• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Pietruszka Dodaj do ulubionych

  • 02.08.03, 13:13

    NATKA PIETRUSZKI PEŁNA WITAMIN

    Zawiera cały zestaw biopierwiastków, witamin oraz innych niezbędnych
    człowiekowi substancji. Bogatsze w te cenne składniki są liście (czyli nać)
    pietruszki niż korzeń. Dwie łyżki świeżej natki dziennie zaspokajają nieomal
    wszystkie potrzeby witaminowe naszego organizmu. Liście pietruszki obfitują w
    witaminę C, witaminy B1, B2, PP, E, prowitaminę A (karoten). Zawierają cenne
    sole mineralne, w tym sporo potasu, magnezu, żelaza, trochę krzemu, siarki,
    wapnia i kobaltu, zgromadzonych w układzie łatwo przyswajalnym dla człowieka.
    Natka, tak jak wszystkie inne zieleniny, zawiera mnóstwo kwasu foliowego.
    Nawet niewielki niedobór kwasu foliowego w organizmie może być przyczyną
    złego nastroju, depresji, podatności na stresy. Badania naukowe sugerują, iż
    jednym z czynników sprzyjających otyłości i cellulitisowi (tzw. skórce
    pomarańczowej) jest brak w diecie dostatecznej ilości fosforu pochodzenia
    roślinnego. Pietruszka jest bogatym źródłem tego pierwiastka. Jak wszystkie
    zielone części roślin natka pietruszki obfituje w chlorofil, który posiada
    rewelacyjne właściwości krwiotwórcze, antyseptyczne i odtruwające. Łagodzi
    nieprzyjemny zapach potu i przykrą woń z ust (także po spożyciu czosnku).
    Uważa się, że pietruszka zawiera substancje, w obecności których nie mogą
    rozwijać się komórki rakowe.

    Natka pietruszki powinna być stale spożywana w celach profilaktycznych, gdyż
    zwiększa odporność na choroby. Jeśli jesteś osobą stale zmęczoną i anemiczną,
    raz po raz łapiesz infekcje, zjadaj codziennie przynajmniej pęczek świeżych
    listków pietruszki. Natka zawiera mnóstwo witaminy C, kilkakrotnie więcej niż
    cytryny. W obecności tej witaminy i kwasu foliowego organizm lepiej przyswaja
    związki żelaza. Posypuj posiekanymi listkami pietruszki kanapki, sałatki,
    zupy i co tylko chcesz. Napar sporządzony z kilku gałązek natki zalanych
    wrzącą wodą jest dobrym środkiem wykrztuśnym, wspomagającym oczyszczanie
    oskrzeli w kaszlu i astmie. Gdy zdarzy się nadużyć alkoholu, zgryzienie kilku
    liści pietruszki powinno przywrócić zdolność logicznego rozumowania.

    Pietruszka - korzenie i liście - reguluje procesy trawienia i przyswajania
    pokarmu, wzmaga apetyt, ułatwia przemianę materii. Poprawia krążenie krwi.
    Zalecana jest w dolegliwościach śledziony i wątroby. Spożyta w większych
    ilościach działa wyraźnie moczopędnie, sprzyjając usuwaniu zbędnych płynów z
    organizmu. Jako środek moczopędny korzeń pietruszki polecany jest od dawna na
    kłopoty z nerkami i infekcje pęcherza moczowego. Wykazuje korzystne działanie
    przy zaburzeniach cyklu miesiączkowego. Składniki olejku eterycznego drażnią
    macicę, wzmagając jej ukrwienie, co może działać seksualnie stymulująco.
    Korzeń dodawano niegdyś do maści i eliksirów czarownic w celu wywołania
    erotycznej ekstazy.

    Świeży sok z pietruszki korzystnie wpływa na funkcjonowanie kory nadnerczy i
    tarczycy. Nie wolno spożywać dziennie więcej niż 2-3 łyżki soku z korzeni i
    liści pietruszki, gdyż większa ilość może podrażnić kłębuszki nerkowe. W
    żadnym wypadku nie wolno soku z pietruszki stosować kobietom ciężarnym. Sok z
    pietruszki najlepiej łączy się z sokiem z marchwi oraz selera. Działa
    moczopędnie, oczyszcza organizm z toksyn. Wzmacnia ścianki naczyń
    krwionośnych. Pomaga w leczeniu oczu przy zaćmie i zapaleniu spojówek.
    Podczas kuracji sokiem z pietruszki całkowicie wykluczamy z diety mięso,
    cukier i produkty z białej mąki.

    Okłady z pietruszki zalecane są na miejsca dotknięte stanem zapalnym skóry,
    oparzenia, wszelkiego rodzaju obrzęki i wylewy krwawe po urazach, na pęcherze
    i otarcia spowodowane niewygodnym obuwiem. Pęczek natki myjemy, owijamy w
    kawałek gazy, czystym młotkiem tłuczemy na miazgę i przykładamy na chore
    miejsce – razem z tkaniną, w której tłuczona była natka. Jeśli nie
    dysponujemy liśćmi, można utrzeć na tarce umyty korzeń, owinąć w tkaninę i
    przyłożyć na chore miejsce. Gdy użądli pszczoła, sok z roztartych w palcach
    liści pietruszki, przyłożony po usunięciu żądła, zneutralizuje działanie jadu
    i obrzęk nie wystąpi.

    Pietruszka pobudza gruczołu łzowe do produkcji łez i jest dobrym remedium
    przeciw tzw. zespołowi suchego oka, które to schorzenie objawia się uczuciem
    pieczenia niedostatecznie nawilżonych oczu. Pęczek umytej natki zalewamy
    szklanką wody, gotujemy na bardzo słabym ogniu przez 5 minut. W ostudzonym
    wywarze moczymy kawałki gazy i kładziemy je na zamknięte powieki. Trzymamy
    przynajmniej przez 5-10 minut. Powtarzamy zabieg 2-3 razy dziennie, najlepiej
    przez dłuższy okres. Jeśli zamrozimy resztę odwaru z pietruszki w
    pojemniczkach na kostki lodu, uzyskamy lodowy kompres zastępujący żele
    przeciw opuchliźnie wokół oczu. Kiedy oczy są zmęczone, a powieki opuchnięte,
    warto na chwilę położyć na nich kostki pietruszkowego lodu. Efekt jest
    niemalże natychmiastowy. Lodowy kompres odświeża oczy i dodaje blasku
    spojrzeniu.



    Zaawansowany formularz
    • 03.08.03, 17:57
      zaznaczam, że w naci pietruszki oprócz wymienionych przez Ciebie zalet naci
      pietruszki należy pamiętać, że warzywa korzeniowe gromadzą w naci duże ilości
      azotanów, z moich badań wynika, że ich zawartość w naci pietruszki może
      przekraczać 10000 ppm. Pamiętajmy, co za dużo to niezdrowo. Kilka listków naci
      pietruszki nikomu nie zaszkodziła, ważne aby jednak zachować ostrożność i nie
      przedawkować naci. :) Szczególną ostrożność należy zachować w okresie ciąży i
      karmienia.
      • 03.08.03, 20:32
        Co do szkodliwości azotanów zdania są podzielone:

        groups.google.com/groups?hl=en&lr=&ie=UTF-8&threadm=33538052.504E%40smtp.wanadoo.fr&rnum=4&prev=/groups%3Fq%3Dnitrates%26hl%3Den%26lr%3D%26ie%
        3DUTF-8%26selm%3D33538052.504E%2540smtp.wanadoo.fr%26rnum%3D4

        Ale masz rację, lepiej nie przesadzać z ilością natki, szczególnie zimą i na
        przedwiośniu, czyli pochodzącej z upraw szklarniowych. Z pewnością takie
        gigantyczne ilości azotanów to skutek intensywnego "pędzenia" nawozami
        azotowymi.

        • 03.08.03, 21:43
          puma002 napisała:

          > Co do szkodliwości azotanów zdania są podzielone:
          >
          > groups.google.com/groups?hl=en&lr=&ie=UTF-8&threadm=33538052.504E%40smtp.wanadoo.fr&rnum=4&prev=/groups%3Fq%3Dnitrates%26hl%3Den%26lr%3D%26ie%
          > 3DUTF-8%26selm%3D33538052.504E%2540smtp.wanadoo.fr%26rnum%3D4
          >
          > Ale masz rację, lepiej nie przesadzać z ilością natki, szczególnie zimą i na
          > przedwiośniu, czyli pochodzącej z upraw szklarniowych. Z pewnością takie
          > gigantyczne ilości azotanów to skutek intensywnego "pędzenia" nawozami
          > azotowymi.
          >
          Dziękuję za ciekawy link.
          • 03.08.03, 22:15
            Mnie się nie chciało czytać i tłumaczyć wszystkich 71 postów o azotanach,
            przejrzałam tylko z grubsza. Ale gdybyś kiedyś ambitnie to przeczytał i
            zechciał króciutko streścić co ważniejsze poglądy, to będę bardzo wdzięczna.
            • 14.08.03, 17:28
              sto (albo i więcej) lat temu byłam na konferencji naukowej (sympozjum)
              poświęconej m.in. zanieczyszczeniom środowiska. Konferencja organizowana była
              przez Akademię Rolniczą. Przedstwiona była tam praca dotycza zawartości
              azotanów, azotynów i innych najbadziej popularnych zanieczyszczeń. Badaniu
              poddano liście sałaty pochodzące z upraw umiejscowionych w różnych
              odległościach od ruchliwej szosy i traktowanych dużymi dawkami nawozów. Po
              zebraniu roślin płukano je w wodzie (kranowej, nie destylowanej). Okazało się,
              że kiluminutowe płukanie powoduje wypłukanie soli związków azotu, a także
              obniża się stężenie metali ciężkich (głównie z hodowli przydrogowej). Niestety
              nie pamiętam szczegółów (nie jest to temat moich badań) ale wyniki bardzo mnie
              podbudowały, i od tego czasu liście sałaty (i nie tylko) długo płuczę.
              Pamiętam,że taka obróbka nie wpływała istotnie na własciwości odżywcze roślin.
              Pozdrawiam
    • 14.08.03, 17:40
      nie napisze nic naukowego tylko tyle ze pietruszka jest
      obrzydliwa! O ile korzen potrafie strawic w salatce albo
      w zupie, nac odrzuca mnie clakowiecie, zastanawiam sie co
      wniej takiego jest, czego po prostu nie trawie....a
      szkoda bo tyle zdrowych rzeczy w niej...
      --
      Szable w dlon!
      • 19.10.03, 15:09
        popieram Cie w 100%!!! tez nienawidze pietruszki. nawet odrzuca mnie jej
        zapach. bleee
        krakow pozdrawia:)
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.