małżeństwo katoliczki z muzułmaninem... Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Wkrótce zamierzam poślubić mężczyznę, który jest muzułmaninem...wiem, poznaje
    dopiero jego kulturę i religię, gdyby jednak znalazł się ktoś, kto może
    podzielić się własnymi doświadczeniami i chciał je tu opisac, to będę
    wdzięczna..niezależnie od tego czy są to pozytywne czy też negatywne opinie.
    • powiem tak,
      jesli zostajecie w Polsce to moze byc OK
      jesli chcesz wyjechac z nim - to wg mnie bedzie nieciekawie

      mam troche obserwacji wlasnych z akademika, gdzie takich par troche bylo
    • Wydaje mi sie, ze na tym forum za duzo takich osob nie znajdziesz. Kiedys na
      forach gazeta.pl widzialam calutkie forum o ciekawiacej cie tematyce.


      --
      Make love, not war :)
      • Sa cale ksiazki na ten temat... Zakladam, ze to nie muzulmanin - polski Tatar,
        tylko obcokrajowiec...Przede wszystkim uswiadom sobie (jelsi Twoj maz jest osoba
        praktykujaca, a nie np, formylnym muzulmaninem, ktory tak naprawde sam nie wie,
        czy wierzy), w momencie poslubienia przez niego osoby wyzanjaca jedna z tzw.
        religii ksiegi, stajesz sie formalnie muzulmanka, bedaca wlasnoscia rodziny
        meza. Dzieci takze beda podlegaly jego rodzinie...Polecam goraco lekture
        wspomnien kobiet, takze POlek, ktore po slubie przzyly jedno z najwiekszych
        zdziwien swego zycia...
        • annajustyna napisała:

          > Sa cale ksiazki na ten temat... Zakladam, ze to nie muzulmanin - polski Tatar,
          > tylko obcokrajowiec...Przede wszystkim uswiadom sobie (jelsi Twoj maz jest
          osob
          > a
          > praktykujaca, a nie np, formylnym muzulmaninem, ktory tak naprawde sam nie wie
          > ,
          > czy wierzy), w momencie poslubienia przez niego osoby wyzanjaca jedna z tzw.
          > religii ksiegi, stajesz sie formalnie muzulmanka, bedaca wlasnoscia rodziny


          zwariowałaś?? muzułmanin może brac ślub z muzułmankami, chrześcijankami lub
          zydówkami i nie muszą one po ślubie zmieniac wiary

          natomiast dzieci z takiego związku winny być muzułmanami


          --
          Zapraszam na forum o krajach arabskich oraz do galerii ze zdjęciami z krajów arabskich
          • Kto jak kto ale TY powinnas znac podsatwy Islamu, liczy się TYLKO wiara
            mężczyzny i ona określa byt kobiety.

            Spróbuj wyjść z krzyżykiem na szyi w kraju muzułmańskim np. w Arabii
            Saudyjskiej, kamieniowanie zapewnione.

            • droga_polowka napisał:

              > Kto jak kto ale TY powinnas znac podsatwy Islamu, liczy się TYLKO wiara
              > mężczyzny i ona określa byt kobiety.
              >
              > Spróbuj wyjść z krzyżykiem na szyi w kraju muzułmańskim np. w Arabii
              > Saudyjskiej, kamieniowanie zapewnione.
              >
              >

              ponownie ignoracnja
              Saudi jest specyficznym krajem. wyjdzi z krzyzykiem w T%unezji Maroko Egipcie
              Turcji Iraku....nie zmyslaj jesli nie masz z abardzo pojecia o czym piszesz a
              tylko gdzies cos slyszalas
              --
              [url][img]b2.lilypie.com/u5yup2/.png[/img][/url]
              • Zmyślasz STRASZNIE, dobrze wyjdź w proponowanym przez ciebie Egipcie czy
                Tunezji z krzyżykiem w miejscu nieturystycznie nie chronionym przez wojsko,
                policję i tajniaków.

                W Egipcie jest trochę takich miejsc, nawet w samym Kairze. Proponuję dowolny
                miejscowy bazar, na który nie przychodzą turyści taki zwykły, których są setki
                na przedmieściach Kairu.. Tutaj krzyżyk to AŻ NADTO, wystarczą nie zakryte
                ramiona i kamienie polecą w twoją stronę.

                A może spacerek po jakiejś nieturystycznej oazie/mieścinie w zachodnim Egipcie?
                Jak oczywiście wypuści cię wojsko poza turystyczne enklawy.
                • ale o co Ci chodzi?? w Egipcie sa przeciez Koptowie, w Tunezji tez sa
                  chrzescijanie, a spojrz na Syrie czy Liban..nie dramatyzujesz troche?
                  wyluzuj

                  poza tym w tolerancyjnej polsce, gdzie jest wolnosc wyznania tez mozna dostac
                  za to, ze sie jest muzulmaninem/nka, wiec spasuj z lekka.
                  poza tym nie rozumiem czemus ie tak dziwisz, przeciez jestes przekonana, ze
                  kraje arabskie sa raczej zafonae wiec nie wponno Cie to dziwic..to nie jest
                  europa.
                  --
                  [url][img]b2.lilypie.com/u5yup2/.png[/img][/url]
                • A ja bylam w Tunezji i podrozowalam z narzeczonym sama. I nosilam krzyzyk na
                  szyi - bo zawsze nosze. Tunezja jest bardzo spokojna. Nawet jeden arab sie
                  zainteresowal nim, ale nie pod wzgledem religijnym, tylko chcial kupic:)
                  • Nie wiem gdzie byłaś dokładnie, jeżeli w promieniu kilometra był jakiś inny
                    turysta to znaczy iż byli tam także tajniacy i policja ochraniający to miejsce.
                    Enklawy turystyczne to takie zamknięte getta w których jest bardzo bezpiecznie.
                    Piszę jednak o takich miejscach gdzie turyści nie jeżdżą a policja nie
                    kontroluje sytuacji.

                    Taką enklawą turystyczną jest np. Hurghada w Egipcie 80 km wybrzeża zamknięte
                    zasiekami i kordonami policji po obu stronach. Będąc w środku tego się nie
                    widzi, ale NIKT nie pozwoli pojechać samemu gdzieś dalej, poza teren. Takim
                    miejscem gdzie łatwo się urwać policji jest Kair, to miasto gigant i tam można
                    zrozumieć, co to znaczy oberwać kamieniami za to tylko iż jest się kobietą z
                    odkrytymi ramionami.
                • droga_polowka napisał:

                  > Zmyślasz STRASZNIE, dobrze wyjdź w proponowanym przez ciebie Egipcie czy
                  > Tunezji z krzyżykiem w miejscu nieturystycznie nie chronionym przez wojsko,
                  > policję i tajniaków.
                  >
                  > W Egipcie jest trochę takich miejsc, nawet w samym Kairze. Proponuję dowolny
                  > miejscowy bazar, na który nie przychodzą turyści taki zwykły, których są
                  setki
                  > na przedmieściach Kairu.. Tutaj krzyżyk to AŻ NADTO, wystarczą nie zakryte
                  > ramiona i kamienie polecą w twoją stronę.
                  >
                  > A może spacerek po jakiejś nieturystycznej oazie/mieścinie w zachodnim
                  Egipcie?
                  >
                  > Jak oczywiście wypuści cię wojsko poza turystyczne enklawy.

                  ja bedąc w krajach arabskich, w tym w Egipcie, przebywam przede wszystkim w
                  nieturystycznych enklawach. jakoś jak do tej pory nie
                  doświadczyłam "przyjemności" obrzucenia mnie kamieniami

                  --
                  Zapraszam na forum o krajach arabskich oraz do galerii ze zdjęciami z krajów arabskich
                • Co ty za bzdury piszesz, nikt nie rzuca kamieniami za noszenie krzyżyka w
                  Egipcie. Zresztą tam jest kilkuprocentowa mniejszość chrześcijańska i nie jest
                  prześladowana więc to chyba o tym świadczy.
            • droga_polowka napisał:

              > Spróbuj wyjść z krzyżykiem na szyi w kraju muzułmańskim np. w Arabii
              > Saudyjskiej, kamieniowanie zapewnione.
              >
              a czemu dajesz najbardziej radykalny przykład?
              spróbuj wyjść z krzyżykiem w Libanie, Syrii, Jordanii, Palestynie, Egipcie i
              wielu innych krajach arabskich i nic ci się nie stanie
              w krajach arabskich żyją także chrześcijanie

              --
              Zapraszam na forum o krajach arabskich oraz do galerii ze zdjęciami z krajów arabskich
    • Moja koleżanka wyszła jakiś czas temu za mąż za Syryjczyka(chyba Syryjczyka,choć nie ma to tak dużego znaczenia). Praktykującego muzułmanina.Na początku było super - egzotyczny mąż itd. Problem polegał na tym, że on jej naobiecywał, że będzie dla niej dobry, że podczas studiów w Polsce zrozumiał, że należy szanować kobietę (wcześniej widocznie myślał inaczej), że jej zdanie się liczy, że nie nalezy do niego itd. Obiecał jej nawet, że zostaną w Polsce i dzieci będę katolikami.Ona uwierzyła, bo się zakochała na zabój.Poza tym mąż robił zdecydowanie dobre wrażenie, obiecywał, że zostaną w Polsce i że będą tu sobie spokojnie mieszkać.
      I przez pierwsze 4 lata faktycznie tak było. On pracował w jakiejś firmie prowadzącej interesy z krajami arabskimi, ona po urodzeniu 2 dziecka postanowiła, że zostanie jakiś czas z dziećmi w domu.
      W tym czasie mąż ani razu nie był w swojej ojczyźnie. W końcu - po 4 latach małżeństwa postanowili odwiedzić rodzinę męża. Jak tylko wjechali do kraju - dzieci zostały jej zabrane.Rodzina męża po prostu je ukryła.Oświadczyli jej, że jak chce widywać dzieci, to musi stać się pożądną muzułmanką i posłuszną żoną. Mąż zmienił się o 180 stopni.Ona nie chciała tak żyć.Wróciła do kraju i toczy walkę o dzieci. Choć na razie nic nie zdziałała i nie widziała dzieci od pół roku. To dramat.Zastanów się.
      • jeny co za zacofanie?dziewczyny, pewnie obok was sąsiad bije sąsiadke co
        wieczór i gwłaci dzieci-takie straszne rzeczy o których piszecie zdażaja się
        wszędzie, i są niezalezne od kraju pochodzenia. Moj mąz jest arabem, pół
        arabem, jego rodzina to muzułmanie, mama jest niemką, i wychodząc za jego tatę
        wcale nie stała sie nagle muzulmanką, mój mąż urzodził sie w polsce ale zaraz
        po urzodzeniu rodice wujechali do emiratów by tam rozpocząc zyecie, i sa nadal
        razem, ale juz w polsce, gdyż moja teściowa nie mogła znieść tego ze tam nie
        mogla znaleść pracy przez bardzo dlugi czas, wiec zdecydowali wrocic po 10
        latach. jesli chodzi o religie mojego meza to jest wlasciewie nieokreslona,
        jest wszytskim po trochu, muzulmaninem, kiedy jest ramadan a katolikiem gdy
        boze narodzenie:)fajnie:)przeraza mnie to co tu piszecie na temat traktowania
        kobiet przez muzulmanów, byc moze teakie rzeczy sie dazaja ale w przypadku
        bardzo mocno zacofanych muzulmanów jesli mozna to tak nazwac, jesli twoj maz
        jest wykształocony i jego rodzina tez, sa kosmopolityczni, i maja ogolnie
        szerokie choryzonty to to o czym pisza tu inne dziewczyny nie bedzie mailo
        miejsca na 100%, poza tym arzdze przeczytac koran i wówczas dowiesz sie jak
        koran mowi o kobietach i trktowaniu ich przez mezczyzn....to duzo ci powie, a t
        opinie na temat tego co jest w wkoranie pochodza raczej od osob ktore w tej
        religii malo sie orientuja, bo koran nakazuje szanowac kobiete ponad
        wsyztsko!!!!!
        zachecam do lektury!
        pzdr
        • Taa. Pewnie, ze zalezy od czlowieka. Ale nie zaprzeczysz chyba, ze sytuacje
          opisane przez twoja przedmowczynie zdarzaja sie naprawde i ze nie da sie wejrzec
          w dusze czlowiekowi i okreslic, co mu sie tam czai. Maz opisanej tu kolezanki
          tez robil swietne wrazenie i bylo niby OK, a jak sie skonczylo to przeczytalas.

          Nie jestem przeciwniczka malzenstw mieszanych i nie mowie, ze kazdy Muzulmanin
          czy Arab to psychopata wywozacy swoje dzieci za granice i traktujacy kobiete jak
          wlasnosc, ale faktyczne ryzyko, ze sie tak stanie jest mimo wszystko wieksze,
          niz w przypadku zwiazania sie z przedstawicielem kultury europejskiej.

          Gdzie tu zacofanie? W tym ze dziewczyna opisala historie kolezanki czy w tym, ze
          w nia wierzymy?

          --
          Make love, not war :)
          • Istnieje też duzo innych różnych zagrożeń. Czy kiedy pytają czy jechać
            samochodem zawsze odpowiadasz ,że lepiej nie, bo się rozklepiesz na drzewie? A
            w każdym razie ,że jest takie ryzyko? Jest i co z tego? Zdecydowanie większe
            ryzyko podejmuje wtedy, gdy wyjdzie za Polaka - katolika. Statystycznie prędzej
            spuści jej łomot, niż muzułmanin zabierze dzieci.
          • caysee napisała:

            > Taa. Pewnie, ze zalezy od czlowieka. Ale nie zaprzeczysz chyba, ze sytuacje
            > opisane przez twoja przedmowczynie zdarzaja sie naprawde i ze nie da sie
            wejrze
            > c
            > w dusze czlowiekowi i okreslic, co mu sie tam czai. Maz opisanej tu kolezanki
            > tez robil swietne wrazenie i bylo niby OK, a jak sie skonczylo to
            przeczytalas.
            >
            >
            > Nie jestem przeciwniczka malzenstw mieszanych i nie mowie, ze kazdy Muzulmanin
            > czy Arab to psychopata wywozacy swoje dzieci za granice i traktujacy kobiete
            ja
            > k
            > wlasnosc, ale faktyczne ryzyko, ze sie tak stanie jest mimo wszystko wieksze,
            > niz w przypadku zwiazania sie z przedstawicielem kultury europejskiej.
            >
            > Gdzie tu zacofanie? W tym ze dziewczyna opisala historie kolezanki czy w tym,
            z
            > e
            > w nia wierzymy?
            >

            zacofanie w tym,z enp. po slubie z muzulmaninem kobieta staje sie
            muzulmanka..plisss, jak sie nei wie o czym mowi to llepiej nic nie mowic.

            poza tym czy tragiczne historie nie zdarzaja sie w niemieszanych malz., w
            katoliockich> maz bije zone, zabiera dzieci..malo to w tv tez pokazuja? no
            prosze...nie badzmi slepi.
            nie zaprzecz nikt, ze tragiczne hisotrie w miesznych malz. sa, bo byloby to
            hipokryzja, ale narazeie smiesza mnie te wszystkie glosy ludzi, ktorzy
            muzuolmanow to tylko w tv widzili i to tyhc skrajnych albo ktos komus cos
            powiedzial i powtarzaja.
            i naprawde DUZO zalezy od czlwoeika.
            jak sie w chodzi z mieszany zwiazek to trzeba sie najjpierw wiele dowiedziec
            nt. kultury i religii a nie mowic o slubie a wiedza nt. kraju meza jest zerowwa
            --
            [url][img]b2.lilypie.com/u5yup2/.png[/img][/url]
        • A formalnie, jaka religie ma Twoj maz? Jest ochrzczony czy tez zostal zapisany
          do gminy muzulmanskiej? A moze po prostu jest ateista/agnostykiem, ktory
          obchodzi swieta religijne w sposob swiecki??? To by wiele
          wyjasnialo...Powodzenia zycze!
      • Czytajac wasze posty musze powiedzic ze kazdy ma racje gdyz napisal co przezyl
        lub wie.Tak, ja jestem mezatka jusz 30lat z muzlumaninem.Wiec to bylo dawno lat
        temu.Wtedy ludzie patrzyly duzo gorzej na mieszane malzenstwo.Nie bylo duzo i
        wiadomosci.Ja wyjechalam z Polski jak bylam mala.Tutaj zapoznalam jego (on
        jest mieszany TUREK-GREK.Jego rodzina mieszkala tam.Ale jego mamy byla tutaj
        Grecka.Wiec ja prawie malo co wiedzialam o drugiej stronie.Maz obchodzil mamy
        swieta ,taty tez do puki zyl.Ale przed slubem my wszystko uzgodnilismy.On
        bardzo rozmawial gdyz wiedzial co to byc mieszanym dzieckiem.Na tamte czasy to
        nikt nie wiedzial ze jego mama byla greczka.Bo sie baly ze ludzie moga co
        zrobic jej.Ja mam bardzo dobrego meza,ale ja zawsze dziekuje ze mieszkam
        tutaj,jestem z tesciwej rodzina to wiec nie mam zadneg klopotu.Wyszlam za maz
        za niego wygralam w LOTTO.Nawet ludzie jego wiary to mnie mowia.Jesli chodzi o
        dzieci to mozna wszedzie zatrzymac jak chcesz.Tez zalezy od prawa tego kraju i
        w ktorym sie dzieci urodzily.W Polsce tez mozna zatrzymac jak chcesz.Jak tam
        jedziesz to wiec przestrzegaj ich praw i dostosuj sie.Ja tez mialam klopot ze
        synem ale moj maz pomogl mnie i tesc.Ale to tylko ze wjechal on na paszport
        swojego kraju urodzenia.Ale wtedy bylo tak ze jak tato jest turek i dziecko
        tez.Musialam jemu zrobic paszport ich i wyjechac.To bylo 1980rok.To bylo
        przezycie co nieda sie opisac i zadnej mamie niezycze tego przezycia.Kiedys tam
        nie obchodzily sie tak ladnie z obco krajowcami jak teraz.Jest bardzo wazne
        gdzie mieszkasz i jaka macie rodzine.Mam duzo muzumanek kolezanek tutaj kazda
        jedna mowi to samo dla mnie.Nie wiez naszym chlopom,my mowimy co chcecie
        uslyszec od nas ale my swoje myslimy i robimy.Czesto sie zastanawiam nad
        tym.Przepraszam za bledy ale ja tylko skonczylam pare klas jezyka
        polskiego.Wole rozmawiac po polsku niez pisac.
    • 07.06.06, 17:37
      poszukaj pomocy na tym forum:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10662
      a dodatkowo zainteresuj się literaturą. Najlepiej jakieś biografie kobiet,
      które za wyznawców Islamu wyszły... Potem podziel ich ralacje na pół i wtedy
      zastanawiaj się, co dalej.
      Część sobie chwali, a druga część nie. Naprawdę, może być różnie. Ale
      powodzenia życzę...
      --
      Archeologia
      • Witaj!
        Tez bylam w zwiazku z muzulmaninem,dokladniej Egipcjaninem.
        Radze Ci zbytnio nie sluchac podobnych histori polka i muzulmanin bo zawsze w
        Polsce beda to krytylowac i opowiaac tragiczne historie.
        Ale jesli faktycznie tak malo wiesz o islamie to odradzam.
        Polecam strone www.arabia.pl.
        • 07.06.06, 19:58
          He? Jak malo wie, to odradzasz? Przeciez ona wlasnie chce sie dowiedziec :)

          --
          Make love, not war :)
          • Jesli dopiero zaczyna sie interesowac islamem ze wzgledu na mezczyzne to
            odradzalabym w ogole taki zwiazek.
            Niewiele kobiet nadaje sie na zone dla muzulmanina.
            Naprawde polecam ci forum WWW.ARABIA.PL. Tam dowiesz sie wszystkiego.Jest tam
            mnostwo kobiet ktore poslubily muzulanow,przeszly na islam(odradzam).Dowiesz
            sie tam wszystkiego poprzez prawo muzulmanskie,kulture,islam.Jesli masz jakies
            watpliwosci to pytaj tam.Nikt ci nie udzieli lepszej informacji niz na tym
            forum.
            O tej religi ,kulturze mozna wiele mowic wiec proponuje odeslac cie na tamto
            forum.
        • 07.06.06, 20:06
          zgadzam sie , lepiej tegi nie słuchac!
          a w moim poście chodziło mi o to że nie czytajac koranu i mało wiedząc na temat
          islamu nie mozna sie wypowiadać i tłumaczyć, złe traktowanie żony przez męża,
          czy zabranie dzieci jako podyktowane względami religijnymi, bo jesli chodzi o
          sam koran to nie ma o czyms takim mowy, a juz napewno nie w takim kontekście!!
          to samo tyczy sie ogólnego mniemania że muzułmanie zabijaja niewiernych, czyli
          np katolików - nie wiem czy wiecie że koran jako księga islamu uznaje jezusa za
          proroka?i nie nazywa katolików-nierwiernymi??a katolicy często kludzoi innej
          wiary traktują inaczej.... ponadto nie ma mowy o zabijaniu zgodnie z
          przekaoaniem religijnym, i jescze jedno koran jest ksiega która można
          interpretowac na wiele sposobów, i daltego już wpierwszych wersetach napisane
          jest ze jest to ksiga dla ludzi madrych bo źli źle ją zinterpretują!!
          i tyle
          a jesli chodzi o zacofabie-to zacofanym jest ktoś kto nie jest kosmopoloitą,i
          generalizuje sytuacje..... tak nie można!!!bo to niesprawieldliwe, i jescze
          jedno katolicy to jedyni lidzie którzy zabiją, zabijaja i zabijali w przeszłosci
          jesczez więcej i to czynili otwarcie w imię Boga-pytanier jakiego? jaki bóg
          karze zabijać i krzywdzić?
          :(
    • szkoda tylko ze wychodzisz za niego nie znając kultury, jak w takim razie sie
      poznaliscie i jak długo jestescie ze sobą i na jhakich warunkach?
    • wszystkim chętnym i służącym pomoca bardzo dziekuję...może źle się wyraziłam,
      moja wiedza na temat islamu nie jest zawęzona, pytanie zrodziło się z checi
      poznania innych przypadków podobnych do mojego, dodam też że ślub odbędzie się
      w hiszpani, tam też wspólnie zamieszkamy...
    • stona www.arabia.pl tez jest mi znana, koresponduje z ludzmi, i przyznam, że
      każdy przypadek jest inny,ryzyko niepowodzenia zawsze istnieje...jak w kazdym
      związku!
      • Wszystko zalezy od czlowieka. Moja dobra kolezanka, katoliczka ma meza
        marokanczyka. Swietnie im sie uklada. Facet jest wychowany w Maroku, od paru
        lat mieszka na zachodzie. Jest wierzacy, nie pije alkoholu. Kolezanka jest
        imprezowa, ale wypracowali sobie kompromis w tych sprawach.
        Znam tez ponure historie o muzulmanach. O katolikach rowniez.
    • Najlepiej poczytaj sobie forum 'Zwiazki mieszane', tam jest wiele podobnych
      przypadkow...
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=28377
      Moja siostra wyszla niedawno za muzulmanina, ale podobno 'niepraktykujacego',
      byli juz u niego w kraju rodzinnym i moja siostra nie narzekala...
      ... tylko, jak byla w domu to z jaka 'radoscia' opowiadala, jak to on ja
      'wytresowal' (sama uzyla takiego okreslenia), ze on tylko cos powie, to ona nie
      wiem co, to juz to robi, nie dlatego ze chce, tylko MUSI....
      ... to nie dla mnie...
      --
      Hier kommt die Sonne...
      Here comes the Sun....
      Oto nadchodze Ja :)
    • zapraszam na forum kraje arabskie, gdzie wypowiadają się także czasem kobiety
      będace w podobnych do twojego związkach

      --
      Zapraszam na forum o krajach arabskich oraz do galerii ze zdjęciami z krajów arabskich
      • wiesz, muzulmanin to pojecie bardzo szerokie... co innego powiedza ci
        dziewczyny z turcji, co innego te z arabii saudyjskiej - wlasciwie te ostatnie
        ci nic nie powiedza, bo mozliwe, ze maja zakaz uzywania internetu (skoro tam
        trzeba miec pisemna zgode meza na prowadzenie samochodu), popatrz co sie dzieje
        w afganistanie, popatrz na indoktrynacje w krajach, gdzie dziewczyna, ktora
        padla ofiara gwaltu zostaje zabita przez rodzine za sciagniecie hanby... nie
        pisze tego zeby straszyc, normalne fakty (dlatego w saudyjskiej nie ma gwaltow -
        kto ze zdrowym rozsadkiem sie przyzna?); "zdeformowane" twarze islamu sa
        niezwykle prezne w wielu krajach...
        tutaj ostatnio naczelny szejk w kazaniu rzekl, ze gwalty sa wina kobiet, ktore
        nie siedza w domach i nie okrywaja sie dostatecznie i przyrownal je do kawalka
        miesa lezacego na ulicy i czekajacego, az przechodzacy kot je zje - i nie ma co
        winic kota :/
        z drugiej strony sa tacy ludzie, ze na przyklad o fakcie, ze sa muzulmanami
        dowiadujesz sie przy okazji ramadanu (poszcza) i jestes zdziwiona ;)
        nie nalezy "nie przeceniac", czy tez, po naszemu, ignorowac, implikacji
        kulturaln-spolecznych, ktore niejako sa wpisane w kulture islamu...
        na pewno trzaba duzo wiecej rozmawiac z partnerem, zeby rozjasnic wiele kwestii
        (jak tu jakas dziewczyna pisala); wiecej niz z partnerem z tej samej kultury
        gdzie wiele rzeczy jest w sumie uzgodnionych przez sam fakt dzielenia przez
        partnerow tej samej kultury, przesiaknieciu nia.....
        i nie generalizowac oczywiscie :)
        --
        obrazy, malunki i nie tylko
        • no to ja ci polecam do przeczytania ten wątek
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10662&w=36252379&v=2&s=0
          piszą tutaj o swoich doświadczeniach dziewczyny będące w związkach z Arabami, z
          muzułmanami
          z 2xEgipcjaninem, Algierczykiem, Turkiem, Sudyjczykiem (widzisz, jakoś jej mąż
          nie zabrania korzystania z internetu, a dziewczyna jest tam bardzo szczęśliwa),
          2x Syryjczykiem, Marokańczykiem, Jordańczykiem... i ogromna większość z nich
          jest bardzo szczęśliwa i zadowolona z tych związków

          --
          Zapraszam na forum o krajach arabskich oraz do galerii ze zdjęciami z krajów arabskich
        • yvona73pol napisała:

          > wiesz, muzulmanin to pojecie bardzo szerokie... co innego powiedza ci
          > dziewczyny z turcji, co innego te z arabii saudyjskiej - wlasciwie te
          ostatnie
          > ci nic nie powiedza, bo mozliwe, ze maja zakaz uzywania internetu (skoro tam
          > trzeba miec pisemna zgode meza na prowadzenie samochodu), popatrz co sie
          dzieje
          >
          > w afganistanie, popatrz na indoktrynacje w krajach, gdzie dziewczyna, ktora
          > padla ofiara gwaltu zostaje zabita przez rodzine za sciagniecie hanby... nie
          > pisze tego zeby straszyc, normalne fakty (dlatego w saudyjskiej nie ma
          gwaltow
          > -
          > kto ze zdrowym rozsadkiem sie przyzna?); "zdeformowane" twarze islamu sa
          > niezwykle prezne w wielu krajach...
          > tutaj ostatnio naczelny szejk w kazaniu rzekl, ze gwalty sa wina kobiet,
          ktore
          > nie siedza w domach i nie okrywaja sie dostatecznie i przyrownal je do
          kawalka
          > miesa lezacego na ulicy i czekajacego, az przechodzacy kot je zje - i nie ma
          co
          >
          > winic kota :/
          > z drugiej strony sa tacy ludzie, ze na przyklad o fakcie, ze sa muzulmanami
          > dowiadujesz sie przy okazji ramadanu (poszcza) i jestes zdziwiona ;)
          > nie nalezy "nie przeceniac", czy tez, po naszemu, ignorowac, implikacji
          > kulturaln-spolecznych, ktore niejako sa wpisane w kulture islamu...
          > na pewno trzaba duzo wiecej rozmawiac z partnerem, zeby rozjasnic wiele
          kwestii
          >
          > (jak tu jakas dziewczyna pisala); wiecej niz z partnerem z tej samej kultury
          > gdzie wiele rzeczy jest w sumie uzgodnionych przez sam fakt dzielenia przez
          > partnerow tej samej kultury, przesiaknieciu nia.....
          > i nie generalizowac oczywiscie :)

          hahahahahahahaha no to dobre jest. nie maja netu w domu. zdziwilabys sie jak
          wyglada dom w saudi a jak Twoj i do czego maja dostep w Saudi a do czego nie.
          Matko..co za ludzie
          --
          [url][img]b2.lilypie.com/u5yup2/.png[/img][/url]
    • Uczę się w USA, mam kilku kolegów, praktykujących Muzułmanów z Arabii
      Saudyjskiej. Po obserwacji ich podejścia do kobiet i ich roli w społeczeństwie
      nie zdecydowałabym się za żadne skarby na mieszane małżeństwo. Owszem, Ci
      chłopcy są czarujący, opowiadają piękne rzeczy, mają nienaganne maniery
      (kończyli najlepszy saudyjski uniwersytet, teraz są w USA na scholarship'ie
      fundowanym przez króla dla uzdolnionych studentów), ale nie zmienia to faktu, że
      w ich kraju żona należy do męża i koniec pieśni. Od samego początku mam
      wrażenie, że oni sądzą, że są od nas lepsi, czuję ten cholerny dystans, gdy
      rozmawiamy słyszę często ten stanowczy ton w głosie. Niektórzy odzywają się
      rzadko do dziewczyn z mojej grupy. Jeśli ja wyczuwam to wszystko tylko dzieląc z
      nimi szkołę i przeszkadza mi to, nie zaakceptowałabym męża podejmującego decyzje
      za mnie na każdej płaszczyźnie naszego życia. Nie mieć prawa decydować o sobie?
      Dla mnie to niedopuszczalne. Jeśli jest dla Ciebie, życzę szczerze i z całego
      serca wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia. Wiem, że są kobiety, którym
      taki stan rzeczy odpowiada i jest super.
    • A nie łaska poczytać książki, pamiętniki, kobiet które przeżyły coś takiego???.

      Ja bym się nie odważyła, i to jeszcze w dobie groźby wybuchu wojny religijnej.
      A gdzie będziesz mieszkać później w Polsce, gdzie już jest kiepsko z
      nastawieniem do muzułmanów, czy może w Iraku, Iranie, Afganistanie???
      • Ludzie kyorzy ciagle ulegaja stereotypom przewaznie nic nie wiedza o kulturze
        muzulmanskiej lub malo wiedza,swoja wiedze czerpia z tv i nigdy sie nie zetkneli
        z ta kultura ,z tymi ludzmi.Dlatego wierza w stereotypy.Jak czegos nie znamy to
        jest juz bee.
        Sluchanie skandalicznych opowiesci "dobrych" znajomych co to znajoma tego kogos
        wyszla za muzulmanina nie ma sensu bo wszedzie sa i dobre i zle przyklady ludzi.
        Muzulmani tak jak i chrzescijanie dziela sie na zlych i dobrych ludzi,wiec
        mowienie,ze wszyscy muzulmanie sa zli to duze mijanie sie z prwada.
        I prosze niech niektorzy nie wrzucaja wszystkich krajow muzulmanskich do jednego
        worka.To,ze mieszkancy AS sa bardzo konserwatywni to wcale nie oznacza,ze
        mieszkancy Egiptu,Turcji czy Dubaju tacy sa.Wszyscy co byli dluzej w krajach
        arabskich pewnie wiedza co mam na mysli.
        Jesli czlowiek jest dobry,uczciwy to niewazne jaka religie on wyznaje.
        Bylam w zwiazku z Egipcjaninem i byl to bardzo dobry czlowiek.Inni muzulmanie
        ktorych znam to tez wspaniali,uczynni ludzie tak jak wszedzie.
        Ale jak ktos trafi na zlego czlowieka to trudno powiedziec,ze jest dobry bez
        wzgledu na wyznanie.
        Polecam forum o zwiazkach mieszkanych badz www.arabia.pl
        Zycze wiecej otartosci umyslu.
    • Żeby poznać najgorszy możliwy scenariusz możesz przeczytać książkę "Tylko razem
      z córką". Opowiada historię kobiety, która wyszła za zeuropeizowanego
      muzułmanina, z którym chyba studiowała. Po ślubie pojechali w odwiedziny do
      jego rodziny... i tam jej mąż nagle stracił swoją europejską twarz. Zabrał jej
      paszport, musiała nosić kwef (brak kwefu jest karany), nie mogła już wrócić do
      domu, bo musiałaby mieć pozwolenie męża na wyjazd... Musiała sama sobie wyjąć
      spiralę (!!!), bo w tamtym kraju spirala jest przestępstwem.
      Urodziła córkę. Książka opisuje, jej walkę o wyjazd do domu razem z córką.
      [Zakończenia nie opowiem, bo moze ktos chce przeczytać.]

      Ta książka opisuje przypadek beznadziejny,
      i wcale nie musi tak być w Twoim przypadku,
      ale z tej ksiązki możesz dowiedzieć się wiele
      o tamtejszej kulturze oraz prawach.

      --
      Bojkotuj produkty MADE IN CHINA !!!

      Suknia ślubna Anabell i welon w komplecie: www.allegro.pl/show_item.php?item=121390135
    • Większość jak zwykle teoretyzuje, podając za przykład stereotypy lub opowieści
      rodem z horrorów. Pewnie dominuje niewiedza i chęć odstraszenia.
      Trochę mnie to wkurza, więc napiszę jak sytuacja wygląda u kogoś, kto na
      codzień tego doświadcza. Jestem katoliczką a mąż muzułmaninem, Turkiem. Nie
      podjęłam decyzji o ślubie pod wpływem dwutygodniowej znajomości urlopowej lub w
      podobnie pochopny sposób, poznałam męża już mieszkając w Turcji - spędziliśmy
      tam razem dwa lata. Poznałam jego rodziców i dalszych krewnych, którzy w niczym
      nie dali mi odczuć że muszę się zmienić, przejść na islam itp - nikt mnie do
      niczego nie zmuszał, nie traktował w jakiś dziwny sposób czy z pogardą
      jako "niewiernej". Decyzję o przyjeździe do Polski podjęliśmy wspólnie, bo
      tutaj ja miałam szansę na szybszy rozwój zawodowy a mąż uznał, że jest w stanie
      zrezygnować ze stanowiska menedżerskiego dla niepewnej przyszłości w obcym
      kraju. Kwestie religijne nigdy nie miały znaczenia w naszym związku, ja
      akceptuję przekonania męża a on moje. Chodzi ze mną na śluby kościelne i nie
      wydaje się cierpieć z tego powodu, a ja nie zmuszam go do klękania, czy
      żegnania się. Nasze dzieci będą ochrzczone i nie prowadziliśmy o to żadnych
      bojów. Żyjemy normalnie a sprawa wyznania jest sprawą marginalną. NIe jestem
      traktowana przez męża inaczej z powodu bycia katoliczką. On uczestniczy w
      naszych świętach, ja w jego i tyle. Myślę, że ryzyko rozpadu małżeństwa nie
      jest związane z różnicami religijnymi, tylko tak jak w przypadku innych par
      tego, czy potraficie się dogadać, kochacie się i szanujecie. Ile jest
      koszmarnych, nieszczęsliwych i pełnych przemocy związków "czystokatolickich".
      Straszenie kogoś islamem jest w tym kontekście niepoważne. To ty musisz podjąć
      decyzję i z nią żyć a nie ja, czy ktoś inny z tego forum. Przestrzegam jednak
      przed ślepym przyjmowaniem opinii 'teoretyczek'.
      • czesc anielica,ja ci opowiem moja historie nie zeby cie straszyc itd bo uwazam
        ze kazdy czlowiek jest inny aczkolwiek kultura i pochodzenie czesto swiadcza o
        charakterze czlowieka.
        Od 7 lat mieszkam we wloszech i to wlasnie tutaj poznalam chlopaka z
        Algierii,zakochalam sie na zaboj,zamieszkalam z nim.Chlopak bardzo inteligentny
        z bogatej rodziny,zadbany(czesto sie mowi ze sa brudasami :-),on nie),byloby ok
        gdyby nie jego zazdrosc-po prostu chorobliwa,doszlo do tego ze nie moglam
        patrzec na ludzi na ulicy tylko chodzic ze zwieszonym wzrokiem,nie mowiac juz o
        malowaniu sie czy mini w lecie(mieszkalismy nado morzem).Nie byl jakos
        specjalnie religijny,nie przestrzegal ramadanu ale kiedys rozmawialismy o
        przyszlosci i dzieciach-a on wyskakuje ze jesli bedziemy miec syna, to trzeba
        go obrzezac-ja na to ze bym sie nie zgodzila bo ja jestem chrzescijanka i jesli
        juz to moje dziecko gdy dorosnie samo zdecyduje.Ale byl tym oburzony!a przeciez
        tylko sie rozmawialo,tym bardziej ze ja mialam zaledwie 21 lat...moja mama byla
        przeciwna ale nie miala na mnie wplywu,bylam jakby zaczarowana.Plakalam i bylam
        nieszczesliwa-codzienne klotnie ze sie patrzylam na kogos itd.,a mimo to dalej
        trwalam w tej meczarni,wreszcie po przeszlo 2 latach go rzucilam,cierpialam
        troche ale potem minelo.Teraz mam juz meza-wlocha i jest cudowny.
        Czesto spotykam sie z dziewczynami ktore sa z chlopakamoi z tunezji czy maroka-
        zadna 100%szczesliwa,ale oczywiscie sa na pewno wyjatki.Po moim doswiadczeniu
        stwierdzilam ze jednak nie chce araba.Ty zrob to co mowi twoje serce.pozdrawiam-
        ania
        • widzisz, masz tu przyklady dwa diametralnie rozne;
          no i oczywiscie arabskie kraje sa sa rozne, saudyjska i afganistan, a z drugiej
          strony taka turcja, egipt, bardziej liberalne... choc ludzie sa rozni, ale to
          jak wszedzie...
          niestety gwarancji nie bedziesz miala nigdy, ale mozesz rozmawiac, rozmawiac i
          obserwowac ;) i podjac wlasna decyzje
          --
          obrazy, malunki i nie tylko
          • Może przede wszystkim nauczmy się rozróżniać jedną rzecz- mianowicie co to jest
            kraj arabski, bo Turcja i Afganistan nie są krajami arabskimi! Nie mylcie kraje
            islamskie z arabskimi, bo to tylko świadczy o waszej ignorancji. Stąd bierze
            się później powtarzanie wyświechtanych zwrotów.
            • hermenegilda_zenia napisała:

              > Może przede wszystkim nauczmy się rozróżniać jedną rzecz- mianowicie co to jest
              >
              > kraj arabski, bo Turcja i Afganistan nie są krajami arabskimi! Nie mylcie kraje
              >
              > islamskie z arabskimi, bo to tylko świadczy o waszej ignorancji. Stąd bierze
              > się później powtarzanie wyświechtanych zwrotów.


              Dokladnie!
              Polacy jakos nie potrafia tego rozgraniczyc.
    • Jezeli chcesz to zrobic to znaczy ze nie poznalas Jego kultury.
      Zostaw Go natychmiast.
      Poczytaj.
      j
        • sorki za wczesnie enter wcisnelam
          no to do zeczy ,dlugo by pisac o wszelkich uprzedzeniach naszych rodakow,
          nawiasem mowiac wzorowych katolikow, do wszelkich innych religii ,a w
          szczegolnosci do Islamu.I uwazam ze nie ma sensu wdawac sie na ten temat w
          zadne dyskusje z osobami ktore nie maja stycznosci z ta religiia ,bo nie maja
          na ten temat zielonego pojecia,(i to nie tylko na temat tej religii ale i
          kultury i mentalnosci tych ludzi)
          Z wlasnego doswiadczenia jestem z Turkiem od lat 7 i NIGDY nie mialam ZADNYCH
          problemow zwiazanych z taze religia,nie ogranicza mnie ona w zadnzm stopniu
          obchodzimz razem i w rownym stopniu swieta katolickie jak i
          muzulmanskie,jezdzimy do Turcji i do Polski chociaz ja bardziej wole Turcje.

          I takie powiedzonko bazujace na wlasnzch przezyciach tez mam
          Zły Muzułmanin to nic dobrego,ale zły Polak jest gorszy od swini.
    • Zwiazek z osoba innej kultury czy innej religii jest zawsze duzym wyzwaniem,
      ale nie jest czyms co przekracza ludzkie mozliwosci.
      Zwiazki Polakow (Polek) z obcokrajowcami wciaz jeszcze naleza do rzadkosci,
      dlatego, jak wszystko co niezbyt dobrze znane budza lek i agresje.
      Ludzie innych kultur i religii bywaja dobrzy i zli, tak samo jak Polacy.
      O islamie mowi sie obecnie bardzo niedobrze glownie za sprawa terrorystow
      powolujacych sie na te religie. Trzeba jednak pamietac, ze jest to tylko chwyt
      majacy na celu przyciagniecie zwolennikow i dzialania terrorystow z prawdziwym
      islamem nie maja wiele wspolnego.
      Muzulmanin to nie zawsze Arab i nie kazdy Arab jest muzulmaninem.
      Islam rowniez ma wiele oblicz. Inaczej wyglada w krajach takich jak Afganistan,
      inaczej np. w Bosni.
      Jedna z cech islamu jest to, ze bardzo wiele przejmuje od kultury ktora zastaje
      na danym terenie.
      Ja jestem zona muzulmanina od wielu lat. Mieszkam w Tanzanii, gdzie nie ma mowy
      o zadnych porywaniach dzieci czy przymusowym zakrywaniu sie przez kobiety od
      stop do glow. Nie jest to kraj muzulmanski w tym sensie, ze rzad jest swiecki
      ale muzulmanow jest okolo 30%.
      Moje malzenstwo jest bardzo udane. Oboje ciezko pracujemy, budujemy dom, mamy
      wspolnych przyjaciol. Maz traktuje mnie bardzo dobrze, nigdy nie zdarzylo sie
      zeby na mnie krzyknal, nie mowiac juz o biciu.
      Wszystko zalezy od konkretnych ludzi, od ich otwartosci na odmiennosc i
      gotowosci akceptacji tych, ktorzy sa inni niz my.
      Pewnie spotkasz wiele par, ktorym sie nie udalo i tyle samo takich, ktorym sie
      udalo. Trudno wyciagac z tego jakies generalizujece wnioski.
      Jesli Twoj mezczyzna wykazuje pozytywne cechy charakteru, to patrz w przyszlosc
      z optymizmem.
      Zycze powodzenia
      • oj, no, to taki skrot myslowy byl z tymi "krajami arabskimi" faktycznie
        niefortunny (juz jak pisalam to sie zastanawialam, ze cos nie halo), chodzilo
        mi o kraje, gdzie spora populacja muzulmanow jest....
        generalnie kifaru ma racje, wszelkie zwiazki mieszane sa trudne, znaczy moze
        bywaja trudniejsze od monokulturowych z wielu wzgledow, pytanie, czy ktos ma
        checi poznawac partnera i jego kulture, i vice versa
        --
        obrazy, malunki i nie tylko
    • i co anielica..wyszlas za maz za tego "niedobrego" muslima?

      jestem zona muzulmanina, muzulmanka, w zwiazku od 8 lat i NIGDY nie
      doswiadczylam niczego zlego od swojego meza. mam wielu znajomych w mieszanych
      malz. to tylko jest jeden przypadek,z e maz zabral dziecko i pojechal do kraju,
      ale matka wtedy byla w ciagu alkoholowym..inny przypadek to polka, zona
      zostawila dzieci i wyjechala najpierw do Francji a niedawno do Tunezji z jakims
      nowym factetem, a dzieci wlasne odeslala do meza kraju.

      to jak CI sie ulozy to wszystko zalezy od czloweika, jakimi zasadami sie
      kieruje.

      mam nadzieje, ze dobrze trafilas
      --
      [url][img]b2.lilypie.com/u5yup2/.png[/img][/url]
    • Dziwne pytanie, katoliczka nie może wyjść za muzułmanina, musisz przejść na
      Islam. Możesz się zapytać jako była katoliczka co najwyżej.

      By zadawać takie pytanie trzeba poznać choć podstawy Islamu.

      PS Nie mam nic przeciwko muzułmanom dopóki nie strzelają do mnie i nie próbują
      wysadzić się w powietrze obok mnie.
      • chyba szkoda komentowac Twoj post
        ignoracnja i bezmeslnosc
        --
        [url][img]b2.lilypie.com/u5yup2/.png[/img][/url]
      • droga_polowka napisał:

        > Dziwne pytanie, katoliczka nie może wyjść za muzułmanina, musisz przejść na
        > Islam. Możesz się zapytać jako była katoliczka co najwyżej.
        >
        nieprawda. muzułmanin może wyjść za muzułmankę, chrześcijankę bądź żydówkę i
        nie musi ona zmieniać wiary

        > By zadawać takie pytanie trzeba poznać choć podstawy Islamu.
        >
        uważam, że Hyet ma nie poznała tylko podstaw islamu, lecz posiada na ten temat
        też więcej informacji
        podobnie ja - studentka piątego roku arabistyki i islamistyki
        natomiast sądzę, że tobie brak jest choćby podstawowych inofrmacji o islami

        > PS Nie mam nic przeciwko muzułmanom dopóki nie strzelają do mnie i nie próbują
        > wysadzić się w powietrze obok mnie.

        a często to robią?

        --
        Zapraszam na forum o krajach arabskich oraz do galerii ze zdjęciami z krajów arabskich
        • Polecam
          wspomnienia:www.eurojihad.org/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=771&ez=2

          "...Koran to akceptuje, a islam wręcz pochwala takie związki. Potem się
          przekonałam, że dzieje się tak dlatego, iż jeśli nawet po ślubie żona nie
          przejdzie na wyznanie męża (co w zasadzie nie ma żadnego znaczenia, bo kobieta w
          małżeństwie muzułmańskim bez zgody męża i tak nie ma nic do powiedzenia), to i
          tak nie urodzi i nie wychowa chrześcijan, lecz muzułmanów. Jest to więc jedna z
          pokojowych i najbardziej skutecznych metod szerzenia islamu, taki dżihad bez
          dział, więc nawet lepszy. Z drugiej strony muzułmanka nie może wyjść za żyda ani
          chrześcijanina ze względów, o których wyżej wspomniałam...."

          Kamieniami? Dwukrotnie, oba przypadki właśnie w Egipcie. Na szczęście zadnej
          skutecznej próby wysadzenia nie było.

          • nie ma to jak glupie powtarzanie i zero wlasnego rozumowania. mysle, z enie ma
            sensu dyskutowac wiecej...spojrz jak wygladaja malzenstwa w PL jak traktuja
            mezowie swoje zony.
            poza tym jesli ktos nie wie co mowi islam nt. malzenstwa i pozycji kobiety
            tylko powiela sie bzdury no to o czym tu rozmawiac.
            czytalas tlumaczenie Koranu? czy tylko takie wypociny?
            dziwne, ze ja z mezem rozmawiam i o nic pytac si eneimusze
            --
            [url][img]b2.lilypie.com/u5yup2/.png[/img][/url]
          • droga_polowka napisał:

            jeśli z takich źródeł czerpiesz wiadomości o islamie to gratuluję
            przeczytaj kilka książek. na początek proponuję:
            Janusz Denecki "Podstawowe wiadomości o islamie"
            M. Zyzik - książka o małżeństwie w islamie, ale nie pamiętam dokładnego tytułu


            --
            Zapraszam na forum o krajach arabskich oraz do galerii ze zdjęciami z krajów arabskich
            • Także Orianę Fallaci, opublikowane listy samobójców/ morderców wysadzających
              się w tłumie na targu czy autobusie pełnym dzieci, słowa rodziców, dzieci i
              współmałżonków osób które zostały żywcem pogrzebane/spalone w WTC w imię
              tej „religii pokoju”...

              Każdy może żyć jak chce w imię jakiejkolwiek religii, ale jeżeli grożą mi
              bezpośrednio mam prawo się bronić. Choćby była to „religia pokoju”, która tylko
              wzywa do mordowania niewiernych, za słowo, za rysunek, za to, że istnieję.

              W każdej religii są wynaturzenia i fanatycy, lecz zwykle są to przypadki
              odosobnione nie popierane przez „górę” kościoła. Jednak w Islamie jest inaczej
              bo to właśnie nauczyciele , Imami, Mułłowie wzywają do mordowania. I to jest
              chore.

              Nie mam nic do Islamu dopóki nie wtrąca się w moje prywatne życie, nie wysadza
              się w autobusach w Londynie, nie morduje w Amsterdamie, nie pali ambasad, nie
              porywa samolotów taranując centra biznesowe.

              Nie chcę budzić się słysząc zawodzący głos z meczetu. Proponuję przeczytać
              jednak książki Oriany Fallaci, osoby która zrozumiała jakie znaczenie ma Islam
              i jak stopniowo dominuje nas i nasze życie.
              • Imami, Mułłowie wzywają do mordowania. I to jest
                > chore.

                imamowie juz jezeli...i znowu podajesz przykaldy tylko kilku bajglosniej
                krzyczacych fanatykow..gdzie Twoj obiektywizm jelsi tylko docieraja do Ciebie
                takie skrajne informacje?

                > Nie mam nic do Islamu dopóki nie wtrąca się w moje prywatne życie, nie
                wysadza
                > się w autobusach w Londynie, nie morduje w Amsterdamie, nie pali ambasad, nie
                > porywa samolotów taranując centra biznesowe.

                ale to nie islam sie wysadza tylko ludzie, a posteppowanie ludzi nie musi
                swiadczyc o tym, ze taka jest religia..ale to juz za duzy wysilek zeby sie
                cokolwiek innego dowiedziec o islamie

                Każdy może żyć jak chce w imię jakiejkolwiek religii, ale jeżeli grożą mi
                > bezpośrednio mam prawo się bronić. Choćby była to „religia pokoju”,
                > która tylko
                > wzywa do mordowania niewiernych, za słowo, za rysunek, za to, że istnieję.
                znasz cos bardziej konkretnego czy tylko slogany powtarzane

                --
                [url][img]b2.lilypie.com/u5yup2/.png[/img][/url]
                • Czyli zgadzasz się ze stwierdzeniem, iż w Islamie duża grupa Mułłów i Imamów
                  nawołuje do przemocy i mordowania w Imię Allacha.

                  Bo to jest właśnie najważniejsze czy robią to poszczególne jednostki –
                  odszczepieńcy/fanatycy czy też „nauczyciele” będący wyrocznią dla dużej grupy
                  wyznawców Allacha.

                  Apropo ostatniego twojego zdania i pytania o fakty, jak się ustosunkujesz do
                  mordowania i palenia ambasad za rysunki satyryczne w duńskiej gazecie? Czy
                  dopuszczalne jest zabijanie niewinnych osób za to tylko iż w jakiejs gazecie
                  ktoś zamieścił satyryczny rysunek?
                  • znasz jaki % mullow i imamow nawoluje do przemocy? ilu jest och ogolem?
                    mywlisz, ze to jest wiekszosc bo o nich tylko slyszysz. bledem jest, ze uczeni
                    raz a dosadnie nie powiedza jakie jest ich zdanie. ze sa przeciwni takim
                    atakom..to jest blad.

                    > Apropo ostatniego twojego zdania i pytania o fakty, jak się ustosunkujesz do
                    > mordowania i palenia ambasad za rysunki satyryczne w duńskiej gazecie? Czy
                    > dopuszczalne jest zabijanie niewinnych osób za to tylko iż w jakiejs gazecie
                    > ktoś zamieścił satyryczny rysunek?

                    moje odpowiedz jest taka - nie popieram ZADNYCH przejawow agresji. nie podoba
                    mi sie to i nie uwazam zeby to bylo dobre.


                    --
                    [url][img]b2.lilypie.com/u5yup2/.png[/img][/url]
                    • Nie wiem jaki procent Mułłów nawołuje do nienawiści ale ciągle ich gdzieś
                      widzę, zwykle w telewizji czasami w Al Jazzira, czasami w przebitkach
                      wypowiedzi osób nagranych na kasetę przed wysadzeniem się w powietrze.

                      Natomiast nie słyszę o innych, który nawoływaliby do pokoju, tolerancji…

                      Ciągle widzę wiwatujące tłumy Palestyńczyków na wieść, iż wieże WTC zostały
                      staranowane przez terrorystów i tysiące niewinnych osób zginęło w ogniu,
                      zaduszonych, spadających z okien, pod gruzami….

                      Nie wyobrażam sobie iż my Polacy cieszylibyśmy się na ulicach z tego iż gdzieś
                      tysiące ludzi zginęło w męczarniach, obojętnie czy było by to w Japonii, USA,
                      Brazylii, Palestynie czy Iraku. Nawet w najgorszych czasach II wojny światowej
                      Polacy walczyli tylko z żołnierzami, nigdy nie zabijali cywilów, żon, dzieci.
                      • A słuchasz ty czasami wypocin i tokowań imś ojca derektora księdza Tadeusza R.
                        czy też Jankowskiego? Ile jadu, nienawiści, rasizmu i ksenofobii w tych
                        wspaniałych katolickich duchownych! Na zasadzie analogii do twoich poglądów
                        można stwierdzić, że to jest właśnie oblicze katolicyzmu - nie ci porządni i
                        dobrzy, tylko właśnie te zakały. Jesteś zaślepiona stereotypami - niestety i
                        powielasz tylko wyświechtane truizmy. Muzułmanie to też normalni ludzie, ale
                        ignorancja i czarno-białe myślenie osób podobnych tobie powoduje, że traktuje
                        się ich niemal jak jakieś potwory.
                        • Jankowski lub Rydzik nawołują do mordowania? Kogo? Podpalają ambasady, wzywają
                          do misji samobójczych ? I popierają ich w tym mordowaniu biskupi,
                          arcybiskupi…????

                          Bo tak jest w Islamie.

                          Kościół Katolicki było podobny do Islamu ale to było jakieś 700 lat temu,
                          podczas wojen krzyżowych i czasów Inkwizycji.

                          Ks Jankowski i Ryzyk mogą mówić co chcą, nic mnie to nie interesuje dopóki nie
                          chcą mnie wysadzić w powietrze, ukamienować lub podpalić po prostu dlatego iż
                          gdzieś tam ktoś coś wydrukował w gazecie.

                          PS To chyba nie jest odpowiednei forum an tego typu dyskusje.

                          • >
                            > Bo tak jest w Islamie.
                            ale co jest w ISlamie...daj spokoj bo Twoja wiedza na ten temat jest zerowa i
                            jak sam piszesz to nie jest miejsce
                            --
                            [url][img]b2.lilypie.com/u5yup2/.png[/img][/url]
                          • Przepraszam a rzucanie kamieniami przez mohery do demonstrantów, napaści
                            połączonych z niemalże linczem na osoby jak np. Nieznalska, bo ośmieliły się
                            wykonać jakiś obrazoburczy obrazek - to twoim zdaniem nie jest to samo? Czym
                            oni się posiłkują, kto ich napędza - kazania i nawoływanie do miłości
                            bliźniego, czy pełne nienawiści bzdety toczone ustami ludzi związanych z Radiem
                            M. i osobami pokroju Rydzyka i Jankowskiego. Nie gadaj bzdur, bo u nas coraz
                            gorzej się dzieje - moher + wszechpolacy to przecież wszystko przykładni
                            katolicy, którzy ze swojego bogoojczyźnianego płaszczyka stworzyli przykrywkę
                            dla iście nazistowskich i agresywnych zachowań, wykraczających daleko poza
                            teorię.
                      • dlatego nie widzisz bo ich nie pokazuja. masz program IQraa> Masz porgram o
                        islamie?

                        pewnie nei masz..a szkoda, bo tam wlasnie mowia o czym innym..o milosci i
                        szacunku. ale o tym nie wiesz, bo lepiej chlonoac to co media pokazuja.

                        Polacy walczyli tylko z żołnierzami, nigdy nie zabijali cywilów, żon, dzieci.

                        hehe..dobre..jestes tegopewna..tak jak Amerykanscy zolnierze w Iraku..tylko
                        terrorystow zabijaja..prawda? nie rozsmieszaj mnie
                        --
                        [url][img]b2.lilypie.com/u5yup2/.png[/img][/url]
                        • Tylko Amerykanie uważają to za przestępstwo. A żołnierze, którzy dopuszczają
                          się przestępstw są osądzani (ostatnia sprawa gwałtu i morderstw w Iraku).

                          Tak Armia Krajowa nie zabijała cywilów - żon i dzieci.

                          W islamie nikt nie potępia mordowania a wręcz zachęca i wzywa do tego. Nazywają
                          to „świętą wojną”. Zresztą sami wzajemnie się zabijają w imię boga, nie
                          szukając daleko Szyici kontra Sunnici.

                          PS To nie jest forum na tego typu dyskusje.
    • Znam kilka takich małżeństw, jedno bardzo dobrze. Zaczęło się milutko,
      mieszkali w Polsce. Skończyło się bardzo szybko i bardzo tragicznie... Ale
      oboje żyją. Tylko z potwornymi nerwicami i traumami. Ale znam też jedno
      małżeństwo, które żyje sobie zupełnie normalnie i w Polsce i w Turcji. Tylko,
      że dziewczyna, Polka oczywiście, jest bardzo uległa. Większość takich małżeństw
      się nie udaje z tego co wiem, średnia trwania takiego związku to 4 lata. Ale
      przecież to tylko średnia. Czeka Cię trudne zadanie, powodzenia.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.