Dodaj do ulubionych

Antykoncepcja

21.06.06, 14:45
Moj facet zagrozil mi ze jezeli nie bede jesc tabletek to odejdzie. On chce
miec luz i spokoj od tych spraw. Ja tabletek jesc nie moge, bo mam problemy z
hormonami. Dla niego sex to milosc a dla mnie milosc to sex. Jak czegos nie
wymysle to odejdzie. Co robic? Chodzilismy ze soba 4 lata, a teraz taki egista
sie zrobil... moze to ja nie mam racji...
Obserwuj wątek
    • monjan Re: Antykoncepcja 21.06.06, 14:52
      masz racje
      usiadz z nim i porozmawiaj spokojnie
      antykoncepcja to sprawa dwojga!sama w ciaze nie zajdziesz
      musisz mu wytłumaczyc swoje powody i on pewnie poda ci swoje(moze inne niz
      czyste wygodnictwo) i razem znajdzcie jakas satysfakcjonujaca dla Was metode
      powodzenia
      --
      moja Kropka
    • sweet_pink Re: Antykoncepcja 21.06.06, 14:54
      on jest egoista!!
      ty jestes w porządku...nie możesz/nie chcesz jeść tabletek to nie jesz!! słuszne
      w 100%!!
      nie bedę wchodzić w dywagacje na temat postawy faceta :/ ...radzę przejść się do
      ginekologa i rozważyć inne metody antykoncepcji, w końcu wybór nie taki mały jest.
      a facetowi dowal tekstem "jak chcesz mieć luz i spokój od tych spraw to podwiąż
      sobie nasieniowody" jak jesteś zlośliwa to możesz zacząć go przedrzeźniać, że ty
      go zostawisz jak nie podwiąże :P


    • ilekobietamalat Re: Antykoncepcja 21.06.06, 14:56
      ja sie rzadko z takimi komentarzami zgadzam, a juz napewno nigdy wczesniej
      takich nie pisalam, ale rzuc go.
      po co sobie nerwy i zycie marnowac na takiego kretyna. przepraszam
      najmocniej,co to w ogole ma znaczyc,ze jak nie to on odejdzie, a niech idzie w
      cholere:>
      naprawde nie warto czsasu marnowac na takich.
    • czekolada_orzechowa Poświęć się 21.06.06, 15:03
      i założ glany mimo upału, a potem zamach i takiego kopa, że jak wyląduje, to
      dwa lata będzie chodził do tyłu i kolędy śpiewał.
      Po co Ci półmózg?
      --
      optymista wierzy, ze świat stoi dla niego otworem.
      pesymista wie, co to za otwór...
      • meriko4 Re: 21.06.06, 15:22
        Dziekuje Wam, jestescie wspaniale. Na szczescie na swiecie sa jeszcze madrzy
        ludzie.Pozdrawiam serdecznie

        P.S. Rozmowa nic nie daje, rozmawamy juz tydzien... jak glowa w sciane :(
        • malgorzata_i_mistrz Re: 21.06.06, 15:29
          Niech napisze sto razy lewą ręką (albo prawą, jeśli jest leworęczny)
          "Antykoncepcja to sprawa dwojga!".
          A potem i tak kopnij go w rzyć na do widzenia.

          Szczęścia i powodzenia Ci życzę :)

          ___________________________

          Twoja matka była chomikiem.
          • meriko4 Re: 21.06.06, 18:40
            dzieki, zaproponowalam gumki i przerywany w dni plodne i sie nie zgodzil. Ja mam
            zasady i wierze ze jeszcze mezczyzni z zasadami tez sa. Zreszta co za problem
            jak teraz na mezczyzn i tak pracuja kobiety? To kobieta chyba tez moze stawiac
            warunki, hihi.

            Pozdrawiam,:)
          • horpyna4 Re: 21.06.06, 18:43
            Meriko, ten typ to kawał chama, który uważa, że przyjemność należy się jemu, a
            Ty masz się dostosować kosztem własnego zdrowia. Zostaw go, a na pożegnanie daj
            mu dmuchaną lalę. Tylko na tyle zasługuje.
    • kasica_33 Re: Antykoncepcja 21.06.06, 23:04
      Coś chyba z nim jest nie tak...nie rozumiem, jak można w ten sposób podchodzić
      do antykoncepcji "masz brać, bo jeśli nie to..."-paranoja.Podjęcie decyzji o
      braniu pigułek powinna być obustronna, a nie dlatego, że partner sobie tak
      wymyślił.Spóbuj z nim porozmawiać i jakoś przemuwić mu do rozsądku, jeśli
      rozmowa nie poskutkuje, to kopnij go w co nie co i odbij piłeczkę grożąc, że
      jeśli niezaakceptuje twojego zdania, to po prostu ty od niego odejdziesz.I tak
      na marginesie-ABSOLUTNIE masz rację.Pozdr
      • annubis74 Re: Antykoncepcja 22.06.06, 08:43
        Decyzja o braniu pigułek jest nie tylko decyzją obustronną, co także decyzją
        lekarza. Istnieje wiele preciwskazań i tutaj ultimatum typu albo... albo ...
        jest pomyłką. Tabletki dla zdrowia są średnio korzystne (poza niektórymi
        sytuacjami - bolesny lub nieuregulowany okres, itd). Antykoncepcja to sprawa
        dla dwojga, jak tu ktoś napisał, jeśli facet tego nie rozumie to też radze go
        kopnąć w d***, bo moim zdaniem taka postawa przełozy sie i na inne rzeczy w
        Waszym potencjalnie przyszłym wspólnym życiu.
    • popea1 Re: Antykoncepcja 22.06.06, 13:06
      SZantażowi nie uleagac!!!"zagroził ci".... "jak czegoś nie wymyslisz" - on
      pomyśleć razem z tobą nie może? Zaboli go?
      A jaki ma pomysł na życie, jesli zajdziesz w ciążę? Jestem pewna, ze zaraz
      znowu zagrozi, że odejdzie. A zajście w ciąże jest prawdopodobne, jesli się tak
      sprawę traktuje, jak on.
      aha i przemysl jeszcze raz to, co sama napisałaś: Dla niego sex to milosc a dla
      mnie milosc to sex.

      Dobrze Ci przynajmniej w nim w tym łóżku? Bo egoista konkursowy.
      --
      Moim obowiązkiem jest to, że z zasady nic nie robię.
    • listek_herbaty Re: Antykoncepcja 23.06.06, 21:00
      Czytam, czytam i noz sie w kieszeni otwiera. Najezdzacie na faceta jakby byl...
      nawet nie wiem kim. Moze po prostu nie chce miec dzieci ? Tabletki nowej
      generacji sa bezpieczne, trzeba je tylko dobrze dobrac i skuteczne niemal w
      100%. Tak wiec nie wiem dlaczego masz ich nie brac. Tylko: czy Ty nie chcesz ?
      czy nie mozesz ? Bo jesli nie mozesz (bo to popsuje Ci zdrowie) to ok,
      rozumiem. Poza tym jak to cywilizowany mezczyzna ? Rozumiem - pierwszy stosunek
      z nowa kobieta - trzeba uwazac na choroby. Ale w zwiazku ? Prezerwatywy sa
      niebezpieczne, niewygodne (co najmniej dlatego, ze trzeba je zalozyc). Dlatego
      nie rozumiem dlaczego najezdzacie na faceta jesli namawia ja na tabletki - to
      tylko jedno polkniecie i popicie woda dziennie - nie boli, nie zabija. A
      pamietac o wzieciu moga oboje. Poza tym lepiej chyba, ze jej powiedzial? Jesli
      by sie bal ciazy i unikal sexu albo kochal sie z kochanka, ktora bierze tableki
      byloby lepiej ? Ja bym powiedzial tak: "bierzesz tabletki albo koniec sexu -
      bedziemy zyc sama milosci do siebie".
      • listek_herbaty Re: Antykoncepcja 23.06.06, 21:03
        A tak na marginesie - sa tabletki majace wlasciwosci antykoncepcyjne jak i
        regulujace uklad hormonalny. Poza tym na hormony bierze sie glownie tabletki
        tego typu :-/ Zanim napiszecie jakies bzdury typu - tabletki sa be,
        prezerwatywa najlepsza - porozmawiajce z kims, kto sie na tym zna.
      • annubis74 Re: Antykoncepcja 23.06.06, 21:23
        Tabletki nowej generacji są skuteczne ale nie w 100% bezpieczne, miałeś/ miałaś
        kiedyś w reku ulotkę informacyjną - przeciwskazań cała masa a poza tym liczne
        problemy, które z tego mogą wyniknąc (łącznie chrobą zakrzepowo-zatorową, kóra
        jak najbardziej moze prowadzić do śmierci). Przed przepisaniem takich tabletek
        lekarz zleca liczne badania. Poza tym dziewczyna nie moze ich brać o czym byś
        sie dowiedział/a czytajac od poczatku watek. A ponadto dla ludzi w związku
        antykoncepcja to wspólny temat - ona ma sie faszerować tabletkami bo on nie
        luni w prezerwatywie - bo są niezdrowe????? -chyba nie bardziej niż tabletki
        • listek_herbaty Re: Antykoncepcja 24.06.06, 12:51
          Wiesz co ? Nawet syrop ma przeciwwskazania. Nie fetyszyzujcie
          prezerwatyw. "Wspolna decyzja" to prezerwatywa, a "ultimatum" to tabletki?
          Jasne. Jesli idzie o tabletki - fakt, ze trzeba sie udac do lekarza i fakt, ze
          trzeba potem kontrolowac ich zazywanie. Wspolna antykoncepcja znaczy dla mnie
          mniej wiecej tyle, co przypominanie o wzieciu tabletki i namawianie na
          dokladniejsza kontrole co jakis czas. Po prostu dlatego, ze sa bezpieczne (po
          badaniach i dobraniu), skuteczne (ok 99% w tym te kobiety, ktore mialy torsje
          albo zapomnialy wziac), wygodne (bierzesz raz dziennie albo zakladasz plaster,
          kochasz sie oralnie, klasycznie, w wannie etc bez problemow), uzyteczne
          (odpowiednio dobrane reguluja gospodarke hormonalna organizmu - wiem, bo
          ostatnio znajoma byla u lekarza i jej przepisal na problemy hormonalne (dosyc
          powazne) tabletki hormonalne o dodatkowym (ubocznym) dzialaniu
          antykoncepcyjnym. Nie wziela, bo jest katoliczka i nie zgodzi sie na
          antykoncepcje.). Wiec moze tak - "wspolna antykoncepcja" = tabletki
          a/koncepcyjne, a "ultimatum"=wygodnictwo dla kobiet=prezerwatywa? Zwroccie
          uwage, ze nie chodzi o przypadkowe stosunki sexualne raz na tydzien
          (prezerwatywa) tylko o staly zwiazek z codziennym sexem (przynajmniej w moim
          tak jest). Poza tym tabletek a/koncepcyjnych dla mezczyzn jeszcze nie ma
          (jeszcze, bo juz trwaja nad nimi prace), a nawet jesli juz beda, to pewnie na
          tyle niepewne, co tabletki hormonalne pierwszej generacji w latach bodajze .70,
          ktore mialy tyle hormonow, co w przyblizeniu bomba z ladunkiem trotylu. Obecnie
          to zaledwie ulamek procenta owczesnej zawartosci hormonow w tabletce.
          • anula36 Re: Antykoncepcja 24.06.06, 13:03
            prezerwatywy sa szalenie niebezpieczne- byly juz przypadki zejsc smiertelanych -
            co prawda niektore 50 lat po zastosowaniu ale to niewatpliwie wynik kontaktu z
            lateksem.
            --
            .
            • listek_herbaty Re: Antykoncepcja 24.06.06, 13:12
              A czy ja pisalem, ze prezerwatywy sa niebezpieczne ? Sa bezpieczne dla zdrowia
              w 99,9% (wylaczajac ludzi uczulonych). I co z tego ? Bo nie zlapalem o co Ci
              chodzi. Jakas aluzja delikatna jak cios lopata ? Ze niby hormonalne
              niebezpieczne dla zdrowia?

              -------------------------
              Dziennikarz pyta 80 letniego miliardera, ktory ozenil sie z 20letnia
              dziewczyna: Ale pan wie, ze w tym wieku mozna umrzec w czasie zbyt intensywnego
              sexu? A 80latek na to: No coz, jak umrze, to znajde sobie inna.
          • konrad781 sluchaj listku! 24.06.06, 19:42
            Moja dziewczyna konczy farmacje i razem postanowilismy ze nigdy tabletki nawet
            jednej do ust nie wezmie. To co pisza na ulotkach, powiem wiecej, w poczytnych
            gazetach kobiecych i medycznych to czysta komercyjna sprawa. Kto inny pisze, kto
            inny (dr med.) za odplatnoscia sygnuje nazwiskiem i mamy opinie specjalisty.
            Nigdy nikogo nie zastanawia, ze niby malo zarabiaja a sa na wakacjach na
            wyspach...? Nigdy nie pozwolilbym swojej zonie ani dziewczynie brac tabletek.
            Meriko tak trzymac.
            A tak swoja droga skoro ona da rady z Toba codziennie to gratuluje dziewczyny.
            Nie kazda to zniesie...
            • listek_herbaty Re: sluchaj listku! 24.06.06, 20:54
              Nie wiem, nie zastanawialem sie nigdy nad tym. Tak sie dobralismy, chyba mamy
              szczescie. A wracajac - mozesz mi napisac dlaczego tabletki sa zle ? Jak do tej
              pory widze tylko ogolnikowe stwierdzenia - tabletki sa be i tyle. Daj spokoj.
              Naprawde trzeba trafic na feralne polaczenie (papierosy, wodka, narkotyki i zle
              dobrane tabletki chyba) zeby to moglo byc niebezpieczne. Dodatkowo plastry
              promuja znane i cenione aktorki (i to nie filmow porno), namawiaja do uzycia
              lekarze. I wiesz dlaczego ? Nie dlatego, ze maja z tego kase (bo mogliby
              polecac tysiace innych metod, glubulski jakies witaminy nie wiem nawet) tylko
              dlatego, ze sa po prostu najbezpieczniejsze i najskuteczniejsze. Ot tak.
              Pogodzcie sie z tym ludzie.
                • listek_herbaty Re: sluchaj listku! 24.06.06, 21:21
                  Nie, to znaczy tylko tyle, ze uzywajac plastrow mozna nadal wygladac sexownie i
                  pociagajaco. To odnosnie tych komentarzy, w ktorych autorzy twierdza, ze potem
                  sie tyje, wypadaja wlosy, lamia sie paznokcie czy inne glupoty. Zastanow sie
                  zanim cos napiszesz, a jak juz napiszesz, to przeczytaj... i skasuj. Czasem
                  trzeba jakis tekst przeanalizowac, bo byc moze nie chodzi w nim o to, o czym
                  pierwotnie myslalas.
                  • kawka74 Re: sluchaj listku! 24.06.06, 21:30
                    Wybacz, ale wypsnęło Ci się przekomiczne stwierdzenie. Nie byłabym sobą, gdybym
                    sobie nie poużywała na Twoich fantastycznych argumentach.
                    Jest jeszcze na tym świecie ktoś, kto wierzy reklamie? Niemożliwe? - a jednak.
                    Już drugi zabawny Pan Naukowiec w tym tygodniu, zbieg okoliczności?
                    --
                    iron like a lion in zion
                    Bykom STOP
                    dziecineostrady.prv.pl/
                    • listek_herbaty Re: sluchaj listku! 24.06.06, 21:36
                      To sie dobrze dobralismy - jeden zabawny Pan Naukowiec i jedna ciemna
                      bojowniczka wiekow srednich, znachorka z wagrem na nosie. Wybacz, ale wypsnelo
                      Ci sie przekomiczne stwierdzenie. Nie bylbym soba, gdybym sobie nie pouzywal na
                      Twoich fantastycznych argumentach. Jest jeszcze ktos, kto boi sie postepu ? Sa
                      ludzie, ktorzy mysla, ze w komputerze czai sie zlo. Niemozliwe? - a jednak.
                      • kawka74 Re: sluchaj listku! 24.06.06, 21:50
                        > To sie dobrze dobralismy - jeden zabawny Pan Naukowiec i jedna ciemna
                        > bojowniczka wiekow srednich, znachorka z wagrem na nosie. Wybacz, ale wypsnelo
                        > Ci sie przekomiczne stwierdzenie. Nie bylbym soba, gdybym sobie nie pouzywal
                        na> Twoich fantastycznych argumentach. Jest jeszcze ktos, kto boi sie postepu ? Sa
                        > ludzie, ktorzy mysla, ze w komputerze czai sie zlo. Niemozliwe? - a jednak.
                        O, nerwy puszczają Panu Naukowcowi? Jeden chłopczyk twierdzi, że się ślinię na
                        jego widok, drugi specjalista wypatrzył mi wągra na nosie. Gratuluję :))
                        Zacytuj mi, proszę, fragment tej pasjonującej dyskusji, w którym wypowiadam się
                        przeciw tabletkom. Tak dla sportu.
                        --
                        iron like a lion in zion
                        Bykom STOP
                        dziecineostrady.prv.pl/
                        • listek_herbaty Re: sluchaj listku! 24.06.06, 22:03
                          To Ty sie zaperzylas: "Wybacz, ale wypsnęło Ci się przekomiczne stwierdzenie
                          [moge to zrozumiec, ze cos zabrzmialo smiesznie]. Nie byłabym sobą, gdybym
                          sobie nie poużywała na Twoich fantastycznych argumentach [i bardzo dobrze].
                          Jest jeszcze na tym świecie ktoś, kto wierzy reklamie? [tego juz nie rozumiem,
                          to chyba aluzja w moja strone?] Niemożliwe? - a jednak.
                          Już drugi zabawny Pan Naukowiec w tym tygodniu [to juz odebralem jako atak],
                          zbieg okoliczności?"

                          Tak wiec prawde mowiac mi ten temat, obrazowo piszac, "wisi i powiewa". Ciesze
                          sie, ze ja takich problemow nie mam ze swoja dziewczyna. Ale "nie bylbym soba"
                          gdybym nie ripostowal. Wiec - jesli nie atakowalas, to przepraszam [potrafie
                          przyznac sie do bledu], ale jesli to byl atak, to po prostu zasluzylas na
                          riposte. Nie mam pojecia jak wygladasz, po prostu tak mi sie kojarza znachorki.

                          P.S. Nie slinie sie na widok kobiet, one na moj chyba tez nie. W razie czego
                          mam chusteczki higieniczne.
                          • kawka74 Re: sluchaj listku! 24.06.06, 22:18
                            Ja się nie zaperzam, jestem niezdolna do tego z tak mało istotnego powodu.
                            Natomiast rozbawiło mnie powołanie się na reklamę - "bo aktorki mają", IMO jest
                            to niepoważny argument. Jeśli chodzi o to, czy zasłużyłam na ripostę - brzmi to
                            też zabawnie, jakbyś chciał dać mi klapsa za karę, no, ale nic, zdarza się.
                            Atakować nie mam najmniejszego zamiaru - z tego samego powodu, dla którego się
                            nie zaperzam.
                            Co do ślinienia się - jest taki jeden pan na tym forum, który święcie wierzy w
                            to, że się ślinię na samą myśl o nim, więc nie bierz tego do siebie.
                            --
                            iron like a lion in zion
                            Bykom STOP
                            dziecineostrady.prv.pl/
                            • listek_herbaty Re: sluchaj listku! 24.06.06, 22:28
                              Akurat nie mialem przyjemnosci obejrzenia tej reklamy (o aktorkach wiem z
                              wywiadow zarowno telewizyjnych, jak i "gazetowych" tudziez ze zwierzen w
                              ksiazkach roznego rodzaju). Argument wydaje mi sie jak najbardziej na miejscu -
                              skoro tabletki maja tyle skutkow ubocznych i "majac plaster" potem rosnie druga
                              glowa albo dodatkowe wasy, to dziwi mnie, ze te aktorki wygladaja naprawde w
                              porzadku (chyba codzien obcinaja dodatkowa pare odnozy?). To dobry argument dla
                              kobiet, ktore mysla, ze po tabletkach beda mialy wasy. Drogie panie, nie te
                              czasy. Co do klapsa - skad wiesz, ze nie chce? ;-)
                              • malgorzata_i_mistrz Re: sluchaj listku! 24.06.06, 22:48
                                Zrób test, Listek - przylep sobie plaster antykoncepcyjny na tydzień i zobacz,
                                jak po tygodniu normalnego, aktywnego życia wygląda. Wtedy może zrozumiesz,
                                czemu aktorki paradujące z zawsze czystymi, ściśle przylegającymi plastrami
                                wzbudzają niejakie podejrzenia o ściemę stulecia u kobiet owe plastry
                                stosujących na co dzień ;)))

                                ___________________________

                                Twoja matka była chomikiem.
                                • listek_herbaty Re: sluchaj listku! 24.06.06, 22:54
                                  To nie ja napisalem ;-) A wracajac - pisalem, ze nie widzialem zadnej reklamy.
                                  To, ze aktorki nosza plastry wiem z telewizji i z wywiadow, ktore nie
                                  propagowaly tabletek, tylko stwierdzaly stan rzeczy: "aaaa, widze, ze pani
                                  zaczela stosowac plastry?" "tak, mysle, ze to bardzo skuteczny sposob" i tyle.
                                  A co do tego aktywnego zycia, to moze czas troche sie ruszyc i zamiast narzekac
                                  na plastry - rzucic palenie i pocwiczyc troszeczke? hmm ?
                                  • sylvia0077 Prosze listka... 24.06.06, 22:59
                                    wscibska jestem.
                                    Przeczytalam sobie konwersacje ponizej i jezeli dobrze wnioskuje to Pani Listek
                                    to jakis prawnik? To dlaczego prawnik nie wie co to jest PRODUCT PLACEMENT, a
                                    takie zwykle kobietki na forum wiedza?
                                    Jezeli... mam myc szczera to prawnik z Pana niedouczony. Mam nadzieje, ze na
                                    tabletkach zna Pan sie lepiej. Bo jak tak samo miernie... to...
                                    • listek_herbaty Re: Prosze listka... 24.06.06, 23:07
                                      Zaraz zaraz chwilka moment. Bo zaczynam sie powoli gubic w Waszych
                                      spekulacjach. To nie ja zaczalem temat o tabletkach, tylko autorka postu. W
                                      dodatku glownie odpowiadam na Wasze komentarze i dostosowuje sie do ich
                                      poziomu. Nie wymienilem zadnej firmy z nazwy (moze poza przytoczeniem
                                      wypowiedzi kasicy_33). Rownie dobrze mozesz stwierdzic, ze Wy propagujecie
                                      prezerwatywy. W dodatku - czy ja pisalem, ze jestem prawnikiem ? Nie wnikaj, bo
                                      wsiakniesz. Co do niedouczonych - widze, ze jest ich sporo na tym forum. W
                                      dodatku nie wiem na ile PP odnosi sie do prawa (w podanym przez Ciebie
                                      zakresie) a na ile do marketingu. Zanim uzyjesz wyszukanego, inteligentnego
                                      zwrotu o ktorym nie masz pojecia zajrzyj chociazby na wikipedie
                                      pl.wikipedia.org/wiki/Product_placement a dopiero potem wprowadzaj do
                                      jezyka. Gdzie tu masz np. ciche progagowanie ? Ja o tym mowie glosno i
                                      wyraznie - mysle, ze tabletka jest po prostu skuteczna i dzieki niej sie nie
                                      stresujesz. Tak wiec pani specjalistko, niech pani nadrobi braki w
                                      wyksztalceniu.
                                      • sylvia0077 Co LISCIU? 24.06.06, 23:17
                                        Ja jestem niedouczona? Szanowny panie nie masz pojecia o nieuczciwej konkurencji
                                        i regulacjach prawnych, a jak nie masz to staraj sie chociaz mowic w sposob
                                        logicznie poukladny. Product placement to pojecie prawnicze jak najbardziej, a
                                        zagadnieniem rekalmy ukrytej zajmuje sie w uokiku dlugo. Nie wciskaj kitu. Bo
                                        mowisz i mowisz bzdetnie. A jezeli jestes marketingowcem i to innym nie ublizaj.
                                        Bo sam moze masz braki. Ale im mniej sie wie tym mniej sie widzi czego sie nie wie.
                                        • listek_herbaty Re: Co LISCIU? 24.06.06, 23:32
                                          Zaraz, czy Ty mnie podciagasz pod nieuczciwa konkurencje ? Sama zaczynasz watek
                                          o regulacjach prawnych i Urzedzie Ochrony Konkurencji i Konsumentow. W tym
                                          wypadku to nie ma sensu. Poza tym - o czym Ty w ogole piszesz ? Chcialbym zadac
                                          Ci to naiwne pytanie - chcesz mnie pozwac za moje poglady ? Chcesz mnie
                                          postraszyc ? Czy chcesz porozmawiac o antykoncepcji ? Bo nie rozumiem. Tak sie
                                          sklada, ze zyjemny w demokratycznym kraju, gdzie mozna wyrazac swoje poglady,
                                          do czego maja prawo nawet geje i lesbijki urzadzajac Manife (czego nie
                                          popieram, ale maja takie prawo, chocby nie wiem jak zle bylo). Tak wiec raz
                                          jeszcze - o czym Ty, obrazowo mowiac, pieprzysz (slowo dosyc mocno zwiazane z
                                          antykoncepcja) i dlaczego oddalasz sie od glownego tematu na rzecz jakichs
                                          Twoich spekulacji?
                                  • kawka74 Re: sluchaj listku! 24.06.06, 23:09
                                    > A co do tego aktywnego zycia, to moze czas troche sie ruszyc i zamiast narzekac
                                    >
                                    > na plastry - rzucic palenie i pocwiczyc troszeczke? hmm ?
                                    To do mnie? Tak czy inaczej palenia nie rzucę, a ćwiczyć - ćwiczę :)) A hormonów
                                    brać nie mogę (skosultowano z lekarzem :)).
                                    --
                                    iron like a lion in zion
                                    Bykom STOP
                                    dziecineostrady.prv.pl/
                                    • malgorzata_i_mistrz Re: sluchaj listku! 24.06.06, 23:11
                                      Nie, to było do mnie. Tylko ni cholery nie rozumiem, z jakiej pietruszki. Bo ja
                                      w trochę innym kontekście pisałam tak jakby, ale widać Listkowi czytanie ze
                                      zrozumiem siadło już zupełnie.
                                      ___________________________

                                      Twoja matka była chomikiem.
                                      • listek_herbaty Re: sluchaj listku! 24.06.06, 23:15
                                        A ja widze ze u Ciebie kojarzenie faktow troszeczke szwankuje. Przy zdrowym
                                        trybie zycia, z umiarkowanym poziomem stresu (bo zupelnie sie go wyeliminowac w
                                        dzisiejszych czasach niestety nie da) tabletki nie maja negatywnych oddzialywan
                                        (przy konsultacji z lekarzem). Moze zamiast w tym codziennym zyciu zrzucac wine
                                        na tabletki warto sie przyjrzec swojemu trybowi zycia?
                                        • malgorzata_i_mistrz Re: sluchaj listku! 24.06.06, 23:18
                                          Mój drogi, wyśmiewając się z plastrów na zgrabnych raminach aktrorek, od samego
                                          początku miałam na myśli tylko i wyłącznie estetykę. Miałam wrażenie, że
                                          sugerowało to słowo "wyglądają", ale cóż, człowiek bywa omylny.

                                          PS. Jakbym źle się czuła po hormonach, to bym ich nie stosowała, Kojarzący
                                          Fakty :)

                                          ___________________________

                                          Twoja matka była chomikiem.
                                          • listek_herbaty Re: sluchaj listku! 24.06.06, 23:35
                                            Chyba macie jakis falszywy obraz mnie. Jesli chodzi o estetyke - fakt, plaster
                                            nie wyglada zbyt estetycznie, ale tez nie razi po oczach. Zalezy co kto lubi.
                                            Wydaje mi sie, ze bizuteria niektorych kobiet wyglada gorzej. A wspominalas cos
                                            o tym, ze aktorki nie maja pojecia jak uciazliwe jest stosowanie plastrow w
                                            zyciu codziennym. Chyba jednak maja, skoro uzywaja?
                                            • malgorzata_i_mistrz Re: sluchaj listku! 24.06.06, 23:41
                                              Listku, ich plaster wygląda tak, jakby założyly go najpóźniej godzinę przed
                                              wyjściem. Każdym. Dlatego mam niejakie wątpliwości do tego, czy naprawdę go
                                              używają. I nie chodzi o to, że jest uciążliwy. Jeśli nie występują skutki
                                              uboczne - nie jest. On się po prostu cholernie brudzi, a wyczyścić się daje
                                              tylko przy samych brzegach.

                                              Summa summarum - zgadzam się z Kawką, akurat ten argument był bardzo chybiony.

                                              ___________________________

                                              Twoja matka była chomikiem.
                                              • listek_herbaty Re: sluchaj listku! 24.06.06, 23:46
                                                Chybiony z powodu tego, ze one nie uzywaja plastrow ? Bo tak podejrzewacie? A
                                                moze sa jakies sposoby ? albo dodatkowa powloka czegos ? Nie wiem, nie znam sie
                                                na tym. Aktorka zawsze musi dobrze wygladac, zawsze jak spod igly, tak wiec
                                                moze i na to maja sposob. A mi chodzilo o to, ze - zakladajac hipotetyczna
                                                sytuacje, ze jednak uzywaja tych plastrow - nie maja wasow ani drugiej glowy,
                                                tak wiec uzywanie plastrow nie szkodzi sylwetce.
                                                • malgorzata_i_mistrz Re: sluchaj listku! 24.06.06, 23:49
                                                  Niektórzy po hormonach chudną. Inni grubną. A jeszcze inni po jednych hormonach
                                                  tak, a po drugich siak. To jest sprawa indywidualna, zrozumże to w końcu.

                                                  ___________________________

                                                  Twoja matka była chomikiem.
                                                  • listek_herbaty Re: sluchaj listku! 24.06.06, 23:53
                                                    Grubna ? Znowu sie przyczepie, ale nie majac argumentow tylko do takich rzeczy
                                                    przyczepic sie moge. Nie ma takiego slowa jak grubna :-/ Tabletki mozna
                                                    odpowiednio dobrac wygladajac swietnie (jak moja dziewczyna, zawsze bedzie
                                                    najpiekniejsza) i bedac skutecznie zabezpieczonym. Zwroc uwage, ze zanim
                                                    wybierzesz te wlasciwa mozesz brac wczesniej 3 inne rodzej tabletek. Tak wiec
                                                    trzeba tylko je dobrac. A warto, bo pozniej masz z glowy myslenie o dzieciach
                                                    dopoki nie bedziesz ich chciala.
                                                  • malgorzata_i_mistrz Re: sluchaj listku! 25.06.06, 00:02
                                                    OK, pasuję.
                                                    Tak, wiem, że nie ma takiego słowa.
                                                    Tak, myślałam, że od czasu do czasu mogę pozwolić sobie na kolokwializm w celu
                                                    urozmaicenia wypowiedzi i podkreślenia mojej irytyacji.
                                                    Tak, wydawało mi się, że dystans do siebie i poczucie humoru jeszcze w narodzie
                                                    nie zginęły.
                                                    Tak, zgrzeszyłam bardzo.

                                                    Idę się pochlastać! ;)))

                                                    PS. Dziękuję, nie skorzystam. Jestem, qrwa, naprawdę z Evry zadowolona. Ile
                                                    razy mam to jeszcze napisać, żeby dotarło do Twojego zakutego łba, że moje
                                                    zadowolenia nie oznacza, iż automatycznie będę polecać hormony każdej lasce,
                                                    która zastanawia się nad antykoncepcją?

                                                    ___________________________

                                                    Twoja matka była chomikiem.
                                                  • listek_herbaty Re: sluchaj listku! 25.06.06, 00:05
                                                    Przepraszam, ze nie jestem kobieta. Swoja droga chce sie ktoras zamienic na dwa
                                                    dni? ;-) Poza tym - dlaczego masz nie polecac ? Jesli ktoras mnie pyta o
                                                    antykoncepcje polecam jej najpierw pigulki, zeby zobaczyla, czy moze brac. Sa
                                                    po prostu skuteczne i juz. Jesli chce sie kochac bez przeszkod niech pomysli o
                                                    tabletkach, bo kazda inna metoda jest stresujaca. Pas.
                                                  • listek_herbaty Re: sluchaj listku! 25.06.06, 00:15
                                                    Prawde mowiac meriko4 przepraszam, ale dawno juz o Tobie zapomnialem. Jesli
                                                    lekarz mowi, ze nie mozesz, a Twoj facet twierdzi, ze albo tabletki, albo
                                                    koniec, to chyba sprawa jest prosta? Poza tym mysle, ze rzecz nie rozbija sie
                                                    tylko o te tabletki, bo jakby wszystkie inne sfery Waszego zycia byly w
                                                    porzadku, to facet nawet by Cie nie zmuszal wiedzac, ze nie mozesz brac. Tak
                                                    wiec musicie sie roznic tez w innych sprawa, czyz nie ?
                                    • listek_herbaty Re: sluchaj listku! 24.06.06, 23:12
                                      I to jest dopiero obiektywna i rzetelna odpowiedz ;-) Ale bez ironii, naprawde
                                      (przybij piatke) :-) Ja palenie rzucic powinienem, bo cholera odkad rzucilem
                                      treiningi i zaczalem palic kondycja spadla bardzo, ale to bardzo :-( Cwiczyc
                                      tez cwicze, a co do klapsa... hmm... tzn. eee... cwiczyc tez cwicze ;-)
              • qunegunda Liściu, 26.06.06, 11:06
                Po 6 latach na tabletkach mam totalnie rozwalona gospodarke hormonalną. Lecze
                się u endokrynologa od 3 lat i nie widać poprawy, więc nie piernicz o tym że
                piguly są ok, bo kiedy je bralam nie czulam sie zle. Problemy zaczynają sie Z
                CZASEM.

                O kosmetycznych konsekwencjach szpikowania się hormonami nawet nie wspomnę, bo
                rozumiem że jesteś ponad to :P

                Teraz uzywam spirali, nie dlatego ze mi facet kazal, tylko dlatego ze to ja nie
                mam zaufania do prezerwatyw, a scislej ich użytkowników :P
                Spirala nie jest więc moim autonomicznym wyborem (podobnie jak kiedyś tabletki)
                tylko koniecznoscią, zwlaszcza że nic przeciwko prezerwatywom nie mam.

                Wasz uklad Liścior, polega na tym że ty wolisz aby ona sie trula abys ty mial
                wygode i fajny sex, a ona woli sie truć niż polegać na kimś takim jak ty. Znamy
                to, znamy, z doświadczenia. Faceci wlasnie tacy są, a kobiety nie mają wyboru.

                Z tobą Liścior jest dodatkowo ten problem, że żyjesz w zaklamaniu. Spróbuj
                stanąć przed lustrem i powiedzieć swojej gębie wprost: WYKOZYSTUJE SWOJA KOBIETE
                zobaczysz wtedy jak sie z tym poczujesz. Być moze stwierdzisz: ok taki lajf,
                kiedy ta się zużyje wezme następną, mlodszą, świeższą, nie naszprycowaną
                hormonami, a moze uznasz ze lepiej aby twój wacek zaprzyjaznil sie z gumą, niż
                budować swoją frajde na czyjejś krzywdzie.


                • listek_herbaty Re: Liściu, 26.06.06, 12:58
                  Och jej jak Wam zle, jak Wam niedobrze. Jakie te pigulki sa zle i niedobre. O
                  nie, nie, lecze sie 100 lat u endokrynologa i juz nigdy nie widac bedzie
                  poprawy! Och, jak to niedobrze, zgine na raka, mam rozwalona gospodarke
                  hormonalna, mam tylko polowe mozgu (druga mi wyzarly tabletki). Sluchaj, nie
                  wiem, moze Ty extasy bralas ? Po takiej tablecie rzeczywiscie mozesz miec tylko
                  pol mozgu, bo druga polowe Ci wyzarlo. Macie problemy ? Wasz pech. Umrzecie z
                  powodu tabletek antykoncepcyjnych ? - tez nie bardzo mnie to interesuje (kazdy
                  umiera). Wyjasnijmy sobie - nie pisze, ze tabletki sa najcudowniejesze na
                  swiecie (bo, jak juz w ktorejs odpowiedzi napisalem - zaluje, ze jeszcze nikt
                  nie wymyslil 100% bezpiecznego i skutecznego sposobu antykoncepcji). I nie
                  pieprz o szprycowaniu sie hormonami, bo jednak jest miliony kobiet na swiecie,
                  ktore z wlasnej nieprzymuszonej woli biora tabletki, sa zdrowe, radosne,
                  usmiechniete i moga miec dzieci kiedy tylko beda chcialy. Jest im wygodnie, nie
                  stresuja sie sexem. A cala reszta, ktora tabletek brac nie moze - macie pecha.
                  Musicie szukac innego sposobu i tyle. Tak wiec wszystkie kobiety z
                  rozregulowana gospodarka hormonalna, smutne i nieszczesliwe - pretensje do Pana
                  Boga. Albo ostatecznie do mnie tez moga byc - i tak mam to, kolokwialnie pisza,
                  gdzies. I obym spotykal tylko te, ktore tabletki brac moga bez zadnych skutkow
                  ubocznych, zebym nie musial sluchac historii zycia kobiet, ktore braly, a potem
                  bum, koniec swiata, gospodarka hormonalna zaklocona, to wszystko wina mezczyzn,
                  mam trzecia piers.
                  • listek_herbaty Re: Liściu, 26.06.06, 13:03
                    Na marginesie mamusia nie mowila, ze trzeba robic przerwy w zazywaniu
                    tabletek ? Chyba nie. Nie moja wina, ze mialas nedznego lekarza, ktory nie
                    kontrolowal tego dokladnie. Albo Tobie sie nie chcialo co jakis czas badan
                    zrobic. Coz, architekt kobiet pracowal po pijanemu - zrobil szambo obok placu
                    zabaw, doprowadzil do tego, ze raz w miesiacu przeciekaja, a w dodatku i tak
                    wszystko sie w tym ich organizmie psuje i rozregulowuje. Dobrze, ze sa jeszcze
                    kobiety zbudowane porzadnie, bez fuszerki.
                      • listek_herbaty Re: Liściu 26.06.06, 14:05
                        Bardziej starac sie nie bede - to, ze Ty nie mozesz brac tabletek i przez nie
                        masz rozregulowana gospodarke hormonalna nie oznacza, ze od razu mozesz
                        uwlaczac godnosci kobiet, ktore tabletki biora i sa zadowolone. Tak czy inaczej
                        to najskuteczniejszy sposob i nie widze powodu, dla ktorego kobiety, ktore
                        biora tabletki i nie wplywa to zle na ich zdrowie maja zaprzestac. Ani tez nie
                        widze powodu, dla ktorego mam kogokolwiek do tabletek zniechecac. Uwazam, ze
                        kobieta, ktora bierze pod uwage branie tabletek antykoncepcyjnych, idzie do
                        lekarza i dowiaduje sie wszystkich waznych rzeczy postepuje odpowiedzialnie i
                        slusznie.
      • malgorzata_i_mistrz Re: Antykoncepcja 23.06.06, 21:55
        > Dlatego nie rozumiem dlaczego najezdzacie na faceta jesli namawia ja na
        > tabletki
        Kotuś, której literki w słowach "wspólna decyzja" nie rozumiesz? A której w
        "ultimatum"?

        Poza tym - postaraj się zaktualizować co nieco swoją wiedzę na temat
        antykoncepcji hormonalnej. I to nie z ulotek reklamowych.

        ___________________________

        Twoja matka była chomikiem.
        • listek_herbaty Re: Antykoncepcja 24.06.06, 13:02
          Misiu kolorowy, wspolna decyzja to rozmowa na temat wszystkich srodkow
          antykoncepcyjnych i wybranie najlepszego. Obecnie takim jest tabletka (albo
          plaster). To jest po prostu wygodne i najbardziej zblizone do naturalnego
          stosunku (bez czekania na rozpuszczenie globulki etc). Jestem otwarty na
          dyskusje, ale chyba nikt mi nie powie, ze jest jakis lepszy sposob (bez
          drastycznych w stylu sterylizacji). My uzywamy tabletek i jest wszystko w
          porzadku. Ona bierze pare lat i powinna zrobic przerwe, ale nie chce, bo
          tabletki sa zbyt wygodne. Bede musial ja namowic, bo powinno sie robic przerwe
          raz na pare lat (chociaz tez mi sie to nie usmiecha:-/) A na marginesie -
          ktorej literki w slowach "facet nie chce miec dzieci" nie rozumiesz ? A ktorej
          w "kochanie, nie bedziemy uprawiac sexu, od tej pory bede sobie robil sam
          reka" ?

          Poza tym - postaraj się zaktualizować co nieco swoją wiedzę na temat
          antykoncepcji hormonalnej. I to nie z serwisow dla wzorowych katoliczek (bo juz
          nawet nie feministek - one sa jak najbardziej za wyzwoleniem w postaci
          tabletki). Zeby byla jasnosc - nie neguje wiary ani postanowien Kosciola, ale w
          niektorych sprawach sie nie zgadzam.

          ----------------------

          Jakbym nie wyprzedzil na schodach psa, to Twoim ojcem bylby owcza.... nie, nie
          przepraszam, to juz bylo ponizej pasa. Przepraszam.
          • agnieszka-maria Re: Antykoncepcja 24.06.06, 16:09
            listek_herbaty napisał:


            > Poza tym - postaraj się zaktualizować co nieco swoją wiedzę na temat
            > antykoncepcji hormonalnej. I to nie z serwisow dla wzorowych katoliczek (bo
            juz
            >
            > nawet nie feministek - one sa jak najbardziej za wyzwoleniem w postaci
            > tabletki).

            jasne najlepiej korzystac z ulotek zachecajacych do brania. poczytaj sobie o
            negatywnych skutkach zazywania hormonow - nawet w niewielkiej ilosci.nie mowie
            ze u kazdego sie one pojawia, ale jesli jest prawdopodobienstwo pojawienia sie
            ich albo kobieta sie ich obawia lub stan zdrowia nie pozwala na zazywanie
            takich medykamentow (nie wierzysz? a slyszales moze o tym ze nie wszsytskie
            lekarstwa czlowiek moze ze soba zazywac jednoczesnie) to jej sprawa - jej
            zdrowie. a jak faceta stawia takie ultimatum to tylko sterylizacja.
            • listek_herbaty Re: Antykoncepcja 24.06.06, 16:33
              Podtrzymuje to, co napisalem. Tabletki sa bezpieczne, o ile sa stosowane pod
              nadzorem lekarza. To, o czym piszesz, to tylko wyjatki (branie jakichs innych
              lekow itp.). Jesli jest zdrowa, to nic jej po tabletkach nie bedzie. Nie zyjemy
              w sredniowieczu, tylko w XXI wieku i o ile wczesniejsze generacje tabletek
              mogly wywolac jakies skutki uboczne (nadmierne owlosienie itp), to obecnie
              uzywa sie tylko (co juz pisalem) ulamka procentu tych substancji. Poza tym nie
              wiem o czym Ty piszesz - fakt, ze nawet niewielkie dawki hormonow (sterydy i to
              nie tylko dla mezczyzn, zeby zbudowali mase, ale tez do niedawna dosyc czesto
              stosowane w leczeniu farmakologicznym) moga wywolac fatalne skutki i zle odbic
              sie na zdrowiu, ale, gwoli scislosci, to zupelnie inny mechanizm. Tabletki
              opieraja sie na czyms innym. Sa bezpieczne. Najpierw poczytaj troche na ten
              temat, a potem dyskutuj, a jesli juz czytalas, to daj rzeczowe argumenty, a nie
              jakies bzdury. Cos gdzies slyszalam, ze ktos cos jakos tak powiedzial o
              czymstam i dlatego tabletki sa zle :-/
          • malgorzata_i_mistrz Re: Antykoncepcja 24.06.06, 21:05
            Dla Twojej wiadomości:
            1) jestem agnostyczką
            2) biorę hormony od 17 roku życia
            3) mimo że jestem w grupie podwyższonego ryzyka (wszystkie te informacje byś
            wyczytał, gdybyś - zamiast próbować mnie obrażać - wklepał mojego nicka w
            forumową wyszukiwarkę)
            4) żywo się nimi interesuję, bo interesuje mnie własne zdrowie
            5) i dlatego wiem o nich więcej niż taki teoretyk z dupy jeża jak Ty.

            Dla mnie, plusy hormonów zecydowanie przewyższają minusy i dlatego SIĘ NIMI
            TRUJĘ. Ale w życiu nie miałabym tyle bezczelności, żeby kogokolwiek do nich
            namawiać.

            ___________________________

            Twoja matka była chomikiem.
            • listek_herbaty Re: Antykoncepcja 24.06.06, 21:18
              Ekhm, a czy ja mam byc Twoim lekarzem i interesowac sie historia Twojego
              zycia ? Pisalem, ze sa przypadki, gdy moze to byc niewskazane (rzadkie) i
              najpierw trzeba udac sie do lekarza. Ale same tabletki dla zdrowej kobiety nie
              sa niczym zlym. Niczym zlym. [powtorzenie celowe]. Tak wiec dopoki kobiety beda
              chcialy bezpiecznie wspolzyc i planowac rodzine, dopoty bede twierdzil, zeby
              bardzo mocno rozwazyly mozliwosc brania tabletek. Wyskoczylas z tym tekstem jak
              Filip z konopii :-/ Poza tym tez zalezy jakie problemy z hormonami masz, bo -
              jak pisalem, jest multum tabletek regulujacych gospodarke hormonalna i majacych
              jednoczesnie dzialanie antykoncepcyjne. A miec tyle bezczelnosci, zeby patrzac
              na swoja chorobe odbierac innym kobietom mozliwosc bezpiecznego sexu... to juz
              przesada. Nie pisze - bierz zawsze, tylko - to najbezpieczniejsza forma
              antykoncepcji dla wiekszosci kobiet nie powodujaca komplikacji, o ile lekarz
              stwierdzi, ze kobieta moze je brac.
              • malgorzata_i_mistrz Re: Antykoncepcja 24.06.06, 21:25
                Sorry, Listku, ale dziewczyna pisała wyraźnie "nie mogę ich brać". Dla mnie to
                oznacza definitywny koniec tematu - nie mogę, nie biorę, żaden facet nie ma
                prawa mnie do niczego zmuszać, bo to nie on się później będzie leczył.

                Nie patrzę przez pryzmat moich przeciwswsakań (bo chora nie jestem, nie wiem,
                gdzie to wyczytałeś), tylko przez tony literatury fachowej, którą przeczytałam.
                Tabletki nie są zdrowe, są inwazyjne. Masz rację, na każdego działają inaczej.
                I każdy powinien mieć wybór, czy chce, żeby mu coś w hormonach babrało. A Ty z
                tego wątku zrobiłeś po prostu chamską agitkę.

                ___________________________

                Twoja matka była chomikiem.
                • listek_herbaty Re: Antykoncepcja 24.06.06, 21:30
                  Nie, nie agitke. Po prostu mieszacie w glowach tysiacom mlodych dziewczyn ktore
                  zastanawiaja sie nad metoda antykoncepcji i czytajac te wszystkie
                  Wasze "przeciw" potem decyduja sie na inne sposoby i sa "szczesliwymi" matkami
                  15ciorga dzieci przy pensji 600zl miesiecznie. Dalej bede sie upieral przy tym,
                  ze tableki sa bezpiecznie. I jedyna wada, ktora posiadaja, jest to, ze najpierw
                  trzeba isc do lekarza, rozebrac sie (chyba, nie wiem jak wygladaja te badania),
                  zostac zbadana i dopiero wtedy mozna dobrac odpowiednie tabletki. A o tym, ze
                  tabletki mieszaja z hormonami powiedz najpierw tym milionom kobiet, ktore ich
                  uzywaja i sa z tego powodu zadowolone, bo nie musza bac sie ciazy, a potem tym
                  milionom kobiet, ktore przestraszyly sie tabletek i zrezygnowaly po
                  przeczytaniu jakiegos forum i obecnie zamiast konczyc studia niancza dzieci.
                  • malgorzata_i_mistrz Re: Antykoncepcja 24.06.06, 21:38
                    > Dalej bede sie upieral przy tym, ze tableki sa bezpiecznie. I jedyna wada,
                    > ktora posiadaja, jest to, ze najpierw trzeba isc do lekarza, rozebrac sie
                    > (chyba, nie wiem jak wygladaja te badania), zostac zbadana i dopiero wtedy
                    > mozna dobrac odpowiednie tabletki.
                    ROTFLMAO!!!

                    Ty naprawdę masz zerowe wiedzę o tym, jak działają hormony.
                    Masz, poczytaj sobie, tu było to dość dokładnie dyskutowane:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12264&w=42130502&a=42466481
                    ___________________________

                    Twoja matka była chomikiem.
                    • listek_herbaty Re: Antykoncepcja 24.06.06, 21:47
                      Ja biorę Mercilon od ponad dwóch lat.Za tabletki płacę ok 30 zł.Narazie jestem
                      zadowolona, bo nie miałam żadnych problemów, ani skutków ubocznych i jak do tej
                      pory nie zawodzą:)Co miesiąc nie musisz chodzić do ginekologa po recepty,
                      wystarczy że poprosisz o to by wypisał ci na recepcie więcej opakowań ijuż masz
                      przynamniej 3 miesiące z głowy.Jeśli chodzi o hormonalną antykoncepcję, uważam
                      że należy ona do jednej z lepszych, a co najważniesze jeśli się ją przyjmuje
                      zgodnie z zaleceniami to jest naprawdę SKUTECZNA a chyba o to w tym wszystkim
                      chodzi:)Pozdr -------------- napisala kasica_33


                      I ? O co Ci chodzi? O to, ze pozniej mozesz tylko isc po recepte ? I tak na
                      pierwszym spotkaniu w sprawie tabletek masz dokladny wywiad o Twoim stylu
                      zycia, o reakcjach Twojego organizmu itp. A dopiero potem mozesz po prostu
                      przychodzic po tabletki. Ile Ty masz lat ? zgadzam sie z kasica_33 w calej
                      rozciaglosci.

                      --------------
                      Mala zmiana. Bylbym Twoim ojcem, gdyby nie wyprzedzil mnie pies na schodach :-/
                      Zmien ten swoj opis, bo niepotrzebnie prowokuje.
                      • malgorzata_i_mistrz Re: Antykoncepcja 24.06.06, 22:43
                        Cóż, Listku, chyba mi się znudzilo Twoje odwracanie kota ogonem, tym bardziej,
                        że muszę popracować. Chodziło mi o to, że gówno wiesz, jakie zmiany hormony
                        powodują i co należy mieć pod stałą kontrolą podczas ich stosowania. I w tym
                        kontekście Twoja chamska agitka tutaj (ja też zdania nie zmieniam) jest, hmm,
                        lekko Cię ośmieszająca.

                        Pozdrawiam, i nie zaperzaj się tak bardzo. Jak przeczytasz cała dyskusję na
                        spokojnie, może w końcu zrozumiesz, że wcale hormonów nie potępiam, ale do
                        bezgranicznego uwielbienia jest mi równie daleko.

                        ___________________________

                        Twoja matka była chomikiem.
                        • listek_herbaty Re: Antykoncepcja 24.06.06, 22:51
                          Do bezgranicznego wielbienia tez mi daleko i zastanawiam sie dlaczego mimo
                          calego postepu technologicznego nikt jeszcze nie wymyslil 100% bezpiecznej i
                          skutecznej metody antykoncepcyjnej. Co nie zmienia faktu, ze w chwili obecnej
                          tabletka to najlepsza metoda antykoncepcyjna. Mi sie nie znudzilo Twoje
                          odrwacanie kota ogonem, lubie dyskutowac z ludzmi majacymi wlasne poglady
                          (chocby byly nawet tak nieracjonalne jak Twoje). Przynajmniej sie starasz...
                  • annubis74 Re: Antykoncepcja 26.06.06, 11:12
                    >Dalej bede sie upieral przy tym, ze tableki sa bezpiecznie.

                    No własnie bo ty jesteś z cyklu tych co sie upierają wbrew rozsądkowi, wiedzy i
                    faktom. "Jeśli fakty swiadcza przeciwko nam, tym gorzej dla faktów"
                    >jedyna wada, ktora posiadaja, jest to, ze najpierw
                    > trzeba isc do lekarza, rozebrac sie (chyba, nie wiem jak wygladaja te
                    >badania),

                    jako facet nigdy nie braleś pigułek, wiec co ty o nich wiesz skoro nie zadałeś
                    sobie trudu, zeby o nich poczytać, a wiedze czerpiesz z reklam plastrów
                    antykoncepcyjnych. ja biore tabletki, z pełną swiadomością ich skutków
                    ubocznych, ale nigdy nie przekonywałabym nikogo do ich stosowania. Mimo, że nie
                    jestem w grupie podwyższonego ryzyka i wszystkie badania wskazały że mogę
                    stosować tabletki, po pierwszych, Cilest otrałam sie o stany depresyjne, też
                    jest to jeden z efektów ubocznych) poza tym 28 dzienne plamienia, spadek
                    libido, taki, ze nie miałam w ogóle ochoty na seks i pewnie dzieki temu nie
                    zaszłam w ciąże bo tabletki prawdopodobnie nie działy. Objawy uboczne o których
                    mówisz typu tycie są akurat najłagodniejsze Doucz sie - to nie boli
                • listek_herbaty Re: Antykoncepcja 24.06.06, 21:32
                  A to wyrazne "nie moge ich brac" to moze byc wlasnie wplyw kobiet Twojego
                  pokroju - dziewczyna przeczytala jakie te tabletki sa zle i teraz "nie moze ich
                  brac". Jesli byla u lekarza i jej to powiedzial, to ok, zwracam honor.
                  • konrad781 Idz sam do lekarza 24.06.06, 21:45
                    i zapytaj sie czy dziewczyna moze brac. Zaden lekarz nie powie ze nie, bo albo
                    jest za kiepski zeby to stwierdzic albo mu sie nie chce tego stwierdzac. Obracam
                    sie w kregach farmakologiczno-lekarskich i wiem doskonale ze kazdej lekarz
                    przepisze. Zyjesz w utopijnych myslach. A wiesz, ze tabletek nie mozna
                    przepisywac dziewczynom ponizej 18 roku zycia? A lekarze przepisuja od 15 roku.
                    Wtracasz sie w watek w buciorach i uzurpujesz sobie pozycje eksperta. A w
                    dodatku ublizasz. Wiec jak nastepnym razem cos powiesz to moze zacznij od
                    przedstawienia swojego zawodu i naukowego podejscia do skladnikow owych
                    tabletek. Tak?
                    P.S. A poza tym gro facetow nie potraktuje powaznie zadnej laluni z plasterkiem
                    na ramieniu, ktora az daje do zrozumienia "moge". Facet inteligentny lubi sie
                    kochac inteligentnie :)
                    • listek_herbaty Re: Idz sam do lekarza 24.06.06, 21:54
                      To inteligentnie wroc jeszcze chwile w czasie i nos przy sobie prezerwatywe z
                      materialu. Byly takie. Nikt nie pozna, ze to prezerwatywa, nawet jak pokazesz
                      ja kobiecie nie bedziesz ostentacyjny. Poza tym jak mozna "zyc w utopijnych
                      myslach" ? Chyba swiecie ? Albo w utopii? Chociaz przyznaje, ze sie czepiam
                      szczegolow, ale tylko tego moge - nie podales zadnych argumentow, jedyne na
                      czym sie opierasz to Twoja "fachowa" wiedza z racji tego, ze "obracasz sie" w
                      tym srodowisku. Ja sie obracam w innym i widze, ze tabletki sa i skuteczne, i
                      bezpieczne. Poza tym dlaczego nikt ma jej nie traktowac powaznie ? Zdziwilbys
                      sie, ale sprobuj podejsc do takiej i wyjechac z jakims glupim tekstem - to
                      bardzo czesto bardzo inteligentne dziewczyny, ktore szanuja swoje cialo. Tak
                      sie sklada, ze wlasnie te kobiety, ktore dbaja o antykoncepcje rownoczesnie
                      cenia same siebie. Plaster oznacza tylko to, ze kobieta nie chce miec dzieci.
                      Nic wiecej.
                      • konrad781 macho lisciasty:) a wsrod lisci glowka myslaca 24.06.06, 22:11
                        kapusty.
                        Nie bede ci sie przedstawiac, bo i niby dlaczego? Moja wiedza przechwalac sie
                        tez nie bede. Dziewczyny pisza co mysla o tabletkach i dobrze ze maja zdanie,
                        nawet gdy jest negatywne. Nie bywam zloslywy ale ten jeden raz sobie pofolguje.
                        To skoro jestes taki super i masz supergirl z plastrem lub bez za to na wsparciu
                        chemicznym to co tu jeszcze robisz? Ja bym zajal sie czyms innym... no,
                        przyznaje. KIMS INNYM. Cos mi tu blew sie zdaje lisciasty macho.
                        • listek_herbaty Re: macho lisciasty:) a wsrod lisci glowka myslac 24.06.06, 22:24
                          Ja tez sobie pozwole na chwile zlosliwosci i ironii. Przedstawiac sie nie
                          musisz, moze jakby Jaroslaw Kaczynski nigdy sie nie przedstawil publicznie, to
                          Polska wygladalaby teraz inaczej, wiec jestem jak najbardziej za anonimowoscia.
                          Zaluje, ze nie jestem tak inteligentny i blyskotliwy jak Ty, bo moze wtedy
                          moglbym mieszac 20latkom w glowie i namawiac je na macierzynstwo, moze nawet
                          bylbym ojcem ich dziecka? Ale coz, ja jednak wole kobiety, ktore planuja
                          macierzynstwo w odpowiednim momencie czasu, gdy juz moga sobie na dziecko
                          pozwolic. Coz, bestia ze mnie straszna, skoro chce zapewnic mojemu dziecku
                          odpowiednie warunki do rozwoju. A swoja droga uwazaj na to srodowisko, bo moze
                          ja tez w nim jestem ? Zalezy gdzie i w jakim miescie. Wiele dziedzin zycia (np.
                          medycyna i prawo) czesto sie prznikaja.
                          • konrad781 Re: macho lisciasty:) a wsrod lisci glowka myslac 24.06.06, 22:30
                            Lat 20 nie mam i zyje tez nie od dzis. Mam perspektywiczne spojrzenie na wiele
                            spraw a dziecko tez zaplanuje i to bez tabletek sobie poradze. Jezeli myslisz ze
                            rodziny wielodzietne sa wielodzietne z powodu kobiety to sie grubo mylisz. Do
                            tego tanca tez trzeba dwojga.
                            Owszem... a co srodowiska to moze, moze ale raczej nie. Jakos moi znajomi mysla
                            podobnie jak ja, no chyba ze oni tez zyja w anonimowosci pogladow, ktore dopiero
                            na forum tak wrednie eksponuja.
                            P.S. Zadna nowosc, wiekszosc prawikow jest jednak wredna:) pozdrawiam Pana
                            • listek_herbaty Re: macho lisciasty:) a wsrod lisci glowka myslac 24.06.06, 22:47
                              Och, tutaj zgadzamy sie w 100%, poglady mam identyczne - to nie jest wina
                              kobiety, tylko obojga. Nigdy, ale to nigdy nikt mnie nie przekona, ze mezczyzna
                              jest niewinny, bo to ona powinna zadbac o antykoncepcje. Ale mysle tez, ze
                              tabletki to nie tylko wybor kobiety i dla niej niedogodnosc - to tez wspolne
                              myslenie i przypominanie o wzieciu tabletki. Mowie tylko, ze to
                              najskuteczniejszy sposob. W dodatku bezpieczny.

                              P.S. Nie wydaje mi sie, zebym byl wredny, a juz na pewno nie bardziej, niz
                              osoby, ktore mi odpowiadaja na komentarze. W dodatku prawo nie jest doskonale,
                              ale bez prawa ktos moglby Ci bezkarnie strzelic w lepetyne i nie liczyc sie z
                              konsekwencjami. Pzdr.
                              • konrad781 wazelina 24.06.06, 22:51
                                nie przychlebiaj mi sie. Nie mamy nic wspolnych pogladow.
                                Ty przypominasz a ona bierze? To mi przypomina ekonoma na plantacji bawelny
                                przypominajacemu "murzynowi" zeby wzial wreszcie za robote.
                                Lece, papa
                                • listek_herbaty Re: wazelina 24.06.06, 22:59
                                  A Ty mi niestety przypominasz tego "murzyna" ktory na tej plantacji pracuje. A
                                  utwierdzaja mnie w tym stwierdzenia typu "Nie mamy nic wspolnych pogladow.". Ja
                                  rozumiem, ze moze w Afryce tak sie pisze (Polska jezyk trudna jezyk), ale jesli
                                  chcesz prowadzic rzeczowa dyskusje proponuje popracowac nad a) Twoimi
                                  argumentami, b) nad jezykiem (chyba, ze wolisz przejsc na angielski?
                                  podobno "murzyn" ze znajomoscia jezyka angielskiego ma wieksze szanse na prace
                                  na plantacji).

                                  P.S. Nie wiem, czy to "przychlebianie Ci sie". Skoro tak uwazasz, to ok, czuj
                                  sie wyszczegolniony.
                                  • konrad781 Re: wazelina 24.06.06, 23:12
                                    Ublizasz to ty swojej kobiecie kazac jej jesc tabletki. Ale MI nie bedziesz. A
                                    poczucie humoru masz do bani. Jestes zlosliwy, brak argumentow ze zdrowego
                                    rozsadku u Ciebie, bo pewnie go nawet nie masz. Nie bede kontynuowac tego
                                    dyskursu, bo zamiast prowadzic do konstruktywne wymiany zdan zamieniles forum w
                                    stek tautologii sprzecznych performatywnie.
                                    • listek_herbaty Re: wazelina 24.06.06, 23:26
                                      Juz to pisalem ale... ZARAZ ZARAZ, CHWILA MOMENT. Primo - Ty ublizasz mojej
                                      dziewczynie (bo ja jej tylko pomagam, skoro sama chciala wziac tabletki, to
                                      teraz chociaz nie musi sie martwic sama czy ja wezmie czy nie, a kobiety bardzo
                                      czesto zapominaja) za co w normalnych warunkach rozmowy w cztery oczy (nie
                                      zwracajac uwagi na dobre wychowanie) dostalbys w twarz (a wydaje mi sie, ze
                                      moglbys nawet miec nos zlamany). Tak wiec jesli chcesz kogos obrazac, to mnie,
                                      a nie ja, nawet posrednio. Secundo - nie kaze Ci jesc tabletek, ale jesli sam
                                      chcesz, to droga wolna - tylko pamietaj, ze to nie dziala u mezczyzn. Tertio -
                                      to Ty nie masz argumentow - podaj JAKIKOLWIEK. Quatro - czy Ty wiesz w ogole co
                                      to jest tautologia ? Za to Ty zamieniles forum w slownik wyrazow obcych,
                                      podrecznik do logiki i kilka innych. Jesli chcesz rozmawiac w taki sposob -
                                      bardzo chetnie, aczkolwiek nie widze powodu do tego. Jesli chcesz opierac swoja
                                      inteligencje nie na argumentach, a na formie - prosze Cie bardzo. Wychodzi Ci
                                      wysmienicie.
                                      • konrad781 Re: wazelina 24.06.06, 23:31
                                        Sluchaj stary, dzisiaj jest pikla nozna a nie boks. Cos ci sie pokrecilo od tego
                                        pisania. Ale panience gratuluje, ze ma takiego silnego przy sobie macho.
                                        • listek_herbaty Re: wazelina 25.06.06, 02:41
                                          Panienke, to moze Ty masz, mam nadzieje, ze nie z ulicy. Piszesz nieskladnie,
                                          szczycisz sie wiedza "farmakologiczno-medyczna". Poza tytulem z jakiejs marnej
                                          uczelni i pracowaniem w nedznej aptece nie masz nic. To jest atak konretnie na
                                          Ciebie. Piszesz slowa, ktore nie wiesz co znacza. Jesli chcesz byc wiarygodny
                                          najpierw naucz sie poprawnie pisac, a dopiero potem zacznij uzywac pewnych
                                          zwrotow. Zwroc uwage, ze tautologia jest zawsze prawdziwa, a jesli nie jest, to
                                          znaczy ze tautologia nie jest. To tak jakby NIEZBEDNA CECHA TAUTOLOGII.
                                          Przypominasz mi tysiace uzytkownikow internetu, ktorzy pisza "z kad jezdes? bo
                                          ja jezdem z anglii i jezdem bardzo inteligetny, chcialbym porozmawiac o
                                          natóralizdycznej koncepcji rzycia i smierci przedstawionej w filmie Krulefna
                                          Snierzka i 7 dobermanuw". Nie stac Cie na rzeczowe argumenty? Nie moja sprawa.
                                          Denerwuje Cie, ze jestem za tabletkami? Nie moja sprawa. Ale czepianie sie
                                          mojej dziewczyny juz moja sprawa. Skoro uwazasz mnie za macho, to tylko
                                          wspolczuje Twojej, skoro ktos moze jej nawrzucac od panienek z burdelu a Ty
                                          nawet nie zareagujesz. Jesli rozmawiasz ze mna - to jesli chcesz komus ublizac
                                          to tylko mi. A teraz rozpisz sie, wystrugaj jakis esej o tym jak to ja duzo
                                          mowie w internecie a nic nie robie w zyciu. Tak czy inaczej - moze to
                                          staroswieckie, ale wole jak rycerz stanac w obronie czci niewiesciej, niz
                                          uzywac sredniowiecznych jelit bykow zamiast prezerwatyw. Twoja dziewczyne
                                          przepraszam, a to, ze jej ublizylem zawdzieczasz tylko sobie.
                            • losciewdrogewzial Re: macho lisciasty:) a wsrod lisci glowka myslac 24.06.06, 22:59
                              Na tlenie byl fajny artykuł o zakamuflownych reklamach, m.in. plasterków
                              antykoncepcyjnych. Ktoś potem dopisał fajny komentarz: "nic dziwnego, że co roku
                              zmieniają się "króliczki doświadczalne" do rekalamowania plasterków; Skrzynecka
                              teraz nie może zajść w ciążę, Anna Mucha roztyła się dosyć pokaźnie".

                              A poza tym polecam "Wiernego ogrodnika".
                                • losciewdrogewzial Re: macho lisciasty:) a wsrod lisci glowka myslac 26.06.06, 15:49
                                  Poczytam "Rycerzyka...", jeśli Ty obejrzysz "Wiernego ogrodnika" i wysnujesz z
                                  tego jakieś wnioski.

                                  Przemysł farmaceutyczny to potężna machina. Niemal żaden lekarz nie zareklamuje
                                  np. NPR, bo niby kto mu za to zapłaci np. wyjazdem zagranicznym i innymi
                                  gadżetami - producent termometrów czy producent artukułów biurowych??

                                  Ostatnio przeczytałam taką fajną wypowiedź, że żaden stomatolog nie poleci zbyt
                                  częstego żucia gumy (bezcukrowej), oprócz tych, którzy występują w reklamach.

                                  Wiem jednak, że są osoby, które ślepo wierzą w magiczną moc środka X, który w
                                  ułamek sekundy sprawia, że znika syf zbierany na umywalce przez rok. I takim
                                  osobom po prostu trudno zrozumieć, że nie wszystko złoto, co się świeci.
      • tes_sa Re: Antykoncepcja 26.06.06, 21:17
        Piszesz ze tabletki antykoncepcyjne sa bezpieczne. Nie do konca sie z toba
        zgodze. Chcac nie chcac maja on wplyw na funkcjonowanie organizmu kobiety i nie
        raz tak bywa ze pomimo iz stosuje sie "bezpieczne tabletki" kobieta ma pozniej
        problemy z zajsciem w ciaze, albo nie jest w stanie donosic ciazy, pojawiaja
        sie poronienia. Zreszta ona ma prawo nie chciec stosowc tabletek. Wkoncu to jej
        wybor. Ale to powinna juz wyjasnic ze swoim facetem.
    • mk.1981 Re: Antykoncepcja 24.06.06, 15:50
      " Moj facet zagrozil mi ze jezeli nie bede jesc tabletek to odejdzie "

      wiesz nie czytałam wszystkich postów ale ja uważam że on cos kręci
      moze po prostu szuka powodu żeby z Toba zerwać
      jeżeli nie przeszkadzało mu to przez taki okres czasu a nagle zaczęło
      może warto i taki wariant przemysleć
      skoro piszesz że na gumki sie nie zgodził
      przecież to też antykoncepcja

      wiesz to tylko moje zdanie ale może coś w tym jest
      pozdrawiam

    • losciewdrogewzial Re: Antykoncepcja 24.06.06, 20:12
      Jeśli nie możesz brać tabletek, to nie bierz. Jeśli chce odejść, niech odejdzie.
      Szantaż to bardzo brzydki argument w związku. Chyba mało mu na Tobie zależy,
      skoro Cię szantażuje w tak ważnej sprawie i skoro nie dba o Twoje zdrowie.
      Wyraźnie widać, że wygoda i "luz" są dla niego ważniejsze niż Ty i Twoje zdrowie.
      • listek_herbaty Re: Antykoncepcja 24.06.06, 20:58
        I moze ma racje, nie ma co sie bujac dalej z nic-nie-wnoszaca do zycia kobieta.
        Nie bierz tabletek, niech on Cie zostawi. Potem znajdzie sobie lepsza prace,
        osiagnie sukces, znajdzie kobiete, z ktora bedzie mu sie ukladac, bedzie
        jezdzil nowym Ferrari i chadzal na kolacje do Wierzynka. A ty zostaniesz tam
        gdzie jestes. Jestem jak najbardziej za - NIE BIERZ TABLETEK.
        • sylvia0077 listkowi mowie "hahaha" i pa 24.06.06, 21:18
          listek_herbaty napisał:

          > bedzie
          > jezdzil nowym Ferrari i chadzal na kolacje do Wierzynka. A ty zostaniesz tam
          > gdzie jestes. Jestem jak najbardziej za - NIE BIERZ TABLETEK.

          Otoz, ma racje. Nie chce niech nie bierze. To jej decyzja bo jej konsekwencje.
          MOZE ON BEDZIE MIAL TO FERRARI (chociaz biorac pod uwage meski punkt spojrzenia
          na prace, to jest watpliwe) I BEDZIE SIE POKAZYWAC PO LOKALACH, ZA TO O N A
          BEDZIE ZDROWA!!!
          i na pewno znajdzie mezczyzne ktory bedzie mial takie poglady jak ona.
          A FERRARI BEDZIE MIALA WLASNE, spokojna glowa lisciu. W tych czasach, nie wiem
          czy wiesz, samochody kobietom tez sprzedaja.
          • listek_herbaty Re: listkowi mowie "hahaha" i pa 24.06.06, 21:25
            To mial byc kontrowersyjny komentarz i widze, ze mi sie udalo. Poza tym
            czytajac odpowiedzi naprawde noz sie w kieszeniu otwiera i trzeba sie
            powstrzymywac, zeby nie palnac czegos. Fakt, ze jesli facet stawia ultimatum i
            nie mozna z nim rozmawiac, to nie jest mezczyzna, dla ktorego warto poswiecac
            czas. A jednoczesnie ciekawe jak to ultumatum wyglada? "Kochanie, moze sie
            przerzucimy na tabletki? Zastanow sie nad tym" a ona: "NIE, TABLETKI SA BE, JA
            NIE CHCE, MAM CIE GDZIES, NIE NAMAWIAJ MNIE". Nie pisze, ze tak jest, ale
            trzeba przyjac rozne warianty.


            A tak bedac szowinistyczna swiania skora do ripost: Kobietom tez sprzedaja jak
            maz zaplaci. A w firmie ubezpieczieniowej podwojnie :P
            • sylvia0077 Re: listkowi mowie "hahaha" i pa 24.06.06, 21:33
              No nie...w innym poscie piszesz ze jestes przeciwnikiem malzenstwa, wiec nie mow
              ze "maz placi". Piszesz jakbys mial doswiadczenie, ktorego jednak moze nie masz.
              Teraz to kobiety placa za mezow. Niestety. Czasem tez zdrowem.
              A swoja droga to jestes pyskliwy jak baba. HM? nie ma teraz meczu w tv? Adios
              • listek_herbaty Re: listkowi mowie "hahaha" i pa 24.06.06, 21:42
                Zasadniczo masz racje, ze zmienia sie coraz bardziej stereotyp mezczyzny i
                kobiety. Otoz mezczyzni po latach dominacji i niemal monopolu na sukces nagle
                stracili inicjatywe (i bardzo dobrze) a kobiety moga sie rozwijac. Co nie
                zmienia faktu, ze mezczyzni dalej sa w grze. Ta "zmiana" stanowi tylko wyrazny
                bodziec do zmian w nastawieniu mezczyzn. Poczytaj Men`s Health albo Forbesa i
                zwroc uwage ile jest kobiet na stanowiskach menadzerow, prezesow itp. Na razie
                jeszcze malo, ale bedzie ich coraz wiecej. Z tym, ze mezczyzni tez sie
                zmieniaja z lysego grubasa z piwnym brzuszkiem w pewnego siebie,
                inteligentnego, wysportowanego, dazacego do osiagniecia sukcesu, rozwijajacego
                sie zarowno fizycznie jak i intelektualnie mezczyzne nowej generacji. Tyle, ze
                tacy mezczyzni nie maja problemow w stylu tematu tego posta. Po prostu potrafia
                rozmawiac i rozwiazywac konfliktowe sytuacje, w zamian zastanawiaja sie jak
                zwiekszyc przychody firmy i wieczorem wybrac sie z ukochana na kolacje przy
                swiecach. A kobiety nowej generacji nie stawiaja im takich niedorzecznych pytan.
    • florencja29 Re: Antykoncepcja 26.06.06, 13:50
      Do listka_herbaty

      ja Ci powiem dlaczego tabletki (ogólnie antkoncepcja hormonalna) są złe. Bo np.
      ja po 8 latach stosowania mam problemy z krążeniem - biorę leki na
      nadciśnienie. Tak, tak od tabletek (każdy lekarz może Ci potwierdzić, że u
      niektórych kobiet moga one powodować nadciśnienie). Miałam także podejrzenie
      zakrzepicy. Na szczęście, okazało się, ze jeszcze do niej nie doszło, ale
      dostałam kategoryczny zakaz stosowania antykoncepcji hormonalnej.

      Na marinesie, ja też byłam strasznie zagorzałą zwolenniczką tabletek, chciałam
      mnieć wygodę i pewność bardziej od mojego facetaA terza za to płacę - muszę brac
      leki na nadciśnienie do końca życia. Nie wiadomo jeszcze co z moją płodnośćią po
      tabletkach. Nie biorę ich już 3 mies. Co prawda nie staraliśmy się jeszcze o
      dziecko, to nie wiem tak na prawdę jak bedzie, ale stosuję npr i z moich
      obserwacji wynika, że raczej nie mam owulacji.
      Także nie wszystko jest takie piękne, jak wygląda w reklamach.

      Apeluję do wszystkich facetów! Zanim zaczniecie stawiać żadania takie jak
      partner autorki zastanówcie się 10 razy.
      Ciekawe, co zrobicie jak zachcecie zostać nagle tatusiami, a wasza partnerka nie
      bedzie mogła mieć dziecka, bo po I bedzie miała zrujnowane zdrowie, a po II po
      prostu po tabltkach nie będzie mogła mieć dzieci, tez zagrozicie jej odejściem?
      Panowie, trochę więcej dojrzłości!
      Nóż mi się w kieszeni otwiera, jak czytam o takich egoistach!
      • yvona73pol Re: Antykoncepcja 26.06.06, 13:59
        mialam nie pisac, ale mnie "nerw" wzial;
        lisciu, do k...nedzy, jak to "nie bierz, bo jestes glupia" przeciez dziewczyna
        trzy razy ci mowila, ze nie moze ze wzgledow zdrowotnych ( i tu brawa dla gina,
        ktory nie polaszczyl sie na zagraniczne wakacje fundowane przez producenta,
        ochoczo wypisujac tabsy komu sie da, tylko traktuje kazda pacjentke wlasnie jak
        pacjentke), wiec to nie jej "widzimisie", a ty bijesz czolem i rozwijasz
        czerwony dywanik jej facetowi????
        a niechze sobie jezdzi nawet i porsche, ale i tak mu bedzie z tej super fury
        sloma wystawac wiechciami obficie....
        • listek_herbaty Re: Antykoncepcja 26.06.06, 21:46
          Napisalem wyzej, ze nie toleruje zachowania tego faceta. Poczytaj najpierw. Co
          do reszty wypowiedzi skierowanych do mnie - coz dziewczyny, macie problem to
          napiszcie do Przyjaciolki. Trzeba bylo badac sie w trakcie a nie po ilustam
          latach. Poza tym - jestescie pechowe i tyle. Koniec, kropka. Miliony kobiet
          jest zadwolonych, maja pozniej dzieci i nie narzekaja. A jesli akurat Wy nie
          mozecie brac - coz, nie mozecie i tyle, co nie znaczy, ze tabletki sa zle. Tak
          czy inaczej mysle, ze dziewczyna myslaca o antykoncepcji powinna isc do
          lekarza, a nie czytac takie bzdurne wywody a potem bac sie nawet globulki,
          bo "wszystko ma dzialania uboczne, ja od globulek dostalam chomika w klatce, to
          straszne". Ja np. pale i jeszcze nic mi nie jest (a kto wie? moze nigdy nie
          bedzie - albo jutro zdechne na zator, bywa). Moze rzuce, zobaczymy.
          • florencja29 Re: Antykoncepcja 28.06.06, 22:50
            Ojoj,
            robiłam badania na bieżąco zawsze były ok. Nie wiesz jak było u mnie, a
            stwierdzasz, ze na pewno nie robiłam badań i tu się mylisz.
            Mój drogi, nie zawsze wszystko jest, tak jak chcesz. Organizm to nie jakaś
            maszyna, którą mozna zaprogramować.
            czasem jest tak, ze robisz wszystko tak jak powinno być, a niestety nie jest.

            Sam jesteś pechowy, ja przeciwnie - mój facet nie robi takich problemów jak
            partner autorki.
          • paula6666 Re: Antykoncepcja 30.06.06, 15:27
            Listku kapuściany, ile razy jeszcze musisz przeczytać zdanie Tabletki nie są
            bezpieczne" żeby to trafiło do twojego pustego łebka? nie rozumiesz po polsku?
            tak, napisze to jeszcze raz: TABLEKI NIE SĄ BEZPIECZNE DLA ZDROWIA KOBIETY -
            ORAZ TAK, SĄ NAJSKUTECZNIEJSZYM OBECNIE ŚRODKIEM ZAPOBIEGAWCZYM CIAŻY.
            I jeszcze raz żebys zrozumiał:
            najskuteczniejszy sposob - TAK bezpieczny - NIE!
            Rozumiesz teraz? to, że twoja dziewczyna łyka tabletki i TERAZ nic jej nie jest
            niestety nie znaczy, że za kilka lat jej nic nie będzie się działo, bo niestety
            ale będzie. Reasumując: teraz nic jej jeszcze nie jest ale za kilka lat może
            mieć problemy zdrowotne.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka