Chce zrobic krem z nagietka, ale zalezy mi na tym, zeby nie bylo koniecznosci trzymania do w lodowce.
Z tego co sie rozczytalam mozna zrobic krem na dwa rodzaje. Bez dodatku wody. Wtedy skladnikami sa tylko olej, kwiaty, i wosk. Z tego co zrozumialam, krem w takiej postaci nie psuje sie.
Mozna tez zrobic z faza wodna i oleista, ale taki krem trzeba trzymac w lodowce, bo woda sprzyja rozojowi bakterii. Zastanawialam sie czy jak dodam echinacee (mam rozpsuzczona w glicerynie) to posluzy to jako konserwant.
Mam dosc ograniczony asortyment produktow: olej kokosowy, wosk pszczeli, suche kwiaty nagietka, rozne olejki esencjonalne, echinacee w roztworze gliceryny...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.