Dodaj do ulubionych

Czy zatrudniacie panią do sprzątania?

29.08.07, 11:25

Mamy zaufaną osobę, która odwiedza nasze
mieszkanie 1x w tygodniu (ma swój zestaw
kluczy) i sprząta w zależności od potrzeb
albo całe mieszkanie albo wybrane części
typu okna. Z zasady u Nas nie oznacza to
zostawiania jej w prezencie pełnego zlewu
garów i naczyń, łazienkę sprzątamy samodzielnie
bardzo regularnie.

Podzieliliśmy się informacją o zatrudnianiu pani
do sprzątania ostatnio na imprezie
i temat wywołał wielkie kontrowersje i podziały
w towarzystwie.
Argumenty przeciwko naszej decyzji:
- wpuszczanie obcej osoby do domu to ryzyko kradzieży itd.
- obca osoba sprząta i zagląda w prywatność domu
- jesteście młodzi a się wysługujecie obcą osobą do czarnej roboty
- lenistwo w czystej postaci jednym słowem prezentujecie

Decyzję podjęliśmy bo sprzątanie nie jest naszym hobby, oboje
nie mamy w sobie misji do sprzątania i czasem wolimy spedzić
ten czas inaczej, przy okazji pomagamy dosyć ubogiej osobie
dając jej zarobić, pracujemy w wolnych zawodach i zdarzają
się też tygodnie gdy mamy mocne obłożenie zleceniami a do
domu zaglądamy w zasadzie tylko po to by spać.

Rodzice jak usłyszeli o fakcie zatrudniania pani
złapali się za głowę i stwierdzili, że w ich
pokoleniu było coś takiego nie do pomyślenia a
wzorem była kobieta-żona dbająca sama o swój dom.

Jak to wygląda u Was ewentualnie co
sądzicie o posiadaniu "pani do sprzątania"?
Obserwuj wątek
    • aserath Re: Czy zatrudniacie panią do sprzątania? 29.08.07, 11:36
      te artgumenty ktore dali wasi znajomi/rodzice, to dla mnie żenada w czystej
      postaci., każdy robi jak chce i nie rozumiem, dlaczego stereotypy i przekonania
      innych miałyby was ograniczać.
      po drugie, osobiście uważam że to świetny pomysł, ja nienawidze sprzątać, mąż
      także, może nie żyjemy jak menele, ale powiedzmy ze daleko nam do zdjęć mieszkań
      z katalogu z meblami. I jak tylko będzie mnie stać, i znajdę odpowiednią osobę,
      to bardzo chętnie oddam jej mieszkanie do sprzątania. Nie wiem czy od razu
      dałabym swoje klucze, mysle ze na początku jakby pani od sprzątania
      przychodziła, to np. wyszłabym z psem na długi spacer. A pieniądze i inne
      wartościowe rzeczy (któych i tak nie mam) zawsze można zabezpieczyć.

      Pani do sprzątania to moim zdaniem świetny pomysł, mniej byłoby postów typu - co
      mam zrobić, ja latam ze ścierą a mąż leży przed tv. :/
      jednym słowem johnyp1973 - popieram wasze postępowanie!

      --
      Biżuteria artystyczna - handmade
      Internetowy programodchudzający!!! za free :)
    • umber82 Re: Czy zatrudniacie panią do sprzątania? 29.08.07, 11:40
      Z uwagi na fakt ze mamy małe mieszkanie około 40m i jest nas tylko 2-
      je + 2 koty:) długowłose to jakoś radzimy sobie sami, a raczej ja
      sobie radzę bo rola mojego męża zaczyna się i kończy na odkurzaniu
      raz na pół roku.

      Jednak już niedługo przeprowadzamy się do większego 100m mieszkania
      i oboje zgodnie podjęliśmy decyzję że raz w tyg będzie przychodzić
      ktoś do sprzątania.

      Dlaczego?

      1. bo nie mam siły pół soboty albo i lepiej latać po mieszkaniu ze
      szmatami i sprzątać- szkoda życia :), w końcu to jest mój wolny
      dzień, a w tyg, nie da się zrobić za wiele.

      2. mąż mi nie pomaga więc wszystko muszę robić sama a tak będę miała
      pomoc

      3. nie jest to drogie więc możemy sobie pozwolić

      4. wiem że zrobią to lepiej niż ja, bo ja chcę to jak najszybciej
      skończyć a oni chcą to zrobić porządnie

      5. ryzyko kradzieży - zatrudniamy poleconą osobę to ryzyko można
      sprowadzić do 0

      6. Moje życie prywatne nie jest aż tak kontrowersyjne abym musiała
      się go przed kimkolwiek wstydzić a skoro jest moje prywatne to moja
      sprawa kogo w nie wtajemniczam :)

      7. jesteśmy młodzi i otwarci na wszelkiego tego typu udogodnienia w
      domu :)

      8. Daję zarobić komuś kto chce pracować :)

      mogę tak wymieniać i wymieniać :)

      Też zatrudnimy kogoś do sprzątania, nie widzę w tym nic
      niestosownego...
      • johnyp1973 Re: Czy zatrudniacie panią do sprzątania? 29.08.07, 11:53

        argumentów podważających moralny aspekt tej decyzji
        w dyskusji na imprezie było najwięcej; wiemy z kolei
        że pary które przytaczały swoje opinie mają dość
        regularne starcia ze sprzątaniem w tle (albo brak
        zaangażowania partnera w kontakty ze ścierką albo
        zbyt słabe zaangażowanie - i nasze koleżanki toczą
        samotne boje przez piątkowe popołudnia wieczory albo
        pół soboty o czym już tu była mowa)

        tak, z pewnością jest w tej krytyce też
        trochę stereotypów; dbanie o swoje gniazdo itd.

        uzupełnię, że naprawdę mamy oboje
        zerowy poziom zaangażowania w ideę
        sprzątania jako podstawowej treści
        życia domowego w weekend; zakrawa
        to może na hedonizm ale tak! wolimy
        coś przyjemniejszego (basen,spacer, kino,
        zakupy,fitness itd) w tym czasie

        a relacje z naszą panią mamy
        wyborne; jak wracamy do domu a ją
        jeszcze zastajemy to nie ma tylko
        przekazywania pieniędzy i do widzenia;
        zostaje czasami na kawkę, na ciasto,
        oddajemy jej jakieś niepotrzebne ciuchy
        z naszych szaf, albo mebel z którego
        rezygnujemy; na naszym urlopie prosimy
        o odwiedziny i zapalanie światła aby
        złodziej myślał, że ktoś jest ;-)

        itd



    • zosiaczek25 Re: Czy zatrudniacie panią do sprzątania? 29.08.07, 11:59
      Wiesz, dokladnie dzis rano, gdy sprzatalam lazienke, myslalam o takiej pani do
      sprzatania. Narazie (mieszkamy we dwojke w 80m mieszkaniu) robimy wszystko sami.
      Czasem wychodzi to lepiej, czasem gorzej. Jak ktos tu napisal, nasze mieszkanie
      nie wyglada jak te w katalogu, ale syfu nie ma. Nie mamy jakiegos uczulenia na
      sprzatanie. Ale za 2 miesiace pewnie bedziemy sie musieli rozejrzec za jakas
      pomoca. Mi sie zmieni grafik na studiach- bede 12 godzin dziennie poza domem.
      Maz juz przyjezdza do domu tylko sie wyspac i zjesc. Pozatym chce wreszcie
      znalezc jakas powazna robote na wolne dni. Nikt z nas zatem nie bedzie mial
      czasu na sprzatniecie mieszkania. Taka pomoc, to wcale nie wyslugiwanie sie kims
      czy lenistwo. Bo kiedy sprzatnac, gdy sie wychodzi z domu o 6.00 i wraca o
      20.00? Pomysl warty rozwazenia. Tylko boje sie, zebysmy nie trafili na kogos
      nieuczciwego.
    • aska90 Re: Czy zatrudniacie panią do sprzątania? 29.08.07, 13:09
      Nie mam nic przeciwko, aby inni ludzie zatrudniali pomoc do
      sprzątania.
      Sama nie zatrudniam. Mieszkanie mamy wprawdzie bardziej niż duże,
      ale mąż jest pedantyczny aż do przesady. Sprżatnie wychodzi mu
      mimochodem, bez specjalnego wysiłku, zupełnie jak oddychanie. Pisząc
      o sprzątaniu nie mam na myśli prania - pralka, ani zmywania -
      zmywarka.
    • veevaa Re: Czy zatrudniacie panią do sprzątania? 29.08.07, 13:39
      Nie mamy, bo z 50m2 radzimy sobie sami. Ale do domu - na pewno kogoś takiego
      wezmę. Szkoda tracić czasu, człowiek pracuje od rana do nocy, sobota powinna być
      dla rodziny, na odpoczynek - w ten sposób dam komuś pracę, może marną, ale skoro
      lepszej znaleźc nie może? Lubię sprzątać, ale nie będę w stanie naraz umyć okien
      w całym domu, czy posprzątac kilku pokoi - a nie lubię na raty - pomoc na pewno
      się przyda.
      --
      poslubny.blox.pl
    • dirgone Re: Czy zatrudniacie panią do sprzątania? 29.08.07, 13:41
      Żenujący są ci znajomi z imprezy. Najprawdopodobniej sami z chęcią zatrudniliby
      taką osobę, ale po prostu ich nie stać.
      Gdyby mnie było stać, to pewnie też bym zatrudniła, ale na razie mieszkam w
      wynajętym mieszkaniu z moim chłopakiem i z ledwością starcza nam kasy od wypłaty
      do wypłaty.
      Jedyne, co mogłabym mieć przeciwko, to sprzątanie pokoju z moimi rzeczami - moje
      farby, koraliki i różne takie, to dla mnie świętość, a dla mojego chłopaka jego
      śrubki, dyski twarde itd. Natomiast łazienka, kuchnia i przedpokój to takie
      miejsca, za których sprzątanie zapłaciłabym duuuże pieniądze :)
      • johnyp1973 Re: Czy zatrudniacie panią do sprzątania? 29.08.07, 13:52

        płacimy za każde sprzątanie osobno przy każdej wizycie
        dajemy 30-40zł za przyjście; wychodzi w okolicach 3-4h pracy zwykle
        czasami zamiast gotówki robimy doładowanie komórki

        wychodzi wiec powiedzmy ok 120zł/miesięcznie

        piątki od 17 do 20 lub soboty 11-14
        to ustalamy indywidualnie przez sms

    • pronovia Re: Czy zatrudniacie panią do sprzątania? 29.08.07, 13:47
      Do mnie osobiście przemawia argument o lenistwie, nie chcę nikogo
      oceniać, każdy żyje jak mu wygodnie i nigdy nie oskarżyłabym nikogo
      o lenistwo, dlatego że zatrudnia pomoc do sprzątania, ale ja sama
      czułabym się leniem i łamagą mając w pamięci moją mamę, która
      przecież ze wszystkim radziła sobie świetnie. Wprawdzie ona
      wychodziła z pracy o 15, a ja o 18... No tak, czasy się zmieniły,
      ale charaktery mamy podobne i lubię mieć świadomość, że sobie radzę
      sama, czy może raczej, że SAMI sobie RADZIMY. Taka Zosia Samosia.

      --
      If homo sapiens were in fact homo sapiens, is it why they're extinct?
    • kamelia04.08.2007 Re: Czy zatrudniacie panią do sprzątania? 29.08.07, 13:57
      a coż to takiego nadzwyczajnego, jak ktoś nie ma czasu to korzysta z
      pomocy. Moja mama też korzysta. Oczywiście osoby o poglądach
      bardziej konserwatywnych to oburzy, bo to żona ma byc służącą.
      Wnerwiające jest takie wymadrzanie się co inni powninni robić, a
      czego nie albo zachowywanie sie jakby sie cas zatrzymał 150 lat temu.

      Dlaczego kupować ciuchy w sklepie, można sobie uszyć, meble
      wystrugać samodzielnie, chleb piec w piekarniku, włosy też sobie
      mozna obciąć w domu przed lustrem itd, itp.
    • trusia29 Re: Czy zatrudniacie panią do sprzątania? 29.08.07, 16:08
      Nie mam pani do sprzatania, bo zwyczajnie jej nie potrzebuję.
      Jesteśmy we dwoje z mężem i dzielimy obowiązki domowe. Z mojego
      punktu widzenia w ogóle posiadanie takiej pani jest niemozliwe ze
      względu na moja pedantyczność i to, że lubie pewne rzeczy robić "po
      swojemu" :)) Nie zniosłabym innej osoby łazącej po moim domu i
      zaglądajacej do kazdego kąta, nawet mojej mamie nie pozwolilabym na
      to. Nie mam nic przeciwko tym, którzy takie panie zatrudniają,
      widocznie istnieje taka potrzeba. Poza tym każdy prowadzi swój dom
      tak, jak chce.
    • martabg Jestem po drugiej stronie 29.08.07, 16:41
      Jestem panią do sprzątania.
      Nadzwyczajniej w świecie potrzebuję dodatkowej gotówki.

      Do domu, w którym sprzątam, mam własne klucze.
      Pracuję pod nieobecność właścicieli, ale NIGDY nie odważyłabym się
      na przeglądanie prywatnych rzeczy czy jakiekolwiek szperanie.
      Kluczy pilnuję jak oka w głowie, wszystko starannie zamykam bo nie
      chcę zawieść ich zaufania.
      To jest praca jak każda inna, chodzi mi o fakt sumienności i jako
      takiej lojalności.
      Swoich pracodawców nie osądzam jako leniwych czy bałaganiarzy.
      Ot, zapracowana rodzina, którą stać na odłożenie dla mnie paru
      groszy.
      I nic więcej. Żadnych podtekstów, stać ich, nie lubią sprzątać, wolą
      inaczej spędzać czas.

      Ale w skrytości ducha marzę, że kiedyś, jak te zarobione pieniądze
      mi zaprocentuja, to sama zatrudnię pomoc.

      Bo szczerze mówiąc na własną łazienkę nie mogę patrzeć:)
    • kaatrin Re: Czy zatrudniacie panią do sprzątania? 29.08.07, 18:35
      Nie mam pani do sprzatania, poniewaz nasze mieszkanie na razie jest
      zalosnie male i sami wyrabiamy ze sprzataniem. W takim malenstwie
      sprzatanie to glownie ukladanie betow, bo czyszczenia to wiele nie
      ma wiec zatrudnianie kogos nie ma sensu.

      Kiedy wreszcie bedziemy mieli cos wiekszego, na pewno bede miala
      pania lub pana do sprzatania. Znajomi maja pana i bardzo sobie
      chwala!

    • killarney5 Re: Czy zatrudniacie panią do sprzątania? 29.08.07, 22:17
      Jestem z pokolenia Waszych matek, czy nawet może babek. Nie widzę jednak żadnego
      powodu, by zastygać w zwyczajach z tamtych czasów. Więc mam panią, która sprząta
      mi mieszkanie (60m), raz w tygodniu - za co płacę jej za każdym razem 50 zł. To
      dla mnie bardzo niska cena za uwolnienie się od sprzątania, bo po pierwsze nie
      mam na nie czasu (pracuję w 3 zawodach w wymiarze do 16 godz/dziennie, zwykle
      również w weekendy), po drugie nie znoszę tego zajęcia, a po trzecie nigdy nie
      umiałam porządnie sprzątać. Może dlatego, że moja własna matka nie pracowała
      poza domem i sprzątała non stop, przez co dostałam alergii na sprzątanie.
      Zresztą w życiu można robić tyle ciekawszych rzeczy :-)
      • glicea3 Re: Czy zatrudniacie panią do sprzątania? 30.08.07, 13:22
        Taka pani do sprzętania jaką opisujesz to skarb!
        Jak moja babcia jeszcze żyła, to moi rodzice fundowali jej panią do sprzątania,
        bo babcia była po operacji biodra. Babcia miała z kim pogadać, a panie zarobić.
        Przez dom przewinęło się chyba kilkanaście!, bo jedna miala wymagania, druga
        byla niedokladna, trzecia co i raz chciala podwyzke. Wiec pilnuj swojej pani do
        sprz. i dbaj o nią!:)
        Ja mam nadzieję, ze tez bede mogla sobie kiedys na to pozwolic.
    • magfab4 Re: Czy zatrudniacie panią do sprzątania? 30.08.07, 14:27
      zarabiasz na tyle żeby dać zarobić innemu - super! nic tylko sie
      cieszyc ze masz dodatkowy wolny czas dla siebie i swojej polowki. ja
      mam wiecej zcasu odkad przestalam zmywac naczynia bo zakupilismy
      zmywarke(najlepszy wynalzazek na swiecie!!)

      w USA to jest norma. sama tak pracowalam na wakacjach , sprzatajac
      komus domy. tam ludzie pracuja caly dzien i nie maja na to czasu.

      moi znajomi placa Pani ktora przychodzi myc okna. im sie poprostu
      nie chce tego robic. no i co w tym zlego.

      a nawet jak to lenistwo , to powtorze sie, co z tego! minely juz
      czasy kobiet ktore caly dzien wychowuja w domu dzieci , piora,
      sprzataja itd.

      a pozatym napedzacie gospodarke dajac zarobic innym :-)

      popieram w 100 %. moim zdaniem Twoje watpliwosci sa wrecz głupie, bo
      co to kogo obchodzi kto sprzata Twoj dom. w tych wypowiadziach widac
      zacofanie!
    • burza4 Re: Czy zatrudniacie panią do sprzątania? 30.08.07, 17:33
      > Argumenty przeciwko naszej decyzji:
      > - wpuszczanie obcej osoby do domu to ryzyko kradzieży itd.

      cóż - raczej nie bierze się osoby z ulicy, a z polecenia

      > - obca osoba sprząta i zagląda w prywatność domu

      coś za coś, wolę hipotetyczne zaglądanie w prywatność i idealną
      czystość po powrocie do domu niż zasuwanie ze ścierą:); zresztą - u
      mnie pani nie sprząta w szufladach i szafkach, gaci na wierzchu też
      nie zostawiam...

      > - jesteście młodzi a się wysługujecie obcą osobą do czarnej roboty

      wysługiwać to się można babcią, która w czynie społecznym opiekuje
      się np. wnukami a przy okazji odkurzy czy poprasuje.
      Za sprzątanie się PŁACI, określoną, wcale nie małą stawkę. Usługa
      jak każda inna.

      > - lenistwo w czystej postaci jednym słowem prezentujecie

      wolno mi korzystać ze swoich pieniędzy tak jak uważam za stosowne.
      Pracuję po to, żeby nie musieć robić rzeczy, których nie lubię.
      Czy ktokolwiek normalny wolałby np. prasować 3 godziny zamiast
      usiąść sobie spokojnie w fotelu po pracy z herbatką i dobrą książką?
      nie sądzę...

      Z tego typu usług korzystam od lat, a znaczna część znajomych
      również - więc nikogo to nie bulwersuje. Rodzice na początku byli
      poruszeni - ale ja dawno wyrosłam z wieku, gdy przejmowałam się ich
      zdaniem:)

      a nawiasem mówiąc - w ich pokoleniu też były osoby korzystające z
      pomocy domowej. Ówczesne żony przy tym nie kończyły pracy o 22-giej
      a np. o 15-tej, a te które pracowały intensywniej, albo było je na
      to stać - często pomoc domową miały - we wspomnieniach postać
      gosposi wcale nie jest kuriozum...
      Zupełnie analogiczna historia jest z opiekunkami do dziecka.
    • salsa.loca Re: Czy zatrudniacie panią do sprzątania? 30.08.07, 21:05
      nie rozumiem
      potrzebujesz takie usługi? stac cie na to? to co Cie obchodzi ze ktos inny by
      nie zatrudnił?
      moze sie boi, moze ma inne podejscie do bycia zona a moze jest zazdrosny

      to jest niczyja sprawa czy Ty zatrudniasz czy nie
      ja osobiscie nie lubie sprzatac robie to bo jeszcze bardziej nie lubie bałaganu
      jesli tylko bedzie mnie na to stac (tez wolny zawod ale na razie stoj "u progu"
      ) to na pewno sobie zatrudnie taka pania i nic mnie nie obchodza cude pomysły na
      ten temat
      --
      Każdy jest niewolnikiem swoich myśli
      uroczystosci.anfoto.pl/index.php?list=27&page=all
      • littlekinia Re: Czy zatrudniacie panią do sprzątania? 30.08.07, 21:26
        A ja myślę, że zatrudnienie kogoś do sprzątania to świetny pomysł.
        Do mnie też taka Pani przychodzi. Mam małe mieszkanie, ale z
        praktycznego punktu widzenia bardziej oplaca mi się zapłacić jej,
        niż zrobić to samej. Gdybym miała robić to sama, zajęło by mi to
        czas, który mogę wykorzystać inaczej, na przyklad robiąc
        tlumaczenie, albo po prostu odpoczywając po dlugim dniu pracy. A Ona
        to taka dobra dusza w domu, czasem uprasuje, ugotuje coś dobrego...
        Nie wyobrażam sobie, żeby jej nie było. A znajomi, no cóś, pewnie
        część z nich podśmiewa się ze mnie, myśli, że może nie potrafię...
        Niewiele mnie to obchodzi. Nie zrezygnuję.
    • caysee Re: Czy zatrudniacie panią do sprzątania? 30.08.07, 21:36
      Ciekawy temat:)

      Ja sama jestem mloda i jakby "na dorobku", w malym (50m2) wynajmowanym
      mieszkaniu. Zarabiamy w sumie dobrze, ale jakos dziwnie byloby mi brac teraz
      pomoc do sprzatania.

      W przyszlosci mamy zamiar kupic dom, tak 150-200m2 i mysle ze wtedy, jesli
      finansowo nie bedzie to problem rozejrze sie za pania do sprzatania, ktora raz
      na tydzien dokona mycia podlog, lazienki, co jakis czas okien, scierania kurzu -
      i to wszystko. Nie chcialabym zeby mi ktos rzeczy przestawial z miejsca na
      miejsce albo ukladal ubrania w szafach. Noo ewentualnie nie mialabym przeciwko
      temu, zeby ktos mi czasem ubrania poprasowal;)


      --
      Make love, not war :)
    • mada.d.n Re: Czy zatrudniacie panią do sprzątania? 31.08.07, 18:02
      w czasie studiów (czyli jeszcze nie tak dawno... :)) sprzątałam mieszkanie
      pewnej pary, prawie 40-letniej. oboje mieli dość energii i zdrowia, żeby zająć
      się sprzątaniem samemu, ale nie mieli na to czasu. są z tzw. artystycznego
      środowiska, mają nieregulowany czas pracy, więc czasami ona siedziała cały dzień
      w domu, ale przy komputerze -przygotowywała programy na różne koncerty, pracuje
      okresowo jako menadżer pewnej grupy (jak mają koncerty w Polsce). on jest
      aktorem, praktycznie cały dzień go nie ma, wieczorem ma spektakl lub wychodzą na
      jakieś spotkanie. stać ich na to, żeby ktoś przychodził raz w tygodniu i
      posprzątał. a kradzież?? mnie w żadnym wypadku nie przyszło to do głowy, głupio
      nawet było zrobić sobie herbatę, mi, że ona zawsze mówiła: jak chcesz to zrób,
      jest ciasto -częstuj się itp. może jestem naiwna, ale to chyba nie jest problem
      trafić na taką osobę, której można zaufać

      jestem zdania, że jeśli ktoś może sobie na to pozwolić finansowo, to czemu nie?
      oszczędza się czas, który można wykorzystać z rodziną :)


      czas mija...
      Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
      jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
      • lenchen Re: Czy zatrudniacie panią do sprzątania? 02.09.07, 17:06
        Absolutnie nie mam nic przeciwko "pani do sprzatania". To
        indywidualna sprawa. Jedni maja potrzebe zatrudnienia takiej pani
        inni nie, i tyle. Ja sama mialabym pewne opory, bo jestem z tych co
        sami zrobia to najdokladniej, nie ufam innym pod tym wzgledem. Ale
        byc moze mi to minie.
        • napolnoc Re: Czy zatrudniacie panią do sprzątania? 04.09.07, 13:05
          Gdy zamieszkalam z mezem ustalilismy podzial obowiazkow co do sprzatania. Na
          poczatku szlo ok, lecz z czasem maz (jakze typowe) zaczal sie migac od swojej
          dzialki. Wnerwilam sie i powiedzialam, ze jaza niego sprzatac nie bede, a jesli
          jemu sie nie chce, to ma kogos oplacic by to robil.
          Od ponad roku mamy dziewczyne do sprzatania
          - to dziewczyna, ktorej jakis czas temu sama pomgalam znalezc prace jako
          gosposia, wiec wiem jakie ma umiejetnosci, brak problemu z zaufaniem
          - jest duzo mlodsza, wiec nie czuje sie dziwacznie z starsza pania krecaca sie
          po mieszkaniu z odkurzaczem
          - podczas naszej nieobecnosci podleje nam kwiatki, nakarmi koty, zbierze poczte itd
          - zarabiam podczas godziny pracy wiecej niz jej place za trzy
          - niecierpie sprzatania i chetnie zaplacilabym nawet i wiecej byle by tylko nie
          walczyc z szmata co tydzien

          --
          Froukje&Alexander
    • gocha221 Re: Czy zatrudniacie panią do sprzątania? 05.09.07, 10:30
      jeśli Wam to odpowada, to super.
      czym się tu przejmowac..
      A ideał kobiety "matki polki kury domowej" chyba nie każdemu musi
      pasowac.
      My mamy dośc małe mieszkanie, 50 m2, i sprzątamy je sami.
      Po pierwsze dlatego, że jakos na sprzątanie nie mamy uczulenia,
      bałaganimy mało, a po drugie dlatego, ze nie znam nikogo zaufanego..
      I właśnie miałabym opory przed daniem komus kluczy do mieszkania, a
      stanie nad taka panią i "patrzenie jej na ręcę" nie byłoby chyba
      komfortową sytuacja, ani dla niej ani dla nas :)

      Ale gdbym miała np. dom 100-140 m, to myślę, ze musielibyśmy
      przełamac opory przed obcym w domu, bo to już spora powierzchnia do
      obrobienia :)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka