Dodaj do ulubionych

młodziutkie i nie mające ochoty na sex!

28.10.03, 13:00
Jestem prawie 3 miesiące po ślubie i 8 mies po porodzie:)Nie wiem co sie
stało zawsze byłam osobą lubiącą igraszki łóżkowe ale to się zmieniło po
urodzeniu Zuzi.Tłumaczyłam to najpierw zmęczeniem, dzieckiem.Mąż najpierw to
rozumiał przynajmniej tak mówił ale w końcu miarka się przebrała i zrobiło
się błędne koło.Wieczorem mam ochotę jedynie walną się do łóżka i spać a on
jak każdy normalny facet ma ochotę na coś więcej.Każdej nocy powtarza się ten
sam rytuał.Ja się kłade udaje że śpię on się do mnie dobiera, ja mówię że nie
mam ochoty że to i tamto i zaczyna się kłótnia!Ile można nie mieć ochoty
tydzień dwa?w końcu zasypiamy w nerwach.Następnego dnia jest to samo ja kładę
się z przeświadczeniem że będzie coś chciał i już z tego powodu nie mam
ochoty i tak toczy się to błędna koło były poważna rozmowy itp nawet się
zastanawiałam czy nie iść do seksuologa bo zaczyna mnie to przerastac a na
siłę kochać się nie będe.Napiszcie może któraś z Was miała ten sam problem
może coś mi poradzicie.Całuję pa
Obserwuj wątek
    • delta.x Re: młodziutkie i nie mające ochoty na sex! 28.10.03, 14:09
      Ja też po porodzie dość długo nie miałam ochoty na sex. Chyba wpływały na to
      naraz i zmęczenie i jekieś opory psychiczne (długo po porodzie - ból blizny).
      Jeżeli w twoim przypadku źródło problemu jest w psychice to chyba jest jedyna
      rada. Starać się przełamać. Stwórz nastrój, spróbować pierwszy raz (można
      powiedzieć - zmusić się), potem drugi i trzeci...będzie coraz łatwiej. W
      którymś momencie poczujesz, że te opory znikają, zacznie ci się podobać coraz
      bardziej, a i mąż będzie widział, że się starasz uporać z tym problemem. Na
      pewno będzie ci w tym pomagał. Mam nadzieję, że ci się uda. Inaczej napięcie
      między wami może wzrastać i do niczego dobrego to niedoprowadzi. A może środki
      hormonalne wpływają na twój brak ochoty na sex? Weź to też pod uwagę.
      Powodzenia.
      • kasik8 Re: młodziutkie i nie mające ochoty na sex! 28.10.03, 14:56
        Witam
        U mnie bylo nieco innaczej a raczej nieco innaczej sie skonczylo. Okres ciazy
        i porodu wiaze sie z brakiem ochty na sex, ze zmiana wygladu, brakiem
        akceptacji nowej "ja" i w tym wszystkim niesamowita role odgrywa mezczyzna. My
        czujemy psychicznie a mezczyzni wzrokowo- czynowo. Tak bym to chyba okreslila.
        I jesli nie mam wsparcia przez ciaze i pozniej po porodzie ze strony
        mezczyzny..a slysze tylko chodz, daj, zrob..a potem wyrzuty...to zamykam sie w
        sobie..nawet mimowolnie. Strach rosnie. U mnie bylo pozniej tak, ze zaczely
        sie grozby, ze mnie zdradzi a jak juz zaczelam sie z nim kochac to slyszalam
        ze nie bylo ok...ze jeszcze mi troche faldek zostalo. To byl koszmar.
        Nie mam pojecia jak to przelamac i ratowac zwiazek. Wszystko zaczyna sie chyba
        na poczatku. Dlatego tak wazny jest dobor partnera. Ja z moim sie rozstalam.
        Teraz po latach mam drugiego meza i jestem drugi raz w ciazy....sytuacja jest
        zupelnie inna. Moj moz mnie kocha, podrywa (a to wazne przez cale zycie
        heheh)...zobaczymy jak to bedzie..ale mysle ze dobrze. To on wyciagnal mnie z
        tego dolka w ktorym tkwilam przez taki czas po poprzednim zwiazku i spaczonym
        wyobrazeniu, ze liczy sie dla mezczyzn tylko sex.
        Proponuje szczera rozmowe z mezem. Powiez mu, ze taka sytuacja Cie krzywdzi i
        zamykasz sie w sobie. Powiedz ze sprobujecie, ale powoli i delikatnie i zeby
        sie nie obrazal jesli cos nie wyjdzie. A Ty jesli on na to przystanie -
        zaufaj...ze moze byc dobrze..bo moze.
        Powodzenia
    • v-i-o-l-a Re: młodziutkie i nie mające ochoty na sex! 12.11.03, 22:52
      Czytalam juz o tym na jakims forum. Jesli karmisz piersia, to moze to trwac az
      do momentu kiedy odstawisz mala. Mozesz nie miec ochoty na sex, bo rowniez
      fizycznie twoj organizm sie przed tym broni. Broni sie bys nie zaszla powtornie
      w ciaze (dlatego po porodzie nie wystepuje miesiaczka, jest suchosc w pochwie).
      Moze umowcie sie, że za pol m-ca postarasz sie a do tego czasu niech ci da
      spokuj i przygotuj sie, odpocznij psychicznie i opusc to bledne kolo w ktore
      wpadliscie. Powodzenia.
    • mama007 Re: młodziutkie i nie mające ochoty na sex! 10.01.04, 18:44
      hejka, sytuacja bardoz podobna do mojej. asia ma juz 4.5 miesiaca, a mi na mysl
      o sexie robi sie niedobrze... :/ tzn ostatnio sie to powoli zmienia, czyli
      zaczynam myslec pozytywnie o sexie, czasem nawet mam ochote na "cos wiecej",
      ale dopoki... maz nie zacznie sie do mnie dobierac. wtedy wszystko znika...
      jeszcze nie wiem co mam z tym zrobic, ale doszlam juz do wniosku, ze wymowki w
      stylu "mala spi", "jestem zmeczona" itp sa bez sensu. mamy mala garsoniere i to
      tez nie sprzyja romantycznemu nastrojowi, jesli mieszka sie z malym
      dzieckiem :) ale wierze ze bedzie lepiej, skoro zaczyna mi juz powoli
      przechodzic obrzydzenie, to moze sie przekonam w koncu. czekam, zeby bylo tak
      jak dawniej... nie wychodzic z lozka przez caly dzien, hihi... pozdrawiam i
      zycze uporania sie z problemem! nie jestes sama!
      agnieszka
    • szymeczka Re: młodziutkie i nie mające ochoty na sex! 24.04.04, 19:20
      czesc Asiu! Po przeczytaniu twojego listu jestem juz radosniejsza, ze nie
      jestem osoba odosobniona w tym co nam mlodych mam dotyczy, a z drugiej strony
      troszke zalamana, ze ta niechec do seksu po porodzie moze trwac tak dlugo. Ja
      urodzilam 5 miesiecy temu. Mialam bardzo ciezki porod ze wzgledu na to ze moj
      synio byl duzym dzieckiem jak na noworodka, tym bardziej ze to moje pierwsze
      dzieciatko. I od tamtego czasu moge powiedziec ze sie po prostu boje seksu.
      Sytuacja u mnie jest identyczna jak u ciebie: maz chce, ja niestety nie moge
      sie przekonac. Raz probowalismy ale po prostu mnie bolalo. Nie wiem czy to
      tylko moja psychika tak dziala na ten bol czy rzeczywiscie jest cos co ten bol
      sprawia (np.duzo zrostow w macicy). Jest nam rowniez bardzo ciezko z tym zyc.
      Ale bedziemy musialy sie do tego przekonac, bo nas chlopy w maliny puszcza ;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka