Dodaj do ulubionych

kleszcze,co robic?

12.04.05, 22:49
Mam ON-ego.Ostatnio zlapal dwa kleszcze,ale je sobie wygryzl i zostaly lby w
skorze.Nie wiem co z tym zrobic.Pomocy!!!!
Edytor zaawansowany
  • 12.04.05, 22:55
    weterynarz
  • 14.04.05, 18:52
    Najlepiej pójdź do weterynarza i kup preparat przeciw kleszczom "Frontline" lub
    obrożę przeciwkleszczową. Preparat ten powoduje, że kleszcze nawet jeśli wgryzą
    się w ciało psa, to za jakiś czas usychają. Ja w niedzielę zlałam swojego psa
    Frontlinem, dzisiaj znalazłam świeżego kleszcza, jeszcze ruszał łapami, ale
    udało się go wyjąć (nawet palcami).Frontline działa 4 tygodnie, później trzeba
    powtarzać. Dwa dni przed polaniem i dwa dni po polaniu nie można psa kąpać. Jest
    też wiele różnych innych preparatów. Jedne tańsze, inne droższe. Ja używam
    Frontline od 5 lat i jest o.k. Na niektóre preparaty psy są uczulone!!!
    Najlepsze informacje mają weterynarze. Pozdrawiam.
  • 17.04.05, 20:07
    Frontline,jedynie frontline i ewent.obroza przeciwinsektowa ale tylko
    Bayer,zapłacisz za nia ok. 60 zł,ale naprawde skutkuje w odróżnieniu od innych
    tańszych.
  • 22.04.05, 18:06
    Weterynarz koniecznie. A ja do zabezpieczenia mojego goldena stosuję Frontline i
    dodatkowo obrożę firmy Bayer - podwójne zabezpieczenie doradził mi weterynarz,
    bo pojedyncze dla dużego psa może nie być do końca skuteczne. I skutkuje, pies
    hasa po polach i lasach (ale mi się rymnęło :)), a kleszcze znajdujemy wplątane
    w sierść zawsze martwe.
  • 23.08.05, 22:07
    Nigdy nie stosuje sie jednoczesnie obrozy przeciwkleszczowej i kropli
    przeciwkleszczowych!!! Jest to podwojne nasaczanie zwierzaka chemia, na ktora
    jego organizm nie jest obojetny!!!
    Jesli zwierze jest ladowe, tzn nie kapie sie, dobrze spelni swe zadanie obroza.
    Natomiast jesli pies jest z tych plywajacych, lepiej zakroplic go
    przeciwkleszczowo. Tak zabezpieczony pies ma raczej male szanse na spotkanie z
    zarazami, jednak po spacerach nalezy go obejrzec. Mozna zobaczyc lazacego po
    siersci kleszcza, lub pozniej juz wczepionego w skore. Wtedy trzeba go chwycic
    zdecydowanie szczypcami i w y k r e c i c. Na pewno odskoczy w calosci. Jesli
    jest zarazony, to zarazki rozsiewa dopiero po ok. dobie od wczepienia.
  • 23.08.05, 22:09
    Acha, i jeszcze, jesli pies jest duzy, to stosuje sie wieksza ilosc kropli w
    kilku miejscach ciala.
  • 28.09.05, 09:49
    taaaa. W moich okolicach po spacerze normą jest 6-8 kleszczy, rekord to ponad 40
    po półgodzinnym spacerze, mój pies ma zakraplany Frontline i nosi obrożę Virbac
    (moim zdaniem lepsza od Bayer-owskiej) piesek to PON a więc długowłosy, pomimo
    takiego zabezpieczenia i tak czasami go jakis kleszcz ukąsi
  • 24.08.05, 23:46
    dzieki wam wszystkim za odpowiedz.
    Moje psisko jest cale i zdrowe po wizycie u weterynarza.Teraz co miesiac zlewam
    go kroplami i mozemy oboje spac spokojnie. Pod warunkiem ze pozwoli sie
    wyczesac przed wejsciem do domu
  • 29.08.05, 21:25
    Nia chcę Cię martwić ale mój pies Ozzy wyżeł miał powikłania po kleszczu po
    kilku latach. Zabezpieczamy go obrożą Kiltiks firmy Bayer. Jest droga ok.60
    zł.na pół roku ale działa dobrze.Obserwój psa.
  • 31.08.05, 15:26
    MOja teściowa wysysa - ale to nie baba to terminator
  • 31.08.05, 18:44
    Mam pytanie, jak działają te preparaty na kleszcze wcierane w skórę? Przecież
    kleszcz musi się najpierw wgryźć zanim go frontline ukatrupi, a jak się juz
    wgryzie to może zdąrzyć wpuścić jakąś boreliozę?? To jak juz zdechnie po fakcie
    to chyba za późno trochę? Może mi ktoś wyjaśnić mechanizm takiej ochrony przed
    kleszczami?
  • 02.09.05, 09:25
    Chemia zawarta w kroplach wchlonietych przez skore, dziala na kleszcza jeszcze
    zanim on sie wczepi. Jedne w ogole rezygnuja z takiego psa, inne atakuja, ale
    juz sa otumanione i albo zaraz usychaja, albo nabieraja troche krwi i koncza
    zywot zanim zdaza wstrzyknac zarazki psu. Zarazenie borelioza nastepuje co
    najmniej po uplywie doby od ukaszenia, tak wiec mamy 24 godz. na pozbycie sie
    intruza. Z reguly kleszcze atakuja w miejscach odkrytych - tam, gdzie jest
    niewiele siersci albo jest ona krotka, a skora jest dobrze ukrwiona. Latwo
    kleszcza wymacac podczas np. wieczornych pieszczot z psiakiem. Istotne jest,
    zeby do kleszcza nie robic zadnych podchodow typu pociaganie go, smarowanie
    tluszczem, nafta itp.,zeby w obronie nie zdazyl wstrzyknac zarazy. Nalezy
    zdecydowanie chwycic go szczypcami i wykrecajac, lekko pociagnac. Zawsze
    wyjdzie w calosci.
  • 03.09.05, 01:04
    Dzięki :) Na moim psie kilka razy znalazłam kleszcza, ale staram się psiaka
    traktować jakims zabezpieczeniem, nie wierzyłam że to działa ale teraz już wiem
    o co chodzi. Znam psy po boreliozie, i słyszałam o przypadkach transfuzji i
    uratowaniu. Takie psiaki jak przeżyja sa i tak biedne, całe życie na diecie i
    lekach, mają uszkodzoną wątrobę.
  • 11.10.05, 00:06
    No nieee, chciałbym to zobaczyć ;-)
  • 11.10.05, 00:11
    Mój bullterier to olewa. Czasami mu wyrwę jakiegoś, robię to gwałtownie i
    zawsze udaje mi się wyrwać razem z ryjkiem. Ja pies go sam wydrapie to ryjek
    zostaje w skórze. I nic się nie dzieje. I tak 14 lat. A rhodesian wogóle nie
    łapie kleszczy albo miał szczęście. Ja stosuję wcierkę przeciw insektową w
    kark - (chodziło mi o pchły ale być może działa to również na kleszcze i dla
    tego ich nie łapie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.