• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Ciążą Dodaj do ulubionych

  • 22.06.05, 16:47
    Zaawansowany formularz
    • 22.06.05, 16:54
      Witam wszystkich miłośników czworonogów. Jestem właścicielem ślicznej suni rasy
      York. Niedawno dowiedziałam sie że suczka zostanie mamusią. Ok. 24 lipca
      przyjdą na świat małe ślicznotki. Jest to dla mnie nowa sytuacja ale mam
      nadzieje że sobie jakoś poradzę. Może ktoś z państwa mógłby podzielić się ze
      mną swoimi doświadczeniami, czy trzeba przygotowac się jakos specjalnie do
      porodu, w czym później najlepiej trzymać pieski, jak długo suczka karmi swoje
      szczenięta i czym później najlepiej je karmić.

      Będę wdzięczna za wszystkie porady.

      Z góry dziękuję
      pozdrawiam
      Karolina
      • 22.06.05, 17:50
        Jakiej wielkosci jest suczka? Wiesz, jak wygladal ojciec szczeniat?
        --
        NASZE ZWIERZĘTA
        • 23.06.05, 18:07
          Ja posiadam matke i ojca.Piesek jest od mniej mniejszy tak więc wszystkie
          proporcje zachowane.
          • 25.08.05, 11:26
            Ja "przeszłam" co prawda poród nie yorczkó tylko bokserkó, ale myślę, że
            problemy te same.
            Ciąża trwa 64 - 65 dni. Gdy już będzie ten dzień - sunia zacznie się kręcić,
            dyszeć, w końcu może zacząć piszczeć i wyć. Musisz się na to psychicznie
            przygotować. Miej umówionego weterynarza, który w razie czego (noc jest
            najczęstszą porą przychodzenia szczeniąt na świat) udzieli ci pomocy. Chodzi o
            zbyt długi okres porodu. Jeśli szczenię się zablokuje, to pal lichpo szczenię -
            suka ci padnie z wycieńczenia, bólu i stressu. Trzeba zrobić szybko cesarkę.
            Czasami słabną skurcze parte, i czas porodu się wydłuża, co grozi uduszeniem
            się szczeniąt (wody płodowe odeszły przecież)
            Nie przeszkadzaj suce, gdy przenosi z miejsca w miejsce swój kocyk. obserwuj
            tylko. Gdy urodzi się szczeniaczek - delikatnie pomóż rozerwać pęcherz płodowy,
            jeśli się nie rozerwał sam. Gdyby szczenię było podduszone, co poznasz po
            bezruchu lub bardzo słabych ruchach i ledwie wyczuwalnym oddechu - rób mu masaż
            brzuszka trzymając go główką w dół (ale nie same nóżki tylko całe szczenię
            trzymaj w zagłębieniu dłoni) i leciutko poklepuj, delikatnie kołysz cały czas
            główką w dół, aby wody płodowe wypłynęły z niego, albo delikatnie otwórz
            pyszczek i staraj się wyciągnąć języczek i usuń śluz. Oddechy można pobudzić
            uciskając bardzo ostrożnie i delikatnie klatkę piersiową maluszka twoim
            kciukiem i palcem wskazującym. Generalnie suka sama powinna sobie radzić. W
            naturze robi to instynktownie, ale w hodowli instynkt bywa przytłumiony, i
            trzeba jej pomagać w większości wypadków.
            Pozwól jej zjeść pęcherz płodowy. To pobudzi u niej laktację. Nie powinna ich
            zjeść jednak zbyt dużo. Nie dopuść, aby dostała zapalenia sutków. Masuj jej
            sutki, a sierść naokoło nich bardzo krótko przytnij. Zrób to na kilka dni przed
            porodem. Nie oszpeci to suki bo to od strony brzuszka no i zresztą sama wiesz,
            że sierść szybko odrasta.
            Suka podczas porodu powinna mieć zapewnione bezpieczne miejsce, bez gapiów i
            duuużo picia.
            W okresie poporodowym suka będzie wydalać z dróg rodnych czarną lub czekoladową
            maź - może to trwać nawet do 3 tygodni - nie przerażaj się, że suce coś się
            stało.
            Na pierwsze załątwienie się po porodzie będziesz musiała suczkę wyprowadzić
            prawie siłą - ale musisz ją zmuszać do wypróżnień.
            Szczeniątkom musisz obciąć pazurki około 0 dnia po porodzie i wygładzić je
            pilniczkiem - zapobiegnie to podrapaniu sutek u mamy. Szczenięta drobnych ras
            miewają pazurki ostre jak u kociąt, i w czasie ssania gdy łapkami masują
            gruczoł sutkowy - niechcący robią matce ranki i rany - wrota do zakażeń i
            infekcji.
            Poza tym polecam ci książkę Petera Teichmanna "Gdy zachoruje pies". Znajdziesz
            tam kompendium wiedzy na temat chorób psich, pielęgnacji, ciąży, porodu, połogu
            i w ogóle wszystko, co potrzeba.
            --
            każdego poranka zbieram siły do walki z nadchodzącym dniem...
          • 25.08.05, 11:28
            P.S. Dopiero teraz spostrzegłam datę twojego postu. Pewnie moje rady to
            musztarda po obiedzie. No, ale może przeczytają mnie właściciele innych suczek,
            które mają zostać mamami pierwszy raz
            --
            każdego poranka zbieram siły do walki z nadchodzącym dniem...
      • 25.08.05, 11:31
        Jestem zainteresowana zakupem szczeniaczka - ale tylko suni - patrz inne moje
        posty dotyczące tej rasy. Sunia powinna być maleńka i złoto - popielata.
        Skontaktuj się ze mną, jeśli masz takie szczeniątko i mieszkasz w okolicy
        warszawy, albo najlepiej - Lublina lub woj. lubelskie, warszawskie, kieleckie.
        Mój tel. kom. 602 - 674 092
        Mieszkam niedaleko Lublina
        pozdrawiam - Alicja
        --
        każdego poranka zbieram siły do walki z nadchodzącym dniem...
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.