Szarlatan Jerzy Bąk z Wielunia, Mierzyc itp.
Chciałabym przestrzec wszystkich wybierających się do tego "uzdrowiciela".
Byłam tam dzisiaj i dowiedziałam się, że prawie każdy mój organ jest chory.
Pan Bąk używa do "badania" metalowego dipola anteny, która odgina się od 0 do
90 stopni zatrzymując się na jego ramieniu. W zależności od ułożenia tej
antenki zielarz wydaje swoją diagnozę. Niestety prawdą jest, że prawi każda z
osób badanych ma ropę w piersiach, upławy, miażdżyce, chore płuca i oskrzela,
migotanie zastawek serca i nieoczyszczoną macice. Ta ostatnia przypadłość
związana jest z używaniem podpasek lub tamponów, co jego zdaniem zatrzymuje
krew w organizmie. Winno używać się waty, ligniny lub szmaty. Znanym często
problemem u tego Pana, są wrzody żołądka, katar żołądka i owrzodzenia jelit.
Najważniejszym problemem są jednak choroby wątroby.
Leczenie wg zielarza jest następujące:
- zakaz picia kawy do końca życia, a najlepszym wypadku przez kilkadziesiąt lat
- zakaz jedzenia ziemniaków, pszennych produktów, otrębów, czekolady
- absolutny zakaz jedzenia cytrusów, a w zamian witamina C w tabletkach za
jedyne 92 zł - 100 tabletek firmy AMWAY
- nie wolno spożywać także mleka, ponieważ jest ono produkowane z kredy,
zagęszczacza o zapachu mleka i wody, a w zamian sproszkowane mleko kozie
stojące na stole zielarza
- zakaz jedzenia lodów, napojów gazowanych, pizz, zapiekanek itp.
- zakaz jedzenia gęsi i kurczaków kupionych w sklepie
- nakaz jedzenia 2x w tyg. zupy fasolowej, skrzydełek, golonek, nóżek, ryjka i
ogonka świnki
Ale przede wszystkim "leczenie" ma opierać się na ziołach, przepisywanych z
książki Ojca Czesława Klimuszko pt.: "Wróćmy do ziół leczniczych". Bąk podaje
numery ziół swojemu asystentowi, które są numerami stron w tej książce. Trzeba
także zaznaczyć, że zioła te, wybiera za pomocą swojej anteny. Posiadam tę
książkę w swoim domu i sprawdziłam na co się je stosuję. Na początku chcę
zaznaczyć, że jestem kobietą, ale to nie przeszkodziło, aby jedna z mieszanek
była stosowana na przerost gruczołu krokowego, czyli prościej prostatę. Innymi
mieszankami były zioła na : wrzody żołądka, marskość wątroby, brak miesiączki,
plamica, podciśnienie tętnicze i pylica płuc. Pragnę także dodać, że nie
występują u mnie żadne ze znanych objawów tych chorób. Zioła, nie dość, że
wszystkie wymieszane razem, miałam pić 12 razy dziennie co godzinę po 3/4
szklanki.
Do Pana Bąka, poszłam, z powodu bólu kolana, mam cystę pod mięśniem brzuchatym
łydki, ale nie wykrył tego schorzenia. Zapytany o cystę, potwierdził, że mam
cystę w okolicy jajnika.
Przestrzegam wszystkich przed tym zielarzem, ponieważ może on mieszanką ziół
zagrozić państwa zdrowiu, a wszyscy uleczeni to prawdopodobnie efekt placebo.
Pozdrawiam