Dodaj do ulubionych

Gorzellany - Pokrzywna. Nie polecam

22.07.15, 15:41
Nie dajcie się nabrać, na ten pseudo luksus, szumnie opisywany na stronach internetowych i w ulotkach. Hotel 4* jest tylko z nazwy! Podobnie z drugim hotelem 3* - według mnie, żaden nie odpowiada absoltnie standardom turystycznym takiej klasy! Największym mankamentem jest stosunek właścicieli do urlopowiczów i gości hotelu. Nawet nie wiadomo kto zarządza tym wszystkim, bo jest to rodzina i od pracowników można usłyszeć, że zarządza tutaj syn, w innym obiekcie córka, a jeszcze w innym kolejne z dzieci właściciela. Nie zmienia to faktu, że jak pojawia się problem, to z nikim nie można się skontaktować: unikają wczasowiczów, chowają się przed odpowiedzialnoscia za "bajzel", który tu zastaja zdezorientowani turyści. Nierzadko tacy, którzy opłacili najwyższe stawki za pobyt w hotelu o standardzie 4* w wersji all inclusive (swoją drogą, to co obejmuje ta oferta, jest poprostu śmieszne i wyolbrzymione a kosztuje ok. 1000 zł więcej od standardowych (też nie małych) cen za pobyt wczasowy. I co jest w tej opcji? - mozliwośc korzystania min.: z open bar'u (także w wersji procentowych trunków) w godzinach od 12.00 do 21.30 ! No hit poprostu! - zwłaszcza, że przebywają tu przeważnie pary i rodzice z dziećmi, czyli albo nie pijemy, (bo na to nie pora i jesteśmy odpowiedzialnymi opiekunami swoich dzieci), albo pijemy w trakcie dnia, w największy upał w obecnosci dzieci (bo przecież wieczorem, jak pójda spać, już nie da rady napić się w ramach oferty, za którą zapłaciliśmy)! Żeby nie było bardzo żal dodam, że w ofercie są 3 rodzaje soków marki Aro i pośledniej jakosci polska wódka oraz najtańsze z dostepnych w barze piw. Wieczorem nie ma żadnych zabaw tanecznych, czy jakiejkolwiek rozrywki dla dorosłych a po 22.00 trudno juz kogokolwiek z personelu spotkać przy barze.
Basen: woda bardzo zimna, a atrakcją jest zjeżdżalnia dla dzieci włączana przez ratownika na 10 min.(!!!) co pół godziny. Na pytanie zdziwionych urlopowiczów dlaczego tak jest to zrobione, słyszymy odpowiedź: bo dzieci muszą odpocząć i pobawić się teź w brodziku! Dodam, że zjeżdżalnia "wpada" do brodzika, czyli jedynego płytkiego basenu na ośrodku.
Obok zjeżdżalni można by było ewentualnie wejśc do jacuzzi, ale... woda w nim brudna, zielona, nie zmieniana podczas naszego tygodniowego pobytu, a bąbelki włączane są sporadycznie.
Przy restauracji znajdują się lady-zamrażalniki z lodami na gałki od algidy /2,5 zł za gałkę/,która jest nakładana tak, żeby wypełnić zaledwie pół tej lodowej łyżki (a jak się nabierze pełna, okragła gałka, to sprzedawca/kelner ściąga "nadmiar".
Jedzenie (prawdopodobnie na wszystkich obiektach - Chrobry, Złoty Potok, Carina,Gorzelanny) - fatalne :-p Narzekania gości raczej nie da się opisać, ja osobiście jestem niezadowolona, zniesmaczona, zdegustowana i rozczarowana. Na stołówkach/restauracjach brudne obrusy, insekty w salach (zarówno żywe jak i martwe leżące od kilku dni na parapetach i stołach). Do posiłków wydawanych w bardzo okrojonych porcjach zarówno w wersji szwedzki stoł jak i obiadowej - czyli na talerzach, nie ma żadnej różnorodności: mięsa/kotlety jak z barów mlecznych z lat PRL'u, kasza podawana w postaci rozwodnionej, rozgotowanej brei, makarony zapiekane z czymkolwiek i nie przypominające żadnej konkretnej potrawy - jałowe, bez wyrazu i jakiejś nuty smakowej. Ponadto bardzo często słyszałam od różnych wczasowiczów (przebywających na obiektach Chrobry, czy Złoty Potok), że posiłki dla kolonistów różnią się tym co otrzymują wczasowicze na tej samej stołówce (ze szkodą dla tych ostatnich). Hitem jest jadłospis z ośrodka Chrobry, pisany długopisem na kolanie, gdzie w pozycji kolacja napisano: " szwedzki stół - tak jak na śniadanie". Ponadtonapisano również :"posiłki wydawnane sa bez ograniczeń", ale nie ma takiej opcji, żeby otrzymać dokładkę! Ewidentnie brakuje w posiłakach warzyw i owoców sezonowych, a menu składa się z prostackich potraw : schabowy(czyli podeszwa) z kapustą, wodniste zupy o zagadkowym smaku niepodobnym do niczego - jak ze stołówki pracowniczej w czasach kryzysu! Jednocześnie na stole panują najtańsze produkty marki Aro: ketchup, musztarda, soki, kawa. Obrzydlistwo!
Z atrakcji - jedyną godna polecenia - pozostaje wyłącznie króciuteńki park linowy. Pomimo zamieszczenia w prospektach reklamowych i ofercie wczasów rodzinnych, nie jest dostępny żaden Balon (podobno "został rozerwany podczas wichury", a inna wersja pracowników ośrodka mówi, że "zniszczyły go dzieci, które rzucały w balon kamieniami".
Najwyższy zamek świata, to dmuchany zamek, w którym zjaduja się 4 "komnaty" z dmuchanymi atrakcjami do skakania dla dzieci, zakurzone i brudne przez fakt, że stoja poprostu przez cały sezon na powietrzu ( w trakcie mojego pobytu nikt nie przemył tych sprzętów nawet raz).
Najwiecej pretensji mieli wczasowicze, których spotykały różne przgody zwiazane z problemami technicznymi w pokojach i domkach" pourywane prysznice, zatkane odpływy pod prysznicami i w umywalkach, cieknące brodziki, wyrwane lub zablokowane drzwi kabin prysznicowych, pourywane gniazdka, oraz brudne i nie dokładnie sprzątane pokoje i domki: pajeczyny i śmieci po katach, pod łóżkami i tam, gdzie trudno coś zauważyć na pierwszy rzut oka i w chwili pierwszego wejścia do pokoju. Osobiście uważam, że pokoje w hotelu Carina i Gorzellany mają niedostateczny dostęp do światła dziennego poprzez zbyt małe otwory okienne i badź zbyt małą liczbę okien w ścianie budynku (choć w wypadku obiektu Carina jest taka możliwość i aż się prosi, żeby w pokoju oprócz drzwi balkonowych obok były jeszcze okna.)
Duuuużo by pisać o bałaganie organizacyjnym, arogancji i lekceważeniu gości przez właścicieli tych obiektów, ale szkoda mi na to czasu - cała opisana przeze mnie powyżej sytuacja mówi sama za siebie, kim są ludzie, którzy przedstawiaja zafałszowany obraz miejsca, do którego nigdy wiecej nie chciałabym juz przyjechać. Nie polecam, wręcz odradzam - bądźcie czujni, i ostrożni, zwłaszcza, że podobno ofetra tego miejsca sprzedawana na Grouponie była o 500 zł(!) droższa od tradycyjnie dokonanej rezerwacji, a nie było w niej NIC co wykraczałoby poza zastany tu stan rzeczy opisany powyżej.
W trakcie pobytu na recepcji zdarzało mi się podsłyszeć rozmowy, a raczej klótnie telefoniczne i te bezpośrednie,pracownikami, gdzie okazywało sie, że dokonywana przez nich dużo wcześniej rezerwacja jest nieaktualna, bądź, że pokoje lub domki są zajęte i trzeba będzie zmienić warunki pobytu :-) czyli... jeszcze raz powtarzam: nigdy więcej.
Edytor zaawansowany
  • ka-rolla 09.09.15, 13:14
    oj, błąd! Żeby nie było wątpliwości, chodzi oczywiście o Hotel Gorzelanny.
    Przestrzegam wszystkich jeszcze raz - sytuacja opisana powyżej trwałą przez cały 2-tygodniowy okres mojego pobytu w tym kompleksie. Czułam się oszukana i zrobiona w "bambuko" - zapłaciłam zbyt dużo, żeby w tym całym bałaganie jedyną atrakcją była możliwość korzystania z basenu w gorące dni.
  • ewawojas 14.06.17, 14:39
    Dość długo szukałem odpowiedniego miejsca na zorganizowanie warsztatów w mojej firmie i bardzo się cieszę, że zdecydowałem się na ten hotel. To był bardzo dobry wybów. Hotel spisał się wzorowo jeśli chodzi o organizację, cała oprawę spotkanie, w tym wyżywienie, pokoje, opiekę nad uczestnikami, atrakcje. Polecam i z całą pewnością to nie był mój ostatni pobyt w tym miejscu.
  • ewawojas 29.06.17, 17:29
    Rok temu byłam z rodziną na wakacjach w tym hotelu, w tym roku wybieramy się znowu. Polecamy, bo okolica cudowna, zwłaszcza wiosną i latem, a sam hotel też bardzo dobrze prowadzony. Zadbane pokoje i łazienki, przepyszne lokalne jedzenie, sporo możliwości spędzania wolnego czasu, np. spa i basen. Miły personel, zwłaszcza panie w recepcji.
  • ewawojas 09.07.17, 20:17
    Hotel przepięknie położony, okolica jest naprawdę cudowna zwłaszcza teraz latem. Idealne miejsce dla tych którzy chcą pospacerować, popływać, jeździć konno. Hotel oferuje dużo atrakcji zarówno za zewnątrz, jak i w środku. Fajne, spore spa, basen, sauna, kręgielnia. Dobre wyżywienie, na porcje też nie można narzekać. Pokój z łazienką duży i ładnie urządzony, wyposażony w podstawowe urządzenia. Fajny personel.
  • miedziana75 10.07.17, 08:19
    Proszę nie wprowadzać ludzi w błąd i nie opowiadać bajek na temat tego koszmarnego hotelu a zwłaszcza personelu. W sezonie byli tam zatrudnieni studenci na umowach-zleceniu, za marne pieniądze (rozmawiałam z nimi o tym, pytając ze zdziwieniem, dlaczego to tutaj tak źle funkcjonuje). Nastawienie właścicieli do pracowników i ich wynagrodzenie oczywiście dało sie odczuć w obsłudze gości hotelowych i wczasowiczów. Kompletny brak profesjonalizmu i zaangażowania ( bo i za co?!) Ten hotel miał przyznane 4* chyba w momencie , kiedy go oddawali do użytku kilkanaście lat temu i od tego czasu dla właścicieli liczył sie już TYLKO ZYSK, a nie utrzymanie standardów.
    W jakichkolwiek problematycznych sprawach, które pojawiły sie podczas mojego pobytu w tym miejscu odsyłano nas "do recepcji" , gdzie siedziały przestraszone i niedoinformowane młode dziewczyny, które nie wiedziały jak sprawę załatwić. I nie ma sie co dziwić, bo ze wszystkim musiały dzwonić do właściciela obiektu, jego córki, albo syna, a nie np. do menadżera, który będąc na miejscu byłby zorientowany w tym co sie dzieje w hotelu, czy na terenie obiektu. Paraliż decyzyjny powodował, że wiele godzin (w nawet dni) nasze sprawy nie były załatwione. Kiedy zaczęłam głośno manifestować swoje niezadowolenie (w recepcji, w restauracji) znalazło sie wiele osób, które również są niezadowolone,oburzone i traktowane we wszystkim jak intruzi! Cieknący brodziki, wyłamane drzwi prysznicowe, załamane łóżko, inne zdewastowane wyposażenie pokoi i domków letniskowych, nieposprzątane pokoje, to tylko kilka przykładów problemow z jakimi sie spotkaliśmy. I co na to właściciel, z którym chcieliśmy sie spotkać i o tym porozmawiać? Dostaliśmy odpowiedz od Pani z recepcji, że jak nam sie nie podoba, to mamy napisać pismo i zostawić w recepcji.
    Dysponuje bogatym materialem zdjęciowym z tego miejsca.
    Wiecie Państwo kiedy zaczęto sprzątać w hotelu , obejściu i na stołówce (szumnie nazywanej restauracja)? - kiedy opublikowałam powyższy krytyczny post siedząc na balkonie hotelowego pokoju, bo na basen nawet nie chciało mi się chodzić, bo woda była lodowato zimna, a woda w jacuzzi przypominała zielona kałuże. Po publikacji powyższej opinii jacuzzi "zamknięto" i uniemożliwiono wczasowiczom korzystanie z niego przez kilka dni. Nagle na wszystkich obiektach pojawiła sie jakby większa liczba pań sprzątających, a córka właściciela zdenerwowana poganiała wszystkich "do roboty, bo piszą, że tu brudno". Niestety, trochą po niewczasie :-p
    Mojego zdania na temat tego miejsca i personelu nic już nie zmieni. Z obrzydzeniem wspominam stołówkowe jedzenie marki "Aro", albo wpis w jadłospisie : cyt.: "Kolacja: to samo co na śniadanie".
    Zaznaczam, że są to moje prywatne spostrzeżenia i opinie na temat pobytu, za który zapłaciłam spore pieniądze i czuje się po prostu oszukana co do jakości zaoferowanych usług i opisu oferty . Chciałam spędzić z rodziną 2-tygodniowe wczasy w 4-gwiazdkowym hotelu z wygodami , a miałam "wczasy pod gruszą" lub "zieloną szkolą" za wygórowaną cenę, w dodatku pełne nerwów i niezadowolenia. Nigdy więcej! NIE POLECAM!
  • ewawojas 30.07.17, 13:35
    Z pobytu w hotelu Gorzelanny jestem bardzo zadowolona i mogę polecić każdemu, kto szuka spokoju i luksusu w otoczeniu pięknej przyrody. Hotel jest doskonale położony, co jest jego wielkim atutem. Leży blisko granicy, dużych miast i szlaków turystycznych.
    Dużo miejsca do uprawiania sportów i jazdy na rowerze. Hotel zadbany i czysty. Wyżywienie dobre, spore porcje i duża różnorodność.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.