Dodaj do ulubionych

Wlos sie jezy....

  • sasha_m 25.09.03, 13:31
    venno napisał:

    > No wlasnie,
    > dlaczego jest tak, ze w sadach rodzinnych to kobiety w wiekszosci wypadkow sa
    > gora? A gdzie to cale rownouprawniene, co? ;)

    Co masz na myśli? Chodzi o kasę czy o dzieci?

    A swoją drogą, ciekawe co pani Dunin ma do powiedzenia w tym temacie.
  • venno 25.09.03, 13:43
    sasha_m napisała:

    > venno napisał:
    >
    > > No wlasnie,
    > > dlaczego jest tak, ze w sadach rodzinnych to kobiety w wiekszosci wypadkow
    > sa
    > > gora? A gdzie to cale rownouprawniene, co? ;)
    >
    > Co masz na myśli? Chodzi o kasę czy o dzieci?

    Jesli chodzi o dzieci to wiadomo ze kobieta zawsze gora, chocby byla
    alkoholiczka co to kazda noc z innym....
    A kasa? Juzescie sie wycwanily ;) - o czym swiadczy artykul, znam tez zreszta
    troche przykladow z zycia.
    I pomyslec ze nie tak znowu bardzo dawno o niektorych mezczyznach mowiono ze
    zdegustowaniem "lowca posagow"... ;)
    >
    > A swoją drogą, ciekawe co pani Dunin ma do powiedzenia w tym temacie.


    --
    nowePRYWATNEforumMEZCZYZNI
  • sasha_m 25.09.03, 13:55
    A ja dalej nie rozumiem :-(

    Wyłuszcz swoje zdanie na ten temat, coś mi się wydaje, że jest odmienne od
    mojego, podyskutujemy.
  • venno 25.09.03, 14:32
    sasha_m napisała:

    > A ja dalej nie rozumiem :-(
    >
    > Wyłuszcz swoje zdanie na ten temat, coś mi się wydaje, że jest odmienne od
    > mojego, podyskutujemy.

    Ha, coz, wydaje mi sie, ze pokutuje przekonanie, ze lepszym rodzicem dla
    dziecka jest matka, i dlatego facet w razie rozwodu jest na pozycjib raczej
    przegranej jesli chodzi o opieke nad dziecmi :( A do tego dochodzi
    sfeminizowanie sadow rodzinnych - nie ludzmy sie, ze siedza tam same szczesliwe
    mezatki albo poswiecajace sie z zadowoleniem karierze emancypantki! To tez sa
    tylko istoty ludzkie i moze sie zdarzyc (a raczej zdarza sie na pewno) ze swoje
    krzywdy i frustracje przenosza na plaszczyzne zawodowa, czyli mowiac prosto -
    ich osobiste doswiadczenia maja wplyw na wydawane postanowienie.
    Ot, to z grubsza mialem na mysli :)
    Pozdraiwiam i milego popoludnia
    venno

    --
    nowePRYWATNEforumMEZCZYZNI
  • babik 25.09.03, 14:51
    Chciałem wtrącić swoje trzy grosze.
    Po pierwsze , rozwód jest to rzecz straszna , sam przeżyłem to (tzn. moi
    rodzice się rozwodzili) , a chciałem zauważyć , że miałem już powyżej 20 lat i
    przeżyłem to okropnie. Po drugie to taka jest prawda , że generalnie na całym
    świecie kobiety są uprzywilejowane jeżeli chodzi o opiekę nad dziećmi , ale to
    jest niestety nasza wina tzn. facetów. A po trzecie to po kiego się pobierać
    jak się człowiek później ma rozwieść.
    Mam funfla sąsiada , którego baba puściła w trąbę i jeszcze sucz syna zabrała.
    I do tego czyści go z kasy jak siemasz. No nic tylko babę lać kijem i patrzeć
    czy równo puchnie. A pani sędzina oczywiście umizgi w stronę nadobej byłej
    małżonki , a jego potraktowała jakby był największym złem tego świata.
    Facet dwa lata walczył o to by chociaż na weekendy dzieciak do niego mógł
    przyjeżdżać. A o mieszkaniu już nie wspomnę , gościu generalnie ciężko pracuje
    i nie ma czasu na takie duperele jak zaniesienie przelewu do banku (była to era
    jeszcze przed internetowa - jeśli chodzi o przelewy) więć nadobna oczywiście
    zanosiła przelewiki z ratami za mieszkanko , a jako że konto było wspólne jej
    podpisik wystarczał (zaznaczam nie pracowała) . I jaki finał , a no taki , że
    to ona mieszkanie kupiła i jej się należy. Właśnie tego nie rozumiem jak można
    facetów w ten sposób traktować. Facet mieszka z powrotem z rodzicami jest
    wypłukany do cna a gwiazda się śmieje w głos.
    Znowu się wkurzyłem tą historią.
  • venno 25.09.03, 14:55
    Najlepsze wyjscie:
    Rozdzielnosc majatkowa, i duzy skoroszyt - zeby zbierac rachunki i faktury za
    wszystko co sie kupuje za wlasne pieniadze...
    No i oddzielne konta oczywiscie :)
    --
    nowePRYWATNEforumMEZCZYZNI
  • sasha_m 25.09.03, 15:05
    venno napisał:
    >
    > Ha, coz, wydaje mi sie, ze pokutuje przekonanie, ze lepszym rodzicem dla
    > dziecka jest matka, i dlatego facet w razie rozwodu jest na pozycjib raczej
    > przegranej jesli chodzi o opieke nad dziecmi :(

    Takie przekonanie wynika z patriarchalnego modelu naszego społeczeństwa.
    Ojciec - głowa rodziny, który zarabia na jej utrzymanie. Matka - nie pracuje,
    albo pracuje, ale tej pracy nie poświęca się całkowicie, wiecej czasu poświęca
    domowi i dzieciom. Dlatego po rozwodzie dzieci zostają z matką, bo to z nią są
    bardziej związane uczuciowo, ona jest dla nich bardziej niezastąpiona.
    Ale to się zmienia. Role odwracają się. Coraz częściej zdarza się, że to ojciec
    bierze urlop wychowawczy, podczas gdy żona troszczy sie o utrzymanie rodziny.
    To ojciec zwiazany jest wtedy bardziej z dzieckiem i w takim przypadku dziecko
    po rozwodzie powinno zostac z ojcem. Ciekawe, kiedy zostanie to uwzględnione.

    >A do tego dochodzi
    > sfeminizowanie sadow rodzinnych - nie ludzmy sie, ze siedza tam same
    szczesliwe
    > mezatki albo poswiecajace sie z zadowoleniem karierze emancypantki! To tez sa
    > tylko istoty ludzkie i moze sie zdarzyc (a raczej zdarza sie na pewno) ze
    swoje
    > krzywdy i frustracje przenosza na plaszczyzne zawodowa, czyli mowiac prosto -
    > ich osobiste doswiadczenia maja wplyw na wydawane postanowienie.

    Fakt, że z reguły to jest nie sędzia, a sędzina. Przynajmniej ja się tylko z
    kobietami w sadzie zetknęłam.
  • babik 25.09.03, 15:13
    Otóż to Sasha w sądach jest zdecydowana przewaga kobiet.
    Niestety ostatnimi czasy moi kumplakowie masowo się rozwodzą i kurcze jakoś
    ciężko mi to zrozumieć. Często się zastanawiam czym to może być spowodowane
    (nie mówię tu o rzeczach oczywistych typu skoki w bok itp.) , czy to ten pęd do
    kasy i brak zaangażowania w życie rodzinne , czy po prostu koniec wspólnych
    tematów (chociażby do rozmowy). Czasami się boję , że coś takiego może i mnie
    dopaść. A że mam narazie przeje.....ne w pracy i strasznie mnie to wkurza , to
    i Ance się odpyskiem dostanie.
    Mam nadzieje , że wie ... co ma wiedzieć.
  • sasha_m 25.09.03, 22:58
    babik napisał:

    > Niestety ostatnimi czasy moi kumplakowie masowo się rozwodzą i kurcze jakoś
    > ciężko mi to zrozumieć.

    U nas to samo. 2 tyg. temu zadzwoniłam do znajomych po kilkumiesięcznej
    przerwie w kontaktach i dowiedziałam się, że są po pierwszej sprawie
    rozwodowej. A przy ostatnim spotkaniu nic na to nawet nie wskazywało. I nigdy
    bym się po nich tego nie spodziewała. Wczoraj dostali rozwód. Rozstali się
    kulturalnie, na razie, bo walka o kasę chyba będzie, he he.

    Świat przewraca się do góry nogami. Ale jakoś jestem pewna, że nas nic takiego
    nie spotka. No chyba, żeby mój mąż się wielce zakochał w jakiejś laseczce ;-)))
  • babik 26.09.03, 08:29
    Sasha faceci w pewnym wieku już się nie zakochują tak na "zabój" :)))))
    Wchodzą w grę tylko krótkotrwałe romansiki :))
    A to , że świat wywraca się do góry nogami to już inna sprawa.
    Wiesz , że z moich najbliższych znajomych par (wszyscy jesteśmy mniej więcej w
    tym samym wieku czyli 32 lata) , tylko jedna para oprócz nas ma dziecko !!
    Notabene mój kumpel też ma na imię Maciek :))) hehehe Maćki to jurne chłopaki.
    A tak na poważnie , chodzi mi o to , że to strasznie konsupcyjne podejście do
    życia. Ludzie jacyś tacy wygodniccy są teraz i za cholere nie chcą nic dawać
    tylko brać. A żeby było ciekawiej to jak gadamy o dzieciakach itd. to faceci
    właśnie bardziej żałują , że nie mają swoich małych pociech. Kobitki podchodzą
    do tego jakoś tak bez jajecznie , a to że nie mogę teraz stracić pracy , a to
    że piszę pracę i kurde tak w koło pierdoło.
  • sasha_m 26.09.03, 09:37
    babik napisał:

    > Sasha faceci w pewnym wieku już się nie zakochują tak na "zabój" :)))))
    > Wchodzą w grę tylko krótkotrwałe romansiki :))

    To znaczy, że mogę być spokojna o swoje małżeństwo ;-)))

    >Kobitki podchodzą
    > do tego jakoś tak bez jajecznie , a to że nie mogę teraz stracić pracy , a to
    > że piszę pracę i kurde tak w koło pierdoło.

    Kiedyś życie samo rozwiązywało takie dylematy. Metody antykoncepcyjne były
    niedoskonałe i wcześniej czy później wpadkę się zaliczało ;-)))
    Teraz na dziecko trzeba zdecydować się świadomie, a wiadomo, że zawsze coś stoi
    na przeszkodzie.
    Nawiasem mówiąc, pogratulować naszemu rządowi polityki prorodzinnej. A potem
    lament, że przyrost naturalny jest ujemny. Za wiele mnie tu trzyma, inaczej
    pożegnałabym nasz piękny kraj już dawno. Bez żalu.
  • babik 26.09.03, 09:44
    Dokładnie mam takie same dylematy. Tylko moja szanowna nie ma wielkiej ochoty
    na emigrację.
    A co do rządu i jego polityki wolę się nie wypowiadać , ponieważ musiałbym
    bardzo brzydko przeklinać , a tego nie lubię.
    Zresztą w tym kraju muszą wymrzeć jeszcze ze dwa pokolenia zanim będzie w miarę
    normalnie. Niestety taka nasza polska mentalność , już bardziej chyba
    przydałaby nam się jakaś dyktaturka. Bo tam gdzie dwóch polaków tam trzy zdania.
  • venno 26.09.03, 14:04
    Bez narzekan mi tu na nasz kraj :) Jak to mowia: "wszedzie dobrze gdzie nas nie
    ma" oraz "u sasiada za plotem nawet trawa jest bardziej zielona". Tak sie
    sklada, ze dosc duzo podrozuje, pomieszkiwalem za granica, teraz tez zreszta
    czasowo jestem poza RP, ale nigdy nie mialem ochoty wyjezdzac z Polski na
    stale. Nie jestem sentymentalny i nie wchodzi tu w gre jakis lzawy
    bogoojczyzniany patriotyzm. Po prostu wydaje mi sie, ze Polacy narzekaja na
    swoj kraj tak jkaos z przyzwyczajenia, (bo przez 40 lat byl tu syf i malaria, a
    wczesniej dobrobyt tez tylko dla wybranych) bardziej niz sytuacja takiego
    narzekania wymaga. Zreszta powiem wam, ze tak samo narzekaja Francuzi, a pare
    dni temu usilujac nadaremnie rozmienic pieniadze w barze, gdzie rozmieniaja
    tylko "if you buy something" uslyszalem od stojacego za mna w kolejce
    Anglika "what do you want? you're in England, it's a shit country, man!"

    Tak wiec: bez przesady, drodzy Panstwo. Proponuje filtrowac informacje, np. te
    o noworodkach na smietniku i lekarzach-mordercach, a skupic sie na tym co jest
    pozytywnego. I ogladac mniej TVN-u ;-)

    A jak chcecie pluc na Polske to od tego jest forum Polonia, niestety......
    --
    nowePRYWATNEforumMEZCZYZNI
  • babik 26.09.03, 14:30
    Venno tu nie chodzi o kraj (naszą ojczyznę) , tylko o ludzi którzy nim rządzą.
    I nie ma to nic wspólnego z "pluciem we własne gniazdo". Ale naprawdę krew mnie
    zalewa , jak słyszę i czytam o tych wszystkich aferach gospodarczych i nie
    gospodarczych. Pewnie , że informacje trzeba filtrować bo wiadomo , media
    szukają sensacji aby mieć o czym pisać.
    Ale z drugiej strony to "byt kształtuje świadomość" , więc im więcej bedzie
    biedy i upodlenia tym ludzie będą bardziej narzekać. Aż w końcu to pizdnie z
    wielkim hukiem. I dlatego chciałbym aby moje dziecko tego uniknęło. Tylko tak
    naprawdę to nie ma gdzie spieprzać , wszędzie jest syf .
    A co do narzekania , to nie wiesz , że narzekanie to Polska specjalność ?
  • venno 26.09.03, 14:35
    babik napisał:

    > Venno tu nie chodzi o kraj (naszą ojczyznę) , tylko o ludzi którzy nim rządzą.

    Po to miedzy innymi sa wybory i demokracja, zeby takich ludzi eliminowac. A
    wyobraz sobie dyktaturke takiego Lesia Millera, brrrrr.....

    > Ale z drugiej strony to "byt kształtuje świadomość" , więc im więcej bedzie
    > biedy i upodlenia tym ludzie będą bardziej narzekać.

    Mow sobie co chcesz, ale moim zdaniem ta rzekoma "bieda i upodlenie" to raczej
    fakt medialno-kampanijny ;-) stworzony przez SLD i Leppera.

    > Aż w końcu to pizdnie z
    > wielkim hukiem.

    Nie pizdnie, nie boj sie. Jakby bylo tak zle jak trabilo o tym SLD w kampanii
    wyborzcej to by juz dawno pizdnelo ;)

    > A co do narzekania , to nie wiesz , że narzekanie to Polska specjalność ?

    No wlasnie, dlatego trudno ludziom przyjac do wiadomosci, a moze nie moga w to
    uwierzyc, ze - powoli bo powoli - ale poziom zycia jednak rosnie.

    pozdrawiam :) venno


    --
    nowePRYWATNEforumMEZCZYZNI
  • babik 26.09.03, 14:47
    Dokładnie to jest tak , że nigdy nie jest tak źle żeby gorzej byc nie mogło.
    Oczywiście patrząc na wskaźniki makro-ekonomiczne jedziemy do góry :)) Ale z
    drugiej strony gdzie się nie obejrzę tam jest coraz gorzej.
    Średnio wypada oczywiście coraz lepiej , ale indywidualnie nie za bardzo.
    Ja jestem w o tyle szczęśliwej sytuacji , że pracę jeszcze mam ( i kupę długów
    też ) a i jeszcze odrobinę optymizmu :)))))
  • venno 26.09.03, 14:52
    babik napisał:

    > Średnio wypada oczywiście coraz lepiej , ale indywidualnie nie za bardzo.

    Takie sa wlasnie uroki usredniania ;)

    > Ja jestem w o tyle szczęśliwej sytuacji , że pracę jeszcze mam

    No wlasnie, nie rozumiem takich stwierdzen: "prace jeszcze mam"! Sorry,
    babik :) ale niby co masz na mysli: wszystkich kiedys zwolnia? ekstermianacja
    jakas czy co? ;) Przeciez ktos bedzie pracowal, nawet przy 50%
    bezrobociu...Trzeba dzialac po rpostu tak, zeby byc zawsze w tej lepszej
    polowie :) Cyniczne to i bezwzgledne, ale c'est la vie :)
    --
    nowePRYWATNEforumMEZCZYZNI
  • leeshy 26.09.03, 14:51
    Ja ostatnio czuje dyzgust jak widze i slysze glosy broniace gorniczych
    protestow.
    Z wiarygodnych analiz wynika, ze istniejaca bryndza w gornictwie najmniej
    dobrego daje gornikom, a najwieksze zyski ciagna z niej rozmaite ciemne typy
    jak zwiazkowcy, spolkowcy weglowi i zarzadcy kompanijno-weglowi.
    Kiedy nareszcie ludzie w naszym pieknym kraju zrozumieja, ze kazdy z nich ma na
    swoich plecach 3,2 rolnika, 2,1 lewego rencisty, 2 emerytow oraz po 1,6
    gornika, hutnika, stoczniowca i kolejarza? Jak do tej pory tzw. poparcie
    spoleczne dla "slusznych protestow" jest zatrwazajaco wysokie :(
    --
    Skrajnie umiarkowany radykal
  • venno 26.09.03, 14:55
    leeshy napisał:

    > Ja ostatnio czuje dyzgust jak widze i slysze glosy broniace gorniczych
    > protestow.
    > Z wiarygodnych analiz wynika, ze istniejaca bryndza w gornictwie najmniej
    > dobrego daje gornikom, a najwieksze zyski ciagna z niej rozmaite ciemne typy
    > jak zwiazkowcy, spolkowcy weglowi i zarzadcy kompanijno-weglowi.
    > Kiedy nareszcie ludzie w naszym pieknym kraju zrozumieja, ze kazdy z nich ma
    na
    >
    > swoich plecach 3,2 rolnika, 2,1 lewego rencisty, 2 emerytow oraz po 1,6
    > gornika, hutnika, stoczniowca i kolejarza? Jak do tej pory tzw. poparcie
    > spoleczne dla "slusznych protestow" jest zatrwazajaco wysokie :(


    Ano ,taka mentalnosc. ALe gdyby rzad sie nie certolil, tylko rozpedzil
    demonstrantow sila, a prowodyrow powsadzal na dluuuuuugie lata do pierdla to
    ludzie w koncu by to jakos przelkneli. Pokrzyczeliby, pokrzyczeli i w koncu
    przestali. W koncu komuna trwala przy pomocy bardziej krawawych metod ponad 40
    lat, a jakies wieksze niepokoje byly mniej wiecej co 10 lat, wiec nie ma sie
    tak co obawiac tych masowych rozruchow ;)
    --
    nowePRYWATNEforumMEZCZYZNI
  • babik 26.09.03, 15:04
    No widzisz , takie są reguły demokracji. Zawsze się głaszcze po tyłku tych ,
    którzy najgłośniej krzyczą. Niestety powinien liczyć się interes ogółu .
    A tak nic z tym k..wa nie zrobią i będzie się tak pętać to nasze górnictwo
    (między innymi). Brak zdecydowanych działań , bo liczy się wynik wyborczy.
    Ale z drugiej strony AWS wprowadził cztery reformy i niestety chyba tylko
    reforma terytorialna w miarę się udała. O reformie zdrowia i emerytalnej
    wspominać nie będę bo nie ma po co. Jaki koń jest każdy widzi.
    Ale coś chcieli zrobić i zapłacili za to najwyższą cenę . Czy w związku z tym
    myślicie , że jakaś inna partia zaryzykuje ? Szczerze wątpię , stołeczki są
    zbyt cieplutkie.
  • leeshy 26.09.03, 15:22
    babik napisał:

    > No widzisz , takie są reguły demokracji. Zawsze się głaszcze po tyłku tych ,
    > którzy najgłośniej krzyczą. Niestety powinien liczyć się interes ogółu .
    > A tak nic z tym k..wa nie zrobią i będzie się tak pętać to nasze górnictwo
    > (między innymi). Brak zdecydowanych działań , bo liczy się wynik wyborczy.
    > Ale z drugiej strony AWS wprowadził cztery reformy i niestety chyba tylko
    > reforma terytorialna w miarę się udała.

    Znam sprawe z autopsji - niezbyt sie udala.
    Urzedy Wojewodzkie maja wielkie budzety i prawie zadnych zadan, Urzedy
    Marszalkowskie - przeciwnie. Powiaty sa za slabe i zbyt liczne i w sumie nie
    wiadomo po co w swoim obecnym ksztalcie w ogole sa. Wojewodztw tez jest za
    duzo, a tu jeszcze jedno podobno ma powstac. Dajcie spokoj :(

    O reformie zdrowia i emerytalnej
    > wspominać nie będę bo nie ma po co. Jaki koń jest każdy widzi.
    > Ale coś chcieli zrobić i zapłacili za to najwyższą cenę . Czy w związku z tym
    > myślicie , że jakaś inna partia zaryzykuje ? Szczerze wątpię , stołeczki są
    > zbyt cieplutkie.

    Zadna partia nie zaryzykuje. A wszystkie sa zbyt pazerne i egoistyczne, zeby
    zawiazac pakt na rzecz kraju i przez kilka lat ostro reformowac, zawieszajac
    walke polityczna na lepsze czasy.
    --
    Skrajnie umiarkowany radykal
  • babik 26.09.03, 15:47
    No właśnie , pomysły są całkiem niezłe , ale jak przychodzi do wykonania to
    pożal się Boże. Kompromisy kompromisami poganiające i tak w sumie niezły pomysł
    bierze w łeb. I dlatego nie ufam żadnym politykom .

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka