Dodaj do ulubionych

Co wy na to Panowie

29.09.17, 13:46
Chciałem podzielić się moją historią która w mojej ocenie wydaje się czymś w rodzaju telenoweli.
Byłem żonaty prawie 11 lat , nie mieliśmy dzieci. 19 lutego 2016 roku odkryłem że żona zdradza mnie ze swoim kolegą z pracy i gdy wszystko wyszło na w trybie expresowym wyprowadziła się do swojego kochanka . Cała historia zaczęła się gdy od kochasia mojej byłej żony odeszła jego żona z jego najlepszym przyjacielem. Zniknęli w czeluściach i słuch po nich zaginął .3 miesiące później okazało się że gnojek któremu ktoś rozwalił małżeństwo, dobrał się do mojej żony.
Gdy to wszystko wyszło na jaw okazało się że jestem najgorszym człowiekiem na świecie a jej kochaś jest cudownym rycerzem na białym koniu który wybawia ją od ciężkiego tyrana i despoty. Tak na zdrowy chopski rozum , odpowiedzcie panowie na kilka moich pytań bo być może ze mną jest coś nie tak i pojmuje świat nieco inaczej niż cała reszta albo sytuacja w której się znalazłem jest wyjątkowa :
1. Ktoś rozwala ci małżeństwo. Wiedząc jak upodlające jest to przeżycie, rozwalasz małżeństwo komuś innemu ? Czy może jak zdrowo myślący facet z zasadami podnosisz się z gówna próbujesz ułożyć życie na nowo ?
2. Czy jak rozwaliłeś komuś małżeństwo po tym jak ktoś rozwalił twoje małżeństwo pokazujesz wszystkim na portalu społecznościowym zdjęcia jak cudownie się bawisz ?
Czy nie jest to może chęć odegrania się na swojej byłej żonie ? Chyba że inaczej to odbieram?
3. Moja była żona manifestowała że to była jej decyzja. Czy przypadkiem ten gnojek nie powinien dopuścić do sytuacji żeby nie spotkało innego faceta to samo co spotkało jego ? Czego dowodzi taka postawa ?
4. Dlaczego ten gnojek nie ułożył sobie życia na nowo z kimś bez przeszłości tylko rozpieprzył czyjeś małżeństwo ?

Chciałbym poznać waszą opinię na temat tej całej sytuacji bo być może ze mną jest coś nie tak albo być może wszystko ze mną ok tylko Ścierwo które rozwaliło mi życie nie powinno chodzić po tym świecie ? Ułożyłem już życie od nowa ale na chłodno analizując tą sytuację chciałbym poznać zdanie ludzi całkowicie nie związanych z moim światem. Walcie śmiało.


Edytor zaawansowany
  • 05.10.17, 15:50
    Obecnie widzę, że jak ktoś komuś rozwali małżeństwo to jest to powód do dumy. Wyrwanie czyjejś żony to powód do przechwałek między facetami. Kobiety, których małżeństwa się waliły (ze względu na zdradę ich mężów) nie widziały nic złego w tym, że namówiły moją żonę do spotkania się z facetem, który się nią interesował. Nie widziały nic złego w tym, że zafundowały mi podobne przeżycia jakich same doznawały od swoich facetów (chamów, drani i k...sów - jak same wielokrotnie powtarzały). Do spotkania nie doszło bo się zorientowałem, ale były czułe słówka i sms-y. Moja żona też nie widziała nic złego w tym, że dobiera się do żonatego faceta. Napisałem o tym na forum kobieta i... piszące tam panie też w większości nie widziały nic złego. Taki świat i tyle. I tego się trzymam, a kiedyś miałem zasady...
  • 07.10.17, 21:23
    Chłopaki - nie ma reguł, tzn. również facetom zdarzają się podobne zachowania. W obu przypadkach trzeba szybko zapomnieć, bo nie ma czego żałować.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.