Dodaj do ulubionych

Dlaczego kupujecie rasowe psy?

26.05.06, 08:28
Wielu ludziem nie zależy na rodowodzie a mimio to chca psa rasoewgo. Często
przy wyborze rasy kierują się tylko jej urodą nie zważając na charakter jak
jest np w przypadku beagle, który jest przecież rasą trudną ze względu na
swój upór, temperament i skłonność do samowoli. Dziwi mnie to zawsze bo czyż
nie lepiej iść wtedy do schroniska i przygarnąć jakiegoś nieszczęśliwca?
--
beagle
Edytor zaawansowany
  • paenka 26.05.06, 10:40
    No generalnie wydaje mi sie ze ludzie wybieraja psa ze wzgledu na wyglada potem zalamuja rece bo sie okazuje ze maja problemy z psem. Tak samo jak beagle labrador jest bardzo inteligentnym i szybko uczacym sie psem ale dlugo jest szczeniakiem a co za tym idzie lubi robic po swojemu, i bywa uparty. Mysle ze to zalezy od ludzi. Jedni wola tak drudzy inaczej i w zasadzie nic z tym nie zrobisz.

    --
    LOL
  • po.prostu.ona 26.05.06, 16:27
    W przypadku psa zależało mi na urodzie i dlatego mam kundla, w przypadku kota
    zależało mi na charakterze i dlatego mam rasowego :-)
  • urszula64 27.06.06, 17:57
    Kupiłam rodowodową goldenkę, ponieważ chcę mieć zdrowego psa, który będzie mi
    towarzyszył długie lata. Duże rasy cierpią na dysplazję, a w wypadku
    rodowodowych szczeniąt ograniczam możliwość jej wystąpienia. Gdybym miała
    trochę wolnego czasu i odrobinę cierpliwości to nie przeszkadzałby mi piesek ze
    schroniska. Jednak wolę psa łatwego w ułożeniu i z przewidywalnym charakterem.
    wiem, że mnóstwo ludzi decyduje się na kundelki ze schroniska i podziwiam ich
    za to.
  • viiking 26.05.06, 18:24
    Kupilismy by miec przewidywalnego psa ze wzgledu na charakter a nie na urode.

    Uroda to bonus.

    Szukalismy psa wesolego, aktywnego poza domem, spokojnego w domu, bezkonfliktowego, dobrego dla kotow i dzieci, inteligentnego i szybko uczacego sie.

    Padlo na flat coated retriever i jest dokladnie taki jezeli chodzi o charakter jak opisano w ksiazkach.

    Koty lize jak najblizszych przyjaciol, dzieci uwielbia, byl juz dwa razy w psiej szkole i rzeczywiscie szybko sie uczy w porownaniu z innymi psami.
    Jedyne co mi troche przeszkadza to to, ze troche za bardzo sie stara lizac ludzi. Ale to ciagle mlodziutki pies i mu to pewnie przejdzie.
  • arsik 27.05.06, 17:49
    > Szukalismy psa wesolego, aktywnego poza domem, spokojnego w domu, bezkonfliktow
    > ego, dobrego dla kotow i dzieci, inteligentnego i szybko uczacego sie.

    Myślałem, że padlo na Jack Russel Terrier ;-) Ja właśnie szukam JRT w dobrej
    cenie ;-)

    Artur

  • viiking 05.06.06, 23:38
    Teriery nie lubia innych domowych zwierzat takich jak koty.
  • paenka 06.06.06, 15:03
    viiking napisała:

    > Teriery nie lubia innych domowych zwierzat takich jak koty.

    Bzdura. Moja kolezanka miala terierka i zyl w jednym domu z 4 kotami.

    --
    LOL
  • shamsa 08.11.06, 09:45
    > i. Ale to ciagle mlodziutki pies i mu to pewnie przejdzie.

    nie przejdzie, zaręczam.
    --
    www.flatcoatedretriever.prv.pl
  • majenkir 26.05.06, 19:27
    Zeby sie pokazac i byc modnym :D. Ale po co placic za takiego yorka 2 tys. jak
    mozna 500 zl? Sasiadki i tak sie nie znaja ;).
    --
    Moje charty
    Ola i Wiktor
  • po.prostu.ona 26.05.06, 19:56
    Ostatnio widziałam dwa pieski o kłapciastych uszach i spłaszczonych pyszczkach.
    Jeden sięgał mi do kolan i miał sierść jak jamnik szorstkowłosy, drugi miał
    tragiczną wadę zgryzu i chyba jakiegoś szpica wśród przodków, sądząc po ogonie.
    W obu przypadkach, jak pochwaliłam: jaki słodki piesek, usłyszałam dumne: "to
    pekińczyk!" Ten z sierścią jamnika kosztował jego zachwyconą panią 300 zł
    (rozmowna była i sama się pochwaliła).
    Żeby nie było - nie mam nic przeciwko kundlom, nie uważam mieszańców za
    gorsze/brzydsze/niegodne miłości, itp. Nie rozumiem tylko ludzi, którzy nie
    zadają sobie cienia trudu by nawet dowiedzieć się, jak wygląda dana rasa.
    A zresztą - czy muszę wszystko rozumieć? Ech...
  • pierozek_monika 26.05.06, 20:40
    mam jednego schorowanego kundelka, ma wspaniały charakter, kocham go bardzo, i
    sen z powiek mi spędza martwienie się co będzie dalej. Tak strasznie lubię w nim
    psa, że chcę jeszcze jednego. Pomyślałam, że muszę mieć jakąś gwarancję, że on
    odziedziczy po rodzicach zdrowie. Gwarancję, albo chociaż większe
    prawdopodobieństwo. Dlatego szukam szczeniaka po zdrowych, przebadanych
    rodzicach. Z sentymentu do mojej byłej ukochanej przyjaciółki z dzieciństwa
    wybrałam rasę, zwłaszcza, że dodatkowo odznacza się ta rasa cechami, które
    szukam: aktywność, wesołe usposobienie, pojętność, a ponadto sympatyczny wygląd
    (Pino jest piękny ale straszy trochę wyglądem, więc niech wygląd kolejnego psa
    będzie jakąś przeciwwagą) i nieduża ale też nie całkiem mała (poprostu średnia)
    budowa ciała.
    Gdybym brała pierwszego psa - z pewnością byłby to schroniskowiec. Ale przy
    jednym-problemowym Pinie nie mogę sobie pozwolić już na taki wybór. Muszę
    wiedzieć, czego się mogę spodziewać.
    --
    Tu jest fajnie: ForumANALityczno-umORALniające :-)
  • neufahrwasser_in 26.05.06, 23:58
    I charkter, i uroda.
    Kupno naszego doga było baaardzo mocno przemyślane. Dogi charaktery mają
    wspaniałe, wyglądają cudnie. Fakt, że trzeba na nie chuchać i dmuchać, że nie
    żyją długo, ale są po prostu super.
    --
    www.forum.dawnygdansk.pl/
    www.danzig-online.pl
    www.bykom-stop.avx.pl/
  • lajlah 27.05.06, 10:37
    mam dwa rasowe jamniki, bo fascynuje mnie ta rasa, uwielbiam jamniki, ich
    charakter, urodę. Nie robię tego dla szpanu, bo jamniki przestały być modne
    ładnych parę lat temu. Od zawsze kochałam tę rasę i od zawsze miałam jamniki:)
    Nie rozmnażam ich, mimo, że mam sukę i psa i oboje mają rodowody; suka jest
    wysterylizowana. A kupuję psy z rodowodem, żeby mieć pewność,że są zdrowe i
    wyrosnie z nich naprawdę pies mojej ulubionej rasy.
    Ale kocham wszystkie psy i rasowe i kundelki:)
    --
    "Mężczyźni dzielą się na dwie grupy, przystojnych i inteligentnych. Przystojni,
    to ci, którzy mi się podobają, a inteligentni, to ci, którym ja się podobam."
  • truskaweczki 27.05.06, 11:04
    Kupiłam sznaucera bez rodowodu bo:
    tańszy;)
    taki sam z wyglądu jak rodowodowy
    mam większą szansę na to ,że będzie miał cechy sznaucera niż gdybym wzięła kundelka
    nie mam zamiaru jezdzić na wystawy



    --
    Pozdrawiam.M.
    ciekawy?? ;)
  • po.prostu.ona 27.05.06, 13:22
    A to nie kupiłaś sznaucera tylko kundelka o wyglądzie mniej więcej sznaucera.
    Tak jak te panie z "pekińczykami".
  • bbbb10 27.05.06, 19:54
    Ja kupiłam sznaucerkę z rodowodem z jednej z najlepszych hodowli i jestem dumna
    z mojej perełki:)
    A dlaczego? Bo wiem co z niej wyrośnie, bo ma wspaniały charakter, bo jest
    zdrowa, bo mogę jechać na wystawę, bo moze kiedyś doczekam się
    szczeniaczków ...jest wiele powodów:)
  • yamadam2 28.05.06, 17:17
    Przyznam się, że nie chciałabym kundelka ze schroniska, bo nie wiem co z
    takiego pieska wyrośnie, jakie ma doświadczenia z człowiekiem, jaki ma
    charakter, to jak kupowanie kota w worku, bardzo ryzykowne.
    My kupując psa kierowaliśmy się przede wszystkim charakterem, wybraliśmy 7
    tygodniową suczkę sznaucerkę z najlepszego skojarzenia i jesteśmy bardzo
    zadowoleni z wyboru, z wystaw przywozi same doskonałe oceny a wielu ludzi się
    nią zachwyca.Zdecydowanie jestem zwolenniczką psów rasowych i uważam, że jeśli
    ktoś kupuje rasowego psa i płaci za niego to nie wyrzuci go na smietnik ani nie
    odda do schroniska, z kundelkami jest inaczej łatwo przyszło to łatwo
    poszło.
  • paenka 28.05.06, 19:04
    OJ yamadam zdziwilabys sie... w zeszlym tygodniu bylam w schronisku u mnie w
    miescie i bardzo sie zdziwilam gdy zobaczylam w jednej z klatek husky choc moze
    to byl malamut bo taki duzy byl. Nie znam sie az tak na tyh rasach zeby je od
    siebie odroznic ale sama widzisz.
    --
    LOL
  • po.prostu.ona 28.05.06, 21:12
    A to był pies zapewne "rasowy bez rodowodu" - niestety tak często kończą.
    Ludzie kupują od rozmnażacza psa który wygląda jak rasowy, ale potem okazuje
    sie, ze np. ma całkiem inny temperament, albo zaburzenia psychiczne. No i
    wielkie rozczarowanie i won do schroniska, mała strata, bo tani był.
  • paenka 28.05.06, 22:10
    Co do zaburzen psychicznych to bym sie nie zgodzila. Wszystkie pieski tamtejsze
    byly przesympatyczne, zero agresji.
    --
    LOL
  • po.prostu.ona 28.05.06, 22:41
    To był tylko przykład. Ale osobowości psa w schronisku nie da się w pełni
    ocenić. Słyszałam o przypadku, że osoba, która przygarnęła ze schroniska
    spokojnego i wyciszonego psa, w domu odkryła, że wykazuje on agresję wobec
    starszych mężczyzn, którzy trzymają coś w ręku - np. laskę, czy nawet parasol.
    Nie o to jednak chodzi, lecz o to, że ludzie którzy szanują zwierzęta i są
    miłośnikami rasy, nie kupują psów u rozmnażaczy "bo taniej".
  • majenkir 28.05.06, 22:55
    Ale ludzie biora psy ze schroniska nie tylko dla wlasnej przyjemnosci, chca tez
    pomoc jakiemus biedakowi. Dlatego pieski z narowami tez znajduja wlascicieli.
    No, ale zycie z takim gagatkiem nie zawsze jest uslane rozami.... :P.
    --
    Moje charty
    Ola i Wiktor
  • paenka 28.05.06, 23:26
    Bo to jest tak w Polsce skonstruowane ze wlasciwie dowolnego psa ze schroniska
    mozesz zabrac bez zadnych wczesniejszych badan behawioralnych. A powinno byc
    tak jak w innych panstwach np w UK psy przechodza testy od wkladania reki w
    jedzenie ktore dostaja po stosunek do innych psow.
    --
    LOL
  • yamadam2 29.05.06, 21:54
    paenka napisała:

    > gdy zobaczylam w jednej z klatek husky choc moze
    >
    > to byl malamut bo taki duzy byl.

    albo coś koło tego.

    i tu odpowiedziałaś sobie na pytanie,kupili pięknego ślicznego szczeniaczka nie
    bedąc świadomym jaki będzie duży, kundelek trochę za bardzo wyrósł to się go
    pozbyli.Dlatego pies musi dużo kosztować, zeby człowiek się pięć razy
    zastanowił za nim go kupi.
  • paenka 30.05.06, 10:07
    yamadam2 napisała:

    > paenka napisała:
    >
    > > gdy zobaczylam w jednej z klatek husky choc moze
    > >
    > > to byl malamut bo taki duzy byl.
    >
    > albo coś koło tego.
    >
    > i tu odpowiedziałaś sobie na pytanie,kupili pięknego ślicznego szczeniaczka nie
    >
    > bedąc świadomym jaki będzie duży, kundelek trochę za bardzo wyrósł to się go
    > pozbyli.Dlatego pies musi dużo kosztować, zeby człowiek się pięć razy
    > zastanowił za nim go kupi.

    Słuchaj to czy pies jest z rodowodem czy duzo kosztowal to mozesz sobie tylko gdybac. Ten pies mogl po prostu zwiaz komus. Wiec nie osadzaj go z gory czy kosztowal malo czy duzo. W ogole to malo chyba wiesz. To ze pies mogl duzo kosztowac nie oznacza wcale ze wlasciciel w jakis sposob sie go nie pozbedzie jesli bedzie wadzil. Znam wiieeeeelu ludzi przy kasie dla ktorych pare tyusiecy to kropla w morzu i nie licza sie z tym. Tak wiec nie przesadzaj z gory ze ten pies nie byl rasowy. Ja nie odpowiedzialam sama sobie na zadne pytanie. Jedynie napisalam ze sie na tych rasach nie znam ze ich nie odrozniam, bo mnie nie interesuja co nie opznacza ze ten pies od razu musi byc nie rodowodowy.
    --
    LOL
  • sherman-doberman 09.11.06, 10:27
    Dopiero byś się zdziwiła, jakie pieniądze ludzie wyrzucają z psem za okno.
    W tym roku poznałam w psiej szkole nagiego psa meksykańskiego - rzadkość, pies bardzo drogi.
    Kosztuje co najmniej 2 tys. fr. szwajcarskich. I wątpię, aby można było kupić przypadkiem jakąś
    mieszankę bez rodowodu, bo to rzadka rasa.
    A takiego właśnie pieska, 7 miesięcznego, przyprowadzłam do szkoły pewna pani, twierdząc, że
    zawsze o takim marzyła. ale jej nie stać. Tego zaś znalazła w schronisku.
    Kto kupuje egzotycznego psa za ciężkie pieniądze a potem oddaje do schroniska jeszcze jako
    szczeniaka?
  • margie 29.05.06, 13:24
    Ja mam rasowe i z rodowodem, bo po pzierwsze chcialam miec psa o okreslonych
    cechach harakterolicznych i o okreslonym wygladzie, bez niespodzianek.
    --
    czołowa hiena w pełnej krasie:))
  • margie 29.05.06, 13:28
    charakterologicznych, oczywiscie:)
    --
    czołowa hiena w pełnej krasie:))
  • megasoft 30.05.06, 14:46
    Kupiłem jamnika ( rasowego ) ,ponieważ lubie jamniki ,a nie psy ras mieszanych!
    --
    www.mjjamnik.fora.pl
  • verdana 07.06.06, 20:10
    Ja kupiłam nie psa po prostu, tylko psa o konkretnych cechach. Nie mam ochoty
    chodzic codziennie na kilometrowe spacery, nie mam ochoty wiezić psa z
    temperamentem w małym mieszkaniu.
    Wiec mam mopsa, ktoremu do szczęścia wystarcza krótki spacer, pan i kanapa. No
    i w przyszlosci pewnie drugi mops.
    --
    Mops w naturalnym środowisku

    img182.imageshack.us/my.php?image=dsc06454rq.jpg
  • urszula64 27.06.06, 15:40
    Kupiłam rodowodową goldenkę, ponieważ chcę mieć zdrowego psa, który będzie mi
    towarzyszył długie lata. Duże rasy cierpią na dysplazję, a w wypadku
    rodowodowych szczeniąt ograniczam możliwość jej wystąpienia. Gdybym miała
    trochę wolnego czasu i odrobinę cierpliwości to nie przeszkadzałby mi piesek ze
    schroniska. Jednak wolę psa łatwego w ułożeniu i z przewidywalnym charakterem.
    wiem, że mnóstwo ludzi decyduje się na kundelki ze schroniska i podziwiam ich
    za to.
  • mojave 09.11.06, 12:45
    podobnie jak moim przedmowcy - kupilam owczarka niemieckiego z rodowodem
    poniewaz chcialam aby mial okreslone cechy charakteru, najbardziej zblizone do
    ideału tej rasy, a takze aby byl zdrowy. I nie zawiodlam sie - mam ślicznego,
    madrego psa o jakim zawsze marzylam.
    W przyszłości nie wykluczam jednak, że wezme jakiegos pieska ze schroniska
    (jako drugiego) bo mi strasznie żal tych biedactw.
    --
    ...
  • marie.walewska 09.11.06, 12:30
    Jak powyzej: rasowego RODOWODOWEGO psa (NIE ISTNIEJE pies rasowy bez papierow czyli metryki lub
    rodowodu) kupuje sie z kilku powodow:
    ? Chec startowania z psem na wystawach, w dalszej konsekwencji czesto pasja hodowlana. Chcesz
    hodowac psy wybierasz najstaranniej rasowego szczeniaka po jak najlepszych rodzicach
    ? Chcec posiadania zwierzecia o przewidywalnych cechach - poczynajac od wielkosci i wygladu a
    dochodzac do takich cech charakteru jak poziom energii i sympatia do kotow
    ? Chec posiadania zwierzecia zdrowego - szczegolnie przy duzych psach. Dysplazja dotyka rowniez
    mieszancow, a najczesciej psow "w typie rasy" wyhodowanych z psow niedopuszczonych do hodowli
    np. ze wzgledu na brak badan/negatywne badania lekarskie lub testy psychiczne.
    ? Etc etc powodow moze byc jeszcze wiecej.
    Ja mialam psa ze schroniska - bardzo szlachetnie wygladajacego, w typie rasy (oczywiscie kastrowany!),
    w schronisku byl aniolem, jak sie odjadl, wyzdrowial i otrzasnal z szoku to dawal niezle popalic. Choc
    byl przekochany nie zdecydowalam sie w moich warunkach (kamienica, praca, etc) na nastepny
    eksperyment. Chcialam miec psa, ktory nie bedzie woklanie dreczyl sasiadow, ktory pobiegnie ze mna
    na wycieczke rowerowa, ale nie bedzie wymagal ode mnie takich akcji codziennie przez 4 h, ktory
    pojdzie ze mna do pracy i pozwoli normalnie funkcjonowac, bedzie sie szybko uczyl, a co za tym idzie
    bedzie mi mogl towarzyszyc w wielu rzeczach, a nie zostawac sam w domu itd itd, no i znalazlam. W
    dodatku wyglada troche podobnie do moich ukochanych ras pierwotnych, a nie daje tak w palnik :)
    Suka jest jak najbardziej "papierowa" Wychuchana, odchowana i niehodowlana, bo ja warunkow na
    szczeniaki nie mam, ona nie znosi tlumow, wiec wystawy to stres. I tak sobie calkiem przyzwoicie
    funkcjonujemy :)
    --
    Marysia
  • basia6666 11.11.06, 19:11
    rasowe psy dlatego ze ludzie wiedza jak duze urosna i jak beda wygladac ale duzo
    ludzi zapomina jak wazne jest poczytanie informacji na temat danej rasy.Zalezy
    gdzie mieszkasz czy masz aktywne zycie itd ale niestety potem tylko pies cierpi
    bo ludzie nie maja czasu dla biedaka ktory chce byc tylko dobrym psem.Ktos kto
    kupuje rasowego psa musi byc pewny ze ta rasa jest odpowiednia dla niego.
  • wytuli 13.11.06, 14:02
    ja kupilam labradorka, bo mi sie podobal i kocham ich charakter. mam dwa i sa
    cuddne!
    --
    Ekstremalne wyprawy
  • mamonka01 17.11.06, 21:51
    To proste. Psy rasowe mają określony dla danej rasy temperament,cechy charakteru
    i wygląd.Kupując psa rasowego wiemy z jakimi wadami i zaletami charakteru
    będziemy mieli do czynienia.
    Decyzja przyjęcia zwierzaka do domu to jak zawarcie związku małżeńskiego :))
    Wybierając sobie partnera ,dobrze jest do minimum ograniczyć wszelkie
    "niezgodności charakteru", które utrudniłyby wspólne życie. Wszak dobrze mieć
    przyjaciela z którym rozumiemy i czujemy się wspaniale.
  • default 22.11.06, 09:23
    Kupiłam rasowego psa, bo dostałam świra na punkcie tej rasy - whippet. Kolejne
    moje dziewczyny wyhodowałam sobie już sama. Potem jeszcze dokupiłam jedną.
    Kocham whippety i żaden inny pies nie wzbudza we mnie chęci posiadania go. No
    może jeszcze inne charty. Nie rozumiem zupełnie obecnej mody na te tłuste
    kundlopodobne goldeny. Mam też - z przypadku - przybłąkanego kundelka, jest
    kochany, wierny, ale to nie to co moje ukochane księżniczki.
  • mojave 22.11.06, 13:34
    nie musisz obrazać goldenow i ich miłosników, tylko dlatego, że Ci się nie
    podobają bo jak wiadomo o gustach sie nie dyskutuje.
    O twoich whippetach tez ktos mógłby delikatnie powiedziec, że są wątpliwej
    urody i pewnie nie byłoby Ci przyjemnie.
    --
    ...
  • neufahrwasser_in 22.11.06, 18:08
    O gustach sie dyskutuje. Stąd są zmiany w naszym otoczeniu.
    Sławetna, powtarzana do znudzenia maksyma, dotyczyła niestosownego ubioru w
    określonej sytuacji. A przekładanie jej na każdą dziedzinę życia jest nadużyciem.
    Mi się dużo bardziej podobają charty, niż wszelkie retrivery. Jest kilka -
    kilkanaście ras, których wygląd wzbudza we mnie niemiłe odczucia. Każdy ma swój
    gust i upodobania. I o tym można dyskutować. Czasami ludzie stają się
    właścicielami wyjątkowych szpetot i nie pieją peanów na temat ich urody. Moi
    rodzice mają beaucerona. O ile ja nie przepadam za owczarkami, to twierdzę że
    akurat ten egzempalrz w swojej rasie jest piękny. Przygarnęli niedawno
    wyrzuconego z samochodu kundla. Jest szpetny jak noc listopadowa i nie
    opowiadają, że jest najpiękniejszy pod słońcem. Dyskusja o urodzie
    poszczególnych ras jest jak dyskusja o malarstwie. Nie biorąc oczywiście pod
    uwagę osobistych, bardzo emocjonalnych związków z konkretnym egzemplarzem psiura.
    --
    kOncik kĄputerowy neÓfahrwasser_in ;)
  • mojave 23.11.06, 07:18
    neufahrwasser_in napisała:

    > Każdy ma swój gust i upodobania. I o tym można dyskutować.
    Ale nie trzeba byc przy tym grubiańskim i obrażać innych.

    >jest jak dyskusja o malarstwie. Nie biorąc oczywiście pod
    > uwagę osobistych, bardzo emocjonalnych związków z konkretnym egzemplarzem
    psiura.
    A więc jednak gust:)


    --
    ...
  • default 27.11.06, 13:14
    Kurde, czy fakt że nie podobają mi się goldeny i wydają mi się tłuste i
    ociężałe oznacza że jestem grubiańska i obrażam ich właścicieli??? Mam chyba
    prawo do własnego zdania. Ja nie raz usłyszałam drwiące i niepochlebne uwagi na
    temat wyglądu moich whippetów i absolutnie nie poczułam się z tego powodu
    urażona - dla mnie są najpiękniejsze na świecie i nie potrzebuję żby wszyscy mi
    to potwierdzali. Każdy ma jakieś preferencje co do ras. Jedni lubią aby pies
    był duży, tłusty i kudłaty. Ja np. kudłaczy nie trawię, dla mnie śmierdzą. Ale
    wiem że komuś znowu obrzydliwy może się wydawać taki gładkowłosy, łysy od spodu
    pies :)
  • brrum 01.01.07, 12:28
    Ja np. kudłaczy nie trawię, dla mnie śmierdzą - bardzo polisensoryczne porównanie, nawet zakrawa na jakis urazik???

    Zawsze była i jest moda na konkretne psy, teraz modne np na beagle, labki - i potem najwiecej ogłoszen jest w stylu oddam labka bo coś...... oddam beagle, bo syn ma alergie.......taaaa......
    Akurat wiekszosc psiarzy których znam, wybrała rasy pod siebie, myśliwi setery, domowi pieski domowe i.t.d Sama jestem terapeteutką i szukałam psa, które ewetualnie mogłabym szkolic w takiej dziedzinie, i wybrałam rase, która jest dla mnie najpiękniejsza na świecie- wg mnie ma idealny charakter i predyspozycje do pracy z człowiekiem. Decydując sie na psa, wiedzialam ze bede go szkolic, kształcic, i nie bedzie nigdy psem, które trzeba wyprowadzic, tylko razem spedzamy czas na spacerach i innych różnych wyjsciach.
    Albo dobrze dobierze sie rasy- i pies i właściciel sa szcześliwi, albo własciciel lub pies muszą nagiąc sie do tego drugiego i tutaj juz czesto pojawiaja sie nieszczescia....
    Jestem za rasowy-rodowody, bo rasy stworzył człowiek dla jakeigos celu i potrzeb, aby pies odpowiadał rasie, musi być zdrowy, a zdrowie gwarantują tylko zdrowi rodzice, którzy kwalifikują sie do wzorca wygląam i charakterem.
    Rodowód nie jest tylko po to,aby jezdzic na wystawy lub romnażac, jest dla nas samych, jako gwarancja pochodzenia naszego psa, jego przodków, icj i jego zdrowia. Tyle......
    Dobrze, ze chociaz rasowy pies, ma swoją cene, zmniejsza to ich ilośc na ulicach i w schrniskach......
    --
    kandyzowany batonik
  • edithea 23.11.06, 00:26
    Ja kupiłam przez przypadek. I teraz nie wyobrażam sobie, że miałabym miec psa
    innej rasy niż Husky :) No, fajny był by może jeszcze labrador, ale jest trochę
    zbyt potulny. Mi się podoba niezależność Huskych. Kupując tego psa wiedziałam
    doskonale co to za rasa, jak się zachowuje, że jest trudna ale wynagradza
    wszystko jej mądrość i łagodność oraz stadne zachowania. Mój pies uwielbia
    gości, lubi ludzi, jak coś się dzieje, fajnie miec takiego przyjacielskiego psa.
    Nieszczęśliwy pies to tak jak dziecko z patologicznej rodziny - nie każdy sie
    nadaje aby takiego psa mieć, nie każdy temu podoła, taki pies jest bardzo trudny
    i czasami nie da się go już ułożyć. Np pies który był bity od szczeniaka będzie
    reagował agresywnie, chocby nie wiem ile mu się potem miłości dało. Moja znajoma
    ma takiego psa, niby Husky a potrafi ugryźć - ona sama czasami się go boi
    dotknąć a to juz jest niemożliwe aby właściciel nie panował nad własnym psem.
  • orvokki 01.01.07, 15:49
    Miałam wobec psów określone oczekiwania co do wyglądu (np. wielkość) i przede
    wszystkim charakteru. Na szczęście z kilkuset ras każdy może wybrać sobie psa,
    który mu odpowiada pod każdym względem :o)
    --
    Master the stress. Master the mind. Master the game.

    sundayivigo.blox.pl/html/1310721.html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka