsze dla mnie najtrudniejszy jest wybór prezentu,aby podobał się
    przyjmującemu.
  • 12.04.06, 22:18
    a my będziemy ślubować za nie całe 3 miesiące i dopiero po przeczytaniu tego
    postu uświadomiłam sobie, że mi nawet przez moment nie przeszło przez myśl,
    żeby oczekiwać prezentu od mamy czy też przyszłych teściów. po prostu nawet nie
    pomyślałam, że rodzice też dają prezenty. hm. dla mnie rodzice mają być
    najważniejszymi gośćmi i dobrze się bawić. nie chcę prezentu, chcę tylko
    dobrego słowa i akceptacji naszej decyzji :)
    czego i Pani i Córce życzę :)
    --
    SPRZEDAM SUKNIĘ ŚLUBNĄ
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=39&w=39502297
  • 15.12.16, 11:42
    Chcemy podarować młodym taką mozaikę jak na mozaikowo.pl czy uważacie, że to dobry pomysł?
  • 25.12.16, 17:12
    Może coś oryginalnego jak: edusklep.pl/sztuka-bogacenia-sie.html w sumie trafia w dzisiejsze potrzeby młodego małżeństwa :D

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.