Mam romans w pracy. Zaczęło się od flirtu dwa lata temu, po pól roku
pocalowalismy się, od tego czasu flirt poteguje sie... Nie spalam z nim, choc
nasze pieszczoty sa coraz bardziej zaawansowane. Pociagamy się wzajemnie
bardzo... Widujemy się tylko w pracy, czasem wychodzimy gdzieś, ale z innymi
znajomymi, wyjatkowo mamy wtedy zcas tylko dla siebie (np jak wszyscy sie juz
rozejdą). Często po 16 zostajemy sami w biurze.... walcze z tym ,ale nie daje
rady... Wytrzymuę tydzień, dwa i znów to samo... Oboje jestśmy w związkach,
ja w tym roku wyszłam za mąż... Chce być z męzem, a nie umiem zrezygnować z
tamtego. Nie prawcie mi morałow - doskonale wiem, ze robię źle ale jestem
zbyt slaba by to zmienić... Musialam tylko to z siebie wyrzucić...
Nie pisze pod swoim zwyklym nickiem, bo jestem znana na tym forum... wstyd
mi, bardzo mi wstyd...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.