Dodaj do ulubionych

Rasowy znaczy lepszy?

20.08.11, 11:17
Od pewnego czasu zastanawiam się, dlaczego ludziom tak bardzo zależy na rasowych psach?
Sam ma kundelka, prawdopodobnie mieszańca labradora i owczarka niemieckiego. Ale nie zamieniłbym go na żadnego innego. Psiak jest ogromnie oddany, uwielbia się przytulać i jest niezrównany jako kompan w podróży.
Ostatnio nawet zaangażowałem go do pracy:) Pomaga mi w prowadzeniu sklepiku dla psów. Myślę, że jest bardzo z tego faktu zadowolony:) Testuje nowe zabawki i wszelki asortyment, zanim zostanie wprowadzony do sklepu:). Dzięki jego zaangażowaniu wiem, co jest warte uwagi, czy dany asortyment wytrzyma ząbki psiaka i czy jest dla niego wystarczająco ciekawy.
Przyznam, że to mój trzeci już piesek. Uratowałem go przed łańcuchową rzeczywistością:) Teraz ma do dyspozycji ogród oraz co najmniej 1 długi spacer w ciągu dnia.

Pozdrawiam wszystkich właścicieli rasowych psów
pieskowo.pl
Edytor zaawansowany
  • majenkir 20.08.11, 15:34
    Urocze ;).
    W naszej lokalnej cotygodniowce jest reklama mechanika samochodowego. Ale na zdjeciu nie ma auta czy czegos takiego, tylko jego pies. Zawsze sie dam zlapac :D. Wzrok sam po prostu ciagnie w ta strone.
    --
    [img]http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg[/img]
    [url=http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/v2eUSWR952KRHNT3bB.jpg]Charty[/url]
  • neufahrwasser_in 28.08.11, 17:19
    Ile razy można wałkować ten temat i zadawać pytanie na poziomie blondynki z dużymi niebieskimi oczami?
    Zależy dlatego że chce się psa:
    - o konkretnym wyglądzie,
    - o konkretnych cechach psychicznych,
    - po konkretnych przodkach,
    idt. itp.

    Durnowaty argument "bo mój kundel mnie kocha". Jakoś nie zauważyłam, żeby mieszańce są lepsze, albo gorsze w oddaniu właścicielowi, przytulaniu itd. Znaczy się, że rasowy pies z doskonałej hodowli, z osiągnięciami wystawowymi to nie kocha właściciela?

    Dziękuję za pozdrowienia i odwzajemniam z rasowymi kotem i suką pod bokiem.


    --
    Neufahrwasser...Neufahrwasser
    FOTOGRAF.IS(t)KA
    Wolne Forum Gdańsk
    Akademia Rzygaczy
  • majenkir 31.08.11, 03:08
    Oj Neu, jaka Ty niedomyslna jestes... :D
    --
    [img]http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg[/img]
    [url=http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/v2eUSWR952KRHNT3bB.jpg]Charty[/url]
  • sorger 08.12.11, 14:21
    Często rasowy znaczy lepszy. Z tego co zauważyłem rasowe psy są bardzo często sporo mądrzejsze od kundlów oraz mają lepsze maniery. Akurat trafiłeś na mieszańca takich, a nie innych ras więc raczej tego nie zauważysz. I nie twierdzę, że pies rasowy zawsze jest lepszy od kundlów, a już na pewno nie pod względem miłości. Ale jeżeli chodzi o sierść, inteligencję, wygląd, umiejętności (np. płoszenie zwierząt, czy ich przynoszenie myśliwym, itp.) to te cechy zdecydowanie w znakomitej większości można odnaleźć wśród psów poszczególnych ras często przy zerowych szansach w odnalezieniu tego u jakże uroczych i kochających kundelków.

    To tak jak z rybkami. Chcesz mieć egzotyczne akwarium - a po co. Kup sobie karpia i trzymaj w wannie - też ryba.

    --
    Innowacyjne rozwiązania w urządzeniach kosmetycznych dla posiadaczy salonów i gabinetów odnowy biologicznej. Wiele urządzeń posiada atesty medyczne.
  • cccykoria 09.12.11, 13:04
    i co z tego, że rasowy z manierami:) to wszystko zależy od wychowania przez własciciela.
    po osiedlu chodzi babka z rasową z rodowodemmm shih tzu i nie pozwala żadnemu psowi się przywitać.Sunia tak strasznie szczeka itp bo nie ma kontaktu z innymi psami.

    kobieta staje okrakiem:) jak przechodzę ze swoim pupilem i inne psiaki i jeszcze zasłania rękami:)) powalone ma w główce równo...
    --
    www.youtube.com/watch?v=xXNORt_utR8

    (*)(*)(*)
  • princesswhitewolf 27.01.12, 20:26
    >Sunia tak strasznie szczeka itp bo nie ma kontaktu z innymi psami.

    szczeka bo gadatliwy a niekoniecznie nerwowy.

    Poza tym przestan zaraz kobiete brac za wariatke. Mam kolezanke jaka ma malego pieska, duzy pies prawie go raz zagryzl na smierc- coz zdarza sie. Od tego czasu kobita ma traume i podobnie jak Twoja sasiadka sie zachowuje
  • cccykoria 13.02.12, 17:43
    princesswhitewolf napisała:

    > >Sunia tak strasznie szczeka itp bo nie ma kontaktu z innymi psami.
    >
    > szczeka bo gadatliwy a niekoniecznie nerwowy.
    >
    > Poza tym przestan zaraz kobiete brac za wariatke. Mam kolezanke jaka ma malego
    > pieska, duzy pies prawie go raz zagryzl na smierc- coz zdarza sie. Od tego czas
    > u kobita ma traume i podobnie jak Twoja sasiadka sie zachowuje

    nie masz racji, ta babka nie dopuszcza żadnego psa ,mały czy duży..Ja mam shih tzu kundelka bez rodowodu:) za wysokie progi.....:))

    co do Twojej koleżanki to doskonale ją rozumię i nie jest to dla mnie dziwne.


    --
    www.youtube.com/watch?v=xXNORt_utR8

    (*)(*)(*)
  • ajaksiowa 10.12.11, 11:28
    Sprawienie sobie kundelka jest tak naprawdę wyzwaniem dla człowieka,bo nie wiadomo nic o jego Przodkach ,a co zatym idzie o charakterze.Natomiast rasowiec i to jeszcze z hodowli-dla tych którzy idą na łatwiznę.Pozdrawiam jednych i drugich właścicieli Burków i de Burkhów.
  • kal_ho_naa_ho 11.12.11, 15:39
    nie powiedziałabym żeby rasowy był lepszy. Ja kocham też kundelki i często jest tak, że te małe psiaki są dużo fajniejsze niż psy z rodowodem oddane i kochające, Czy można chcieć czegoś więcej od pupila ?
  • verdana 12.12.11, 21:29
    Rasowy nie jest lepszy. Rasowy jest przewidywalny...
    --
    Mops i kot

    img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
  • blue.berry 13.12.11, 09:59
    ale wiecie że ta dyskusja jest, delikatnie mówiąc lekko durna. psy są różne - jedne mądrzejsze, inne nie za bardzo. wiele zależy od ich wychowania i nauki.

    > Często rasowy znaczy lepszy. Z tego co zauważyłem rasowe psy są bardzo często sporo mądrzejsze od kundlów oraz mają lepsze maniery.

    oh rily? a ja myślałam że to zależy od wychowania i prowadzenia psa. polecam zapoznanie się z jakimkolwiek niewychowanym labradorem.

    >Sprawienie sobie kundelka jest tak naprawdę wyzwaniem dla człowieka,bo nie wiadomo nic o jego Przodkach ,a co zatym idzie o charakterze.Natomiast rasowiec i to jeszcze z hodowli-dla tych którzy idą na łatwiznę.

    ale naprawdę? w wypadku np. fili brasileiro czy doga argentyńskiego, zaiste jest to pójście na łatwiznę.

    > nie powiedziałabym żeby rasowy był lepszy. Ja kocham też kundelki i często jest tak, że te małe psiaki są dużo fajniejsze niż psy z rodowodem oddane i kochające,

    a co z małymi rasowymi? a jak kundelek jest bardzo wielki? naprawdę uważasz że rodowód determinuje ilość miłości jaką psiak obdarza właściciela?

    > Rasowy nie jest lepszy. Rasowy jest przewidywalny...

    wyjątkowo przewidywalne są np. rhodesiany ridgeback. albo CAO. za to te nierasowce to takie tajemnicze stwory. czasem zamienią sie w smoka a czasem w kurczaczka - 100% nieprzewidywalność.

    mam wrażenie że większość z was nie za bardzo rozumie jaka jest geneza powstawania ras i jaki jest sens (a właściwie był w większości przypadków) ich istnienia. trochę opisał to sorger (odnoszę się jedynie do wypowiedzi z grudnia). proponuje zapoznanie się chociażby z podziałem na grupy w FCI - nazwy grup wiele podpowiedzą.

  • 3czy 27.12.11, 20:42
    Nie znaczy lepszy, ale jak ci zalezy np. na spokojnym psie to nie kupisz beagla czy innego psiaka ktory potrzebuje dużo ruchu bo ci mieszkanie rozniesie i będzie się męczył. Po prostu pies rasowy ma powtarzalność charakteru. Moja żona bardzo bała się psów.. a ja od zawsze miałem psiaka w domu i musiałem znaleźć taką rasę która tylko kocha :) i nie warknie nigdy na właściciela. I znalazłem Labradora :) Przy kundelku nie miał bym takiej pewności.. chociaż sam zawsze miałem kundelki i mi to nie przeszkadzało.
    --
    Poradnia zdrowia
  • yenna_m 03.01.12, 15:52
    dobrze prowadzony beagle, z odpowiednia iloscią ruchu nie rozniesie domu ;)
    wiem, bo mam :)
    --
    Nie brzmi to jak skomplikowana zabawa, ale najważniejsza zasada Bycia Grzecznym brzmi: kot powinien być grzeczny w taki sposób, by sprawić jak najwięcej problemów swojemu właścicielowi, który jednak nie może kota skarcić, bo przecież kot w tak oczywisty sposób stara się Być Grzeczny. (Kot w stanie czystym, T.Pratchett)
  • tomassinio 19.01.12, 11:57
    Dla mnie nie ma większego znaczenia czy piesek jest rasowy, mieszaniec czy zwykły kundelek. Charakter jest ważniejszy a nie tylko sama "prezencja" :)
  • semi-dolce 19.01.12, 20:45
    No właśnie - charakter. A rasa to w takiej samej mierze charakter jak i eksterier. Wyżeł od mopsa różni się nie tylko wyglądem, naprawdę.
    --
    www.dzikiedzieci.pl/
  • milamilka 23.01.12, 16:41
    spodziewać. Konkretne rasy psów mają konkretne cechy wyglądu i charakteru, czyli jak kupujemy psa rasowego wiemy co z niego wyrośnie :) Można też odpowiedniego psa o jakichś tam cechach wybrać do naszego stylu życia. Ja np mam syberiana husky już 2 w życiu i nie chcę żadnego innego. Bo odpowiada mi charakterystyka i wygląd tej rasy.
  • princesswhitewolf 27.01.12, 20:28
    Wniosek:
    Kazda mama kocha swoje dziecko i uwaza ze jest najpiekniejsze i najmadrzejsze. Nie wazne czy to bekart pozamalzenski czy tez niebieska krew.
    Milosc sprawia ze nasze dziecko czy psiak jest dla nas naj-
  • amelia_blue 05.02.12, 15:25
    każdego pieska można wyszkolić niezależnie od rasy, natomiast przy wyborze większość i tak będzie się kierowała wyglądem, bo trudno o inne kryterium skoro się wcześniej pieska nie znało :)
  • blue.berry 06.02.12, 09:58
    > natomiast przy wyborze większość i tak będzie się kierowała wyglądem
    to fakt i niestety fakt bardzo smutny. bo akurat decydując się na psa rasowego, czyli o określonym zestawie cech, mamy szansę na przemyślany wybór i dopasowanie psa do możliwości człowieka.
    > bo trudno o inne kryterium skoro się wcześniej pieska nie znało
    przy psach rasowych akurat bardzo prosto o inne kryteria. nie ma najmniejszego problemu aby przed zakupem dowiedzieć się o charakterystykę rasy. szczególnie w dzisiejszych czasach. jest cała masa książek, publikacji, stron i forum poświęconych rasie.
    stąd tym większy żal kiedy ludzie kupują husky czy beagla czy laba "bo to taki ładny piesek" i nie potrafią im potem zapewnić minimum normalnego życia. za to histeryzują że psy niszczą czy są agresywne.
  • ineger22 21.02.12, 12:02
    To chyba jest trochę snobizm; no i część ludzi traktuje zwierzę trochę jak rzecz: ma mieć określone wymiary i właściwości. Dla mnie to bez różnicy, czy pies jest rasowy czy nierasowy, zwłaszcza że kundelki również bywają ładne.

    Zoomia.pl, miejsce gdzie szczenieta znajdują
    kochających właścicieli. Sprawdź ogłoszenia!
  • milamilka 29.02.12, 23:48
    Bzdura, jak się szuka partnera/partnerki na życie to też szuka się kogoś o jakimś tam wygladzie i jakichś cechach charakteru. Czy to znaczy że się tą osobę traktuje jak rzecz???
  • cancer3 17.03.12, 03:50
    Czy rasowy, czy nie rasowy, to nie ma zadnego znaczenia.

    --
    Original military dog tags. Finished with embossment techniques.
  • indzoj 21.03.12, 10:35
    Moim zdaniem jest olbrzymia różnica pomiędzy psami rasowymi i kundelkami. Na pierwszy rzut idzie na pewno wygląd. Nie tylko pewna budowa i umaszczenie, ale również jakość sierści, uzębieni, proste uszy, itp. Są oczywiście typowe schorzenia dla typowych ras, ale to już chorobo, a niektóre kundle tak mają "bo tak".
    Kolejnym co przemawia za psiakami rasowymi to inteligencja. Dużo dużo łatwiej, w większości przypadków (nie zawsze!!!) jest wytresować/wychować psa rasowego aniżeli kundla. Od kiedy mam psa (Spaniel Bretoński) dowiedziałem się, że psy mogą być tak mądre. Działa to jednak też w drugą stronę. Wydaje mi się, że w budzie na wsi poradzi sobie szybciej kundel, chociaż to pewnie wynika z tego, że częściej widziałem tam kundle aniżeli psy rasowe.

    --
    Sprzęt kosmetyczny do salonów odnowy: thermolifting, metoda piórkowa.
  • blue.berry 21.03.12, 13:35
    a możesz coś bliżej w temacie - w jaki sposób i czym różni się uzębienie czy jakość sierści u psa rasowego i nierasowego? kwestie prostych uszu litościwie pominę.

    > są oczywiście typowe schorzenia dla typowych ras, ale to już chorobo, a niektóre kundle tak mają "bo tak".
    ???

    co do wychowywania / tresowania - zaletą wyboru psa rasowego nie jest wcale łatwość jego wychowania tylko świadomość tego jak to wychowanie może / powinno przebiegać w kontekście wybranej rasy. w przypadku jednych ras będzie ono faktycznie łatwe i przyjemne. w przypadku innych będzie ciężka orka na nieurodzajnej ziemi. wiele zależy też od człowieka i jego wiedzy i umiejętnosci. w przypadku psa rasowego ma się na początku niewiadomą, ale to nie znaczy że nierasowce wychowuje się trudniej. wychowuje się różnie, tak samo jak rasowce.

    w budzie bardziej poradzi sobie pies długowłosy, z podszerstkiem, silny, zdrowy. bez znaczenia tego czy mniej czy bardziej rasowy. a pies głodzony, nieleczony, narażony na zimno i upał, bez kontaktów z człowiekiem i spacerów nie poradzi sobie niezależnie od rasy czy jej braku.
  • puaa 01.08.12, 15:35
    indzoj napisał:

    > Moim zdaniem jest olbrzymia różnica pomiędzy psami rasowymi i kundelkami. Na pi
    > erwszy rzut idzie na pewno wygląd. Nie tylko pewna budowa i umaszczenie, ale ró
    > wnież jakość sierści, uzębieni, proste uszy, itp. Są oczywiście typowe schorzen
    > ia dla typowych ras, ale to już chorobo, a niektóre kundle tak mają "bo tak".
    > Kolejnym co przemawia za psiakami rasowymi to inteligencja. Dużo dużo łatwiej,
    > w większości przypadków (nie zawsze!!!) jest wytresować/wychować psa rasowego a
    > niżeli kundla. Od kiedy mam psa (Spaniel Bretoński) dowiedziałem się, że psy mo
    > gą być tak mądre. Działa to jednak też w drugą stronę. Wydaje mi się, że w budz
    > ie na wsi poradzi sobie szybciej kundel, chociaż to pewnie wynika z tego, że cz
    > ęściej widziałem tam kundle aniżeli psy rasowe.
    >
    nie wiem, kto takie pisze bzdury, że kundel ma niby gorsze zęby, jest mniej posłuszny, mniej inteligentny itd. może jakis hodowca? Ja miałam wcześniej pudla, nie z rodowodem, ale typowego pudla. Był kochany, mieliśmy go ponad 14 lat, ale... właśnie na jego przykładzie widać, że własnie rasy mają swoją specyfikę "problemów zdrowotnych" i każda rasa ma jakies skłonności. Ogólnie był dość zdrowy, ale notoryczne zapalenie ucha, mimo czyszczenia, dawało się we znaki. Ponadto jego sierść nie liniała, wiadamo, ale strzyżenie było dość czasochłonne i kłopotliwe. Kąpał się jak oszalały, duuuużo szczekał, świetny jako pies stróżujący. Miał po prostu wszystko z prawdziwego pudla. A moim zdaniem każda rasa ma swoje przypadłości, np. białe dogi i buldogi bywają głuche, brak sierści u grzywacza chińskiego powoduje czasem problemy skórne i słabe zęby(to drugie zawsze), boksery mają skłonności do raka, rasy kłapouche do zapalenia tegoż właśnie, itd. teraz mam kundelka. I to nie jak wszyscy myślą " skrzyżowanie jamnika z labladorem", choć takie pieski są naprawdę kochane i zasługuja na miłość i mają prawo istnienia, ale typowego, niewielkiego kundla, "prawdziwego" kundla, ja go nazywam "rasowym kundlem". Ma ok. 7 kg, wys. ok. 30 cm, dośc długie łapki, ale nie za długie, proporcjonalny korpus i głowę, i to zarówno pod względem długości, jak i stosunku do reszty ciała, sierść dwuwarstwowa, liniejąca, czarna podpalana, z elementami białymi. Ma równomiernie rozmieszczone wąsy w niesamowitej ilości na pysku, dość dużo "chowającej się normalnie", ale dającej się naciągnąć skóry na karku, ma bardzo ciekawą "opcję", której nie widziałam u innych psów (chyba, że właśnie rasowych kundli): ma na karku gęstszą i dłuższą sierść, którą bez problemu "stawia" jak chce się powiększyć:) wtedy też, nie wiadomo skąd, pojawia się u niego pręga wzdłuż kręgosłupa. Ma zakręcony, kitowaty, mocno uniesiony do góry ogon, białe lustro na dupie, jak to moja babcia mówi "w kształcie serduszka". Mamy go już ponad trzy lata, w zyciu nie widziałam zdrowszego, mniej kłopotliwego jeżeli chodzi o zdrowie i pielęgnację psa. Minusem jest jego mocne okresowe linienie:P ma wszystkie cechy tzw. "ras pierwotnych". Psy tego typu to sa właśnie prawdziwe psy, ktore były najpierw, dopiero od nich selektywną hodowlą zaczęto wyodrebniać inne rasy. Dlatego będę się upierać, że: 1. typowy kundel to moim zdanie rasa; 2. kundle sa najbardziej zdrowymi psami na świecie i typowy kundel może żyć nawet 20 lat, alebo blisko tego wieku; 3. jeżeli chodzi o intelekt, to takiej sprytnej szelmy, to w życiu nie widziałam! I jest tez jak pies pierwotny pod tym względem, że żyje trochę obok człowieka, a nie jest tylko maskotką, choć jednocześnie jest bardzo przywiązany. jak się uda, to dołączę zdjęcie. sami się przekonacie:)
  • zwierzaki27 02.08.12, 07:26
    wszystko o rasach znajdziecie na zwierzaki24.waw.pl
  • blue.berry 02.08.12, 09:36
    > 2. kundle sa najbardziej zdrowymi psami na świecie i typowy kundel może żyć nawet 20 lat, alebo blisko tego wieku;

    nie, nie są. jest to teza wynikająca głownie z braku statystyk dotyczących chorób psów nierasowych. jak również z braku możliwości opisywania częstotliwości danych chorób występujących w rasie, bowiem rasy jako takiej nie ma.
    to tak jak z memem, że psy wiejskie / kundelki sa zdrowe bo nie chorują. chorują, jak każde inne tylko nikt ich nie wozi do weta i nie diagnozuje. i nie przejmuje się że psa coś boli, bo często nie zwraca na to uwagi. a potem pies umiera. i nikt się nie zastanawia na co. a chorują i umierają na to samo co rasowce - nowotwory, problemy z przewodem pokarmowym, choroby serca i in.

    poza tym stwierdzenie że typowy kundel może dożyć 20 lat tez niczego nie wnosi. wiek psa uzależniony jest od jego wielkości i masy a nie rasy. wielkie psy żyją krótko, małe długo. rasowy jamnik tez dożyje 20 lat. mój dog de bordeaux właśnie kończy lat 11 - przy jego wielkości i rasie to o wiele więcej niż 20 lat u małego mieszańca.
  • semi-dolce 02.08.12, 10:08
    A jaki to jest "typowy" kundel?

    Ten www.paluch.org.pl/images/kacik2/1310320735_1Cynar.jpg czy ten images03.olx.pl/ui/11/72/96/1297168945_164876696_1-Zdjecia--Wejherowo-starszy-kundelek.jpg a może ten images01.olx.pl/ui/13/77/10/1299541072_174807710_9-Misza-lagodny-towarzyski-pieszczoch-kundelek-jak-owczarek-kaukaski-.jpg albo ten www.mmopole.pl/sites/igc3/files/imagecache/600-wide/images/wwwmmopolepl/1e9335c6-d0e4-102e-a0de-00163e200c07/p1190847a.jpg?m7o7f7 ? Gdzie ty jakiś typ?
    --
    www.dzikiedzieci.pl/
  • puaa 02.08.12, 22:51
    ten pierwszy chyba najbardziej podobny do typowego kundla, czyli jak ja to rozumiem psa bezrasowego, ale nie mieszańca. Swoją droga wszystkie są śliczne i kochane :) ale dołączę fotki mojego kundla, to zobaczycie jak moim zdaniem wygląda "rasowy kundel" :) na moim profilu
  • semi-dolce 02.08.12, 23:34
    A dla mnie każdy to po prostu kundel. Kundel nie ma typu. Kundel to jedna wielka niewiadoma - w zakresie eksterieru, charakteru, skłonności do chorób. Ale wiesz, ja się powoli staję ortodoksem. Psy rasowe i tylko rasowe mam od dawna i z ręką na sercu żaden kundel mi się nie podoba i nie chciałabym mieć. Parę u mnie mieszkało na tymczasie i opcja, że mają zostać na zawsze nie przyszła mi w ich wypadku do głowy - nie pasowały do mnie charakterem, temperamentem. Poza tym mając szczenię mojej rasy wiem jak o nie dbać, jak mniej więcej będzie rosło, jaki będzie miało charakter, w jaki sposób i w jakim tempie należy je szkolić, czy krzywizna na łapach to krzywica czy zgrubienia wzrostowe, jaki rodzaj pozytywnych wzmocnień (nagród) powinien być najlepszy itd. itd. Teraz, w wyniku nagłej śmierci mojego młodziutkiego kota niewiadomego pochodzenia, spowodowanej hcm, wybieram także tylko rodowodowe koty, po rodzicach przebadanych w kierunku tej i kilku innych chorób, chociaż są to koty do towarzystwa tylko i wyłącznie.
    --
    www.dzikiedzieci.pl/
  • puaa 03.08.12, 12:00
    semi-dolce napisała:

    > A dla mnie każdy to po prostu kundel. Kundel nie ma typu. Kundel to jedna wielk
    > a niewiadoma - w zakresie eksterieru, charakteru, skłonności do chorób. Ale wie
    > sz, ja się powoli staję ortodoksem. Psy rasowe i tylko rasowe mam od dawna i z
    > ręką na sercu żaden kundel mi się nie podoba i nie chciałabym mieć. Parę u mnie
    > mieszkało na tymczasie i opcja, że mają zostać na zawsze nie przyszła mi w ich
    > wypadku do głowy - nie pasowały do mnie charakterem, temperamentem. Poza tym m
    > ając szczenię mojej rasy wiem jak o nie dbać, jak mniej więcej będzie rosło, ja
    > ki będzie miało charakter, w jaki sposób i w jakim tempie należy je szkolić, cz
    > y krzywizna na łapach to krzywica czy zgrubienia wzrostowe, jaki rodzaj pozytyw
    > nych wzmocnień (nagród) powinien być najlepszy itd. itd. Teraz, w wyniku nagłej
    > śmierci mojego młodziutkiego kota niewiadomego pochodzenia, spowodowanej hcm,
    > wybieram także tylko rodowodowe koty, po rodzicach przebadanych w kierunku tej
    > i kilku innych chorób, chociaż są to koty do towarzystwa tylko i wyłącznie.
    Dobra, dobra. Widzę, że tu wszyscy dalej swoje i nie rozumieją tematu. Na podstawie mojego typowego kundelka, który, tłumaczę nie jest mieszanka kilku ras, lecz psem niemieszanym, albo zmieszanym tak dawno temu, że tego nie widać. To,ze związek kynologiczny nie uznaje takiego typu psa, to mnie akurat g**** obchodzi. Te "mądre głowy" to sobie mogą, jak dla mnie... Jak widac na moim profilu, każdy, kto wie, o co chodzi i zobaczy mojego psa, to będzie wiedział, że jest to "rasowy kundel", czyli jak ja to rozumiem pies bezrasowy, ale z cechami powtarzającymi się, typowymi dla burków z krwi i kości. Po drugie, taki gadanie, że pies musi byc rasowy, trąci snobizmem i to ostro, trochę tak, jakby ktos powiedział - jak szpilki, to tylko markowe, np. od gucci, czy cos w tym stylu. Po trzecie: dla wszystkich, którzy się upierają, o tym,ze pies o niewiadomych rodzicach będzie miał niezidentyfikowane choroby. Powtarzam DUZYMI LITERAMI: mój pies ma 4 lata, jest z nami prawie 4 i nie ma żadnych chorób, a nie jest psem zaniedbanym, z którym nikt nie chodzi do weta. A poza ty, każdy, kto pisze o tym, że niby masz rasę, to wiadomo, czego się po niej spodziewać, że mozna dobrać trening taki sam dla danych osobników tej samej rasy...itd. to wmawia innym, ze jak np. kupisz rasowego rodowodowego jamnika, to każdy będzie identyczny. Bzdura! Są pewne cechy rasowe, które u wielu osobników występują, a u wielu osobników danej rasy nie występuja. Gdyby np. każdy jamnik był identyczny, z charakteru, tempa uczenia się, zachowania, itd. to by chyba oznaczało, że pies jest odbity na ksero wielokrotnie. A przeciez tak nie jest. Każdy osobnik danej rasy ma pewne wspólne cech z innymi, ale nie jest identyczny. Żeby być dobrym opiekunem, trzeba zadać sobie trud obserwacji psa, wiedziec, co lubi, czego nie lubi, wtedy jest najlepsza więź i co za tym idzie efekt. a poza tym, widzę ,że tu to chyba nie ma żadnych psiarzy, bo prawdziwy psiarz kocha zwierzęta, a nie tylko psy rasowe. Ja lubię i rasowe, i nierasowe.
  • blue.berry 03.08.12, 13:07
    mogłabyś napisać jakie sa te cechy powtarzające się, typowe dla burków z krwi i kości?
    cztery łapy i jednej ogon?

    poza tym sorry ale na przykładzie jednego, czteroletniego psa oceniasz zdrowotność całej olbrzymiej puli zwierząt? to może nie wiem, pójdź sobie do jakiejś lecznicy i posiedź w niej cały dzień. jak już napisałam wcześniej, nierasowce "wygrywają" w chorobowych statystykach z rasowcami z jednego względu. nikt nie prowadzi statystyk psów nierasowych.
    poza tym nikt nie twierdzi że psy w danej rasie są identyczne ale mają cały zespół cech podobnych - zarówno co do zachowania, jak i wyglądu i zdrowia. co wiele ułatwia zarówno w wychowywaniu ich jak i pielęgnacji. jak również w wyborze psa.

    >prawdziwy psiarz kocha zwierzęta, a nie tylko psy rasowe. Ja lubię i rasowe, i nierasowe.

    uwielbiam to zadęcie właścicieli psów nierasowych.
    najśmieszniejsze jest to że napisałas to w odpowiedzi osobie która bardzo realnie i namacalnie pomaga zarówno psom rasowym, jak i w typie rasy jak i zwykłym kundelkom. i nie ma na to wpływu fakt że u siebie w domu chce mieć tylko psy rasowe. zresztą ja ją bardzo dobrze rozumiem.
  • semi-dolce 03.08.12, 15:00
    Jak na razie to ty swoje i nie rozumiesz. Nie rozumiesz, że nie ma czegoś takiego jak typowy kundel. Kundel może być duży albo mały, czarny albo biały, podpalany albo łaciaty, mądry albo głupi, spokojny albo pobudliwy... Po drugie nie mówię, że pies musi być rasowy, mówię, że rozumiem, że ktoś może uwielbiać kundle, ale ja w żadnym wypadku kundla mieć bym nie chciała. Mówię, że MOJE psy (oraz ostatnio koty) muszą być rasowe. To, że twój pies nie choruje nie znaczy nic ponad to.... że twój pies nie choruje. Z jednego przypadku nie można wyciągać żadnych wniosków na temat całej populacji. I tak, cechy charakteru i temperamentu są powtarzalne w rasie, osobniki oczywiście są różne, ale mają wiele wspólnych cech. Rasa to nie tylko wygląd, to także charakter, tempo uczenia się, sposób uczenia się, silne bądź słabe konkretne instynkty itd. Rasy do czegoś tworzono, po coś, w jakimś celu i zależnie od tego celu kładziono nacisk na utrwalanie i eliminowanie konkretnych cech. Zauważ, że własciciele psów konkretnych ras bardzo chętnie organizują np. szkolenie tylko dla psów tej rasy - bo uczą się w podobny sposób, w podobnym tempie, bo najlepiej sprawdzają się podobne metody... naprawdę trudno się szkoli mopsa razem z belgiem. Może nie jestem prawdziwym psiarzem, cóż... mam ich w domu bagatela 10, 3 różnych ras, kilkanaście psów rasowych i bezrasowych pomieszkiwało u mnie na tymczasie, a mój TZ jest lekarzem, wspólnie prowadzimy lecznicę wet i wiem jakie psy i z jakimi problemami przychodzą. Ty wiesz lepiej, bo masz typowego kundla... to tak, jakbyś powiedziała, że wszyscy wiedzą jakie są typowe książki, ty wiesz bo przeczytałaś jedną.
    --
    www.dzikiedzieci.pl/
  • demonsbaby 02.08.12, 11:32
    bo: pseudo-znawca bierze się za "obrabianie" tematu nie bardzo rozumiejąc o co się "rozchodzi", a potencjalny / przyszły właściciel (nie używając zbyt wzniosłych słów "hodowca" zakładający "hodowlę" - choć twierdzę do dziś, że to działanie z premedytacją uświadomionych pseudo-hodowców z pseudo-hodowlami na czele) czyta i uznaje za normę podobne wywody, nie posiłkując się fachową literaturą.

    Życzę powodzenia w dobraniu raso-podobnego zwierzyńca w odniesieniu do niejednego TTB czy dobermanka :) Zabawa z granacikiem bez zawleczki :) Bo rednosik miał kochać a rzuca się do gardła, a dobermanek miał szczekać - miast ściągnąć skalp właścicielowi.
    Bo czy to dobermanek, rotuś, czy to rednosik albo aścik - nieważne, ważne że przyszły pańcio kocha pieski - bo są ładne, modne, mają kły i nie wiadomo kto kontrolował rozród ich rodziców - nie wspominając po co czytać wywody cóż "owy zwierzyniec" oznacza w swojej użytkowości. Wszak piesusia dobieramy do panującej mody i walorów wizualnych, a potem płacz i zgrzyt zębów bo yorkuś pomimo wieku 2 lat wali qoopy w domu, a 7 miesięczny rotek kłapnął przed oczami i kolejnych 20 lat rehabilitacji twarzy do porządku nie doprowadzi. Grunt, że wygląda jak ten oto rasowiec, nie choruje (bzdura) i jet fajny.
    --
    H.G. Wells [b][i]If we don`t end war, war will ends us[/i][/b]
  • semi-dolce 02.08.12, 23:42
    TTB poznałam tylko takie: fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/s720x720/543035_445588585458988_1833338096_n.jpg fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc6/s720x720/197644_445588498792330_509642447_n.jpg
    rasowe, na zdjęciach z moim osobistym dzieckiem :) Ale nawet takich bym mieć nie chciała, bo to zupełnie nie mój typ temperamentu.
    --
    www.dzikiedzieci.pl/
  • shilla0 06.08.12, 10:32
    Ponieważ ludzie decydując się na psa wybierają ge za względu na wygląd, ewentualnie charakter. Kundelki to często niespodzianka. Rasowy nie znaczy lepszy. Ale często to dobry wybór. Decydując się na jamnika masz jamnika, a z kundelka nie wiadomo co wyrośnie.
  • shilla0 06.08.12, 10:36
    Ale generalnie mam labradorkę i dwa kundle przybłędy. Labradorka choruje na masę chorób a ma rodowód. A kundelki są w miarę zdrowe.
  • agniesia777 09.08.12, 10:25
    Tu właśnie też zależy jakich ras ten kundelek był mieszańcem bo zdarza się tak że niektóre są dużo bardziej podatne na choroby niż psy z rodowodem i trzeba je usypiać :/
    --
    Śliczne i kolorowe ubrania dla dzieci
  • krokodylek1307 08.08.12, 13:28
    Pamiętam jak byłem dzieckiem:)
    W tedy u moich dziadków mieszkałem :)
    Mieli w tedy nie rasowego psa , zwał się Puszek;)
    Był tak mądrym psem że przychodził po moją siostrę do przeczkola o tej samej godzinie gdy zawsze był na podwórku :) Takie psy są mądre :) tylko czasem dziwnie wyglądają.
    Może kiedyś nie liczni mieli psy rasowe.Pozdrowienia ;)
  • misiu-lina 09.08.12, 20:37
    Kiedyś Niemen śpiewał „Dziwny jest ten świat” i takie uczucia doświadczam czytając wasze posty. Dla mnie pies to przede wszystkim istota myśląca i czująca. Dla mnie pytaniem nie jest kundel czy rasowiec, ale czy kupuję psa bo mam taki kaprys czy przygarniam żeby uratować.
  • zlotaluna 13.08.12, 09:57
    Dokładnie! Kto lepiej traktuje rasowego psa niz kundeka w ogole nie powienien mieć psów. Kto pamiętam o biednych, bezdomnych pieskach wyrzucanych na drodze? w lesie? Można im pomóc chociażby ustawiając miski z zimna woda w upalne dni. Niewiele trzeba, żeby im pomóc.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka