Dodaj do ulubionych

co ma zrobić pracujący bez babci i dzieci ?

06.09.06, 21:51
Chciałbym mieć psa. Po prostu. Najchętniej wychowanego od szczeniaka.
Ale pech chce że mamy to szczęście, że oboje pracujemy cały dzień, w dokmu nie
ma ani babci ani dzieci, które mogłyby się psem zajmować kiedy nas nie ma.
Możemy poświęcac mu czas rano, wieczorem i weekendy...

Co mam zrobić ? Wszędzie słysze, że szczeniaka nie wolno zostawiac samego na
tak długo... a i dorosłego psa nie powinno się... czy to oznacza, że nigdy nie
będę mógł mieć fajnego psa ???

Poradźcie...
Edytor zaawansowany
  • tamsin 06.09.06, 22:08
    a rozpatrywales kandydature kota?
  • artur737 06.09.06, 22:33
    Koty rugdolls sa prawie jak psy. Tyle, ze to zwierzeta domowe i sie ich nie zabiera na dwor. W domu beda za toba chodzic. wlazic na kolana. Podobnie jak psy minimalnie sie wspinaja na meble. Mozna zostawiac na caly dzien bez obawy, zwlaszcza jak sa dwa dla towarzystwa. Poziom szkod nawet bez nadzoru jest minimalny.

    Dorosly pies niby wytrzyma w klatce 10 godzin bez wychodzenia za potrzeba, ale chyba nie jest to dobre zycie. Jak zachoruje to pewnie musisz wziasc wolny dzien. Albo wynajac kogos by przychodzil , poil i zabieral psa na spacer w ciagu dnia.
  • owrank 07.09.06, 09:34
    jasne, że rozpatrywałem natomiast istotnym elementem jest również aspekt
    alarmowy czy z lekka obronny psa, a przy tym kot odpada całkowicie...

    a jeżeli pies byłby przez cały ten czas na posesji ?
  • chantal11 07.09.06, 09:47
    Nie chciałabym być na miejscu psa. Cały dzien sam, albo w domu albo na posesji.
    Lepiej nie brac psa i juz.
  • margie 07.09.06, 14:02
    eee tam... najtrudniejszy jest pierwszy okres, dopoki piesio sika w domku:)) Bo
    to jest glowny problem:)) Moze znajdzie sie uczynna sasiadka, coby z piesiem
    wyszla w ciagu dnia?
    Moj pies zostaje w domu sam od 8 rano do 17-18.00 Nie wyje, nie szczeka,
    spi.... Za to ajk wroce domaga sie atencji:)) Tak sie przyzwyczail, ze nawet w
    weekendy w ciagu dnia spi, no czasami kolo 14 chce na spacerek, ale jak mu tego
    odmowic extra bonusa?:)) Dla chcacego nic trudnego:) Trzeba podjac decyzje, a
    zawsze rozwiazanie problemu sie znajdzie:))
    --
    jedza, hiena, wredna malpa, zmija, krokodyl, pirania, rekin-ludojad.... wiecej
    mi na mysl nie przychodzi:))
  • owrank 07.09.06, 15:00
    >>Moj pies zostaje w domu sam od 8 rano do 17-18.00 Nie wyje, nie szczeka,

    a jaka rasa jezeli moge zapytac ?
  • artur737 07.09.06, 17:16
    Jak masz posesje to jest znacznie latwiej. Tzn pies na tzw luzie czyni czasami szkody: gryzie jakies cenne rzeczy, kopie dziury, niszczy trawe, halasuje itp.
    Szczekanie moze kogos wkurzyc i psa zatruje.

    Uwazam wiec, ze dobrze miec specjalne ogrodzone siatka metalowa miejsce dla psa, takie kilka metrow na kilka metrow. Nawet moze byc z dachem. Gdzies w srodku buda. Pies sobie wtedy wydzieli gdzies tam dalej od budy miejsce na zalatwianie potrzeb fizjologicznych. Po przyjsciu z pracy sprzatniesz. Potrzebna jest oczywiscie jakas rasa odporniejsza na zimno, bo zima pies by tez tam siedzial.
    Z dachem lepiej, bo mniejsza szansa, ze go ktos ukradnie (jak dobry pies rasowy), jak dobrze psa zamkniesz na zamek.

    W domu bym w zyciu nie zostawil psa bez klatki na dluzej niz kilka minut bo nudzacy sie pies robi rozne rzeczy: przegryza kable elektryczne, zzuje but, polknie skarpetke, zalatwi sie na srodku dywanu, pogryzie telefon lub ksiazke itp. Nigdy nie mozna byc pewnym dnia ani godziny.
  • paenka 08.09.06, 14:47
    widocznie psa ni epotrafisz nuauczyc, a potrzeba tylko troche cierpliwosci.
    Dziecko tez w lazience zamkniesz?
    --
    LOL
  • artur737 08.09.06, 20:15
    Pies w klatce sobie nie krzywduje jezeli to nie za dlugo.
    W Kanadzie zreszta wszyscy trzymaja psy w klatkach a psy wygladaja na szczesliwe.

    Sa rasy bardziej potrzebujace ludzi i zle znaszace samotnosc. Wybor rasy jest wiec kluczowy.
  • paenka 09.09.06, 01:01
    artur737 napisał:

    > Pies w klatce sobie nie krzywduje jezeli to nie za dlugo.
    > W Kanadzie zreszta wszyscy trzymaja psy w klatkach a psy wygladaja na
    szczesliw
    > e.
    >
    > Sa rasy bardziej potrzebujace ludzi i zle znaszace samotnosc. Wybor rasy jest
    w
    > iec kluczowy.
    WIesz mozna psa od malego wychowac tak aby nie niszczyl; podczas twojej
    nieobecnosc. Rozwiazanie z klatka wedlug mnie jest rozwiazaniem dla ludzi,
    ktorym sie nie chce poswiecac czasu na rzeczy typu wychowanie i podstawowa
    tresura psa.
    --
    LOL
  • tamsin 09.09.06, 02:32
    nie zgodze sie, choc akurat mojego psa nie trzymalam w klatce. Dla malego
    szczeniaka, klatka to wlasciwie obowiazek. Pies nie musi byc w klatce
    zamkniety, ale powienien byc przyzwyczajony do spania w niej, i gdy wychodzimy
    nawet na pol godziny, mozna go tam zamknac dla jego bezpieczenstwa. Ja tak nie
    zrobilam i moj szczeniak zaplatal sobie tylna noge w firance i wisial tak
    prawie godzine, ze czucie w tej nodze stracil! Na szczescie nic powaznego sie
    nie stalo, ale bez wizyty u weta sie nie obylo. Innym razem wyszlam na podworko
    a on wyskoczyl z pietra na dwor bo zobaczyl kota!!! Nadpobuliwe szczenie moze
    sobie bardzo szybko krzywde zrobic, i mnie moj nauczyl ze nie robie mu krzywdy
    zamykajac go w klatce jak wychodze, natomiast moge mu zrobic krzywde wlasnie
    przez zostawienie nawet na piec minut samopas. Klatka powinna byc jego
    legowiskiem, takim bezpiecznym. Aha, szczenie mi wyroslo na calkiem normalnego,
    nie niszczacego nic w domu psa, choc mial fiu bzdziu w lepetynie az do szostego
    roku zycia.
  • artur737 09.09.06, 10:40
    Nasz przegryzl kabel do lampy jak kiedys zostal bez klatki na kilka minut. Tylko dlatego zyje, ze kabel cudem nie byl podlaczony do pradu.
  • paenka 09.09.06, 11:22
    TO żle dom zabezpieczyliscie;p Nie jest super przeciwniczka klatek tylko uwazam
    ze rozwiazanie "klatka na wszystkie klopoty" nie jest dobre. Z tego co pisze
    artur zrozumialam "jesli nie chcesz sie martwic daj se luz wystarczy ci klatka
    i nic nie bedziesz musial robic".
    --
    LOL
  • artur737 09.09.06, 17:16
    Jak chcesz zlikwidowac klatki to napisz skarge do premiera Kanady.
    Watpie by byla rozpatrzona pozytywnie, ale napisz-albo nie zawracaj glowy.
  • paenka 09.09.06, 17:49
    Buehehehheheheheheheheh
    Nie no to było ekstra! Nadinterpretacja totalna. Masz racje chyba sobie
    przestane zawracać głowę dyskusja z Tobą, bo zmierza ona do nikąd.
    --
    LOL
  • margie 07.09.06, 22:11
    sznaucer sredni pieprz sol... Jak cchesz na posecje, to wez olbrzyma, super
    obronca, spokojny, zrownowazony i piekny:))
    --
    -Pani Piórkowska?
    -Szczypiórkowska!!
    -To ja poczekam...
  • margie 08.09.06, 14:44
    w duzej mierze to prawda, to, co przytoczyles,a le z tym ruchem, to przesada (
    moj wychodzi 4 razy dziennie na 15-minutowe spacery na smyczy plus jakies pol
    godziny zabawy w domu i duuzo pieszczot i przytulania). To nie ejst moj
    pierwszy sznaucer, poprzednie rzeczywiscie wyly jak zostawaly same w domu, ale
    to dlatego, ze nie byly do tego przyzwyczajone ( w domu stale ktos byl). Ten
    aktualny nie wyje, niczego mi nie zniszczyl. Oczywiscie, wiele zalezy od hodowi
    i egzemplarza, moj to import z Rosji, dal juz wiele dzieci, wszytskie pzrenosza
    jego cechy- zrownowazony, opanowany, nielekliwy, a przy tym wesoly. Znam
    hodowle bedaca najlepsza w Polsce, z najlepszymi psami- nigdy nie
    wyprowadzanymi na jakies dlugie spacery- psy grupami byly wypuszczane z domu na
    siusiu na spory palc przed domem- wzystkie wyrosly na silne, przepiekne
    extwerierowo okazy- z tej hodowli pochodzi jedyny polski sznaucer, ktry zdobyl
    4 miejsce na swiatowej wystawie psow rasowych. To Basko Dor-Hal, ma w tej
    chwili 14 lat i jest w dobrej formie:))
    www.artax.pl/basco_dor_hal.htm
    --
    -Pani Piórkowska?
    -Szczypiórkowska!!
    -To ja poczekam...
  • muffina 18.09.06, 15:02
    Mam sznaucera i nie polecam jeśli ma siedzieć sam! Pies bardzo, BARDZO lgnie do
    towarzystwa człowieka. Oczywiście zalezy to ne tylko od cechy danej rasy ale i
    od predyspozycji indywidualnych osobnika. Jak by nie było sznaucery niezwykle
    mocno przywiązują się do właściciela i rozstania mogą być problemem. Bardzo
    duzo czasu zajęło nam nauczenie psa zostawania w domu. Za kazdym raziem
    kończyło się to okropnym wyciem albo demolką, chociaż ćwiczyliśmy to od
    szczeniaka. Gdybysmy nie nauczyli się zabezpieczac niektórych przedmiotów to
    myślę, ze demolowałby mieszkanie do dzisiaj.

    --
    Knedelek
  • margie 07.09.06, 14:06
    a najlepiej wziac dwa psy:)) nie deda sie nudzic:)) Powaznie mowie:) Klopot
    taki sam:) Jesli pies ma byc na posesji, to generalnie nie ma problemu: tylko
    buda jak domek wyposazona, cien, cieplo, woda i zadnego lancucha!!!!
    Psy nie maja poczucia czasu, dla niego 15 minut to to samo co 5 godzin. Jesli
    zdecydujesz sie na rase strozujaca lub obronna , to spokojnie mozesz go tryzmac
    na posesji, byle u zapewnic znakomite warunki bytowania i jesli sa takie
    szanse, swobodne wejscie do domu....
    --
    jedza, hiena, wredna malpa, zmija, krokodyl, pirania, rekin-ludojad.... wiecej
    mi na mysl nie przychodzi:))
  • tamsin 07.09.06, 19:50
    dwa psy = wiecej szczekania. Ja mam dwa psy i jak inny przechodzi chodnikiem
    przed domem to obydwoje goraczki dostaja i az sie po okolicy unosi, plus
    wszystkie okoliczne psy sie budza z drzemki popoludniowej, bo co sie dzieje.
    Jeden przestaje szczekac od razu jak obcy za rogiem zniknie, drugi jeszcze i
    przez 15 minut sie zanosi, tak na wszelki wypadek.
  • margie 07.09.06, 22:13
    wersja z dmowa psami jest do mieszkania. I jesli pie ma byc domownikiem, nie
    strozem, to twoja wersja z kojcem odpada. Duza buda na zewnatrz tylko, jak
    nikogo nie ma w domu....
    --
    -Pani Piórkowska?
    -Szczypiórkowska!!
    -To ja poczekam...
  • april02 14.09.06, 10:50
    Mam dobermana wychowanego od szczeniaka w mieszkaniu. Na początku mieliśmy dla
    niego kojec (drewniany płotek bez przykrycia ok. 2x1,5m) Miał w nim swoje
    legowisko i miski. Zamykaliśmy go w nim w momencie, kiedy wychodziliśmy z domu
    (szkodnik był z niego niesamowity :)) Teraz ma swoje miejsce na korytarzu.
    Zostawiamy go zwykle na ok. dziewięć godzin samego a on w tym czasie śpi
    (obserwuję go kiedy mam wolne i jestem w domu), natomiast po naszym powrocie
    potrzebuje mnóstwa uwagi, czułości, głaskania, zabawy i spacerów. Od kiedy
    skończył rok nic nie niszczy w domu (czasem kiedy oglądamy telewizję i nie
    zajmujemy się psem kradnie kapcie i sprawdza czy to widzimy i się nim
    zainteresujemy. Zwykle działa :)).
    Jeżeli będziesz chciał mieć psa nie tylko do pilnowania ale też do kochania i
    poświęcisz mu trochę czasu po pracy i w weekendy, to Wasza nieobecność w ciągu
    dnia nie powinna być problemem.
    --
    Pan podrapano głowa ja takoż proszę won
  • sherman-doberman 17.09.06, 19:43
    Nieomal każda propozycja zawiera za i przeciw.
    Pies stróżujący w klatce nie stróżuje, zatem nie spełnia swojej
    roli, gdyż najwyżej poszczeka, ale nikogo nie przepłoszy.(to raczej rozwiązanie na psy myśliwskie)
    Nie ma to jak widok zębów zza siatki.
    Swojego psa za nic nie zostawię w ogrodzie, kiedy opuszczam dom, bo boję się,
    że ktoś mu może zrobić krzywdę (nookoło wszyscy mają broń i nie każdy lubi zwierzęta), zamykam go
    w domu.Ale też nie dłużej niż 6 godz, bo musi przecież zrobić siusiu. Jestem więc częściowo
    niewolnicą psa, gdyż mogę oddalić się od domu tylko na określony ściśle czas.
    Pies zamknięty w domu też może wyć, ale jeżeli masz domek, to to nikomu nie przeszkadza.Mój akurat
    nie wyje, tylko sobie śpi. niestety często w moim łóżku, co jest zakazane,dlatego robi to tylko podczas
    mojej nieobecności i szybko wyskakuje, kiedy słyszy samochód, ale ślady zostają.
    Gorzej, że może pogryźć to i owo. Mój z reguły gryzie moje buty (tylko moje, innych domowników nie),
    w młodości pożerał drewniane uchwyty od szuflad. Nie pomagało nawet chili. Teraz przestał.
    To chyba zależy też trochę od treningu.
    W zależności od rasy, dwa psy są chyba lepszym rozwiązaniem. Mój pies, jak jest zajęty, czasem
    zapomina obszczekać wrogie istoty spoza terenu. I niektóre rasy nie lubią samotności, doznają, że tak
    powiem, uszkodzeń psychicznych i właściciele mają potem problemy z zachowaniem ulubieńca.U
    sąsiadów z dwoma owczarkami alzackimi zauważyłam, że zaczynają szczekać oba, potem szczeka
    tylko jeden:młody samiec. Więc chyba nie jest tak źle. Zresztą kwestia szczekania też podlega tresurze.
    Wydajemi się, że możesz sobie zafundować pieska lub 2, ale pod warunkiem, że wraż z drugą połową
    rodziny naprawdę bardzo szczerze się zastanowicie, ile czasu możecie psu poświęcić. I żeby nie
    okazało się nagle, że któreś z was nie lubi chodzić na spacer, albo że komuś przeszkadzają psie kłaki
    na kanapie I spodniach czy sukni wieczorowej. I żeby nikt się nie dziwił po fakcie, że pies kopie doły w
    ogrodzie i wyrywa np. pomidory.
  • majenkir 19.09.06, 14:10
    moze po prostu zrezygnuj ze szczeniaka i wez doroslego?
    --
    Moje charty
    Ola i Wiktor
  • b-beagle 20.09.06, 09:41
    Nie mozna miec wszystkiego. Poczekaj az będziesz mieć warunki na psa bo inaczej
    tylko go unieszczęsliwisz.
    --
    beagle
  • edithea 23.10.06, 01:15
    No to szczeniaka mieć nie możesz bo psa się powinno wychować i poświęcić mu dużo
    uwagi w tych 1 miesiącach życia. Mógłbys wziąść psa już dorosłego i zorganizować
    sobie kogoś kto z nim wyjdzie w ciągu dnia i trochę się pobawi. To nie powinno
    byc trudne.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka